- homiki.pl - http://homiki.pl -

Nie warto się kryć

Jestem Damian, mam 18 lat. Jestem uczniem jednego z tysięcy polskich liceów i jestem gejem. Już teraz nie mam problemów z mówieniem o tym otwarcie – bo jestem szczęśliwy. Jeszcze w maju ubiegłego roku było inaczej. Dlatego też postanowiłem podzielić się moją historią.

O tym, że jestem gejem wiem od 3 lat. Przez ten okres było wielu chłopaków w moim życiu a w zasadzie w moim łóżku. Jedni byli epizodami, ale był też Michał, z którym chodziłem do klasy od zawsze. Kiedy byliśmy w III klasie, postanowiłem mu powiedzieć prawdę. Jak się dowiedział, wstał i mnie pocałował, a późnej możecie się domyślać co się stało.

Niestety, nasza znajomość długo nie przetrwała. Po 3 miesiącach Michaś zginął w wypadku samochodowym. Płakałem, chodziłem z kąta w kąt i myślałem. Postanowiłem odejść z tego świata, bo skoro nie ma osoby którą kocham to jaki jest sens żyć? Dopiero w szpitalu doszedłem do wniosku, że jego już nie ma i nigdy nie będzie, a ja muszę żyć dalej.

Na początku trzeciej klasy liceum postanowiłem powiedzieć „o tym” matce. Był wrzesień, przyszedłem do domu, rozpiąłem bluzę i… matka zobaczyła, że mam koszulkę założoną na lewą stronę, z czego oczywiście miała ubaw przez cały wieczór. Która to cię tak ubrała? – zapytała. Ja powiedziałem „DLACZEGO ONA”?. Matka straciła pewność co do swoich teorii. Dalej poszło już łatwiej. Rozmawialiśmy ponad trzy godziny, wszystko jej wytłumaczyłem i powiedziałem, że ją kocham.

Na początku nie zrozumiała, chciała iść ze mną do psychiatry „Przecież można to jakoś wyleczyć”- mówiła. Przekonywałem ją i w końcu udało mi się to. Teraz wiem, że jest ze mną na dobre i na złe, wiem też że mnie kocha. To, że jestem gejem nie mam znaczenia.

Gorzej było z ojcem. Ten jak się dowiedział, pobił mnie i wywalił z domu. Po pobiciu miałem obdukcję lekarską i pamiątkę w postaci przesuniętych jedynek na górze. Zamieszkałem z kolegą z pracy, a teraz Marcin jest już moim partnerem, przyjacielem i wszystkim, kim może być facet dla faceta.

Po miesiącu pojawiłem się w domu – miała miejsce powtórka z rozrywki. Przez ten cały czas widywałem się z matką, bo tylko ona i Marcin byli mi przychylni i tylko ich kochałem.

W szkole powiedziałem kilku nauczycielom i kilku moim kolegom. O dziwo, nauczycielki przyjęły tę informację bardzo ciepło i miło. Nie miałem problemów z akceptacją w otoczeniu, w którym na co dzień przebywałem.

Nadchodziły święta. W klasie postanowiliśmy zorganizować wigilię. Na początku mój „inteligentny” wychowawca postanowił zrobić wykład o tym jakie to święta są wspaniałe dla wszystkich ludzi, a tacy jak geje czy inni przebierańcy powinni być samotni. Nie wytrzymałem. Wstałem i powiedziałem: „Ja jestem gejem!!!”, i ku mojemu zdziwieniu wszyscy zaczęli bić brawo i powiedzieli, że trzeba naprawdę dużej odwagi żeby się przyznać. Oczywiście były głupie uwagi pod moim adresem, przede wszystkim za strony kolegów, ale można było przeżyć. Już teraz wiedzą, że Damian to jest dobry kolega a nie PEDAŁ.

To że żyje zawdzięczam przede wszystkim dobrym ludziom z KPH i przyjaciołom. Do dziś utrzymuje z nimi kontakty. Wiem, że to są prawdziwi przyjaciele. Gdyby nie oni, nie mógłbym pisać o tym wszystkim. Miałem wiele razy ochotę odejść, uciec, zostawić to wszystko, bo w końcu świat beze mnie też może istnieć. Teraz
wiem, że jest kilka osób, dla których świat beze mnie nie będzie tym samym światem.

Dzięki Bogu, jest też Marcin. To on trzymał mnie za rękę, podawał chusteczki, kiedy płakałem, nigdy mnie nie zostawił. Jestem mu za to bardzo wdzięczny. Takie sytuacje jak te, które przeżyłem umocniły mnie w przekonaniu, że nie warto kryć się ze swoją orientacją czy uczuciami.

Autorzy:

zdjęcie Damian

Damian [1]

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 16; nazwa: Damian