Marsz Tolerancji nie odbył się

Małopolski wojewoda nie zajął stanowiska w sprawie legalności marszu, który miał rozpocząć się w Krakowie w piątek o 14.00 – podaje portal Gazeta.pl. Oznacza to tylko jedno – Marszu Tolerancji nie było.

Pochód miał wyruszyć spod Wawelu na Rynek. Prawnicy wojewody małopolskiego jednak robili co mogli, aby decyzja w sprawie legalności marszu nie zapadła. Oficjalną przyczyną ma być m.in. zbyt krótki czas pomiędzy zgłoszeniem imprezy a uznaniem jej za legalną. Ci, którzy przyjechali na festiwal „Kultura dla Tolerancji” o decyzji wojewody dowiedzieli się pod Wawelem.

Fundacja LGBT złożyła podanie o pozwolenie na organizację marszu w ten poniedziałek, jednak Wydział Spraw Społecznych Urzędu Miasta Krakowa nie udzielił zgody. Powód? Uchybienia formalne (m.in. brak adresu i programu marszu) oraz niezapewnienie uczestnikom marszu dostatecznych środków bezpieczeństwa (brak ustaleń z policją dotyczących współpracy w razie ewentualnych zamieszek).

- Zapewnienie możliwości manifestowania swojej odrębności czy opinii w jakiejś sprawie to nie dobra wola władz publicznych, ale ich obowiązek. Dotyczy to zarówno gejów, jak i hodowców jamników. Rozumiał to rok temu prezydent Jacek Majchrowski i nie ugiął się przed falą nienawiści do gejów i presją polityków – komentuje na stronach Gazety.pl Seweryn Blumsztajn.

Źródło: Gazeta.pl

21 komentarzy do:Marsz Tolerancji nie odbył się

  • ondansetron

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Fundacja LGBT sie kompletnie nie popisala… klapa na pelnym froncie !!
    Przeciez kazdy kto sie troche zna wie, ze jest termin skladania informacji o takich imprezach, trzeba sie dogadac z policja, podac trase … pelen brak profesjonalizmu i dno totalne…

  • Miś

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Niestety, żenada…
    Oraganizowanie czegoś 2 dni przed terminem… Do tego jeszcze w zwykły dzień tygodnia o 14.00… ŻENADA

  • Gynergia

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Nie żenada tylko odwaga — w obliczu wycofania sie KPH — Fundacja LGTB zareagowala najlepiej jak mogla tym samym wyrazajac poglad tej czesci srodowiska les/gay, ktore tego marszu chcialo.

  • ondansetron

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Gynergia: odwaga odwagą ale jak coś robić to porządnie a nie na odpi***ol… gdyby zrobili to profesjonalnie, to wszystko było by OK, a tak tylko powoduja niepotrzebne spiecia i zbedne afery … fundacja LGBT w kwestii profesjonalizmu moglaby sie uczyc od KPH czy Lambdy, bo maja juz spore doswiadczenie, lepiej sie uczyc na cudzych bledach niz powtarzac znow te same…
    Jest pewna roznica pomiedzy odwaga a glupota, ale widac nie kazdy ja rozroznia…

  • magdalenka

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Źlicznie, po prostu pięknie….znowu popis znakomitej współpracy i wzajemnego poparcia…..Żal na to patrzeć. Co to jest ? Wyścig po sławę ?
    Wina leży chyba nie tylko po stronie LGBT, choć głupie posunięcie jak najbardziej.
    Czy nie czas, żeby powołać jakiś wspólny okragły stół i ustalić pewne sprawy razem ?
    To co dzieje się w tym kraju na szczeblu organizacji lgbt to ( w roznym stopnium ale jednak ) amatorskie działania, wciąż czytam tylko o pomówieniach i licytowaniu zasług oraz przewin. Jedni to, drudzy tamto. A gawiedź stoi i się śmieje.
    Skończcie z tym wreszcie. To jest żenujące.

  • ondansetron

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    widac magdalenko nie wiesz jak bardzo betonowate jest stanowisko Fundacji… żenujące jest, że pomimo rozmów (tak takie rozmowy się odbywały!!) uparli się jak osły i obstawiali przy swoim.
    Mówisz o dialogu, ale nie z każdym da się prowadzić dialog, czasem warto nic nie mówić … i myśle, że niektóre organizacje przyjęły taką taktykę i całkiem słusznie.

  • magdalenka

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Zatem może powinna jednak zaistnieć koalicja organizacji, które chcą ze sobą rozmawiać. Nie chodzi mi o rozmowy towarzyskie, ale o jasne i oficjalne stanowisko ludzi, ktorzy wreszcie mogliby zostać potraktowani jako reprezentanci szerszego środowiska. Tego wciąż nie ma. A może powinno być.
    Wydarzenie z tym Marszem to w zasadzie szczegół. Nie od dziś wydaje mi się, że cokolwiek się dzieje w ramach org, to gdyby nie internet to info nie wykroczyłoby poza granice większych miast, a czasem i poza granice określonych grup ludzi.
    Niestety nawet oficjalnego stanowiska w imieniu „środowiska” nikt jak na razie zająć nie może, bo nikt takiego uprawnienia nie ma.
    A dopóki nie ma to wciąż będą tyko utarczki pomiędzy orgami. Problem w tym, że my o tym wiemy, ale z zewnątrz każdy taki ruch odbierany jest jako ruch gejów i lesbijek, a nie określonych organizacji i fundacji.

  • ondansetron

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    „Problem w tym, że my o tym wiemy, ale z zewnątrz każdy taki ruch odbierany jest jako ruch gejów i lesbijek, a nie określonych organizacji i fundacji.”

    Właśnie w tym sęk…
    Myślę, że nigdy nie będzie jednego wspólnego stanowiska dla całego środowiska osób homoseksualnych z tego samego powodu dla którego nie ma jednej partii politycznej itp. Jak wiele grup społecznych także i geje i lesbijki są grupą różnorodną i nie da się stworzyć takiej organizacji, która dogodzi każdemu…

  • problem

    [o co tu chodzi]

    KPH ma jakis dorobek i wizje dzialania, oraz swoje sukcesy, bo jakby tego nie oceniac, to dzialania KPH wyniosly nasze problemy na piedestal ogolnonarodowych dyskusji (niech nas zobacza). Funadacja LGBT nie zrobila jeszcze nic swojego oprocz ogolnej zadymy. A powolac fundacje moze kazdy… wiec nie widze powodu, dla ktorego KPH mialoby sie zwolywac z garstka ekstremistow, majacych, jak widzc wlasny punkt widzenia, Tym bardziej ze nikt z organizatorow „pseudo Marszu Tolerancji” nie uznal za stosowne skonsultowanie sie z autorami pomyslu i nazwy przedsiewziecia.

  • magdalenka

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Wiadomo, że nie każdemu. Ale ja nie widze nawet prób. Podam przykład z nieco innej beczki.
    Kiedy trwaly prace nad Ustawą w Senacie, na jednym z portali Les dziewczyny mogły wyrazić swoje zdanie wiedząc, że głosy będą przekazane do biura pani profesor. Niby drobiazg, ale dzięki takiemu dzialaniu czułyśmy, że to nie dzieje się bez nas.
    Chodzi o to, żeby orgi też prowadziły taki dialog, nie tylko między soba, ale i z nami.
    Można to robić na tysiące sposobów.
    I nie chodzi o to, żeby głos jakiejś tam większości wiązał działaczy. Tylko o to, żebyśmy czuli, że liczą się z tymi głosami.
    Jeśli będą rozmawiać z tymi, których chcą reprezentować ( zakladam, że jednak chcą ) , założę się, że zaczną łatwiej dogadywać się również między sobą.

    Organizacje LGBT to nie są przecież grupy artystyczne czyniące happeningi i prowokacje……
    I nie chodzi mi tu o idealizm, tylko o zdrowy rozsądek.

  • magdalenka

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Prosze nie traktować tego jako marudzenie. Daleka jestem od tego i bardzo szanuję wiele inicjatyw.
    Niespecjalnie sama lubię być reprezentowana przez kogolwiek, ale widze często, że jest jednak taka potrzeba wśrod ludzi.
    W tym konkretnym przypadku dla mnie decyzja KPH była sluszna. Ale wielu odebralo ją jako pozbawienie ich możliwości samemu zadecydowania o tym czy chca wyjść tego dnia na ulicę. Pomijam tu fakt, że decyzja i tak zależy od władz. Ale na przyszłość może warto skonfrontować takie decyzje z odczuciami ludzi, w jakiejś wymiernej formie. Sondaże potrafią zamykać usta ;) , mimo, że statystyki kłamią. Czy to zabrzmiało glupio ? :>
    Ufff….

  • wyspiareczka

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    A mnie wkurza, ze kolejny raz władze Krakowa były przeciwko.Powoli odcina sie nam mozliwosc glosu.W tym roku organizacje marszu utrudniła śmierć papieża.A gdyby tak za 2,3 miesiace zebrac sie na marsz? Teraz uszanowaliśmy żałobę ale prawo do głosu powinnismy miec.Należaloby zaprotestowac chociazby ze wzgledu na postawe władz Krakowa. Co myslicie?

  • k

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Dajcie spokój. Sami sie kłócimy, robimy zadymy i niszczymy się. W tv i tak pokażą tylko tych „przegiętych”. I tak nas inni widzą!

  • Oliveira

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    To może głos z drugiej strony — z listy gender:

    Witam,
    Jako osoba prywatna,lesbijka, pomagalam wspolorganizowac tegoroczny
    Marsz`Tolerancji.Czulam taka potrzebe i koniecznosc-to nie podlega
    duskusji.

    Osobiscie boli mnie to,ze kph robilo Fundacji LGBT utrudnienia w
    zorganizowaniu marszu.Niektorzy z czlonkow kph Krakow otrzymalo „odgorne
    rozporzadzenie”,zakazu pomocy nam w przygotowaniu marszu.A skad to wiem,a
    no zapraszam do swojego telefonu komorkowego,gdzie od niektorych
    zaprzyjaznionych osob z kph Krakow dostalam wiadomosci sms,z odpowiednia
    trescia;)

    TO WSTYD!!! ze taka krecia robote kph!!!!zrobilo NAM,ktore teraz na
    wszystkich portalach gejowskich stara sie zachowac twarz,nie pokazujac
    wszystkich syfow pod skora!!!

    Ja rok temu,jako osoba prywatna osbiscie roznosilam ulotki i plakaty
    kph,bo widzialam w tym „wlasny” interes,jako lesbijki,ktora chce walczyc
    o
    swoje prawa,tolerancje i poszanowianie dla siebie i innych,ktorzy
    odczuwaja dyskryminacje.I w moim „obowiazku” bylo pomoc organizacji,ktora
    walczy o Moje,Nasze,Wasze prawa.A dzis dostalam wielkiego kopa w tylek i
    wyzwiska,ze mam czelnosc walczyc o swoje prawa,bo obrazam tym kogos!!! Z
    jednej strony lecialy kamienie prawicy,a z drugiej teczowe.Ja
    w glowe dostalam dwoma na raz i czuje sie teraz fatalnie.

    Zadna organizajca nie ma prawa!!! zastrzegac sobie Marszu Tolerancji na
    wlasnosc.A tak w tym przypadku bylo.Na oficialnym spotkaniu
    kph,dopinajacym
    organizacyjnie Dni Kultury dla Tolerancji,uslyszelismy,ze ukradlismy im
    Marsz
    Tolerancji.I chyba jest „to prawda”,ze kobiety sa bardzo emocjonalne,bo
    mi
    sie plakac zachcialo.

    Co sie tyczy konfliktu.Tak,konflik istnieje i nie ma co niemu
    zaprzeczac!Dla mnie jest on tylko wyrazem tego,ze srodowisko
    gejowsko-lesbijskie jest na tyle silne,ze nie walczy juz o samo
    zaistnienie,ale kazdy na NAS,WAS moze dokonac wyboru w jaki sposob chce
    by
    prezentowane byly jego prawa przez jedna z licznych orgaznizacji LGBT.A
    poztytwyna wypadkowa takich konfliktow jest powstanie kolejnych
    organizacji,ktore poszerza krag osobistych wyborow wsrod spolecznosci
    homosekualnej.

    kph,glosi,ze zaproponowalo opcje alternatywna,zeby marsz zorganizowac 17
    maja w Miedzynarodowy dzien przeciwdzialnia homofobii.O takiej propozycji
    poinformowalo nas 3dni przed Marszem Tolerancji i to w sposb nie
    oficialny,ale pretensjonalny.Wczesniej jednak mowiac,ze koleny marsz
    zorganizuje za rok,bo jest zaloba po Papiezu.Po prostu w pewnym momencie
    poczulo,ze strzlilo sobie samoboja.

    I to naprawde nie moja wina,ze zarzad kph Warszwa ma czarno-biale
    telewizory w swoich mieszkanich!!!!,kiedy ogladaja informacje z
    Krakowa.Niech sobie zaloza teczowe okulary na nosy,bo sie niedlugo
    okaze,ze najwiekszymi homofobami roku okazac sie moga oni sami!!!

  • grzes

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Skandalem jest to jak ta cala idiotyczna sytuacja zostala wykorzystana do szczucia sie wzajemnie. Skandalem jest postawa szefowej les portalu ktora manipulacynie dopuszcza sie oskarzen iminnych przy jednoczesnym zamordyzmie, czyli braku mazliwosci swobodnego wypowiedzenia sie ludzi na tymze portalu. Skandalem jest postawa KPH ktora nie odciana sie od takich metod. Dno.Dno.Dno.

  • Slawomira Walczewska

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Przesylam tekst, ktory przedwczoraj wyslalam na portal Gejowo. Pozdrawiam,
    Slawomira Walczewska

    W rocznicę Marszu Tolerancji

    Spotkaliśmy się w piątek, 22 kwietnia, pod Wawelem, w miejscu, gdzie w zeszłym roku kibice pod komendą radnego LPR kamieniami i jajkami zatrzymali pokojowy, radosny Marsz Tolerancji. Było nas około 150 osób: lesbijki, geje, feministki, pacyfiści, Zieloni, anarchiści. Chcieliśmy spod Wawelu przejść na Rynek Główny, a po drodze, przed Urzędem Miasta, odczytać petycję do władz o wspieranie działań na rzecz tolerancji w naszym mieście. I w tym roku czekała na nas grupa ogolonych młodzieńców, znacznie jednak mniej liczna od nas. Policja była lepiej przygotowana, legitymowała to towarzystwo.

    Do ostatniej chwili czekaliśmy na decyzje wojewody, uchylającą zakaz prezydenta. Nie chcieliśmy narażać nikogo na udział w marszu nielegalnym. Jednocześnie mieliśmy poczucie, że zakpiono z nas, zabraniając marszu z powodów formalnych braków w zgłoszeniu. To były drobiazgi, które mogliśmy uzupełnić na wezwanie. Mogliśmy je uzupełnić, gdyby tylko urząd miasta zechciał skorzystać z telefonu komórkowego, który był podany w zgłoszeniu. Za radą zaprzyjaźnionych prawników złożyliśmy do wojewody wniosek o uchylenie decyzji prezydenta. Niestety, urząd miasta dostarczył zakaz marszu w takim terminie, żebyśmy się nie zmieścili w trzydniowym terminie odwoławczym. Wojewoda otrzymał od nas pismo w przeddzień marszu i zgodnie z przepisami miał na odpowiedź na nie trzy dni. Żartowaliśmy w czwartek, że wojewoda wyda w poniedziałek decyzje uchylającą zakaz marszu. Zgadnijcie, co się stało? Dziś przyszła decyzja wojewody uchylająca decyzję prezydenta! Ciekawe teraz, jakie konsekwencje poniosą urzędnicy odpowiedzialni za to, że marsz się nie odbył. Będziemy o to pytać prezydenta.

    O godz. 14 rozwinęliśmy transparent: „Marsz Tolerancji”, prezes Fundacji LGBT, Adrian Szatkowski, powiedział, że marsz jest zabroniony przez prezydenta i że musimy się rozejść . Dr Monika Płatek z biura Rzecznika Praw Obywatelskich dodała, że z prawnego punktu widzenia decyzja prezydenta jest nieważna.

    Ze strony przeciwników marszu słyszeliśmy raz po raz wulgarne wyzwiska, choć widać było, że hamuje ich obecność policji oficjalnego dziennikarzy. Mimo oficjalnego rozwiązania zgromadzenia nie rozeszliśmy się od razu. Mieliśmy poczucie, że uczestniczymy w ważnym wydarzeniu: geje i lesbijki oraz przedstawiciele i przedstawicielki krakowskich środowisk alternatywnych świętowali rocznicę Marszu Tolerancji, wyjścia gejów i lesbijek z klubów i sal konferencyjnych na ulice.

    Przeciwnicy marszu nie ograniczyli się do wyzwisk. Gdy zaczęliśmy się rozchodzić, poleciały jajka. I znów policja pokazała, że jak chce, to potrafi: chuligan został zatrzymany i dostał mandat. Kilka innych incydentów zakończyło się również niegroźnie: jajami został obrzucony ogródek kawiarniany zajęty przez „naszych” a grupa Różowe Pantery z Francji miała stres z powodu akcji skinheadów, którzy ją otoczyli z najwyraźniej niemiłymi zamiarami. Na szczęście policja znów pomogła.

    Warunki dla Marszu Tolerancji były w tym roku wyjątkowo niesprzyjające. Na dwa tygodnie przed planowanym terminem marszu wycofała się z organizowania go Kampania Przeciw Homofobii, zeszłoroczna organizatorka marszu. Fundacja LGBT podjęła się organizacji po długich dyskusjach i ze świadomością, że ma bardzo niewiele czasu na przygotowania. Wiadomo było, że władze miasta nie powitają marszu z otwartymi rękami. Dodatkową przeszkodą w tym roku okazała się niechętna postawa KPH, które co prawda samo zrezygnowało z organizowania marszu ale jednak nie bardzo chciało, żeby to zrobił ktoś inny. Równolegle do użerania się z urzędnikami przerabialiśmy więc z KPH lekcję tego, jak różnić się pięknie. Idea tolerancji i akceptacji różnorodności to nie jest towar eksportowy, który środowisko lesbijsko-gejowskie wysyła heterykom. Jest to koncept, który można przynajmniej spróbować zastosować również i do siebie. Zastosować i przyjąć, że są organizacje, które lubią być umiarkowane, a są też takie, którym zależy na wyrazistości. Są geje i lesbijki, którzy uważają, że marsze nic nie dają i tylko irytują otoczenie, a są tacy, którzy uważają wręcz przeciwnie.

    Oby przyszłoroczny Marsz Tolerancji nie miał tych wszystkich przeszkód. Bo to, że musi się odbyć, jest jasne. Jestem przekonana, że potrzebny jest gejom i lesbijkom ale też ważny jest dla całego krakowskiego środowiska alternatywnego.

    Sławomira Walczewska, feministka, żyjąca w wieloletnim, szczęśliwym związku lesbijskim, członkini zarządu Fundacji Kobiecej eFKa, członkini rady Fundacji LGBT

  • ondansetron

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Manifestacje są potrzebne, niezależnie od formy jaką przyjmą – czy będzie to marsz czy kolorowa parada! Ale nie wierzę, że po którejś z takich manifestacji homofobia w naszym kraju pewnego dnia zniknie ot tak sobie… dlatego oprócz manifestacji są potrzebne działania na mniejszą skalę jak szkolenia, wykłady, działalność pomocowa, lobbing… dzięki tej codziennej działalności organizacji takich jak KPH czy Lambda geje czy lesbijki stają się bardziej „strawni” dla większości ludzi… jednak żeby mieć możliwość dotarcia do tych homofobów, którzy w większosci są katolikami, a większość Polaków to katolicy (przy najmniej na takich się deklarują), musimy mieć możliwość dialogu… organizowanie marszu w okresie, gdy większość tych ludzi przeżywa żałobę po kimś dla nich ważnym (nie ważne czy jest to działanie konformistyczne czy nie) stawia gejów i lesbijki jako osoby wrogo nastawione do Kościoła Katolickiego (nie przeczę, ze takich nie ma..), zatem zamyka możliwość dialogu z nimi… czy nikt z rady Fundacji LGBT się nad tym nie zastanowił??
    Czy nikt nie zauważył, że przeciętny Polak nie rozróżnia KPH, Lambdy czy Fundacji? Co zrobi Fundacja będzie rzutować na codzienną działalność innych orgaznizacji gejowsko-lesbijskich… Róbmy co uważamy za stosowne, ale nie podcinajmy sobie skrzydeł… przy okazji pytania do Slawki – czemu Fundacja LGBT po prostu nie postanowiła zorganizować marszu w innym terminie i dopełnić wszystkich formalności od początku do końca?? Dlaczego Fundacja uparła się przy terminie w którym KPH chciało zrbić marsz?? Czy osoba składająca niedokładnie wypełniony wniosek do Urzędu Miasta poniosła jakieś konsekwencje??

  • Oliveira

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Przeciętny Polak-katolik widzi dla nas tylko jedną szansę, mianowicie „leczenie” pod patronatem Grupy „Odwaga”. „Strawny” wizerunek geja to gej nawracający się na heteroseksualizm, a lesbijki — blond cycatka w filmie porno. Nie jestem Sławką, ale sądzę, że Fundacja nie postanowiła zorganizować marszu w innym terminie, bo nie chodziło o robienie konkurencji, tylko pokazanie, że nie wszyscy polscy LGTB gną karki przed wszechmocnymi Decydentami z tekstu Biedronia na lesbijka.org. Co do osoby od niedokładnie wypełnionego wniosku, przypominam, że wojewoda zadecydował, że urząd miasta nie miał prawa odmówić zgody na demonstrację — sądzicie, że urząd miasta poniesie jakieś konsekwencje? buhahahahaha.

    A w ogóle to fajnie, że robimy takie prezenty Pissowi i PO — pokażmy, żeśmy nie byle burki, tylko też się umiemy żreć po kostkach, zwalczać, dzielić na tych co mają więcej i mniej racji (nie mylić z APP Racja) i generalnie we wszystkim brać przykład z klasy politycznej. Tylko nie wiem po co, bo nie wydaje mi się, żeby KPH startowała w wyborach parlamentarnych. Może dla treningu?

    BTW, ciekawe, skąd to przekonanie KPH, że w przyszłym roku w ogóle się jakiś marsz odbędzie. Marsz wyleczonych pacjentów Ośrodków Obowiązkowej Reedukacji pod wezwaniem Jacka i Placka?

  • Sławomira Walczewska

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    W sprawie „formalnosci’ wyjasniam: zgloszenie bylo poprawne i zgodne z prawem. Nieprawny byl natomiast zakaz marszu, co potwierdzil wojewoda w pismie anulujacym ten zakaz. Braki formalne byly dla urzedu miasta jedynie _pretekstem_ do wydania zakazu. Bedziemy dalej drazyc sprawe tego zakazu, zeby przy okazji nastepnej imprezy ulicznej nie stalo sie tak, ze urzednicy zakaza jej z powodu braku przecinka w tekscie zgloszenia.

  • Marek

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Zielone berety kontra moherowe berety. Jezu, jaka ta Walczewska jest zalosna.

  • ondansetron

    [Re: Marsz Tolerancji nie odbył się]

    Pani Sławomiro… gdyby nie było braków formalnych, to nie byłoby sprawy… Po prostu nie rozumiem jak można nie wypełnić prawidłowo wniosku, dostać z tego powodu odmowę, a swoją niekompetencję zrzucić na homofobię urzędu… Nie przeczę, że może i braki formalne były pretekstem do wydania o orzeczeniu zakazu, ale w tym już głowa organizatorów, żeby do takiej sytuacji nie dopuścić… Widać łatwiej kogoś oskarżyć o homofobię niż przyznać się do błędu…




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa