Było warto!


Każda z nas prędzej czy później będzie przygotowywała się do „coming out”… Ja, prawdę mówiąc, mam to za sobą i chciałabym się z Wami podzielić tym, co przeżyłam.


Poznałam naprawdę wspaniałą kobietę. Na początku była hetero, a mimo to rzuciłam dla niej 3-letni związek. Teraz jesteśmy razem i bardzo szczęśliwe, lecz nie o tym chcę teraz pisać. Od samego początku byłyśmy dla naszych przyjaciół oficjalnie parą, powoli wszystko zataczało coraz większe kręgi, dowiedzieli się wszyscy nasi znajomi. Nareszcie nie musiałam się ukrywać, wiedzieli o nas w szkole, na osiedlu, w ulubionej knajpie.

To nam odpowiadało, pełen komfort, oczywiście wszystko miało swoje granice – na ulicy chodziłyśmy za rękę, ale nie krzyczałyśmy, że jesteśmy parą, że jesteśmy lesbijkami.



Od samego początku byłam bardzo lubiana przez jej rodziców, wręcz ubóstwiana. Jej rodzina wprost oszalała na moim punkcie! Zabierali mnie na wycieczki, sami pytali, czy pojadę z nimi; zapraszali na obiady, nawet na obiad świąteczny z innymi krewnymi. Ich sympatia była momentami przytłaczająca, ale otrzymałam wiele zrozumienia, akceptacji… i przyjaźni. Cały czas o niczym nie wiedzieli. Nie wiedzieli, jak bardzo kocham ich córkę. Nawet nie wiem, czym zyskałam ich tak ogromną aprobatę. Polubili mnie od samego początku, byłam ich „drugą córką”. Bardzo mi odpowiadał taki układ, mogłam spędzać z ukochaną dużo czasu, razem wyjeżdżałyśmy do ich domku, czy w góry. My byłyśmy szczęśliwe, a oni zadowoleni, że córka ma tak wspaniałą przyjaciółkę. Niby wszystko było w porządku…



Jednak z czasem zaczęli się domyślać… po 9 miesiącach naszej sielanki – zaczęli podejrzewać… Tajemnica coraz bardziej nam ciążyła, stwierdziłyśmy jednak, że powinni najpierw mnie polubić, a potem powiemy. Cały czas na to się przygotowywałyśmy. W ich rodzinie zawsze najważniejsza była rozmowa, rozmawiali o wszystkim, sądziłam, że nie będzie problemu. A lubili mnie już na tyle, że nadszedł czas tego najtrudniejszego… Nie doczekałyśmy się… zrobili to sami…



Wszystko zaczęło się komplikować, gdy nagle jej matka powiedziała, że nie chce słyszeć w domu mojego imienia, a moją ukochaną zamknęła w domu. Gdy pojawiłam się u niej straszyła mnie policją, nazywała „kryminalistką”. Nie wiedziałam o co chodzi, ale domyślałam się. Przez dwa dni chodziła za moją dziewczyną krok w krok, a gdy Paulina chciała wyjść z domu, musiała iść z nią, by przypadkiem nie skontaktowała się ze mną. Wyobraźcie sobie, dziewczyna ma 20 lat !!!



Więzienie trwało 2 dni… i pewnie trwałoby dłużej, gdyby nie fakt, że zorganizowałam wielką akcję odbicia ukochanej, w co wmieszałam kilka osób, bo ktoś ją musiał wyciągnąć z domu, ktoś musiał ją przenocować… Po dwóch dniach katorgi dziewczyna, z którą nigdy nie było problemu, ułożona, porządna, inteligentna i ambitna znalazła się na ulicy.



A jej kochani rodzice ??? Rodzice, którzy tak bardzo kochają swą córkę, rodzice, z którymi o wszystkim się rozmawia. Zmienili zamki i wyjechali na wakacje !!! Moja dziewczyna miała ze sobą kilka rzeczy i trochę pieniędzy, po które poszła do domu z policją ze strachu przed rodziną. Na odchodne usłyszała tylko „Albo ona, albo my!”…



Wybrała ! W międzyczasie wszystko się wyjaśniło, gdy rodzice szukając jej, w dniu ucieczki przyjechali do mojego domu. Mnie nie było, a moja „kochana teściowa” dała moim rodzicom nasze rozmowy na Gadu-Gadu… Możecie to sobie wyobrazić ??? Tam było wszystko…



Siedzieli w czwórkę i czytali nasze wspomnienia, fantazje, wyznania… To była wpadka na maksa. W rozmowach nie ukrywałyśmy niechęci do naszych rodziców. Wydały się wszystkie kłamstwa, którymi częstowałyśmy ich, by zachować pozory przyjaźni… Moi rodzice wiedzą, że jestem lesbijką, ale tego nie akceptują… Dlaczego nazywali mnie „kryminalistką” ? Otóż, dla matki mojej dziewczyny homoseksualizm to przestępstwo. Tak twierdzi kobieta będąca nauczycielką, wychowująca czyjeś dzieci… Czy swoim uczniom też to mówi? Na pewno od września zacznie… Teraz dopiero widzę, że nie można powierzchownie oceniać… Sądziłam, że mnie zaakceptują, skoro niemal sami wciągnęli mnie do rodziny. Sądziłam, że nie będzie problemu… a jest.



Jak wygląda sytuacja teraz? Matka mojej dziewczyny grozi mi sądem. Oczywiście jest to bzdura, bo nie ma mi nic do zarzucenia. Ale kto szuka ten znajdzie… Chcecie wiedzieć jaki jest zarzut? „Wzbudzenie zaufania i uwiedzenie ich córki”… Czy dostanę dożywocie ???



Chciałabym tu podkreślić, że to oni pierwsi wzbudzili moje zaufanie. Zwierzałam się im z moich problemów w rodzinie, co ostatecznie dotarło do moich rodziców. Po prostu nie mam słów…



A My? Jesteśmy razem… niedługo minie rok i jesteśmy naprawdę szczęśliwe. Wywalczyłyśmy sobie prawo do naszego związku i spotykamy się codziennie. Przeżyłyśmy wiele, to była naprawdę ciężka próba dla nas. Nigdy nie wylałam tylu łez, nigdy nie byłam aż tak na krawędzi…



Coming out to ogromne ryzyko, ale gdy teraz na to patrzę, wiem że było warto… Straciłyśmy bardzo dużo, lecz i zyskałyśmy wiele. Zyskałyśmy wolność, swobodę… Już nie musimy kłamać… a to jest najważniejsze!



Sedith

17 komentarzy do:Było warto!

  • bukowski

    [Re: Było warto!]

    warto jest powiedzieć,
    jest to na pewno bolesny proces, czasami bardzo trudny, ale warto!

  • marcin

    [Re: Było warto!]

    warto dla swojego sumienia…

  • kaska2211

    [kkk]

    jestes super SEDITH ,ja powiedzialam kim jestem,oficjalnie wczoraj jest ok,nieoficjalnie wiedzieli wczesniej , coz z tego jestem zakochana …a TA DRUGA OSOBA tylko bawi sie uczuciami …moimi i innych …..ja cierpie czy kiedys sie to zmieni? papa

  • Gość

    [Re: Było warto!]

    chcialabym miec tyle odwagi co wy………….

  • Gość

    [Re: Było warto!]

    jestem heterykiem, nie mam nic przeciwko lesbijkom, historia jak z luz maria… aż trudno uwierzyć że można miec takie problemy ! jestem pelen podziwu, że potrafiłyście być tak odważne. Najważniejsze jest to aby być szczęśliwym :) pozdrawiam i życze wiele sukcesów na waszej wspólnej drodze :]

  • Miron

    [Re: Było warto!]

    popieram cię, żyjemy niestety w kraju katolickim gdzie homoseksualizm jest traktowany jak szatański wynalazek

  • ciocia_wiesia

    [Re: Było warto!]

    Sed…cóż powiedziec..jestem z wami-zTobą i Lachesis.Myslami i całym sercem>trzymam za was kciuki!!Musi wam sie udać,poradzicie sobie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Marta

    [Re: Było warto!]

    Gratuluję odwagi i determinacji w walce o asze uczucie..

  • ja

    [Nie jest warto!!!!]

    a ja uwazam ze nie warto mowic kim sie jest.
    lepiej jest zaoszczedzic komu kolwiek bolu i rozczarowania.

  • Sedith

    [Re: Było warto!]

    Ale chyba dla mnie ważniejsze powinno być moje szczęście, moje życie, zdrowie i mojej ukochanej. Dlaczego mam sie ukrywać skoro ja sie nie czuję gorsza, ani nie wstydzę sie tego kim jestem. Sami pozwalamy się gnoić i to jest chyba pierwsze nad czym powinniśmy sie zastanowić.

  • Sedith

    [Re: Było warto!]

    Nie jesteśmy już razem…….. Rzuciła mnie dokładnie po roku i trzech miesiącach… Po tym wszystkim – odeszła do faceta. I po co to było?!

  • vinter

    [Re: Było warto!]

    Kiedys spojrzysz na to z innej strony i pomyslisz, ze bylo warto dla innej. Trzymaj sie!

  • Przyjaciel

    [Re: Było warto!]

    Jestem ze swoją kobietą prawie trzy lata, wiele przeszłyśmy z tego powodu…WAM gratuluję odwagi, trwajcie w tym…najważniejsza jest miłość>Jestesmy z WAMI :)

  • brunetka21

    [Re: Było warto!]

    Ja uwazam ,ze bylo warto dlatego ze milosc w naszym zyciu jest najwazniejsza.. milosc to milosc czary mary i czlowiek fruwa a swiat jest piekny.. A tym kim sie jest nie powinno ukrywac! Jestem jaka jestem i nikt ani nic tego nie zmieni ,bo jesli ktos Cie kreci to nie bez powodu.. jezeli Bog Ci kogos zsyla nie kwestionujesz jego decyzji. Musisz powiedziec tak zyciu! Tak milosci!tak rozkoszy! tak chcem Cie wachac ,dotykac ,calowac, piescic teraz bo jutro moze mnie juz nie byc.. Rozumiecie

  • misiek

    [Re: Było warto!]

    O tych wszystkich skandalach to mi się już słuchać nie chce! O co ludzie się tak czepiają! To jest nie do pomyślenia żeby robili problemy z czegoś, co ich nie dotyczy!

  • Mar

    [Re: Było warto!]

    nie warto, można stracić wszystko – rodzine i ukochaną osobe. Moirodzice nienawidzą homoseksualizmu, są zatwardziałymi homofobami. Zmiana zamków to przy nich nic. Raz przez miesiąc chodził za mną prywatny detektyw, ale jestem corką moich rodziców i nie dałam się tak wrobić. Nie ufam im, nie zalezy mi zeby wiedzieli chociaz jasne że byłoby cudownie gdyby…ale to niemożliwe i nie ma sensu gdybać. Poki studiuję i oni mnie utrzymują oraz poki nie jestem w stanie zadbać o sowje interesy- moge grać hetero…nie zawsze coming out kończy się dobrze i nie ma sensu wierzyc ze wszyscy rodzice „zrozumieją”. Mam 20 lat i nie znam osoby bardziej dwulicowej i zakłamanej niż ja sama. Najważniejsze że mam cudowną dziewczynę z którą dziele mój pierwszy związek w zyciu juz od 3 lat i której ufam i wierze bezgranicznie. Reszta sie poprostu nie liczy.

  • Monika

    [Re: Było warto!]

    dziwne.. macie po 20 lat!!! jaki sad? eh… walcza o corke.. pewnego dnia sami zauwaza ze ta walka jest nieskuteczna i odpuszcza!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa