O prawo do kiczu


Jakiś czas temu Lech Poznań coś tam zdobył. Nie wiem dokładnie co, bowiem football mam w głębokim poważaniu. Ściślej rzecz ujmując, powtórzę za felietonem Umberta Eco: „Nie czuję niechęci do piłki nożnej. Czuję niechęć do ludzi zakochanych w piłce”. Fan kopaniny przeważnie „nie rozumie, dlaczego ty nie jesteś kibicem (…), nie jest w stanie pojąć, że kogoś może to nie obchodzić (…), nie uświadamia sobie odmienności, różnorodności i nieporównywalności możliwych światów”.

Z okazji wspomnianego zwycięstwa pod moimi oknami przetoczyła się horda kochanków Lecha — sapiąc, wyjąc i wymachując. Jeden nawet heroicznie wskoczył na tory i wypiął goły tyłek na nadjeżdżający tramwaj. Pewno chciał, żeby go ten tramwaj zerżnął. Przypomnijcie mi, jak się nazywa stosunek człowieka z maszyną.
Futuryzm?



Dodatek lokalny inteligenckiej ponoć „Gazety Wyborczej” dostał permanentnego wzwodu (ma go zresztą zawsze, gdy tylko szepnąć na uszko coś o sporcie). Padł na kolana przed piłkarzami Lecha (jakby „nie wiadomo co” chciał im zrobić), przedrukował na pierwszej stronie dywagacje jaśnie oświeconych szalikowców, a nawet wpadł na pomysł, by ubrać w barwy klubowe poznańskie Koziołki (istna zoofilia!). Pseudokibice z pseudointeligentami stłoczeni w jedną gombrowiczowską kupę. Kłębią się w niej, obściskują, klepią po tym i owym, macają i miętoszą. Ale pedała zgodnie nienawidzą, bo swym istnieniem podsuwa zbyt niezakłamaną interpretację tego fallicznego przekładańca. A za rok Lech dokopie Legii albo Legia dokopie Lechowi i tak się będą gzić po kres dziejów.



Z innej parafii. Zloty na Lednicy. Jasne łany szumiących pielgrzymów, gombrowiczowskie chłopię z gombrowiczowskim dziewczęciem przełazi pod blaszanym szkieletem, lub innym przejawem Absolutu, w Nowe Dziewictwo. Absolutny kicz zbiorowych uniesień. Trzepnięci duchowym pokarmem wypatrują w przestworzach, czy już leci Dziadek Piaskowy. Sypnie złotym pyłem w oczy albo od razu weźmie wszystkich do nieba. „Mój piękny Panie, raz zobaczony w technikolorze”.



Och, jakże to rani moje uczucia estetyczne! Ale przecież w Polsce wolno mieć tylko uczucia religijne, i to najlepiej od razu obrażone. Czy to znaczy, że na gejowskich imprezach i pochodach nie ma kiczu? Skąd! Jest go w (niekoniecznie campowym) nadmiarze. W niezręcznych a patetycznych deklaracjach, w niegustownych strojach przebierańców i nawet ostatnio w śpiewie Waldemara Koconia. Jak pisze Kinga Dunin w świetnym numerze „Krytyki politycznej”: „Nie zawsze da się ukryć w wielotysięcznym tłumie. Przynajmniej na chwilę trzeba podporządkować się prostym, niekiedy zbyt prostym hasłom”.



Nie rozumiem jednak, dlaczego akurat tego kiczu się zabrania? Dlaczego mam — często wbrew własnej woli — oglądać wygolone egzemplarze seryjne w dresach, zapuszczonych tatuśków z wąchalami, dzieci maltretowane sukienkami komunijnymi, a drag queenkom nie pozwala się wyjść na ulicę? W imię jakich kanonów mody i urody? Doprawdy, demonstrowanie własnego gołego interesu wydaje mi się znacznie mniej nieobyczajne niż wymachiwanie społeczeństwu przed nosem „interesem narodowym”, co z zapałem onanisty-neofity czynią nasi politycy.



Kicz blokowisk, kicz kibolski, kicz kościelny, kicz supermarketów całkowicie zawłaszczyły publiczną przestrzeń. Nie reagujemy, gdyż wmówiono nam, że są istotą „narodowej tradycji i tożsamości. Do tego dochodzi kicz najniebezpieczniejszy Đ myślowy. Jego emisariuszami są nie tylko rezydenci parlamentu i okolic, ale też, niestety, zupełnie inne elity.



Nie tak dawno dziennikarze wleźli do klatek w proteście przeciwko wyrokowi więzienia, jaki padł na pracownika lokalnej gazety za to, że napisał brzydko o miejscowym polityku. Sprawa okazała się śliska, bo wyszło na jaw, że pismak faktycznie pomówił, próbując załatwić jakieś swoje prywatne porachunki. Dziennikarskiej arystokracji nie było jednak stać na podobnie spektakularną akcję, gdy ogłoszono haniebny wyrok na Dorotę Nieznalską lub gdy Kaczyński zakazał Parady Równości. Owszem, wielu zachowało się i napisało przyzwoicie. Ale czy przyzwoitość była w tym wypadku reakcją wystarczającą? Uważam, że nie. Przemocy władzy państwowej należało przeciwstawić siłę władzy medialnej. Tak, by skompromitować polityków, urzędników i sędziów, którzy pogwałcili zasady demokracji. Prywatne lubienie/nielubienie Nieznalskiej z pedałami nie ma nic do rzeczy.



Zamiast tego dostaliśmy (zwłaszcza przy okazji Parady) serię tandetnych, wrednych i obskuranckich artykułów, w których z homosów i innych skandalistów próbowano robić „agresorów”. Stara śpiewka. Toutes proportions gardes, ale jak propaganda Trzeciej Rzeszy usprawiedliwiała pogromy? Tym, że Żydzi za bardzo się „panoszą”. Najgorzej, że te dziennikarskie wymiociny ukazały się nie na łamach prawicowych szmatławców, tylko w poczytnych, wysokonakładowych gazetach i tygodnikach tudzież gromadnie oglądanych stacjach telewizyjnych.



Czego to dowodzi? Nędzy umysłowej polskiego dziennikarstwa, a także jego farbowane „niezależności”. Gryzipiórki i gęgacze pozostają w kumpelskiej komitywie z politykami. Razem wycierają te same kanapy i nie lubią, jak im ktoś Đ taki pedał, na przykład Đ zakłóca frajdę przy wódeczce.
Skoro więc, koledzy dziennikarze, nie potrafiliście stanąć do boju ani o wolność sztuki, ani o wolność zgromadzeń, to może pobudzi was i zjednoczy walka o wolność kiczu? Żebyście mieli czym nas karmić, gdy zostaniemy zamknięci w klatkach.




tekst ukazał się w miesięczniku „Interhom”

Autorzy:

zdjęcie Bartosz Żurawiecki

Bartosz Żurawiecki

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 71; nazwa: BZurawiecki

33 komentarzy do:O prawo do kiczu

  • bimbalimba

    [dziecko]

    czy mam rozumiec , ze w tym morzu gowna ktorym dla ciebie jest polska i polacy tylko geje i ich przyjaciele sa cos warci???

  • norton

    [Re: O prawo do kiczu]

    ten artykul to przyklad nastepnego kiczu, grafomania w ktorej zarzuca sie wszystkim o odmiennych pogladach ze glosza propagande Trzeciej Rzeszy. Jakie typowe dla homoseksualistow ktorzy nie potrafia obronic swoich racji rzeczowaymi argumentami. Najlatwiej jest obrzucic wszystkich wyzwiskami, homofob, nazista, drugi Hitler …blah, blah , blah. Nudne i wyswiechtane.

  • Gość

    [Re: O prawo do kiczu]

    nadęty żurawiecki
    już się słabo robi, jak się Ciebie, koleś, czyta – nie wszystko jest takie gejowskie i antygejowskie…

    wyluzuj, zmien śpiewkę, w tej swojej zaciekłości jesteś monotematyczny = NUDNY

  • manny

    [Re: O prawo do kiczu]

    a ja znam lesbijkę – dresiarkę

    i geja – kibica….

  • Gauloises

    [Re: O prawo do kiczu]

    Nie, nie, nie. To nie jest kwestia krytyki pedalstwa! Błąd w założeniu!
    W Polsce panuje chorobliwe zniechęcenie do wszystkiego, co może choćby delikatnie musnąć fallusa (już tylko myślami), co choćby przez moment, tylko bardzo krótki, przywieść mogłoby myśli w miejsce kobiecego krocza. I nie ma znaczenia czy ów fallus, czy też wagina jest wyznania homo, czy hetero. Każda taka myśl o tych narządach jest nieczysta i jako taka niegodna prawdziwego Polaka. O sumieniu czystym jak kropla wody z pokładów oligoceńskich.
    Dam sobie „męskość” wsadzić w maszynkę do mięsa, ze gdyby jakaś grupa postanowiła przetoczyc się przez Warszawę w imię wspierania, dla przykładu, metod antykoncepcji innych niż tzw naturalne – podobnie podniosłoby się larum i w efekcie przemarsz taki nie doszedłby do skutku, versus zostałby opikietowany przez prawdziwych Polaków.
    Dlatego nikt nie protestował szczegolnie głośno, przeciw skazaniu Nieznalskiej, przeciw zakazowi przemarszu homoseksualistów przez Warszawę. Wszak w obu sprawach możnaby było doszukac się elementów związanych z seksem.

  • bimbalimba

    [Re: O prawo do kiczu]

    masz jakies obsesje czlowieku, w superexpresie masz codziennie cycki, a to popularna gazeta, w kazdym kiosku leza cuda z pinkpressu i malo ktory robi chece z zaslanianiem…. u nieznalskiej nie poszlo o ‚huja’ ale o krzyz, a za antykoncepcja emonstruja co roku feministki 8 III … jezeli ktos ma tu problem z seksem to chyba tylko ty i paru czytelnikow frondy …

  • NaogĂłlNieKomentuje

    [Re: O prawo do kiczu]

    Przeczytałem pierwszze dwa akapity i odechciało mi sie dalszej lektury. Hasełko z tramawajem itp. świadczą iż autor reprezentuje poziom kibiców Lecha

  • NaogĂłlNieKomentuje

    [Re: O prawo do kiczu]

    Rzuciło mi sie w oczy jeszcze kilka zdań i stwierdzam że jesteś żenująco głupi

  • NaogĂłlNieKomentuje

    [Re: O prawo do kiczu]

    Ten artykuł (przeczytałem jednak cały)
    skutecznie zniechecił mnie do kupowania gazetki Interhom. Autor jest albo półgłowkiem albo maniakalnym zaślepieńcem. To paradoksalne ale autor prezentuje taki sam poziom jak przytoczeni przez niego kibice Lecha (dostrzega tylko swoje racje) Nie potrafi wziąć pod uwagę punktu widzenia innych ludzi. Pseudointeletkualna żenada.

  • Gauloises

    [Re: O prawo do kiczu]

    Nigdy nie zastanawiałem się nad poziomem swojej psychiki, toteż nie odwiedziłem do tej pory żadnego psychiatry aby stwierdził u mnie jakikolwiek stan obsesyjny. Być może to mój bład, nie wiem. Może już dawno powinienem leczyc swoje pokretne poklady mysli? Przemysle to i ewentualnie zgłosze sie do odpowiedniej placówki medycznej.
    Natomiast co do meritum… Owszem, „Super…” zamieszcza foty nagich kobiet, jednak pamietam ze kilka lat temu probowano skazac J.Urbana za szerzenie pornografii. Na szczescie narazie bezskutecznie. Pinkpress spoczywa nierzadko na widoku, choc powiem szczerze, ze akurat w tej kwestii nie wiem czy to akurat najlepszy pomysł. Natomiast swego czasu próbowano zakazac sprzedarzy „świerszczyków” – nie tyle już za pomocą prawa, a próbując narazić kioskarzy na ostracyzm.
    Kolejna sprawa – u Nieznalskiej poszło nie o penisa, nie o sam krzyż, a o to, że artystka ukrzyżowała ów organ. To musi być dopiero obsesja, skoro na tej drewnianej konstrukcji, na której kopnęło w kalendarz wiele osob – pewna grupka widzi tylko ta jedna. Owszem, krzyz jest symbolem chrzescijanstwa z jednej strony, ale tez tak sie nieszczesliwie sklada, ze krzyza uzywało sie dawniej jako mniej humanitarnej odmiany elektrycznego krzesła. Po prostu jeszcze nikt wtedy nie odkrył zajwiska pradu elektrycznego.
    Co tam dalej? No jeszcze pozostała kwestia manif z 8 III. Owszem, przyznam Ci racje, manify z jednej strony są, ale z drugiej strony można sie w szkole dowiedziec że pigułki, spirale, prezerwatywy to same zło. Jedynie kalendarzyk jest ponoć skuteczny i bezpieczny – te rewelacje mozna znalec w podrecznikach, wprowadzonych przez MENiS* za czasów AWSu i pozostajacych mimo kilku lat rzadu tzw ‚lewicy” jako ksiazki zalecane do nauki w szkołach. No i tyle.

    PS
    Z tym seksem to juz przesada – jestem pewien! U mnie w tej dziedzinie jest wszystko w należytym porzadku.

    *w kwestii formalnej, dawniej nie był to MENiS tylko MEN. Być może, ksiazki te zostały już wykreslone aczkolwiek watpie. Natomiast na 100% były jeszcze one uzywane w zeszłym roku szkolnym.

  • Damian

    [Re: O prawo do kiczu]

    czytuje Twoje komentarze, Twoje recenzje…
    nie gniewaj sie – wydaje mi sie, ze nie wszystko da sie sprowadzic do kwestii gejowskich. Meczy Twoje epatowanie wulgarnym slownictwem, nieustanne poszukiwanie i manifestowanie wlasnego gejostwa. Mam wrazenie, ze tylko takim pisaniem zrazasz ludzi i prowokujesz homofobow, a nawet normalnie reagujacych na te sprawy ludzi.
    Wyglada to na miotanie sie i jakies bolesne emocje.
    napisz cos nie na ten temat, wszak pioro miales kiedys niezle
    d.

  • Gość

    [Re: O prawo do kiczu]

    nędzne to, bartosz…

  • Gość

    [Re: O prawo do kiczu]

    Redaktor naczelny portalu stwierdził w wywiadzie dla GW, że często odwiedzaja go zwolennicy Młodzieży Wszechpolskiej. Dochodzę do wniosku, czytając te komentarze, że musiał mieć rację. No chyba, że pod tymi pseudonimami ukrywają się dziennikarze, ktorych Bartek wygryzł z posady.

  • bimbalimba

    [Re: O prawo do kiczu]

    tak, tak, zyj sobie dalej w czarno-bialym swiecie …… a z dwojga zlego wole juz rydzyka- przynajmniej jest smieszny w swojej glupocie …

  • Jurek

    [Re: O prawo do kiczu]

    a gdyby napisac:

    „Nie czuję niechęci do homoseksualizmu. Czuję niechęć do ludzi zakochanych ww własnej płci”. Homoseksualista przeważnie „nie rozumie, dlaczego ty nie jesteś zwolennkiem homoseksualizmu(…), nie jest w stanie pojąć, że kogoś może to nie obchodzić (…), nie uświadamia sobie odmienności, różnorodności i nieporównywalności możliwych światów”.

    Żądając tolerancji starajmy sie byc tolerancyjni. To jest moim zdaniem droga do normalności. Inaczej będzie tylko ujadanie…

    Jurek

  • Gauloises

    [Re: O prawo do kiczu]

    Dostrzegam całe spektrum barw, a to kto Cię bawi, to juz Twoja prywatne sprawa. Czy to Rydzyk, czy Jaś Fasola.

  • Pawlak

    [Panie Bartku, panie Bartku....]

    Zadziwiające, że autor, który pisze wobronie jakichs gejowskich spraw, tak tu nie został zrozumiany przez internautów.
    Ale nie dziwi mnie to.

    Panie Bartku, jeśli mogę się tak spoufalić, jest w Panu zaciekłość, która odrzuca. Nawet takiego pedała jak ja. W różnych Pana tekstach występuje straszne ZAPĘTLENIE.
    Przepraszam za supozycję, ale dla mnie zapętlenie w wywodach jest zawsze emanacją wnętrza i psychiki.
    O co Panu chodzi w tym tekscie? Nie wiem. Po co w ogóle cała ta konstrukcja dziwaczna. „Emisariusze”, „rezydenci parlamentu”… Niech Pan w pisaniu, jeśli chce Pan osiągnąc jakiś sukces, przestanie być inteligentem.
    Czy Pana ktoś pisania uczył?
    Miał Pan jakiegoś mistrza?
    Z różnych Pana tekstów wnoszę, że nie. Że poszedł Pan od dziecka na żywioł.

    Czytam Pana tekst od słów: „Dodatek lokalny…” do „po kres dziejów”. O co, do licha, Panu w tym fragmencie chodzi?
    Czytaliśmy to z całą rodziną i nikt nie wiedział? Że co? Że Wyborcza miała napisać, że jak się kibice całują albo piłkarze, to co? To gejowskie podteksty?

    Jakie gazety ogólnopolskie nei spełniły Pana oczekiwań co do ataku na Kaczyńskiego? Gdzie te cytaty? Gdzie przykłady? Po co tyle ogólników?

    Dziennikarze wystąpili w imieniu swojego kolegi – przedstawiciela ich grupy zawodowej. Co Panu broniło jako dzienniakrzowi-gejowi zamknąć się w gabinecie Kaczyńskiego w ramach protestu?

    Panie Bartku, prościej, spokojniej, efektywniej. Bo się Pan szybko na serce wykończy albo na jakąś depresję. A ładny z Pana chłopak i niegłupi.

  • krzytom

    [szok!]

    Jestem po prostu w szoku jak czytam te komentarze! jeśli napisali je geje to właściwie ręce i cała reszta opadają.
    Kompletny brak zrozumienia gdzie my żyjemy, co to znaczy felieton, czym jest konwencja, dlaczego potrzeba także ostrzejszych wystapień, a nie tylko wiecznego przepraszania itd, itd, itd

  • krzytom

    [szok!]

    Jestem po prostu w szoku jak czytam te komentarze! jeśli napisali je geje to właściwie ręce i cała reszta opadają.
    Kompletny brak zrozumienia gdzie my żyjemy, co to znaczy felieton, czym jest konwencja, dlaczego potrzeba także ostrzejszych wystapień, a nie tylko wiecznego przepraszania itd, itd, itd

  • bimbalimba

    [Re: O prawo do kiczu]

    czlowieku, czego tu nie rozumiesz? ze felieton jest na poziomie ‚naszego dziennika’? tylko zamien gej na katolik i bedziesz mial obraz swiata lansowany przez rydzykowcow… ten caly zurawiecki to jakis histeryk i tyle, nikt nie kaze nikogo przepraszac tylko wypowiadac sie na poziomie …

  • Pawlak

    [Re: O prawo do kiczu]

    Tylko sęk w tym krzytomie, że tu nie ma konwencji. Konwencja histeryka nie ma nic wspólnego z felietonem.

  • krzytom

    [po namysle]

    Właściwie to przestałem się dziwić tym komentarzom. W koncu zazwyczaj macie tu inne teksty, więc nic dziwnego, że jak jakis autor wziął głębszy oddech to Was zatkało ;-)

    Poza tym to mści sie brak historii gejowsko-lesbijskiej, brak organizacji, ktore ostrzej domagałyby się tego co po prostu w demokratycznym państwie się należy, takze homoseksualistom.

    Szkoda, że nie widziecie to się dzieje w tym kraju. Chyba niedługo filmy wchodząc na ekran będą musiały zostać zaakceptowane przez delegację LPR-u, a gejom zabroni sie przechodzić koło kościołów, żeby ich nie brukali.
    A internauci z tego portalu dalej będą sobie zyć w przekonaniu, ze trzeba powoli rozmowiać, przekonywac, że rzucanie kamieniami i butelkami jest beee i przyznawać, ze homofobi w rodzaju Ziemkiewicza i Rybińskiego mają trochę racjii i z tym homoseksualizmem nie ma sie co tak afiszowac.

    Powodzenia,
    krzytom.

  • Pawlak

    [Krzytom masz 100 proc. racji tylko nie na temat]

    Ależ oczywiście, że masz rację i trzeba walić w tych z lpru tylko co to ma wspolnego z B.Zurawieckim?????????????????? Chodzi o to, że chłopak pisze NIEWYRAŹNIE, jest zakałapućkany jak cholera. O slabym tekście mowa nie o idei na postępowanie.

  • bimbalimba

    [Re: O prawo do kiczu]

    a czym ty sie krzytom roznisz o tego giertycha czy innego wszechpolaka- my piszemy, ze zurawiecki to histeryk i nie wie sam o czym pisze a ty piszesz ze my chcemy o cos prosic i zgadzamy sie na /urojone przez ciebie/ przesladowania … jedyne przesladowania jakie mnie spotykaja to brak dobrej pensji i lepszego rynku pracy w tym kraju tak na marginesie …. ‚Szkoda, że nie widziecie to się dzieje w tym kraju. Chyba niedługo filmy wchodząc na ekran będą musiały zostać zaakceptowane przez delegację LPR-u, a gejom zabroni sie przechodzić koło kościołów, żeby ich nie brukali. ‚ a to skad wytrzasnales? gdzie takie pomysly? … jak juz piszesz o ‚gownie’ w polityce to moze wymienisz biedronia ktory troszczy sie o teczki hiacynta bedac w partii ktora ta cala akcje zorganizowala- a moze to tez wina lpr-u?

  • bimbalimba

    [Re: O prawo do kiczu]

    ‚Poza tym to mści sie brak historii gejowsko-lesbijskiej,’
    to ja ci moze przypomnie, ze inaczej niz w wiekszosci innych krajow europejskich homoseksualizm nigdy w polsce nie byl karany /w niemczech do 69, w rosji do 85/- co wiecej dwoje gigantow polskiej kultury mialo takie sklonnosci i poza srodowiskowymi plotami jakos to na ich zyciu nie zawazylo

    ‚brak organizacji, ktore ostrzej domagałyby się tego co po prostu w demokratycznym państwie się należy, takze homoseksualistom.’

    jakich praw nie mam? prawa do malzenstwa etc- o to ci chodzi? takie prawa nie sa oczywistoscia- przyjely je tylko najbardziej liberalne kraje europejskie, w polsce jest inna obyczajowosc wiec nie dziwne, ze takie prawa napotyka na opor- czy to sie tobie podoba zyjemy w spoleczenstwie a nie przeciwko niemu …

  • Gauloises

    [Re: O prawo do kiczu]

    Przepraszam, ze smiem sie wciac znów , tym bardziej ze jestem pograzony w chorobliwych urojeniach. Chodzi jednak o obyczajowość. Otóż popre krzytoma, nie pierwszy raz zreszta w tym co pisze, ale jest tak, że obyczajowośc i mentalność sa pewna zmienna. I ta zmienna może się zmieniać ( jak sama wskazuje – zmienna ) prawda? No a jeśli tak, to z moje punktu widzenia (a wierze ze nie tylko dla mnie) dobrze byłoby zmieniac te wspomniane zmienne na korzyść ludzi, a nie zakazów religijnych czy moralnościowych . Amen!

  • Gość

    [Re: O prawo do kiczu]

    Pomijając krytykę Żurawieckiego, kiedy czytam wasze wywody dotyczące polskiej obyczajowości itd, dochodze do wniosku, że prezentujecie typowo polskie intelektualne szambo. Powodzenia

  • Gosc

    [Re: O prawo do kiczu]

    OK, moze chodzi o to, by pisac, a nie szczekac?

    Zostawmy juz Zurawieckiego i jego obsesje.

    Koledze od konstatacji o szambie gratuluje zrecznego sformulowania.

  • krzytom

    [obsesje B.Ż.]

    jakie obsesje Żurawieckiego?

    ja widze dowcipny felieton, zręcznie napisany, bardzo błyskotliwy, takze językowo, mowiący o potrzebie otwarcia dyskursu, sposobu mowienia o sprawach gej-les, o niskim poziomie polskiego dziennikarstwa, itd. itd.

    zdziwiony krzytom

  • do krzytoma

    [Re: O prawo do kiczu]

    nawet jak nie było lub nie ma wolności słowa i wyznania – zawsze jest i byla wolnośc widzenia :)

  • Pawlak

    [A ja Drogi krzytomie]

    … nie widzę żadnej próby otwarcia dyskursu. Ja widzę tylko próbę zrobienia kupy na dywan na złość mamie.

  • Gość

    [Re: O prawo do kiczu]

    Jedno-jest pewne artykul osiagnal swoj cel i wzbudzil ozywiona dyskusje internautow:)
    Oprocz tege dodam, ze autor niech spusci z tonu bo nigdy nie ma jednej racji…
    Ogolnie mowiac-za duzo krytyki-a za malo konstruktywnych wnioskow! Kto sie podpisze pod e mna?

  • Ania

    [Re: O prawo do kiczu]

    Panie Żurawiecki, ani o gejach ani o filmie pan przekonująco nie piszesz. O gejach jak o cienkich filmach, o filmach zawsze w kontekście gejowskim, jak by t był jakikolwiek wyznacznik. Smutne, że ktoś kto tak bardzo się do tego nie nadaje tak uparcie próbuje coś pisać.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa