List otwarty do ''Niedzieli''

Szanowna Redakcjo „Niedzieli”,

Jestem nauczycielem w zespole szkół w niewielkiej miejscowości we wschodniej Polsce i nie czytuję Waszego pisma. Do napisania niniejszego listu skłoniła mnie lektura artykułu pani Ewy Polak-Pałkiewicz pt. „Rynsztok w szkole”, który znalazł się w Kiosku Onetu. We wstępie chciałem wyrazić swoje oburzenie, którego jestem pełen po przeczytaniu tekstu pani Pałkiewicz. Uważam, że jego treść wskazuje na bardzo wąskie, żeby nie powiedzieć ograniczone, spojrzenie autorki na problem, jakim jest przemoc seksualna wśród dzieci i młodzieży w naszym kraju.

Po pierwsze, autorka artykułu zarzuca autorom ankiety przeprowadzonej w polskich szkołach ponadgimnazjalnych świadome i celowe deprawowanie młodzieży poprzez zadawanie im pytań dotyczących ich seksualności i doświadczeń z nią związanych. Pragnę zauważyć, że celem badania było właśnie oszacowanie skali, na jaką istnieje w Polsce przemoc seksualna i opisanie tego zjawiska. Ciekaw jestem, w jaki sposób autorka artykułu wyobraża sobie przeprowadzenie takiego badania bez zadawania ankietowanym pytań bezpośrednio związanym z tematem. Oczywiście rozumiem, że pani Polak-Pałkiewicz zakłada, że takie badanie jest naszym psychologom, pedagogom, nauczycielom i rodzicom niepotrzebne, bo oczywiście można udać, że problem pedofilii (i kazirodztwa) nie istnieje w naszym katolickim społeczeństwie.

A jednak, gdzieniegdzie, co jakiś czas, gazety pisują, że ojciec przykładnej rodziny, szanowany w miasteczku przedsiębiorca i członek rady parafialnej okazał się oprawcą własnego syna czy córki, którego/którą molestował od wielu lat. Jeśli pani Polak-Pałka uważa, że jak zasłoni oczy i nie widzi problemu to ten problem nie istnieje, to wskazuje to na jej ogromną naiwność. To rozumowanie dwuletniej dziewczynki, która zawstydzona odwraca twarz i myśli, że jej nikt nie widzi.

Otóż nie, pani Polak! Problem wykorzystywania seksualnego dzieci w naszym kraju istnieje tak, jak istnieje w każdym innym kraju. W Polsce istnieje prostytucja nieletnich, pornografia i pedofilia. W Polsce żyją osoby o wypaczonej psychice i zboczonych zachowaniach seksualnych. Czy to się nam podoba, czy nie. To, że pani i pani podobni działacze katoliccy uważają, że tak nie jest, to inna sprawa.

A chciałem jasno wyrazić swoje stanowisko: otóż uważam wyżej wymienione zachowania za niewłaściwe i szkodliwe dla społeczeństwa. Wiem jednak, że nie można milczeć o nich. Właśnie należy je badać i o nich mówić.

W artykule napisanym przez panią Ewę Polak-Pałkiewicz dominują dwa wątki: strach i zabobon. Strach przed tym, że ktoś powie na głos słowa takie jak „seks analny” czy „masturbacja”. Strach, że może się okazać, że w Polsce więcej niż komukolwiek się wydawało osób pada ofiarą przemocy seksualnej jako niepełnoletni. No i zabobon. Bo jak można nazwać inaczej okrzykiwanie autorytetów polskiej nauki „szarlatanami” i „porno-psychologami”? Pani Polak-Pałkiewicz jest już chyba o krok od wzywania polskiego społeczeństwa do palenia na stosach wszystkich tych, którzy chociażby znają takie słowa jak „seks oralny” czy „kamasutra”. No i nie trudno jej, doprawdy, przyznać racji: najlepiej rozmnażać się przy zgaszonym świetle w piżamie. I zakładać a priori, że wszyscy na świecie mają też tylko takie zachowania seksualne.

Po drugie, jeżeli ktoś pisze artykuł taki jak pani Polak-Pałkiewicz w imię obrony dzieci, to chyba dzieci nigdy w życiu nie widział. Badanie profesora Izdebskiego prowadzone było na grupie siedemnasto- i osiemnastolatków. Z artykułu pani Polak wynika, że OBOP znalazł grupę dziewic, które w swoim dotychczasowym życiu nie robiły nic tylko grywały na harfach i modliły się do Matki Boskiej, a które siłą zostały zmuszone do czytania jakichś zboczonych historii. A przecież i pani Polak, i wszyscy wiemy, że tak nie było. Mogę założyć się z panią Polak, że nie znajdzie w Polsce takiej trzydziestoosobowej klasy, w której więcej niż jedna osoba nie wiedziałaby, co to homoseksualizm lub sodomia. No chyba że w szkole przyklasztornej o zaostrzonym rygorze. Ale to już na szczęście inna sprawa a badanie OBOP w takich szkołach nie było prowadzone.

Ba, polecam autorce tego artykułu rozmowę z uczniami nie drugiej klasy liceum czy szkoły zawodowej, a z uczniami drugiej klasy gimnazjum, a zobaczy, że tematy poruszane przez ankietę wcale nie należą do tabu nawet wśród piętnastolatków. I nie mam na myśli tu marginesu społecznego. Sam pracuję w szanowanej, tzw. elitarnej szkole. Więc bardzo proszę, niech zagorzali katolicy nie trwają przy Ciemnogordzie w imię obrony dzieci. Bo to trąci bardzo zwykłym fałszem i obłudą.

No i jeszcze jedna, ostatnia sprawa. Jako człowiek, który siebie samego postrzega jako osobę tolerancyjną, nie mam nic przeciwko wychowywaniu dzieci i młodzieży tak, jak za stosowne uważają to rodzice. Pani Polak może wychowywać swoje dzieci tak, jak uważa za właściwe i w zgodzie ze swoim sumieniem. I ma do tego prawo. A ja mam też takie samo prawo do wychowywania dzieci zgodnie z moim światopoglądem. I jeśli ktoś oburza się, że jego dziecko zastało „werbalnie zgwałcone” przez jakąś tam ankietę to wniosek jest jeden i to bardzo smutny: taka osoba ma bardzo małe oddziaływanie wychowawcze na swoje dziecko. Jeżeli rodzice utrzymywaliby ze swoimi dziećmi zdrowe relacje, nikt nie oburzałby się na taką ankietę, bo w żaden sposób nie naruszyłaby ona integralności dziecka. Problem tkwi w tym, że to pruderyjni rodzice poczuli się „zgwałceni” na myśl o tym, że ich dzieci wypełniły ankietę o seksie.

Z wyrazami szacunku,

Konrad Dutkowski

Autorzy:

zdjęcie Konrad Dutkowski

Konrad Dutkowski

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 62; nazwa: KonradDutkowski

5 komentarzy do:List otwarty do ''Niedzieli''




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa