Bruce-Brenda-David, czyli skąd się bierze płeć


4 maja tego roku 38-letni Amerykanin z Winnipeg popełnił samobójstwo. W tym smutnym fakcie nie byłoby w zasadzie nic niezwykłego, gdyby nie tożsamość samobójcy – David Reimer był obiektem jednego z najciekawszych, ale też niewątpliwie najbardziej kontrowersyjnych eksperymentów psychologiczno-seksuologicznych naszych czasów. Eksperyment ten miał dowieść słuszności tezy, że o naszej płci nie decyduje biologia, lecz jedynie wychowanie.

Teza ta zdobyła dość znaczną popularność w czasach, gdy feminizm stawiał swe pierwsze kroki, gdy zastanawiano się nad słusznością społecznych różnic pomiędzy płciami, zaś ludzie z życzliwym zainteresowaniem traktowali poglądy, że jakaś ważna część ich jestestwa nie jest wrodzona i zależna od biologii, mając jeszcze świeżo w pamięci nazizm oparty na przekonaniu, że niektórzy – Żydzi, Słowianie – są gorsi i powinni zostać wyniszczeni tylko z racji swych cech genetycznych.

Historia Davida Reimera zaczęła się w 1966 r., gdy jako 8-miesięczne niemowlę (wówczas o imieniu Bruce) miał przejść wraz ze swoim bratem-bliźniakiem Brianem standardowy zabieg obrzezania, zalecany przez lekarza ze względu na problemy z oddawaniem moczu. Niestety, przeprowadzający operację lekarz, posługując się nietypowo nie skalpelem a igłą kauteryzującą, popełnił prawdopodobnie jakiś błąd (jak w wielu momentach tej historii, nie ma tu jasności), co skończyło się całkowitym i nieodwracalnym spaleniem penisa chłopczyka. Sytuacja wydawała się być tragicznie bez wyjścia – Bruce miał pozostać na zawsze okaleczony, ponieważ ówczesna chirurgia plastyczna była całkowicie w powijakach i o rekonstrukcji narządu nie mogło być mowy.

Kiedy więc kilka miesięcy później zrozpaczeni rodzice zobaczyli w telewizji program z udziałem dr Johna Money’a, wydał się im jedyną deską ratunku. Money, psycholog i seksuolog z Uniwersytetu w Baltimore, wydawał się oferować ich dziecku szansę na normalne życie. Radykalne poglądy, które głosił, opierały się na założeniu, że dzieci rodzą się tak naprawdę bez płci i za pomocą odpowiedniego sposobu wychowania można z nich „zrobić” chłopców lub dziewczynki. Dr Money głosił również dużo bardziej radykalne tezy na temat seksualności człowieka i jego życia płciowego, posuwając się niekiedy wręcz do zawoalowanej aprobaty pedofilii czy kazirodztwa, a na pewno gloryfikując zgodne z duchem czasów „wyzwolenie płciowe”, ale tego rodzice bliźniaków raczej nie byli świadomi, zwracając się do niego o pomoc.

Dla Money’a genetycznie identyczne bliźniaki były idealnym materiałem eksperymentalnym – za jego radą Bruce’a miano wychowywać jako dziewczynkę, dając mu na imię Brenda, zaś Brian miał do odegrania rolę niezbędnej „grupy kontrolnej”, pozostając chłopcem.

Zmiana płci Bruce’a-Brendy była pierwszym takim eksperymentem przeprowadzonym na normalnie rozwiniętym dziecku (Money pracował przy podobnych eksperymentach przeprowadzanych na dzieciach urodzonych jako hermafrodyty) i – zgodnie z publikowanymi przez Money’a raportami – eksperymentem w pełni udanym. Po przeprowadzonej operacji chirurgicznego usunięcia resztek penisa dziecka rodzina wróciła do Winnipeg ze ścisłymi zaleceniami trzymania całej historii w tajemnicy. Brenda nie mogła się dowiedzieć prawdy. Według raportów Money’a rozwój dzieci przebiegał zgodnie z przewidywaniami – Brian był ruchliwym i nieco hałaśliwym chłopcem, Brenda miłą i grzeczną dziewczynką.

Rzeczywistość jednakże była zupełnie inna. Brenda nie miała jeszcze dwóch lat, a już nie chciała ubierać się w sukienki, które z siebie agresywnie zdzierała. Kiedy poszła do szkoły, sytuacja jeszcze się pogorszyła – zachowywała się jak chłopak, wdawała w bójki, chciała sikać na stojąco, nie bawiła się z dziewczynkami, co było powodem szykan i izolacji. Wkrótce niezbędna okazała się psychoterapia, którą początkowo prowadził dr Money. Sesje terapeutyczne z nim okazały się niszczącym przeżyciem dla dzieci – Money prawdopodobnie próbował przekazać im swoje poglądy na sferę seksualną człowieka, pokazywał zdjęcia nagich ludzi, zmuszał do paraseksualnych zachowań. Już w dorosłym życiu David wspominał, że są to jedne z jego najgorszych wspomnień.

Brenda próbowała samobójstwa, nie chciała zgodzić się na kolejną operację narządów płciowych, niechętnie przyjmowała estrogen, który wywoływał wzrost piersi (nie powstrzymał jednak rozwoju męskiej sylwetki – szerokich ramion i karku). Pozostawała pod stałą opieką psychiatry – ale już nie dr Money’a, który tymczasem nadal twierdził, że eksperyment jest sukcesem. Jej rodzina razem z nią płaciła cenę eksperymentu – matka chciała popełnić samobójstwo, ojciec popadł w alkoholizm, Brian w uzależnienie od narkotyków i depresję.

Wreszcie przyszedł moment zwrotny całej historii. To prawdopodobnie od swojego psychiatry – lub od ojca za jego radą – Brenda jako czternastolatka dowiedziała się prawdy o sobie. „Nagle to, jak się czułem, zaczęło mieć sens, okazało się, że nie jestem jakimś dziwadłem, że nie zwariowałem”. W ciągu kilku tygodni Brenda podjęła decyzję o zmianie (przywróceniu?) płci. Kolejna operacja narządów płciowych, usunięcie piersi, terapia hormonalna, przyjęcie imienia David – przed człowiekiem, który poznał swoją tożsamość wydawała się otwierać nowa droga życia.

Ta nowa droga życia okazała się jednak bardziej bolesna, niż można było tego oczekiwać. David cierpiał na depresję, której ofiarami byli już jego matka i brat; do niej dochodziło jeszcze przekonanie o swej niepełnowartościowości w roli mężczyzny, poczucie braku wywołane niemożliwością posiadania dzieci. Małżeństwo z samotną matką trójki dzieci uczyniło jego życie szczęśliwszym tylko na pewien okres czasu.

Co spowodowało samobójstwo – można tylko spekulować. John Colapinto, który poznał Davida pod koniec lat 90-tych twierdzi, że złożyło się na nie wiele przyczyn. Na pewno nie można – jego zdaniem – pominąć znaczenia trudności finansowych, w jakie David wpadł na jakiś czas przed śmiercią, a także faktu, że długo pozostawał bez pracy. Największe znaczenie przypisuje jednak Colapinto wcześniejszemu zaledwie o dwa lata samobójstwu brata-bliźniaka, depresji i ciężarowi doświadczeń całego życia. Chyba trudno wątpić, jaki wpływ mogło mieć na życie człowieka doświadczenie tego, co stało się udziałem Davida Reimera. Nam, poznającym historię Bruce’a-Brendy-Davida z perspektywy czasu i wygodnej pozycji zewnętrznego obserwatora, pozostaje refleksja, jak bardzo złożonym zjawiskiem jest ludzka płeć – i jak delikatnym tworem, przy którym majstrować wolno jedynie z największą ostrożnością.

Uschi „Sass” Pawlik

Dzięki pracy dwóch ludzi (i ich niechęci do ideologii, którą szafował dr Money) świat nauki dowiedział się, że eksperyment z „wychowaniem do płci” się nie powiódł. W 1997 r. dr Milton Diamond i dr Keith Sigmundson opublikowali artykuł poparty wynikami badań, na które zgodził się David, kiedy dowiedział się, że eksperyment, który Money ogłosił pełnym sukcesem, służył jako uzasadnienie zmiany płci w przypadkach dzieci urodzonych jako hermafrodyty lub przy poważnych uszkodzeniach narządów płciowych.

John Colapinto napisał o Davidzie Reimerze książkę „As Nature Made Him. The Boy Who Was Raised As A Girl [Jak go stworzyła natura. Chłopic wychowywany na dziewczynkę]”, wydaną w 2000 r.

tekst pochodzi z portalu www.kobiety-kobietom.com

Autorzy:

zdjęcie Uschi

Uschi „Sass” Pawlik

Tłumaczka z zawodu, korektorka z powołania. Ma kota na punkcie kotów. Pasjonują ją zagadnienia [trans]genderowe, kwestie rodzin LGBTQ i feminizm.

8 komentarzy do:Bruce-Brenda-David, czyli skąd się bierze płeć

  • bimbalimba

    [Re: Bruce-Brenda-David, czyli skąd się bierze płeć]

    to chyba nie w smak feministkom- przeciez caly czas marudza jak to dziewczynki sa wychowywane na grzeczne a chlopcy na lobuzow , i jak to nalezy z tym walczyc- a to natura i tyle. ale sa zbyt zaklamane, zeby to w koncu zrozumiec …

  • ted

    [Re: Bruce-Brenda-David, czyli skąd się bierze płeć]

    Nie da sie uciec od tego kim sie urodzimy… Niech kazdy bedzie soba!

  • primo19

    [Re: Bruce-Brenda-David, czyli skąd się bierze płeć]

    Kolejny smutny dowód na zgubny charakter ingerencji w ludzką świadomość i seksualność. Nikogo nie zmienimy… nauczmy się wreszcie jako społeczeństwo ogolnoludzkie akceptować wszystkim takimi, jakimi są!

  • magdalenka

    [Re: Bruce-Brenda-David, czyli skąd się bierze płeć]

    Potworne.

    bimbalimba : to byl tylko jeden przypadek i równie dobrze byc może, gdyby Bruce rzeczywiście urodzil się Brendą, bylby po prostu niegrzeczna dziwczynką. Tak jak był urodziwszy się Brucem ( wedle wzorca kulturowego normalnym ) niegrzecznym chlopcem.

  • chimera

    [Re: Bruce-Brenda-David, czyli skąd się bierze płeć]

    Do Pana (Pani?) Bimbalimba.
    Najwidoczniej nie wiesz jakie tak naprawde poglady glosza feministki. A tak sie skalda ze jestem jedna z nich. Pomijajac fakt ze tyle i le kobiety tyle „odmian” feminizmu, wiekszosc feministek wcale nie ma zamiaru zacierac roznic miedzy kobietami a mezczyznami a jedynie ukazuje, iz niekiedy te roznice sa drastycznie naciagane i ze w gruncie rzeczy pod wzgledem psycho-emocjonalnym (bilogicznym rowniez jak wskazuje Buttler) jetesmy do siebie czesto bardzo podobni. A co do natury jak mi wiadomo nigdzie nie ma nakreslonego „swietego prawa biologii” ze dziewczynki nie moga byc agresywne i ruchliwe a chlopcy mili i grzeczni. Ja jestem dziewczynka;) i bywam wsciekla jak jasna cholera, potrafie sie bic, byc czula, sentymentalna ale i twarda i zasadnicza(a te cechy ponoc sa przypisywane mezczyzna, prawda?). Aha no i w dziecinstwie procz zabawy lalkami uwielbilam biegac po podworku z kolegami i kolezankami wymachujac pistoletem! Swiat nie skalda sie wylacznie z kolorow czarnego i bialego. Istnieje jeszcze cala gama odcieni szarosci a i binarna konstrukacja swiata zdaje sie byc grubo przesadzona. Moze wiec trzeba zastanowic sie nad tym wszytskim co jest pomiedzy? To ze urodziles sie chlopcem lub dziewczynak wcale nie musi determinowac Cie do okreslonych zachowan. Kwestia plciowosci wciaz stanowi problem dla wielu psychologow, filozofow, naukowcow… feministek. Ale moze trzeba czasem wyjsc poza schematy myslowe co? A co do samego Feminizmu odsylam do fachowej literatury;) Wystarczy poszperac troche w bibliotekach, internecie… naprawde warto:) Wiele pozycji, wiele nazwizk, wiele ruchow. Jest w czym wybierac;)

  • Harry Angel

    [Re: Bruce-Brenda-David, czyli skąd się bierze płeć]

    Mi ta cała historia przypomina tą z książki „Fabryka Oz” … makabryczny „eksperyment” z makabrycznym finałem. Wogóle dziwi mnie jeden fakt… z tego co tu przeczytałem ludzi „porusza” wynik całego tego experymentu, mnie natomiast przeraża sam experyment… jak można eksperymentować na małym dziecku bawiądz się jego płcią dla „nauki” – to ochydne i niemoralne. Experyment ten pozatym nic niepokazuje, bo jak zostało napisane w artykule, było pare watków tej sprawy i niekoniecznie samobójstwo było spowodowane zmianą płci. Pozatym jedna osoba nic nieudowadnia, człowiek jest tak skomplikowany że wysnuwanie jakiś tez „psychologicznych” na podstawie jednego przypadku jest conajmniej naiwne.
    Istnieje wiele niewiadomych odnośnie człowieka i wiele kontrowersji, według mnie tak dokońca nigdy niepoznamy co decyduje otym kim jesteśmy i co nami kieruje. W fizyce czy chemii wszystko wydaje się proste i logiczne, mamy wzory i reguły układające nam zazwyczaj spujną i zwięzłą całość… ale z człowiekiem jest inaczej, zgodnie z modernistycznym podejściem do badań naukowych, nikt z nas niemoże całkowicie obiektywnie badać czy oceniać wyniki takiego typu experymentu (artkuł). Co nami kieruje jeśli chodzi o naszą sexualność, o tym kim się czujemy wewnątrz i co czujemy do innych …
    tego sami zazwyczaj niewiemy, i tego nikt nam niepowie… można tylko snuć domysły, a tam gdzie domysły tam nasze przekonania wypełniają luke niewiedzy – tak więdz każdy z nas opowie własną historię Bruce’a-Brendy-Davida na podstawie to jakże „naukowego eksperymentu” chorego doktorka.

  • Żaba

    [Re: Bruce-Brenda-David, czyli skąd się bierze płeć]

    Ogólnie rzecz birac w tej dziedzinie niejest mi wiele znane,ale szczerze została tu naruszona chierarichia wartosci tego malenstwa od pocztku jego pzryjscia na swiat.Zburzyli jego zycie seksualne co wrecz doprowadziło z wiekiem do a-seksualnosci czyli,bezpłodnosci,robiac wode z mózgu,bo gdybysmy my całe społeczenstwo nie wiedzieli jaka mamy płec nigdy by na tym swiecie dzieci nie było,I nie prawda jest to ze niemy rodzimy sie bez płci.

  • kasia

    [Re: Bruce-Brenda-David, czyli skąd się bierze płeć]

    kilka lat temu oglądałam film dokumentalny o tej historii. Czy ktoś moze mi przypomniec tytuł lub gdzie moge to znaleźć.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa