Wypłyń na głębię (2)

UWAGA: wersja dla
gejów, jeżeli jesteś lesbijką, href="modules.php?name=News&file=article&sid=55">przejdź tu

Czy
potrafisz podejść do lustra, popatrzeć sobie w oczy i powiedzieć: „tak,
jestem gejem”? Czy może wstydzisz się swojej tożsamości, kryjesz ją
głęboko nawet przed samym sobą? Jak się czujesz , kiedy twoi znajomi,
koledzy ze szkoły, uczelni, pracy w żartach lub – co gorsza – w wyzwiskach
mówią o kimś „ciota”, „pedał” albo „cwel”?

Udajesz, że nie słyszysz,
śmiejesz się razem z nimi, choć w głębi duszy czujesz się podle?
Podstawowym warunkiem równowagi psychicznej jest akceptacja samego siebie,
pomimo tego, że świat cię nie potrafi zrozumieć. Jeżeli akceptujesz samego
siebie, potrafisz pokochać i siebie i innych.

Przez kilkanaście
lat rodzice, szkoła, kościół i media zaprogramowały cię heteroseksualnie i
homofobicznie. Wpajano ci do głowy, że miłość istnieje tylko między
kobieta i mężczyzną. Mówiono, że podstawowym celem życia człowieka jest
budowanie rodziny i płodzenie dzieci. Musiałeś się spowiadać z masturbacji
i nieczystych myśli. Jedyną drogą do szczęśliwego życia przedstawianą w
telewizji i literaturze było małżeństwo. Gejów i lesbijki pokazywano w
telewizji najchętniej na relacjach z parad homoseksualistów, jako
nieprzyzwoicie ubrane, pomalowane, błazeńskie osoby. Dowcipy o pedałach
były zawsze na topie, słyszałeś je na każdym kroku.

W pewnym
momencie swojego życia doszedłeś do wniosku, że nie potrafisz kochać
kobiet. Rosło za to coraz intensywniej pożądanie, najczęściej platoniczne
do chłopaków. Zacząłeś się ukrywać. Nie chciałeś być obiektem kpin i
plotek. Chciałeś mieć normalne życie. Nacisk ze strony rodziców i krewnych
się zwiększał. „A kiedy ty weźmiesz ślub?” pytano cię na każdej
uroczystości rodzinnej. „Jeszcze ciągle szukam” odpowiadałeś.


Chodziłeś na randki, interesowałeś się dziewczynami, jednak nigdy
nie poczułeś prawdziwego pożądania. Może nawet się ożeniłeś. Może jesteś
przykładnym mężem i ojcem. Z jednym wyjątkiem. Skrycie pragniesz innej
miłości, niż ta, jaką sam sobie zafundowałeś pod presją otoczenia.
Pragnienie, którego chciałeś się wyprzeć, nie minęło.

Z ambon
słyszysz słowa potępienia, politycy drwią z pedałów i lesb, a ty nadal
czujesz się homoseksualistą. Dowiadujesz się, że homoseksualiści mają
tysiące partnerów seksualnych, że są niestabilni uczuciowo, że czeka ich
samotna starość. Boisz się. Przybierasz różne pozy, grasz kogoś zupełnie
innego, jednak nie potrafisz kochać inaczej niż homoseksualnie.


Musisz zdać sobie sprawę, że Oni cię okłamali. Wiem, użyłem
mocnego słowa.

Jeszcze raz powtórzę – Oni cię okłamali.

  • homoseksualizm nie jest chorobą nadającą się do leczenia

  • homoseksualizm nie jest niemoralny, nie jest przeciwny prawom natury

  • homoseksualiści to normalni szarzy ludzie, żyjący obok ciebie

  • geje i lesbijki są tak samo zdolni do miłości i budowania trwałych
    związków jak hetero


    Spróbuj poczytać teksty na naszym
    portalu. Przeczytaj opinie wybitnych seksuologów udowadniających że
    homoseksualizm to po prostu odmienna orientacja, że „tego” nie da się
    leczyć.

    Przeczytaj świadectwa gejów i lesbijek, którzy nie boją
    się kochać homoseksualnie. Zobacz – nie jesteś sam! Oprócz ciebie dwa
    miliony gejów i lesbijek borykają się z nietolerancją i zabobonem.
    Przekonaj się, że być homoseksualistą nie oznacza być samotnym i smutnym!


    Należysz do niewidzialnej wspólnoty. Nawet nie wiesz, ile razy
    dziennie spotykasz się z innymi homoseksualistami. W supermarkecie, w
    kinie, w kościele, na stacji benzynowej …

    Uświadom sobie, że
    jesteś tak samo wartościowym człowiekiem jak inni. Masz takie samo prawo
    kochać, uprawiać seks, modlić się, zarabiać, mieszkać i umierać jak
    pozostała część społeczeństwa. Być homoseksualistą nie oznacza być
    potępionym! Geje, lesbijki i transseksualiści zostali stworzeni przez tego
    samego Boga, który stworzył heteroseksualistów. Wszystko, czym jesteśmy,
    włączając naszą seksualność, jest darem od Boga. „Nie lękajcie się” – mówi
    Jezus, również do ciebie.

    Nie przejmuj się, kiedy Kościół po raz
    kolejny atakuje gejów i lesbijki, traktując nas jako biednych, chorych i
    poranionych ludzi, nazywając naszą miłość „moralnie nieuporządkowaną”.
    Kościół katolicki dosyć długo dochodzi do pewnych oczywistych wniosków.
    Dopiero 350 lat po odkryciu Galileusza zaakceptował fakt, iż Ziemia kręci
    się wokół Słońca, a nie odwrotnie. Na akceptację homoseksualizmu i śluby
    dla gejów i lesbijek pewnie jeszcze poczekamy…

    Za dwieście lat
    uczniowie na lekcjach historii będą uczyć się o ruchu wyzwolenia gejów tak
    samo, jak teraz uczą się o zniesieniu niewolnictwa i walce o
    równouprawnienie kobiet.

    Problem tkwi w tym, że ty żyjesz teraz.
    Nie masz czasu czekać, aż wszyscy zaakceptują homoseksualizm. Musisz iść
    pod prąd. Borykać się z trudnymi sytuacjami, żyć ze swoją innością w
    społeczeństwie nienawidzącym twej inności. Żyć jako gej znaczy żyć
    odważnie, prostolinijnie i szczerze. Nie oznacza to demonstracyjnego
    obnoszenia się ze swoją innością. Nie każdy ma do tego predyspozycje.
    Najważniejsza jest szczerość wobec siebie samego.

    Jeżeli
    zaakceptujesz swój homoseksualizm, przestaniesz się czuć samotny. Nie
    będziesz już sam. Może parę ulic dalej mieszka facet, którego pokochasz?
    Miłość jest tak niedaleko, trzeba tylko ją dostrzec i wyciągnąć do niej
    rękę.

    Ktoś kiedyś powiedział, że każdy człowiek rodzi się aniołem
    z jednym skrzydłem. Aby polecieć w górę, trzeba znaleźć drugiego człowieka
    i się do niego przytulić. Razem można więcej.

    Stań ponownie przed
    lustrem, uśmiechnij się do swojego odbicia i powiedz: „Jestem gejem. I
    jest mi z tym dobrze!”
  • 12 komentarzy do:Wypłyń na głębię (2)

    • Wojtek

      [Re: Wypłyń na głębię (2)]

      Ten tekst to bardzo przyjemny i poprawia nastrój. Po prostu miło go przeczytać.

    • elo

      [Re: Wypłyń na głębię (2)]

      cale szczescie ze mozna takie zeczy przeczytac.

    • robbie

      [Re: Wypłyń na głębię (2)]

      Podobało mi się stwierdzenie „Przez kilkanaście lat rodzice, szkoła, kościół i media zaprogramowały cię heteroseksualnie i homofobicznie.”. Źwietny tekst. Zaraz pójdę skorzystać z jakiegoś lustra :) Dzięki

    • Lookashek

      [Re: Wypłyń na głębię (2)]

      Experyment z lustrem jush poza mną :) Teraz miast lustra pozostają jeszcze rodzice…

    • ADI

      [Re: Wypłyń na głębię (2)]

      Bycie innym wcale nie musi oznaczac ze jestes z gory gorszy. A zrszta co wogole oznacza „inny”. Kazdy jest takki sam – ma prawo do wlasnego zycia, milosci, do tego aby kochac i byc kocahnym. Wazne jest to aby nie krzywdzic innych, aby w zyciu byc saba i jak sie bedzie milo 70, 80 lat aby moc stanac przd tym samy lustrem i powiedziec sobie : „facet zrobiles co mogles, niczegi sie nie wstydze, jestem z siebie dumy! osiagnolem to coc chcialem i jest mi z tym cudownie”, jak powiedzial kiedys ktos madry – „Zycie to raj, do ktorego klucze sa w naszych rekach” Sa on zarowno w twoich rekach jak i moich – MUSISZ TYLKO W TO UWIERZYCZ, a bedziesz SZCZESLIWY i tego wszytskim zycze:)

    • zagarmistrz

      [Re: Wypłyń na głębię (2)]

      ja bym raczej powiedział, każdy jest inny ale to jest piekne. A ten tekst … Bardzo dobry, naprawde, gdybym go przeczytał jakieś dtrzy lata temu, napewno pchnąłby mnie w rozwoju o jakieś dwa lata do przodu…ale teraz mam juz za sobą to piekne zdanie „Jestem gejem. I jest mi z tym dobrze!” :) naprawde warto to sobie powiedziec




    Skomentuj

      

      

      

    Obraz CAPTCHY

    *

    Możesz używać następujących tagów HTML

    <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

    Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

    napisz do nas: listy@homiki.pl

    Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
    Nr ISSN: 1689-7595

    Powered by WordPress & Atahualpa