- homiki.pl - http://homiki.pl -

Słowo o coming – oucie

Posted By PTT On 6 sierpnia 2004 @ 00:00 In Świadectwa | 174 Comments

Ten dzień nie zapowiadał się niezwykle. Wróciłem ze stolicy, gdzie studiuje, do domu na comiesięczny weekend z rodziną. Mam 22 lata i jestem gejem. Teraz, 2 miesiące po tamtych pamiętnych wydarzeniach umiem już to powiedzieć. Do tamtego majowego dnia sformułowanie choćby takiej myśli było dla mnie czymś niezmiernie trudnym. Jednak owego dnia odmieniło się wszystko. Ale po kolei.

Generalnie, do 19-tego roku życia mieszkałem z rodzicami w mieście. Po moim wyjeździe na studia, rodzice przeprowadzili się na łono natury, więc dotychczasowe mieszkanie służyło mi jako stacja pośrednia pomiędzy ich domem a Warszawą. Jako, że posiadało ono stałe łącze internetowe było też idealnym dla mnie miejscem do buszowania w sieci, przeglądania ‘branżowych’ stron i, oczywiście, poszerzania zbioru fotek wiadomej treści. Przez lata ukrywania przed wszystkim (częściowo też przed samym sobą) swojej orientacji, doszedłem niemal do perfekcji w maskowaniu swoich internetowych poczynań (opcje typu wyczyść historię i tym podobne zabawy). Nowozdobyte zdjęcia po zgraniu na płytkę usuwałem z pamięci komputera i tyle. Ale rutyna potrafi przytępić odruchy samozachowawcze. Tyle tytułem wprowadzenia.

Tej słonecznej soboty czekałem na moją mamę, która miała po mnie przyjechać i zabrać mnie do domu rodziców. Jako że miałem jeszcze pół godziny do jej przyjazdu, zaciągnąwszy się parę razy dymem pewnej, całkowicie legalnej na niektórych depresyjnych obszarach Europy zachodniej, rośliny, wróciłem myślą do rozterek, które gnębiły mnie przez ostatnie tygodnie. Nie byłem mianowicie pewien czy wykasowałem zdjęcia poprzednim razem, gdy tu byłem. Jednak po przyjeździe okazało się, że tak – zdjęć w każdym razie na twardym dysku nie było. Byłem więc w raczej radosnym nastroju, gdy zadzwonił domofon. Otworzyłem drzwi, troszkę zdziwiony, że matka jeszcze chcę wejść do mieszkania, zwykle bowiem tylko mówiła mi, żebym już schodził do samochodu.

Przywitałem się i poszedłem ostatni raz sprawdzić, czy aby wszystko wziąłem. Wtedy z drugiego pokoju usłyszałem: ‘Pozwól tutaj na chwilę’. Nie wiem czemu, ale sposób intonacji od razu podsunął mi myśl: ‘Jednak nie skasowałem tych zdjęć. I ktoś je odnalazł’. Nie myliłem się.

Matka stała przy kanapie i wyciągała do mnie ręce. Zdziwiłem się, gdyż poczułem nagle ulgę z niewielką tylko domieszką strachu. ‘Chciałabym zadać Ci pytanie i proszę Cię, żebyś był ze mną szczery. Pamiętaj, że niezależnie od Twej odpowiedzi zawsze będę Ciebie kochać tak samo i nic tego nie zmieni. Jakiej Ty jesteś orientacji seksualnej?’ Pytanie zawisło w powietrzu, a ja wciąż czułem się dobrze! Na tyle dobrze, by odpowiedzieć: ‘No, powiedziałbym, że bi’. Wydaje mi się, że dużo osób zaczyna (jeśli zaczyna w ogóle) wychodzić od stwierdzenia, że jest ‘bi’. Matka pokiwała głową czekając chyba właśnie na taką odpowiedź. Przytuliła mnie i zaczęła mnie zapewniać, że to nic nie zmienia, że kocha mnie i to się tylko liczy. Byłem wzruszony i dumny.

Dumny z mojej matki, która jest wspaniałą kobietą, lecz dopiero teraz zobaczyłem jak bardzo.

Dumny także trochę z siebie, że tak spokojnie z mojej strony ta scenka przebiegła. Potrafiłem rozmawiać, rzeczowo odpowiadać na jej ostrożne pytania. A przede wszystkim, iż nie czułem wstydu. Zawsze myślałem, że spłoną bym na miejscu, gdybym miał się kiedyś komuś przyznać do tego, iż jestem ‘innym chłopcem’. Tymczasem ja wręcz chciałem o tym rozmawiać. Droga samochodem do domu upłynęła spokojnie. Dowiedziałem się, że parę dni temu ojciec znalazł zdjęcia na dysku.

Ojciec. Właśnie jechałem z nim na spotkanie i wiedziałem, iż z nim może być trudniej. A właściwie, że zupełnie nie mogę przewidzieć, jak on na to wszystko zareaguje. Dojechaliśmy.

Wymieniliśmy z tatą parę standardowych zdań, ale czuć było, że pod powierzchnią gładkich słówek czai się strach. Po obu stronach. ‘Znalazłem niechcący zdjęcia na komputerze. Wykasowałem je………… Interesują Ciebie takie rzeczy?!’. Myślę, że do tego czasu już w jakiś niewerbalny sposób matka przekazała mu odpowiedź na to pytanie, gdyż z jego głosu przebijało zrezygnowanie. ‘Przeglądam, przeglądam’ – to jedyne co umiałem w tym momencie powiedzieć. Na szczęście on też chyba nie czuł się na siłach, aby zgłębiać temat. Jedyny raz do niego wróciliśmy, kiedy odwoził mnie po weekendzie na dworzec.
Mówił wtedy, żebym wszystko przemyślał, wspominał, jak będąc dzieckiem podrzucałem maskotki dziewczynkom pod drzwi. Nie chciałem już go dobijać, ze te samo dziecko było już wśród kolegów prowodyrem zabaw ‘w doktora’. I tak zachował się doskonale.
Kocham go za to.

A starsza siostra? Nawet się specjalnie nie zdziwiła. Już wcześniej półżartem mówiła, że ‘On to jest taki tajemniczy J’. Dla niej – nihil novi. A ode mnie buziak :*

Weekend minął szybko i wróciłem do Warszawy. Wróciłem odmieniony, choć potrzebowałem parę tygodni na swoją mentalną przemianę. Większość ze znajomych już wyjechała na wakacje, gdy pewnej letniej soboty powiedziałem pierwszemu z nich prawdę o sobie. Nie przypadkiem wybrałem jako #1 jedynego w bliższym mi kręgu osób geja, stałego bywalca Utopii. Tej nocy bawiłem się właśnie tam, czując, że to lato w mieście będzie niezapomniane.

3 dni później byłem na pierwszej randce, zaaranżowanej prze anonse. Mimo że chłopak, którego przez nie poznałem, okazał się totalnie nie w moim guście, wybrałem się z nim do Kokonu. I tam właśnie tego wieczoru poznałem mojego pierwszego chłopaka… Przez kilka dni żyłem w bajce… I choć bajka skończyła się szybko, to została wiara w słuszność podjętej drogi, wdzięczność ukochanej rodzinie, która była niewątpliwym katalizatorem wszystkich zdarzeń i nadzieja na przyszłość i szczęście u boku chłopaka, który czeka tam gdzieś już, by go odnaleźć. I ja go odnajdę, czego i wam życzę.

Autorzy:

zdjęcie Michał I.

Michał I. [1]

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 63; nazwa: MichałI


Article printed from homiki.pl: http://homiki.pl

URL to article: http://homiki.pl/index.php/2004/08/sowo-o-coming-oucie/

URLs in this post:

[1] Michał I.: http://homiki.pl/index.php/autorship/nuke_topic_63/

[2] Nie warto się kryć: http://homiki.pl/index.php/2005/02/nie-warto-si-kry/

Copyright © 2011 homiki.pl. Wszelkie prawa zatrzeżone.