- homiki.pl - http://homiki.pl -

Pokaż swoją twarz…

Chcę pisać o Nas, o tym jak bardzo chcemy żyć normalnie i tak być postrzegani. Od paru lat żyję normalnie, nie ukrywam się, ale zarazem nie chwalę się tym, że jestem lesbijką. Długo dojrzewał we mnie ten stosunek i spojrzenie. Żyję normalnie, tak samo jak heteroseksualista, spotykam sie z moją dziewczyną, chodzimy do kina, do pubu, do parku. Szare życie… Nie spotykają mnie z tego powodu żadne przykrości, ludzie zwykle bardziej interesują się fretką na smyczy, czy kiedyś dredami mej dziewczyny, niż tym, że idziemy za rękę.

Zaczynam „kobiecieć”, obawiałam się troszkę tego, bo przestano mnie mylić z chłopakiem, teraz się tym nie przejmuję, nadal jest normalnie. Nadal będzie.

Wkurzają Nas programy i Nasz wizerunek w mediach, ciągłe pokazywanie golizny z zachodnich parad, ja jednak żyję normalnie, kilkoro moich znajomych również. Niektorzy z nich wręcz nie widzą sensu walki z homofobią, ich nie dotyka, nigdy nie dotknęła. Mnie dotknęła, dlatego widzę jej sens, ale z czasem zaczęłam go widzieć nieco inaczej. Nie tylko w wiecach, marszach, spotkaniach, ale w naszym codziennym życiu. Nie zwracam uwagi na swój homoseksualizm, on po prostu jest, będzie. Jednak by to osiągnąć trzeba złamać w sobie bariere, coming out, dokładnie o to mi chodzi.

Odwieczny problem coming outu, tak trudno się pokazać, tak trudno powiedzieć, niektórym tak trudno chociażby we własnym środowisku znajomych hetero. Oni nadal nas widzą, tak jak zostaniemy podani, przez media niestety. Czy moi sąsiedzi uważają mnie za zboczoną? Nie wiem, ale odpowiadają mi dzieńdobry z uśmiechem, przytrzymią drzwi z klatki schodowej, nie mam znajomych homofobów, oni dawno odeszli, nie przejęłam się tym. Jeśli komuś to przeszkadza w zwykłej znajomości, ja nawet nie mam o czym z nim rozmawiać, by dać się poznać. Dużo z tych ludzi wraca, choćby powiedzieć mi „cześć”, ale w momencie gdy widzą, że żyję jak oni – normalnie.

Co kraj to obyczaj, na maturze ustnej z polskiego miałam wiersz, zahaczał o tematykę świętych, opowiadał o wariacie, z drugiej strony inne spojrzenie i stwierdzenie „święty!”. Takie jest właśnie polskie spojrzenie. Jeśli krzykniesz „jestem lesbijką!” usłyszysz „zboczona!”, jeśli żyjesz normalnie, jestes „święta” (sic!). Chcąc walczyć z homofobią, zacznijmy od własnego podwórka, wbrew wszystkiemu coming out to nie wyjście na scenę, to normalne szare życie, bez zwracania uwagi na własny homoseksualizm. Dlatego nie jeżdżę na parady, zabawy i dyskoteki mam w klubach, a pióra w kuprze koguta sąsiadki. Cóż, chyba mam mentalnośc Polki, wolę widywać ludzi żyjących normalnie, niż „wariatów” i „zboczeńców” (sic!).

Autorzy:

zdjęcie aLiCeQ

aLiCeQ [1]

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 65; nazwa: aLiCeQ