I have a dream – Manifest


Piętnaście lat temu obudziliśmy się, w ponoć wolnej, ojczyźnie, w której zapanować miały prawo i sprawiedliwość, równość, i demokracja. Nadzieja na zmianę losu – niczym latarnia morska – zaświeciła też na tęczowym horyzoncie dla kilku milionów gejów i lesbijek. Wesoły wschód słońca miał położyć kres ich długiej egzystencji w pogardzanym klozecie.
W piętnaście lat później musimy jednak spojrzeć prawdzie w oczy. Homoseksualiści w Polsce są nadal obywatelami drugiej, albo nawet trzeciej kategorii. Podlegamy ciągle presji, segregacji, stygmatyzacji i dyskryminacji.

Geje, niczym śmieci, są nadal spychani na margines naszego tak „wspaniałego” katolickiego i wszechpolskiego społeczeństwa. Nie jesteśmy „znowu we własnym domu”, bo nam się prawa do wolności w naszej ojczyźnie odmawia. Odmawia się nam tez prawa do walki o godne życie w tej wspaniałej nowej rzeczywistości, która może być wspaniała, ale tylko dla niektórych: tych zorganizowanych w bojówki, uzbrojonych w kamienie i pałki do bicia, głośno krzyczących i bezkrytycznie przekonanych o swojej „świętej” i niepokalanej nieomylności oraz „normalności”.



Kiedy ojcowie założyciele tzw. III Rzeczpospolitej, twórcy okrągłego stołu i innych równie pożytecznych historycznych mebli, pisali nam w konstytucji piękne słowa, obiecywali iż każdy obywatel będzie miał równe prawa. Była to obietnica, że wszyscy ludzie będą mieli zagwarantowane równe prawo do życia, wolności oraz do szczęścia. Jest sprawą oczywistą, że dzisiejsza Rzeczpospolita nie dotrzymała tego przyrzeczenia składanego wtedy wobec jej gejowskich i lesbijskich obywateli. Zamiast szanować owo zagwarantowane w konstytucji zobowiązanie, zarzuca się nam burzenie ładu społecznego, stanowienie zagrożenia dla tradycyjnego modelu rodziny, deprawację nieletnich, a nawet zagrożenie dla bytu narodowego. Jakoś trudno zrozumieć jak kilkuprocentowa mniejszość może zagrozić egzystencji ponad trzydziestomilionowego społeczeństwa, zważywszy jego wielki potencjał oraz niezłomna wolę przetrwania. Czego przez stulecia nie dokonały armie wrogów i okupantów, dziś miałaby dokonać gromada ludzi, naszych współobywateli wyznających miłość, „która nie śmiała (do niedawna) wymawiać nawet swojego imienia”. Cóż za wierutna bzdura!



Rok 2004 to nie koniec, lecz początek. W ubiegły piątek Senat RP przyjął projekt ustawy o związkach partnerskich, w myśl której osoby tej samej płci będą mogły zarejestrować swój związek w urzędach stanu cywilnego. Wywołało to fale protestów i bezsilnej wściekłości zwłaszcza na prawej stronie sceny politycznej. Pojawiły się naciski, akcje propagandowe wsparte przez media kościelne, ataki bezsilnej wściekłości. Wszyscy ci, którzy mają nadzieję, że gejom i lesbijkom zabraknie pary i po prostu ucichną, nie zaznają spokoju, gdy wszystko wróci do dotychczasowego biegu rzeczy. Nie będzie ani wytchnienia, ani spokoju w Rzeczpospolitej Polskiej póki nasi bracia i siostry nie otrzymają należnych nam praw obywatelskich.



Są tacy, którzy pytają entuzjastów praw obywatelskich, „kiedy będziecie zadowoleni?”. Nie możemy być zadowoleni, póki nie pozwala się nam na zawieranie związków partnerskich, zakazuje manifestowania w paradach równości, odmawia prawa do bycia patriotami i próby złożenia wieńców w miejscach pamięci narodowej, np. w Oświęcimiu, gdzie zakatowano i zamordowano w bestialski sposób tysiące homoseksualistów, traktowane są jako prowokacja i szarganie świętości.



Nie będziemy żyć nadal w getcie!



Getto kończyło się zawsze krematorium.



Nie na to nie możemy pozwolić!.



Miałem sen, że pewnego dnia Polacy powstaną i zaczną żyć zgodnie z przesłaniem „wszyscy ludzie są z natury równi”.


Miałem sen, że pewnego dnia na ulicach wielu miast Polski wspólnie i w pokoju wyruszą w marszach przyjaźni heterycy, lesbijki i geje. Ze po wspólnym marszu usiądą przy jednym stoliku i nikt nie rzuci kamieniem, gdy chłopak weźmie za rękę chłopaka, a dziewczyna pocałuje dziewczynę.


Miałem sen, że pewnego dnia, nie to, kto z kim śpi ale to, jakim jest człowiekiem będzie miało decydujące znaczenie.


Miałem sen, że prawo będzie oznaczać prawo dla wszystkich, a sprawiedliwość – dla wszystkich bez wyjątku sprawiedliwość.


Miałem sen, gdy poseł Partii Prawdziwych Polaków wraz z gromadką kiboli udadzą się na zawody sportowe i oklaskiwać będą naszych zawodników o innym kolorze skóry, bardziej ochoczo niż „aryjczyków”.


Miałem sen, że prałat Jankowski, uda się na wspólna ekumeniczna modlitwę do synagogi.
Śniło mi się, że obcych i inaczej myślących, nie będzie się już eliminować z życia publicznego. Nie będzie się ich obrażać i poniżać.


To była długa noc i wiele miałem podobnych snów.



Obudziłem się. Za oknem padał śnieg a zza ściany dobiegał skrzeczący głos z odbiornika radiowego mojej sąsiadki. Usłyszałem tylko dwa słowa: zboczeńcy i dewianci…



To był tylko sen! :(



Tekst inspirowany słynnym kazaniem Martina Lutera Kinga, wygłoszonym na schodach przed pomnikiem Abrahama Lincolna w Waszyngtonie, w trakcie marszu na Waszyngton, dnia 28 sierpnia 1963


KING MARTIN LUTHER (1929-68), amerykański bojownik o prawa człowieka, teolog, kaznodzieja, ksiądz Kościoła baptystów; duchowy przywódca chrześcijański Murzynów w USA i zwolennik walki o ich prawa metodami pokojowymi; główny reprezentant tzw. czarnej teologii; 1957 założył Konferencję Chrześcijańską Przywódców Południa; współorganizator tzw. marszu na Waszyngton (1963) i innych masowych manifestacji; 1964 otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla; zamordowany w Memphis przez białego rasistę; Strength of Love (1963), Dlaczego nie możemy czekać (1964, wyd. pol. 1967), Where Do We Go from Here (1967).

Autorzy:

zdjęcie Janusz Boguszewicz

Janusz Boguszewicz

tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.

31 komentarzy do:I have a dream – Manifest

  • Erico

    [Re: I have a dream - Manifest]

    smutne … byleby ta bezsilność przerodziła się w bunt!
    Najgorzej, jakbyśmy udawal, ze wszystko jest ok. Im wiecej osób będzie miało wkurwa, tym lepiej!

  • contritio

    [szkoda]

    Niezwykle plytki, stereotypowy, kanalowo-sciekowy i (mowiac delikatnie) malo ambitny tekst. Szkoda, ze homiki.pl dryfuja ta publikacja w strone populistycznego antyklerykalizmu. Wielka szkoda.
    -mk-

  • Rębo

    [Re: I have a dream - Manifest]

    Text b. słaby, aż mi się niedobrze robi. Ale nie widzę tu populistycznego antyklerykalizmu. W których słowach?! Gdzie?!

  • contritio

    [antyklerykalizm]

    To wielka szkoda, ze sie go PAn nie dopatruje, ale sluze pomoca:
    1) szkoda, ze nie widzial Pan tekstu zanim Szanowna Redakcja nie dokonala slusznych przerobek
    2) postrzeganie katolicyzmu przez pryzmat o. Rydzyka i innych gwiazdorow jest ksztaltowaniem negatwynego wizzerunku duchownego, a w konsekwencji tego zacheta do plytkiego klerykalizmu. To, ze wielu duchownych nie zna nauki Kosciola ws. spolecznych (bo nie czyta np. KKK), nie musi oznaczac, ze Kosciol pielegnuje we wlasnych szeregach zaprogramowana homofobie.
    Kordialnie pozdrawiam
    -mk-

  • Erico

    [Re: I have a dream - Manifest]

    Kościoł pielęgnuje w swoich szeregach zaprogramowaną homofobię. Tylko w białych rękawiczkach i w cieniu ołtarza.
    Rację miała Źroda mówiąc, że Koscioł jest odpowiedzialny za zło wyrządzone kobietom (cytt nei dosłowny).
    Kościoł jest też odpowiedzialny za dyskryminację gejów i lesbijek. Poprzez brak dezaprobaty dla siania nienawisci do homików.

  • contritio

    [Re: I have a dream - Manifest]

    Pani minister Sroda skompromitowala sie swoja wypowiedzia na calej szerokosci. Nie dosyc, ze nie ma pojecia o sprawach, o ktorych sie wypowiada (teologia Boga Ojca), to jeszcze tchorzliwie kluczy i upraszcza. Niechze Kolega nie bedzie naiwny i nie oczekuje, ze instytucja, ktora istnieje od 2 tys. lat nagle przejdzie rewolucje w wyniku teczowej ofensywy. Troche zrozumienia, cierpliwosci i rozwagi. Prosze pamietac, ze zawarte w nowym KKK wypowiedzi (jak i opinie poszczegolnych hierarchow) byly kilkadziesiat lat temu nie do pomyslenia.
    Pozdrawiam
    -mk-

  • Erico

    [Re: I have a dream - Manifest]

    Kościół musi przejsc rewolucje, ja nie bede czekac następne 2 tys lat, a chcialbym wziasc ślub kościelny z facetem.
    Niestety, pierwsza wersja KKK jest znacznie łagodniejsza, następne poprawki znacznie zradykalizowały stanowisko Kościoła.

  • lexi

    [Re: I have a dream - Manifest]

    contritio:) Jak milo miec mlodzienca wszechpolaka na tej stronie:)) Pozdrowienia dla Romka.

  • bimbalimba

    [Re: I have a dream - Manifest]

    erico- co to znaczy musi? musi to na rusi … kosciol moze sobie nie akceptowac homomalzenstw, taka samo jak seksu przedmalzenskiego, swingersow, aborcji itd- o nawolywaniu do przesladowan jakos nie slyszalem … Sroda pierdnela glupote, a cala ‚postepowa’ Polska przytakuje- tak tak cale zlo z kosciele itd … z przemoca w rodzinie boryka sie tez francja- na co wine tam zrzucisz- na idealy laickiej republiki ???

  • bimbalimba

    [Re: I have a dream - Manifest]

    taa, jasne, jak nie za stadem to od razu wszechpolak? …

  • contritio

    [lexi]

    Obawiam sie, ze Pan mnie z kims raczyl byl pomylic…
    mk

  • niunios

    [Re: I have a dream - Manifest]

    Dzieki temu, ze Sroda pierdolnela glupote pekla banka tabu i do wszystkich poszedl przekaz, ze kosciol nie tylko jest cacy! kosciol moze sobie nie akceptowac homomalzenstw a ja nie musze akceptowac bimbalimby :-)

  • bimbalimba

    [Re: I have a dream - Manifest]

    jakie tabu niby peklo? jak ktos powie, ze homoseksualisci przyczyniaja sie do roznoszenia chorob plciowych, prowadza destrukcyjny tryb zycia i sa srodowiskiem patogennym to tez ‚peknie tabu’? to taka sama glupia generalizacja …

  • bukowski

    [Re: I have a dream - Manifest]

    Chcemy, aby homiki były wielopłaszczyznowe. Nie jesteśmy stadem cnotliwych panien, dlatego nie widzę przeszkód dla tego typu tekstów. Po to sa komentarze, aby czytelnicy mogli się do niego ustosunkować.

    I współczuję kolegom, dla których „płytkim i kanałowym” jest pisanie o pragnieniu obudzenia się pewnego dnia w NORMALNYM kraju.

  • Rębo

    [Re: I have a dream - Manifest]

    –>> Bukowski : Chciałbym obudzić się w NORMALNYM kraju, co nie zmienia faktu, że text jest słaby.

    A bimbalabimba niech pisze więcej – choć mnie szlag trafia (taki on niby pazurzasty inteligencik), kiedy się wypowiada, to jednak bez niego obyć się nie mogę hyhy :-)

    Jeśli chodzi o KK to przyznaję rację, iż trzeba „pochylać się” nad tą instytucją i badać z zadumą, dlaczego rozwija się wolniej niż społęczeństwo dookoła. Jednakz drugiej strony obawai msię, że gdy my będziemy „pochylać sie z troska i zrozumieniem”, to nas zeżre z kopytami i kler i ugrupowania polityczne mieniące sie katolickimi.

    Pozdrawiam!

  • bimbalimba

    [Re: I have a dream - Manifest]

    e co mnie wyzywasz geju! ;] … niepotrzebnie komentarze na Srode zeszly z mojej winy tez …

  • niunios

    [Re: I have a dream - Manifest]

    rozumiem, ze bimbalimba jako przedstawiciel rzadu (np. jako pelnomocniczka ds. rownego statusu kobiet i mezczyzn) zawsze mowil o zlym wplywie kosciola na spoleczenstwo i dla niego nie byl to temat tabu…

  • bimbalimba

    [Re: I have a dream - Manifest]

    no i tez che sie obudzic w normalnym kraju- tyle, ze dla mnie to oznacza mozliwosc znalezienia dobrej pracy bez ciaglychzmartwien czy bedzie na ruchunki … jakos zwlaczanie patriarchalnocentrycznego heteronoramtywizmu nie wydaje mie sie powaznym celem …

  • zawsze wierny

    [Re: I have a dream - Manifest]

    A mnie sie wydaje, ze dyskutujecie o troche roznych rzeczach. Min Sroda powiedziała:
    „Katolicyzm nie wspiera bezpośrednio, ale też nie sprzeciwia się przemocy wobec kobiet. Istnieją jednak pośrednie związki, poprzez kulturę, która jest silnie oparta na religii”.
    Oczywiscie, ze w KKK nie ma zachety do przemocy wobec kobiet, a dla tych co czytaja KKK nie potrzeba tam rowniez zawierac wyraznego sprzeciwu wobec przemocy, bo to jest oczywiste. Jednak innym Kosciolem jest ten intelektualno-prawny, a zupelnie innym, lokalny, parafialny, gdzie sie KKK nie koniecznie czyta, a duszpasterstwo uprawia sie na „chlopski rozum” – bo taki jest tamten ksiadz i tacy sa tamci parafianie i taka tamta rzeczywistosc – prosta, ciezka i z okreslonymi, przypisanymi rolami spolecznymi. I watpliwosc jaka postawila min. Sroda sprowadza sie chyba do tego czy w tych srodowiskach wystarczajaco glosno sie akcentuje potepienie dla przemocy wobec kobiet (zon)?. I prof. Sroda wcale nie sugeruje, ze tam ksiadz na ambonie wola, do mezczyzn, ze jak stara bedzie nieposluszna, to ja nalezy trzymac krotko. Tylko ze ludzie maja to juz niejako wkodowane przez inkulturacje spoleczna, ze to wynika z rol spolecznych, ze mezczyna musi miec u zony posluch i autorytet, ze istnieje na to ciche przyzwolenie. I ze wlasnie przeciw temu cichemu przyzwoleniu, KK za slabo jej zdaniem wola.
    No a nosnikiem kultury (zwlaszcza tej rodzinnej) jest wlasnie KK. Na naukach przedmalzenskich nadal mozna uslyszec, ze dobra zona winna byc posluszna mezowi we wszystkich sprawach, powinna byc dla niego podpora itd. Jakos to sie nadal symetrycznie nie przeklada na to, jaki dla zony usluzny powinien byc dobry maz.
    Partnerstwo w malzenstwach nie jest wynalazkiem KK. A tam gdzie jest model z dominantem i zdominowana, otwiera sie pokusa latwego dochodzenia swych racji na drodze przemocy.
    I tyle.
    Artykul napisany zostal w bardzo pretensjonalnej manierze.

  • bimbalimba

    [Re: I have a dream - Manifest]

    sory niunios ale nie rozumiem twojego komentarza- mi tylko idzie o to, ze poslugiwanie sie generalizujacymi i swiadomie konfrontacyjnymi wypowiedziami na podstawie wlasnych przekonan swiatopogladowych nie przystoi przedstawicielom wladzy …

  • niunios

    [Re: I have a dream - Manifest]

    faktycznie niefortunnie sie jej powiedzialo i byc moze przez przypadek ale jednak wywolala dyskusje na temat, ktory wczesniej nie byl poruszany…

  • Rębo --> ZawszeWierny

    [Re: I have a dream - Manifest]

    Swietny komentarz. Cmok :-*

  • fanwin

    [Re: I have a dream - Manifest]

    Enrico, a bedziesz brał przy tym ślubie kościelnym partnera za męża czy za żonę i pewnie przyrzekniecie w katolickim duchu wychowanie potomstwa? Nie róbmy szopek! Rejestracja związku w urzędzie tak, ale nie ślub kościelny – to niczego dobrego wizerunkowi gejów nie przyniesie, a poza tym w KK do tego nie dojdzie.

  • Erico

    [Re: I have a dream - Manifest]

    słowa są tylko słowami i zawsze można je zmienić.
    może ślub to za mocne słowo, ale błogosławieństwo par gej i les?

  • poprostuwierny

    [Re: I have a dream - Manifest]

    Skarze sie na tekst slaby i szybki do zapomnienia.

  • Ko.

    [Re: I have a dream - Manifest]

    Osobiście nie czuję się „śmieciem spychanym na margines naszego tak «wspaniałego» katolickiego i wszechpolskiego społeczeństwa”. Nie ukrywam się, jak ktoś mnie lubi to lubi, jak nie to nie – nie obchodzi mnie co mi ludzie za plecami gadają. Marginesem stajemy się sami, spychając się poprzez budowanie jakiejś społecznej enklawy, ukrywając się i niejako „spiskując” przeciwko heterycznemu światu.

    Tekst powyższy jest gorzej niż średni. Wygląda jakby autor nabawił się jakichś kompleksów, albo miał 17 lat.

  • zawsze wierny

    [Re: I have a dream - Manifest]

    Ciekawe, ze tak sie jakos dzieje, ze najdluzsze dyskusje rozwijaja sie pod tymi srednimi :-) artykulami, ze one nas bardziej ispiruja niz te bardzo dobre.
    Czy latwiej jest nam nawiazywac do negatywnych rzeczy niz wlaczac sie w pozytywne????

  • bukowski

    [Re: I have a dream - Manifest]

    -> zawsze wierny: ciekawa sprawa:-)
    Wiadomo, skrajności wzbudzają największe dyskusję. Tylko w większosci przypadków kończy się na gadaniu:-I
    a trzeba siać!

  • Aga H

    [Re: I have a dream - Manifest]

    a ja uważam ten tekst za bardzo dobry! Co do KK to byłam świadkiem jak pewien młodzieniec w wieku lat 18 podający się za głęboko wierzącego mówił o gay, les i bi: „zboczeńcy którzy nie żyją zgodnie z naturą”. Swoją drogą nie Kościół jest za to odpowiedzialny, lecz przede wszystkim wychowanie (lub jego brak) kolesia. A artykuł bardzo mi się podoba :)

  • Aga H

    [Re: I have a dream - Manifest]

    a ja uważam ten artykuł za bardzo dobry! Co do KK to byłam świadkiem jak pewien młodzieniec w wieku lat 18 podający się za głęboko wierzącego mówił o gay, les i bi: „zboczeńcy którzy nie żyją zgodnie z naturą”. Swoją drogą nie Kościół jest za to odpowiedzialny, lecz przede wszystkim wychowanie (lub jego brak) kolesia.

  • Goldar

    [Re: I have a dream - Manifest]

    Minęło prawie 2,5 roku a sytuacja wygląda jeszcze gorzej.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa