Kim jesteś?

– Ha! I na tym polega różnica między nami – triumfuje Mira. – Ty uważasz się za geja, a ja nie uważam siebie za lesbijkę.
– Jasne. Spadłaś z księżyca. Jesteś hetero tylko po prostu kochasz kobietę – wściekam się bo jej za grosz nie rozumiem.
– Dokładnie – wzrusza ramionami. – To był przypadek. Zrządzenie losu.
– Nie. Popatrz – chwytam ją za ramiona i odwracam w kierunku lustra. – Jesteś lesbijką.
– Bo niby mam krótkie włosy? – udaje, że się dziwi.
– Doprowadzasz mnie do szału. Dlaczego wy, kobiety nie lubicie tak słowa lesbijka ? – pytam.
– Bo to głupawe słowo. A może wy bestyjki jesteście jakoweś lesbijki… ple ple – przedrzeźnia cytat ze starego polskiego filmu. – Nie lubię. Nie chcę.
– Masz problem koleżanko – kiwam głową lekko już zniechęcony.
– Nie ja. To heteroseksualni przedstawiciele twojej płci odebrali nam tożsamość – odwraca się i mówi mi to prosto w twarz. Jakbym to ja był jednym z nich.
– Jestem gejem – klękam przygnieciony tą argumentacją.
– Winy ojców idą w synów – cedzi. – I podobno nam nie po drodze.
– Lubię kobiety. – stwierdzam nagle, co wprawia ją w nieopisany atak śmiechu.
– Ale nie tak jak ja – chichocze jak opętana. – Ale nie tak jak ja.
– Przyznajesz się? – przypieram ją do muru, a przynajmniej tak mi się przez moment zdaje.
– Ani mi się śni – zaczyna tańczyć i śpiewać, co znamionuje trzeci stopień głupawki. – Nie przyznaję się do bycia lesbijką. Jestem… jaka jestem…
– Proszę, tylko nie to… bo zwymiotuję.
– Jaki delikatny! – krzywi się Mira. – Pedzio! Misio ci się nie podoba? Misio pysio z włoskami a la krwisty befsztyk…
– Ty naprawdę jesteś lesba, wiesz?
– Tak, cioteczko – pokazuje mi język.
Śmiejemy się razem jak zwariowani.
– To właściwie kim jesteś ? – kontynuuję.
– Dobra… powiem ci – opada na dywan obok mnie. – Myślę, że jestem… – nadstawiam ucho. – …człowiekiem… – cmoka mnie w policzek…
– Fuj! odejdź kobieto! – krzyczę. – Siło nieczysta!
– Zawsze uważałeś się za geja? Tak od razu? Hop i już? – atakuje mnie ni stad ni zowąd. – Nigdy nie bi? Nigdy nie przejściowy? Nigdy żaden kompleks Edypa? A ja miałam bardzo dobry kontakt z matką… Wiem… ja też jestem widocznie gejem.
– Poczekaj – ciągnę ją na kanapę. – Kładź się i mów.
– Jak mi odpowiesz – oponuje.
– Dobra. Zawsze. Nigdy. Znaczy od początku gej.
– To znaczy od kiedy? – drąży.
– Od urodzenia jak mniemam. Ale świadomie… Byłem w drugiej klasie. Zakochałem się w koledze, z którym stałem w jednym rzędzie przy pierwszej komunii.
Mira siada zaciekawiona.
– Mów.
– A wiesz, że pamiętam to do dziś? W jednej z litanii zamieniałem zawsze wieżę na jego imię. Marek z kości słoniowej, nie miałem pojęcia co to znaczy, ale kojarzyło mi się z siłą a on był takim dużym i grubawym, klasowym siłaczem.
– I wtedy już wiedziałeś ? Nie wierzę – kręci głową Mira. – Byłeś dzieciakiem. Ja też się durzyłam w jednej aktorce, ale żeby zaraz…
– Dziewczyny są głupie – drażnię. – Wam tylko fiu bździu w głowach.
– Akurat! – obrusza się. – Z dachu wieżowca ściągała mnie straż ogniowa.
– Ale za to całą podstawówkę grałaś w teatrzyku królewny.
– Nie królewny tylko dwuznaczne i kontrowersyjne wróżki – prostuje obrażona i poprawia bezwiednie ramiączko sukienki. Spostrzega mój wzrok i robi słodkie oczy.
– Ty jesteś zwykła ordynarna kokietka – stwierdzam surowo.
– A czemu nie? – rzuca retorycznie – Szkoda tylko, że na Reńkę to nie działa.
– Może ona woli bardziej męskie – śmieję się. – Miałbym szanse – teraz ja mrugam rzęsami.
– Z tym? – wskazuje wzrokiem poniżej mojego pasa – W życiu! Ona jest ortodoksyjna. Żadnych facetów, nawet gejów.
– To się nazywa lesbijka, co? – znowu sobie używam nad jej niezdecydowaniem.
– A żebyś wiedział – daje mi kuksańca. – Lepsza niż gej z ciebie.
– No to jak? powiesz to wreszcie? – naciskam.
– Lesbica. Popatrz jak po włosku to ślicznie brzmi – wykręca się sianem. – Mogę być lesbica.
– Jesteś niemożliwa. Niereformowalna kryptolesbijka. Ciekawe co będzie jak w końcu dopniesz swego.
– Hm… – mruczy rozmarzona – Zrobię to co ty ze swoim Johannem. Ożenię się z nią.

C.F.

3 komentarzeKim jesteś?

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa