PROCES
Sztuka w jednym akcie


osoby są autentyczne

prawda jest subiektywna

świat przedstawiony to świat prawdziwych zarzutów

ludzie to zwierzęta

boga nie ma.



czas: bez znaczenia

miejsce: sala rozpraw

osoby: hitler, oskarżony, chłopiec, ewa braun, matka, ojciec, chór.

scena 1


oskarżony stoi przed obliczem wysokiego sądu. jest spokojny i opanowany, patrzy sędziemu w oczy.

sędzia odczytuje akt oskarżenia.

sędzia jest ojcem oskarżonego.

sędzią jest hitler.

hitler: jesteś pedałem!

oskarżony: nie.

hitler: to my o tym decydujemy! jesteś pedałem!

oskarżony: pierdolę was.

chór: oskarżony pierdoli sąd… pierdoli chrześcijańskie wartości i zasady moralne współczesnego świata. oskarżony będzie wisiał!


scena 2




hitler: wzywam na świadka ewę braun



na salę wchodzi świadek. idzie krokiem pewnym i mocnym… mija oskarżo-nego i uśmiecha się doń szyderczo.



hitler: proszę złożyć przysięgę.

ewa braun: przysięgam mówić prawdę i tylko prawdę. tak mi dopomóż bóg.

hitler: czy świadek zna oskarżonego?

ewa braun: to mój syn.

hitler: czy świadek wie o co jej syn jest oskarżony?

ewa braun: o homoseksualizm.

hitler: czy świadek może potwierdzić, że jej syn jest homoseksualistą?

ewa braun: tak.

hitler: na jakiej podstawie?

ewa braun: widziałam oskarżonego razem z chłopcem. leżeli na wersalce.

hitler: czy coś ze sobą robili?

ewa braun: nie widziałam, ale to przecież oczywiste. dwóch chłopaków na jednej wersalce, blisko siebie… co oni mogli tam wyprawiać? że niby przez cztery godziny rozmawiali?

hitler: świadek jest wolny.

chór: świadek miał oczy i widział… nic nie umknęło uwadze świadka.


scena 3


hitler: wprowadzić kolejnego świadka.



na salę rozpraw wchodzi kobieta. w ręku trzyma opasły tom biblii… na szyi ma olbrzymi krucyfiks.

mijając oskarżonego wykonuje w powietrzu znak krzyża.



hitler: proszę się przedstawić.

matka: nazywam się matka i jestem matką chłopca.

hitler: świadek nie musi przysięgać. religijność świadka wyklucza krzywoprzysięstwo. świadek odpowie na pytanie: czy zna oskarżonego?

matka: tak. widziałam go parę razy w domu, pomagał chłopcu w remoncie.

hitler: jakie uczucia w świadku wzbudzał oskarżony?

matka: z początku wydawał się całkiem sympatyczny. dopiero później zaczęłam dostrzegać pewne fakty.

hitler: proszę mówić jaśniej.

matka: pomagał chłopcu w remoncie, po kilka godzin dziennie. to po pierwsze. po drugie chłopiec znikał u oskarżonego na całe godziny, nieraz wracał późną nocą. tłumacząc, że oskarżony jest jego przyjacielem, ale ja wiedziałam (matka wskazuje palcem oskarżonego), ja wiedziałam, że to nasienie zła!

hitler: świadek się uspokoi, bo każę świadka wyprowadzić.

matka: przepraszam wysoki sąd.

hitler: czy świadek zauważyła u chłopca jakieś niepokojące objawy?

matka: naturalnie… stał się wyobcowany, przestał rozmawiać z rodziną.

hitler: czy świadek uważa, że wpływ oskarżonego na chłopca, stał się przyczyną pogorszenia stosunków rodzinnych?

matka: absolutnie. chłopiec nigdy taki nie był… nigdy nie trzymał się z boku, nie omijał życia rodzinnego i… w ogóle był inny.

hitler: czy świadek może opisać, jaki był chłopiec, przed kontaktami z oskarżonym?

matka: nie pamiętam… ale to jasne. ten heretyk to nasienie zła! to syn szatana! chce zbudować tutaj sodomę i gomorę! (matka wstaje z krzesła i wymierza w oskarżonego krucyfiks) przeklinam cię w imię ojca i syna i ducha świętego! giń i przepadnij, zostaw mojego chłopca!

hitler: świadek jest wolny.

chór: oskarżony jest nasieniem zła… oto niepodważalne słowa matki udręczonego i wykorzystanego chłopca. niechaj drżą serca matek… przestrzegajcie swoje dzieci przed starszymi przyjaciółmi!


scena 4


na mównicę wchodzi brodaty mężczyzna pod czterdziestkę. surowa twarz, nienawistne spojrzenie skierowane w stronę oskarżonego.



hitler: proszę się przedstawić i złożyć przysięgę.

ojciec: jestem profesorem i przysięgam mówić prawdę i tylko prawdę, tak mi dopomóż bóg.

hitler: czy świadek zna oskarżonego?

ojciec: jestem ojcem chłopca… muszę go znać, bo jestem głową domu, w którym ten człowiek przebywał.

hitler: świadek wyrazi swoją opinię o oskarżonym.

ojciec: to pedał. jaki normalny chłopak przyjaźni się z młodszym o cztery lata kolegą? to nienormalne. nie rozumiem też jak można pomagać komuś przy tak ciężkim remoncie. mojego chłopca musiało łączyć z oskarżonym coś więcej niż tylko przyjaźń… wiadomo co.

hitler: co świadek ma na myśli?

ojciec: przecież to oczywiste! co chłopiec mógł robić z tym zboczeńcem tyle godzin? wychodził z domu i wracał późną nocą… dziwnie zadowolony, beztroski. przecież to nie wynik jakichś rozmów… to musiał być seks, czy jak ci gejowie to nazywają…

hitler: czyli świadek ma pewność, że oskarżony jest pedałem?

ojciec: tak.

hitler: i ma pewność, że chłopiec został przez oskarżonego skrzywdzony?

ojciec: tak… powinno się tego skurwysyna powiesić.

hitler: świadek jest wolny.

chór: miłość ojca do syna jest sędzią ostatecznym… niepodważalnym głosem sprawiedliwości.



scena 5


hitler: wzywam na świadka chłopca.



pojawia się szczupły chłopiec o łagodnie zielonym spojrzeniu. idzie przez salę powoli, ma w oczach łzy. kiedy mija oskarżonego, ukradkiem posyła mu pokrzepiające mrugnięcie.



hitler: proszę się przedstawić i złożyć przysięgę.

chłopiec: jestem chłopcem i przysięgam mówić prawdę i tylko prawdę, tak mi dopomóż bóg.

hitler: czy świadek wie czym jest homoseksualizm?

chłopiec: wiem.

chór: homoseksualizm jest popędem płciowym skierowanym w stronę osobników tej samej płci.

hitler: czy homoseksualistami można nazwać dwóch mężczyzn, pomiędzy którymi istnieje uczucie?

chłopiec: to zależy…

hitler: tak albo nie.

chłopiec: (prawie płacząc) tak.

hitler: czy oskarżony mówił świadkowi, że go kocha?

chłopiec: tak.

hitler: czy oskarżony przytulał świadka i głaskał go po głowie?

chłopiec: tak.

hitler: czy oskarżony obejmował świadka ramieniem?

chłopiec: tak.

hitler: czy oskarżony interesował się sprawami intymnymi świadka, jego seksualnością?

chłopiec: rozmawialiśmy o dojrzewaniu, to chyba oczywiste, że poruszaliśmy pewne zagadnienia…

hitler: świadek odpowie na pytanie: tak albo nie.

chłopiec: tak.

hitler: czy oskarżony poruszał przy świadku temat homoseksualizmu?

chłopiec: rozmawialiśmy o wielu rzeczach…

hitler: czy oskarżony poruszał przy świadku temat homoseksualizmu?

chłopiec: tak.

hitler: świadek jest wolny.



chłopiec schodzi z mównicy i wraca do ławki. płacze.


scena 6


sędzia odczytuje wyrok. oskarżony stoi jak stał – równie spokojny i opanowany.

sędzia chrząka.




hitler: mimo braku dowodów, oskarżonego uznaje się winnym, wszystkich zarzucanych mu czynów, to jest homoseksualizmu i łamania zasad obycza-jowych. wysoki sąd skazuje winnego na najwyższy wymiar kary – śmierć przez ukamienowanie. czy skazany chce coś powiedzieć?

oskarżony: pierdolę was.

chór: sprawiedliwości stało się zadość.



scena 7


oskarżonego wloką na rynek i kamieniują. pierwszy rzuca ten bez grzechu, później następni. ścierwo dziobią kruki i wrony.




zakończenie




nie głaskać przyjaciela po głowie.

nie tulić go, gdy tego potrzebuje.

nie obejmować go ramieniem.

nie ufać mu.

nie patrzeć z nim w gwiazdy.

nie chodzić z przyjacielem na spacery.

nie uśmiechać się do niego.

nie mrugać porozumiewawczo oczyma.

nie tęsknić.

nie martwić się o przyjaciela.

nie kochać go.



najlepiej w ogóle przyjaciela nie mieć.

Autorzy:

zdjęcie Michał Nowacki

Michał Nowacki

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 59; nazwa: MichałNowacki

18 komentarzy do:PROCES
Sztuka w jednym akcie

  • bukowski

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    żeby nie było, że wszystko pozytywnie i w różowych barwach…..chlast

  • primo19

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    Sam pomysł trudny do zaakceptowania, ale wizja… sugestywna.

  • Sedith

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    Zamiast „Hitler” powinno być „polskie społeczeństwo”… Brawo za pomysł!!!

  • Tomek

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    swietny tekst i bardzo trafna konkluzja… podobalo mi sie

  • anthem

    [ja p.... ale to durne]

    j.w.

  • Gość

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    Kochani:-)
    Bardzo ciekawy tekst sceniczny mówiący o tym do czego może prowadzić brak tolerancji w społeczeństwie iż mogą się obudzić potwory w stylu LPRu lub ogólnie osób nienawistnie nastawionych do nas gejów. Tekst stanowi MEMENTO do czego prowadzi nienawić – patrz czasy II wojny światowej i obecne IRAK itp:-)

    Arek z Trzcianki k>Piły
    http://adonis1.w.interia.pl
    menarek@wp.pl

  • Gość

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    Ciekawy koncept:) Kiedy premiera????

  • anacharsis2004

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    Znakomity tekst. Przerażający, rozśmieszający i wzruszający; mogący pobudzić do refleksji każdego myślącego heteryka. Gdyby jeszcze znalazł się teatr gotowy zaryzykować wystawienie.
    Anacharsis

  • Hytler

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    Ten tekst jest tragiczny.. Po prostu żenujący.. przez takie wypociny inni mają naszą gejowską społeczność za wykoślawieńców – porażką jest to, że robisz z siebie artystę i męczennika zamiast propagować pozytywne idee. Neoromantyzm gejowski to bzdura – nikt przecież cię nie skarze za bycie gejem na ukamienowanie.. Niepokojący jest za to wątek chłopca… Co to znaczy chłopca? ile ten chłopiec w twoim wyobrażeniu ma lat?

  • michał nowacki

    []

    pieprzę propagowanie pozytywnych idei.
    mogę nadawać słowu dowolny kształt,
    bawić się nim, a rzeczywiste zdarzenia
    wykrzywiać w dowolnie przez siebie wybranym zwierciadle.
    nigdy też nie uważałem siebie za artystę, tym bardziej za męczennika.
    a jeśli chodzi o wykoślawianie obrazu twojej gejowskiej społeczności,
    podobna opinia przywodzi mi na myśl rozdział z lubiewa…
    grupa z poznania – należysz do niej?

  • Buuaaahaka

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    DNOOOOOOOOOOO

  • łukasz

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    tekst świetny. w genialny sposób prosty, wzruszający i smutny, szczególnie zakończenie.

  • marog6

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    Ciekawie sie czyta. Może trzeba to wytawic w szkole :)

  • Halun

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    tekst poprostu idealny :) wkoncu ktos zajal sie sprawa homoseksualistow w taki sposob. moim zdaniem nie powinno sie tego tolerowac, bo to jest choroba (tak mowia lekarze) a chorob sie przeciez nie toleruje tylko zwalcza. dlatego jak w tym tekscie utoszsamiam sie z hitlerem. pozdro dla autora

  • marog6

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    Halun chyba nie jestes na bierząco. Homoseskualizm nie jest chorobo od ok. 75r.!

  • Mtv

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    bravissimo

  • Piotrek

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    Pfuj co za kicz. Jak mozna sie zachwycac ta populistyczna papka. Zaczynam powoli rozumiec tego idiote gertycha. Zawsze sie smialem ze walczy z „propaganda” gejowska myslac z takie cos wogóle nie istniej a tu jednak mas, coś takiego
    Zaraz sie pewnie odezwa glosy ze to sztuka.
    A ja powiem *** !!
    Pozdrowiam

  • m

    [Re: PROCES Sztuka w jednym akcie]

    Takie błaganie o tolerancje pokazuje brak akceptacji samych siebie przez społeczeństwa gejowskie… Jeśli nie potraficie zaakceptować sami siebie to czemu oczekujecie tego od innych. Rzeczą naturalną dla człowieka jest to, że obawia się tego czego nie zna. Zachowujcie się normalnie, a społeczeństwo będzie Was normalnie odbierać.

    marg6 znam przypadki ludzi, którzy wyleczyli się z homoseksualizmu, jeśli da się wyleczyć to samo przez się wiadomo, że to choroba. Na akademii medycznej jeszcze w 83 roku uczono mnie czego innego. To, że homoseksualizm przestano uważać za chorobę też jest formą propagandy rozdmuchanej przez pewnych ludzi, ale uważam, że trzeba szanować i starać się akceptować także tych, którzy leczyć się nie chcą…
    Pozdrawiam!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa