Księża piszą o Paradzie

W toczącej się od paru tygodni medialnej debacie o miejscu osób homoseksualnych w Polsce udział wzięli także duchowni. Warto przytoczyć dwie wypowiedzi – dominikanina o. Tadeusza Bartosia oraz redaktora naczelnego Tygodnika Powszechnego ks. Adama Bonieckiego. Niech te dwa głosy posłużą także jako lekcja tolerancji dla nas – gejów i lesbijek, często winiących Kościół za dyskryminację i nietolerancję. Tak jak nie wszystkie homiki są zjadliwie antyklerykalne tak nie wszyscy księża reprezentują poziom ks. Oko i publicystów „Naszego Dziennika”.

Mikołaj Lizut: Czy prezydent Warszawy Lech Kaczyński dobrze zrobił, zakazując Parady Równości?

O. Tadeusz Bartoś: Nie. Jego decyzja bardzo mnie niepokoi. Argumenty, które przedstawił, są niezgodne z podstawowymi prawami obywatelskimi w demokratycznym państwie. Polska przez wiele lat walczyła o wolność słowa i swobodę manifestowania poglądów.

W ustach Księdza brzmi to dziwnie. Czyż Kościół nie uważa homoseksualizmu za zło?

- To zbitka myślowa, która powoduje wiele szkody. Kościół broni osoby homoseksualne, przeciwstawia się wszelkim przejawom ich dyskryminacji. Mówi o tym wyraźnie Katechizm. Co więcej: wcale nie wychodzi z założenia, że homoseksualizm jest chorobą czy dewiacją. Czytamy w nim, że wiele osób ma głęboko zakorzenioną i skłonność homoseksualną, a więc nie ma tam mowy o nakłanianiu gejów i lesbijki do leczenia.

Oczywiście Kościół nie powstał dzisiaj, a co za tym idzie, nadal jest w nim tradycja biblijna, która praktyki homoseksualne nazywa grzechem. Podkreślam – praktyki. Oznacza to, że Kościół zachęca homoseksualistów, którzy są wierzący, do czystości. Ale o potępieniu homoseksualistów nie ma nigdzie mowy.

Kościół nie zachęca gejów do leczenia?

- Nie, choć tak twierdzą niektórzy duchowni. Jak można leczyć homoseksualizm, skoro nie znamy jego przyczyn? Można robić im pranie mózgu, próbować ich przeprogramowywać na orientację heteroseksualną, ale to nie jest przecież leczenie. Hasła typu: „Homoseksualizm trzeba leczyć” przywodzą na myśl masowe reedukacje obywateli w systemach totalitarnych.

Katechizm podkreśla, że homoseksualizm na ogół nie jest niczym zawiniony. Po prostu człowiek w okresie dojrzewania odkrywa pociąg do osób tej samej płci. Tak przeżywa własną seksualność i tak będzie ją przeżywał do końca życia. Trzeba to przyjąć do wiadomości i nie wolno ich za to dyskryminować.

Homoseksualiści, szczególnie w Polsce, a zwłaszcza na prowincji, są narażeni na wiele krzywd i upokorzeń. Muszą się ukrywać. Są to ludzie często dotkliwie poranieni przez okrucieństwo swego środowiska. Kościół powinien stawać w ich obronie.

Nie twierdzę, że kultura homoseksualna powinna dominować we wszystkich przekazach medialnych, ale uważam, że ci ludzie mają prawo żyć publicznie, zachowywać własną tożsamość i nie być za to potępiani.

Czy homoseksualista może być dobrym katolikiem?

- Wobec Boga każdy jest równy, niezależnie od tego, czy jest hetero, czy homoseksualistą. Dla geja, który jest katolikiem, jego orientacja jest potwornym dodatkowym brzemieniem, ponieważ nauczanie moralne Kościoła nakazuje im seksualną wstrzemięźliwość. Dlatego uważam, że jest głęboki sens w tworzeniu specjalnych duszpasterstw dla osób homoseksualnych. Oni powinni czuć, że w Kościele jest dla nich miejsce, że Kościół ich nie odrzuca.

Zwłaszcza że problem homoseksualizmu może dotyczyć również księży.

- To prawda. Z badań na duchowieństwie amerykańskim z lat 60. wynika, że liczba osób homoseksualnych wśród duchownych jest kilka razy większa niż średnia w społeczeństwie. To zresztą logiczne. Osoba wierząca o skłonnościach homoseksualnych wie, że i tak nie założy rodziny, więc często znajduje powołanie w życiu konsekrowanym.

Czy Parada Równości to próba konfrontacji z Kościołem?

- Nie zauważyłem, żeby któryś jej organizatorów starał się zwalczać Kościół. Raczej są chętni do rozmowy, chcą przekonywać do swojej racji. Zresztą – jako mniejszość – nie mają innego wyjścia. Chcą przełamać niechęć, wrogość i strach wobec ich środowiska. To są dobre intencje.

W zeszłym tygodniu ks. Dariusz Oko na łamach „Gazety” wygłosił przeciwny pogląd.

- Ten artykuł był dla mnie zaskakujący. Znam ks. Oko i pamiętam jego dawne poglądy w zupełnie innym duchu. To, co teraz on głosi, można określić mianem nagonki i denuncjowania homoseksualistów. Stara się ich skojarzyć z czymś jak najgorszym, posługując się tak zwaną wiedzą potoczną. Abstrahując od nieprawdziwych twierdzeń, np. że homoseksualizm jest równy nekrofilii, czy większej skłonności gejów do przestępstw na tle seksualnym, to język ks. Oko nie jest językiem Ewangelii. Ten artykuł był dyskryminujący i bardzo mnie zabolał.

Nie boi się Ojciec, że głosząc takie poglądy, narazi się innym księżom?

- Nie, bo zdrowy rozsądek nie jest w Kościele aż tak rzadkim zjawiskiem. Przecież są różne idee, które ludzie mają prawo głosić, choć nie są to poglądy przeze mnie podzielane. Mnie parada gejów i lesbijek aż tak bardzo nie interesuje, dopóki nikt nie stara się bez powodu jej zakazać. [1]

Na o. Bartosia posypały się gromy, zwłaszcza na forach internetowych skrajnej prawicy. „Mający zawsze rację” aktywiści organizują akcję pisania mailowych protestów przeciwko dominikanowi. Zachęcamy więc wszystkich do pisania maili z podziękowaniami do o. Tadeusza Bartosia, a także do jego przełożonego, o. Macieja Ziemby. Oto adres strony, z której można wysłać maile bezpośrednio do duchownych.

Warto przeczytać też felieton ks. Adama Bonieckiego, który ukazał się w najnowszym „Tygodniku Powszechnym”. Mimo powszechnie znanej niechęci Bonieckiego do gejów i lesbijek naczelny Tygodnika opowiada się za wolnością zgromadzeń i przeciwstawia się przemocy. Jednocześnie potępia decyzję Kaczyńskiego a także przedstawia ciekawą analizę celowości organizowania parad.

Kiedy w Krakowie na uczestników ubiegłorocznej „Parady Równości” posypały się kamienie, atakowani (nie wszyscy, rzecz jasna) znaleźli schronienie w naszej redakcji. Piszę o tym z satysfakcją, ale nie, by się chwalić, bo otwarcie drzwi przed kamienowanym jest zwykłym ludzkim odruchem.

Co prawda nie rozumiem, czemu mają służyć „Parady Równości”, bo chyba nie działają perswazyjnie na tych, którzy dyskryminują odmienność seksualną. Nawet się obawiam, że wprost przeciwnie: do agresji raczej prowokują. Czy skłaniają polityków do myślenia nad statusem prawnym par homoseksualnych? Wątpię. Zresztą załatwienie wysuwanych przez nich postulatów nie oznaczałoby zaniechania parad.

Prowokacyjny charakter tych imprez, które widziałem na Zachodzie, i
agresywność niektórych haseł u nas pozwalają sądzić, że raczej chodzi o
przyciągnięcie uwagi, może nawet wywoływanie agresji, która będzie dowodem
na dyskryminację. Bo już samo publiczne manifestowanie sfery tak intymnej,
jak orientacja seksualna, budzi niepokój. Tego normalnie się nie robi.
Zresztą – o ile wiem – większość osób homoseksualnych od czerwcowych
manifestacji trzyma się z daleka.

Tak więc, po pierwsze, nie bardzo rozumiem cel parady. Ważniejsze jest
jednak po drugie: przerażają mnie atmosfera i odruchy agresji, rzucanie
kamieniami (albo jajkami) czy wznoszenie obelżywych okrzyków. Już sam zakaz
przemarszu, prawnie więcej niż wątpliwy, uczynił z niego fakt medialny,
wręcz wyzwanie. A samonapędzająca się maszyna zakazów, ich łamania, agresji
nie przyczyni się ani do wzrostu tolerancji, ani do większej „czystości
obyczajów”.

Dodam jeszcze, że nie da się zwalczania tej dziwnej imprezy usprawiedliwić
racjami chrześcijańskiej wiary. Ktoś już kiedyś uniemożliwił ukamienowanie
kobiety, którą – proszę bardzo, to jest cytat – Prawo nakazywało kamienować. [2]

I w tym wypadku zachęcam do działania! Jeżeli chcecie wyrazić swoją opinię, podajemy adres mailowy do ks. Bonieckiego:
boniecki@tygodnik.com.pl

źródła:
[1] http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2761347.html
[2] Tygodnik Powszechny

40 komentarzy do:Księża piszą o Paradzie

  • Szymon Goldman

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Tak… Ci księża są rzeczywiście godni szacunku…

    Ale Kościół katolicki jako całość jest winny prawie całej nietolerancji i dyskryminacji wiemierzonej w gejów. Dlatego trzymam się od niego z daleka i zamierzam oficjalnie wystąpić z tej instytucji (dokonać aktu apostazji).

  • spectator

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Nie mozesz dokonać aktu apostazji. Apostazja jest to – cytuję za Kopalińskim – „całkowite odstępstwo wyznawcy od wiary (a fide)”. Jeśli się tej wiary nie posiada (chyba, ze samo świadectwo chrztu w parafii rzymsko-katolickiej ma wystarczyć), nie można od niej odstąpić.

  • Erico

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    ten artykuł jest po to, aby pokazać prawie 50% społecznosci gejow i les, ze WARTO zostac w kosciele (o ile sie wczesniej nie stracilo wiary). Ze wzgledu chociazby na takie autorytety, jak ks. Boniecki, o. Bartos, o. Obirek, ks. Tischner. Te autorytety dają nadzieję, pokazują inny Kosciół, Kościół przyjazny człowiekowi.

  • pip

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    ja nie rozumiem, jak dla kogoś może nie być OCZYWISTE, że to kościół jest przyczyną dyskryminacji homoseksualistów

  • pip jeszcze raz

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    „Prowokacyjny charakter tych imprez, które widziałem na Zachodzie, i
    agresywność niektórych haseł u nas pozwalają sądzić, że raczej chodzi o
    przyciągnięcie uwagi, może nawet wywoływanie agresji, która będzie dowodem
    na dyskryminację”

    Tak! Podziękujmy za to Bonieckiemu!!!

  • iwona

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    A tymczasem decyzje Kaczynskiego ws. wiecow uchylone, zobaczcie wp.pl
    kwa,kwa :-) ))

  • redakcja

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    nie piszemy o DZIEKOWANIU Bonieckiemu. Zachecamy do dzialania! Nie podoba wam sie interpretacja naczelnego TP, piszcie!

  • barlegi

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Chętnie wysłałbym e-mail do przełożonego o. Tadeusza Bartosia, ale ktoś taki o nazwisku Ziemba, w dodatku Tadeusz, nie istnieje … Odnalazłem jedynie o. Macieja Ziębę. Czy to o niego chodzi? Nie mniej jednak ta mała pomyłka nie zniechęci mnie do tego, żeby podziękować o. T. Bartosiowi za jego głos, który tak różni się od pozostałych i zionących złem, wygłaszanych przez dzisiejszą INSTYTUCJĘ (sic!) kościoła. Instytucja – to mi przez gardło nawet nie przechodzi…
    I Wy też podziękujcie – jest za co! :)

  • siwy

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    moim zdaniem księza to czarna i zboczona mafia

  • Mikis

    [do: barlegi (i słowko do: siwy)]

    Źmiało możesz pisać list do przełożonego o. Tadeusza Bartosia, którym jest wspomniany przez Ciebie o. Maciej Zięba (prowincjał, czyli „szef” poslkich dominikanów), adres mailowy znajdziesz na stronie ww.dominikanie.pl.

    Znalazłem notkę o o. Bartosiu w necie, z której wynika, że to kapłan dość niepokorny, pozwalam sobie ja wkleić…

    Tadeusz Bartoś O.P.

    Tadeusz Bartoś O.P.

    Ur. w 1967 roku w Krotoszynie, dominikanin, doktor nauk humanistycznych w zakresie filozofii. Wykładowca antropologii filozoficznej w Kolegium filozoficzno-Teologicznym Dominikanów w Warszawie. Zajmuje się myślą Tomasza z Akwinu. Opublikował m.in. Tomasza z Akwinu teoria miłości. Studium nad Komentarzem do księgi O Imionach Bożych Pseudo-Dionizego Areopagity (2004), oraz tłumaczenie Komentarza Tomasza z Akwinu do Ewangelii św. Jana (2002). Jest dyrektorem Dominikańskiego Studium Filozofii i Teologii w Warszawie. W ostatnich miesiącach dał się poznać jako autor głośnych artykułów, publikowanych m.in. w Gazecie Wyborczej i Tygodniku Powszechnym, o roli sumienia i przepisów Kościoła w życiu chrześcijanina, które wywołały żywiołową dyskusję (Gdy sumienie nakazom przeczy, Gazeta Wyborcza 14 listopada 2003 r., i następne).

    Akurat w przypadku o. Bartosia ciężko mówić o czarnej mafii… on nosi akurat biały habit :)

  • schizoid

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    co do kościoła, to niestety dużo jest w nim stęchlizny, małomieszczaństwa i uprzedzeń… ale jak się okazuje nie jest to reguła… a jeżeli i jest, to są te wyjątki :) A wyjątki te i wyjątków tych opinia wydają się być bardziej racjonalne niż hasła typu „leczyć homoseksualistów” czy „gej to zboczeniec”…
    Kościół przeżywa pewnego rodzaju kryzys, a to dlatego, że się tak wyraże „nie idzie z duchem czasu”… czyja to wina do końca nie wiem… ale z pewnością atmosfera w seminariach ma coś z tym wspólnego. (Zatrzymywanie korespondencji to chyba nie jest normalne!)
    W każdym razie i jakby nie było trzymam kciuki, aby takich księży jak o. Tadeusz Bartoś było więcej… Takich jak ks. Adam Boniecki zresztą też, bo przynajmniej wyraża swoje zdanie i racjonalnie je argumentuje… czego nie da się powiedzieć o proboszczach i księżach niektórych, a pewnie i większości parafii w Polsce.

  • Karakal

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    A wjakim to katechizmie mowa jst o „…głebokiej skłonności homoseksualnej..” ? W szkołach uczą czegos wrecz przeciwnego…. Dlaczego katecheci nie uczą tego wiec w szkołach?

  • Karakal

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Właśnie jestesmy i tkwimy w systemie totalitarnym ktory pod płaszyczkiem tzw.”demokracji” i „liberalizmu” zamyka po cichu oczy na neonazistowskie ekscesy … bagatelizując je albo wyglaszajac teksty „obojętne” … ktore zachecaja fanatyków o homofobow do dzialan ktore normlane prawo uwaza za przestepstwo.
    Sa oczywiscie w mas mediach glosy potepienia wobec takich postaw .. ale sa one ciche i malo przekonywujące, zagluszane od razu innymi informacjami …

  • katowice

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Ksiadz Dariusz Oko idzie z „postępem” i tzw. poprwnoscia polityczna, w zaleznosci jak zawieje wiatr … Trzeba sie przeciez dobrze ustawic, bo kto wie co moze sie zdarzyc …
    Takich jak on jest wielu i wcale nie jest on odosobnionym przypadkiem. Co innego ribią, co innego mysla, co innego mowią.

  • Karakal

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Problem MW to przede wszystkim frustracja spowodowana bezrobociem, brakiem inych zainteresowan, zbyt duza iloscia wonego czasu i b. czesto nienormalnoscią ich wlasnych rodzin – a odreagowanie frustracji i stresow jest najlatwijsze na grupach slabych, mniejszosciowych!
    To jednak nie jest usprawieddliwienie. Staram sie zrozumiec takze i tę skrajną prawice. Nabijanie sobie głów bzdrunymi fazesami, stereotypami, zerownie na fobiach i lekach społecznych i ich własnych – to doskonała pozywka dla tej neofaszystowskich formacji ktore widzac bezsilnosc politykow i wyczuwajac koniunkturę – chcą na siłe i wbrew szystkiemu zaistniec na arenie politycznej. Tylko ze z kamieniami rzucanymi w tłum ktory nic im nie zrobił – wielkiej kariery albo nie zrobią albo zrobią ją aż za duzą! Sytuacja przypomina tę znaną historii z okresu republiki weimarskiej gdy Hitler dochodzil do wladzy. A co z tego wyszło to wiemy.
    Mysle ze bardzo duza role odgrywa tutaj manipulacja i sterowanie nastrojami spolecznymi wlasnie w celu wzbudzania konfliktow (niewazne kto jest ich bohaterami)bo wtedy na ogól prosi sie o pomoc a pomoc zaofiarująwlasnie ci ktorzy te konfliktu stworzyli – a oferowana pomoc i rozwiazanie – moze byc tragiczne w skutkach dla nas wszystkich, mieszkancow tego kraju – bez wyjatku

  • katowice

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Parady Rownosci maja na celu uzmyslowic spoleczentwu i politykom ze gje i lesbijki istnieją i jest ich b. dzuo. To nie jakies odosobnione przypadki. Homofobi wola o nas nie niewiedziec, bo wg ich stusiej polityki, cos czego nie widac – nie istnieje! Parada dowodzi ze jest na duzo i ze istniejemy w tym spoleczenstwie i dlatego jest to solą w oku wszelkiej masci nazistow, pseudokatolikow i politycznych oszołomow. Takie okresy byly w kazdym kraju w Europie. Scenariusz jest ciagle ten sam. Homofob dlatego wiec chcieliby nas wepchnac do gett, bysmy stali sie niewdoczni. Wiedza ze i tak jestesmy i beziemy – ale chodzi głownie o to bydsmy nie byli widoczni, nie kłuli ich oczy naszą obecnoscią a Parady wlasnie to robią. Stad ta agresja.
    Sa to jednak na goł ludzie o niskim raczej wyksztalceniu (są takze i wyjatki) i ograniczonym raczej horyzoncie umyslowym, ktore to ograniczenie starajasie ukryc populistycznymi hasłami, agresją i eksponowaniem nienawisci.

  • av.

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Stwierdzenie że księza to czarna mafia jest moim zdaniem tak samo bezpodstawne jak nietolerancja i niezrozumienie homoseksualistów

  • M

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    To dosc pozytywne wypowiedzi ludzi kosciola. Kosciol nie jest jednorodny i w nim zdarzaja sie wyjatki /jak chocby te zacytowane powyzej). Jednak biorac pod uwage „caloksztalt” trzeba jasno sobie powiedziec, ze kosciol jest jednym z najbarziej zagorzalych wrogow gejow, a madry glos na zasadzie wyjatku mozna uslyszec w kazdej wielkiej zbiorowosci (prawo wielkich liczb).
    M.

  • Irwin

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Co do kościoła to pamiętajmy że kościół to ludzie, tak kapłani jak i wierni. Są w śród nich ludzie tolerancyjni są i tradycjonaliści, igeneralizowanie na nic się tu nie zda. Dla jednostek często największy problem to nie poglądy biskupa tylko księrzy z ich najbliższego kościoła. Druga sprawa to fakt że kościuł miłości jakotakiej nie potępia, potępia zato współżycie w związkach niesakramentalnych (homo i hetero). Probleme jest że dla wielu, w tym ksieży te dwi żeczy zlewają się w jedno.

  • michpoirog

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Irwin=ale wez pod uwage to i Kosiol katolicki y yasadz, de iure uznaje homoseksualizm za cos wewnetrznie nieuporzadkowanego=choc po czesci dotknales ciekawego a waznego problemu´=czy to wewnetrzne nieuporzadkowanie dotyczy tylko samych czynow homosekualnych czy rowniez samej sklonnosci=ktora przeciez w stanowisku Kosciola jest sprzeczna z natura….

  • Michał

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Dla wszystkich zachwycających się aprobatą w/w księży dla parady i homoseksualizmu, przypominam jeden istotny fakt: nie księża a Pismo Źwięte – Objawiona Prawda Boża – jest fundamentem w tej kwestii; a Pismo Źwięte jest bardzo jasne w kwestii homoseksualizmu – oto jeden z kilku jasno mówiących fragmentów:

    1 Kor 6:9-13
    9. Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą,
    10. ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.
    11. A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego.
    12. Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.
    13. Pokarm dla żołądka, a żołądek dla pokarmu. Bóg zaś unicestwi jedno i drugie. Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała.
    (BT)

    Nie jestem fanatykiem ani bandytą mającym chęć katować homoseksualistów na ulicach. Uważam go jednak za chorobę i współczuję wszystkim odczuwającym pociąg ku takim skłonnościom, i zachęcam do przeciwstawienia się im. Pozdrawiam wszystkich – i braci i siostry – W Panu.

  • Twoje imię Kazimierz były potencjalny na duchowneg

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Nie podzielam zdania w pelni ww księży…, ale dziwie sie im za ich ekwilibrystyke nauki Kosciola.. akurat ci ksieza maja libertynski stosunek do tych spraw. Ich poglady sa plytkie i robia niedzwiedzia przysluge dla Kosciola i samych homo…

    Kazdy ma prawo do poglądów i realizowania siebie w ramach naturalnych praw do prokreacji bez godzenia w boskie prawa..

    Saatzw odchyki od normy – praw natury, ale to w sensie faktow potwierdza regule i jest normalne… tzw deformacje genetyczne…

    Czyz patologia w postaci raka, eids, dzumy ma byc tolerowana – leczymy to, czyz patologia w swerze seksualnosci / choc nie tak grozna w konsekwencjach dla zycia fizycznego a nie duchowego… /nie powinna byc leczona… na zasadzie dobrowolnosci…

    Trudno godzic sie z polityka gejow jaka realizuja na zachodzie i chca oni to robic w Polsce – jest to chore i spoleczenstwo psychofizycznie zdrowe ma prawo stanowic prawa w imie kreowania normalnosci w szerokim aspekcie a nie kalekie pseudo dewiacje nie zawinione p. grupke krzykliwych gejow i libertynow poliotycznych…
    Jest mozliwe leczenie i takie wychowanie dziewczynek i chłopców jak to robia w Japonii / za wczasu kształtyją wyrazne cechy psycho-fizyczne i jednoznaczne preferencje charakteru – to sie da ksztaltowac na poziomie psychiki bez ingerencji w wolna wole kazdego Człowieka/
    i W japoniitam jest nikly procent gejow..
    Ja sam w wieku kilku lat / 8 lat/ stwierdzilem /uswiadomilem / u siebie pociag gejowski i z tego wyszedlem dzieki uswiadomieniu sobie wielu spraw i silnej woli pracy nad soba…na poziomie psychiki i umyslu – to kosztuje sporo pracy i zdecydowania swiadomego co jet normalne a co jest tendencja , ktora moze przerodzic sie w nienormalnosc. Nigy nie jest za pozno…

    Wspolczuje gejom i zycze przezwyciezania tych tendencji, gdyz zwiazek fizyczno- duchowy mezczyzny z kobieta jest cudowny i tylko on moze umozliwic maksymalny rozwoj duchoowy Obojga na wyzyny boskich duchowych wibracjii, czego Wam i sobie zycze!!!

  • jack

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    jak dziecko w wieku 8 lat może uswiadomic sobie ze jest gejem. no pekam ze smiechu. dojrzewa sie troche pozniej. No i jeszcze pracowac nad tym zeby nie byc gejem…

  • jack

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    co ma ksztaltowanie wspolnego cech psychofizycznych z byciem homoseksualista. Znam bardzo wielu męskich homoseksualistów. Czy dla ciebie homoseksualista to zniewiescialy gosc ubierajacy sie w damskie ciuszki i chodzacy w szpilkach? Moge pracowac nad swoim umyslem zeby moc wspolzyc np. z kozą czy inna kaczką;) ale co ma to wspolnego z orientacja seksualna.To raczej trudno zmienic. A co powiesz o problemie transwestytów. Czy ich tez bys leczyl? Ty Kazimierz to nie masz o tym zielonego pojecia. Wiesz tyle ile ci w seminarium powiedzieli.

  • venia.pl

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Opinie takich księży i ojców cieszą. Nie jest ich wcale tak mało, a to świadczy, że również KK zaczyna „iść do przodu”.

  • 11111

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Co Wy wiecie na ten temat? Czy ktos był w długim związku z ksiedzem? Ja byłem. Kochałem. On też mnie kochał. I odszedł ode mnie…

  • A Misiak se som

    [Kościół kontra BÓG]

    Przeczytałem mnóstwo komentarzy na tematy nieparadowe (i nieparadne, żartem dodając).

    BÓG nigdy nie odrzuci żadnego człowieka, który do Niego przychodzi. Pismo pisze o AKCIE seksualnym mężczyzny z mężczyzną (jak zresztą mówił to o. Bartoś), nie wspomina nigdzie o tym, że nie można kochać, przytulać i dzielić każdego dnia z drugą osobą – facetem dla faceta, kobietą dla kobiety.

    Czystość jest rzeczą piekielnie – cholernie – kurewsko trudną, ale satysfakacja ze zwycięstwa staje się rzeczą możliwą w niemożliwości.

    Patrzę na te pseudomałżeństwa: ze zdradami, z dziećmi bez opieki, z rozwodami po kilku miesiącach, w gonieniu za fortunnąąą…

    Homoseksualiści, którzy są w swym życiu dla Najwyższego i dla Ludzi – nie są w niczym gorsi od ‚normalnych’.

    Wierzę Miłości.
    Wierzę Temu, który KOCHA BEZGRANICZNIE.

    Nie mówię tutaj: ‚Wierzę w Boga’, jak to robi tysiące wierzących w niedzielę, a przez 6 następnych dni kłóci się, bije, kradnie, oszukuje, żyje w sferze kaaassyyy etc.

    Jestem nieprzerwanie katolikiem, chodzę do Kościoła – do Boga, modlę się, staram się zawsze szanować ludzi, chcę co dzień dawać każdemu Uśmiech.

    Bóg umarł za każdy nasz grzech. Każdy.
    Wiara to wieczne powroty do Źródła, Przedwiecznego Słowa.

    Na nic Pisma (ustanowione zresztą na jednym z soborów), skoro brak czucia, bycia W i DLA, a przy tym filozofowanie i teologizowanie.

    Wydaje mi się, że wiarę i Miłość niszczą czasem (często) konstatacje i pomówienia, jak to jakoby Bóg NAKAZUJE, co On WIE itd.

    Bogu zostawmy to, co Boskie.
    I osądzanie (co przecie w Piśmie zawarte).

    Pozdrawiam wszystkich Człeków – wszystkich nas, którzy TACY SAMI wobec Pana jesteśmy.

  • A Misiak jeszcze raz

    [Appendix do własnej wypowiedzi]

    Aha!

    Żeby mnie źle nie zrozumieć: ‚homoseskualiści, którzy są w swym życiu dla Najwyższego i dla Ludzi…’ miało oznaczać wszystkie jednostki – bez wyjątków – nawet te, które nie wierzą, że KTOŚ (ON) [a daję głowę i paznokieć, że TAK!!!] istnieje, są w swym DOBRU i SŁABOŚCIACH takie same.

    A co do ‚w Piśmie zawarte’, to chodziło, rzecz jasna, o to, że w Biblii jest napisane, aby nie sądzić nikogo (a nie będzie się sądzonym).

    ZAUFAJCIE.
    Bogu zostawiam syćko inne. On wie.

  • Daniel

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    A tymczasem Bartoś przestał już być dominikaninem.

  • Wiciu

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Homoseksualiści potrzebują pomocy Kościoła, niech niegodni księża i zakonnicy ich nie okłamują… Pamiętajcie że plamicie imię Kościoła!

  • Michał

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    Jestem księdzem. ostatnio spotkałem się z zagadnieniem homoseksualizmu w trakcie spowiedzi. nie potepiłem człowieka bo kimże ja jestem, żeby to czynić. zreszta dlatego też szukam i po internecie różnych opinii. Kościół też niepotępia, mówi tylko o tym, że jest to niewalściwe. Daltego zachęca do życia w czystości. Ale kiedy zdarzy sie upadek – Boże miłosierdzie nie zna granic. Nie warto porzucać Boga, naprawdę niewarto.

  • paul 305

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    moim zdaniem siwy ma racje to zboczona czarna mafia jak napisal a dodam ze mnie dwuch ksiezy probowalo uwiesc w roznym czasie rzecz jasna (bez powodzenia) nie dlatego ze „pasztety” ale dlatego nie bo jest tylu innych facetow nie ksiezy ze napewno ktos sie dla mnie znajdzie.ja do tego reki i nie tylko reki nie przylozylem…

  • Mohair

    [Re: Księża piszą o Paradzie]

    a ja chyba muszę się leczyć na żołądek, bo dostaję mdłości na widok oblizujących się bartosiów i obirków.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa