Wypłyń na głębię (1)

UWAGA: wersja dla
lesbijek, jeżeli jesteś gejem, href=”modules.php?name=News&file=article&sid=56l”>przejdź tu Czy
potrafisz podejść do lustra, popatrzeć sobie w oczy i powiedzieć: „tak,
jestem lesbijka”? Czy może wstydzisz się swojej tożsamości, kryjesz ją
głęboko nawet przed samym sobą? Jak się czujesz , kiedy twoi znajomi,
koledzy ze szkoły, uczelni, pracy w żartach lub – co gorsza – w wyzwiskach
mówią o kimś „lesba”, „pedał” albo „cwel”?

Udajesz, że nie słyszysz,
śmiejesz się razem z nimi, choć w głębi duszy czujesz się podle?
Podstawowym warunkiem równowagi psychicznej jest akceptacja samego siebie,
pomimo tego, że świat cię nie potrafi zrozumieć. Jeżeli akceptujesz samego
siebie, potrafisz pokochać i siebie i innych. Przez kilkanaście
lat rodzice, szkoła, kościół i media zaprogramowały cię heteroseksualnie i
homofobicznie. Wpajano ci do głowy, że miłość istnieje tylko między
kobieta i mężczyzną. Mówiono, że podstawowym celem życia człowieka jest
budowanie rodziny i płodzenie dzieci. Musiałaś się spowiadać z masturbacji
i nieczystych myśli. Jedyną drogą do szczęśliwego życia przedstawianą w
telewizji i literaturze było małżeństwo. Gejów i lesbijki pokazywano w
telewizji najchętniej na relacjach z parad homoseksualistów, jako
nieprzyzwoicie ubrane, pomalowane, błazeńskie osoby. Dowcipy o lesbijkach
i pedałach były zawsze na topie, słyszałaś je na każdym kroku. W
pewnym momencie swojego życia doszłaś do wniosku, że nie potrafisz kochać
mężczyzn. Rosło za to coraz intensywniej pożądanie, najczęściej
platoniczne do dziewczyn. Zacząłaś się ukrywać. Nie chciałaś być obiektem
kpin i plotek. Chciałaś mieć normalne życie. Nacisk ze strony rodziców i
krewnych się zwiększał. „A kiedy ty weźmiesz ślub?” pytano cię na każdej
uroczystości rodzinnej. „Jeszcze ciągle szukam” odpowiadałaś.
Chodziłaś na randki, interesowałaś się facetami, jednak nigdy nie
poczułaś prawdziwego pożądania. Może nawet wyszłaś za mąż. Może jesteś
przykładną żoną i matką. Z jednym wyjątkiem. Skrycie pragniesz innej
miłości, niż ta, jaką sam sobie zafundowałaś pod presją otoczenia.
Pragnienie, którego chciałaś się wyprzeć, nie minęło. Z ambon
słyszysz słowa potępienia, politycy drwią z lesb i pedałów, a ty nadal
czujesz się homoseksualistką. Dowiadujesz się, że lesbijki mają tysiące
partnerek seksualnych, że są niestabilne uczuciowo, że czeka je samotna
starość. Boisz się. Przybierasz różne pozy, grasz kogoś zupełnie innego,
jednak nie potrafisz kochać inaczej niż homoseksualnie. Musisz
zdać sobie sprawę, że Oni cię okłamali. Wiem, użyłem mocnego słowa.
Jeszcze raz powtórzę – Oni cię okłamali.

  • homoseksualizm nie jest chorobą nadającą się do leczenia

  • homoseksualizm nie jest niemoralny, nie jest przeciwny prawom natury

  • homoseksualiści to normalni szarzy ludzie, żyjący obok ciebie

  • geje i lesbijki są tak samo zdolni do miłości i budowania trwałych
    związków jak hetero

    Spróbuj poczytać teksty na naszym
    portalu. Przeczytaj opinie wybitnych seksuologów udowadniających że
    homoseksualizm to po prostu odmienna orientacja, że „tego” nie da się
    leczyć. Przeczytaj świadectwa gejów i lesbijek, którzy nie boją
    się kochać homoseksualnie. Zobacz – nie jesteś sama! Oprócz ciebie dwa
    miliony lesbijek i gejów borykają się z nietolerancją i zabobonem.
    Przekonaj się, że być homoseksualistą nie oznacza być samotnym i smutnym!
    Należysz do niewidzialnej wspólnoty. Nawet nie wiesz, ile razy
    dziennie spotykasz się z innymi homoseksualistami. W supermarkecie, w
    kinie, w kościele, na stacji benzynowej … Uświadom sobie, że
    jesteś tak samo wartościowym człowiekiem jak inni. Masz takie samo prawo
    kochać, uprawiać seks, modlić się, zarabiać, mieszkać i umierać jak
    pozostała część społeczeństwa. Być lesbijką nie oznacza być potępionym!
    Lesbijki, geje i transseksualiści zostali stworzeni przez tego samego
    Boga, który stworzył heteroseksualistów. Wszystko, czym jesteśmy,
    włączając naszą seksualność, jest darem od Boga. „Nie lękajcie się” – mówi
    Jezus, również do ciebie. Nie przejmuj się, kiedy Kościół po raz
    kolejny atakuje gejów i lesbijki, traktując nas jako biednych, chorych i
    poranionych ludzi, nazywając naszą miłość „moralnie nieuporządkowaną”.
    Kościół katolicki dosyć długo dochodzi do pewnych oczywistych wniosków.
    Dopiero 350 lat po odkryciu Galileusza zaakceptował fakt, iż Ziemia kręci
    się wokół Słońca, a nie odwrotnie. Na akceptację homoseksualizmu i śluby
    dla homoseksualistów pewnie jeszcze poczekamy… Za dwieście lat
    uczniowie na lekcjach historii będą uczyć się o ruchu wyzwolenia gejów i
    lesbijek tak samo, jak teraz uczą się o zniesieniu niewolnictwa i walce o
    równouprawnienie kobiet. Problem tkwi w tym, że ty żyjesz teraz.
    Nie masz czasu czekać, aż wszyscy zaakceptują homoseksualizm. Musisz iść
    pod prąd. Borykać się z trudnymi sytuacjami, żyć ze swoją innością w
    społeczeństwie nienawidzącym twej inności. Żyć jako lesbijka znaczy żyć
    odważnie, prostolinijnie i szczerze. Nie oznacza to demonstracyjnego
    obnoszenia się ze swoją innością. Nie każda ma do tego predyspozycje.
    Najważniejsza jest szczerość wobec siebie samej. Jeżeli
    zaakceptujesz swój homoseksualizm, przestaniesz się czuć samotna. Nie
    będziesz już sama. Może parę ulic dalej mieszka kobieta, którą pokochasz?
    Miłość jest tak niedaleko, trzeba tylko ją dostrzec i wyciągnąć do niej
    rękę. Ktoś kiedyś powiedział, że każdy człowiek rodzi się aniołem
    z jednym skrzydłem. Aby polecieć w górę, trzeba znaleźć drugiego człowieka
    i się do niego przytulić. Razem można więcej. Stań ponownie przed
    lustrem, uśmiechnij się do swojego odbicia i powiedz: „Jestem lesbijką. I
    jest mi z tym dobrze!”
  • 3 komentarzy do:Wypłyń na głębię (1)




    Skomentuj

      

      

      

    Obraz CAPTCHY

    *

    Możesz używać następujących tagów HTML

    <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

    Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

    napisz do nas: listy@homiki.pl

    Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
    Nr ISSN: 1689-7595

    Powered by WordPress & Atahualpa