Marhaba na pożegnanie

Niesłychany pech prześladował nieświadome niczego środowisko homicze przez kilkanaście kolejnych dni kwietnia. Do Polski na swoiste tournee przylecieli członkowie propokojowej grupy MARHABA EUROPE! (w języku arabskim znaczy to „Witaj Europo!”) i tylko zły los przeszkodził przedstawicielom polskich gejów i lesbijek przyjść na serię spotkań w największych miastach kraju.

Projekt, tworzony przez dziesięć osób (w tym sześć pochodzących z Bliskiego Wschodu), powstał prawie rok temu na spotkaniu w Barcelonie. Od tego czasu marhabianie podróżują po Europie wyrażając swój sprzeciw wobec rasizmu, wojny i patriarchatu. Przeciwstawiają się koncepcji „zderzenia cywilizacji”, autorstwa Samuela Huntingtona, będącej ich zdaniem podłożem ideologicznym dla imperialnej polityki Zachodu na Bliskim Wschodzie. Pragną nawiązać kontakt z szeroko rozumianymi grupami wolnościowymi, aby walczyć z falą rasizmu, dyskryminacji i uprzedzeń wobec innych kultur i wyznań.

Zdumiewającym zbiegiem okoliczności pierwsze spotkanie, w Instytucie Filologii Angielskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, przeszło bez echa. Pomimo naszych starań także i dnia następnego goście z zagranicy zdołali nam umknąć. Jak relacjonują nieliczni szczęśliwcy, którym udało się stawić tego dnia w Instytucie – „czas na dyskusję nie został należycie wykorzystany”. Należy żywić przypuszczenie, że gdyby słynąca z prężności wrocławska socjeta homicza stawiła się w budynku uniwersytetu, doszłoby do owocnej dyskusji z członkami MARHABY EUROPE!, przełamując tym samym krzywdzący mit o sflaczeniu środowiska.

Wśród działaczy grupy znajduje się izraelski refusenik (żołnierz izraelski odmawiający walki z Palestyńczykami) – Itay Greenstein. Na kolejnym spotkaniu, w poznańskiej księgarni Bookarest, opowiadał o powstawaniu pierwszych grup refusników, ich działalności oraz o represjach, jakie grożą członkom podobnych pacyfistycznych organizacji. Opisał proces militaryzacji Izraela (służba wojskowa w Izraelu jest obowiązkowa od momentu ustanowienia państwa, zarówno dla mężczyzn jak i dla kobiet), jego wpływie na edukację (dzieci w wieku przedszkolnym obchodzą obowiązkowy dzień żołnierza, z wiekiem zastępowany przez wycieczki do baz wojskowych) i o konsekwencjach „zderzenia cywilizacji”, dotykających szczególnie Bliski Wschód. Wedle Itaya jest to region, w którym wciąż panuje wojna kolonialna. Podaje on okupację Iraku i Palestyny jako najbardziej widoczny przykład.

Głębokie oczy Itaya zdały się uśpić wyostrzoną czujność homików i w Poznaniu nikt od nas się nie zjawił. Marhabianie równie niepostrzeżenie pojawili się i zniknęli w Trójmieście, gdzie inny aktywista – Libańczyk i gej – Imad Mortada zszokował reporterów jednej z katolickich radiostacji stwierdzeniem, że „jest gotów szanować i słuchać nowego papieża, o ile będzie on czarnoskórą Palestynką, lesbijką po kilku aborcjach”. Jest on działaczem grupy HELEM – pierwszej organizacji obrony praw mniejszości seksualnych otwarcie działającej w arabskim kraju. Na spotkaniach MARHABY Imad opowiada o sytuacji w palestyńskich obozach dla uchodźców w Libanie oraz o sytuacji gejów i lesbijek w jego ojczyźnie. Pod koniec spotkań prezentuje film (oficjalnie zabroniony do dystrybucji w jego kraju) nakręcony przez INDYMEDIA BEIRUT o brutalnym tłumieniu protestów społecznych przeciw rosnącym cenom benzyny i sytuacji ekonomicznej w Libanie – bezrobociu, prywatyzacji, itp. Przed atakiem na Irak Mortada wraz z bejruckimi niezależnymi aktywistami rozpoczął kampanię „Nie dla wojny, nie dla dyktatury” – występując zarówno przeciw wojnie w Iraku, jak i dyktaturom w krajach arabskich.

Drugiego dnia kwietnia aktywiści poprowadzili wykład na Wydziale Filologiczno – Historycznym Uniwersytetu Gdańskiego, gdzie z niedocieczonych przyczyn nie pojawili się wysłannicy środowisk homoseksualnych.

Na kolejnych spotkaniach, w Toruniu i Warszawie, Imad Mortada mówił o surowości libańskiego prawa, przewidującego kary więzienia za odbywanie „sprzecznych z naturą” aktów homoseksualnych. Uświadamiał, że prześladowania osób o orientacji homoseksualnej są w Libanie na porządku dziennym, a aresztowania, denuncjacje i upokarzające przesłuchania odbywają się za pełnym przyzwoleniem władz. HELEM od czterech lat działa na rzecz zniesienia dyskryminującego zapisu w prawie karnym, jak również na rzecz tolerancji wobec homoseksualistów w społeczeństwie libańskim. Po spotkaniach nie doszło jednak do wymiany myśli pomiędzy bliskowschodnim działaczem a polskimi homikami, prawdopodobnie ze względu na zarysowującą się subtelną różnicę doświadczeń.

W Łodzi komedia omyłek – niżej podpisany przyszedł na spotkanie organizowane przez Federację Anarchistyczną Łódź – tyle że o dzień za późno. Na trwający trzy i pół godziny wykład w kinie „Cytryna” stawiło się szóstego kwietnia około 65 osób.

Z wizytą do Polski przybyła także inna członkini MARHABY – Ewa Jasiewicz. Ta aktywistka antywojenna i dziennikarka z Wielkiej Brytanii wielokrotnie gościła w okupowanym Iraku i na Bliskim Wschodzie. W przeszłości więziona i represjonowana, na kolejnym spotkaniu w warszawskim klubie Le Madame, opowiedziała o sytuacji w Iraku oraz wspominała kilku swoich kolegów, działaczy propalestyńskich, którzy zostali zamordowani. Przypomniała także, że do Polski z powodu nie uzyskania wizy nie przyjechał inny członek MARHABY, także działacz palestyński.

Krakowski Bunkier Sztuki wymówił salę na spotkanie powołując się na żałobę narodową po zmarłym papieżu. Pomimo trudności udało się jednak zorganizować dwa spotkania – ósmego i dziewiątego kwietnia. Zdezorientowani zamianą lokali, bądź też pogrążeni w żałobie, polscy przedstawiciele środowisk homoseksualnych nie pojawili się.

Na spotkaniach można było obejrzeć, m.in. filmy: „Palestyńskie Kobiety” (o mieszkankach i mieszkańcach obozów dla palestyńskich uchodźców w Libanie), „Anarchiści Przeciw Murowi” (reportaż z palestyńskich akcji i manifestacji w Tel Avivie mających na celu demaskowanie kłamstw izraelskich polityków), „Matzpen, Izraelczycy Antysyjoniści” (film przedstawiający historię Matzpenu – izaelskiego ruchu antysyjonistycznego).

Członkowie MARHABY EUROPE! gościli w naszym kraju jeszcze przez tydzień, jednak nie udało się nam nawiązać już z nimi kontaktu. Z Białegostoku i Rzeszowa napływały pozytywne sygnały od znajomych gejów i lesbijek, lecz wkrótce, z niewyjaśnionych przyczyn, całkowicie zamilkły. W połowie kwietnia marhabianie zakończyli cykl dyskusji. Przygotowują się teraz do spotkania podsumowującego rok działalności, które odbędzie się w czerwcu 2005 w Hiszpanii. Miejmy nadzieję, że wśród konkluzji nie pojawi się na wskroś fałszywa myśl, że Polska to homicza pustynia.

:: Zobacz stronę: MARHABA

Autorzy:

zdjęcie Kazimierz Malewicki

Kazimierz Malewicki

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 88; nazwa: KazimierzMalewicki

7 komentarzy do:Marhaba na pożegnanie

  • wmraf

    [Re: Marhaba na pożegnanie]

    No i z powaznych spotkań zrobiła siesmutna komedia omyłek… Szkoda.

  • jdt

    [Re: Marhaba na pożegnanie]

    A ja widziałem nawet plakat w Poznaniu na wydziale reklamujący spotkanie, ale był bardzo kiepski (nie chodzi o formę, tylko otreść): nie wiadomo było o co chodzi, kto i po co przyjeżdża, gdzie można znaleść informacje nt. tych ludzi itd. Ot, że jest spotkanie, co wygl ądało jak spotkanie „starych dobrych znajomych”, czyli nie dla mnie.

  • danzi

    [Re: Marhaba na pożegnanie]

    we wroclawiu bylo bardzo dlugo i ciekawie i sporo osob, wiecej niz zwykle na gender, ale chyba faktycznie nikogo z orgow. nie mozna jednak powiedziec, ze nie bylo zalazkow dyskusji.

    aha, i itay greentstein nigdy nie byl zolnierzem, a refuznik oznacza kogos, kto po prostu odmawia sluzby wojskowej, tak wynikalo z tego, co mowil.

  • Kazimierz Malewicki bez zalogowania

    [Re: Marhaba na pożegnanie]

    do danzi – masz rację, powinienem byl napisac „poborowy”;) z reszta dla jego okregowej komisji poborowej i tak kwit wazniejszy…

  • Erico

    [Re: Marhaba na pożegnanie]

    Źwietna incjatywa, szkoda że trafili na tak nieciekawy czas w Polsce. Warto by powtórzyć tą akcję!

  • SadBoy

    [Re: Marhaba na pożegnanie]

    Po prostu źle trafili, w katolandzie tacy nie mają czego tutaj szukać, szczególnie po śmierci White Papy.
    Boshe co za kraj:/

  • pani szkolna

    [Re: Marhaba na pożegnanie]

    co to ma być ??przecież to nikomu nie jest potrzebne przynajmniej mi , lepiej ubarwnijcie tą stronę kolorami bo strasznie tak wygląda , ale może być jest dużo wiadomośći ale nie na codzienne potrzeby do szkoły …………




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa