Mamo

Wrocław 26.05.2005

Kochana Mamo,

Może nie powinienem pisać tego dziś – Dzień Matki – ale „źle mi się żyje w kłamstwie” jak kiedyś napisano…

Mamo: bardzo Cię i całą Rodzinę KOCHAM i mam nadzieję, że ten list niczego nie zmieni ze strony Twoich uczuć do mnie…. Może – a moim zdaniem na pewno – łatwiej go odczytasz, zrozumiesz i uszanujesz będąc poza domem…

Jest mi bardzo ciężko, ale jak do tej pory nie miałem odwagi tego powiedzieć… Nie jest mi lekko w życiu, ale radzę sobie! I cały czas o tym Pamiętaj – bardzo Cię o to proszę.

Mamo: pogodziłem się sam ze sobą 12 lat temu. Wcześniej było mi ciężko. Nie akceptowałem siebie, swoich uczuć i przemyśleń związanych z życiem. Wiem, że ten list to będzie dla Ciebie szokująca wiadomość… Wiem, że będzie Ci ciężko… To społeczeństwo, sytuacje, konwenanse i rodzina są jakie są… Już dawno się z tym pogodziłem – nie mam po prostu innego wyjścia – żyję tu i teraz… Jak każdy z nas… Mam nadzieję, że zrozumiesz szczerość intencji tego listu…

Mamo: kocham i mam do tego prawo – jak każdy człowiek na tym Świecie. Nie musi to być akceptowane przez wszystkich: ale mam prawo do własnych uczuć: czy to się komuś podoba czy też nie. Mam prawo być szanowany – bo jestem człowiekiem! I mam wrażenie, że jestem… Czego każdemu szczerze życzę…

Miałem Ci to powiedzieć zaraz po obronie pracy magisterskiej, ale były wtedy ważniejsze sprawy niż ja – Marta… Teraz jestem przy końcu doktoratu – uważam, że czas najwyższy myśleć i mówić realnie o przyszłości….

Kocham i jestem kochany! Czy to nie jest cudowne! Od 10 lat jestem w szczęśliwym związku i – jak każdy związek – mieliśmy wzloty i upadki. Takie życie… Ale – pamiętaj – jestem szczęśliwy i dobrze mi z tym. Czego szczerze każdemu życzę…

Mamo: teraz będzie brutalnie i ostro: jestem homoseksualistą / pedałem / gejem / ciotą. Mniejsza o terminologię… Kocham faceta i dobrze mi z tym! Od 10 lat jesteśmy razem. Aga to nasza przyjaciółka i przepraszam, że mogłaś mieć wrażenie, że to coś więcej niż przyjaźń… Generalnie – ludzie w Polsce nie akceptują homoseksualizmu: wrażenie jest takie, że pedał biega w sukience, jest zniewieściały… To, że potrafię gotować, prać i sprzątać ma znaczyć że jestem kobietą??? Moim zdaniem – NIE: jestem samodzielny – między innymi dzięki Tobie. I to nie jest zarzut lecz podziękowanie. Za trud wychowania i troskę wszelaką… Teraz jestem prawie trzydziestolatkiem – wiem czego chcę w życiu i co jest dla mnie ważne: kochać i być kochanym.

Nie mówiłem o tym nigdy w domu – nasze życie jest dość skomplikowane: Marta i Tato + Maciek – homofob… Z nim będzie najciężej, ponieważ nigdy nie zaakceptuje mojej orientacji seksualnej…. Z czasem: powiem o tym Marcie – myślę, że pomimo choroby zrozumie. Nie wiem co powiedzieć Ojcu: badania genealogiczne i choroba: ja dzieci mieć nie będę – nie chcę, bo już i tak jestem „dziwolągiem”, a dwa „dziwolągi” z dzieckiem to już przesada!

Mamo: ja akceptowałem siebie lat naście – nie oczekuję natychmiastowego zrozumienia: proszę o wyrozumiałość i miłość matczyną. Nic ponad to.

Pozdrawiam serdecznie.
Twój syn Wojciech wraz ze swoim partnerem – też Wojciechem.

P.S. pomyśl, że nie tracisz Syna, ale zyskujesz kolejnego.
P.S.2. znajomi (Lena i Bartek; Ola i Krzyś i sporo innych) wiedzą o mnie i nic to nie zmieniło w naszych kontaktach. Mam nadzieję że i z Tobą nic to nie zmieni…

Reakcja właściwie była jedna: SMS od Mamy: „Synku KOCHAM CIĘ”

Weekend był spokojny: nie było żadnej rozmowy na wiadomy temat
Gadek było sporo, ale pierwszy raz w życiu nie usłyszałem: Kiedy się ożenisz?

Nie chce nikogo namawiać do outingu. Zawsze każdy musi przemyśleć sprawę sam. I samodzielnie zdecydować co, komu i kiedy powiedzieć…

40 komentarzy do:Mamo

  • thomas

    [Re: Mamo]

    ja sie tez nie boje

  • Erico

    [Re: Mamo]

    ja też zacząłem od mamy. Mamie łatwiej powiedziec, napisac. I przyznam sie, ze kiedys tez taki list napisalem. Powodzenia!

  • madeino

    [Re: Mamo]

    a ja zacząłem od siostry i na razie na niej stanęło. powiedziała, żebym poczekał z mówieniem wszystkiego mamie… ale sama rozmowa na wiadomy temat była długa i… wspaniała. właściwie nie była to rozmowa „techniczna” (dlaczego?, jak?, po co?, kiedy?, gdzie? itd.etc.) a rozmowa o wartosciach, o wartosciach w ogole, o wartosciach uniwersalnych, o potrzebie posiadania wartosci… Poczułem sie zaakceptowany;] bo warotosci istniejace w kregu kultury europejskiej wcale nas nie degraduja!!! uwierzmy w to!!! wartosci sa z nami!!! wiem ze mowiac w ten sposob zaczac bym mogl zupelnie bezsensowna dyskusje z przeciwnikami homoseksualizmu, ktorzy przeciwstawialiby z pewnoscia swoje wartosci, ujęte w taki czy inny – dogmatyczny czy tez nie sposob. nie ma sensu rozpoczynac tej klotni, ale warto naprawde uswiadomic sobie ze wolno nam powolac sie na „cywilizacje milosci”, ze tak na prawde wartosci jakie powinnismy wyznawac, te podstawowe, sa wspolne dla wszystkich ludzi.

    Ja wyslalem do siostry smsa, a w tym momencie siedziala w tym samym pokoju… powiedziala: „czy do tego sie sprowadzaja wszystkie twoje problemy? to nie jest zaden problem

    przepraszam ze w miejscu o tematyce dotyczacej tematyki coming out zaczalem dyskusje o wartosciach… byc moze nie powinienem…
    wiem rowniez ze moje podejscie do wartosci w tym co wyzej napisalem moze wydac sie jednoznaczne, jednostronne i stosunkowo plytkie… wiem doskonale ze spoleczenstwo ma rozne wzory moralnosci, a wynika to wlasnie z roznych zrodel wartosci, roznego stopnia ich oceny jesli chodzi o waznosc, uzytecznosc etc. Moralność to bardzo delikatna sprawa i nie mozna uznac jakiegos wzoru moralnego za gruntownie zly.

  • Zbyszek

    [Re: Mamo]

    Ja zacząłem od siostry, potem siostra powiedziała drugiej siostrze, a potem poinformowałem brata, trwało to około 2 lat, teraz zostali rodzice i jakoś narazie sprawa stoi. Narazie jest spoko, tylko rodzice trochę się wypytują, szczególnie jak wychodze do mojego kochanego faceta, tata myśłi że mam jakąs panę , ale mama się chyba już domyśla. Pozdrawiam

  • spectator

    [Re do Madeino]

    1. „wartosci istniejace w kregu kultury europejskiej wcale nas nie degradują (..)wolno nam powolać sie na cywilizacje milosci”
    Zależy jaką kulturę masz na myśli. Moze tą od Rousseau, liberałów i „buta w butonierce”. Warto jednak usiadomic sobie, że z katedrą w Chartres, Dantem czy Beethovenem nie ma ona wiele wspólnego. Inny Duch, inne owoce.
    Cywilizacja miłości to termin mglisty (nie nalezy raczej do terminologicznej tradycji chrześcijaństwa); przypominam sobie Owsiaka, który propagując swobodę seksualną powoływał się na augustyńskie: „kochaj i rób chcesz”. Grube nadużycie.

    2. „spoleczenstwo ma rożne wzory moralnosci (…) to bardzo delikatna sprawa i nie mozna uznac jakiegos wzoru moralnego za gruntownie zly.”
    Dziwne rozumowanie i w zasadzie każdy – powołując sie na „rozmaitość” systemów wartości mógłby bronić każdej dowolnej aksjologii – choćby najbardziej absurdalnej i złowrogiej.

  • [Re: Mamo]

    no cóż: przed obroną Mama pokazała list Ojcu: nadal bardzo poprawne stosunki z Rodzicami :-)

    Ostatni weekend: Brat-homofob zaprosił mnie na świadka ślubu…

    zaprosiłem Jego i Jego Narzeczoną na rozmowę…
    Bratu opadła szczęka…
    Zwłaszcza po „info”, że Rodzice wiedzą…

    Przeprosił mnie za wszystkie homofobskie teksty…

    świadkiem na Źlubie nadal jestem… :-)

  • Sim

    [Re: Mamo]

    jeszcze raz gratuluje ci wojtku i rzycze innym rownie udanego comingu :)

  • Sim

    [Re: Mamo]

    lol oczywiscie zycze :( *bije sie po glowie*

  • Joplin

    [Re: Mamo]

    Wyznanie rodzicom, że jest się homoseksualistą jest trudne. jeszcze gorzej gdy rodzice stają się anty tolerancyjnymi pchłami, które w pełni czny chcą ludziom albo życie zepsuć, albo powiedzieć pozegnalne: papa.

  • Pe De

    [Re: Mamo]

    Każdy musi kiedyś o tym powiedzieć światu
    najbliższym, rodzinie, kumplą i sąsiadom ale to nie jest takie łatwe każdy wie czega masię obawiać. odrzucenia agresji słownej i fizycznej. Wczoraj zrobiłem eksperyment
    wczasie picia piwa (na jednym się nie skończyło) powiedziałem żę jestam GAY-em
    oczywiście śmiech i poczwała za moje poczucie humoru widocznie gdy bym był w sukience to sprawa wyglądała by inaczej takie są o nas stereotypy

  • Pe De

    [Re: Mamo]

    Autorowi listu życzę samych sukcesuw w życiu (A NIE JEST ŁATWO W SPOŁECZEŃSTWIE
    CHODOWANYM NA PAPIESKICH ENCYKLIKACH) z szacunkiem Przemek D.

  • mietek

    [Re: Mamo]

    nie lubie pedałów ale gratulacje.Życze wam wszystkiego dobrego i dużo swoich dzieci.

  • Ilonka

    [Re: Mamo]

    aż się popłakałam

  • Crash

    [Re: Mamo]

    hmm… wydaje mi się, że ten list to nie najlepszy pomysł. Moim zdaniem, nadal powinieneś trzymać to w tajemnicy i nie zadawać ciosu matce. Co z Ciebie za człowiek! sam chcesz być Kochany, ale jak się odwdzięczyłeś matce! żadna matka, nie chce mieć syna pedała. Dochodzą do Niej mysli, że przez całe życie wychodowała Geja. To okrutne. Więc list odpada. Moim zdaniem, powinieneś żyć samotnie, bez chłopaka (tak nie grzeszysz), a szczęście można odnaleźć w innych sytuacjach i jakbyś był normlany, to dałbyś rade zapełnić to zboczenie innymi przyjemnościami jakie oferuje ten świat. NIe potrzebie raniłeś matke. Ona umrze ze świadomością, że nie będzie normalną babcią. Skaleczyłeś wszystko co Ona ciężką pracą budowała przez tyle lat.

  • Tomek

    [Re]

    Bardzo trudno jest o tym pisać ale mam wrażenie, że jeszcze trudniej jest napisać taki list… ponieważ, nie mógłbym patrzeć mamie prosto w oczy, widzieć i czuć jej emocji! U mnie jest, było i będzie bardzo „nieswojo” ponieważ mama nigdy mnie takiego jakim jestem nie zaakceptuje…szkoda bo to boli i jest przerażające! Mieszkam z moim mężczyzną od dwóch lat; codzienne troski, ciężka praca i od czasu do czasu uśmiech na twarzy. Ale przecież takie jest życie. Wcześniej myślałem, że przyniesie mi same radości ale ten cukierek w pstrym opakowaniu okazał się cykutą, którą z własnej woli jednym chałstem wypiłem…chyba tak na prawde tracąc rodzinę. Nie żałuje tego bo bardzo kocham i zrobie wszystko by na prądach tej muzy zapukać do nieba bram!

  • [Re: Mamo]

    Tomek:
    nigdy nie mów „nigdy” :-)

    Sam byłem przeciwnikiem „skominkowania się”, ale ileż można tak żyć???????

    Matka ni Ojciec nie rozmawiają ze mną na „te” tematy… To nie jest ich świat… Kochają mnie jednak nadal, ciężko im się z tym oswoić, ale nie oczekiwałem cudu…

    Większe zainteresowanie naszym życiem wykazuje brat (chyba mogę napisać „były homofob” :-) ) i jego żona :-)

    Jeszcze nie nastąpiło „łączenie rodzin” (tym bardziej, że mój facet jest lekko przerażony :-) ), ale może next week/month/year ;-)
    kto wie :-)

  • Tomek

    [Re: Mamo]

    Cześć Wojtek! Ja po prostu chciałbym, żeby było dobrze. Nie chce się czuć zmęczony tym wszystkim!
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

  • Tomek

    [Re: Mamo]

    Napisz coś jeszcze bo miło z kimś porozmawiać, przez tak nie wdzięczną machinę jak komp! :-)

  • Arek

    [Troche wam zazdroszcze...]

    Bo o mnie widzą zwykli koledzy, przyjaciele, klasa, rówieśnicy i jestem zawsze tym, na kogo mogą liczyć. Odwiedzją mnie w domu. Często robie za „szefa” –> przewodniczący klasy, szkoły… To zwyle mi każą się zająć jakąs więkrzą grupką.. poprowadzić ją… Miałem nieraz chęć powiedzieć o tym mamie… Ale keidy już myślałem że to jest odpowiedni moment, to zawsze leciał tekst że pedały coś tam coś tam… :/ Wczoraj bzo podobnie… I do tego dowiedziałem się ze jestem nienormalny, głupi, dziwny itd (własnie od mamy) bo popieram gejów! Obrażona nawrzeszczała na mnie i wyszła z pokoju… może lepszym momentem do powiedzenia tego będzie czas, kiedy nie bede na jej utrzymaniu? Chyba tak.. A póki co to mam 17 lat… jeszcze mam czas…

  • Marcin

    [Re: Mamo]

    Mam 28 lat, no prawie 29.
    Dziś powiedziałym o sobie mojej najlepszej koleżance. Było mi bardzo ciężko i gdyby nie z „zrządzenie losu” pewnie dalej nie miałbym odwagi. Postanowiłem, że co jakiś czas będę informował o tym moich znajomych – żeby już nie pytali mnie o kobitki :)
    Kiedy powiem najbliższym, nie wiem. I w ogóle czy powiem. Ale to, że zrzuciłem ten „ciężar” bardzo wiele mi dało. Co będzie dalej chyba czas pokaże. Mam problem jednak z samoakceptacją…

  • Twoje imię Ojciec

    [Re: Mamo]

    Jeden z moich synów też nam powiedział, że jest gejem. Nadal go kochamy, bo czy można przestać kochać własne dziecko? Ale nie popieram tej skłonności „homików” do swego rodzaju ekshibicjonizmu polegającego na informowaniu otoczenia o waszym homoseksualiźmie, także w formie marszu równości. Jesteście przede wszystkim ludźmi. Sprawy seksu to tylko mały ułamek ludzkiej aktywności (z wiekiem coraz mniejszy :) , niech zostaje to waszą prywatną sprawą. Mnie też kiedyś pytano o dziewczyny, ale ja przyjąłem zasadę, że każda dziewczyna, jak była w moim życiu, może liczyć na pełną dyskrecję, nawet po latach. Niektórzy koledzy opowiadali przy piwie różne pikantne szczegóły, pewnie niektóre zmyślone (krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje), a ja nigdy. Myślę, że tak trzeba. Spójrzcie na seks z punktu widzenia Marsjanina, może nawet wydać się śmieszny (satyryk Marcin Wolski napisał kiedyś „podaj mackę”). Jeżeli rodzicom trudno się z tym pogodzić, nie pchajcie się z przedstawianiem im na siłę swojego partnera. Czy na pewno o wszystkim chcecie powiadamiać otoczenie, czy ogłaszacie np. o masturbacji? Moim zdaniem we współczesnym świecie jest za dużo ekshibicjonizmu, nieodpowiedzialnego chlapania jęzorem, a za mało dobrej dyskrecji, zaufania, tego, co cechuje człowieka odpowiedzialnego. Nie jest ważne, jaki seks lubicie, bo to wam szybko spowszednieje. Ważne, że jesteście ludźmi, starajcie się być dobrymi, odpowiedzialnymi ludźmi.

  • mariusz

    [Re: Mamo]

    ja tez powiedzialem siostrze mam 19 lat wiec jeszcze poczekam i dziesiec razy to przemysle zanim powiem rodzicom:-) PS siostra przeszła z tym do porzadku dziennego i juz sie niepyta czemu nie mam dziewczyny nareszcie:-) tylko sie pyta czemu nie mam chlopaka:-(

  • Jarek

    [Re: Mamo]

    Geje nie wejdą do bram nieba.

  • Siyah

    [Re: Mamo]

    rodzice wiedzą, siostra wie, przyjaciele wiedzą, znajomi wiedzą… ktop nie wie? chyba tylko wykładowcy. i część daldzej rodziny.
    zmiany stosunków rodzinnych dwie: nie pytaja czy ten ktośtam to mój facet i czy planuje dzieci. cała reszta jest dokładnie taka sama. wspaniała jak zawsze ^.^
    podpisano: szczęśliwa lesbijka

  • Adam

    [Re: Mamo]

    Ja powiedzialem swojemu bratu. Bardzo go kocham i chcialem zeby wiedzial, ze od 7 lat zyje z chlopakiem. Brat (mlodszy ode mnie) przyjal to z nadzwyczajnym spokojem. Jestem pewien, ze domyslal sie od dawna. Teraz on mi opowiada o swojej dziewczynie a ja jemu o swoim chlopaku.

  • szymon

    [Re: Mamo]

    A ja powiedziałem mojemu przyjacielowi, który notabene był homofobem… rozmawialiśmy na „te” tematy kilka godzin… był w wielkim szoku [a ja stresie]… W pewnym momencie – po jego dłuższej ciszy – powiedział: „Własnie sobie przypominam co mówiłem przy Tobie na osoby homoseksualne i jest mi głupio”… Od czasu tego comming-outu więź między nami bardzo sie umocniła, a on sie bardzo zmienił na lepsze… hehe – rzekłbym, że „nawrócił” się jak Szaweł ;) Mojemu kuzynowi tez było trudno powiedzieć… jakoś mi to przeszło przez gardło… wie o tym, że jestem gejem, ale jakoś nie dopuszcza tego do myśli i pyta sie nie raz o dziewczyny… Z resztą osób było nawet łatwo i wszyscy przyjeli to okay… P.S. Kuzynka, gdy jej powiedziałem, odpowiedziała mi: „Najważniejsze, żebyś był szczęśliwy i żył ze soba w zgodzie. Nie słuchaj co mówią inni” – Pamiętam jej słowa do dziś…Pozdro dla czytelników i dla osób które wiedzą, ze jestem gejem :] btw co do rodziców, bo odbiegłem od tematu, chciałbym im powiedzieć, szczególnie mamie, ale jeszcze nie pora… a ten list^… dobry pomysł, ale ja wolałbym prosto w oczy…

  • darek

    [Re: Mamo]

    ja jestem pod wrazeniem. zarowno listu, jak i komentarzy. ja nie powiem pewno predko moim rodzicom, o ile w ogole. bardzo zaluje, ale to kwestia ukladow, jakie sie z nimi zawarlo przez te lata. nie sadze by sie domyslili, choc zdaje mi sie,ze moi bracia cos podejrzewaja, a raczej, ze mieli okazje mnie nakryc ( internet jednak nie daje zupelnej anonimowowsci). mysle, ze sie nie zajakna nigdy na te temat. w naszym spoleczenstwie dla mnie jest to trudne do zaakceptowania, a coz dopiero liczyc na starszych.
    taa- zyje z tym od jakiegos czasu (moze od 2-3 lat, obecnie mam 28), moze latwiej mi teraz, bo mieszkam zagranica. ale mam opory wciaz i zgadzam sie tu ze sformulowana opinia,ze sex nei jest najwazniejszy, tyle tylko, ze tu milosc jest najwieksza stawka.
    pozdrawiam
    doolu

  • Arek

    [Re: Mamo]

    Cóż rzecz… Dziękuje autorowi tego listu, bo powiem szczerze, wzorozwałem sie na nim, pisząc list do siostry.

    Wszyscy kumple, klasa, przyjaciele, koledzi i kolezanki juz wiedzą i było bez oporów :] Tylko jeden homofob był. Najpierw był w szoku, a teraz sie pilnuje i zawsze jak powie, że „pedały coś tam” to leci do mnie i przeprasza :) aż śmiesznie to wygląda :P

    A teraz sie szykuje zeby uświadomić rodzców :D

    A może jednak lepiej poczekać jeszcze półtora roku do osiemnastki? :)

  • RYBA

    [!!!!!!!!!!]

    Moja wypowiedz nie będzie komentarzem lecz „opowiedzią” na zjawisko osób innej orietacji!!!!…….
    Powiem wam jedno- już powas, myślicie że was jest wielu ukrytych(hahahaha) takich jak ja sa miliony. Jak będzie trzeba to my wystąpimy i będzie my organizować swoje „parady” Wszyscy my hh(dla nie kumatych hip-hop) możemy was rozgniesć jak muchy :)

    Żegnam i do zobaczenia na „dyskujach”

  • lothriel

    [Re: Mamo]

    Bardzo szczery list, chciałbym żeby moja mama też tak zareagowała, ale boje się i to bardzo. Narazie się wykręcam itp. Przynajmniej mam swoją połówkę i to daje mi siły! ;-) co do wypowiedzi RYBY, to jesteś żałosny tylko tyle, a może aż tyle ci powiem,

  • Katoliczka :)

    [kościół]

    Ktoś tu napisał że nasze społęczeństwo jest tak nietolerancyjne bo się nasłuchało encyklik papieskich itp. Nieprawda! Kościół to nie tylko Radio Maryja ale także masa młodzież, która jest tolerancyjna i nie odcina się od ludzi i nie wyzywa ich od „zboczeńców”. Pamiętajcie o tym, że nie wszyscy chrześcijanie (wierzący a nie deklarujący wiarę) są przeciwko wam.

  • madzia 17

    [Re: Mamo]

    zaraz przeczytam ten list i mam nadzieje ze go zrozumiem a nastepnie sie znow wypowiem :)

  • pino

    [Re: Mamo]

    A ja nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam z tym, ze jestem homo…to boli i noszenie tegowsobie strasznie obciąża psych. a z drugiej strony czy będemiałtylesił by po ujawnieniu znieść to wszystko?nie wiem…mam 25 lat i też zaczynajasię pojawiać teksty typu:masz kogoś, kiedy się żenisz etc. a ja już dziś wiem że tak nie będzie…. i nie wiem co będzie…:(

  • Artur

    [Re: Mamo]

    ja na razie męczę się sam…nie wiem jak i nie wiem komu powiedzieć.Od kiedy dociera do mnie kim jestem czuję się tragicznie… Jestem smutny i obrażony na cały świat i boję się, że przez to straciłem już przyjaciół, którym mógłbym o sobie powiedzieć, o rodzinie nie ma mowy nie darowałbym sobie gdyby musieli żyć ze świadomością, że wychowali geja…

  • ech,

    [Re: Mamo]

    jestem strasznie z ciebie dumna:>

  • Mariusz

    [Re: Mamo]

    No niestety, moja Matka, jak sie dowiedziala, to przez miesiac nie kapala sie w wannie, bo sie bala, ze sie jakims syfem ode mnie zarazi… Finalnie nie mam juz dzisiaj wanny w domu, tylko prysznic… Cieszcie sie, ze macie tolerancyjnych i wyrozumialych rodzicow.

  • Aleksandra

    [Re: Mamo]

    Wojtku! Piękny list. Cieszę się, że Mama przyjęła to w taki sposób.

    Marzy mi się sytuacja, kiedy będziecie mogli na ulicy trzymać się za ręce i nie będziecie narażeni na wyzwiska, kiedy będziecie mogli zawierać związki. Dla mnie obecna sytuacja jest po prostu chora. Ludzie są ze sobą od kilkunastu lat, a w świetle prawa są obcy…

  • bartek

    [Re: Mamo]

    ja powiedziałęm bratu nic to nie zmieniło bo on nadal uwarza mnie za kogoś gorszego od siebie trudno choć tak naprawde jest odwrotnie:P

  • nieistotne

    [w jakim wieku?]

    w jakim wieku można stwierdzić, iż jest się homoseksualistą?

  • Michał

    [Re: Mamo]

    ktoś wcześniej napisał że każdy kiedyś musi o tym powiedzieć światu – ja uważam że nie. nigdy nikomu nie powiedziałem i nigdy nikt mnie o to nie spytał… żyję w związku z chłopakiem już dosyć długo i on też sie nie ujawnia… potrafimy to ukryć… Może ktoś się domyśla ale wydaje mi się że nie ma odwagi zapytać… Ja żeby to ukryć poprostu zachowuje się jak hetero… i to działa :)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa