Polski coming – out

Drodzy,

Pozwolę sobie jeszcze na ciut wynurzeń spod fotela o Wielkim Zwycięstwie, jakim były Dni Równości z paradą na pierwszym planie. Nie ukrywam, że po tygodniu obaw, zastanawiania się, nawet strachu (straszku?) – ciarek na plecach, zawładnęło mną zadowolenie, spełnienie, wielka satysfakcja, oszołomienie, szczęście. 11 czerwca 2005 na pewno będzie stanowił ważną datę w moim życiorysie. Doświadczenie pokoleniowe? Być może. Na pewno pierwsze tego typu przeżycie dla wielu gejów i lesbijek, ich rodzin i przyjaciół w Polsce.

Na paradę przyszło bardzo wiele osób, które w innych okolicznościach najprawdopodobniej nie chciałyby wziąć udziału w tego typu wydarzeniu. Osób homoseksualnych nie pojawiających się w klubach, nie podpisujących listów poparcia czy protestacyjnych, nie interesujących się działaniem rozmaitych organizacji. Dla niektórych z Was sobotnia parada stanowiła społeczny coming out. Licznie przybyli także ci, którzy, heteroseksualni, nawet nie mający wśród przyjaciół homoseksualistów, chcieli zamanifestować poparcie dla różnorodności, akceptacji i – wreszcie – wolności zgromadzeń. Należą się im specjalne podziękowania – za obecność, ciepłe słowa, wsparcie. Byli wśród nas bardzo liczni przedstawiciele świata mediów, kultury, polityki. Niektórzy pchali się do kamer i fleszy, inni śpiewali z nami, wmieszani w tłum. Ale jeszcze bardziej ucieszyła mnie znaczna reprezentacja osób starszych, osób z dziećmi. Byli przypadkowi przechodnie dołączający się do pochodu, przychodnie przyjacielsko machający i skandujący z nami, gapie w oknach i na balkonach.

Naszym oponentom media zapewniły niezłą obecność na antenie, nieproporcjonalną do ich liczebności na ulicy. Jak w TVN24 podkreślił Sławek Sierakowski, mówienie o jakiejkolwiek symetrii pomiędzy paradą a jej oponentami nie ma sensu i jest błędne. Wszechpolaków, młodych prawicowców, miłośników odzieży sportowej, pseudokibiców czy kimkolwiek byli – nie wiem, nie przedstawili się, było znacznie, znacznie mniej niż nas. Prezydent Kaczyński piał o rzekomej wulgarności manifestacji homoseksualistów, ale to jego zwolennicy skandowali hasła obraźliwe, wulgarne, padały też takie sformułowania jak „śmierć!” czy „do gazu!”. Nie wspomnę już może o błędach ortograficznych na wszechpolskich transparentach. Jajka i pomidory dokupywali na bieżąco, niestety w ruch poszły też butelki i kamienie. Było to jednak – z perspektywy całej parady – wydarzenie marginalne, choć chętnie podchwycone przez media jako element spektaklu dla żądającego rozrywki przeciętnego telewidza. Gdy działo się coś złego, policja zatrzymywała pochód, tak więc większość jego uczestników o butelkach, szarpaninie i latających kamieniach dowiedziała się dopiero z telewizji. W korowodzie czuliśmy się całkowicie bezpieczni.

Wielu z Was paradę obserwowało w telewizji, obszerne materiały zaprezentowały wszystkie stacje. Z trzech, które widziałem – w Wydarzeniach na Polsacie, Faktach TVN i Wiadomościach TVP1 najpełniej przebieg parady i jej atmosferę przedstawiły Wydarzenia. To właśnie Fakty najchętniej pokazywały przepychanki, latające jajka. Dziennikarze zastanawiali się czy policja postąpiła właściwie. TVP1 zaś, po materiale o paradzie, zafundował swym widzom migawkę z Paryża, gdzie wolontariusze Act Up zorganizowali happening w katedrze Notre Dame – dwie dziewczyny w sukniach ślubnych powiedziały sobie „tak”, doszło do przepychanek z ochroną. Problem polega na tym, że wydarzenie to miało miejsce tydzień temu. Taśma siedem dni czekała na emisję. Dlaczego? Czyżby – dla zachowania równowagi – po sukcesie parady należy nadpsuć opinię o gejach i lesbijkach wśród polskiego telewidza? Współredaktor Wiadomości Dorota Gawryluk oświadczyła, że materiał był cenny i atrakcyjny, a TVP była obecna na miejscu zdarzeń z własnym dziennikarzem. Ale dlaczego tygodniowa zwłoka? Na „incydent” TVP reaguje już prasa, posypały się listy protestacyjne i prośby o wyjaśnienie.

Zastanawia mnie poziom „debaty”, wszelkich debat w Polsce. Dlaczego idea równości nadal podlega dyskusji, negocjacjom, targom politycznym? Nie odmawiam Młodzieży Wszechpolskiej czy innym organizacjom napotykanym przez nas z własnymi transparentami na ulicach Warszawy w sobotę prawa wyrażania własnych poglądów, daleki jestem od tego. Dlaczego jednak, zważywszy na ich zachowanie i metody, jajka, kamienie, „śmierć!”, wulgaryzmy, ich głos bywa lepiej słyszany, nagłaśniany, obecny w telewizji? BBC Word bez żenady nazwało uczestników sobotnich kontrdemonstracji „neo-nazi”.

Swoją drogą, zgodnie z orzeczeniem sądu rzucanie jajkami stanowi „dopuszczalną formę wyrażania opinii w dialogu społecznym”. Dialog czasem potrafi zaboleć.

Martwi mnie nagonka na policję ze strony polityków o zranionej dumie. Policja została wielokrotnie nagrodzona brawami przez uczestników parady. Działała sprawnie i dyskretnie, profesjonalnie. Osłaniający nas policjanci niestety także stali się obiektem niewyszukanych wyzwisk. Nie będę się wypowiadał o rzekomym poleceniu na szczeblu politycznym, by paradę eskortować i ochraniać. Nie wierzę w taka teorię. Uważam ją za bezpodstawną. Policja w przypadku zgromadzeń kieruje się koniecznością zapewnienia wszystkim bezpieczeństwa i działa pragmatycznie. Poza tym policja, powstała z przekształcenia peerelowskiej milicji obywatelskiej, jest dostatecznie chroniona przed poleceniami politycznymi. Jest niezależna od koniunktury politycznej. Tym bardziej kompromitujące są sugestie byłego działacza antykomunistycznej opozycji, prezydenta Kaczyńskiego, że „jego policja będzie słuchać”. Po co w takim razie obalał system, w którym milicja wykonywała polecenia polityczne przełożonych wedle ich upodobań, a nie kierowała się obowiązującym prawem? Wielu prawicowych polityków dziwi się, że zgromadzeni pod Sejmem nie zostali rozpędzeni. Nietrudno wyobrazić sobie, jakie zagrożenie taka decyzja mogłaby sprowadzić na uczestników parady. Demonstracja, choć nielegalna, czyli nie posiadająca administracyjnego zezwolenia, była zgromadzeniem pokojowym. W takim przypadku służby porządkowe rzeczywiście mają obowiązek nawoływać do rozejścia się uczestników. Jednak, jak już zaznaczyłem, muszą działać pragmatycznie, oszacować, jakie rozwiązanie będzie lepsze dla porządku i bezpieczeństwa. Zważywszy na naszą liczebność pod Sejmem, cel pochodu – odbywający się dwie godziny później legalny wiec w innym punkcie miasta, pokojowe nastawienie uczestników oraz zagrożenie ze strony agresywnych kontrdemonstrantów, parada ruszyła i dotarła z pomocą służb porządkowych do celu.

Jeszcze raz dla policji: dzię-ku-je-my!

Pozdrawiam gorąco tych wszystkich, którzy, nawet nieobecni w sobotę, wyrazili swe poparcie dla równości, demokracji, akceptacji. To był bardzo ważny dla mnie dzień, dla wielu z Was także. Dzięki!

Michał Minałto

24 komentarzy do:Polski coming – out

  • Hubert

    [Brawa dla Piolicji]

    Biedni LPRowcy i inni faszyści, żalą się że Policja nie rozpędziła Was tylko ich haha buraki bez szkoły, ledwo oderwani od pługa, nafaszerowani nienawiścią do wszystkiego co inne i czego ksiądz nie pochwala, z jednej strony jest mi ich żal ale z drugiej nie ma co żałować ludzkiej głupoty i bezmyślności. Najgorsze jest to że zasłaniają się rzekomym dobrem społeczeństwa i rodziny a ja nie widzę nic złego w fakcie jakim jest związek dwojga kochających się osób a to jakiej są płci jest najmniej dla mnie interesujące, byle by byli pełnoletni ot co.
    Nie będę poruszał kwesti dzieci bo jako osoba heteroseksualna mam w tym temacie dość tradycyjne poglądy. No dobra koniec o prawicy podziękujmy tym którzy Was ochraniali i czy było to z nakazu polityków czy nie chłopaki odwalili kawał dobrej roboty.
    D Z I Ę K U J E M Y

    Hubert z Piotrkowa

  • Czarek

    [Re: Polski coming - out]

    http://www.krytykapolityczna.pl/
    „Kociolek Kaczynskiego” w Krytyce Politycznej
    :-)
    w ogole lepiej czytac KP niz np. Teologie Polityczna
    ;-)

  • homofob

    [Re: Polski coming - out]

    Niech ktoś mi odpowie na pytanie:
    Jeśli jutro na ulicach Warszawy zechca demonstrować onaniści, to – w imię woloności zgromadzeń – nalezy taka manifę wesprzeć?
    pozdrawiam, homofob

  • Ple,ple.

    [Re: Polski coming - out]

    Do skromnego elokwentnego. ten przypadek zostawmy na przykład sztuce konceptualnej. w innych przypadkach: poczytaj czym jest parafilia:)

  • pip do homofoba

    [Re: Polski coming - out]

    oczywiście, wesprzemy cię, homofobie

  • Doda

    [Re: Polski coming - out]

    Taka manifestacja onanistow wreszcie zjednoczy mlodziez wszechpolska, katolicka i lewicową. Wiec parada bedzie nie od parady!

  • Uschi/Sass

    [Re: Polski coming - out]

    Byłam :) , nie bałam się :) , doskonale się bawiłam :) i – co chyba najważniejsze – czułam się dumna z tego, kim jestem i z tego, że jest za mną i ze mną tylu ludzi – również ci, którzy mieli odwagę nakazać ochranianie nas, bo teraz pewnie za to bekną :(
    Ale poczucie dumy jest u mnie najsilniejsze.

  • autor;)

    [Re: Polski coming - out]

    hahaha, parada onanistów.
    dziś miałem przyjemnośc pogadać w kolejce z osobami, co to homo nie trawią, nie znają i utożasamiają z zoofilami co najmniej. zabawne doświadczenie. jak miło dowartościować się kosztem nieobecnego, niewidzialnego, jaka to cholera satyfakcja pomarudzić na żyda, murzyna i masona.
    homo to ORIENTACJA PSYCHOSEKSUALNA. zjawiskiem porownywalnym jest leworęczność. jest tak samo ale ciut inaczej i niektórych to doprowadza do pasji. utożsamianie parad homo z potencjalnymi paradami onanistów stawia cię, drogi homofobie, w szeregu baranów. mlego strachu, dowartościowalski-kosztem-blixniego-co-mu-nie-zrobisz-tego-co-ci-nie-miłe.

  • spectator

    [Re: Polski coming - out]

    Jeśli założyć, że seks ma swoje podłoże psychologiczne (niektórzy twierdzą, ze wręcz zaczyna się w głowie) to k a ż d a orientacja seksualna, absolutnie każda, jest „orientacją psychoseksualną”;
    pozdrawiam autora
    P.S Mój wczśniejszy komntarz dotyczył tzw „wolnosci zgromadzeń” w imię której ponoć zablokowaliście w-wę. Postawiłem więc pewien teoretyczny problem, a usłyszałem jedynie komentarze wykalifikowanych seksuologów. Wnoszę z tego, ze parady są, w waszej opinii, zarezrwowane dla tych „równiejszych”

  • marcinmichal

    [do spectatora:]

    czy uważasz zatem onanizm za orientacje psychoseksualną? jesteś w błędzie, są różne zachowania seksualne, ale to nie ma nic wspólnego z orientacją.

    a tzw „wolność zgromadzeń” jest jedną z podstaw społeczeństwa w demokratycznym państwie. żyjemy w demokracji i zdaża się, że warszawę „blokują” rozmaite pielęgniarki, górnicy, tkasówkarze, wreszcie mniejszości. jeśli polityk nie wydaje administracyjnego świastka manifestacji, bo wedle jego prywatenej opinii manifestanci, niezależnie kim są, pokojowi manifestanci, są godni pogardy, to sory, ale sprawa staje się pilna.

  • wojtek

    [Re: Polski coming - out]

    przykrym jest fakt, ze mimo zrozumienia ludzi musimy dalej przekonywac o swojej normalnosci. dlaczego nie dociera to, ze nie byla to parada sexu- alna. dlaczego zamiast sie doinformowac wysuwane sa opinie, poglady,jajka i kamienie. co zrobi ten, ktory tym kamieniem rzucil jak dowie sie od syna ze ten ma chlopaka?…. utopi? powiesi? a moze powinno sie poszukac tego samego kamienia i wtedy wlozyc mu go jeszcze raz do reki? czy to sa ludzi? nie moglem byc na manifestacji ale wyrazam gleboka wdziecznosc dla wszyskich,ktorzy pokazali Polsce, ze gej to znaczy – wesoly,Normalny, sasiad-czlowkiek.
    Obiecuje ze zrobie wszyskto zeby byc obecnym na kolejne paradzie.
    wojtek_szczecin

  • spectator

    [Re: Polski coming - out]

    Hmmm, na zajęciach z logiki uczono mnie, kilku podstawowych zasad prowadzenia dyskusji. Jedną z nich jest sprecyzowanie jej przedmiotu. W przeciwnym wypadku będzie tak, że na argument o normalności (nienormalności) homoseksualizmu, dowiem się, że MW rzuca w kogoś kamieniami, a na pytanie o wolność zgromadzeń, że Kaczyński kimś „gardzi”. Otóż nie interesuje mnie estetyka zachowań wszechpolaków ani osobiste uprzedzenia braci K.
    Za kwestie znacznie bardziej interesujące uważam natomiast:
    Primo, gdzie w zachowaniach seksualnych przebiega granica normalnosci, zwłaszcza jeśli uznamy że to wszystko co tradycyjna kultura miała nam do zaproponowania jest od dzisiaj nieaktualne. Proponujecie przesunięcie granicy normalności; taki eksperyment społeczny; ok; ale gdzie ona ma przebiegać? I prosze mi z łaski swojej nie odpowiadać, że granicę tę wyznaczają rezolucje Źwiatowej Organizacji Zdrowia
    Secundo, nie istnieje coś takiego całkowicie nieskrępowana wolność zgromadzeń czy wolnośc słowa. Nawet konstytucja demokratycznego państwa takowej nie zakłada (vide zakaz głoszenia określonych poglądów). Zastanawia mnie więc gdzie przebiega granica tego co wolno a co nie w miejscu publicznym. Jeśli założymy że granicę tę stanowi dobry obyczaj, moralność publiczna, to takie demonstracje powinny być moim zdaniem zakazane. Oczywiście wiem, ze się pod moim pogladem nie podpiszecie, jak zakładam z jednego z dwóch powodów:
    1) albo nie uznajecie istnienia czegos takiego jak „moralność publiczna”, więc jako zasad niejasna, niepisana, wirtualna nie moze decydować o administracyjnych zakazach czy nakazach
    2) albo uznajecie ale zakładacie, że dwie całujace się kobiety przebrane za zakonnice (albo i nie) obyczjów publiczych nie naruszają; ale w takim razie sami jesteście gotowi do represjonowania jakichś inych działań, które poza granicę obyczajności, w waszym rozumieniu, wychodzą, nie wiem – może widok kopulacji w miejscu publicznym albo akt defekacji… jesli jednak nie odrzucacie z góry mozliwości stosowania zakazu to nie dziwcie się, że statystystyczny Kowalski może być przeciwnikiem parad takich jak ostatnia, po prostu inaczej umieszczając granice tego co obyczajne i normalne anizeli wy. A co? nie wolno?

  • marcin

    [Re: Polski coming - out]

    spectator napisal: „Jeśli założyć, że seks ma swoje podłoże psychologiczne (niektórzy twierdzą, ze wręcz zaczyna się w głowie) to k a ż d a orientacja seksualna, absolutnie każda, jest „orientacją psychoseksualną”

    Bylem wczoraj na spotkaniu w Lambdzie na spotkaniu z autorkami ksiazki (i prof. Szyszkowska) ksiazki Coming out. Zaproszenie do dialogu – tam wyraznie powiedziano, ze homo/hetero/bi/seksualizm to orientacja PSYCHOSEKSUALNA.
    I nie ma co akurat dywagowac na ten temat – poza tym polecam ksiazke, chocby dlatego, ze autorki pokusily sie o wykaz dostepnych fachowych publikacji na temat homoseksualizmu. Warto doczytac i warto wiedziec.

  • marcinmichal

    [do spectatora.]

    ok, choć mieszasz poziomy ogólności – szczegółowości dyskusji. skąd te całujące się zakonnice???? czy może takowe widziałeś w warszawie?

    a granice? granica tego co wolno, a czego nie wolno? rzeczowo – prawo, filozoficznie – wolność drugiej osoby.

    skoro uważasz, że parada ograniczyła twoją wolność – skorzystaj z prawa. tymczasem prawo wskazuje tu na wolność zgromadzeń, i to nie „tzw. wolność zgromadzeń”, tylko WOLNOŹĆ ZGROMADZEŃ jako fundament społeczeństwa.

    dzięki temu nikt [dobry] nie jest nielegalny. przynajmniej nie powinien być.

  • spectator

    [Re: Polski coming - out]

    Czyli wracamy do kwestii która postawiłem na początku – ewentualna parada onanistów byłaby ok i nic po erystycznych zawijasach w stylu, z onanizm to przecież nie orientacja tylko „parafilia” itd Skoro wolność zgromadzń to wolność zgromadzeń.
    I jeszcze jedno: piszesz (piszecie?) o „wolności drugiej osoby” jako granicy miedzy tym co dozwolone, a tym co zakazane – „filozoficznie”. Wskaż mi filozofa, który jasno wskazuje na czym taka wolność miałaby w praktyce polegać, bo ani Locke, ani Kant, ani Fouceault jasno się na ten temat nie wypowiadają. Wypowiedział się Stirner. Ale to prawdziwy protoplasta hitleryzmu (nie żaden tam Nietzsche). Bo skoro nie umiem jasno określić gdzie zaczyna się a gdzi kończy wolność drugiej osoby tzn, że jedynym takim kryterium jest moja własna wolność… I biada tym wszystkim, którzy znajdą się w kręgu jej oddziaływania…
    Wolność rzeczowa, prawna… sam sobie (sami sobie?) przeczycie – wasza parada była niezgodna z prawem albowiem nie uzyskała koniecznej administracyjnej sankcji…
    Więc mogę tylko z uporem maniaka powtórzyć pytanie – czy z punktu widzenia środowiska gejowskiego, parada onanistów, faszystów, albo publiczny akt defekacji zostałby przez was wsparty jako akt ekspresji wolnego „ja”…

  • Septentrio

    [Re: Polski coming - out]

    Z tego, co się orientuję, parada była zgodna z konstytucją Polski a niezgodna tylko z widzimisię prezydenta Warszawy. Nieprzestrzeganie obowiązującego prawa przez osoby zajmujące stanowiska polityczne prowokuje do obywatelskiego nieposłuszeństwa. Co w tym dziwnego?

    Uważam że niepotrzebnie gardłujesz – jak masz ochotę, to organizuj sobie paradę onanistów… Zgodnie z wyliczeniami CBOSu czy tam innego OBOPu onanizuje się (lub onanizowało) ok 98 % meżczyzn i 60-parę % kobiet, więc wygląda na to, że możesz liczyć na spory odzew :) ).

  • Dagi

    [Gay and Lesbian PRIDE week NYC]

    A ja w niedziele wybieram sie na The 36th Annual Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender PRIDE March w Nowym Jorku i choc jestem hetero, mam meza i 6 miesieczna coreczke , na parade pojdziemy , teczowe flagi w lapke obowiazkowo .
    Jestem z Wami calym sercem , nie mam nic przeciwko legalizacji zwiazkow homoseksualnych a takze jestem za prawem do adopcji . Jestescie normalnymi, wartosciowymi ludzmi – zawsze macie moj glos poparcia :) )))))))))))
    Duza BUZKA!!!!!!!!!!!!!!

  • hsdkhgd

    [Re: Polski coming - out]

    To wszystko jest CHORE !!!!!!!!
    Jak można w ogóle było dopuścić do czegoś takiego ???!!!!!!
    Wstyd mi , że musiało oglądać to moje dziecko i już w dzieciństwie dowiadywać się o takich chorych zachowaniach i brudach tego świata…
    Które powinno się leczyć !!!!!!
    Ludzie !!!! Zrozumncie…. wy jesteście CHORZY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    HOMOSEKSUALIZM TO CHOROBA, którą jednak można wyleczyć pod warunkiem , że ktoś tego chce i zrozumie co się z nim dzieje, a nie tylko gada że jest dumny i takie tam….
    Zastanówcie się nad sobą…..
    Para pederastów to nie to samo co mąż i żona….!!!!!!
    Stuknijcie się w głowę a nie zabrudzajcie ulic i naszego pięknego kraju.
    Jesteście zwykłymi egoistami, którzy myślą tylko o swoich doznaniach seksualnych….a nie o naszym społeczeństwie.
    Ja kategorycznie jestem przeciwna takim WYNATURZENIOM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • puer_prodigius

    [Re: Polski coming - out]

    Gratuluje spectatorowi za takie postawienie sprawy, bez żadnych sloganów i myslenia życzeniowego. Przyznam, że próbowałem już w ten sposób rozmawiać z homosiami, ale odzew był taki sam jak i tu. Klepanie w kółko tych samych haseł i bezmyślne brnięcie w zaparte.
    pozdrawiam

  • marcinmichal

    [Re: Polski coming - out]

    drodzy homofobiczni,

    poklepmy jeszze tymi samymi haslami. czy wiecie, czym jest orientacja psychoseksualna? że są trzy: hetero, bi i homo? że dotyczy całokształtu życia uczuciowego? że nie jest jednoznaczna z podejmowanymi zachowaniami seksualnymi? że zatem parada onanistów to kiepski żart?

    i że homosie nie zamierzają was przepraszać, że żyją??

    że ich życie nie sprowadza się do seksu? homoseksualista – seks, tak? a może pederasta – pedofil, co? ten sam pies? takie skojarzenie językowe? a może zakonnica – konnica – osoba przemieszczająca się na koniu?

    zapraszam do myślenia o społeczeństwie poprzez jego złożoność, różnorodność. spójrzcie wstecz, do historii. czy nie nauczyła Was nieczego? nie tak dawno pewne grupy – wedle innych grup, brudziły ulice pięknych krajów… skończyło się niezbyt pięknie, tylko dlatego, że niektórzy byli inni. w nie tak dawnej historii.

  • Joplin

    [Re: Polski coming - out]

    Dla mnie zachowanie Pana Kaczyńskiego w całej okazałości było dziecinne… Biedaczek. Demokratyczne poglądy ma? A to czemu ihc nie przedstawia, tylko robi zamieszanie wokół kulturalnych ludzi domagających się praw- człowieczych praw?

  • Dumny przedstawiciel orientacji HETEROSEKSUALNEJ

    [Do Joplin]

    „tylko robi zamieszanie wokół kulturalnych ludzi domagających się praw- człowieczych praw?”

    Jakie to niby prawa mają heteroseksualni członkowie społeczeństwa, których nie mają homoseksualiści??

  • casper

    [Re: Polski coming - out]

    oka to jest bardzo interesujące jak sie to czyta!!! ja jestem gejem (hasełko:JESTEM Z TEGO DUMNY) i nie mysle tylko o seksie i jest takich jak ja wiecej. Odp na pytanie Joplin: jak moj chlopak zachoruje np zapadnie w spiączke rodzina ma go gdzies bo jest gejem i nie ma osoby ktora moglaby sie nim zająć bo ja nie jestem jego rodziną PS są 4 orientacje homo hetero bi i asexualne czesto pomijane!!!!!

  • casper

    [Re: Polski coming - out]

    sorki pomylka ta odp byla do dumnego




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa