Ten przerażający gej

Zupełnie niedawno rozmawiałem z kilkoma rówieśnikami w szkole na temat tego, w jaki sposób postrzegają homoseksualistów, w jaki sposób odnoszą się do elementów kultury przynależnych do queer culture. Żaden z moich rozmówców nie był świadom tego, iż w istocie rozmawia właśnie z gejem, a mimo to wszyscy nieomal twierdzili, że rozpoznanie homoseksualisty nie jest trudne. Każdy był w stanie wymienić kilka cech charakterystycznych przeciętnego geja czy lesbijki, które jednoznacznie pozwalają określić jego orientację seksualną.

Według większości homoseksualista jest łatwy do zdemaskowania i w bardzo znaczący sposób różni się do tzw. „normalnego człowieka”. Queer jest zaś dla moich rówieśników tworem zupełnie nieznanym. Na pytanie „Czy np. tramwaju usiadłbyś obok homoseksualisty (tego już przez ciebie samodzielnie zdemaskowanego)?”, znaczna grupa (szczególnie mężczyzn) odpowiedziała stanowczo „NIE!”. Dlaczego? Jeden z rozmówców udzielił mi takiej oto lakonicznej i jednocześnie bardzo konkretnej odpowiedzi: „Bo bałbym się trochę. Każdy chyba się boi.”

Właśnie! Lęk jest chyba najistotniejszą przyczyną braku akceptacji dla współczesnego homoseksualisty w Polsce. Moją „grupę badanych” (tak pozwolę sobie nazwać kolegów ze szkoły) stanowili wyłącznie nastolatkowie w wieku 17-19 lat, ale myślę, że ich uwagi i odczucia mogą być uważane (choć tylko do pewnego stopnia) za reprezentatywne dla ogółu polskiego społeczeństwa, które ukształtowało wizerunek geja i lesbijki w oczach tych młodych ludzi w taki, a nie inny sposób. Schematyzm owego wizerunku jest porażający i z oczywistych względów budzi agresję, sprzeciw, odrazę, a przede wszystkim strach. Wielu już filozofów i socjologów powtarzało, iż ludzie boją się odmienności i w odmienności należy upatrywać przyczynę społecznej nietolerancji. Oczywiście to prawda, ale myślę, że w polskim kręgu kulturowym brak akceptacji dla środowisk homoseksualnych ma swoje źródło jeszcze gdzie indziej. Lęk przed „pedałem” jest zakorzeniony w polskiej świadomości bardzo głęboko, będąc wynikiem kilku współdziałających czynników. Poniżej krótko zanalizowałem najważniejsze z nich.

Polską wspólnotę narodową integruje wiele zjawisk cywilizacyjno-kulturowych. Mamy wspólną historię, wspólne obyczaje, wspólnych bohaterów świadomości zbiorowej, wspólne instytucje, którym się podporządkowujemy. Nie da się jednak ukryć, iż najważniejszym czynnikiem spajającym w naszej społeczności jest religia, która w najtrudniejszych momentach historii była opoką dla zmęczonego narodu, a Kościół okazywał się być organizacją o znaczeniu fundamentalnym dla idei polskiej solidarności. Tak było w istocie. Dzisiaj, wbrew pozorom postępującej liberalizacji obyczajów i ateizacji polityki, Kościół nadal pełni nadrzędną rolę w kształtowaniu narodowej tożsamości. Wszyscy wiemy, jaki obraz homoseksualisty władze kościelne utrwaliły w świadomości Polaka. Gej to przede wszystkim zboczeniec, niebezpieczny dewiant, którego skłonności są wyłącznie efektem mentalnej aberracji.

W ostatnich latach, kiedy kultura Zachodu ostatecznie zrezygnowała z obyczajowego konserwatyzmu, Kościół, zmuszony do ostateczności, dostosował się względnie do wymogów politycznej poprawności i homoseksualistów zaczął traktować jak chorych, potrzebujących pomocy ludzi, których należy poddać leczeniu (oczywiście psychiatrycznemu). Tak czy inaczej wykreował w polskiej świadomości obraz odmieńca, obcego, po którym nie wiadomo do końca czego można się spodziewać. Homoseksualiści to zawsze byli „ONI” nigdy „MY”, bo orientacja z góry skazywała nas na społeczny ostracyzm. Utożsamienie się z homoseksualistą zawsze było niemożliwe. Stąd wzięły się paranoiczne lęki, które nie mają żadnego realnego uzasadnienia w rzeczywistości.

Do wizerunku „obcego”, wobec którego zawsze trzeba pozostać ostrożnym, przyczyniła się także w olbrzymim stopniu (nawet większym niż Kościół) polityka rządów socjalistycznych, która wprost wmawiała społeczeństwu: „Homoseksualistów nie ma wśród nas!” W ten sposób władze i świat kultury doby komunizmu wybrały milczenie. Podjęły niestety dość udaną próbę zabicia homoseksualisty w świadomości narodowej i społecznej poprzez systematyczne unikanie temtu. Jak się okazało, był to cios bardzo celny, bo nie da się ukryć, że w najtrudniejszej sytuacji znajdują się dzisiaj geje mieszkający w państwach byłego bloku socjalistycznego oraz ci, którzy egzystują (a raczej wegetują) w krajach z nadal dobrze prosperującym systemem totalitarnym (np. Kuba). Tamtejsze (i niestety także tutejsze) społeczeństwa są najbardziej wrogie wobec nas, bo nie miały ani kiedy ani jak poznać geja. W świadomości pozostał,więc tylko schematyczny portret „zniewieściałego mężczyzny” i „męskiej kobiety”, który raz jest zabawny, raz przerażający.

Nie bez wpływu na sposób postrzegania nas przez społeczność polską pozostaje patriarchalny charakter naszego kręgu cywilizacyjnego, w którym dominującą rolę odgrywa postać prawdziwego mężczyzny, ojca rodziny, stanowczego i płodnego samca. Polskie feministki odczuły najboleśniej fakt męskiej dominacji, bo przecież ich działalność nieustannie jest w Polsce ograniczana, krytykowana, spotyka się z niezrozumieniem i przez to częstym wypaczeniem idei feminizmu. Stale funkcjonujący w świadomości ludzi Wschodu (zachodnia kultura nie prezentuje dzisiaj tak skrajnych tendencji) kult męskości stłamsił również środowisko homoseksualistów, których tożsamość nie współgrała w żadnym wypadku z ikoną prawdziwej, rozumianej tylko w jeden sposób, męskiej natury, której z góry odmówiono różnorodności. To wiąże się z problemem homoseksualizmu jako wynaturzenia godnego pogardy. Pogarda, wstręt… wreszcie strach, który przyjmuje formę osobliwej fobii, homofobii – tak reagują Polacy na sam dźwięk słowa „homoseksualizm”.

Od upadku żelaznej kurtyny dzieli nas już 15 lat historii. Czy polska polityka rządu względem homoseksualistów zmieniła się od tamtego czasu? Nie sądzę. To prawda, problem jest czasem poruszany i zaistniał już w mediach, ale uważam, że ciągle jest marginalizowany, że jest na tyle niewygodny, iż żaden rząd (nawet lewicowy) nie podejmie ryzyka zainicjowania dyskusji ogólnopolskiej na ten temat. Kto ryzykowałby poparcie elektoratu?! Czy skazani jesteśmy na życie w podziemiu, na egzystencję w kulturowej niszy, o której się nie mówi i która pozostaje zawsze mniej wartościowa od tej głównego nurtu? Czy nauczyciele biologii w szkołach nadal będą przestrzegać swoich uczniów (sam byłem wielokrotnym świadkiem podobnych wywodów) przed zagrożeniem ze strony homoseksualistów, których najwyraźniej uważają za jednostki równie niebezpieczne jak pedofili? Czy znajdzie się tu dla nas miejsce?

Pomimo faktu, iż sytuacja polskiego geja i lesbijki jest w naszym kraju nadal trudna, sądzę, że tak! Myślę, że dorasta teraz nowe pokolenie, które inaczej patrzy na rzeczywistość, uczy się więcej rozumieć a mniej oceniać. Dzięki temu mogłem zwierzyć się niektórym przyjaciołom z moich doznań, preferencji, marzeń. Nie zostałem przez nich odrzucony, bo są to ludzie, którzy potrafią akceptować i mimo młodego wieku widzą czasem więcej niż ich rodzice. Są to ludzie, którzy już się nie boją odmienności. Życzę naszemu całemu społeczeństwu, aby także wyzbyło się owego lęku i aby wreszcie mogło skosztować autentycznie wartościowych owoców kultury queer.

Autorzy:

zdjęcie Przemysław Kryniewicz

Przemysław Kryniewicz

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 82; nazwa: PKryniewicz

34 komentarzy do:Ten przerażający gej

  • bimbalimba

    [Re: Ten przerażający gej]

    panie kryniewicz- a ja slyszalem, ze ten caly ‚queer’ wlasnie odrzuca ‚gejostwo’ jako czesc struktury patriarchalnej- moze pan napisze co pan rozumie przez queer ? kosciol zadnej antygejowskiej propagandy w polsce nie uprawia, czasem sie negatywnie wypowiada gdy jest z tym problemem konfrontowany ale jakos nie slysze, zeby z ambon proboszczowie straszyli dziatwe ‚pedalami’- zainteresowanie homoseksualistami wykazuja albo goscie z frondy albo ci z wspolnot wsparcia /nie pamietam dokladnj nazwy/margines ‚kosciola’ – zreszta kazdy glupi wie, ze polska religijnosc jest bardzo plytka i wybiorcza i malo kto slucha sie ksiezy … tak samo ta bzdura o rzekomych bezecenstwach komuny- w prl-u w przeciwienstwie do np niemiec, wbrytanii /do konca lat 60tych/ czy zsrr homoseksualizm nie byl ani karany ani w ogole w orbicie zainteresowan panstwa- tak wiem o akcji hiacynt, ale to na zasadzie wyjatku w samej koncowce, zreszta dodatkowo w zwiazku z psychoza aids i inwigalacja innych srodowisk i grup … a patrirchalny charakter naszego spoleczenstwa nie jest do konca prawda, bowiem poslugujac sie terminologia jungowska polska zbiorowa nieswiadomosc dominuje anima, co stac zreszta moze za naszymi wszystkimi nieszczesciami historyczno-spolecznymi ;] …

  • marcin

    [Re: Ten przerażający gej]

    zajebisty artykół

  • Przemysław Kryniewicz

    [Re: Ten przerażający gej]

    panie bimbalimba – pisząc o kulturze queer miałem na mysli przede wszystkim zjawiska artystyczne, których szczęsliwymi świadkami byli obywatele zachodnich państw, a które u nas są prawie zupełnie nieznane. Całkiem niedawno ukazała się znakomita książka Andrzeja Pitrusa „Nam niebo pozwoli”, gdzie głównym tematem jest twórczość Todda Haynes’a – być może czołowego przedstawiciela współczesnego new queer cinema. Zachęcam do lektury, poniewaz może ona uświadomic nam jak daleko nasze społeczeństwo pozostaje w tyle względem kulturalnych osiągnięc zachodu. A co do kwestii kościoła – wszystko zalezy pod jaka ambona się stoi. Chyba nie twierdzi pan, że czasy PRL-u były oazą spokoju dla homoseksualistów?! Prawda jest taka, ze sprawa została załatwiona po cichu… bez niepotrzebnego fatygowania opini publicznej (jak wszystko wtedy z resztą) Pozdrawiam!

  • Eliasz_Walachniewicz

    [Re: Ten przerażający gej]

    Panie Przemysławie,
    pisząc „Nie bez wpływu na sposób postrzegania nas przez społeczność polską pozostaje patriarchalny charakter naszego kręgu cywilizacyjnego, w którym dominującą rolę odgrywa postać prawdziwego mężczyzny, ojca rodziny, stanowczego i płodnego samca” wypowiedział się Pan nt. modelu antropologicznego w kontekście prakultury biblijnej? Warto sobie zadać pytanie czy takowy model w ogóle ma rację bytu i jak jest uwarunkowany. Jeśli ów problem poruszył Pan w odniesieniu do judeochrześcijańskiej antropologii to myślę, iż nie było to nazbyt trafne posunięcie.

    Ponadto od zawsze interesowało mnie tajemnicze, może tylko dla mnie, określenie „kultura queer”. Czy mógłby mi Pan wyjaśnić na czym dokładnie owe zjawisko polega? Czy homoseksualiści, kótrzy nomen omen starają się być traktowani na równi z innym członkami społeczeństw, mają swoją wyizolowaną, wysublimowaną kulturę? Czy jakakolwiek forma twórczości artystycznej, bo mniemam, iż o to właśnie chodzi w tym dziwnym tworze jakim jest „kultura queer”, jest w pierwszej kolejności determinowana przez orientację seksualną artysty?

    Pozdrawiam

    Eliasz Walachniewicz

  • Przemysław Kryniewicz

    [Re: Ten przerażający gej]

    Jak sam pan pewnie zauważył, słowo patriarchat nie musi byc stosowane wyłącznie w odniesieniu do kultury judeochrzescijańskiej i nie bylo moim zamierzeniem sięgać do źródeł prakultury biblijnej. Chodziło mi o swoistego rodzaju kult męskości, wpisany w zbirową świadomość kulturalną naszego społeczeństwa, które w dużej mierze oparte jest na męskiej dominacji. Patiarchat jest pojęciem, które należy rozumieć i rozpatrywac w kilku aspektach i nie zawsze sprowadzac do jednego, sakralnego wymiaru.

    Jesli chodzi o kulturę queer, to jako młody człowiek (ukończyłem niedawno 18 lat), ktory jeszcze wiele w zyciu musi sie nauczyć, nie czuje się w zupełności kompetentny do analizowania tego złożonego nurtu artystycznego w momencie, kiedy na naszym rynku wydawniczym ukazały się tak znakomite pozycje zgłębiające w pasjonujący sposób tajniki owej kultury. Znów zwracam uwage na świetną ksiązkę „Nam niebo pozwoli” Andrzeja Pitrusa – filmoznawcy i kulturoznawcy, ktorego osobiscie podziwiam. Musze jednak powiedzieć, iz żadne wartościowe zjawisko artystyczne nie może byc wpierwszej kolejności determinowane przez seksualną orientację twórcy, ale przecież nie musi pozostawac bez jej wpływu. Kultura queer nie jest wyizolowana. To integralna część świata artystycznego, którego jest dopełnieniem. Właśnie dlatego moim zdaniem polski światek (półświatek?) artystyczny pozostaje niekompletny, gdyż nie dopuszcza do glosu homoseksualnej wrazliwości.

  • k.

    [Re: Ten przerażający gej]

    zawezanie pojecia „kultura queer” tylko na sfere artystyczna wydaje sie dawac wypaczony obraz tego czym ta kultura jest
    odyslam do prac Tomasza Sikory, badz Jacka Kochanowskiego

  • Michał

    [Re: Ten przerażający gej]

    Witaj Szanowny Autorze, czy możemy nawiązać korespondecję? Serdecznie pozdrawiam.

  • Przemysław Kryniewicz

    [Re: Ten przerażający gej]

    Nie widze problemu. Podaję swój nowy adres: primo19@autograf.pl

  • Lesbijka 20 lat

    [Re: Ten przerażający gej]

    Bardzo dobry artykuł. A ja słyszałam z ambony słowa: „Prawdziwy chrześcijanin nie toeruje homoseksualistów”, ów ksiądz rzucił jeszcze kilkoma epitetami, ale nie wiem co było dalej, bo wyszłam stamtą, zwracając na siebie uwagę wszystkich zgromadzonych. Kościół wyraźnie obraca ludzi przeciw nam…

  • Piotr

    [Re: Ten przerażający gej]

    Artykuł dobry. Nie ma tu jednego wątku. Zachowania samych gejów. Ono także ma ogromny wpływ na postrzeganie nas.
    Od jakiegoś czasu poznając kogoś nowego zauważyłem ogromną tendencję do unikania ludzi „ze środowiska”, chodzących do gejowskich klubów, rozmawiających na gejowskich kanałach czatowych, itp. Bardzo dużo ludzi przyjmuje postawę „Jestem gejem, ale spoza środowiska”. Czy to nie żałosne? Dlaczego tak mówią?? Bo nie chcą być kojarzeni z tzw. przez nich „przegiętymi ciotkami”. Gdzie tu tolerancja?? Czysty absurd. Żeby było śmieszniej większośc z tych „nie gadających na czatach poznałem właśnie w ten sposób!!
    Myślę więc, że może zróbmy najpierw porządek wśród nas, nauczmy się tolerancji dla czyjejś inności, innego stylu życia i bycia, a potem wymagajmy tego od innych.

  • Szymon

    [Re: Ten przerażający gej]

    Też wielokrotnie rozmawiałem, ze znajomymi na temat gejów /oczywiście nie wiedzieli, że też należe do „innego” środowiska/. U mojim środowisku znajomych przyjeło się, że mówiąc do kogoś „ty geju”, to komplement. Witaliśmy się słowami „cześć geju”, „co słychać dupeczko” itd. Nie kiedy to były żarty, jednak ciesze się, że mi przyjaciele, nie podchodzą do odmienności w sposób krytyczny i homofobistyczny, jak wielu dorosłych ludzi, rodziców, któży uważają, że coś jest złe, a tak naprawde to jest im obce, a człowiek boi się tego co nieznane. Przeciez wystarczyło by im pare minut z gejej, rozmowa a napewno zmienili by zdanie /a przynajmniej większość/

  • Kibic chuligan LKS Lodz

    [Re: Ten przerażający gej]

    Zieeeeeew… Jednak to prawda, co o was mowia, ze jestescie jacys nadwrazliwi.

  • Serika S.

    [Re: Ten przerażający gej]

    Pozwolę sobie podać dwa cytaty trafnie określające stosunek polskiego (i nie tylko) społeczeństwa bo homoseksualizmu: „To, co czynimy, nie jest nigdy rozumiane, tylko chwalone lub ganione.” F. Nietsche oraz „Czego nie wiem, tego się lękam; czego się lękam, tego nienawidzę; czego nienawidzę, to chcę zniszczyć.” Jonathan Caroll. Dlatego myślę, że przede wszystkim należy edukować społeczeństwo, choć wiem, że to nie łatwe.
    P.S.- W moim środowisku słowo gej równe jest słowu pedofil, co mnie, choć sama jestem heteroseksualna, bardzo denerwuje (i staram się z tym w miarę możliwości walczyć).

  • licealistka

    [Re: Ten przerażający gej]

    Jestem hetero, ale przeraża mnie nietolerancja panująca w naszym społeczeństwie. Mam styczność z raczej młodymi ludźmi, w większości z tzw. dobrych rodzin. Duża część jest „inteligencko wierząca” (odrzuca ich pewne radio, za to działają w duszpasterstwach akademickich etc). Niestety, zagadnięci o prawa homoseksualistów, zazwyczaj:
    1) stwierdzają, że najnowsze badania wykazały, iż homoseksualizm jest rzeczą nabytą, więc można się z tego wyleczyć
    2) przyznają, że nie mają zdania.
    Autor na końcu artykułu wyraża nadzieję, iż młodsze pokolenie jest bardziej tolerancyjne. Obawiam się, że może się przeliczyć, jeżeli homoseksualiści nadal będą się ukrywać i budzić skojarzenia typu skóra, kajdanki i pejcz.

  • licealista

    [Re: Ten przerażający gej]

    W mojej szkole spotykam sie badzo często z przejawa mi homofobi, ale jest to ze strony nauczycieli. nigdy niesłyszałem złego zdania od uczniów. Przykłady homofobi na lekcjach:
    -j.polski: (było coś o mitologi pojawiła sie wyspa Lesbos) Pani:”No chyba przyznacie mi racje ze to chore rzeby tak 2 dziewczyny albo chłopacy sie „przytulali” Nieuważacie że to powinno sie leczyć?”
    - PO: Pan: „no i do wojska nieidą tez homo” dzieci: „czemu?” Pan: „no bo przeciesz normalni by sie bali spać”
    - lekcja wychowawcza: Pani: „Ja sobie niewyobrażam żeby w mojej klasie ktoś niechodził na religie i byli jacyś homo!”
    Reakcje uczniów sa pozytywne. To prawda że gej bywa obiektem śmiechu no ale niektóre kawały o gejach są smieszne ;) Samo słowo gej oznacza z angielskiego śmieszny, zabawny i tak w mojej szkole przez uczniów jest poszczegany. Często slysze na przerwie:
    -”geje mają sobie tam jednego chłopaka i są niegroźni”
    - „ciekawe jak to jest być gejem, napewno trudno…”
    - „chciałabym znać jakiegoś geja, ciekawe jakie oni mają problemy…”
    - „geje są spoko i tak śmiesznie sie ubierają”
    Nikt z moich znajomych niema pojęcia że jestem gejem ;) choć nieukrywam sie z tym, bo niema poco. A pozatym jest u mnie w miasteczku w liceum obok PARA ktora normalnie sobie chodzi po ulicach trzymając sie za ręce (w Walentynki widziałem róże) i nikt nigdy na nich nienaskoczył i nieobgadywał. Myśle że dawanie dobrego przykłady jest sposobem na homofobie, która i tak jest mała w kręgach inteligentnych młodych osób. Głópim juz nic niepomoże…:P

  • licealista

    [Re: Ten przerażający gej]

    sorka za błędy :P

  • Bawarka

    [Re: Ten przerażający gej]

    licealista, miłe spostrzeżenia:)

  • Taras (Lwow)

    [Re: Ten przerażający gej]

    Mysle, ze kazdy czlowiek ma prawo na milosc, nie zaleznie od orientacji seksualnej i formy tej milosci! Tak. to jest prawda!

  • Bajusz

    [Re: Ten przerażający gej]

    Sądząc po stylu, autor pewnie świeżo po studiach…

  • Przemysław Kryniewicz

    [Re: Ten przerażający gej]

    Autor świeżo po liceum – a na studia dopiero się wybiera. Rozmowa, którą opisałem we wstępie, naprawdę odbyła się na korytarzu polskiej szkoły średniej.

  • Kurczak_z_rozna

    [Re: Ten przerażający gej]

    Skopiowalbym ten artykul i pokazal kilku znajomym. Mam nadzieje, ze nikt nie ma nic przeciwko. To sa bardzo madre slowa!

  • Fusion

    [Re: Ten przerażający gej]

    Hmm…bardzo dobry tekst. Biorąc pod uwagę to, że ja też piszę.
    Tak, polskie społeczeństwo nie jest jeszcze tak bardzo tolerancyjne jak ludzie w innych krajach.
    No, ale to trzeba zmieniać. Ja przynajmniej się staram jak mogę…
    Na szczęście, jak okazało się ostatnio ludzie w mojej szkole i ludzie z którymi przebywam na codzień nie są nietolerancyjni. Myślę…że fakt pocałunków 2 chłopaków w szkole mógłby przynieść mały szok…ale JEST OK. Pozdrawiam.

  • Brudny Harry

    [Re: Ten przerażający gej]

    „Stale funkcjonujący w świadomości ludzi Wschodu (zachodnia kultura nie prezentuje dzisiaj tak skrajnych tendencji) kult męskości…”

    Jeszcze wschód tylko ma normalne, zdrowe poglądy na męskość i kobiecość. Zachód (Europa) jest miękki, zniewieściały, wewnętrznie sprzeczny, niezdolny do podejmowania „męskich” decyzji w ważnych dla siebie sprawach. Ostatni „wyczyn’ eurodeputowanych- gejostwo uznane za „wartość europejską”(sic!) Ten żałosny brak jaj Zachodu jak nic obnażyła wojna na Bałkanach, i czystki etniczne, dopiero US musiało się wmieszac, żeby zatrzymać masakrę. A nowi Hunowie (Arabowie) tylko czekają, żeby pozamiatać dżihadem ten pajacowaty, przegniły gejowski kabaret jakim jest syfilityczna Europa.Zresztą, jak tak dalej pójdzie, to zniszczą go samą rozdrodczością, bo tam rodzina z dziećmi nie jest uznan za przeżytek niegodny oświeconego osobnika. Insz Allah, panie (les), i panowie (homo).

  • Pati

    [Re: Ten przerażający gej]

    a teraz ja podziele sie z wami moimi spostrzeżeniami jestem kobietą hetro- mam 25 lat, nigdy nic nie miałam do gejów dopuki się z nimi nie spotkałam, zawsze mówiłam ze toleruje ich i chciałabym mieć przyjacół pare factów gejów, ale odkoąd zobaczyłam jaki to przerażający widok na ulicy dwóch mężczyzn stoi przytula się i całuje naprawde zmieniłam zdanie, żygać mi sie chciało, pozatym homoseksualisci sa bardzo natarczywi, miałam chłopaka do czasu gdy nie poznaliśmy kumpla na pozór spoko, lat 32 dwoje dzieci kochająca żona, a co sie okazało, wmawaiła mojemu chłopakowi jak fajny jest sex z mężczyzną, dak długo mu zawracał głowę że on w to uwierzył, dla mnie jest to obrzydliwe, chore i zboczone, Hitler zamiast tępić żydów powinien WYTĘPIĆ GEJÓW !!!!! nienawidze was, i brzydze sie wami panowie

  • Arek

    [Re: Ten przerażający gej]

    Tak Pati my też cie lubimy :)

    i też brzydzi nas to co ty wyprawiasz z ffacetami, ale jakoś sie nie odzywamy. Chociaż odrażający jest widok mało nie pieprzącej sie pary heteryków na miescie…

    PS – gdzie ty mieszkasz że na każdym krorku widzisz całujacych sie gejów? Może coś ci sie przyśniło? Bo niestety narazie tak dobrze nie mamy…

  • zniesmaczona

    [Re: Ten przerażający gej]

    Pati, powinnaś zostać księdzem. ja mam takie szczęście, ze nie spotykam sie z takimi ludźmi jak ty. mam wielu znajomych homo i biseksualistów. oni naprawde nie roznią sie niczym od hetero.

  • Blast

    [Re: Ten przerażający gej]

    Pati, naprawde Ci wspłczuję… Ten widok musiał być naprawdę szokujący i okropny! :P Ale tak na serio. Co w tym strasznego???? Chodzę do szkoły średniej, jestem gejem i moje życie to jeden wielki koszmar… Wytykanie palcami, przekleństwa, śmiech i grożby to dla mnie codzienność. Mam małe grono prawdziwych tolerancyjnych przyjaciol, ale to nie zmienia faktu, że większość nastolatkow (z regoły chłopakow) jest wrogo nastawionych do homoseksualizmu… Dziewczyny raczej podchodzą do tego tematu z zaciekawieniem :) … Dlatego Pati powiem Ci jedno! Zanim kogoś stłamsisz i zmieszasz z błotem to pomyśl, przez takich jak ty ktoś moze stracić chęć do życia… PS. Świetny artykoł! Myśle że wielu osobą mgł by dać do myślenia…….

  • Oliver

    [Re: Ten przerażający gej]

    wiecie co wam powiem? jestem gejem, ale stwierdzilem, ze tym razem pobawie sie inaczej z heterykami. I udalo sie! Jestem „szefem” (to sie moze tak nazywac, ale to tylko jedna wielka sciema:)) grupy heteroseksualnyh dresow – agresorkow, chodze wylacznie na czarno albo w mundurach wojskowych z niemiecka flaga, za reke ze swoim chlopakiem, na zlosc wszystkim. Na samym poczatku troche sie buntowali, ale dajemy rade utrzymac cala szkole w porzadku:D moj chlopak mowi, ze jestem jak Stalin wobec nich. Trudno – oni drwia z nas, dlaczego wiec nie wykorzystac takiej okazji? Potworny gej? To z pewnoscia ja:D pozdrawiam – swietna publikacja

  • kapitan wydmuszka

    [Re: Ten przerażający gej]

    Oliver ty brutalu… ;-) jesteś albo samobójcą albo umarłeś i wróciłeś się mścić na oprawcach ;-)

  • Blinka

    [Re: Ten przerażający gej]

    U mnie w szkole geje sa bardzo lubiani ale tylko przez płec zenska

  • Sylwia

    [Re: Ten przerażający gej]

    Dlaczego to kogoś przeraża albo obrzydza…ja tez nie jestem np.: masohistka i wiem ze raczej tego nie spróbuje ale jeżeli ktoś to lubi to niech sobie lubi i gówno komuś do tego. Ciekawe jaby czuli sie hetero którym by sie wmawialo ze to co robia jest zle.Pozatym jak to sie mowi :milosc nie wybiera:P” mamy prawo zyc i kochac jak nam sie tylko podoba i nikt nam nie moze zabronic szczescia!!!!!Jak mnie wnerwia to polskie zacofane i zamkniete na innosc spoleczenstwo nawet nie potrafie tego opisac!Jestem hetero ale w pelni stane za wami jesli trzeba:Da i nie myslcie ze uwazam ze jestescie masohistami taki tylko przyklad chcialam pokazac!!!!!!!Zycze wam wszystkim zeby cos sie wkoncu w tym kraju zmienilo!

  • pt

    [Re: Ten przerażający gej]

    sylwia dobra z ciebie dusza. a ja gej i mam to gdzies-)))powiesz ze to „normalne” hehe ale idealista nie jestem. nie zajmuj sie nami, ale swoimi sprawami. bardzo to mile ale w sumie naiwne. jaki masz w tym interes aby pomagac gejom? glos rozsadku? to pomoz dzieciom biednym-))) my sobie damy rade. wazne ze myslisz normalnie, ze geje maja wg ciebie miejsce w zyciu na rowni z hetero. i za to dzieki, ale nie angazuj sie, nie badz glupia. rob swoje. powodzenia.

  • royte_pomerantsn

    [Re: Ten przerażający gej]

    Sylwia -> dzięki. Takie głosy jak Twój bardzo się liczą. I wcale nie są naiwne. Pomagaj komu sobie tylko chcesz i pokazuj wszystkim, co tylko chcesz ;) . Lubię czytać takie deklaracje – szczególnie pod tak mało optymistycznym tekstem.

  • ja i juz

    [Re: Ten przerażający gej]

    co za pierdołY!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa