Błogosławić czy potępiać?


Wyświęcenie przez Kościół Episkopalny USA na biskupa ks. Gene'a Robinsona, duchownego żyjącego otwarcie w związku homoseksualnym nadal wywołuje bardzo wiele kontrowersji, a co najważniejsze, może stać się przyczyną schizmy we Wspólnocie Anglikańskiej. Kościół ten uważa bowiem, iż do priorytetowych zadań współczesnych ruchów religijnych należy między innymi błogosławienie związków homoseksualnych.

W całej Wspólnocie można śmiało wyróżnić trzy ogniska zapalne – Kościół Episkopalny w USA, który powołał na fotel biskupi ks. Gene Robinsona, który przyznaje się do swojego homoseksualizmu; Kościół Anglikański w Kanadzie, który popiera błogosławienie związków jednopłciowych oraz Kościół Anglii, który na dziekana swojej katedry powołał homoseksualistę.



Biskup Gene Robinson to postać, która budzi wiele skrajnych emocji. Duchowny z powodu swojej orientacji seksualnej pozostawił żonę i dwójkę dzieci. Jak sam twierdzi odpowiedział tym samym na wezwanie Boga i jest bardzo dumny ze swojej decyzji. Wydawać by się mogło, że w rodzinie Robinsona rozgrywała się wielka tragedia jednak na uroczystościach ingresu biskupiego w jednej ławie zasiadała żona duchownego wraz z jego kochankiem.



Pomimo, iż bp Gene Robinson twierdzi, iż wprowadzenie go na urząd było wolą Boga anglikanie z krajów Trzeciego Świata zdecydowanie sprzeciwiają się praktykom ordynowania homoseksualistów na duchownych oraz błogosławienia związków jednopłciowych. Swój sprzeciw opierają na chrześcijańskiej moralności i Biblii. Konflikt jest obecnie posunięty tak daleko, iż w przypadku, gdy Robinson nie zostanie odwołany kontakty z episkopalianami zostaną zerwane a tym samym dojdzie do schizmy.



Oficjalne stanowisko anglikanów z Konferencji Biskupów w Lambeth (1995) głosi dotychczasowe, tradycyjne nauczania anglikanizmu na temat niezgodności homoseksualizmu z Pismem Świętym, jednak szczyty hierarchii kościelnej potwierdziły co innego. Warto również zauważyć, iż w roku 2003 anglikański biskup diecezji New Westminster Michael Ingham (Kanada) osobiście udzielił błogosławieństwa parze homoseksualnej, a Wspólnota Anglikańska jest od tego momentu niemal oficjalnie podzielona na Kościoły za i przeciw homoseksualistom.

Kościół episkopalny w USA przyciągnął swoją decyzja bardzo wielu wiernych o liberalnych poglądach. Wielu homoseksualistów, którzy nie potrafili odnaleźć swojej drogi w rodzimych Kościołach konwertowała do anglikanów. Ich doktryna bowiem łączy w sobie wiele elementów charakterystycznych jednocześnie dla protestantyzmu i rzymskiego katolicyzmu.
Pismo Święte jest nadrzędnym autorytetem dla człowieka. Ponadto, podobnie jak w protestantyzmie istnieją tylko dwa sakramenty – Chrzest i Eucharystia. Prymat biskupa Rzymu jest zdecydowanie odrzucany. Istota sukcesji apostolskiej jest jednak bardzo ważna, podobnie jak zachowania katolickiej struktury kościelnej, co przybliża Kościół anglikański do rzymskiego katolicyzmu.



Dla jedności Kościołów anglikańskich istotna pozostawała także identyczna struktura urzędu kościelnego (episkopalizm), liturgia oraz nauka o prawdach podstawowych. Ta ostatnia oznacza, że do jedności Kościoła wystarcza wyznawanie podstawowych prawd zawartych w Piśmie Świętym. To, co w Biblii niejasne lub wieloznaczne nie jest niezbędne do zbawienia, a tym samym nie jest wymagane do uznania danego Kościoła za prawowierny.



Kościół anglikański w wielu krajach dopuścił do wyświecania kobiet na duchownych, ale poza USA i Kanadą nie są one dopuszczane do konsekracji na biskupa.


W strukturze Kościoła anglikańskiego wyróżnia się trzy nurty: ewangeliczny (tzw. Niski Kościół – Low Church), liberalny (tzw. Szeroki Kościół – Broad Church) oraz katolicki (tzw. Wysoki Kościół – High Church).

Autorzy:

zdjęcie Eliasz Walachniewicz

Eliasz Walachniewicz

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 76; nazwa: EliaszWlachniewicz

12 komentarzy do:Błogosławić czy potępiać?

  • bukowski

    [Re: Błogosławić czy potępiać?]

    Czasami zdarzają się debaty między przedstawicielami środowisk LGBT a przedstawiecielami Kościoła i nurtów tradycyjnych.
    I wtedy, w odpowiedzi na pytanie: „A Bibilia potępia homoseksualizm (Sodoma, św. Paweł) można obrać parę taktyk:

    1. Biblia nie jest dla mnie autorytetem. (niebyt dobrze, bo znów geje i les okażą się bezbożnikami i kruszycielami tradycji).
    2. Są inne interpretacje Biblii (i wtedy będzie za mało czasu, by przytoczyć wszystkie argumentacje np. ks. Helminiaka)
    3. Zagrać na uczuciach (np. „ale znaczna częśc gejów i lesbijek chodzi do kościoła i pragnie akceptacji” – nad tym trzebaby pomyśleć, chodzi o odpowiedź bardizej pozytywną i afirmacyjną)
    4. Powołać się na właśnie wymienione w tym artykule kościoły, które nie potępiają homoseksualistów. (ale tu niebezpieczeństwo – wiele Polaków nie odróżnia buddysty od ewangelika czy członka KOścioła Episkopalnego od sekciarza i wrzuci LGBT do szufladki z napisem „Sekty”)

  • Eliasz Walachniewicz

    [Re: Błogosławić czy potępiać?]

    Piotrze,
    twierdzenie, że Bibila nie jest dla mnie autorytetem nie może mieć miejsca gdy mówimy o chrześcijanach. Objawione Słowo to podstawa wszelkich ruchów chrześcijańskich i odrzucanie takowego zamyka jakąkolwiek dyskusje.

    Różne interpretacje Biblii, których dokonał np. ks. Heleminiak, częstokroć są przerysowane i trącą wręcz chorym upatrywaniem homoseksualizmu tam gdzie go nie ma.

    Prezentowanie Kościołów, które akceptują homoseksualizm oraz przedstawianie choćby zarysu ich historii i teologii wydaje się mieć sens – tylko to pozwoli uświadomić społeczeństwu jak bogate jest chrześcijaństwo i jak wiele ma do zaoferowania.

    Faktem jest, iż wiele osób homoseksualnych regularnie chodzi do kościoła. Orientacja seksualna nie wyklucza przecież nikogo z wiary. Forsowanie argumentu „my też wierzymy, też praktykujemy, też jesteśmy członkami Kościoła” wydaje się najwłaściwsze.

    Serdecznie pozdrawiam

    Eliasz

  • pedal, pedofil, zoofil, nekrofil

    [Re: Błogosławić czy potępiać?]

    Owszem rozmawiac nalezy, tylko rzadko kiedy ktos chce sluchac. Bo polak-katolik nie slucha, bo przeciez nie musi. Posiadl juz prawde i teraz jego trzeba sluchac, bo on juz tylko mowi (nie slucha). Problem w wiekszym stopniu tkwi w zakutej pale (glowie :-) ) rozmowcy niz w zasadach religijnych, na ktore ten potrafi sie powolac zazwyczaj w sposob nader powierzchowny.
    pozdrawiam z Poznania

  • bukowski

    [Re: Błogosławić czy potępiać?]

    Zgadzam się, dlatego w dyskusji gejów i les (wszystko jedno – wierzących czy nie) należałoby bardziej iść w kierunku argumentów z pkt. 3 i 4

  • Eliasz Walachniewicz

    [Re: Błogosławić czy potępiać?]

    Dlatego właśnie z taką „zakutą pałą” trzeba rozmawiać. Innej metody nie ma, może w końcu kiedyś dotrze, że homoseksualizm to nie to samo co nekrofilia, zoofilia czy pedofilia. Może dotrze, iż osoby homoseksualne, tak jak wszyscy inni, mają swoje poczucie tożsamości religijnej, w którym mogą i chcą się realizować.

    Od Redaktora Naczelnego Homików usłyszałem kilka dni temu, że ten portal ma nie tylko informować, ale również formować. Dobrze będzie jeżeli czasem trafi tu jakaś heterycka dusza i zobaczy, że żyjemy dokładnie tak samo jak reszta społeczeństwa.

    Pozdrawiam

    Eliasz Walachniewicz

  • bukowski

    [Re: Błogosławić czy potępiać?]

    Formować – ale nie oznacza że będziemy tubą propagandową jakiejkowiek ideologii, wyznania czy opcji politycznej. Zresztą to „formować” – to za dużo powiedziane. Na razie jesteśmy po prostu Pozytywnie Homoseksualni.

  • AdasDuchowny

    [Re: Błogosławić czy potępiać?]

    Ja mam 18 lat i sam wybieram się na kapłana katolickiego i nie ukrywam się z tym że jestem gejem, ciekawi mnie tylko jak będę głosił z ambony o homoseksualiźmie mając świadomość, że sam jestem gejem.

  • Eliasz Walachniewicz

    [Re: Błogosławić czy potępiać?]

    Piotrze, używając sformułowania „formować” nie miałem nic negatywnego na myśli. Musisz jednak przyznać, że homiki.pl będąc „pozytywnie homoseksualnymi” automatycznie przechodzą od informacji do formacji. To proste jak sylogizm i zupełnie naturalne w przypadku takiego portalu.
    Łącze pozdrowienia
    Eliasz:)

  • bukowski

    [Re: Błogosławić czy potępiać?]

    Eliaszu, zgadzam się z Tobą. Nie uważam jednak, byśmy były już aż takim wielkim autorytetem, bysmy mogli sobie iścić prawo „formowania” …
    Przedstawiamy świat w subiektywnym widoku z naszej norki. Niektórzy to kupią, inni nas objadą z góry na dół.

  • kris

    [Re: a kiedy usuną z Biblii niewygodne niby homofobiczne teksty???]

    a kiedy usuną z Biblii niewygodne niby homofobiczne teksty???

    Kpł 18; 22:”Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą.
    To jest obrzydliwość!”

    Kpł 20; 13:”Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z
    kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć
    na siebie ściągnęli.”

    Rz 1; 26-28;”Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności:
    mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne
    naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z
    kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami
    uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za
    zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie
    Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to,
    co się nie godzi.”

    1 Kor 6;9:”Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa
    Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani
    cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą”

  • Kuba

    [Re: Błogosławić czy potępiać?]

    Do Krisa:

    Wersy usunięte nigdy nie zostaną. Wystarczy jednak ich rzetelne przetłumaczenie na języki współczesne. Niestety obecnie trzeba dobrze znać starożytne języki hebrajski i grecki, i okoliczności powstania ksiąg, żeby bez wątpienia stwierdzić, że żaden z przytoczonych przez ciebie fragmentów o homoseksualiźnie (we współczesnym rozumeniu) w ogóle nie wspomina ani go potępia.

    Podkreślam, że naginanie tekstu świętego do własnej ideologii jest profanacją, a wkładanie w usta Boga swoich słów – bluźnierstwem. Myślę tu o tłumaczach, którzy smażą takie pasztety i o moralistach, którzy opierają na nich słowa potępienia bądź przyzwolenia.

  • nie powiem

    [Re: Błogosławić czy potępiać?]

    Sodoma i Gomora




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa