Fundacja LGBT wyjaśnia

Ostatnio wiele można było przeczytać na temat prób zorganizowania Marszu Tolerancji przez Fundację LGBT. Sama decyzja podzieliła nasze środowisko, o Marszu i Fundacji pisała Kara Auchmann z lesbijka.org, Yga Kostrzewa na portalu gejowo.pl i Krzysztof Tomasik (innastrona.pl).
Fundacji LGBT zarzucano chęć skłócenia naszego środowiska, wytykano nieścisłości prawne. Jednocześnie część osób piszących zaznaczała potrzebę utworzenia radykalnej organizacji gejowsko-lesbijskiej, będącej odpowiednikiem np. „Różowych Panter” we Francji.
Otrzymaliśmy wczoraj oświadczenie Fundacji LGBT, wyjaśniające dosyć zawikłaną sytuację:

OŚWIADCZENIE
W związku z błędnymi informacjami na temat Fundacji LGBT, które ostatnio pojawiły się w internecie oświadczam:

Nieprawdą jest, że decyzja o organizowaniu Marszu Tolerancji skierowana była przeciw jakiejkolwiek organizacji lesbijsko-gejowskiej.

Nieprawdą jest, że była to decyzja Rady Fundacji LGBT. Podjął ją Zarząd, który jest jedynym statutowym organem Fundacji uprawnionym do prowadzenia bieżących prac Fundacji.

Nieprawdą jest, że Fundacja LGBT posługuje się nazwiskami Izabeli Filipiak, dr Sławomiry Walczewskiej, prof. Marii Szyszkowskiej, Anny Gruszczyńskiej, Ernesta Ivanovsa, red. Janusza Marchwińskiego oraz dr Jacka Kochanowskiego w kontekście ostatnich wydarzeń w Krakowie. Nie byli oni podpisani pod żadnym z pism związanych z Marszem Tolerancji.

Zgodnie z obowiązującym prawem skład Rady Fundacji może zmienić się TYLKO po pisemnej rezygnacji członka Rady Fundacji, lub na zebraniu Rady Fundacji. Fundacja LGBT zobowiązuje się do podawania tylko aktualnych danych na stronie internetowej www.lgbt.org.pl

Adrian Szatkowski
Prezes Fundacji LGBT
www.lgbt.org.pl

5 komentarzy do:Fundacja LGBT wyjaśnia

  • Kara

    [Re: Fundacja LGBT wyjaśnia]

    Drogi Panie Prezesie Adrianie

    Piszę tutaj – gdyż oczywiście rozesłał Pan oświadczenie po portalach o „błędnych informacjach” pomijając portal, który wg Pana te „błędne informacje” podał. Oczywiście nie traktuję tego jak coś „za plecami” – i nie twierdzę, że jako prezes Fundacji kieruje się Pan sympatiami lub antypatiami – a wyłącznie profesjonalizmem i jawnością działania.

    >> Nieprawdą jest, że decyzja o organizowaniu Marszu Tolerancji skierowana była przeciw jakiejkolwiek organizacji lesbijsko-gejowskiej.

    I bardzo dobrze – choć nie wiem, czemu Pan o tym pisze, bo w naszym artykule „A w Krakowie…” nie było takich stwierdzeń. Było to ujęte jako jedno z pytań, kierowanych do członków Rady – pytań, nie twierdzeń. I pytań, na które jakoś nie wszyscy Państwo chcieli wówczas odpowiedzieć.

    >> Nieprawdą jest, że była to decyzja Rady Fundacji LGBT. Podjął ją Zarząd, który jest jedynym statutowym organem Fundacji uprawnionym do prowadzenia bieżących prac Fundacji.

    Gdyby Pan dobrze przeczytał wspomniany artykuł dowiedziałby się Pan co było jego genezą: tekst w Gejowie Pańskiego ex-rzecznika o tym, że to Rada podjęła decyzję oraz jego późniejsze wypowiedzi na forum i w komentarzach (m.in. nawołujące internautów do zapoznania się ze składem Rady by wiedzieli, kto to wspiera). Uznaję więc, iż to, że nie zdementował Pan tego wówczas, było zwykłym przeoczeniem. Ale lepiej późno, niż wcale?

    >> Nieprawdą jest, że Fundacja LGBT posługuje się nazwiskami (…)

    To znaczy, że zaproszenie dla Pani Profesor, gdzie była ujęta jako zapraszająca, wysłał kto inny? Tylko dlaczego podpisał się jako Fundacja LGBT?….

    >> Zgodnie z obowiązującym prawem skład Rady Fundacji może zmienić się TYLKO po pisemnej rezygnacji członka Rady Fundacji

    Cywilizacyjnym standardem jest, by w przypadku rezygnacji kogoś z funkcji uszanować tą decyzję – nawet, jeśli osoba ta nie dopełniła do końca formalności. Mamy sytuację, że ludzie rezygnują, a Pan utrzymuje ich na swej stronie udając, że nie ma sprawy. Otóż jest sprawa – bo jako prezes szanującej się organizacji to wręcz Pańskim obowiązkiem jest powiadomić tą osobę, że „trudno, rezygnuje Pan/Pani, ale by dopełnić spraw prawnych bardzo proszę o oświadczenie”.

    Odsyłam do ponownego przeczytania artykułu „A w Krakowie smok zżarł Radę”. Dowie się Pan tam, że pisanie tak o Radzie nie było naszym celem – zbierałyśmy wyłącznie materiał do przedstawienia Waszej opinii. Do obecnej sytuacji doprowadziła Pańska Fundacja – zamknęliście Państwo usta – a teraz składacie oświadczenia, by te usta nagle otworzyć. A przecież można to było przekazać odpowiadając na nasze pytania – zaoszczędziłby Pan czasu zarówno sobie, jak i nam.

    Wbrew pozorom życzymy Pańskiej Fundacji dużo powodzenia i samych sukcesów. Proszę tylko przewartościować trochę swoje niektóre zachowania – bo jeśli będą Państwo w przyszłości tak się zamykać na pytania internetowych mediów – to co rusz będzie musiał Pan wydawać kolejne oświadczenia, by przekazać to, czego nie chcieli Państwo przekazać 2-3 dni wcześniej. Popełnił Pan błąd traktując nas jak „stronę w sprawie” – życzę, by na przyszłość traktował nas Pan wyłącznie jak stronę „obok sprawy”, która to strona nie kieruje się miłością do Biedronia i niechecią do Szatkowskigo – lub na odwrót.

    Z poważaniem
    za redakcję Lesbijka.org
    Kara Auchemann

  • Oliveira

    [Re: Fundacja LGBT wyjaśnia]

    Pani Karo,

    mam nadzieję, że Pani i Robert Biedroń czujecie się coraz lepiej. Kaczorki na pewno są z Państwa dumne.

    Co do „Cywilizacyjnym standardem jest, by w przypadku rezygnacji kogoś z funkcji uszanować tą decyzję – nawet, jeśli osoba ta nie dopełniła do końca formalności.” — haha, doskonałe, zwłaszcza w zestawieniu z żądaniami wyciągnięcia konsekwencji wobec osoby, która rzekomo błędnie wypełniła wniosek do urzędu miasta :]

  • ondansetron

    [Re: Fundacja LGBT wyjaśnia]

    Nie rzekomo błędnie, tylko najnormalniej w świecie nie dopełniła formalności… nie ważne czy przecinek czy cała trasa przemarszu… Jak się ktoś pomyli wypełniając deklarację podatkową (albo nie daj Bogini jej nie wypełni), to ujdzie to bezkarnie??

  • jdt

    [Re: Fundacja LGBT wyjaśnia]

    Pomijając moje zdanie, że nie byłożadnych przeciwskazań do zorganizowania Marszu, cieszy mnie fakt że towarzstwo się pokłóciło – może wyjdzie z tego coś konstruktywnego i ludziska zaczną współpracować, a nie współzawodniczyć, bo to głupie, skoro chcemy tego samego…

    Pozdrawiam i życzę wszystkim aktywistkom i aktywistom spokoju ducha i konstruktywnego myślenia.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa