- homiki.pl - http://homiki.pl -

Coming out –


Coming out – określenie znane homoseksualistom i ich rodzinom. Oznacza koniec ukrywania się, wyjście z ukrycia, poinformowanie o swojej orientacji, tzw. „wyjście z szafy”.

Coming out jest zawsze momentem przełomowym. Zarówno dla osoby ujawniającej się, jak i jej rodziny. Rodzice z reguły dowiadują się na końcu. Na początku przeważnie informujemy przyjaciół. To oni mają stworzyć nam bazę wsparcia, „zaplecze” akceptujących nas osób, na których można polegać w trudnych sytuacjach. Stanowią silny mur, którym możemy się odgrodzić i dzięki temu w spokoju uporządkować własne myśli, życie. Nie każdy bowiem od urodzenia zdaje sobie sprawę ze swojej orientacji. Ja nie wiedziałam. Było dla mnie sporym zaskoczeniem uzmysłowienie sobie tej prostej prawdy.

Miałam przyjaciela, którego kochałam miłością prostą – miłością, której matematyczny odpowiednik to y=ax+b. Gdy Ją poznałam, pokochałam odpowiednio wszystkimi matematycznymi funkcjami, omijając tylko fizyczne wzory dotyczące grawitacji – te przestały mieć znaczenie. Uczucie wypełniło każdą moją komórkę i poczułam się wreszcie jak balon gotowy do lotu… Wtedy dopiero wszystko zaczęło mieć sens – zaczęłam latać. Ale to odkrycie nie było dla mnie proste. Wyrosłam w katolickiej rodzinie, uczęszczałam do katolickiego liceum… Czułam się winna. Myślałam, że jestem wyrzutkiem społeczeństwa, zboczeńcem… Takie przeświadczenie wyniosłam z nauk Kościoła Katolickiego, niestety. Dlatego dla mnie proces ten był szczególnie bolesny i długotrwały. Porządkowanie siebie zabrało mi jakieś dwa lata!

Na początku wiedziałyśmy tylko my dwie – Ona i ja… Sądziłyśmy, że to nam przejdzie, że to chwilowe. Byłyśmy przekonane, że założymy rodziny – będziemy mieć mężów, dzieci, że zawsze będziemy przyjaciółkami. Wychowanie w surowych i silnych wzorcach rodzinnych nie gwarantuje wcale tego, że dziecko będzie heteroseksualne – to taka uwaga dla tych wszystkich, którzy sądzą, że manifestacje, marsze homoseksualistów, adopcja dzieci przez pary homoseksualne itp. mogą być przyczyną homoseksualizmu ich dzieci.

Pierwszy coming out – nasz przyjaciel, ten, którego obdarowałam y=ax+b. Wiedział najwcześniej. Zareagował pozytywnie. Jego reakcja była pełna zaciekawienia, wypełniona akceptacją. Potem moja młodsza siostra. Przyjęła to normalnie, ze słowami „wiem”. Tak jak gdybym jej powiedziała o kupieniu chleba. Podobnie zareagowała kuzynka. Nie wiem skąd wiedziały. Po prostu to było chyba widać. Przyjaciółki z liceum w liczbie trzech: Reakcje pozytywne. Zaciekawione, bez niechęci. Akceptacja. Przyjaciel ze studiów – gej. On wprowadzał mnie powoli w branżę. Wtedy uświadomiłam sobie jak jest nas wiele. I jakże często nasze rodziny nic o nas nie wiedzą.

Ujawnienie się przed rodzicami zostało na mnie w jakiś sposób wymuszone przez ojca, który przeczytał mój pamiętnik. Przeczytał i nic nie powiedział. Ukrywał to tak samo, jak ja bycie lesbijką. Chciał mieć chyba nade mną przewagę. Robił wszystko, by utrudnić nam spotkania. Przechwytywał pocztę i telefony oraz moje notatki zapisane w pamiętniku. Zakazał Jej pobytu w naszym domu, nie mogła przekroczyć horyzontu jego spojrzenia i myśli. Doszłoby do przepychanek… Mój coming out przed rodzicami nastąpił po około dwóch latach bycia w związku i przybrał postać kłótni, płaczu, krzyku. Powiedziałam, a właściwie słowa same ze mnie wypłynęły, bo nie planowałam tego. Stan martwej ciszy trwał jakiś tydzień. Potem z mamą często dyskutowałyśmy na tematy związane z homoseksualizmem. Z ojcem nie dało rady – dla niego to może nie zboczenie, ale coś, co nie jest akceptowane przez Kościół. Dość często w tamtym czasie dochodziło do kłótni, do potężnych kłótni. Także do rękoczynów. Ojciec potrafił splunąć mi pod nogi ze słowami „Nawet splunąć nie warto”… Może gdybym miała wtedy dostęp do jakichś organizacji na miejscu, poprosiłabym wtedy o jakieś wsparcie. Ale to było przecież jakieś pięć lat temu. A wtedy homoseksualizm w Polsce „nie istniał”… 😉 Tak jak w komunizmie…

Nie zależało mi na informowaniu dalszej rodziny. Chociaż może gdyby żyła moja babcia, to bym jej powiedziała… Dotychczas tylko jeden raz wujek użył mojej orientacji jako broni – wykrzyczał mojemu ojcu: „bo twoja córka jest lesbijką”, tak jakby te słowa miały powalić przeciwnika…

Podsumowując – nie mam specjalnego wsparcia w rodzinie, niestety. Ale świadomość tego, że nie muszę się już dłużej ukrywać, daje mi siłę do walki z przeciwnościami. Bardzo mi ulżyła świadomość, że rodzice wiedzą. Reakcja ich nie była doskonała, ale wiedzieli. Dla mnie to było jak odzyskanie skrzydeł. Wcześniej obawiałam się tego, że ktoś „życzliwy” poinformuje moją rodzinę. Bałam się odrzucenia, braku akceptacji, skierowania na leczenie, braku zrozumienia, agresji i wyrzucenia z domu.

Z tych wszystkich historii, jakie usłyszałam od znajomych, w większości przypadków coming out przed najbliższymi, czyli przed rodzicami, był chwilą nieprzyjemną, często bolesną. Ale zawsze był krokiem do przodu, początkiem uzyskiwania własnej samoświadomości. Każdy musi sam dojrzeć do chęci powiedzenia o sobie światu. To trochę jak zbieranie sił do walki o własną tożsamość.

Teraz czuję się jakby nie było podziału na homo-, hetero-. Nie ma niedomówień. W razie potrzeby, nie boję się powiedzieć obcej osobie, że jestem lesbijką. Mówię to naturalnie, bez ściszania głosu, bez robienia z tego afery. Odzyskałam spokój.

Przykre sytuacje będą się zdarzać w niejednej rodzinie. Nie pozwólcie sobą manipulować!!! Nie pozwólcie manipulować swoją miłością!!! Gdy rodzina zechce Was wysłać na leczenie do jakiegoś szpitala psychiatrycznego – skontaktujcie się z jakąś organizacją – Lambdą lub KPH – na pewno Wam pomogą. Nie skrywajcie w sobie bólu zadanego przez najbliższych (mam na myśli głównie rodziców i rodzeństwo). Rzadko kiedy rodzina przyjmuje odmienną orientację dziecka z otwartymi rękoma. Ale przeważnie nie jest tak tragicznie, jak sobie wyobrażamy, że może być. Naprawdę – coming out jest do przejścia (i do przeżycia) 🙂

Zresztą – jak długo można się ukrywać?


Dotychczas tekst ten znalazł się na blogu http://crazymary.blog.onet.pl/ oraz w delikatnie zmienionej postaci na stronach http://les.piekielko.pl/