Gdzie szukać „złego wychowania”?


Dziękuję politykom Ligi Polskich Rodzin za znakomitą reklamę filmu Pedra Almodovara „Złe wychowanie”. Zapewne agencje reklamowe gryzą paznokcie z zazdrości, że to nie Oni wpadli na ten sposób promocji tego obrazu. Były wystąpienia, protesty i „odwoływania” seansów. Wszystko po to, by zniechęcić Polskie Rodziny do filmu. Tymczasem protest skierowany do dystrybutora filmu przez posła Sylwestra Chruszcza wywołał odwrotny skutek. Niszowy film stał się sukcesem komercyjnym!

Rzadko zdarza się, by ambitny film był wyświetlany przy pełnej widowni w największej sali multipleksu. Zakazany owoc ściągnął do kin rzesze osób myślących na przekór religijnym autorytetom. Ciekawy jestem, kiedy prawicowi politycy nauczą się, że nasi Rodacy są wybitnie przekorni i najlepszym sposobem na nakłonienie ich do wyjścia do kina, czy galerii jest zakaz lub „odwołanie”.



Na pomoc posłowi Chruszczowi ruszyła katolicka prasa, m.in. „Gość Niedzielny”. W wydaniu z dnia 12 IX ukazała się recenzja Edwarda Kabiesza pod tytułem „Patologia na ekranie”. Publicysta nie zostawia na Almodovarze suchej nitki.



Trudno nazwać arcydziełem film, będący kolejną w dorobku twórcy zabawą konwencjami, od melodramatu do czarnego kryminału. Trzeba przyznać, że reżyser zna historię kina i doskonale potrafi zastosować filmowe gatunki, co nadaje jego dziełom pozory głębi.

Ale uwagę widza i krytyki zawdzięcza przede wszystkim stronie obyczajowej swoich filmów, przełamywaniu coraz mniej licznych filmowych tabu. W kinie przeznaczonym dla szerokiej publiczności, która jest adresatem filmów Almodovara, nikt jeszcze z taką otwartością i tak drastycznie nie przedstawił patologii na ekranie. (…)




Kabiesza zapomniał jednak, że owa patologia została entuzjastycznie przyjęta na festiwalu w Cannes przez największe autorytety światowego kina oraz przez niezwykle wymagającą festiwalową publiczność. Kobiesza nie wspomina też o niekwestionowanym wkładzie reżysera w rozwój światowego kina. W końcu Kobiesza nie wie, że homoseksualizm nie jest patologią!



Do niedawna podobne filmy, tyle że zrealizowane z mniejszą inwencją , funkcjonowały w wąskim rozpowszechnianiu i na kasetach. Teraz docierają do szerokiej publiczności, przy zmasowanym zachwycie mediów i krytyki. Bo świadomie, czy nieświadomie, film przedstawiający perwersyjny seks na ekranie i sugerujący, że Kościół katolicki to siedlisko pedofilów i morderców, czego przykładem są dwaj księża ze „Złego wychowania”, wpisuje się w szeroką kampanię, prowadzoną przez coraz bardziej agresywne środowiska mniejszości seksualnych. Przesłanie filmu jest wyraziste: oto nasz świat, nasz system wartości, nie domagamy się dla siebie wyłącznie tolerancji, musicie nas zrozumieć i zaakceptować.



Po raz kolejny okazuje się, że Księża jako ludzie „wybrani” i „naznaczeni” są uczuleni na jakąkolwiek krytykę. Do tego dochodzi skłonność Kościoła do spiskowej teorii dziejów pod tytułem „Wszyscy przeciw nam”. Film rzeczywiście porusza problem pedofilii wśród duchownych i wiele jest w nim odniesień do religii. Krytyka duchowieństwa jest jaskrawa, dosłowna, lecz nie stanowi głównego przesłania filmu. „Złe wychowanie” jest przede wszystkim opowieścią o miłości trzech mężczyzn. Miłości z jednej strony toksycznej z drugiej namiętnej, a w konsekwencji tragicznej. Nie jest to w żadnym stopniu promocja zachowań homoseksualnych. Reżyser, homoseksualista pokazuje „nasz” świat takim, jakim jest. Nie idealizuje, ale poddaje krytyce. Geje są zazdrośni, namiętni i pragnący miłości. Oszukują, zdradzają i kochają się za pieniądze. W podtytule filmu mogłoby być napisane: „Heteryku, chcesz zobaczyć pedały? Popatrz!” Oczywiście, Pedro Almodovar pokazuje kawałek torta pod tytułem „środowisko”. Nie ma w filmie spełnionych i kochających się par, nie ma lesbijek (Almodovar zacieśnił postaci filmu wyłącznie do mężczyzn). Nie jest to wzorcowa próbka. Jedynie wycinek. Dlatego nie jest prawdą, że homoseksualizm jest skutkiem uwiedzenia i że wszyscy geje marzą, by wystąpić jako drag – queen w podrzędnej knajpie. Ale reżyser miał do tego prawo. Tak samo jak reżyser „Prymasa” w swoim obrazie miał prawo nie pokazywać np. księdza pedofila.



Otoczka obyczajowego skandalu i dyskusja „odwoływać, czy nie?” niestety zamgliła podstawowe walory filmu. Malarskie ujęcia wielu scen, świetnie skonstruowaną fabułę i niezwykle wyraziste postaci. Jest to jeden z lepszych filmów w tym sezonie. Jest to świetne dzieło i, co bardzo lubię, nie pozostawia widza obojętnym.



Film ociekał erotyką, nie tylko w samych „momentach”. Urzekła mnie zwłaszcza scena w basenie, kiedy to można było wyczuć przeskakującą między bohaterami iskrę zainteresowania i namiętności. Same akty płciowe były rzeczywiście nazbyt dosłowne i na pewno szokujące dla heteroseksualnej części widowni. Ale jest to wynik konwencji reżysera – widz czuje się podglądaczem życia osób żyjących w przymusowym ukryciu, o których dotychczas wiedział tylko z gazet. Odkrywa świat dla niego nie znany.



Kończąc recenzję, Edward Kabiesz nawołuje do bojkotu i protestów przeciw dalszemu wyświetlaniu filmu Amodovara. Kabiesz posługuje się nawet cytatem z Katechizmu Kościoła Katolickiego:



„Kto używa władzy, która rozporządza w sposób prowadzący do czynienia zła, jest winny zgorszenia i odpowiedzialny za zło, któremu bezpośrednio lub pośrednio przyjął”.


Szkoda, że o tym cytacie Kościół nie pamiętał przy okazji innych skandali, już nie filmowych, np. w czasie poznańskiej afery z arcybiskupem Paetzem w roli głównej, czy w kontekście niepokojących i bulwersujących zdarzeń rozgrywających się na plebanii Kościoła św. Brygidy w Gdańsku.


Tak, to tylko geje są źle wychowani.

Autorzy:

zdjęcie Paweł Walczak

Paweł Walczak

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 4; nazwa: pawelwalczak

3 komentarzy do:Gdzie szukać „złego wychowania”?

  • Gość

    [Re: Gdzie szukać „złego wychowania”?]

    „w czasie afery pedofilskiej z arcybiskupem Paetzem w roli głównej” – no to gratulacje dla autora artykułu. Przecież cała sprawa dotyczyła rzekomego (nikt niczego nie udowodnił) molestowania kleryków, którzy mięli powyżej 18 lat – gdzie tu pedofilia? Ot jak to media robią ludziom wodę z mózgu.

  • autor artykułu

    [Re: Gdzie szukać „złego wychowania”?]

    Racja, poprawiam i mea culpa:-)

  • kraska

    [Re: Gdzie szukać „złego wychowania”?]

    Nie przesadzajmy, Almodovar juz od dawna nie jest rezyserem niszowym:)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa