Ujawnienie

Zawsze miałem problem z tym słowem. Pierwszy raz o ujawnianiu usłyszałem, gdy mowa była o nielegalnych organizacjach po wojnie. Ujawnić się mieli ci, którzy walczyli o Polskę w Polsce. Zbyt młody wtedy byłem, żeby zrozumieć, dlaczego wszelkie rozmowy o tym ujawnianiu odbywały się szeptem i z oglądaniem się za siebie. Potem mowa była o ujawnianiu się Żydów w 1968 roku. Najwięcej ujawnień podawała codzienna prasa.

Ostatnio dziennikarz ujawnił listę. Tym razem wolna od cenzury prasa pełna była dyskusji, czy ujawnienie to było słuszne, czy nikczemne. Przedtem takich pytań nie było.

Czym więc jest ujawnienie? Według słowników ujawnienie jest podaniem czegoś do wiadomości. Wydobyciem jakiejś prawdy albo czegoś, co się za prawdę uważa.
Czy można było ujawnić prawdę w latach powojennych? Nie. To już wiemy. Czym więc było ujawnienie? Sposobem na przeżycie? Oszustwem systemu? Zmęczeniem? Kto się ujawniał? Bohater czy ofiara?

W 68 roku nikt się nie ujawniał. To system ujawniał. Potem ujawnieni po raz ostatni ustawiali się na dworcu Warszawa Gdańska. Często ojciec ujawniał synowi kim jest: „Żydem jesteś, ot co”. I nagle syn nie mógł czytać gazet, które jeszcze wczoraj czytał z rówieśnikami. Czym było wówczas ujawnienie? Nikczemnością i dramatem, to już wiemy.

Gdy dziennikarz ujawnił listę, powiedział, że teraz wreszcie będzie wszystko jawne, prawda i sprawiedliwość. Będzie wiadomo, kto kogo ujawniał i kto był ujawniany. No i się ujawnia. Taka „ujawniłowka”.
I teraz znowu postawiono pytanie: czy osoby publiczne mogą się ujawnić? A o jaką prawdę tym razem chodzi? Wrogów ustroju już nie ma, pociągi z dworca już odjechały, a budowniczowie ustroju stoją w kolejce po zaświadczenie ujawnienia. O pieniądze nie może chodzić, bo komisje śledcze czuwają, wiec o co?

O seks?! I to w dodatku taki, który nikogo nie interesuje? Bzdura przecie. Dwóch mężczyzn się całuje? Okropność, jak mawiają prałaci. Więc o co? Ja naprawdę nie wiem. Jedno jest oczywiste: strach ogarnął osoby publiczne, gdy kilku gniewnych gejów powiedziało, ze ujawni orientację seksualną tych polityków, którzy najdzielniej walczą z „gejostwem”.
Dlaczego ujawnienie się jako gej jest takie dyskusyjne? Po pierwsze, kim jest gej? Można o to się spytać gejów albo anty-gejów, zwanych również homofobami. Dla zachowania równowagi umysłu przyjmijmy opis gejów, zakładając, że wiedzą o sobie więcej niż ich przeciwnicy. Otóż gejem człowiek się staje w łonie matki lub we wczesnym dzieciństwie, gdy słowo seks nie ma żadnego znaczenia. Wtedy chłopiec wybiera dziewczęce zabawki i jak ognia boi się piłki. Czy wszyscy? Nie. Niektóre dziewczynki też grają w piłkę.

Proszę sobie wyobrazić dziewczynę, która przebrana za chłopca pędzi żywot prawdziwie męski. W męskim gronie prowadzi rozmowy, wybiera krawat i dyskutuje na tematy feminizmu. Jeżeli założymy, że nie będzie szukać partnerki do życia seksualnego, to czy możemy uwierzyć, że jest ktokolwiek na świecie, kto byłby przekonany, że jej życie niczym się nie różni od życia innych mężczyzn? Czy może tak się stać, że gdy będzie bardzo tego chciała, to jej odczucia, zainteresowania, gusty i reakcje emocjonalne będą męskie? Łatwo sobie wyobrazić, że tak nie będzie. Kobieta przebrana za mężczyznę najprawdopodobniej zachowa swoje odczucia i emocje, które tak często są zagadką dla mężczyzn.

Ale w przypadku gejów większość nie-gejów uważa, że tylko akt płciowy odróżnia ich od mężczyzn. I to w dodatku akt płciowy z wyboru, bo przecież nie-gej wierzy, że gejem staje się z wyboru. Ogrom niewiedzy o gejach, brak minimalnej chęci ich zrozumienia, jest oszałamiający. Bo przecież gejem jest się każdą komórką ciała, w podobny sposób jak się jest heteroseksualnym mężczyzną, czy też heteroseksualną kobietą.

Każda kobieta wie, kim jest, bez względu na to, czy jest aktywna seksualnie. Bez względu na to, czy nosi spodnie, czy też piękną suknię. To nie akt płciowy jest istotny dla samookreślenia. Ważne jest widzenie świata i nasze miejsce w nim. Gej czy lesbijka mogą wyglądać jak piękna kobieta lub jak przystojny mężczyzna, ale są gejem i lesbijką i wiedzą o tym bardzo dobrze.

Czy gej, który nie ma partnera i nigdy nie prowadził życia seksualnego z innym mężczyzną, nie jest gejem? Otóż uwaga… Ujawnię coś… Jest nim tak samo, jak gej, który kocha się z innym mężczyzną. Ale z tych opisów nie wynika, dlaczego ujawnienie się jako gej wymaga bohaterstwa, a ujawnienie kogoś może być nikczemnością. Może dlatego, że gejów w Polsce nie ma? Wiemy, że taka była prawda w Peerelu. A teraz?

Czarny w Stanach Zjednoczonych nie ma szans. Może robić sobie operacje, wybielać skórę, ale i tak podejrzany będzie. Źle gdy biedny, źle gdy bogaty, a prawo do sukcesów to ma w sporcie lub śpiewaniu. Czego Czarni nas uczą? Że można żyć ze swoją czarnością. Proszę spędzić kilka godzin słuchając Czarnych, gdy mówią o dyskryminacji. Mam nadzieję, że potem już na zawsze będziecie przyglądać się sobie, jak oceniacie innych.

Czarny nie ma szans się nie ujawnić. A więc zgodnie z poglądem dziennikarza, który ujawnił listę, wszystko powinno być w porządku: prawda jest naga i każdy ją widzi. Czy każdy gej powinien się ujawnić? Wtedy społeczeństwo będzie musiało się jakoś z tym pogodzić, prawda? Otóż nie. Rozwieszono plakaty przedstawiające gejów i lesbijki w pozach dotychczas zarezerwowanych tylko dla heteroseksualnych par. I co się stało? Plakaty w wolnej i demokratycznej Polsce kazano zdjąć.

Gej, który się ujawni, traci przywileje. Traci przywileje mężczyzny, który w dodatku może być wierzący, może być żonaty, z dziećmi, które chodzą do szkoły i mają dobre stopnie. W ten sposób traci prawo do przynależności do społeczeństwa, do jego największej i najlepszej części. Czym są te przywileje, wie każdy mężczyzna, który nie jest wierzący, który nie jest żonaty, który nie ma dzieci, albo którego dzieci nie mają piątek. A już napewno wie o nich mężczyzna, który się rozwiódł, stracił pracę i którego była żona jest szczęśliwa z innym. Wie o tych przywilejach każdy wyrzutek społeczeństwa.

A tam gdzie brak przywilejów, tam zaczyna się dyskryminacja. A wiec brak równych szans w dostaniu dobrej pracy, wyróżnienia za ofiarność, nagrody za twórczość, czy też zaproszenia na salony. Ale co tam salony, byleby nikt nie bił, powie większość gejów.
Politykom, wybrańcom społeczeństwa trzeba wierzyć. A czy polityk, który się ujawni jako gej, a więc jako mężczyzna bez przywilejów, ma jakąkolwiek wartość w polityce? Czy słowo „ujawnienie” ma w naszej najnowszej historii pozytywny oddźwięk?

Polska jest krajem demokratycznym, wolnym i oświeconym. Uznanie praw równości dla gejów jest nakazem moralnym, jest aktem uczciwym i sprawiedliwym. Czy osoba publiczna, która z dumą powie o sobie, że jest gejem, zdobędzie mój szacunek? Trzy razy tak: bo nie będzie łatwo jej skorumpować. Bo będzie oczywiste, że ma swoje odczucia, wiarę i rozum zintegrowane w harmonijną i dojrzałą całość i że wierzy w taką Polskę, o jakiej my wszyscy marzymy.

Ryszard Romaniuk jest terapeutą i wykładowcą Veteran Administration Medical Center Case Western Reserve University Cleveland w Ohio.

Homiki polecają książkę „Coming out. Ujawnienie orientacji psychoseksualnej – zaproszenie do dialogu” Agaty Engel-Bernatowicz i Aleksandry Kamińskiej.

Autorzy:

zdjęcie Ryszard Romaniuk

Ryszard Romaniuk

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 127; nazwa: RyszardRomaniuk

8 komentarzy do:Ujawnienie

  • Twoje imię Sławistan

    [Re: Ujawnienie]

    Ten tekst brzmi bardzo ponuro szczególnie dla tych, którzy postanawiają się ujawnić. Czasami jednak człowiek dochodzi do takiego momentu że musi powiedzieć , wykrzyczeć, zerwać okowy, wyjść z pancerza „normalnosci’ . Tylko co dostaje w zamian ? Czasami po prostu dostaje po pysku.

  • grzes

    [Re: Ujawnienie]

    Ciekawe czy Autorki sie wyoutowaly? Kim sa? Czy to ktos wie?

  • anka zet

    [Re: Ujawnienie]

    witaj,
    to przykre, że wśród tylu pytań, jakie masz możliwość zadać Autorkom, cenionym specjalistkom, Ciebie interesuje akurat to, czy one się wyoutowały.
    Chciałabym dożyc czasów, kiedy fakt orientacji psychoseksualnej będzie niezadawanym pytaniem. Sięgnij po książkę i staraj się wgłębić w ich wieloletni trud Człowieku niezwykle ciekawy nieistotnych prawd.

  • pimpuś

    [Re: Ujawnienie]

    spoko!!!

  • pimpuś

    [Re: Ujawnienie]

    spoko!!!

  • Robert

    [Re: Ujawnienie]

    „Sięgnij po książkę i staraj się wgłębić w ich wieloletni trud Człowieku niezwykle ciekawy nieistotnych prawd.” – to slowa infantylne wedlug kazdego kanonu. i tak kasliwe ze musialem je skomentowac,.pytanie o to kim sa autorki i czy przezyly podobna sytuacje czy jest ona jedynie ich praktyka zawodowa i wiedza o tym z opowiadan i madrych ksiazek jest jak najbardziej uzasadnione.popieram wiec pytanie grzesia,.fajnie pyta ma do tego prawa, a pani anka zet jest w okrutny sposob zlosliwa ograniczajaca i do tego narcystyczna, nie chce pisac ze glupia,.

  • [Re: Ujawnienie]

    dobra książka którą każdy zainteresowany i może nawet mniej zainteresowany powinien mieć w ręku, a szczególnie ci którzy na temat wiedzą najmniej, a zawsze się chwalą że są ekspertami. Polecam bo jest godna polecenia, może będzie impulsem startem początkiem nowego. Choć droga apsolutnie nie jest łatwa i ten proces też nie. Ale przecież nikt nie powiedział że takim będzie ani mi ani nikomu innemu.
    Pozdrawiam!

  • Ryszard Romaniuk

    [Re: Ujawnienie, geje, terapia, zwiazki uczuciowe]

    Jezeli chcesz poznac inne moje teksty dotyczace gejow, to sa one tutaj:

    http://www.terapia.rubikon.net.pl/html/1999/glib7_d.htm

    http://www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=149

    Dziekuje,
    Ryszard Romaniuk




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa