Pięć kroków do wewnętrznego spokoju

  • Akceptacja

    1. Musisz zaakceptować samego siebie. Nie może to
    być akceptacja na zasadzie „nic na to nie poradzę”. Twój homoseksualizm
    nie jest „noszeniem krzyża”, nie jest też ciężarem, próbą, pokuszeniem.
    Bóg cię nie ukarał stwarzając cię homoseksualnym. Tym bardziej Bóg cię w
    ten sposób nie wyróżnił. Jesteś normalny i sam musisz się stworzyć.

    2. Musisz przebaczyć samemu sobie. Przebaczyć za lata obwiniania
    się, żalu, zazdrości i gniewu. Nie przebaczaj za samo bycie człowiekiem
    homoseksualnym. To nie jest grzech. Chrześcijańska reakcja na tajemnicę
    homoseksualizmu to próba zobaczenia sytuacji homoseksualnych kobiet i
    mężczyzn w kontekście Bożych celów – choć może nigdy nie dowiemy się,
    jakie te plany są.

    3. To taki akt wiary, miłości i nadziei – wobec
    siebie, ale również wobec Boga, innych homoseksualistów, lecz także
    heteroseksualistów.

    4. Trudno afirmować swoją wartość, w świecie,
    który ustawicznie przypomina ci o twojej bezwartościowości, ułomności,
    „nieuporządkowaniu”. Trudno nie ulec opiniom, że jesteś chory, ohydny,
    zepsuty, niebezpieczny i że do końca życia będziesz samotny. Jednak można
    i trzeba to robić. Nie zgadzaj się na ogłoszony przez nic nie wiedzących
    ludzi werdykt! Staw im czoła! Pielęgnuj w sobie te talenty, zdolności,
    umiejętności, które pokażą, że żyjesz całą pełnią człowieczeństwa!



  • Wyzwolenie

    5. Musisz się pozbyć poczucia winy z powodu tego,
    że jesteś homoseksualny! Wyzwolenie z poczucia winy jest jeszcze
    trudniejsze niż samoakceptacja. Kompleks naszej winy jest wynikiem
    wielowiecznej kampanii przeciw mniejszościom seksualnym.[1] Kościół,
    politycy, lekarze i psycholodzy bezustannie wpajali społeczeństwu, że
    homoseksualizm jest „zły, nieczysty, niemoralny, grzeszny, zabroniony”.
    Kościół musi się jeszcze wiele nauczyć.

    6. Musisz zdać sobie sprawę, że normy społeczne są względne i
    często błędne. Jeszcze niedawno za normę społeczną uważano niewolnictwo,
    wyzysk kobiet. Równocześnie tępiono częste mycie się mówiąc, że jest
    „niezgodne z naturą”. Świat się zmienia, zmieniają się ludzie, upadają
    nawet najtrwalsze autorytety.

    7. Wiele negatywnych opini na temat
    gejów i lesbijek wynika z nieznajomości homoseksualistów a nade wszystko z
    lenistwa. Ludzie boją się wszystkiego co jest im obce, czego nie znają.
    Poza tym o wiele łatwiej jest „zrobić gębę” całej grupie ludzi niż każdemu
    z osobna. Racjonalne argumenty są zwalczane przez mity i fałszywe
    wyobrażenia. Dopóki gej będzie pojmowany przez większość społeczeństwa
    jako zniewieściały osobnik, a lesbijka jako herod – baba, nie mamy szans
    na społeczną akceptację.

    8. Masz wrażenie, że zostałeś potępiony?
    Nic bardziej błędnego! „Potępienia”, jakich doświadczamy na co dzień to
    tylko bezosobowe i dowolne sądy! Bóg na pewno nie przeklina nikogo „od
    łona matki”. [1]

    9. Przebaczenie sobie jest potrzebne, by się
    uwolnić od zadanych nam ran i niesprawiedliwości. To że jesteś
    homoseksualistą, jest tylko składnikiem Bożego planu. [1]

    10.
    Jeżeli chcesz być nieszczęśliwy, niespełniony, wiecznie cierpiący –
    obwiniaj się dłużej i więcej! Wypieraj się swojego homoseksualizmu,
    odrzucaj swą osobowość. Mogę ci zagwarantować, że przez długą i wytrwałą
    pracę „przeciwko” swej seksualności staniesz się duchową i psychiczną
    kaleką. Jeżeli chcesz zostać „praworządnym eunuchem” – lecz się!
    I nie
    zawracaj już więcej głowy gejom i lesbijkom, którzy chcą żyć spokojnie i
    szczęśliwie, zgodnie z własną naturą.

    11. Rozejrzyj się dookoła.
    Znajdź osoby, które też cię akceptują jako homoseksualistę. Lecz jeśli nie
    znajdziesz ani jednej osoby, która wie o twoim homoseksualiźmie, to
    zastanów się, czy nie pora podzielić się z innymi. Nie bój się, możesz
    zostac odrzucony, ale pamiętaj że Bóg akceptuje cię bezwarunkowo i
    absolutnie.

    12. Dziękuj Bogu za to, że cię stworzył takim, jakim
    jesteś. Jesteś stworzeniem Bożym, swą innością możesz ubogacić świat. Bóg
    byłby szalony, jakby 5% ludzkości stwarzał, dając im brzemie „poważnego
    nieuporządkowania”. Pamiętaj, że przychodząc na świat nie miałeś
    możliwości wyboru swej orientacji. Otrzymałeś od Boga ludzką naturę i byt.
    Jesteś cząstką Boga, cząstką Bożej opatrzności. [1]


  • Solidarność

    13. Nie wystarczy akceptować i wyzbyć się z
    poczucia żalu. Aby żyć efektywnie, należy żyć wśród ludzi. Samotność,
    izolacja to największa kara, jaką mógłbyś sobie zadać. Gejom i lesbijkom
    potrzebny jest właściwy stosunek do osób heteroseksualnych. [1] W końcu
    nasze rodziny, zakłady pracy i cały świat składa się z osób
    heteroseksualnych. Nie licząc 5% gejów i lesbijek.

    14. Wystrzegaj
    się nienawiści wobec heteroseksualistów. Nie bądź zawistny.
    Heteroseksualiści mają rodziny, dzieci i znacznie mniej problemów z
    akceptacją, ale nie oznacza, że są bardziej szczęśliwi. Masz po prostu do
    spełnienia w życiu inną misję. Jaką? Poszukaj jej.

    15. Nie gardź
    innymi gejami i lesbijkami. Jeżeli uważasz się za tego, który jest „spoza
    środowiska”, to się po prostu ośmieszasz. Czy chcesz, czy nie,
    współtworzysz dwumilionową mniejszość gejów i lesbijek w Polsce. Uważasz,
    że „ci ze środowiska” są za nadto zniewieściali, niewierni i zepsuci? A
    może taki obraz wykreowałeś lecząc własne kompleksy?

    16. Musisz
    mieć przyjaciół, znajomych. Osoba samotna w swoim gejostwie jest nie tylko
    nieszczęśliwa w odrzuceniu przez społeczeństwo, ale też najbardziej
    podatna na depresje i załamania nerwowe. Tacy są światu nie potrzebni. Nie
    oznacza to, że powinieneś natychmiast pędzić do najbliższego klubu
    gejowskiego i rzucić się w ramiona napotkanym osobom. Dla tych, co mają
    problemy z samoakceptacją najlepszym medium jest przyjaciel /
    przyjaciółka. Poszukaj uważnie, na pewno znajdziesz kogoś, komu będziesz
    mógł się zwierzać ze swoich problemów.

    17. Może już niedługo
    znajdziesz człowieka, z którym zdecydujesz się związać na całe życie?
    Wbrew powszechnym opiniom, wiele gejów i lesbijek trwa w stałych
    związkach. Choć nie wszyscy są zdecydowani porzucić rozrywkowy tryb życia
    na rzecz monogamii, to wiele osób czuje się o wiele raźniej dzieląc się z
    kimś swoim życiem. Pamiętaj! Ceną za wolność w wieku młodzieńczym bywa
    często potworna samotność w średnim wieku.

    18. Nie sposób pominąć
    problemu solidarności środowiska osób homoseksualnych w Polsce. Sytuacja,
    w której właściciel jednego portalu internetowaego procesuje się w sądzie
    z drugim kompromituje wszystkich gejów w Polsce. Przykre jest, że nawet w
    obliczu tak zmasowanego ataku środowisk homofobicznych nie potrafimy być
    jednomyślni.


  • Służba

    19. Następstwem solidarności jest społeczna
    działalność. Wyrażać się ona różnie; poprzez działania polityczne,
    wolontariat w różnorodnych organizacjach gejowskich, demonstracjach
    homoseksualistów, udział w przedsięwzięciach internetowych. Ale można
    walczyć o sprawiedliwość w mniej widowiskowy sposób. Można sobie wzajemnie
    pomagać, wspierać. Można też edukować społeczeństwo heteroseksualne. Nie
    trzeba przy tym ujawniać swojej prawdziwej natury wszystkim i wszędzie.


    20. Oprócz edukacji „na zewnątrz”, czyli społeczeństwa
    heteroseksualnego, wiele możemy zrobić dla szerzenia dobrej opinii „wśród”
    gejów i lesbijek. Wiele gejów i lesbijek jest pod wpływem wielu
    stereotypów krążących „w środowisku”. W gejowskich dyskotekach trudno
    znaleźć długo żyjące ze sobą pary, gdyż po prostu osoby będące razem nie
    czują potrzeby częstego pojawiania się w miejscu „schadzek”. Także
    nieustanne plotkowanie, połączone czasami ze swoiście pojmowaną
    moralnością w ocenianiu ludzi nie służy naszemu dobremu wizerunkowi.


    21. Znajdowanie w „środowisku” samych negatywów jest błędem. W
    gejowskiej dyskotece jest wiele osób szukających okazji „na jedną noc”,
    ale w każdej dyskotece dla heteroseksualistów znajdzie się też podobną
    ilość „lovelasów” i „łatwych dziewczyn”. Nie wierzysz? Sprawdź!


    22. Życie we wspólnocie, możliwość dzielenia się ze znajomymi i
    przyjacielami jest radosnym doświadczeniem. Na pewno bliskość innych gejów
    i lesbijek pomaga w zwyciężaniu przeszkód i trudności, których nie
    doświadczają osoby heteroseksualne. Ucieczka od „środowiska” i jego
    nieakceptacja prowadzą do osamotnienia.


  • Sens życia

    23. Błędem jest, gdy homoseksualiści zaczynają
    porównywać swoje życie z życiem heteroseksualnych rówieśników. Nie
    będziemy mieli ślubu kościelnego (w najbliższych dziesięcioleciach), nie
    będziemy się cieszyć dziećmi i wnukami. Ale nie oznacza to, że nasze życie
    ma być jałowe i bezpłodne.

    24. Życie bez potomstwa nie musi
    oznaczać bezsensownej egzystencji. Czas, którego nie poświęcimy na
    wychowywanie potomstwa można poświęcić na działalność charytatywną,
    doskonalenie umiejętności, na naukę. Nie wyprodukujemy dla społeczeństwa
    nowych potomków, mimo to można zrobić wiele dobrego. Domy dziecka są pełne
    pociech szukających miłości.

    25. Warto zająć się własnymi
    rodzicami. Możemy im wiele pomóc i zadośćuczynić brak wnuków własnym
    zaangażowaniem. Nie możemy dopuścić do tego, by czuli się opuszczeni i
    samotni. Jednak do prawidłowych stosunków z rodzicami niezbędne jest
    ujawnienie im swojej inności. Trudno życ, nieustannie kłamiąc i kręcąc.
    Prawda jest dla rodziców bolesna i długo trwa proces akceptacji, ale
    pojednanie jest możliwe i się opłaca. Pamiętej, że warto to zrobić jak
    najszybciej. Z każdym dniem coming – out jest co raz bardziej trudny.


    26. Geje i lesbijki nie mają łatwego życia. Muszą przejść wiele i
    wiele wycierpieć, nim dojdą do uczuciowej stabilizacji. Nie jest jednak
    powód by się nad sobą rozczulać. „Idź wyprostowany wśród tych, co na
    kolanach” – pisał Zbigniew Herbert. Trzeba mieć nadzieję i trzeba umieć
    śmiać się ze świata.

    przypisy:
    [1] Richard Woods OP – O
    miłości, która nie śmiała wymawiać swojego imienia;
    Dom Wydawniczy
    Rebis, Poznań, 1993 rok.

    Wydana w 1977 roku książka
    dominikanina Richarda Woodsa, profesora w Chicagowskim Instytucie Studiów
    Pastoralnych oraz profesora psychiatrii w Stritch School of Medicine pod
    tytułem „Another Kind of Love” /jeszcze jeden rodzaj miłości/ wywołała
    burzę opinii. Nigdy przedtem żaden duchowny nie wypowiadał się tak
    jednoznacznie i postępowo w kwestii homoseksualizmu. Autor wykazuje duże
    zrozumienie gejowskich i lesbijskich problemów, zwłaszcza docenia osoby
    religijne. Ojciec Woods był przez sześc lat duszpasterzem chicagowskiej
    organizacji Dignity (Godność), zajmującej się działaniem na rzecz
    akceptacji homoseksualizmu przez Kościół.




    zdjęcie zaczerpnięte z
    portalu www.racjonalista.pl



  • Skomentuj

      

      

      

    Obraz CAPTCHY

    *

    Możesz używać następujących tagów HTML

    <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

    Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

    napisz do nas: listy@homiki.pl

    Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
    Nr ISSN: 1689-7595

    Powered by WordPress & Atahualpa