Biskup Pieronek o tolerancji

W Świątecznej Gazecie Wyborczej ukazał się wywiad z Biskupem Tadeuszem Pieronkiem „Księża i księżyska”.
Poniżej przedstawiamy fragmenty rozmowy dotyczące tolerancji i stosunku Kościoła do homoseksualizmu


Paweł Smoleński: Czy Kosciól katolicki jest tolerancyjny?



- Myślę, że Kościół z zasady jest tolerancyjny. Tolerancja – od łacińskiego tolerare – oznacza wytrzymałość na coś, wyrozumiałość na czyjąś obecność, na zachowanie, na myślenie, które niekoniecznie jest zgodne z naszym myśleniem i z naszym postępowaniem, lecz tolerancja wymaga, by to znosić.

Zarazem nie jest przyzwoleniem na wszystko i akceptacją wszystkiego. Zakłada bardzo świadomą tożsamość samego siebie. Bo jeśli brakuje nam tożsamości i mamy wrażenie, że wokół wszystko jest w porządku, choć to wokół jest inne i obce, rozmywamy się w świecie bez tożsamości.



Tolerancja w Kościele uczy, jak należy traktować grzesznika. Wszyscy jesteśmy grzeszni, lecz są pewne rodzaje postępowania, które nie należą do codziennych słabości ludzkich, lecz są wykroczeniem lub rodzajem myślenia stojącym daleko poza normą.



(…)

Na czym polega klopot Kosciola ze stosunkiem do homoseksualizmu?




- Z homoseksualizmem kłopot ma nie tyle Kościół, ile człowiek. Homoseksualizm jest inny, nie przystaje do zachowań większości. Nie chcę cofać się w czasy, gdy to zjawisko było karane przez prawo państwowe i przez Kościół. Dzisiejszy pogląd jest bardziej wyważony, choć niekiedy wydaje mi się, że idzie w kierunku przesady.



Gdzie w wyważonych poglądach może kryć się przesada?



- Homoseksualizm jest innością, dotyczy mniejszości, i – by nie użyć słowa „choroba” – to jakaś dewiacja, coś nienormalnego. Oczywiście, żaden homoseksualista nie zgodzi się z tym poglądem, więc trzeba przyjąć, że homoseksualny pogląd również istnieje.



Kościół traktuje homoseksualizm jak inność i toleruje, przyjmuje do wiadomości jego istnienie. Lecz wyraźnie mówi, że to rzecz do opanowania, a nie do eksponowania. W naturze nieopanowanego homoseksualizmu tkwi jakiś ekshibicjonizm.



Czy Ksiądz Biskup uważa, że takim ekshibicjonizmem była parada gejów w Krakowie?



- W ogóle nie jestem zwolennikiem marszów, choć nie wydaje mi się, bym mógł mieć coś przeciwko marszom bez niemoralnych ekscesów. Lecz wiem, jak wyglądają parady homoseksualistów w Berlinie czy gdzie indziej na świecie. Dlatego nie mam złudzeń. Sama parada – mam wrażenie – nie satysfakcjonuje tych ludzi. Chcą być eksponowani, nagłaśniani właśnie dlatego, że są inni.



Lecz w Krakowie nie działo się nic takiego, co mogłoby zyskać miano niemoralnych ekscesów. Jeśli już, to protestujący przeciw marszowi zachowywali się w sposób łamiący reguły społecznego współżycia i tolerancji. Rzucanie kamieniami, prowokowanie bójek, obelgi i wyszydzanie to rzeczy niedopuszczalne i skandaliczne.



- Trzeba brać pod uwagę wszystkie okoliczności…



…staram się, więc przyjmuję do wiadomości, że wielu mieszkańcom Krakowa taki marsz nie odpowiadał. Ale póki w Polsce panuje konstytucja, która nie wyłącza homoseksualistów spod prawa organizowania parad, wolno im maszerować. Wszyscy mamy w tym względzie równe prawa.



- Można organizować parady i można sobie głosić poglądy, jakie kto chce. Lecz wszystko to musi dziać się w sposób cywilizowany. Nie mam nic przeciwko paradom, lecz mam bardzo dużo przeciwko towarzyszącym im zachowaniom.



Powtórzę – to nie homoseksualiści rzucali kamieniami, lecz ci, którzy podpierali swoje oburzenie autorytetem Kościoła i wiary.



- Naziści też mieli święte przekonanie o swojej racji i wszystko, co czynili, czynili w imię tej racji. Nie zajmujmy się grupami ekstremalnymi, bo w ekstremizmie politycznym, obyczajowym, w fundamentalizmie religijnym nie ma wartości, tylko ich instrumentalizacja.



(…)

ęłęóGdyby Ksiądz Biskup miał drabinę, to na którym jej szczeblu położyłby Ksiądz cnotę tolerancji?



- Myślę, że tolerancja jest bardzo bliska tej największej wartości, która nazywa się miłością. Tolerancji nie można teologicznie wywieść z żadnego innego źródła.



Ktoś może powiedzieć, że tolerancja to strach przed drugim człowiekiem – toleruję coś, bo się boję. Czasem tak bywa, sprzeciw może się źle skończyć. Tyle że tak rozumiana tolerancja to tolerancja fałszywa. Prawdziwa bierze się z miłości: tej, którą zawsze mamy w sobie, lecz musimy ją rozwijać, dopracowywać, doskonalić, umacniać, pozwolić miłości dojrzeć. Jak w duszy człowieka kształtuje się szacunek i miłość do drugiego człowieka, taka będzie jego tolerancja.



rozmawiał Paweł Smoleński



cały wywiad można przeczytać na stronie
Gazety >>

9 komentarzy do:Biskup Pieronek o tolerancji

  • Bukowski

    [Re: Biskup Pieronek o tolerancji]

    niestety, Biskup człowiekiem światłym jest, a … wystarczy przeczytać pierwszy komentarz pod tym artykułem:
    kiedy wreszczie przwodniczący episkopatu uciszy tego niesubordynowanego
    masońskiego szpicla Pieronka? kapłan ma służyć Bogu a nie Michnikowi a temu
    duchownemu własnie się wydaje ze jest podwładnym Michnika a nie papieża

    Wiele wody w Wiśle upłynie:-(

  • Uschi "Sass"

    [Re: Biskup Pieronek o tolerancji]

    „Homoseksualizm jest innością, dotyczy mniejszości, i – by nie użyć słowa „choroba” – to jakaś dewiacja, coś nienormalnego. Oczywiście, żaden homoseksualista nie zgodzi się z tym poglądem, więc trzeba przyjąć, że homoseksualny pogląd również istnieje.

    Kościół traktuje homoseksualizm jak inność i toleruje, przyjmuje do wiadomości jego istnienie. Lecz wyraźnie mówi, że to rzecz do opanowania, a nie do eksponowania. W naturze nieopanowanego homoseksualizmu tkwi jakiś ekshibicjonizm. „

    Boli mnie, bo katoliczką dość zaangażowaną jestem (chocia żem biseks), że nikt biskupa nie uświadomił w pewnych podstawowych kwestiach – że mniejszościowa orientacja to nie choroba (Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne), że homo/bi nie znaczy rozwiązły/poligamiczny.

    Trzęsło mną jak czytałam ten wywiad w GW, bo ten człowiek w sumie niegłupi jest, moze go po prostu powinien ktoś do cholery doinformować…

    Choć z drugiej strony – czym ja się łudzę. Człowiek na jego stanowisku nie może wystąpić z poglądem innym od Oświeconego Poglądu Kościoła (Kongregacja Nauki Wiary wzbudza we mnie wcale niechcrześcijańskie emocje…)…

  • Gauloises

    [Re: Biskup Pieronek o tolerancji]

    Nie chce zabytnio polemizować z panem biskupem, za mądry to człowiek abym mógł nawiazac dilaog z jego pogladami. Ale mimo to, pozwole sobie na kilka uwag:

    Przede wszystkim, pan Pieronek powinien określić na wstępie, tak delikatnie chociaż zarysować ową granicę. Tam gdzie kończy się tolerancja, a zaczyna protest przeciw działaniom. Poki co, granice ta potrafie
    sobie tylko sam określić (a może robie to błednie) i choć nie chce nikogo obrzać, to powiem szczerze że pan Pieronek jawi mi się jako kościelno-konserwatywny beton. A właściwie kościół to konserwatywny beton*.

    Ale do rzeczy; czemu to pan biskup nie powiedział jakiż to problem wynika dla człowieka z powodu jego homoseksulizmu? Mogę podpowiedzieć – jedyny to nietolerancja – napedzana zazwyczaj jesli nie bezposrednio przez KK, to przez środowiska z nim związane.
    Podobnie jak Pieronek, wychodze z założenia ze poglad KK też istnieje – nie traktuje wiec funkcjonariuszy tej instytucji jako odmieńców, czy wręcz ludzi chorych. Mimo że w tej instytucji tkwi coś nienormalnego, coś niezgodnego z prawami natury – a to nie je sie miesa, a to wypić nie można, a to znów kleczec każą – co jak wiadomo ani wygodne, ani zdrowe dla kręgosłupa czy kolan nie jest. I takich przykldow mozna podawać nieskonczoność. Słowem w naturze firmy Pieronka, tkwi jakiś masochizm.
    Kolejna sprwa – skoro marsze są do d… jak głosi pan klecha – to czemu u diabła spaceruje mi rok rocznie banda zawodzacych dewotek i dewotów pod wodza klechy z okazji dodatkowego dnia wolnego przypadajacego w czerwcu??? Nie kumam, nie jestem żabą – ale potwirdza to moja wczesniejsza teorie na temat masochizmu.
    Następny cytacik – to perełka. Jak mi jeszcze jakaś osóbka zacznie ubolewć nad Popiełuszko – że go tam zaciukali na śmierć okrutni ubecy – to powiem tak: ” Trzeba brać pod uwagę wszystkie okoliczności…” a nie rzeczy i czyny skandaliczne. Słowa arcytolerancyjnego pana – jednego z generallisimusów kk.
    Także, od dziś opierajac się na słowach i wykladni Pieronka, zaczne nakminiać kamieniami w śpieszących na mszę ludzi, a jak mi kolejny rok z rzędu masochistyczny dewiant w czarnej sukience zastuka do drzwi celem wyłudzenia pieniedzy (tzw kolenda) wywale drania przez okno na zbity pysk (drugie pietro). Chyba ze bedzie silniejszy ode mnie.
    (* – Określenie użyte na licencji KK)

  • Gość

    [Re: Biskup Pieronek o tolerancji]

    Gauloises, aż kipisz złością a sam chciałbyś tolerancji i zrozumienia.

    Jeśli Pieronek jest dla Ciebie konserwatywnym betonem, to nie życzę i sobie i Tobie spotkania z *naprawdę* konserwatywnymi. I silniejszymi od Ciebie.

  • Puer Prodigius

    [Re: Biskup Pieronek o tolerancji]

    Gauloises widzę bojownik o tolernację… Zacznij od siebie pajacu i tych co maszerują i propagują tak przy okazji skrajnie nietolerancyjne antykl;erykalne hasła.
    pzdr

  • kornel

    [Re: Biskup Pieronek o tolerancji]

    Rety Gaulosises, ile Ty masz w sobie nienawiści! wspspółczuje




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa