''Kiedy kobieta kocha kobietę''


W ostatnim numerze „Polityki” można znaleźć interesujący raport na temat życia lesbijek autorstwa Joanny Podgórskiej. Zapraszamy do przeczytania fragmentów.


Mówią o sobie – leski, siostry, pszczółki. Ale najczęściej: dziewczyny z
branży. Branża to zamknięty, trochę podziemny świat. W ostatnich latach
Internet dokonał w nim prawdziwej rewolucji. Dał poczucie wspólnoty,
możliwość kontaktu ze światem, a przede wszystkim świadomość, której nie
miało starsze pokolenie, że bycie lesbijką to normalna sprawa.

Kinga i Mary w miasteczku na północy Anglii, gdzie zamieszkały, bez
skrępowania chodzą po ulicach za rękę albo całują się, kiedy akurat mają
nastrój. To oczywiste. Staruszka sąsiadka spytała tylko kiedyś, czy już są
po ślubie i ze zdumieniem dowiedziała się, że w Wielkiej Brytanii to jeszcze
niemożliwe. Po Lublinie, gdzie kiedyś się poznały, też chodzą za rękę, ale
nie dlatego, że to oczywiste. – No niech mi ktoś podskoczy – mówi Kinga,
duża kobieta po kursie karate kyokushin. Chociaż wspomina, że parę lat temu,
gdy w Lublinie funkcjonował jeszcze klub gejowski Odlot, przy wejściu
zaatakowało je kilkunastu pijanych kolesiów z kamieniami. – Żeby ich było
pięciu, dałabym radę, ale nie piętnastu. Trzeba było najpierw negocjować, a
potem uciekać – opowiada. Gdy jadą do podlubelskiej wsi odwiedzić rodziców
Kingi, zachowują się bardzo powściągliwie. Sąsiedzi zaszczuliby rodziców,
gdyby się dowiedzieli.



Kobiety we śnie



Kinga nie miała kłopotów z domowym coming out (ujawnienie orientacji).
Przychodziła do domu ze swoją dziewczyną i matka po prostu pewnego dnia
spytała: jak mam się zwracać do twojej koleżanki, bo chyba nie zięciu? Potem
była rozmowa: „Jesteś szczęśliwa? – Tak. – To ja też”. Jak większość
lesbijek Kinga, wychowana w heteroseksualnym środowisku, automatycznie
zakładała, że ona także jest heteroseksualna. Była w paru związkach z
facetami, ale czuła, że coś jest nie tak; nie ten zapach, nie te zachowania,
chemia nie działała. Kiedyś grali w butelkę w akademiku i wypadło jej
pocałować kobietę. To był moment, kiedy zrozumiała, kim jest. Dziś, kiedy
sięga pamięcią wstecz, wydaje się jej, że wiedziała to od zawsze. Przecież
nawet kiedy była małym dzieckiem, w jej snach w ogóle nie było mężczyzn.



Lesbijkom z młodego pokolenia ujawnienie swojej orientacji seksualnej wydaje
się czymś naturalnym. Według raportu stowarzyszenia Lambda na coming out
przed rodziną decyduje się blisko 70 proc. homoseksualistów, a przed
przyjaciółmi – ponad 90 proc. (badanie było prowadzone w dużych miastach, w
grupie wiekowej 18-40 lat). Ważne jest dla nich przekonanie, że
homoseksualizm ma podłoże genetyczne. Jest więc czymś niezawinionym,
człowiek po prostu taki się rodzi. Tej świadomości brakowało starszemu
pokoleniu, które żyło i bywa, że żyje nadal w poczuciu winy.



artykuł można przeczytać na stronie Polityki >>



zapraszamy także do przeczytania zapisu chatu „Świat według lesbijki” z Marzeną Chińcz, redaktor naczelną portalu lesbijka.org. >>>>

3 komentarzy do:''Kiedy kobieta kocha kobietę''

  • Gość

    [Re: ''Kiedy kobieta kocha kobietę'']

    …bardzo ciekawy artykuł…

  • KOBIEApodnieta

    [Re: ''Kiedy kobieta kocha kobietę'']

    Kiedy czytam coś takiego uświadamiam sobie coraz bardziej, że też mogę być już nie bi ale 100% les … zabawne ale to mnie zarówno przeraża jak i uspokaja… sny o kobietach , fantazje … ratunku !

  • Moje Imie

    [Re: ''Kiedy kobieta kocha kobietę'']

    czekam na czas gdy wszystko we mnie wybuchnie. F O




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa