Dobre wieści z Nowej Zelandii


Parlament Nowej Zelandii uchwali zapewne wkrótce ustawę legalizującą związki między osobami tej samej płci oraz związki nieformalne. Do tej pory przegłosowano dwie poprawki do projektu, zakładające między innymi poddanie go pod referendum; już w drugim czytaniu projektu centrolewicowy rząd pani premier Helen Clark zyskał niezbędną większość głosów, co pozwala przypuszczać, że w czwartkowym głosowaniu projekt zostanie przyjęty.

Zdaniem rządu ustawa (tak zwana „ustawa o unii cywilnej”) jest niezbędna, by nowozelandzkie prawo spełniało wymagania przyjętej w 1993 r. ustawy o prawach człowieka, która zabrania jakichkolwiek form dyskryminacji.



Zdaniem rządu ustawa (tak zwana „ustawa o unii cywilnej”) jest niezbędna, by nowozelandzkie prawo spełniało wymagania przyjętej w 1993 r. ustawy o prawach człowieka, która zabrania jakichkolwiek form dyskryminacji.



W opinii pomysłodawców projektu niezgoda na legalizację związków nieformalnych i jednopłciowych jest dyskryminacją osób nie mogących lub nie chcących zawrzeć normalnego małżeństwa i nie mających żadnej ochrony prawnej dla swojego związku. Projekt ustawy zakłada, że pary takie będą mogły zarejestrować swój związek jako unię cywilną i w ten sposób uzyskać dla siebie pewne prawa, na przykład prawo do odwiedzania partnera w szpitalu czy dokonywania ustaleń związanych z pogrzebem. Rząd planuje również późniejsze wprowadzenie osobnej ustawy, rozszerzającej te prawa i upodabniającej unię cywilną do małżeństwa.



Projekt ustawy o unii cywilnej wywołał konflikt w parlamencie nowozelandzkim i gorącą debatę publiczną. Prawicowi i centroprawicowi posłowie oskarżają rząd o chęć doprowadzenia do zawierania małżeństw przez osoby homoseksualne i podważanie wartości moralnych w społeczeństwie. Jeden z posłów rozpoczął głodówkę w proteście przeciwko projektowi. Również kościoły, w tym nowopowstały fundamentalistyczny Kościół Przeznaczenia, stanowczo sprzeciwiają się nowemu prawu. Kościół katolicki posunął się nawet do niespotykanego w historii Nowej Zelandii zaangażowania politycznego, zalecając swoim wiernym, by głosując w następnych wyborach do parlamentu zwrócili uwagę na stanowisko swoich kandydatów w kwestii legalizacji związków homoseksualnych i nieformalnych. Lider Kościoła Przeznaczenia głosi, że ustawa reprezentuje całe zło nowozelandzkiego społeczeństwa i że rząd próbuje legitymizować nienormalne i niezgodne z ludzką naturą praktyki. Przed siedzibą ministra będącego inicjatorem projektu zostawiono puszkę z ekskrementami, jednemu z oficjalnie homoseksualnych posłów przesłano pocztą zestaw do kastracji…



Poparcie dla projektu jest jednak również silne. Parlamentarna grupa pomysłodawców, której trzon stanowią minister David Benson-Pope, dwaj otwarcie homoseksualni posłowie i jedyna na świecie posłanka-transseksualistka, Georgina Beyer, wspierana jest przez wszystkich posłów z rządzącego ugrupowania, partię ekologiczną, Partię Pracy, a także – nielicznych co prawda – posłów z opozycji, również katolików. Grupa lobbingowa, Kampania na Rzecz Unii Cywilnej, twierdzi, że w licznych badaniach opinii publicznej większość Nowozelandczyków popiera ustawę.




tekst opublikowany również w portalu target=_blank>Kobiety-Kobietom.com

Autorzy:

zdjęcie Uschi

Uschi „Sass” Pawlik

Tłumaczka z zawodu, korektorka z powołania. Ma kota na punkcie kotów. Pasjonują ją zagadnienia [trans]genderowe, kwestie rodzin LGBTQ i feminizm.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa