Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów vs. Kaczyński

Z ogromną satysfakcją informuję, że otrzymałem dziś pismo z sądu informujące, że na posiedzeniu niejawnym przy uczestnictwie Prezydenta m. st. Warszawy, sąd rejestrowy odrzucił WSZYSTKIE zarzuty, jakie pod naszym adresem (dokładnie pod adresem naszego statutu) wysuwały służby prawne Prezydenta Kaczyńskiego. Jednocześnie, po ponad półrocznej naszej batalii przed sądami przy licznych zarzutach prawnych kierowanych m.in. pod adresem naszego statutu, zmagając się dodatkowo z niekompetencją lub złą wolą pracowników administracji i sądownictwa, odnieśliśmy pełne zwycięstwo, które jednak okupiliśmy wielkim opóźnieniem rozwoju naszego stowarzyszenia. Obecnie rejestracja PSR stała się faktem. Dnia 6 lipca 2005 r. o godz. 14:27:27 zostaliśmy wpisani do Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem 0000237579.

Organizacja racjonalistów została zainicjowana w lipcu 2004 r. Jej idea była tworzona i rozwijana w szeregu spotkań w czasie kolejnych tygodni i miesięcy. Przygotowania zostały ukończone w styczniu 2005 r. Został wówczas ukończony i zatwierdzony ostatecznie statut zawierający nowatorskie rozwiązania jak na organizację pozarządową (które zresztą później były najczęściej kontestowane przez sądy i organy nadzorcze), m.in. jesteśmy pierwszym lub jednym z pierwszych stowarzyszeń implementujących w dużym zakresie w wewnętrznym funkcjonowaniu i dokonywaniu czynności prawne przez stowarzyszenie i jego organy w oparciu o komunikację elektroniczną. W związku z kilkoma szczegółami formalno-organizacyjnymi o których szerzej napiszę wkrótce kilkakrotnie słyszałem, że jesteśmy przypadkiem precedensowym. To było główną przyczyną perturbacji rejestracyjnych, ponieważ odpowiednie osoby wykazywały się nad wyraz ciasnymi umysłami, a które z punktu widzenia prawa krzywdzili nas tylko dlatego, że stanowiliśmy coś innego niż dotychczas.

Pierwszy wniosek formalny o rejestrację PSR został złożony do sądu wrocławskiego 27 stycznia 2005 r. W wyniku żenującej interpretacji prawa stowarzyszeniowego oraz pewnych uchybień sądu (np. co do terminu; zostanie to wszystko opisane wkrótce obszerniej), dnia 20 kwietnia 2005 r. wydano postanowienie odmawiające nam wpisu do KRS. Jestem przekonany, że w odwołaniu sąd wyższej instancji uchyliłby to postanowienie, gdyż pani referendarz, odmawiając nam wpisu postanowiła wydać orzeczenie sprzeczne z linią orzeczniczą sądu apelacyjnego (o czym pisaliśmy w swoich pismach, ale nawet nie próbowano z tym polemizować). Założyciele doszli do wniosku, że ze względów taktycznych należy zrezygnować z drogi apelacyjnej, gdyż spodziewaliśmy się, że składając wniosek w innym sądzie – warszawskim (co nastąpiło 26 kwietnia 2005 r.), nie spotkamy się z tego rodzaju problemami i procedura rejestracji przebiegnie gładko.

Okazało się to dużym błędem, gdyż tutaj doszedł nowy czynnik zatorowy – Miłościwie Panujący na Stolicy Prezydent Kaczyński, którego służby prawne postanowiły włączyć się do boju (we Wrocławiu organ nadzoru odpuścił sobie). Przedstawiciel Prezydenta Kaczyńskiego poprosił o włączenie go do postępowania rejestrowego PSR. Jednocześnie sformułowano liczne zarzuty prawne pod adresem naszego statutu, które w dużej mierze swą absurdalnością daleko przerosły to co wyszło z wrocławskiego sądu (to również zostanie opisane szczegółowo, zwłaszcza, aby wesprzeć innych naszymi problemami), np. jeden z „kwiatków”: zażądano od nas wprowadzenia dwuinstancyjnego sądownictwa koleżeńskiego wewnątrz organizacji społecznej takiego jakie funkcjonuje w sądach państwowych (sic!). Wszystko to nie trudno było zdiagnozować: bezpardonowa próba pogwałcenia samorządności stowarzyszenia przez organ nadzoru obliczona na totalną ignorancję prawną zakładających PSR. Ponieważ początkowo sąd przychylił się do wszystkich żądań Prezydenta, byliśmy niemal pewni, że tym razem również otrzymamy odmowę wpisu, lecz tutaj już przygotowywaliśmy się na procedurę odwoławczą. Nie można ciągle ustępować w imię taktyki. Jednocześnie sąd otrzymał ode mnie ok. 30 stron szczegółowego uzasadnienia prawnego dotyczącego zarzutów Prezydenta, a ostatnie nasze pismo kończyło się słowami:

„Liczymy na to, że sąd podzieli taki kierunek interpretacji, która uwzględnia aksjologię stojącą za kulisami (czyt. za literą) polskiego prawa stowarzyszeniowego, które zostało uchwalone w przekonaniu o potrzebie jak najszerszego uwzględnienia doniosłości wolności zrzeszania się i nieingerencji w to władz administracyjnych, nieingerencji, która jest ograniczona zasadniczo porządkowym charakterem wymogów rejestracji stowarzyszeń, co potwierdził TK o orzeczeniu z dnia 12 lutego 1991 r. Próby nieuzasadnionej ingerencji w wolność zrzeszania się mają w Polsce długoletnią i ponurą tradycję z okresu PRL. Ostatnie posunięcia Prezydenta m.st. Warszawy w zakresie praw i wolności obywatelskich a także kuriozalne wręcz tegoż poglądy na politykę karną dowodzą, że należy być szczególnie wyczulonym na próby ograniczania praw i wolności obywatelskich, stąd też jesteśmy zdeterminowani, aby naszych praw w zakresie samorządności stowarzyszenia bronić w procedurach, które gwarantuje nam polskie prawo.”

Spowodowało to poważną zmianę stanowiska sądu i na posiedzeniu niejawnym w którym komitet założycielski (M. Gawlik-Agnosiewicz, W. Skorupski, K. Stankiewicz) nie miał przyjemności uczestniczyć (lecz jak stwierdza pismo: „przy uczestnictwie Prezydenta m. st. Warszawy”), sąd odrzucił wszystkie zarzuty pod naszym adresem i postanowił wpisać nas do KRS. Wreszcie! Dziękuję pani referendarz za elastyczność, otwartość i obiektywizm jakim się wykazała.

Nie wiem wprawdzie czy to koniec problemów, ponieważ być może osoby od Prezydenta nie złożą broni i złożą odwołanie (rozstrzygnie się to w najbliższym czasie), jednak faktem jest, że jesteśmy już wpisani do KRS, a apelacja na wpis do KRS (dokładnie: skarga na orzeczenie referendarza) nie powoduje jego wykreślenia na czas rozpatrywania odwołania. Możemy już formalnie działać! A na wszelkie niespodzianki ze strony organu nadzoru jesteśmy dobrze przygotowani merytorycznie, a nasze ewentualne zmagania z próbami formalistycznego nękania stowarzyszenia przywitane zostaną z zainteresowaniem, ponieważ nabytym w związku z tym doświadczeniem będziemy się szczegółowo dzielić z czytelnikami, służąc z pewnością pomocną dłonią innym „niepoprawnym ideologicznie” organizacjom pozarządowym.

Moi drodzy, zachęcam do wstępowania do PSR, w najbliższych miesiącach rozwiniemy skrzydła realizując sukcesywnie nasze cele statutowe, jednocząc polskich racjonalistów i wzmacniając idee bliskie nam.

Mamy dużo planów i projektów, które wreszcie możemy zacząć realizować. W najbliższych tygodniach przygotujemy się, by od jesieni zaistnieć realnie…

Aktualnie podstawą wejścia do nas, jest wypełnienie deklaracji zainteresowania…

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor Naczelny Portalu racjonalista.pl, pomysłodawca i założyciel Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów

Od redakcji: Gratulujemy zwycięstwa i z przyjemnością będziemy przyglądać się poczynaniom nowego Stowarzyszenia

4 komentarzy do:Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów vs. Kaczyński

  • M.

    [Re: Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów vs. Kaczyński]

    Nie rozumiem sensu szerokiego opisywania trudności rejestracyjnych jakiegoś stowarzyszenia, o którego założeniach, celach w ogóle się nie wspomina.

  • michpirog@interia.pl

    [Re: Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów vs. Kaczyński]

    tylko-tyle-szczzere gartulacje i życze…. wytrwałości w pracy i realizacji statutowej działalności choc zgadzam sie tu ez z opinią „przez M” POZDRAWIAM

  • michpirog@interia.pl

    [Re: Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów vs. Kaczyński]

    rzeczywiscie Panie mariuszu i Szanowna Redakcjo- do licha konkrety! opiszcie statust i cele stowarzyszenia ( bo na str wwww.racjonalista.pl tego chyba nie ma…) a nie tyle tylko o trudnościach z rejestracja…

  • Ravic

    [Re: Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów vs. Kaczyński]

    Ravic

    gratuluje i zaluje, ze mialem w tym fakcie niewielki udzial, obiecuje poprawe jak tylko wroce w objecia milosciwie panujacego nam Absurdu… pozdrawiam wszytskich Znajomych.. jakkolwiek to dziwnie nie brzmi, probuje wlasnie nie zlapac zimowej depresji, za oknem mam 17oC, ciagle pada i jest szaro, a w nocy bywa +5oC…

    tesknie za 1 dniowym upalem

    Ravic




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa