Czynność fizjologiczna


Jestem zwierzakiem.

Wszedłem na czata. Czekam.

„Nowa wideokonferencja” – [Tak] / [Nie] / [Ignoruj]?

Tak


Krótka wymiana „hej/hej”.

Przechodzimy do sedna. Ja sobie popatrzę, on sobie popatrzy i wszyscy będą zadowoleni.

Przedmiotowe traktowanie bliźniego.

Nie mam do nikogo żalu, sam w tym biorę udział. Jeśli już, to mogę mieć żal do siebie, że uległem…

Nie stawiałem sobie żadnych ograniczeń. Nie mówiłem, że nie będę czatował, że nie będę nawiązywał wideokonferencji (w wiadomym celu). Nikogo nie oszukałem. Mimo wszystko wcale nie czuję się szczęśliwy.



Chwila rozkoszy.



Potem emocje opadają. Nie cieszy już widok tamtego.



-Napisz coś – ponagla.

On jeszcze nie skończył. Z przyzwoitości nie zamykam jeszcze okna rozmowy. „Co to za przyzwoitość?” – ktoś zapyta. Wiele razy spotkałem zamknięte okienko zaraz po „spełnieniu czynności fizjologicznej” – nagle już nie jestem potrzebny. To jest dopiero dołujące.

Ja zostałem. Patrzyłem. Ale co mam napisać mu w takiej chwili? Jakieś nieme okrzyki zachwytu w rodzaju „auuuuummmmmmmmm”, „aaaaaaaaaaa” lub „oooooooooh”? Mechanicznie naciskam literki. Niech się cieszy.

Czy czuję się zbrukany?


Nawet nie. Może powinienem. Pewnie ktoś pomyśli, że jestem potworem, a już w najlepszym wypadku zdesperowanym maniakiem seksualnym.



Czasem potrzeba jest większa – trudno ją pohamować intelektem. Takich jak ja jest więcej. Wystarczy spojrzeć na liczby użytkowników na sex-czatach.
Biedni ludzie. Większość nawet nie dostrzega swojej bezsensownej sytuacji.

Idę spać.

Bez wyrzutów sumienia.



tekst pochodzi z blogu pan-x.blog.onet.pl

Autorzy:

zdjęcie pan-x

pan-x

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 87; nazwa: Pan-X

155 komentarzy do:Czynność fizjologiczna

  • ober

    [Re: Czynność fizjologiczna]

    dobrze, ze nie czujesz się zbrukany…..najgorsza jest świadomość poczucia jakiejś winy. każdy orze jak może. Chociaz może kiedyś warto, aby sporóbować w realu?

  • Jonasz

    [Re: Czynność fizjologiczna]

    Oczywiście że jesteśmy zwiarzakami, ale też i ludzmi. Seks nie koniecznie musi się wiązać zawsze ze wzniosłymi uczuciami i miłością, chociaż tak dobrze i pięknie by było…
    Czy uczestnicy czatów są biedni??? Coż, każdy to może ocenić indywidualnie. Wirtualny seks to rodzaj masturbacji bez fizycznej obecności partnera. Czasem obejść się bez tego nie sposób. Szczęśliwi są ci, którzy stałego partnera znaleźli i dalej już nie szukają. Jak wielu jest jednak takich? Miejmy nadzieję, że będzie coraz więcej…

  • Nina2

    [Re: Czynność fizjologiczna]

    Sama esencja. Matrix.
    Choc moze nie o to chodzilo, i moze w dekoracji jest wiecej, i tu wylano dziecko razem z kapiela?

  • Mizaan

    [Re: Czynność fizjologiczna]

    A mi się wydaje to „lekko stuknięte”…
    Uważam, że nie ma nic wspanialszego niż rozładowywanie swojego napięcia sexualnego z kimś, kogo znasz, komu ufasz i kogo kochasz…
    To rzeczywiście można nazwać zezwierzęceniem…bez urazy.
    Ja nigdy bym tego w ten sposób nie zrobił, ponieważ cenię i szanuję sam siebie.
    Owszem… oddałbym drugiemu facetowi całego siebie, ale tylko pod warunkiem wzajemnej MIŁOŹCI

  • Mariusz

    [Re: Czynność fizjologiczna]

    Ja nie mam nic przeciwko temu. To jest calkiem normalne. Internet daje nam nowe mozliwosci. Mozna tez przeszukac strony i znalezc kogos chetnego na numerek. No i jest spotkanie, sex i do widzenia. Czy to rzeczywiscie wzbudza takie kontrowersje?




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa