Pan jest moim pasterzem… On wie, że jestem gejem

Istnieje wiele wspólnot i ruchów kościelnych, które, mimo swojej chrześcijańskiej proweniencji, nie potępiają homoseksualistów, a nawet optują za błogosławieniem związków jednopłciowych. Najczęściej Kościoły te w zdecydowanej większości zrzeszają wiernych heteroseksualnych, a geje i lesbijki pozostają w zdecydowanej, aczkolwiek nie dyskryminowanej, mniejszości. Metropolitan Community Churches (MCC) jest pierwszym Kościołem powołanym przez homoseksualistów i dla homoseksualistów. Wbrew pozorom jest stosunkowo dużą wspólnotą, gdyż obecnie skupia ponad 45 tysięcy wiernych rozproszonych w 300 kongregacjach w 22 krajach świata.

Ojcem MCC jest były duchowny Kościoła Zielonoświątkowców Troy D. Perry, który z powodu swojej orientacji został wydalony z pierwotnej wspólnoty. To traumatyczne dla Perry’ego przeżycie okazało się później zasadniczym powodem do założenia nowej wspólnoty chrześcijańskiej. 8. października 1968 roku odbyło się pierwsze nabożeństwo MCC. Brało w nim udział 12 osób, głównie znajomych pastora. Dzięki rewolucji seksualnej, jaka przetoczyła się w tamtym okresie przez Stany Zjednoczone, nowy Kościół począł zyskiwać coraz więcej wiernych. Intensywnie wspierał wszelkie akcje, które miały na celu chronienie i wspomaganie osób homoseksualnych. MCC zadbał m.in. o pomoc psychologiczną dla gejów i lesbijek, a także, co wywołało wiele kontrowersji, zorganizował grupy wsparcia dla partnerek i partnerów homoseksualnych amerykańskich żołnierzy. Akcja ta trwa do dzisiaj i niesie pomoc duchową wojskowym rodzinom, którzy przebywają w Iraku.

Metropolitan Community Churches nie różni się praktycznie od innych wyznań ewangelicznych o charakterze protestanckim. Odrodzenie odnajduje w Duchu Świętym, drogę do zbawienia upatruje wyłącznie w wierze (zasada sola fide – tylko wiara), opiera się na nicejskim wyznaniu wiary. MCC to Kościół bogaty ideologicznie. Tworzą go zbory liberalne, konserwatywne, uświęcone, czy nawet wysokokościelne. Wszystkie jednak akceptują homo-, bi- i transseksualizm. To jedyna kwestia, która odróżnia tę wspólnotę od innych Kościołów chrześcijańskich o charakterze ewangelikalnym.

MCC głosi akceptację dla mniejszości seksualnych i, jako pierwszy w historii Kościół, dąży do zintegrowania ludzkiej duchowości i seksualności. Doktryna Metropolitan Community Churches opiera się na przekonaniu, że Biblia nie potępia homoseksualizmu i aktów homoseksualnych. Fragmenty Pisma Świętego, które negatywnie odnoszą się do homoseksualizmu teologowie MCC odrzucają, uważając je za nieadekwatne do współczesności. Wersety Księgi Kapłańskiej, która zdecydowanie odrzuca homoseksualizm (np. Kapł. 18; 22: Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość! , Kapł. 20; 13: Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.) negowane są przez MCC z jednego prostego powodu – wszystkie inne zakazy i nakazy nie wytrzymały próby czasu i nie są współcześnie wyznacznikami moralności chrześcijańskiej. Teologowie MCC podkreślają również fakt, iż Chrystus nigdy nie odniósł się do homoseksualizmu, przykazał zaś aby nikogo nie potępiać (Mt. 7; 3: Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?, Łk. 6; 37: Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone). Fragmenty Pierwszego Listu do Koryntian: Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą (1 Kor. 6; 9) oraz Pierwszego Listu do Tymoteusza: Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców, dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących z sobą (1 Tym. 1; 9-10) zostają przez teologów progejowskich zdecydowanie odrzucone. Słowa „mężołożnicy” i „mężczyźni współżyjący z sobą” (oryginalnie – malakoi i arsenokoitai) mogą bowiem oznaczać nie tyle akt homoseksualny, co męską prostytucję, czy nawet wyzysk materialny. Nie można zatem uznawać, iż fragmenty te potępiają wierne i kochające się pary jednopłciowe. Teologia i egzegeza biblijna prowadzona przez MCC w interesujący sposób interpretuje wersety Listu Św. Pawła do Rzymian, gdzie jest mowa o niecnych namiętnościach: Mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie (Rz. 1; 26-27). Gejowscy teologowie uważają, że fragment ten odnosi się do praktyk homoseksualnych, które nie wynikają z faktycznej orientacji seksualnej ale z perwersji i chęci urozmaicenia swojego życia płciowego.

O ile powyższe twierdzenia można z dużym prawdopodobieństwem zaakceptować, o tyle spekulacje teologów Metroplitan Community Churches, jakoby Biblię należało odczytywać przez pryzmat odrzuconych homoseksualistów, dzięki czemu będzie można w niej odkryć obecność wątków homoseksualnych z Chrystusem gejem na czele, można śmiało uznać za bluźnierstwo. Pastor Nancy L. Wilson, członek rady Starszych MCC, twierdzi, iż Jezus funkcjonował w „rodzinie alternatywnej”, którą tworzył On sam, Maria, Marta i Łazarz. Według Wilson były to dwie homo, tudzież biseksualne pary. Teolożka twierdzi również, iż o mniejszościowej orientacji Chrystusa może świadczyć fakt, że został On ubrany przez rzymskich żołnierzy w purpurowe szaty.

Najbardziej radykalni działacze Metropolitan Community Churches pragną zbudować nowe chrześcijaństwo – chrześcijaństwo homoseksualistów, gdzie duchowość ma zostać zastąpiona cielesnością i seksualnością.

::
„Pan jest moim pasterzem… On wie, że jestem gejem” – tytuł książki wielebnego Troya D. Perry’ego.
::
Na fotografii pastor Troy D. Perry ze swoim partnerem Phillipem Ray DeBlieckiem. Foto: Courtesy Of Metropolitan Community Churches

Autorzy:

zdjęcie Eliasz Walachniewicz

Eliasz Walachniewicz

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 76; nazwa: EliaszWlachniewicz

10 komentarzy do:Pan jest moim pasterzem… On wie, że jestem gejem

  • Szara

    [też tak sądzę...]

    Zrozumienie, więc i akceptacja jest jedyny skutecznym środkiem do prawdziwej miłości, czy również duchowości. Tylko wydobycie się z wewnętrznego (rozdzierającego) poczucia tkwienia w grzechu, potępienia i odrzucenia, może dać siłę do pełnego rozwoju.

    Brakuje u nas czegoś takiego. Z Katolikami rozwiodłam się dawno temu, ale do MCC być może chadzałabym na świąteczne nabożeństwa. A przynajmniej… dałabym im szansę.

    :)

  • wera

    [Re: Pan jest moim pasterzem... On wie, że jestem gejem]

    Chrystus gejem? Zaczyna mi sie to podobac :)

  • UCC

    [Re: Pan jest moim pasterzem... On wie, że jestem gejem]

    MCC to dobra inicjatywa, jednak znow prowadzi do izolacji gejow od reszty spoleczenstwa (osobne koscioly). Moim zdaniem najlepszym rozwiazaniem (w Stanach) jest United Church of Christ (http://www.stillspeaking.org/default.htm) ktory po prostu nie rozroznia miedzy heterykami i gejami/lesbijkami/bi/trans. Polecam historie Brooke’a: http://www.stillspeaking.com/about/brooke.htm

  • UCC

    [Re: Pan jest moim pasterzem... On wie, że jestem gejem]

    Nawiazujac do poprzedniego postu, uwazam ze MCC, zorientowany PRZEDE WSZYSTKIM na spolecznosc LGBT (w odroznieniu od UCC) przesadza z teologia „alternatywnej rodziny” Chrystusa. Dlaczego dorabiaja wygodna im ideologie zamiast zadowolic sie rownoscia heterykow i spolecznosci LGBT?

    Moim zdaniem dobra interpretacja bilbijna jest Letter to Louise, ktory to list nie nagina historii w takim stopniu jak Pani Wilson:

    http://www.godmademegay.com/Letter.htm

  • bimbalimba

    [Re: Pan jest moim pasterzem... On wie, że jestem gejem]

    w ameryce wszytsko jest na sprzedaz , tam znajdzie sie i kosciol dla zoofilow i transeksualnych zydow ortodoksyjnych wyznajacych jezusa- jak jest popyt to sie jakis palant co to wykorzysta szybko pokaze …

  • Jasiek

    [Re: Pan jest moim pasterzem... On wie, że jestem gejem]

    ….i mysle, ze nie ma mi tego za zle.

  • Piotrek

    [Re: Pan jest moim pasterzem... On wie, że jestem gejem]

    Prawdziwe w każdej sytuacji są słowa (J12, 47)

    „A jeżeli ktoś słyszy słowa moje, ale ich nie zachowuje, to Ja go nie potępię. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat potępić, ale by świat zbawić”.

    Zauważcie jednak co jest napisane na końcu artykułu:

    „[..] obecność wątków homoseksualnych z Chrystusem gejem na czele, można śmiało uznać za bluźnierstwo.”

    To samo zresztą odnosi się do „teologów Metroplitan Community Churches” (patrz początek cytowanego zdania). Myśle, że nie zrozumieliśmy do końca intencji autora.

    Czy możemy zatem zgadzać się z tym, co sam autor nazwał bluźnierstwem i powoływać się na bluźnierstwo? No przecież gdyby Chrystus był faktycznie gejem to nie umknęło by to uwadze ewangelistów, a w każdym razie byłoby na pewno, na tyle ważne, aby wspomnieć o tym w Biblii. O Ona jednak milczy. Myślę, że nie ma co posuwać się za daleko z takimi stwierdzeniami, trochę mi to przypomina historię z czasów II wojny światowej, jak hitlerowscy historycy udowodnili, że Jezus był czystorasowym aryjczykiem.

    No i na zakończenie jeszcze, ostatni wers artykułu:

    „Najbardziej radykalni działacze Metropolitan Community Churches pragną zbudować nowe chrześcijaństwo ? chrześcijaństwo homoseksualistów, gdzie duchowość ma zostać zastąpiona cielesnością i seksualnością.”

    Ale przecież ta cielesność i seksualność jest potępiona przez sam MCC kilka wersów wcześniej:

    „Teologia i egzegeza biblijna prowadzona przez MCC [..] Gejowscy teologowie uważają, że fragment ten odnosi się do _praktyk_homoseksualnych,_ które_nie_wynikają_z_faktycznej_orientacji_seksualnej ale_z_perwersji_i_chęci_urozmaicenia_swojego_życia_płciowego.”

    Ale przecież gdy sprowadzimy coś do cielesności i seksualności tylko, to gdzie zostanie miejsce na miłość?

    Przyznam się Wam, że nie rozumiem postawy MCC. Wydaje mi się negatywna. Co wy na to?

  • Puer Prodigius

    [Re: Pan jest moim pasterzem... On wie, że jestem gejem]

    MCC oparte jest o biblijne mrzonki, wygrzebane przez pomyloną teolog i kilku bi-gejowskich napaleńców. Głupotą jest też twierdzenie, że skoro ktoś urodził sie homoseksualistą tzn. że Bogu to się super podoba. Pedofile też mu się wobec tego podobają, że o zoofilach i nekrofilach nie wspomnę.

    ” Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie (Rz. 1; 26-27). Gejowscy teologowie uważają, że fragment ten odnosi się do praktyk homoseksualnych, które nie wynikają z faktycznej orientacji seksualnej ale z perwersji i chęci urozmaicenia swojego życia płciowego.”

    Zwykłe naginianie.

    „Pastor Nancy L. Wilson, członek rady Starszych MCC, twierdzi, iż Jezus funkcjonował w „rodzinie alternatywnej”, którą tworzył On sam, Maria, Marta i Łazarz. Według Wilson były to dwie homo, tudzież biseksualne pary. Teolożka twierdzi również, iż o mniejszościowej orientacji Chrystusa może świadczyć fakt, że został On ubrany przez rzymskich żołnierzy w purpurowe szaty.”

    Na podstawie koloru szat wysnuwa taki pogląd? Przeciez to absurd… Brak dowodów oprócz widzimisie tej pani!

    „Najbardziej radykalni działacze Metropolitan Community Churches pragną zbudować nowe chrześcijaństwo – chrześcijaństwo homoseksualistów, gdzie duchowość ma zostać zastąpiona cielesnością i seksualnością.”

    Jak by nie przekręcili Rz 1; 26-27 to i tak przemówi przeciwko nim.

    pzdr

  • ewa

    [Re: Pan jest moim pasterzem... On wie, że jestem gejem]

    PAN jest moim pasterzem,nie brak mi niczego, czyt. Ps 23 .Panie ,do ciebie sie uciekam, niech nigdy nie doznam zawodu
    ;wybaw mnie w Twojej sprawiedliwości.
    Skłoń ku mnie ucho , pośpiesz ,aby mnie ocalić. Bądż dla mnie skałą mocną, warownią aby mnie ocalić.Ty bowiem ,jesteś dla mnie skałą i twierdzą
    ;przez wzgląd na imię Twoje kieruj mną iprowadz mnie czyt,Ps 31. ; wybaw mnie w Twojej sprawiedliwości

  • Michał

    [Re: Pan jest moim pasterzem... On wie, że jestem gejem]

    rawdziwe w każdej sytuacji są słowa (J12, 47)

    „A jeżeli ktoś słyszy słowa moje, ale ich nie zachowuje, to Ja go nie potępię. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat potępić, ale by świat zbawić”.

    Ktoś zapomnial dodać:
    Jn 12:48
    48. Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym.
    (BT)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa