Oregon…kto daje i odbiera

Jak podaje portal www.kosciol.pl, Sąd Najwyższy amerykańskiego stanu Oregon zdecydował o anulowaniu 3000 małżeństw homoseksualnych zawartych w ubiegłym roku w hrabstwie Multnomah.
Sąd stwierdził iż zezwolenie na rejestrację jednopłciowych związków nie leżało w kompetencjach lokalnych władz hrabstwa, gdyż kwestie związane z małżeństwem podlegają jurysdykcji prawa stanowego.
Hrabstwo Multnomah, najbardziej liczna pod względem ludności część Oregonu (należy do niej miasto Portland) zaczęło rejestrować homoseksualne małżeństwa w marcu ubiegłego roku, twierdząc iż nie robienie tego byłoby dyskryminacją i łamałoby stanową konstytucję. Wydawanie aktów ślubu jednopłciowym związkom zakończyło się po sześciu tygodniach. Dziś wszystkie 3 tysiące par przestały być małżenswtwami – zdecydował sąd.
Obecnie, po podobnych wyrokach w innych stanach USA, jedynym w którym jednopłciowe związki mogą liczyć na otrzymanie aktu ślubu jest Massachusetts.

Od homików: Czy w tym przypadku nie zadziałała zasada, iż prawo nie działa wstecz, oraz że praw nabytych się nie traci? PB
źródło: www.kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/content/article/20050414223529524.htm

1 komentarz do: Oregon…kto daje i odbiera

  • lju@op.pl

    [Re: Oregon...kto daje i odbiera]

    Nie specjalnie, nie jest to przedewszystkim prawo karne, ani podatkow wiec zasada retroaktywnosci jest tu raczej wytyczna niz twarda regula; pozatym „prawo nabyte” musi byc zgodne z kazdym hierarchicznie wyzszym prawem niz ono samo;

    w USA idziemy wiec od prawa stosowanego i tworzonego przez najnizszy organ samorzadu az do prawa stanowego a nastepnie konstytucji stanowej, ktora w swoich zapisach i tak musi byc zgodna z konstytucja federalna. Tu ewentualnie, moze przez powyzej wymieniona droge skarga przejsc przez kolejne instancje, az do Federalnego Sadu Najwyzszego – choc osobiscie watpie czy dojdzie choc do stanowego, sedziowie nie przepadaja za samowola urzednikow jezeli chodzi o naginanie, a wlasciwie obchodzenie przepisow w jakikolwiek sposob. Pozatym stanowe sady najwyzsze sa o wiele bardziej konserwatywne w stosowaniu prawa i zgodnosci z jego litera. To Federalny Sad Najwyzszy nawet wystepujac w slusznych czesto sprawach opieral sie na cokolwiek dziwnych podstawach, wiec tu sprawa mogla by miec swoj final. Co patrzac na to jak potoczylo sie to w sasiednich stanach jest raczej watpliwe, bo jakkolwiek wyroki bywaja rozne, zanim sprawa trafi na wokande (a trafia ich tam tylko ok 100 rocznie) musi byc dobrze przygotowana i od poczatku wlasciwie z wyprzedzeniem do przejsciach kolejnych instancji i przedstawienia swoich racji przed sadem najwyzszym. I tak jestesmy w miejscu w ktorym decyduja osobiste i polityczne preferencje sedziow sadu najwyzszego, przewaznie jest 4 do 4 i decyduje jedna sedzina bedaca w prawie kazdej sprawie jezyczkiem uwagi, ale wikszy wplyw na sklad sedziowski i jego mentalnosc ma jednak obecnie frakcja republikanska, ale kto to wie:)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa