Czego pragną faceci?


Musicie wiedzieć, że z perspektywy patrzy się na to zupełnie inaczej, co innego zostaje w głowie. W Waszym wieku też się śmiałem, poruszałem dwa razy szybciej i naprawdę rzadko bolała mnie głowa. Teraz jest dokładnie odwrotnie. Czasem myślę, że może jednak chodziłem zbyt szybko, nie, „chodziłem” to niedobre słowo, tu chodzi raczej o przemieszczanie, bieg. Tak, zbyt szybko zmieniałem przystanki. Jedyna korzyść, jaka z tego wynika po tych latach, będzie raczej korzyścią jedynie dla Was. Bo mogę powiedzieć Wam, czego pragną faceci.

Jednego poznałem w szkole. Miał długie włosy i był niesamowicie chudy, co mogło mnie tylko pociągać. Jedyne, czego chciał, to grać. Biegałem z nim na wszystkie koncerty w mieście. Kaleczyłem swoje palce o struny basu, bo brakowało mu w zespole basisty.



Przynosiłem na próby sterty swoich poetyckich wypocin, bo mieli duży problem z tekstami, a on chciał, żeby byli najlepsi. Niestety, nie udało mu się. Gdyby nie ten przegrany festiwal, może zdążyłby zauważyć, że robiłem to wszystko tylko dla niego, robiłem to, czego pragnął. Niestety nie zdążył, a ja dzisiaj nie pamiętam już nawet jego imienia. Wstrętna skleroza.


Drugi pojawił się nagle. Stojąc przy półce z groszkiem konserwowym, zobaczyłem przez szpary między puszkami jego oczy; to spojrzenie obudziło moje pragnienia. Ze sklepu wybiegliśmy razem i biegliśmy tak bardzo długi czas. Pokazał mi prawdziwie męską pasję, jedyną godną tego miana. Krzyczałem, nie chciałem w to uwierzyć, jednak z każdym naszym przystankiem w biegu, na kolejnym szczycie, kiedy oddychałem głośniej niż zwykle, prawda ta docierała do mojej podświadomości, choć nie chciałem jej zaakceptować. Miał jednak rację. Tylko przystając na krótką chwilę można poczuć, czym jest prawdziwy męski bieg.


A jednak zmęczyłem się, przyszedł dzień, kiedy nie mogłem złapać oddechu. Wyśmiał mnie i zostawił na drodze, zniszczyłem w sobie wszystkie przekonania, które zaszczepił w mojej głowie. Pomógł mi je odnaleźć jeszcze jeden.


Zdawał się być zaprzeczeniem. Jakby nie mężczyzna. Czuły, delikatny, był oazą, nie przystankiem. Dopiero wtedy poczułem różnicę. Sił miałem już mniej; kto na moim miejscu nie chciałby zatrzymać się na dłużej i obejrzeć dokładnie tego, co istnieje wokół? Zrobiłem to, zdawało się, że stanąłem na zawsze. Byłem szczęśliwy, choć nogi od samego początku rwały do przodu. Najpierw jednak tego nie widziałem, nie chciałem tego widzieć. Szedłem spacerkiem i myślałem, że Drugi wcale nie miał racji. Bieg nie jest spełnieniem. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że Trzeci biegnie tak samo, tylko nie ze mną, obok mnie, za moimi plecami. Wkońcu rozbiegliśmy się obaj, w dwie przeciwne strony.


Dzisiaj patrzę pod prysznicem na moje zmęczone stopy, widzę te wszystkie odciski i czuję, że w sercu nadal mam to samo uczucie, które miałem na początku drogi. Jeśli cokolwiek w nim zostało, to chyba tylko słowa Drugiego, które zawsze szeptał mi do ucha:

„Myśl tylko o tym, co przed Tobą, biegnij, biegnij i czuj, jak wiatr przenika Twoje ciało.” Ciało.


Pewnie spodziewaliście się, Kochani, że morał będzie inny, co? Że powiem Wam: „STOP! Zastanówcie się, zatrzymajcie na miłość boską!” Nie… nie powiem, Chłopcy. Biegnijcie tak samo, jak biegłem ja, od chwili do chwili, od ust do ust, przebiegajcie z jednego szczytu na drugi. I niech nikt nie waży się Wam powiedzieć, że robicie źle. Bo moje życie to spełnienie marzeń każdego faceta, Chłopcy.



Biec i nie patrzeć w tył – to jedyne prawdziwie męskie pragnienie.




tekst pochodzi ze strony www.prawiebrunet.art.pl

Autorzy:

zdjęcie prawiebrunet

prawiebrunet

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 66; nazwa: prawiebrunet

6 komentarzy do:Czego pragną faceci?

  • zawsze wierny

    [Re: Czego pragną faceci?]

    Rzeczywiscie spodziewalem sie innego zakonczenia, ale moze dlatego, ze moje przezycia i odczucia sa zupelnie sprzeczne z tym co tu zostalo napisane. I chyba nie jestem mezczyzna mniej, skoro nie lokuje swoich meskich marzen w wiecznym biegu. Jesli autor czuje dzis to samo „spragnienie?” (+ zmeczenie) co na poczatku biegu to gdzie to spelnienie do ktorego ten bieg ma doprowadzic?
    pozdrawiam

  • Nina2

    [Re: Czego pragną faceci?]

    Widzialam tych, co biegna. Czasem im u mnie krotki odpoczynek.
    (Od stania w miejscu niejeden juz zginal…)Biegnijcie, chlopaki.

  • franz ferdinand

    [Re: Czego pragną faceci?]

    aj……..no ja niewiem…..w sumie to fajny taki zew…….
    weźcie sie i lećcie. no ale…..wszystko do okola jest enough rozhukane myslim….

  • bukowski

    [Re: Czego pragną faceci?]

    niekoniecznie trzeba biec. warto stanąć i rozkoszować się chwilą obecną

  • szarak

    [Re: Czego pragną faceci?]

    A można też po prostu przystanąć na nawietrzenej, spokojnie rozejrzeć się wokół, a przy okazji poczuć na sobie pęd wiatru, tak jakby się biegło. Prędzej czy później ktoś z tego peletonu zagonionych i zmachanych prawdopodobnie przystanie koło nas, a jeśli nawet nie, to warto, choćby dla dobra własnych stóp…

  • Ossi

    [Re: Czego pragną faceci?]

    wiecie, przeczytalam ten artykuł i sie dziwie dlaczego jst on kierowany tylko do plci meskiej? jego morał odnosi sie chyba takze do kobiet




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa