Pozytywiści poszukiwani

.:H O M I K I…P R Z E P Y T U J Ą:.
Yga Kostrzewa
– wiceprzewodnicząca i rzeczniczka prasowa Stowarzyszenia Lambda Warszawa – jednej z najbardziej rozpoznawalnych organizacji gejowsko-lesbijskich w Polsce. Po KPH to kolejna, która ma status organizacji pożytku publicznego. Wyróżnia ją siedziba – bo ją ma. W przeciwieństwie do pozostałych organizacji LGBT. Trzypokojowy lokal na czwartym piętrze starej kamienicy przy ulicy Hożej zdobi widoczna z ulicy tęczowa flaga.

Biuro, pokoje do spotkań grupowych i specjalne pomieszczenie dla osób pracujących przy telefonie zaufania ma tylko jedna organizacja gejowsko-lesbijska. Pozostałe tułają się po prywatnych mieszkaniach, knajpach gejowskich lub wynajętych salach. Lambda na szczęscie ma swój kąt, choć też nie wiadomo jak długo.


Paweł Walczak: Domowo tu. Jest kuchnia, są półki z czasopismami z całego świata, także z Polski. Są między innymi, pewnie zapomniane już przez wielu, archiwalne numery „Inaczej”…


Yga Kostrzewa: Mamy pełny zbiór Inaczej. Każdy może przyjść, poczytać i przypomnieć sobie jak było kiedyś inaczej.


…i książki. Każda oprawiona i ponumerowana. Prawdziwa biblioteka.


Bo to jest prawdziwa biblioteka. Swoje korzenie ma w grupie akademickiej, która zajmowała się prowadzeniem biblioteki – to było jeszcze przed Lambdą. W tej chwili jest kilka osób, które się nią zajmują. Kupują nowe książki, obkładają je, katalogują. Każda ma exlibris. To bardzo pracochłonne zajęcie.


A Ty co polecasz?


Jest tego dużo. Jest literatura piękna, są książki psychologiczne. Ostatnio ukazała się „Homofobia po Polsku” – też tu jest. Polecam „Złodziejkę” Sarah’y Waters… Jest wszystko co bezpośrednio lub pośrednio związane jest z ruchem LGBT. No, prawie wszystko.


Działalność Lambdy przypomina trochę pozytywistyczną pracę u podstaw. Nie ma wielkich akcji bilbordowych, wieców i marszów. Są za to spotkania, grupy wsparcia, biblioteka…


Są organizację, które działaja na zewnątrz środowiska ale muszą być też takie, które działają do środka – w środowisku. Robert Biedroń z KPH powiedział niedawno, że my „zbieramy i opatrujemy rany wszystkim tym osobom, które na wiecach zostały spałowane”. Dlatego prowadzimy grupy wsparcia, grupy terapeutyczne. Jest nawet grupa chrześcijańska. Są porady psychologiczne i prawnicze. Prowadzimy dyskusyjny klub filmowy. W zeszłym roku zaczęła działać grupa osób transeksualnych. Nie przypuszczałam, że będzie się tak szybko rozwijać. Nie odrzucamy nikogo. Ale też współpracujemy, pomagamy przy akcjach zewnętrznych – na tyle, na ile możemy – np. przy Wiecu Równości, akcji „Niech nas zobaczą”.


Ale Lambda to nie tylko spotkania osobiste ale też wirtualne – przez telefon zaufania. Czy w dobie internetu ludzie sięgają jeszcze za słuchawkę i dzwonią do was?


Rocznie dzwoni około 3000 osób. Wiele z nich z bardzo poważnymi problemami. Ludzie chcą dzwonić. W końcu po drugiej stronie siedzi żywy człowiek, z którym można porozmawiać, usłyszeć jego głos i emocje. To coś innego niż rozmowa przez internet. Poza tym często dzwonią do nas rodzice. Od dwóch lat jest ich co raz więcej. Stworzyliśmy dla nich specjalną grupę wsparcia. Jest jeszcze w powijakach ale wierzymy, że się przyjmie. W USA od kilkunastu lat istnieje ruch rodzicielski PFLAG i cieszy się dużym powodzeniem. Rodzicom trzeba pomagać. Bo o ile osoby homoseksualne przyzwyczajają się do swojej orientacji latami, o tyle rodzice są najczęściej zaskakiwani z minuty na minutę. Ich świat nagle odwraca się o 180 stopni. Ponadto my mamy swoich branżowych znajomych, a rodzice? Często nie mają nikogo, z kim mogliby podzielić się swoimi bolączkami.


Problem rodziców osób homoseksualnych jest tak samo, jeśli nie bardziej ważny niż problemy samych gejów czy lesbijek. W Polsce dopiero formują się grupy wsparcia dla rodziców i bliskich. Podobnie mało kto zajmuje się osobami prostytuującymi się. Przecież świat gejów i lesbijek to nie tylko imprezy, parady, ale także dworce, pikiety i problemy z nimi związane.


Lambda zajmuje się bardzo mocno problematyką HIV∕AIDS. Mamy specjalny program zdrowotny dla MSM, czyli dla mężczyzn uprawiających stosunki seksualne z mężczyznami. To jest bardzo trudna działka, ponieważ trzeba dotrzeć do osób, które prostytuuja się. Wydawać by się mogło, że nic prostszego – pójść na Centralny i rozdać ulotki osobom zagrożonym. Ale to jest mało przekonywujące. Mamy grupę odpowiednio wyszokolonych osób, które już od dłuższego czasu spotykają się z osobami zagrożonymi. Odwiedzają dworce, parki, ulice. Wolontariusze mają ulotki i prezerwatywy, wiedzą jak rozmawiać, a przede wszystkim wiedzą jak do tych osób dotrzeć. Na szczęście w Polsce jest to problem w miarę dobrze rozwiązany. Gorzej jest z osobami, które przyjeżdżają ze wschodu, gdzie HIV bardzo szybko się rozprzestrzenia.

My nie oceniamy ludzi. Niektórzy twierdzą, że jest to ich sposób na zarabianie pieniędzy. Jeśli na tym etapie życia chcą robić to co robią, to my im tego nie zabraniamy. Tworzymy przyjazną atmosferę, by te osoby mogły sobie wybrać sposób na życie. Staramy się im pokazać, że można żyć w inny sposób.


Ale Lambda powstała nie tylko do tego. Prowadzicie kilkanaście różnych projektów. Skąd bierzecie ludzi do pracy? Nie macie problemów ze znalezieniem wolontariuszy?


Tygodniowo przychodzi do nas od 50 do 100 osób. Ludzi jest dużo, którzy korzystają z tego co oferujemy, ale do pracy i pomocy bardzo mało. Niestety większość ludzi jest w ogóle nie zainteresowana tym, co się dzieje w organizacjach, nie wiedzą w ogóle co te organizacje robią, i trudno jest ich namówić, żeby coś dla środowiska zrobili.


W Polsce jest około 60 gejowskich i lesbijskich knajp. W sobotnie wieczory są one pełne ludzi. Widać, że ludzie nie wstydzą się pokazać innym. Tymczasem gdy przychodzi dzień powszedni jest pusto. Gdzie są ci ludzie poza tymi knajpami?


Wiesz, wiele osób prowadzi hedonistyczny tryb życia. Pracują, mają swój dom, chodzą na imprezy, a poza tym mają wszystko w nosie. Owszem, jest to miłe i przyjemne, ale te osoby nie czują społecznej odpowiedzialności. Choć z drugiej strony jestem pewna, że część z nich chciałaby skorzystać z ustawy o związkach partnerkisch, tylko nic w tym zakresie nie robi. Po apelach organizacji gej-les i portali internetowych do Sejmu trafiło zaledwie 300 listów z poparciem ustawy. Nasi przeciwnicy zorganizowali grupę ponad 3 tysięcy osób! Gdzie są geje? Gdzie są lesbijki?

Nie chodzi też o to, żeby wszyscy od razu działali w organizacjach. Wystarczy, żeby zainteresowali się swoim najblizszym otoczeniem, miejscem pracy, rodziną, znajomymi. Byłby to taki „mały lobbing”.


Dalej jednak pozostaje problem jak namówić ludzi, by w końcu zaczęli działać.


Nie wiem. Nie znam żadnego silnego, specjalnego magnesu, który by ludzi do nas przyciągnął. Do knajp ludzi przyciąga alkohol i zabawa, a my czegoś takiego nie oferujemy. My proponujemy pracę, ciężką pracę! Ale ta praca może być sposobem na spędzanie wolnego czasu, może być ciekawa i może też dać satysfakcję. My nie mówimy „przyjdź do nas i zrób to i to”. My mówimy: Jak masz pomysł, to przyjdź do nas. My damy Ci lokal i wsparcie.

Bardzo łatwo jest wejść do internetu i pod jakimś nickiem napisać, że jest źle, skrytykować działania. Ale trudno jest przyjść do nas i pokazać twarz. Moim marzeniem jest, by ludzie coraz więcej dokonywali coming outów, żeby przełamywali swoje lęki i pokazywali się. Mieli odwagę, a nie chowali się za parawanem „normalności”. Jeśli społeczeństwo zobaczy, że jest nas dużo, to na pewno będzie na nas inaczej patrzeć.


A gdyby tak zamknąć te 60 knajp. Może wtedy ludzie wkurzyliby się i wyszli na ulicę domagać swoich praw?


Na pewno by się wkurzyli i pewnie wyszliby na ulicę. Ale knajpy też muszą być. Musi być różnorodność. Nie można powiedzieć wszystkim, żeby działali w organizacjach albo wszystkim, żeby chodzili do knajp. Bo nie wszystkich to interesuje. Tak jak nie wszystkich interesuje wychowywanie dzieci. Lambda planuje… Nie wiem czy powinnam o tym mówić, bo to jeszcze tajemnica.


Uchyl rąbka tajemnicy homikom…


OK, powiem. Chcemy założyć i prowadzić grupę dla osób, które chcą mieć dzieci lub je mają i wychowują. Ostatnio niespodziewanie poznałam kilka takich par. Poznałam też psycholożkę, która obiecała, że poprowadzi taka grupę. Będziemy edukować, pomagać w zakładaniu takich rodzin…


…będziecie swatać?


Jeżeli ktoś będzie miał taką potrzebę, to myślę, że grupa będzie dobrym miejscem na poznanie drugiego rodzica.

Warszawa, 12. listopada 2004 r.

Autorzy:

zdjęcie Paweł Walczak

Paweł Walczak

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 4; nazwa: pawelwalczak

8 komentarzy do:Pozytywiści poszukiwani

  • krzytom

    [Re: Pozytywiści poszukiwani]

    bardzo sympatyczny i przyjemny wywiad :-)

  • ebh

    [Re: Pozytywiści poszukiwani]

    Ja znam silny magnes, który przyciąga ludzi do organizacji i skłania do działania: pieniądze i władza.

  • Wojtek

    [Re: Pozytywiści poszukiwani]

    Tej pani juz dziekujemy.

  • niunios

    [Re: Pozytywiści poszukiwani]

    Fajnie, ze homiki pokazuja ludzi, ktorym w powodzi ogolnej zgnilizny i narzekanstwa jeszcze sie chce a przede wszystkim maja odwage dzialac i mowic o swoim gejostwie/lesbijstwie. Zazdroszcze im tego! No i znakomita poeita w wypowiedziach internautow!

    Yga: Bardzo łatwo jest wejść do internetu i pod jakimś nickiem napisać, że jest źle, skrytykować działania. Ale trudno jest przyjść do nas i pokazać twarz.
    ebhu i Wojtku – ODWAGI!!!!

  • bukowski

    [Re: Pozytywiści poszukiwani]

    ooo, widzę że mamy nowych Tymińskich!
    Zapraszam zatem ebh i wojtka do ujawnienia faktów, na podstawie których wyrażają swoje sądy. (kasety z rozmowami, filmy video, wyciągi z kont bankowych)

  • ebh

    [Re: Pozytywiści poszukiwani]

    Po pierwsze, w mojej poprzedniej wypowiedzi nie ma krytyki organizacji i działaczy. Po drugie mam prawo wyrażać swój subiektywny pogląd na to, co przyciągnęłoby ludzi do działań w organizacjach i nie muszę mieć na to dowodów, więc potraktuję wypowiedź red. Bukowskiego jako żart. Po trzecie mam prawo do krytyki organizacji nawet jeśli w nich nie działam choćby dlatego, że ich działania czy sobie ich życzę, czy nie, mają pośrednio wpływ na to jak funkcjonuję w życiu jako homo. Po czwarte, czasy bezkrytycznego przyjmowania wszystkiego co się nam serwuje szczęśliwie minęły, krytyka jest równie ważną formą konsultacji z szeroko pojmowanym środowiskiem jak wyrazy poparcia, których osobiście nie omieszkuję w moim skromnym zakresie udzielać. Po piąte, prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Po szóste, to do niuniosa, jak czytam z jakimi rekacjami z „naszej” strony spotykają się ludzie chętni do działań, którzy zdecydowali się na pokazanie swojej twarzy i upublicznienia swojego życia, do czego mam duży szacunek, to mam poważne wątpliwości czy warto. Na tej wyliczance poprzestanę.

  • niunios

    [Re: Pozytywiści poszukiwani]

    ebh -> „mam prawo wyrażać swój subiektywny pogląd na to, co przyciągnęłoby ludzi do działań w organizacjach” – ale to nie bylo przypuszczenie a stwierdzenie faktu. Ludzie dzialaja w organizacjach bo chca slawy i kasy. Czy jest tak naprawde? Proponuje udac sie na Hoza i sprawdzic to osobiscie.
    A „z jakimi rekacjami z „naszej” strony spotykają się ludzie chętni do działań”? Chocby takimi: „znam silny magnes, który przyciąga ludzi do organizacji i skłania do działania: pieniądze i władza”.

  • ebh

    [Re: Pozytywiści poszukiwani]

    Jak zrozumiałeś tak zrozumiałeś, Twój problem. Dodam tylko, że w przeciwieństwie do Ciebie nie widzę nic złego w tym, że ludzie robią coś z pobudek mniej szlachetnych niż bezinteresownie ideowych, np. gdy robią coś za wynagrodzeniem albo zaspokajają przy okazji swoje osobiste ambicje.
    Co do pytania o reakcje „naszych”, wystarczy od czasu do czasu poczytać portale, na początek lesbijka.org.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa