Odeszła Kara Auchemann


Z wielkim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Kary Auchemann – założycielki wortalu lesbijka.org.
Wszyskim bliskim Kary składamy wyrazy najszczerszego współczucia.

25 komentarzy do:Odeszła Kara Auchemann

  • Twlarry

    [Re: Odeszła Kara Auchman]

    [*][*][*]

  • szymon goldman

    [Re: Odeszła Kara Auchman]

    Tribute to Kara [*][*][*]

    Kiedyś gdzieś spotkamy się, Kara, i dalej będziemy się sprzeczali, znów dasz mi bana i wymienimy maile pełne pretensji i wzajemnego niezrozumienia. Nie zapomnimy oTobie.

  • bukowski

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    …………………….

  • lexi

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    Ludzie tak z dnia na dzien nie umieraja, chyba ze w wypadku badz smiercia samobojcza. Z komentarzy na lesbijce jeszcze w sobote nic nie wynikalo z tego ze jest smiertelnie chora, jeszcze tydzien temu martwila sie ze portal przestanie istniec z braku pieniedzy i nagle wziela sie i umarla??
    Chyba ze to alter ego Marzeny Chińcz odszedl?

  • Kasia Em

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    Jedni stawiają świeczki, a drudzy piszą, że z Karą się kłócili, sprzeczali…Nawet jeśli to prawda, że ta osoba faktycznie istniała, i że faktycznie umarła, to zachowajmy obiektywizm. Kopanie dolów pod innymi, krecia robota i parcie na władzę cechowało adminowanie tej pani. Namnożyła strasznie dużo negatywnej energii w naszym środowisku. Często zamiast walczyć z wrogiem zewnętrznym, trzeba było walczyć z nią – człowiekiem, któremu było brak zrozumienia dla kruchości organizacji LGBT, dla faktu, że inni ludzie mają życie poza wirtualem, dla naszych indywidualnych potrzeb i poglądów.
    Niech jej ziemia lekką będzie.

  • ememems

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    nieco to żenujące. w każdym razie tajemnica fascynuje.

  • Satti

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    A w ogole byla?

  • Magda

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    wiecie co jest taka zasada że o zmarłych mówi się dobrze albo nie mówi się wcale

  • trzezwa

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    Zeby umrzec trzeba najpierw sie urodzic:)
    A pogrzeb bedzie? czy tez zorganizuje sie wirtualnie?

  • kanalia

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    dobre pytanie trzezwa, a na poczatek moze by chociaz jakas fotka pamiatkowa? skoro nie zyje, to juz jej przeciez nie zaszkodzi……..

  • pip

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    moim zdaniem brak oficjalnej reakcji na powstale zamieszanie nie swiadczy dobrze o jego sprawcach/sprawczyniach

    a redakcja homikow, ktora opublikowala ten nekrolog, tez tu nie jest bez winy

    przeciez KTOS musi wiedziec, jak to jest naprawde

  • Lenka

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    Fotka pamiątkowa? a po co? Tym, przez ktorych chciała być zapamiętana dala swoje zdjęcia.Gdyby chciała je upublicznić zrobiłaby to.Widocznie nie czuła takiej potrzeby i nam pozostaje to uszanować.
    Czego sie spodziewaliście?Że przedstawimy wam jej karte choroby, że zrobimy transmisje z umierania? Tego potrzebujecie,żeby coś zrozumiec?Kara nie była bohaterką reality show, nie mieliscie i nie bedziecie mieli zabawy jej kosztem.

  • bukowski

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    Informacja o śmierci Kary została oficjalnie opublikowana na wortalu lesbijka.org.

    Redakcja homiki.pl nie będzie brała udziału w spekulacjach. I nie widzi potrzeby powoływania komisji śledczej w tej sprawie.

    Piotr Bukowski

  • Kasia Em

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    Nikt nie mówi o reality show z udziałem rzeczonej, ale faktem pozostaje, że w perfekcyjny sposób korzystała z anonimowości, którą daje internet.
    I nie dziwcie się, że kwestionujemy informację o jej istnieniu i śmierci – bo to, co poprzedziło jej „odejście” daje do myślenia- szczególnie, że w tym samym dniu zakończył swoją działalność czeski http://www.lesba.cz, z którym jej portal był ściśle związany. Powód ten sam, dla którego chciała zamknąć l.org – brak pieniędzy na serwer.
    Być może zabrzmi to obrzydliwie, ale zastanawiam się, czy ona gdzieś nie siedzi i nie czyta, obserwuje…zrzuciwszy skórkę pseudonimu Auchemann i brzemię odpowiedzialności za swoje wymagające atencji sistars oraz wzniecone konflikty z osobami, które anonimowe nie są, a od Kary domagały się, by stanęła do dyskusji twarz w twarz, a nie mail w mail.
    Przykro mi, ale ktoś, kto ze swego istnienia stworzył taką wielką tajemnicę, tajemnicą być nie przestaje – zwłaszcza, że pod płaszczykiem dyskrecji i tekstu „to nie wasza sprawa” decydentki portalowe dalej dostarczają mitowi pożywki.

  • homos

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    kiedyś przy wywiadzie z Karą na Innej Stronie było zdjęcie Kary, ale dziwne, mało wyraźne. ostatnio zniknęło……

  • ebh

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    Droga Redakcjo, redakcja lesbijka.org nie jest wiarygodna, o czym bylo dosc czasu sie przekonac.
    Bardziej niz jej odejscie (cokolwiek to znaczy) moze niepokoic zapowiedz kontynuacji jej dziala, jak to ktos okreslil „wiecznej nienawisci”, a to juz brzmi jak farsa cyt. „Kontynuujmy jej pracę i nie dajmy zginąć wartościom, którym hołdowała: honor, godność, duma, tolerancja i akceptacja dla wszystkich bez względu na orientację seksualną, narodowość, wyznanie.”

  • pip->piotr bukowski

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    nikt nie mowi o powolaniu komisji sledczej

    ale sarkazm redakcji homikow nie sklania mnie do wyjasniania jej okreslonych standardow zachowan dziennikarskich.

  • Lenka

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    Spiskowa teoria dziejów i tyle. Ja byłabym szczęsliwa,gdyby okazało się,że po prostu uciekła, zniknęła, postanowiła zając sie czymś innym.ale jest tam gdzieś,spokojna, cala i zdrowa.Zrobia bardzo wiele,miała odwagę mówic to,co było niepopularne,za co była atakowana.I za to nalezy jej się szacunek

  • Kasia Em

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    Na krytykę siebie Kara sama sobie zapracowała. Gdy się czyta i słucha wypowiedzi ludzi, którzy z nią mieli kontakt pojawia się nieodparte wrażenie, że Kara celowo szukała sposobu, aby ludzie jej nienawidzili. Konfliktowała się z kim mogła i jak mogła. Po prostu internetowy typ blokowiskowego herszta, który „swoich”, chronił, a wszystkich „innych” traktował brutalnie – często po prostu dla idei.
    Kara stworzyła całkiem ładny i sprawny portal, ale gdyby choćby połowę energii, którą spożytkowała na bezsensowne żarcie się z ludźmi, włożyła w naszą społeczność…Tylko, że cokolwiek nie wyszło z jej inicjatywy i spod jej ręki było be – choćby ostatnia inicjatywa Porozumienia Lesbijek, które torpedowała i podkopywała z pasją godną zatwardziałego homofoba.
    Jest wielu ludzi, którzy są zasmuceni jej odejściem, ale też wielu, którzy się z tego bardzo cieszą. I to wcale nie konkurencja, ale osoby, których Kara nigdy nie szanowała, którymi pomiatała, które oszukiwała. Dla niej tak naprawdę nie było naszej społeczności – było tylko jej ego, jej portal, jej wyznawczynie. Cała reszta? tylko irytujący dodatek.

  • Michal

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    Ta smierc to blef!!!!
    Kara jest bytem wirtualnym. Krotko przed „smiercia” zwrocila sie do naiwnych lesbijek na swoim portalu, o wsparcie finansowe. Odzew byl duzy. Ale pojawily sie glosy pytajace o szczegoly podanego konta i cel pomocy finansowej – nigdy glosy te nie doczekaly sie odpowiedzi! I jak juz akcja „wsparcia finansowego” rozkwitla na dobre, Kara… umarla.
    Zwroccie uwage, ze na jej portalu zniknely wszystkie slady dotyczace akcji „wsparcia finansowego”. Zostaly usuniete!!!!
    Zwrocicie uwage, ze usuwane sa wszelkie zapytania, czy posty watpiace w istnienie Kary i jej smierc.
    To jest jedna wielka MISTYFIKACJA.
    Nikt nigdy nie znal Kary. Nikt nie mial z nia kontaktu. Nikt nie wie kto to jest.
    Malo tego – osoba ktora niby teraz prowadzi za nieboszczke portal, robi to w idnetyczny, autorytarny, sposob.
    Kara jest i byla bytem wirtualnym. Osoba ktora robi portal lesbijka.org jako Kara i ta po jeje „smierci”, to ta sama osoba!!!
    Kara „umrla” by zwinac bezkarnie donacje finansowe.
    Portalu HOMIKI – nie dajcie sie na to nabierac :-) ))

  • anonimka

    [Re: Odeszła wirtualna Kara Auchemann]

    Ja również nie wierzę w rzekomą śmierć Kary. Moim zdaniem Kara to kolejny przypadek wcielenia się w rolę kogoś (mężczyzny, kobiety – wszystko jedno), kto w pewnym momencie miał już dość piastowania tego stanowiska, przestało ją/go to bawić i postanowił(a) uśmiercić się. Jeszcze nie tak dawno Karina – moderatorka głównego leschata na jednym z portali okazała się Robertem i odeszła, a raczej odszedł w podobnym stylu jak Kara. Kara to wirtualna postać, twór czyjejś rozchwianej osobowości i braku wyobraźni w związku z konsekwencjami swojej działalności. Rzekoma Kara siedzi pewnie teraz przed kompem i boki zrywa patrząc jak laski płaczą po wirtualnej śmierci swojego guru, którego nikt nigdy na oczy nie widział. To chora psychicznie i niebezpieczna osoba.
    Temat artykułu powinien być taki na jaki go zmieniłam.

  • Sedith

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    Ja już nic z tego nie wiem… Dziwne to wszystko…

  • nanga_00X

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]




    http://ilgcn.gej.net/modules/news/article.php?item_id=178
    -Wspomnienie Szymona Niemca o Karze Aucheman,dla tych ,którzy pasjonują się brednią,którzy nigdy z Nią nie rozmawiali,i którzy nie zadali sobie najmniejszego trudu,żeby zweryfikować swoją ignorancję.

  • homomisia

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    No i proszę, już zmartwychwstała.
    Jak ktoś trafnie napisał. Wielka MISTYFIKACJA to była. Nie współczuję. Śmieję się. Po wirtualnych bytach się nie płacze.

  • anonimowy

    [Re: Odeszła Kara Auchemann]

    A to prawda, że Kara Auchemann to alter ego Marzeny Chińcz? Jakieś ubogie życie ma ta pani, jeśli wyżywała się wirtualnym trzęsieniu światem lesbijskim i jak pisał trzyczęściowygarnitur:
    „Kara była mistrzynią korespondencji i wirtualnych romansów. Rozkochiwała w sobie dziewczyny, rozbijała związki, snuła intrygi, równie szybko potrafiła namówić kogoś na współpracę, jak i do siebie zrazić. Wysyłała zdjęcia – zawsze uniemożliwiające jej identyfikację. Umawiała się na spotkania i w ostatniej chwili je odwoływała, bo wydarzyło się coś strasznego. Pożar domu. Choroba w rodzinie. Choroba samej Kary, zawsze poważna. Jak na kogoś, kto (jak twierdzi jedna z dziewczyn, która ją znała, nie wiem, czy realnie, czy wirtualnie) obawiał się dyskryminacji (jako lesbijka i jako Romka) i dlatego chronił swoją prywatność, ta internetowa Kara miała ogromną siłę rażenia, zupełnie na pierwszy rzut oka niepasującą do kogoś, kto się boi coming outu. Ale nie jest to oczywiście żaden dowód na jej nieistnienie, w końcu nie ona pierwsza i nie ostatnia byłaby internetowym buldożerem, który w rzeczywistości okazałby się bojącą się własnego cienia szarą myszką.” No chora jakaś. Może teraz nowego szmalu potrzebuje na tabletki.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa