Największe przegięcie

Od niedawna coraz większą popularnością cieszą się blogi, czyli internetowe pamiętniki. Jakiś czas temu przeglądałem niektóre strony i natknąłem się na wypowiedź o zmanierowanych gejach. Autor dzieli homoseksualistów na gejów, którzy są w porządku, bo nie obnoszą się ze swoim homoseksualizmem i na „spedalone cioty”, co zachowują się jak kobitki i już samym wyglądem zdają się krzyczeć „Patrzcie! Jestem gejem!”. Dodaje też, że sam jest heteroseksualny, ale ma znajomego geja, który myśli podobnie jak on i również uważa, że tacy przegięci geje psują tylko wizerunek mniejszości seksualnych i są przyczyną całej dyskryminacji.

Przecież gdyby wszyscy homoseksualni siedzieli cicho i udawali, że są tacy sami jak reszta społeczeństwa, to ataków na nas byłoby mniej…



Czy aby na pewno? Czy taka strategia działa? Sam termin „gay” został ukuty w krajach anglojęzycznych po to, żeby budować pozytywny wizerunek homoseksualisty w społeczeństwie. Na zasadzie: „Patrzcie! Jesteśmy normalnymi ludźmi. Takimi jak wy! Ja i mój facet jesteśmy męscy. Ja jestem kierowcą ciężarówki a mój facet jest strażakiem.” To jest oczywiście spore uproszczenie, ale mniej więcej o to chodziło. Co się okazało?


Że po pierwsze taka taktyka wcale nie działa, bo jednak nadal pojawiały się wypowiedzi pełne nienawiści, mimo iż geje usilnie chcieli pokazać, że są tacy sami jak reszta społeczeństwa. Taka polityka poniosła klęskę…



Po drugie, pojawiło się pytanie: a co z tymi androgynicznymi, którzy przecież istnieją i nam, cholera, zakłócają wizerunek?

Odciąć się od nich?

Co zrobić z tzw. butch?

Co zrobić z przegiętą ciotą?

Co zrobić z drag queen?
Co zrobić z transseksualistami?

Oni wszyscy psuli wizerunek męskich-gejów-takich-samych-jak-reszta-społeczeństwa. Psuli i jakoś nie rozumieli, że są niewygodni i powinni się powiesić / zagazować / popodcinać żyły (niepotrzebne skreślić). Tak doszło do dyskryminacji wewnątrz środowiska. (Tak, tak, sami geje też są homofobami wbrew pozorom.)



Mechanizm takiego wykluczenia był identyczny jak dyskryminacja ze strony heteryków. Tyle że na innej płaszczyźnie. Bo okazało się, że geje szykanują tych psujących im wizerunek. Używają takich samych narzędzi, jakich używają homofobiczni heterycy. Wyzywają, nie podają ręki, nie chcą mieć z nimi nic wspólnego, wyśmiewają, nawołują do wykluczenia…


I tak rodzi się queer. Kategoria-worek, gdzie miejsce jest dla wszystkich. Mieszczą się tam zarówno męscy-geje-tacy-sami-jak-reszta-społeczeństwa, mieszczą się biseksualni, mieszczą się przegięte ciotki, co latają z piórkami w tyłku, mieszczą się butch, mieszczą się (o, zgrozo!) również transseksualiści i transwestyci. Bo teoria queer jest przeciwko WSZELKIM wykluczeniom.

Bo teoria queer to reakcja na apele (nie tylko heteryków, ale samych gejów) typu: „bądźcie gejami a nie karykaturami mężczyzny”. Teoria queer mówi na to: „Guzik! A bądźcie sobie, jacy jesteście!”



Teoretyczki i teoretycy queer uczą nas, że wszyscy jesteśmy inni. Wszyscy jesteśmy odmieńcami a próba narzucenia jednorodnego modelu świata jest od razu skazana na niepowodzenie, bowiem w świat wpisana jest różnorodność. Jesteśmy łysi, jesteśmy owłosieni, mamy oczy brązowe, zielone, niebieskie, jesteśmy wysocy, niscy albo średniego wzrostu. Tu można naprawdę namnożyć tyle cech różniących ludzi od siebie, że zabrakłoby miejsca na serwerze. I ta heterogeniczność jest cechą również środowiska gejowskiego. Nie ma na to rady. Albo wszyscy zaakceptujemy siebie nawzajem i będziemy próbowali być konstruktywni, albo będziemy kroczyć ścieżką wykluczeń, wykluczeń coraz dalej idących i coraz głębiej sięgających… aż do absurdu.



Dlatego też irytują mnie wypowiedzi samych gejów, że gdyby nie ostentacyjne zachowanie „tych przegiętych ciot”, na pewno byłoby mniej dyskryminacji ze strony społeczeństwa. Przecież inne kraje już to przerabiały i przekonały się, że wcale tak nie jest. Ktoś pewnie zauważy, że skoro w Polsce dopiero od niedawna mówi się o homoseksualizmie, że skoro jesteśmy na etapie przełamywania tabu, to nie powinniśmy od razu szokować obywateli, prowokować paradami, zachowaniem i ubiorem a raczej starać się oswajać i krok po kroku przyzwyczajać ich do naszej obecności w życiu społecznym, pokazując że jesteśmy „normalni”.


Ale musimy pamiętać, że taka postawa będzie się wiązała z dyskryminacją wewnątrz środowiska a skutki i tak będą mizerne. Dlaczego? Bo dla homofobicznych ludzi samo nasze istnienie jako homoseksualistów jest już największym przegięciem. I to już nieistotne, czy jesteśmy zmanierowanymi ciotkami, czy też męskimi-gejami-takimi-samymi-jak-reszta-społeczeństwa.



Sama nasza egzystencja jest jedną wielką prowokacją. Zamiast wyładowywać więc swoją frustrację na „tych przegiętych” i obwiniać ich za całe zło, powinniśmy raczej nauczyć się tolerować siebie nawzajem. Bo jakże inaczej wymagać takiej postawy od reszty społeczeństwa, skoro nas samych na nią nie stać?

Autorzy:

zdjęcie Łukasz Smuga

Łukasz Smuga

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 7; nazwa: Łukasz_Smuga

165 komentarzy do:Największe przegięcie

  • ra

    [Re: Największe przegięcie]

    … no wlasnie, a przeciez jak ktos daje na przyklad ogloszenie, w ktorym jest „przegieci, nie pisac” to jest dyskriminacja.

  • magdalenka

    [Re: Największe przegięcie]

    Coraz częściej słyszy się od z ust tych „normalnych” gejów, że dyskryminacji nie ma. Byloby to piekne gdyby było prawdziwe a nie podyktowane krótkowzrocznym egocentryzmem.
    Co prawda, 100% tolerancja nie istnieje i to co się dzieje wewnątrz danej grupy mniejszościowej nie ma znaczenia dla określenia należnych jej praw jako zbiorowosci…..
    Ale jesli się nie lubimy to powinnismy choć szanować naszą jednostkowa odrębność. To wystarczy.

  • Crazy Mary

    [Re: Największe przegięcie]

    Gdyby teorii queer uczono od przedszkola, nie byłoby nietolerancji. Bardzo cenię sobię te teorię :)

  • bukowski

    [Re: Największe przegięcie]

    Tak zwane środowisko LGBT to zbiór wielu różych osobowości i wielu sposobów realizowania własnej seksualności. Niestety, jesteśmy postrzegani od tej najbardziej jaskrawej i widowiskowej.
    Wystarczy, aby na paradzie złożonej z tysiąca zwykłych osób pojawiła się jedna drag queen, to ona trafi na okładki gazet.
    Wiele osób żyje w trwałych związkach, duża grupa gejów i les wybiera „numerki na boku”. Ale to właśnie ta druga grupa bywa eksponowana i w ten sposób mamy gębę „wiecznie poszukujących rozpustników”.
    Teoria queer teorią queer, ale warto eksponować pozytywy i łamać stereotypy.

  • [Re: Największe przegięcie]

    Podpisuję się pod tym wszystkimi członkami swego ciała. Gejowska homofobia jest czymś o wiele smutniejszym od heteryckiej.

  • Rafał Paulina

    [Re: Największe przegięcie]

    I całkowicie się z Tobą zgadzam Lukaszu drogi…i gorąco Cię pozdrawiam:)

  • Gość

    [Re: Największe przegięcie]

    ja sie nie zgadzam – geje przegieci nie sa lepsi od normalnych- typowym przykladem selekcjoner z utopii, ktory z zadowoleniem upokarza innych… i tacy sa wlasnie ci nieszczesni przegieci- kiedy tylko moga upokaraja zlosliwym slowem… czesto nie hce sie miec z nimi doczynienia przez to, ze nie potrafia chamowac swojej werbalnej, zlosliwej agresji a jestona skaldnikiem ich przegietosci …

  • Gość

    [Re: Największe przegięcie]

    Niech każdy będzie sobą, nie nam to oceniać. Może za dużo się naczytałem o Queer Theory, ale uważam że jeszcze trochę a nastąpi totalna dekonstrukcja płci i ludzie zaczną na siebie spoglądać przez pryzmat innych cech niż facet/kobieta.

  • szarak

    [Re: Największe przegięcie]

    Moim zdaniem to jest bardziej ogólny problem i nie tylko gejów dotyczy. W Polsce już tak jest, że każdy „wie lepiej” i najchętniej swój model zachowań i poglądów narzuciłby innym. Inna sprawa to, że faktycznie czasami jest tak, iż najbardziej homofobiczni są geje – pod tym względem potrafią przebić niejednego heteryka. Mam wrażenie, że bezinsteresowna zawiść jest jednym z elementarnych składników osobowości wielu osób. To przykre, ale niestety prawdziwe :(

  • Gość Tytus

    [Re: Największe przegięcie]

    Chciałem odnieść się do jednego z komentarzy „Gościa” odnośnie upokarzania złośliwym słowem.

    Za bardzo nawet nie wiem co chciałeś przez to powiedzieć, bo co jak co, ale przekleństwa są znane ludzkości od dawien dawna, no ale właśnie idąc tym tropem okaże się, że przekleństwa zostały stworzone przez kogo? Wychodzi na to że może to być tylko jedna osoba: „pierwsza przegięta ciotka”, a zapewne wszystko co złe to przecież od niej się zaczęło. Pewnie już wcześniej nie wpuszczali tych przegiętych do klubów, no to teraz jest identycznie.

    Nie uznaję nikogo za lepszego ani za gorszego ( chyba, że chodzi o własne poznane i ewentualnie polubiane czy też nie osoby ).

    Niestety może odkryję dla Ciebie Amerykę ( choć wolałbym nie ) każdy jest w stanie puścić taką wiązankę, że musiałbyś się niestety poddać i zaliczyć ( zapewne ) całe społeczeństwo do grona złośliwych i agresywnych ciotek.

    Pozdrawiam

  • stereotypowo przegiety

    [Re: Największe przegięcie]

    1.przegiety nie przegiety, niemeski, zniewiescialy, p…przona ciota, macho, zwykly facet, ekstra meski…. a mi tu brak czlowiek, tak poprostu. 2. szkoda,ze jak do tej pory nikt nie zauwazyl, ze wiekszosc swoje wlasne grzechy pietnuje na mniejszosci. stad wszystkie skrzywienia, kpiarstwo, wrogosc i swietojebliwosc. 3. a wracajac do czlowieka…gej- czlowiek nie rozni sie od nie-geja… gusta i gusciki. kazdy kpi i kazdy szydzi… homo-homofobia, nie kazdemu musze sie podobac i to jest najfajniejsze!!!

  • Ewa

    [Re: Największe przegięcie]

    ja sama jestem silnie bardzo przegięta, bo jestem transseksualistką…A dlaczego?!
    - bo mam białorózówą, delikatną skórę
    - mój głos jest dość wysoki
    - mam małe stopy i dłonie
    - właśnie mam na sobie dziewczęce czerwone stringi w różyczki
    - poruszam sie, mówię, gestykuluję, myślę i czuję jako Ewa, a nie jako mężczyzna.

  • alterek

    [Re: Największe przegięcie]

    > … no wlasnie, a przeciez jak ktos daje
    > na przyklad ogloszenie, w ktorym
    > jest „przegieci, nie pisac” to jest
    > dyskriminacja.

    To nie jest dyskryminacja, tylko podanie kryteriów. Jedni wolą brunetów, inni blondynki, jedni męskich a drudzy przegiętych. Nie widzę powodu, dla którego ktoś miałby nie pisać w anonsie, że nie chce zawierać znajomości z kimś przegiętym (lub blondynem, lub niebieskookim). Tak po prostu.


    alterek)o2.pl

  • music-boy

    [Re: Największe przegięcie]

    pięknie.
    [www.the-music-boy.blog.pl -> autoreklama.]

  • kamyk

    [Re: Największe przegięcie]

    Smutny jest fakt że to właśnie my którzy nawołują do tolerancji jesteśmy czasami większymi homofobami niz tzw. reszta społeczeństwa

  • QWERT

    [Re: Największe przegięcie]

    HM..
    TO WCALE TAK NIE JEST JAK MYŹLICIE TE PRZEGIĘTE CIOTY O KTÓRYCH MÓWICIE ONI SIE PO PROSTU SPEŁNIAJĄ JA JESTEM GEJEM
    NIE JESTEM PRZEGIĘTĄ CIOTĄ CHCE WYGLADAĆ DOBRZE MAM IDEALNIE CZYSTĄ TWARZ JESTEM PRZYPAJKOWANY I PRZEGIĘCIE OPALONY I CO JUŻ JESTEM PTRZEGINAJĄCĄ CIOTĄ ?? NO EJ. KAŻDY MA SWOJE PRAGNIENIA!!!!!!!!I KAŻDY CHCE POLEPSZYĆ SWÓJ WYGLĄD. TACY JUZ PO PROSTU SĄ I NIC TEGO NIE ZMIENI „ŻYCIE”

  • QWERT

    [Re: Największe przegięcie]

    AHA I POWIEDZCIE MI JESZCZE CO MAM ZROBIĆ ZE SWOIM PRZEGI.ECIE CIOTOWATYM CIENKIM GŁOSEM
    KTÓRY MAM OD ZAWSZE NIE WYROBIŁEM SOBIE GO TYLKO TAKI JUZ PO PROSTU MAM OD ZAWSZE I CO???
    I CO MAM ZROBIĆ PRZEGINAM!!!! LUDZIE ZASTANÓWCIE SIĘ CO WY MÓWICIE TO NIE JEST MOJA WINA!! TAKIEGO MNIE BÓG STWORZYŁ I TYLE ! I JAOŹ BRANIE MAM U PANIENEK A O KOLESI TO JUŻ NIEWSPOMNE POPROSTU RÓŻNI SĄ LUDZIE POPROSTU SĄ JACY SĄI SAMI SOBIE TEGO NIEWYBIERAJĄ!

  • alien

    [Re: Największe przegięcie]

    poznałem wasze środowisko podając się za geja, tym bardziej wiarygodnie, że jestem łagodny i przypominam trochę pasywka z wyglądu, i nawet ślepcy nie zorientowaliście się, że jestem hetero i brzydzę się homosexu. muszę stwierdzić, że choć niektórzy z was są zewnętrznie faktycznie ładni i zadbani to w środku śmierdzicie jak małpy i macie syf jakich mało, aż szkoda gadać, pożeracze fiutów i piekielnych ciemności, zero duszy, być może się mylę generalizując, ale nie spotkałem nigdy wśród gejów nikogo, kto by nie śmierdział od środka – tutaj ubranie i higiena nie pomoże moi drodzy, wy to chyba myślicie tylko obciąganiami fiutów jak jakieś ślepe negatywne zwierzęta z zoo, kt. dodatkowo nierozumiecie sprzeciwu, czasem za wredną nachalność przydałby się komuś z was policzek przynajmniej albo kop w jaja, ale to chyba wrodzona ślepota was tłumaczy tylko.
    oczywiście prawdziwego geja wbrew typowym poglądom większości można poznać po tym, że nie ma w sobie za grosz kobiecego, tylko sam męski do bólu syf, kobiecość byście zamordowali bandyci pierdoleni. ma być męski i jeszcze raz męski, prawda ? tak tak, aż zbyt męski, nawet przegięta ciota to zawsze zbyt męski, aż syfi oczy jak się patrzy. jak dla mnie jesteście obrzydliwymi małpami, wcale nie lepszymi od maczowatych i niedomytych heteryków, tylko śmierdzicie bardziej w środku niż na zewnątrz ;P.
    do tego moda w branżowych knajpach – niemal wszyscy jednakowe koguciki na głowie, buty też podobne, zupełnie bez wyobraźni. płytkie to wszystko, bezduszne i obrzydliwe, fuj, jak dla mnie to piekielne homofiuty z szatańskiego miotu, paskudnie pokaletowani gównożercy.

    ah ci geje, ah ci geje… ah ci śliczni, ci ‚magiczni’, sexy geje.. ROTFL ;P

  • Peter Pan

    [Re: Największe przegięcie]

    Ale fajny artykuł !!!
    Zwłaszcza ta historia ruchu LGBT.
    Otóż, proszę Państwa, na początku wszystkich przegiętych gdzieś ukryto lub schowano. Reszta gejów natomiast, waliła drzwiami i oknami do wszystkich „męskich” zawodów i zostawała strażakami, policjantami itp. Okazało się jednak, że ta strategia nie wypaliła. Wówczas przegiętych wypuszczono na wolność i tak narodziła się teoria queer, w której miejsce znalazło się dla wszystkich.

    Fajne są też komentarze. Mój ulubiony to ten Gościa o ludziach, którzy już niedługo będą „patrzeć przez inny pryzmat niż płeć”. Np. będą się dobierać w pary, nie ze względu na płeć, tylko ze względu na piegi/długość włosów albo kolor oczu. I w ten cudowny sposób, po zdekonstruowaniu płci, geje dobiorą się w pary z czymś, co przed dekonstrukcją nazywało się kobietą (jeśli będzie miało odpowiednie piegi/włosy/ oczy). Wówczas skończy się także wykluczenie konserwatystów, którym przecież o to chodzi. I wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie. A na niebie wzejdzie tęcza.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Największe przegięcie]

    Ale ciekawe zajęcie.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa