Pocałunek Manuela Puiga


Manuel Puig nie jest prozaikiem szczególnie popularnym w naszym kręgu kulturowo-literackim. Zmarły przed 14 laty, argentyński pisarz pozostaje dla większości czytelników ze wschodniej Europy autorem nieznanym, twórcą, którego artystyczne osiągnięcia najczęściej poznawane i interpretowane są poprzez pryzmat filmowych oraz scenicznych adaptacji. Szkoda, bo zjawisko jego skomplikowanej, trudnej i jednocześnie zawsze atrakcyjnej literacko twórczości, zasługuje na uznanie.

Błyskotliwy sposób, w jaki Puig potrafił analizować strukturę kulturalnej rzeczywistości czasów współczesnych, pomimo upływu lat, nadal pozostaje oryginalny i szczególnie wartościowy.



Wnikliwość obserwacji, a także niezwykła umiejętność wyzbycia się ograniczeń konwencji pozwoliły Puig’owi na realizację najważniejszego celu – wykreowanie idealnie syntetycznego literackiego świata przedstawionego, którego struktura pozwala na drapieżną krytykę procesów funkcjonowania kultury masowej, i w którym znalazło się również miejsce dla problemów homoseksualistów. Puig napisał być może najciekawszą powieść XX wieku, podejmującą temat homoseksualizmu.



Puig jest autorem „Pocałunku kobiety-pająka” – powieści zaskakującej, swego czasu (została wydana w 1976) bardzo kontrowersyjnej. Fabuła opiera się na niezbyt rozbudowanej osi dramaturgicznej. Dwóch mężczyzn odsiaduje we wspólnej celi karę pozbawienia wolności. Pierwszy, o imieniu Valentino, jest więźniem politycznym, aktywnym opozycjonistą, który podejrzany jest o sympatie z rewolucjonistami. Drugi ma na imię Molina. Został skazany pod pozorem demoralizacji młodzieży, choć w rzeczywistości kara związana jest wyłącznie z jego homoseksualizmem, który, nie będąc w świetle prawa przestępstwem, nadal pozostawał w latach 70-ych w krajach Ameryki Płd. powodem prześladowań ze strony władz.

Molina dla zabicia czasu opowiada Valentinowi filmy, które kiedyś udało mu się obejrzeć, a które, przedstawiając raczej znikomą wartość artystyczną, są idealnymi wręcz przykładami produktów kultury masowej. Streszczenia kinowych fabuł wypełniają większą część książki i są w powieści sztandarem sztuki popularnej, która wywiera olbrzymi, nieodwracalny wpływ na zbiorową świadomość, kształtuje nieustannie wrażliwość nowych pokoleń. Puig zwracał szczególną uwagę właśnie na ów wpływ nowej kultury na ludzki sposób postrzegania świata, na jego poczucie rzeczywistości.



Powieść składa się jedynie z serii dialogów, które budują tutaj szkielet fabularny i wywierają decydujący wpływ na charakter narracji. Pisarz zadbał o wykreowanie wyjątkowo intymnej atmosfery towarzyszącej rozmowom więźniów. Molina i Valentino są postaciami o skrajnie różnych charakterach i cechach usposobienia. Nie przeszkadza to im jednak we wzajemnym porozumieniu, konsekwencją którego stanie się także cielesne zbliżenie. Obaj mężczyźni egzystują poza formacją społeczną, w której wcześniej nie potrafili chyba się do końca odnaleźć, i która w jakiś sposób ich odrzuciła. Wyalienowanie przyczynia się tutaj do narodzin obustronnej zależności emocjonalnej, pozwalającej na przetrwanie w najcięższych warunkach, prowadzącej do przełamania samotności i umożliwiającej współżycie rozumiane daleko szerzej niż w kwestii seksualnej. Molina i Valentino są sobie potrzebni, stają się nawet dla siebie niezbędni, gdyż współuczestniczą w organizacji nowego świata, w jakim razem mogą przebywać, chroniąc się przed chłodem celi, okrucieństwem rzeczywistości zewnętrznej. Z pomocą wyobraźni tkają kokon, który staje się ich jedyna kryjówką. Jak widać, złożone oblicze międzyludzkich relacji, wznoszących się ponad sferą seksualności i podziałów społecznych, interesowało Puiga niemalże w równym stopniu co badania nad nowoczesną kulturą zbiorowości.



„Pocałunek kobiety-pająka” przyniósł nowy wizerunek homoseksualisty, który w literaturze zazwyczaj pojawiał się na marginesie zainteresowania lub był przemycany w postaci zawoalowanej sugestii. Puig pisał wprost, bez aluzji, bez uciekania się do artystowskiej metaforyki. Zaprezentował postać geja w sposób pozbawiony pretensjonalności i bez drażniących przerysowań. Dokonał niejako swoistego „uczłowieczenia” homoseksualisty, który do tamtej pory w kulturze Ameryki Płd. nie był nikim innym jak niebezpiecznym zboczeńcem czy jednostką totalnie zdeprawowaną. Odmienna orientacja seksualna według Puiga była stałym, bardzo istotnym elementem ludzkiej tożsamości, która nie może zostać poddana jakimkolwiek modyfikacjom ze strony społeczeństwa. Taka postawa artystyczna, dopuszczająca zachowanie własnej odmienności, prowadzi do szerzenia nastrojów tolerancji. Jako homoseksualiści mamy za co Puig’owi podziękować.



Sugestywność narracji, prowadzonej raz za pomocą dialogów, raz za sprawą długich monologów Moliny, pozwoliła na szereg bardzo udanych i popularnych adaptacji. „Pocałunek…” został w rewelacyjny sposób sfilmowany przez Hektora Bebencę – brazylijskiego reżysera, który od tego filmu rozpoczął swoją karierę w USA (przerwaną przez przewlekłą chorobę, która nie pozwoliła mu na pracę, aż do ubiegłego roku, kiedy to zrealizował dramat „Carandiru”). Znakomicie poprowadzona opowieść filmowa, wbrew przekonaniu sceptyków o „nieprzekładalności” języka literackiego pierwowzoru na taśmę celuloidową, była wielkim sukcesem artystycznym, do którego przyczynił się nie tylko reżyser, ale również aktorzy – Raul Julia, Isabella Rosselini, a przede wszystkim William Hurt (wyróżniony w Cannes i nagrodzony za rolę Molina Oscarem w 1986 roku).



Przejmującą, barwną i zawsze fascynującą powieść Puiga, podobnie jak całą jego twórczość, nie tylko trzeba, ale przede wszystkim warto znać!

Autorzy:

zdjęcie Przemysław Kryniewicz

Przemysław Kryniewicz

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 82; nazwa: PKryniewicz

6 komentarzy do:Pocałunek Manuela Puiga

  • Erico

    [Re: Pocałunek Manuela Puiga]

    Molona – rzadko spotykany gatunek człowieczeństwa. Prawie jak w filmie EDI. Polecam tą książkę!

  • Jerzyk

    [Re: Pocałunek Manuela Puiga]

    Tak, książka świetna! Film też, ale – jak prawie zawsze – słowo pisane lepsze, obraz Babenki nie dorównują książce.

  • krzytom

    [Re: Pocałunek Manuela Puiga]

    ksiazka świetna i wydaje mi się, że w POlsce dośc popularna! miała kilka wydań, choc czytana obecnie może razić stereotypowym przedstawieniem homoseksualisty

  • dluhomil

    [Re: Pocałunek Manuela Puiga]

    W 1990 roku mialem okazje obejrzec Kobiete Pajaka w teatrze olsztymskim im. Jaracza, w rezyserii pana Zbigniwea Hasa. Wrazenie ogromne. Sadze, ze sztuka miala wplyw na pokonanie mojej wewnetrznej homofobii wynikajacej z katolickiego traumatycznego wychowania.

  • Lukasz Smuga

    [Re: Pocałunek Manuela Puiga]

    „Odmienna orientacja seksualna według Puiga była stałym, bardzo istotnym elementem ludzkiej tożsamości, która nie może zostać poddana jakimkolwiek modyfikacjom ze strony społeczeństwa.”

    Warto sprostowac w tym miejscu to stwierdzenie. Manuel Puig w 1997 roku opublikowal w meksykanskim pismie feministycznym „Debate Feminista” artykul zatytulowany „El error gay” („Gejowski blad”), w ktorym stwierdza, ze homoseksualizm nie istnieje. A skoro nie istnieje homoseksualizm, nie istnieja tez homoseksualisci jako kategoria. Istnieja jedynie praktyki homoseksualne. Jest zwolennikiem zniesienia zarowno kategorii homo jak i hetero, aby moc ostatecznie wkroczyc w sfere wolnej seksualinosci. Dodaje, ze co prawda ceni sobie to, co wywalczyly emancypacyjne ruchy gejowsko-lesbijskie, ale jednoczesnie zaznacza, ze widzi w nich pewne zagrozenia. Chodzi wlasnie o zakladanie, iz tozsamosc seksualna jest czyms naturalnym a nie konstruktem historyczno-kulturowym. Takie podejscie moze przyczynic sie do gettoizacji tzw. srodowiska, zamiast jego integracji z reszta spoleczenstwa.

    Jak widac, Puig identyfikuje sie bardziej z ruchami queer niz z gejowsko-lesbijskimi, ktore twierdzily, ze odmienna orientacja seksualna to staly i niezmienny element ludzkiej tozsamosci.

    Porownaj: http://www.convencion.org.uy/menu6-086.htm

  • grzesiek

    [Re: Pocałunek Manuela Puiga]

    jesli Sz.P.dluhomil nie jest homoseksualista uzywajacym taniego chwytu mistyfikacji, to stawiam skrzynke piwa redds




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa