Jehowa nie kocha gejów

„Całe życie musisz
poświęcić Jehowie”. Kiedy usłyszałem to pierwszy raz? Nie pamiętam. Pewnie
jeszcze w kołysce. Urodziłem się w rodzinie, w której ojciec nie mógł się
zdecydować, jaką wiarę wyznaje, a matka była fanatycznym świadkiem Jehowy.
„Homoseksualizm jest grzechem”. To też słyszałem często podczas domowego
studium Biblii czy tzw. spotkań odbywających się trzy razy w tygodniu.

Matka twierdziła, że Jehowa dwa razy uratował jej
życie. Pierwszy raz, gdy zesłał je swoich świadków, kiedy jako
dwudziestokilkulatka przeżywała poważny kryzys po śmierci swoje matki.
Drugi – gdy leżała w bardzo ciężkim stanie, bo odmówiła transfuzji krwi,
po urodzeniu mnie. Jakoś nigdy nie dziękowała Jehowie za to, że pchnął ją
w ramiona mojego ojca. A tak było. Ktoś ze zboru zapoznał ją z młodym
„zainteresowanym” (tak śJ nazywają ludzi, którzy studiują z nimi Biblię,
ale nie są jeszcze ochrzczeni). On miał na karku nieudane małżeństwo i
dwójkę dzieci. Ona była w wieku staropanieńskim. W pół roku później się
pobrali, a zbór zyskał nowego brata, bo chrzest był jedynym warunkiem
małżeństwa.

Szybko okazało się, że studiowanie Biblii przez mojego
ojca ograniczyło się do suto zakrapianych spotkań z odwiedzającymi go
braćmi. Nie wierzył, nie miał ochoty „głosić dobrej nowiny od drzwi do
drzwi” i uczestniczyć w spotkaniach zboru. Szybko został wykluczony ze
społeczności świadków (to najgorsza kara jaka może spotkać członka zboru).
Do katolicyzmu nie wrócił. Wychowanie religijne pozostawił matce, bo
świadków uważał za porządnych ludzi. Nie znaczy to jednak, że w domu nie
wybuchały awantury na tle religijnym. Głównie chodziło o to, ile czasu
matka poświęca na głoszenie i spotkania. A kiedy nadużył alkoholu każdy
powód był dobry do wszczęcia burdy. Matka tłumaczyła nam (dwa lata po mnie
na świat przyszła moja siostra), że Jehowa zsyła próby i sprawdza czy
pomimo przeszkód będziemy mu wierni. Nie myślała o rozwodzie, bo u
świadków jedynym powodem do zerwania małżeństwa jest cudzołóstwo.
Świadkowie Jehowy uznają się za następców pierwszych chrześcijan.
Prześladowania w systemach totalitarnych czy kpiny na jakie narażeni są w
otoczeniu porównują do prześladowań chrześcijan w Rzymie. Sam często to
słyszałem, gdy wracałem do domu opluty, zwyzywany od „kociarzy” czy
„jehowych”.

Jehowa to dla świadków hebrajskie imię „prawdziwego
Boga”, które zostało przez tłumaczy usunięte z Biblii. Wiem, że jakiś czas
temu wydali własnym nakładem „Pismo Święte w przekładzie Nowego Świata”,
gdzie imię Jehowa pojawia się w miejscach, w których – zdaniem śJ –
występowało w oryginale. Twierdzą, że są jedynymi „prawdziwymi
chrześcijanami” i odgrywają istotną rolę w boskim planie. Od ich
wytrwałości zależy zwycięstwo Jehowy w sporze z Szatanem. Diabeł to
zbuntowany anioł, który stwierdził, że żaden człowiek poddany cierpieniu
nie dochowa wiary Bogu (casus Hioba). Tym sporem tłumaczą też tolerowanie
przez Boga zła na ziemi. Ich cel to wytrwać w wierze, kierować się w życiu
nakazami bożymi i pomóc jak największej liczbie ludzi „znaleźć Jehowę”
(temu służy „głoszenie dobrej nowiny od drzwi do drzwi”). Nagrodą będzie
wejście do „nowego porządku”, to rządzone przez Jehowę i Chrystusa
królestwo na ziemi przygotowane tylko dla jego świadków. Nastanie ono na
ziemi, gdy Jehowa zniszczy szatana i „jego porządek rzeczy”.

Biblia jest dla nich wszystkim. Twierdzą, że można w niej
znaleźć odpowiedzi na każde pytanie. Porównują ją do listu napisanego
przez kochającego ojca do dziecka. Jej zapisy traktują dosłownie, często
nie zwracając uwagi na kontekst. Podczas spotkań w zborach i domowych
studiów posługują się książkami i czasopismami wydawanymi przez
Towarzystwo „Strażnica”. Zawarte w nich teksty są naszpikowane cytatami
lub odnośnikami do Biblii. Autorzy tekstów we wszystkich wydawnictwach
„Strażnicy” są anonimowi. Tłumaczą to nie pożądaniem sławy czy poklasku.
Nikt nie śmie jednak wątpić, że publikacje ułatwiające zrozumienie Biblii
zostały napisane pod wpływem ducha bożego. Zręcznie żonglując biblijnymi
cytatami potrafią odpowiedzieć na każde pytanie. Ćwiczą to zresztą podczas
tzw. „Szkoły Teokratycznej” i zebrania „Służby”. Są to spotkania, w
których członkowie zboru aktywnie uczestniczą, przeprowadza się m.in.
pokazy symulujące rozmowy z ludźmi podczas głoszenia. Na te spotkania
raczej nie zaprasza się początkujących zainteresowanych. Dla nich są
wykładu publiczne, „studium książki” i „Strażnicy”.

Każdy świadek
ma jak najwięcej czasu poświęcić na zgłębianie Biblii i głoszenie. Dzieci
są wdrażane do tego od niemowlęctwa. Pamiętam, że słońce czy deszcz, upał
czy mróz matka – zgodnie z „biblijną” zasadą „nie opuszczajcie wspólnych
zebrań” – ciągała nas na spotkania. Chyba w wieku czterech lat pierwszy
raz uczestniczyłem w głoszeniu od domu do domu. Początkowo jako obserwator
(świadkowie głoszą w parach, byłem więc trzecim na dokładkę). Później
włączałem się np. odczytując wersety z Biblii, aż w wieku chyba 10 lat
pierwszy raz poszedłem głosić w towarzystwie tylko jednego starszego
zboru.

Świadkowie są zobowiązaniu prowadzić również studium
biblijne ze swoimi potomstwem. Dziecko świadków ma jasno wytyczony cel, ma
służyć Jehowie. W moich czasach młodzi mieli zdobyć konkretny zawód, który
pozwalałby się utrzymać, ale nie był zbyt absorbujący. Pozostały czas
należało poświęcić „służbie” – najlepiej zostać pionierem (tak nazywa się
świadka, który deklaruje, że w miesiącu będzie głosił określoną liczbę
godzin, każdy członek zboru raportuje co miesiąc ile czasu poświęcił na
głoszenie). Przed mężczyznami stoi też obowiązek służenia w zborze jako
sługa pomocniczy lub starszy. Taką wyglądała wizja mojej przyszłości.
Życie dziecka świadka Jehowy nie jest łatwe. Świadkowie nie uczestniczą w
obchodach świąt państwowych, nie obchodzą imienin, urodzin oraz innych
świąt. Źle widziany jest udział w wyjazdach na wycieczki „ze świeckim
towarzystwem”, zabawach, studniówkach. Dziecko świadek powinno przyjaźnić
się ze świadkami. Oczywiście tę inność trudno ukryć, zresztą świadkowie
nawet tego nie próbują i ich dzieci narażone są na kpiny. Sam często
przekonywałem się jak okrutni potrafią być rówieśnicy.

W wieku 13 lat zostałem ochrzczony. Dwie rzeczy zdecydowały o
tym, że dzisiaj nie jestem świadkiem Jehowy. Pierwsza dotyczyła wyboru
szkoły. Zamiast, zgodnie z sugestiami starszych, do zawodówki poszedłem do
liceum. Miałem polonistkę, która nie ograniczała się do przerabiania
lektur. Uczyła nas myśleć, oceniać, stawiać pytania. No i zaczęło się.
Proste prawdy świadków stały się niewiarygodne. Na pytania było tylko
jedna odpowiedzi: „trzeba wierzyć i ufać Jehowie, że w odpowiednim czasie
ześle na tę sprawę właściwe światło”. Przestałem wierzyć, zacząłem unikać
zebrań (tłumaczyłem się nadmiarem nauki) i wstydzić się głoszenia prawd,
które sam podważyłem. Raportowałem fałszywe godziny – twierdziłem, że
głoszę z kolegą ze szkoły, który należy do innego zboru. Czasem musiałem
jednak pójść głosić ze starszym z mojego zboru. To były katusze.


Miałem może 16 lat. Po dwóch godzinach wciskania ludziom ciemnoty
pożegnałem się ze starszym i czekałem na przystanku na autobus. Z nudów
oglądałem gazety w pobliskim kiosku. Moją uwagę przykuł nagi tors
mężczyzny na jednej z okładek. Był to jeden z pierwszych numerów
„Inaczej”. Kupiłem. Czytając odkrywałem prawdę o swojej naturze…


Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o homoseksualizmie? Bardzo
wcześnie, bo już podczas studium Biblii z mamą czytaliśmy o Locie i
zniszczeniu Sodomy za wynaturzenie jakiemu oddali się jej mieszkańcy.
Chcieli nawet współżyć z aniołami, którzy przybyli ostrzec Lota. Spalenie
tych złych ludzi było karą, bo Jehowa uznaje homoseksualizm za grzech.
Świadkowie otwarcie potępiają homoseksualizm. Twierdzą, że dla takich
ludzi nie ma miejsca nie tylko w ich organizacji, ale również w przyszłym
„nowym porządku”, którego oczekują na ziemi.

Potrafią przytoczyć
kilkanaście wersetów Biblijnych świadczących o stanowisku Jehowy w tej
sprawie, np. „Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup
nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę
Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli
jemu zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.
Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie
kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze.
Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą,
zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając
bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie”
(Rz
1,24-27). Nigdy nie otrzymałem odpowiedzi, co oznacza „wydał ich Bóg”.


Świadkowie nie przyjmują argumentów naukowych. Dla
nich homoseksualizm wciąż jest chorobą. Chore jest ciało, ale duch może to
przezwyciężyć. Nie wolno tylko ulegać cielesnym pokusom. Pomocna ma być
modlitwa. Upraszczając trochę ich stanowisko można je sprowadzić do
jednego zdania: Homoseksualista dzięki modlitwie może stać się
heteroseksualistą, kochającym mężem i ojcem. Ci wynaturzeńcy mają nie
tylko zamknięte bramy do „nowego porządku”, ale również muszą się liczyć z
karami zsyłanymi przez Jehowę już w życiu doczesnym. Formą kary jest np.
AIDS.

Przez pewien czas walczyłem ze swoją naturą, nie ze względów
religijny, ale społecznego odbioru pedałów. Próbowałem się nawet modlić do
Jehowy w tej sprawie, ale pozostał głuchy na moje prośby, podobnie jak na
wiele innych. Może modliłem się bez wiary, ze byt małą żarliwością? A może
jest wręcz przeciwnie: wysłuchał moich próśb i pozwolił mi zrozumieć, że
nie można walczyć z własną naturą, że trzeba się zaakceptować? To już jest
herezja, podważająca stanowisko jego wybrańców na ziemi…

Kiedy
skończyłem 18 lat zakomunikowałem starszym zboru, że nie chcę mieć ze
świadkami nic wspólnego. Próbowali mnie przekonywać, ale nie mieli
argumentów. O homoseksualizmie im nie powiedziałem. Mama nigdy nie
pogodziła się z moją decyzją. Wiem, że było jej trudno, ale wprowadziła w
naszych stosunkach „biblijną” zasadę, aby odchodzących od Jehowy traktować
gorzej od niewierzących. Swojego Boga kochała bardziej niż syna.
Powiedziałem jej o swojej drugiej naturze. Najpierw potraktowała to jako
chwilową fanaberię, a gdy mi nie przechodziło, uznała to za karę od Jehowy
za to, że go opuściłem.

Zmarła ponad rok temu. Czasem zastanawiam
się, czy modliła się o mnie, czy miała nadzieję, że ponownie odnajdę drogę
do Jehowy i spotkamy się w jego „nowym porządku”? Ja nie mam tej nadziei.
Nie wierzę w żadnego Boga, niezależnie od imienia jakie nadali mu jego
wyznawcy. Ateizm jest świadomym wyborem trudniejszego życia. Jeśli wyrzuca
się z życia Boga, trzeba całą odpowiedzialność wziąć na siebie i mieć
świadomość, że ma się do wykorzystania ściśle określony czas, bo potem nie
będzie już nic. Nie ma prostych prawd i nagrody. Od ponad czterech lat
żyję w związku z ukochanym mężczyzną.

Autorzy:

zdjęcie Łukasz

Łukasz

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 38; nazwa: Łukasz

143 komentarzy do:Jehowa nie kocha gejów

  • Anonim

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Łukaszu, proszę o kontakt.
    Baszka von Hanff
    baszka25@interia.pl

  • Anonim

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Witaj! Wiem,ze to co napisze bedzie bolesne i wiem,ze kazdy ma prawo do szczęścia . Nie oceniam Cię bo nie mnie oceniać ale jęsli Jehowa zaakceptuje Homoseksualistów to potem pedofili i potem zoofili ..i jeszcze morderców i tak dalej …czy tego chce Bóg ? czy tego chcemy ? Jehowa to Bóg miłosierny i łaskawy i sprawiedliwy i tylko On wie czy Cie kocha czy nie …a wszystko zalezy od nas czy chcemy byc z nim czy zyc w swiecie pełnym przemocy i odstępstw od norm społecznych .

  • Anonim

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Ponieważ już nie jestem Źwiadkiem Jehowy jestem otwarty na zdanie inne od mojego. Nie rozumiem, co bolesnego miało być w tym komentarzu. No chyba, że standardowe wrzucenie homoseksualistów (jesli wolisz, to przez „H”) do jednego worka z osobami chorymi.
    Pozdrawiam
    Łukasz (dgb)

  • Anonim

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Byłem pionierem, wiernym sługą Źwiadków Jehowy – oddałem się temu całkowicie – walczyłem ze swoim homoseksualizmem i coraz bardziej się nienawidziłem. Wyjechałem na studia – powoli uczyłem się żyć. Odszedłem od „prawdy” by żyć prawdziwie. Kocham i jestem kochany – tworzą cudowny związek z mężczyzną. Wierzę w Boga – nie wierzę w religię. Na świadków patrzę jak trochę zagubionych ludzi. Życzę powodzenia, udanego życia!

  • Anonim

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    wspólczuje ci i żałuje twego losu , ale to twój wybór…. albo odzwierciedlasz świętość i chwałe Jehowy – inaczej mówiąc naśladujesz jego przymioty i osobowość, trzymasz się jego zasad dla wlasnego dobra – albo… sam dokończ. nie ma przykazania Boga ktore by bylo zle albo nie dobre dla czlowieka, czlowiek zle wybiera…

  • Gość

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    każdy wybiera swoją własną Prawde -a ty właśnie taką wybrałeś-ciesz sie póki cie jakieś choróbstwo nie dopadnie

  • szefu

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    myśle że jehowa ma gdzieś gejów. za to ja ich nienawidze. jak takiego spotkam, to daje mu jedną szansę na ucieczkę. Jak nie zdąży to ma pecha…Precz z fanatyzmem religijnym a pedały do podziemia!!! Hej , świadkowie i pedały – nie pokazujcie sie w Krakowie bo was tu nikt nie chce !!! Amen

  • sj

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Rozróznijmy dwie rzeczy gej to aktywny hoomoseksualista, osoba ze skłonnosciami homoseksualnymi to inna rzecz. Ty nigdy tak naprawdę nie byłeś świadkiem Jehowy, tylko pozornie go poznałeś, sam chrzest to za mało, wiedza tez za mało, a gdzie serce? brak. Ja posiadam skłonności homoseksulane i wiem że osób takich jest trochę na ziemi. Nie ma nic za darmo a napewno życie wieczne do nich nie należy. Czy twoje życie to prawdziwe zycie, dobrze wiesz ze się jedynie oszukujesz, musisz przecież zaguszyć sumienie. Z prawdą jest tak jak z AIDS jak złapiesz już nie wyrzucisz ze swego zycia . Prawdy z mózgu nie wyrzucisz. Ja też byłem na rozdrożu, przestałem głosić, nie chodziłem na zebrania kilka lat bo sądziłem ze sobie sam poradzę. Po kilku latach wróciłem do zboru ( byłem nieczynny)powiedziałem starszym co i jak i dziś choć nie jest to proste radzę sobie. Czy założe rodzinę być może nie ale mam nadzieję i ty o tym wiesz ze realną że jezeli wytrwam to w Nowym Swiecie tego problemu miec nie bede. Coś za coś. Jehowa kocha wszystkich ludzi, nienawidzi zła i rozpusty a do nich należa miedzy innymi st homosex. Wiem jedno Jehowa to wspaniały Bóg , wręcz jak Tatuś i nie opuszcza szczególnie takich jak my. Nie znajdziesz zadnego usprawiedliwiania dla swego kroku( odejście od zboru). pamiętaj zawsze możesz wrócic zanim nie będzie za późno.

  • Marcin (nie ĚťJ)

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Autorze powyższej wypowiedzi. Wygląda na to, że za swoją sytuację domową raczyłeś obwinić ŹJ – co za głupota… dalej nie komentuje. Dodam tylko, że homoseksualizm jest we wszystkich religiach piętnowany i pod tym względem ŹJ niczym się nie wyróżniają.

  • Gość

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    a ja tam nie lubię jehowych a homo mi nie przeszkadzają:))))

  • Gość

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Czy Jezus Chrystus był homikiem ???

  • Gość

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    czytając główną wypowiedź i komentarze przekonałam się, że świadkowie jehowy wcale nie szanują innych ludzi jak to deklarują w swoich naukach….

  • Gość

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Wiesz………… chciałam tylko napisać, że żal mi Ciebie…. nie tylko Ty masz problem – którego już za problem może nie uważasz. Ja sama męczę się z równie poważnym, nie związanym z homoseksualizmem. I jest mi ciężko, ale wiem, że czym bardziej się przyłożę tym bardziej On to doceni. Nie jest łatwo, ale walczę. Nie, nie jestem matką z dwójką dzieci narzekającą na swój los.Jestem jeszcze młoda i juz wiele przeszłam. Naprawdę poważych problemów. Równie poważnych jak Twój. Codziennie wylewam setki łez, ale gdyby nie Jehowa, nie poradziłabym sobie. A dzięki Niemu radzę sobie. I Ty tez byś mógł… wiesz przecież doskonale, że On wysłuchuje modlitw. Wiesz o tym…

  • Gość

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Jeśli przystwpuje się do jakiejś religii, trzeba przestrzegać jej zasad, jest to Twój wolny wybór. Nie można jej krytykować, tylko dlatego, że nie potrafisz spełniać jej wymagań. Jest to tylko usprawiedliwianie siebie. Zastanów się, czy nie oszukujesz sam siebie i nie szukasz usprawiedliwienia. Szanowanie innych nie ma nic wspólnego z tolerowaniem grzechów. Bez względu na wyznanie, lub jego brak, pewne zasady musza byc przestrzegane, aby możliwe było funkcjonowanie w społeczeństwie. Wiara w Boga nie kłóci się z wykształceniem, mam ukończone kilka fakultetów i wiem, iż nauki nie można porównać z głebią jaką daje wiara w nadprzyrodzoną Istotę, któa czuje, mysli i jest zyczliwa człowiekowi. Wiel razy zdarzało mi się w zyciubładzić, lecz wiem, że to wynika z mojej słabości. Absolutnie moja słabość nie podważa to świętości Boga. Spójrz obiektywnie na swoją osobę. Domyślam się, iz masz poczucie winy i chcesz je pomniejszyć krytykując ludzi, którzy zdobywają się nat, często ogromnym wysiłkiem, aby zyć zgodnie z zasadmi. Zawsze twierdzę, iz moje grzechy nie upoważniają mnie do podważania wzniosłych zasad, którymi ludzie potrafią się kierować. Wspaniale jest, że są ludzie, tacy jak Źwiadkowie Jehowy, którzy czynuia starania, aby zyc zgodnie z zasadamio Biblii., dzięki temu można czuc sie z nimi bezpiecznie. A że są niedoskonali, cóż doskonałość jest niemożliwa. Szanujmy innycjh za ich starania

  • Gość

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Jeśli przystwpuje się do jakiejś religii, trzeba przestrzegać jej zasad, jest to Twój wolny wybór. Nie można jej krytykować, tylko dlatego, że nie potrafisz spełniać jej wymagań. Jest to tylko usprawiedliwianie siebie. Zastanów się, czy nie oszukujesz sam siebie i nie szukasz usprawiedliwienia. Szanowanie innych nie ma nic wspólnego z tolerowaniem grzechów. Bez względu na wyznanie, lub jego brak, pewne zasady musza byc przestrzegane, aby możliwe było funkcjonowanie w społeczeństwie. Wiara w Boga nie kłóci się z wykształceniem, mam ukończone kilka fakultetów i wiem, iż nauki nie można porównać z głebią jaką daje wiara w nadprzyrodzoną Istotę, któa czuje, mysli i jest zyczliwa człowiekowi. Wiel razy zdarzało mi się w zyciubładzić, lecz wiem, że to wynika z mojej słabości. Absolutnie moja słabość nie podważa to świętości Boga. Spójrz obiektywnie na swoją osobę. Domyślam się, iz masz poczucie winy i chcesz je pomniejszyć krytykując ludzi, którzy zdobywają się nat, często ogromnym wysiłkiem, aby zyć zgodnie z zasadmi. Zawsze twierdzę, iz moje grzechy nie upoważniają mnie do podważania wzniosłych zasad, którymi ludzie potrafią się kierować. Wspaniale jest, że są ludzie, tacy jak Źwiadkowie Jehowy, którzy czynuia starania, aby zyc zgodnie z zasadamio Biblii., dzięki temu można czuc sie z nimi bezpiecznie. A że są niedoskonali, cóż doskonałość jest niemożliwa. Szanujmy innycjh za ich starania

  • daniel

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    To przykre ze srodowiska gejowskie tak selektywnie podchodzą do badan nad homoseksualizmem. Na świecie jest mnostwo klinik leczacych ta chorobę i to z niezłym skutkiem. Sam znam osoby o skłonnosciach homoseskualnych które z tego wyszły. Przepisów na homoseksualizm jest wiele .Najczesciej jest to dzieciństwo w którym jest niedostępny emocjonalnie ojciec i choro nadopiekuncza matka ,która zaczyna syna traktowac powoli jak partnera (czesto dochodzi do wykorzystania ,niekoniecznie seksualnego) Nie oszukujcie sie bo szkoda waszego zycia

  • Robert

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Sorki ale czytam tu wiele rzeczy które odstają od pewnych norm przyzwoitości. Wiem że szacunek należy się wszystkim ludziom. Nieważne kim są, czy kim chcą być, albo „muszą być”. Tak „muszą” bo pewne rzeczy są od nas niezależne. Ale o tym później. Sam jestem Ź.J. .Ale nie mogę słuchać niektórych fanatycznie usposobionych ŹJ którzy, nie szanują decyzji innych. To przykre ale nawet wśród ŹJ znajdują się osoby które nie dorosły, nie dojrzały, do tego by być Swiadkami.Ale tak jest w każdej religii i nie ma się co temu dziwić. Niestety rzutuje to na całą społeczność. Ale na to nic nie można poradzić. Co do Ciebie Łukaszu to Ci po prostu współczuję. Wiem z doświadczenia że czeka Cię jeszcze daleka droga. Droga dokąd? Sam sobie odpowiedz.Wiem, że pewnych rzeczy nie można wymazać, szczególnie tych dobrych których niewątpliwie doznałeś będąc Źwiadkiem (nie uwierzę że nie zaznałeś). Wspóczuję rodziców którzy nie potrafili zaszcepić pozytywnych wzorców rodzinnych i religijnych. Twój artykuł trzeba potraktować jako przykrą relację z życia dysfunkcyjnej rodziny. I jak chorobę. Tak chorobę chociaż nie można traktować homoseksualizmu jako choroby. Bez obrazy ale wydaje mi się że chore są Twoje emocje które popychają do takich a nie innych zachowań. Trochę mnie boli że tak naprawdę oczerniasz tą religię. Ale wiesz mi po prostu źle ją pojmujesz….(wima Twoich rodziców). Twoja decyzja czy będziesz chciał to zmienić. Życzę wszystkiego dobrego!

  • Maciek

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Osobiście nie uczęszczam na zebrania Źwiadków Jehowy ale mam do nich ogromny szacunek ! Wierze w Jehowe ale na zabrania nie chodze, nie umie sobie znaleźc tam swojego miejsca.

    A co do tematu to nasuwa sie pytanie… gdy Jehowa stworzył Ziemie, Raj to umieścił w nim pare mężczyzn?! czy kobiete i mężczyzne ? według mnie to jest odpowiedź !
    Miłośc faceta z facetem wydaje mi się chorobą i zwyrodnieniem które istnieje na Ziemi od dawien dawna…

  • Agnostyk

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Współczuję ludziom określającym się jako wierzący. Religia pod każdą postacią okazuje się być jarzmem dla człowieka. Nie wierzę w Wasze zapewniania o kochającym Ojcu Niebieskim, który nas tak umiłował, że ciągle doświadcza ludzi. Ja nie wybierałem sobie orientacji seksulanej. Nikt mnie nie „zboczył”, ja się po prostu taki urodziłem. Jest mi z tym dobrze, i już od 15 lat tworzę ze swoim Mężczyzną szczęśliwy związek.

  • biper

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    1. Jehowa stworzył Adama i Ewe jako para i dał im nakaz zaludnienia ziemi itd..
    2. za co Stwórca zniszczył sodome? Kto sie tam znajdował? geje!!!!
    3. Biblia POTEPIA homoseksualistów!

  • Paweł

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Łukasz, czytając ten artykuł, przeszło mi przed oczyma całe moje dotychczasowe życie, całkowicie podobne do Twojego.

  • Kam

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Łukasz, Paweł… łączą nas wspólne przeżycia, nie potrafię wyjaśnić innym tego jaką walkę musiałem podjąć by zaakceptować swój homoseksualizm… Wiemy najlepiej o tym jak było cięzko…
    Pozdrawiam Was serdecznie!!!

    p.s. Swoją drogą to co osoby deklarujące, że Jehowa jest takim miłosiernym i wpsaniałym Bogiem, robią na tym portalu?!

  • Mada

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Ten artykuł to cała prawda o Swiadka Jehowy! Tez tam byłam i to samo przezyłam.Tyle ze nie jestem innej orientacji niz hetero. Jedna wielka sciema i meczarnia! Wymysl ludzkiej wyobrazni to ta cała organizjaca! Nie chce mi sie o was pisac bo mi żal waszej ciemnoty i braku spojrzenia na realny swiat! Podsumuje was tak:
    Ks.Jeremiasz 14:1-15 O kim mowa?

  • Pawel

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Jestem chrzescijaniniem katolikiem, podobnie jak wielu chlopakow wypowiadajacych sie w komentarzach – jestem gejem. I podobnie jak pionier Jehowy (ktory wypowiedzial sie w komentarzach), nie wierze w religie tylko w Boga. Kocham Go, szanuje bliznich, uczeszczam na Msze Swiete, jestem tolerancyjny i nie potepiam chorych, innych ode mnie… Jedynym wyznacznikiem czynienia dobra powinna byc swiadomosc uszczesliwiania, kochania, szanowania i postepowania etycznego (wg etyki homoseksualizm to nie choroba! podobnie, jak wg medycyny, psychologii i psychiatrii). Pozdrawiam!

  • hania

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Źwiadkowie Jehowy to wspaniali ludzie, choć jak wszyscy mają wiele wad. Wierzą w prawdziwego Boga Jehowę.Są szczerzy i miłują wszystkich ludzi. Nie jest łatwo być świadkiem Jehowy. A Łukasz chciałby dostosować prawo Boże do siebie. To my musimy sie dostosować do prawa Bożego. Pozdrawiam wszystkich zabierających głos.

  • spokojnie

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    jestem hetero, bylem swiadkiem.. bardziej mnie interesuje kto jaki jest, a nie to jak sie nazywa. wiekszosc opinii ktore zaczynaja sie ze ci to sa tacy a tamci owacy sa lekko nie trafione, bo kazdy jest inny. Pozdrawiam

  • xxx

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    uważam ze Jehowa to prawdziwy Bóg, który istnieje a Szatan jest jego największym przeciwnikiem.

  • zainteresowany

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    mam pytanie do Ź.J -gości tego portalu. Gdzie jest granica grzechu: Czy wspólne życie mężczyzn bez „używania narządów” płciowych to też potępienie ? W końcu Dawid kochał Jonatana „bardziej niż kobiety”.Zaznaczam.że ktoś może nie czuć się „powołany” do życia z kobietą.

  • Andrzej

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Ludzie mylicie trochę pojęcia.To nie Źwiadkowie Jehowy ustalają zasady swej wiary lecz Biblia.Szanują wzystkoch ludzi ale nie pochwalają pewnych zachowań,np.homoseksualizmu.Niezależnie od tego czy to jest choroba czy nie.To nie kierowca decyduje o zasadach ruchu drogowego tylko kodeks drogowy.Podobnie jest z tymi co chcą być posłuszni Biblii.Myślę że to dobry przykład ilustrujący tą sprawę.

  • M.P.

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Łukaszu popelniles pare bledow , bo nikt nie zostaje ŹJ na sile . Miales pytania do chrztu , no i chrzest – nikt ci nie kazal ,miales przylozona bron do glowy – co?? Mamy wolna wole szkoda ze inaczej wybrales , ale zawsze sie mozesz zastanowic . I nie obwiniaj ŹJ za zasady ktore sa zawarte w Pismie Źwiętym. Dlaczego Jah podal przykazania – przeciez wiesz , a jak nie to ci przypomne – dla naszego dobra ??

  • Paul C.

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Witaj Łukaszu!
    Co prawda już dawno opublikowałeś swój post, ale mówiąc szczerze jestem dla Ciebie pełen podziwu. Może dlatego, że jestem w bardzo podobnej sytuacji jak Ty. Ja również w wieku 13 lat wziąłem chrzest (choć było to bardziej z chęci błyśnięcia przed innymi, niż z prawdziwej potrzeby – choć już sam nie wiem co w tedy myślałem, bądź co bądź w wieku 13 lat chyba nie można podejmować decyzji na całe życie).
    W tym momencie jestem ŹJ tylko oficjalnie (ze względu na rodziców – zostali w miejscu z którego ja wyemigrowałem) – oczywiście nie czuje się już nim dawno. Na początku chciałem się oficjalnie odłączyć – ale teraz myślę, że to już nie jest moja sprawa. W momencie kiedy wyjechałem z miejscowości swojego zboru rodzinnego wszyscy przestali ze mną utrzymywać kontakt – przez ponad 3 lata nie dostałem nawet jednego sms-a  od swoich dawnych tzw. przyjaciół (w tym również młodego wiekiem starszego), no a przcież tak naprawdę nikt z nich nie wie co się ze mną dzieje…
    Długo trwało zanim znalazłem prawdziwie swoją drogę, prawdę mówiąc jeszcze dziś czuje się dziwnie… ale najbardziej boli mnie to, że ŹJ tak naprawdę skrzywdzili mnie na całe życie. Bądź co bądź ktoś „dorosły” dopuścił mnie do tego chrztu, a co za tym idzie do podjęcia dużych z zobowiązań. Ja sam mogłem się jeszcze dobrze nie znać, ale dlaczego ktoś ze starszych uznał, że zna mnie na tyle dobrze. Traktowałem sprawę powarznie… a z racji wyrzutów sumienia nabawiłem się różnego rodzaju kompleksów, lęków… uzależniłem się do tego fałszywego społeczeństwa.
    Wiesz o tym tak samo doskonale jak ja, że żyjąc, wychowując się w tym środowisku twoje kontakty, znajomości, przyjaźnie… ograniczają się do ŹJ. W momencie gdy tak dorasta się, zdobywa umiejętność myślenia i nie chce się być już ŹJ, jest się w szachu. Odejście wiąże się ze stratą wszystkich (i jedynych) znajomości, przyjaźni. ZOSTAJESZ SAM! I musisz być na tyle silny, żeby sobie poradzić.
    Mi pomógł mój chłopak, którego za to kocham i jesteśmy ze sobą od 3 lat – nie zamienił bym tego życia na żadne inne. Nauczyłem się brać życie jakie jest. Nie mówię, że sobie poradzę – ale czy ktokolwiek o tym wie??? Wiem jedno. Gdy „byłem” ŹJ byłem również człowiekiem chorym na depresje. Teraz ten problem w zasadzie mnie nie dotyczy. (co do depresji to pewnie z pół zboru wymagało leczenia – u Ciebie też tak było?).
    Pozdrawiam.
    Jeśli chcesz się ze mną skontaktować to naskrob mail-a. Pewnie mamy sporo podobnych doświadczeń
    qurche (a) qmail.com

  • Robert

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    A JA ZNALAZŁEM PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ WŁAŹNIE W PRAWDZIE
    i nie zamieniłbym ich na nikogo. Może tak zostałem wychowany, ale nie potrafię „cieszyć się” życiem bez mojego Boga.

    Nie jest łatwo i lekko, ale naprawdę- w miarę upływu lat jest coraz łatwiej panować nad emocjami i skłonnościami. Nie chcę nikogo potępiać, leczyć ani nawracać. Jeżeli szukasz kontaktu z braćmi w podobnej sytuacji- NAPISZ KONIECZNIE. Odpowiem tak szybko jak to będzie możliwe. Pozdrawiam wszystkich moich braci z „Ukrytego obwodu”

    moj mail:

    friendforhelps@o2.pl

    Robert

  • Natalia

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Jestem w szoku po przeczytaniu tych bzdur…..To przeciez nie jest wymysł ŹJ ze homoseksualizm jest czyms nienaturalnym. To przeciez Pismo Źwiete jest wyznacznikiem wszelkich norm i zasad ŹJ i teoretycznie powinno byc wyznacznikiem zycia tez katolikow….. Przeczytajcie moze.. Rzymian 1:24-30 ; 1 Koryntian 6:9-11 tych słów nie trzeba komentowac nawet bo sa dobitne i wyraznie mowia o stosunku Boga to takich praktyk.

  • Tomek

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Co tu gadać szatan sie wyśmiewa z ludzkich rządzy
    sexualnych i słabe osobowości nakłania np.męzczyzn do porządania drugiego faceta ;) ,przecież jesteśmy ssakami , a czy jak byście zobaczyli(pisze do gejów ) psa który uprawia sex z psem to co uznacie że to jest naturalne , ja nie poprostu bym sie zaśmiał i se pomyślał ze je nieco wykręciło :) ale na zdrowy rozum przeciez nasze ciała są tak skąstruowane aby pasowały do kobiety a nie do męzczyzny. Koniec i tak geje sie nie zmienią takie jest moje zdanie .Pozdrawiam wszystkich ludzi pa.

  • Sant

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    No cóż czytając te wypowiedzi często pada słowo PRAWDA (zwłaszcza u Źwiadków Jehowy). A prawda jest taka, że Źwiadkowie nie mają zielonego pojęcia o Piśmie Źwiętym, ich wydanie w przekładzie Nowego Źwiata to stek bzdur i głupot, pozmieniali co się dało, po prostu dostosowali je „własnych potrzeb”. Na dodatek mają wyprane mózgi przez swioch guru do tego stopnia, że na całej lini wieje od nich zaciekłym fanatyzmem. Dlatego nie dopuszczają natury homo jako coś co się dostaje w genach, mimo coraz większej ilości dowodów przemawiających za tym. Miałem wielokrotną okazję rozmawiać z nimi, ale poza wyuczonymi cytatami z Biblii (oczywiście wg ich przekładu) niczego nie potrafili.
    Na koniec taka stronka http://www.kulty.info/grupy/sj
    Warto zajrzeć, wszystko jasne. Pozdrawiam
    Gay, Katolik

  • ewa

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Jestem byłym świadkiem Jehowy (odeszłam sama),ale uważam ,że łukasz w tym momencie przegina zwalając winę za swoje błedy na organizację. Ponieważ homoseksualizm potępia sama biblia a nie tylko świadkowie więc dotyczy to wszystkich wierzących. Problem Łukasza moim skromnym zdaniem jest winą raczej wychowania przez fanatyczna matkę ,a fanatyków możemy znaleść w każdym wyznaniu.
    Pozdrawiam

  • Aga

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    ja nie jestem ŹJ ale wierzę w Jehowę. Jedyne co mogę powiedzieć po przeczytaniu głównego opisu i wszystkich wypowiedzi, to tylko to że cieszę się , iż w tych wypowiedziach przeważały te „za” Jehową a przeciw wykolejeńcom jakimi są homoseksualiści.

  • zakłopotana

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    drogi łukaszu w głębi duszy bardzo cię rozumiem.jestem ŹJ i mam poważne dylematy.tak trudno żyć z niektórymi rzeczami.najciężej gdy odkrywasz że pociąga cię osoba tej samej płci.co zrobić?to takie trudne.tak boli poczucie winy.dlaczego?wpojone wartości niekiedy kłóją jak cierń gdy okazuje się że myślisz inaczej.tak ciężko na sercu,tak ciężko żyć w zgodzie z samym sobą

  • Twoje imię Iwona

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Nie bede komentowac.Ja szukam osoby ktora jest teraz swiadkiem jehowy.Jesli jest ktos taki prosze o kontakt.

  • Twoje imię Iwona

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Ja zaczelam studium biblijne i chcialabym nawizac kontakt ze świadkami jehowy.Z gory dziekuje.

  • ADAM

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Hej Lukasz,nie bede sie zbytnio rozwodził nad tematem,ja tez mam podobny problem,niestety.Czasem załuje,ze sie wogole urodziłem,ale wiesz co? Nie jest to spowodowane egoizmem,a raczej tym,ze zraniłem kogos,kto na to nie zaslugiwal i nie zasluguje,Prawdziwego Jehowe,ktory nie jest tylko Bogiem,ale tez kochajacym Ojcem,ktory doskonale nas rozumie i nie jest Mu obojetny nasz los.Nie chce cie oceniac,ale wydaje mi sie,ze odszedles dlatego,zeby usprawiedliwic swoje postepowanie,ktore naszemu ojcu sprawia duzo bolu.Przykro mi,ze tak odbierasz Jehowe,a to znaczy,ze nigdy Go nie poznales,wiesz tylko jak ma na imie,ale to tylko tyle.Ja bardzo chcialbym wrocic do zboru i stane na glowie,zeby tak sie stalo,bo wiem,ze Jehowa zrobil dla nas naprawde duzo,a my,mimo iz posiadamy wolną wole,nie powinnismy samowolnie ustalac swoich wlasnych miernikow moralnosci,bo w tej kwestji nigdy nie bedziemy obiektywni,zastanow sie nad tym,bo nowy swiat naprawde jest blisko,a szkoda by bylo,zebys jeszcze przed koncem tego systemu rzeczy doszedl downiosku,ze On naprawde cie kochal,ale na powrot juz jest za pozno.Zycze ci wszystkiego najlepszego.

  • daniel

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Przyłączam się do głosu PRZECIW homoseksualistom.
    Potępiam skłonności i czyny a nie człowieka

  • Jeanne

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Jestem Źwiadkiem Jehowy i nie do końca zgadzam się z autorem. W Biblii co prawda może jest homoseksualizm opisany jako zboczenie, ale w sali Królestwa mówiono o tym trochę łagodniej. Tak samo na prywatnych studiach biblijnych…

  • Arek

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Danielu,
    napisałeś: „Przyłączam się do głosu PRZECIW homoseksualistom.” homoseskualista to człowiek! a potem dodałeś „Potępiam skłonności i czyny a nie człowieka”. O co chodzi? przecież linijke wczesniej potępiłeś LUDZI nie ZJAWISKO czy czyny

  • Roszz

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Chciałabym zaznaczyc iż nie każda religia pietnuje homoseksualistów.
    Religie hindusityczne w pełni akceptują homo. I to dzieki ludziom homo, bi ta religia jest na skale światową.

  • Danon

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Może i gej ale i człowiek ! Dobrze zrobił !
    Ludzie nie powinni sie zmieniac , powinni sie akceptowac :]

  • md

    []

    Jehowa was stworzył.Dlaczego przynosicie mu taką ujmę?!!??!?!?!?!!?!?!?!??!!?

  • Sinuhe

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Uuuu, drogi md, popełniłeś w tym momencie ciężki grzech, który prawdopodobnie przekreśla Twoją szansę na zbawienie. Napisałeś: „przynosicie mu taką ujmę”. Skąd wiesz, że dla Niego to ujma? Uzurpujesz sobie prawo do wypowiadania się w Jego imieniu i stwierdzania za Niego, co jest haniebne, a co szlachetne? Oby Bóg Ci wybaczył, bo prawdziwy katolik nigdy nie wybaczy, że postawiłeś się na miejscu Boga i w Jego imieniu chcesz oceniać.

  • MARCELLO

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Bóg stworzył mężczyznę i kobietę. Mieli napełnić ziemię ludźmi. Tak pisze w Biblii na samym początku. Zamiast się sprzeczać o to czy świadkowie Jehowy mają rację nie popierając homoseksualizmu popatrzcie do własnej Bibilii. (Jeżeli szanowni dyskutanci takową mają i potrafią się nią posługiwać). Co do chrześcijan: Pierwszy List do Koryntian rozdział 6, werset 9. Jeśli uważsz się za osobę wierzącą i wierzysz, że Biblia to Słowo Boże, to widać ewidentnie jakie jest podejście Boga Jehowy do homciów. Kiedyś potępiano przedmałżeńskie kontakty seksualne, wytykano „Panny z dziećmi” bo to też Biblia potępia. Z czasem ludziom zaczęły te zakazy przeszkadzać i prawa Boga zaczeto łamać. Nie inaczej jest z homoseksualistami. w świetle nakazów Pisma Świętego łamią prawo Boże i tyle. Nie tu ważne czy jesteś świadkiem Jehowy, katolikiem, ewanglikiem czy Baptystą! Jakieś obiekcje!?!

  • MasQi

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Sama mam stycznosc ze ŚJ. Kiedys studiowałam z nimi, więcej już nie będę. Jestem lesbijką- dla nich osobą chorą, która AIDS dostanie w nagrodę, że przestała utrzymywać kontakt ze Świadkami.
    ŚJ to ludzie chorzy, ślepo zapatrzeni w swoj pryzmat wiary, slepo sluzacy organizacji Watchtower. Zaniedbuja swoje zycie, rodzine, przyjaciol, poswiecajac kazda sekunde zycia na gloszenie religii, ktora jak KAZDA religia jest falszywa. Bo nie ma prawdziwej religii. I chocbyscie nie wiem co mi mowili- wiem swoje. Wierze w Boga, ale na tym sie konczy, bo nie wierze w ludzi, ktorzy za kazdym razem glosza falszywe proroctwa, tylko po to, zeby jak najbardziej sie wzbogacic.
    zostawiam e-maila w razie potrzeby:
    maskota6@op.pl

  • DJ NEXT

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    POMOCY ! POMOCY BO TONE !
    POMOC JEST TYLKO JEDNA. NAUCZYC SIE PLYWAC, DOPLYNAC DO DRABINKI I WYJSC Z TEGO BASENU PELNEGO OD BRUDU I SZAMBA !!!!!!!!
    no tak to swieta prawda ze Jehowa nas nie kocha ! (..HOMO ORAZ BI) Bo jestesmy nienormalni i z tym trzeba sie pogodzic, a jesli ktos odszedl od zboru na wlasna reke to moze i lepiej. Moje zdanie na ten temat to poprostu „logika” !
    Uwazam ze Jehowa wiedial o twojej slabosci i ztwierdzil, przewidzial iz to bezsensowne : tzn. przewidzial ze sobie nie poradzisz i zataisz przed bracmi prawde o tym jaki jestes. Zatajanie prawdy to takrze klamstwo !!!!!!! On jest wszehwiedzacy i wie o wszystkim i o wszystkich, tagrze o tym co bedzie z wami w przyszlosci !!!! PAMIETAJCIE O TYM, JEGO NIE OSZUKACIE !!!!!!
    Do Wszystkich BI oraz Gejow : macie jeszcze szanse aby sie ukorzyc i przedstawis prawde oraz sie wybielic i uratowac. Dwoje ludzi tej samej pulci nigdy nie splodzi potomka, to chyba jasne i na logike proste do zrozumienia. Pamietajcie ze jeszcze macie szanse aby sie uratowac od tej horoby jaka jest sex z partnerem tej samej pulci !
    To jak rak tylko nie jest zlosliwy i dlatego uleczalny . Psyhika ludzka jesli dobrze karmiona jest w stanie poradzic sobie z wszystkim co nas trapi.
    Wierze w was, pamietajcie ze trzeba przyjsc i prosic o pomoc. To co najwarzniejsze: nie wolno klamac i oszukiwac bo w ten sposub oszukacie samych siebie !!!!!!!!!
    Jestem BI ale juz tylko trohe bo od samego poczatku sie do tego przyznalem. Teraz jest mi lepiej bo wiem gdzie ide. Darze do calkowitej normalnosci i to moj cel !!
    pozostaly jeszcze okruszki ktore musze pozamiatac: czyli sie ochrzcic w PANU !
    Czeka mnie jeszcze dluga droga ale z mojego punktu widzenia oplacalna, czyli normalnosc: dom, zona dzieci. Wszystko normalne, a nie oszukane udziwnione i powykrzywiane. Jednym slowem troche hore, (sorry) ale tak to widze.
    sorry za byki, mieszkam od dwuch lat w DE i juz troche zapomnialem polskiej pisowni
    !!!!!!!!! POZDRAWIAM DJ NEXT !!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Łukasz

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Homoseksualiści i Bi poddajcie się leczeniu, robią to wszyscy ludzie żyjący na ziemi. Życie jest jak róża najczęściej ma więcej kolców jak płatków. Użalanie się nad sobą w niczym wam nie pomoże zniszczycie sobie życie i bliskim, w wieku lat około 70 pójdziecie do piachu taka jest prawda. Rozumując logicznie skoro już się urodziliście możecie istnieć i podziwiać dzieła Boże i skoro wiecie że i tak kiedyś przestaniecie istnieć to może postarajcie się chociaż bardzo mocno zrobić coś by uczynić swoje życie radośniejszym- nigdy nie będziecie akceptowani przez ogół społeczeństwa bo jak będziecie wychowywać dzieci funkcjonować co na to wasz pracodawca czy całe życie będziecie się ukrywać? To męczy i odbiera radość z życia. Wielu sławnych ludzi dochodziło do sukcesu ciężką pracą, studia kończy się ciężką pracą i dzięki niej kończy się je z wiedzą nic nie przychodzi lekko- najłatwiej jest filozować (czyli bawić się znaczeniem słówek) elokwentnie tłumaczyć swój okropny los i symbolicznie twierdzić „nie mam wyjścia” „nic mi już nie pomoże” itp… Bóg nie popiera homoseksualizmu bo tak nas nie stworzył, kocha was jako swoje stworzenia ale ze względu też na Jego sprawiedliwość zostaniecie przez Niego osądzeni negatywnie. Może wam pomóc, jeżeli się wysilicie. Jehowa błogosławi WYSIłKOM módlcie się o pomoc i uczynkami potwierdzajcie że wam zależy na tym pójdźcie do psychologa do psychiatry pozwólcie sobie pomóc, bo przepadniecie marnie. Życie jest zbyt cennym skarbem, istnieje życie wieczne to są fakty ponieważ żelazna logika czyni te argumenty dogmatami (czyli niepodważalnymi prawdami). Warto jest poznawać Boga słuchajcie Świadków Jehowy oni posługują się żelazną logiką i udowadniają że Pismo Święte jest zgodne z nauką. Zacznijcie w końcu myśleć. Ja nie mam dziewczyny mam 23 lata nigdy nie współżyłem z nikim i z niczym walczę z masturbacją bo to też jest zły nałóg jestem heteroseksualny jeśli to was interesuje i wierzący głęboko. Pamiętajcie paplać może każdy czyny są wymiernikiem wiarygodności.

  • Erico

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Szanujemy Łukaszu Twoją opinię, ale jest w niej wiele nieprawdy i wiele przekłąmań. Radzę poczytać dział „elementarz” na homikach.
    Raczej każdy umrze w wieku 70 lat i nic na to nie poradzimy. Natomiast sztuką jest odpowiednio przeżyć życie. Ty chcesz tak żyć – to żyj. ALe daj też żyć innym.

  • dawcio

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    jestem swiadiem jehowy . to prawda ,ze
    jehowa nie kocha gejów.

  • Baszka

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Znalazłam taki tekst w necie i bardzo chcę zamieścić go tutaj dla tych, którzy twierdzą, że organizacja Świadków Jehowy jest OK.

    Psychomanipulacja stosowana wobec członków Świadków Jehowy

    Autor: Gandalf, tekst ukazał się na news:pl.soc.religia

    Wstęp

    Mając chwilę wolnego czasu, chciałbym zabrać glos w sprawie psychologicznej kontroli umysłu u Świadków Jehowy. Problem psychomanipulacji w przeróżnych stowarzyszeniach i związkach religijnych jest obszerny i w rzeczywistości bardzo złożony.
    Szukając jak najłatwiejszej definicji psychomanipulacji można powiedzieć, że jest to w większości wypadków, zaplanowany i świadomy proces sprawowania kontroli nad emocjami, myślami i czynami jakiejś osoby przy pomocy technik psychologicznych i prawie zawsze z jednoczesnym wyłączeniem świadomości bycia sterowanym u osoby manipulowanej.

    Pozyskiwanie

    Najszybciej do organizacji trafiają ludzie, u których często można zaobserwować występowanie problemów z własną strukturą osobowości, a w szczególności osoby doświadczające silnych i długotrwałych stanów napięć emocjonalnych, spowodowanych różnymi sytuacjami, z którymi nie są w stanie sami się uporać. Do takich osób można zaliczyć: osoby z rodzin patologicznych, którym kontakty z najbliższymi dostarczają więcej doznań negatywnych niż pozytywnych, alkoholików i innych uzależnionych, których uzależnienie wynika z życiowej frustracji, jednostki aktualnie przeżywające silne stany emocjonalne, np. z powodu śmierci bliskiej osoby, rozwodu (czy to własnego, czy rodziców), serie niepowodzeń życiowych w pracy, czy w kontaktach międzyludzkich, osoby wyalienowane i odrzucone przez społeczeństwo, również jednostki potrzebujące nie doświadczanej przyjaźni, ludzie rozczarowani życiem itd. Na takie osoby czekają Świadkowie Jehowy, w każdej chwili gotowi zaoferować swój „złoty środek” na wszystkie kłopoty. Im człowiek jest bardziej sfrustrowany i nie mogący uporać się z własnymi emocjonalnymi problemami, tym zainteresowanie ludźmi oferującymi mu swoją pomoc jest większe i bardzo często rodzi bezkrytyczne zaufanie, co w gruncie rzeczy jest głównym celem werbujących głosicieli.

    Zmiana istniejącej struktury osobowości przez niszczenie dotychczasowych autorytetów

    Aby pozyskać nowego członka, konieczne jest zaszczepienie mu „nowych wartości”. Z psychologicznego punktu widzenia jest to niszczenie świadomej struktury nad-ja, przez negacje jej autorytetu, a w wyniku tego wypieranie tej struktury do warstw podświadomych. Równocześnie z tym procesem następuje tworzenie nowego nad-ja, które oparte jest na autorytecie i wytycznych organizacji. „Niszczenie” starego nad-ja przebiega tym szybciej im adept mniej utożsamia się z tym autorytetem. Na przykład jeżeli stare nad-ja tworzyły przede wszystkim autorytet i nakazy ustanowione przez rodziców, a życiowa sytuacja adepta spowodowała, że odczuwa on obecnie względem nich silne negatywne emocje to podsycając te emocje będzie się równocześnie powodowało zwiększenie niechęci wobec starego nad-ja, a w efekcie pomagało w szybszym odrzuceniu i wyrzeczeniu się go. W społeczeństwie polskim u większości obywateli głównymi składowymi nad-ja jest autorytet Kościoła lub autorytet rodziców. Dlatego głównym narzędziem w realizacji procesu negacji istniejącego super-ego, jakim posługują się Świadkowie Jehowy, jest szkalowanie Kościoła przy równoczesnym działaniu na rzecz zepsucia lub całkowitego zerwania stosunków z rodziną. Tutaj trzeba przyznać, że jedno i drugie wychodzi ŚJ bardzo dobrze. W uwypuklaniu czarnych stron Kościoła Katolickiego zdaje się, że osiągnęli mistrzostwo, tak samo jak w powodowaniu, że kandydaci na świadków są wyrzucani ze swych rodzinnych domów. Przy czym jedno zjawisko sprzyja drugiemu i jest z sobą powiązane (podważenie autorytetu Kościoła sprzyja zerwaniu kontaktów z katolicką rodziną, tak jak wyrzucenie z katolickiego domu sprzyja negowaniu katolicyzmu i nauk Kościoła). Internalizacja nowego systemu wartości, jest już procesem dużo obszerniejszym, bardziej długotrwałym i wymuszającym systematyczność (regularne „studia Pisma Świętego”, zebrania zborowe, codzienna lektura, aktywna ewngelizacja, itd.). Ma ona na celu całkowite podporządkowanie się organizacji oraz tworzenie w strukturze osobowości nowego adepta mechanizmów umożliwiających sprawowanie nad nim kontroli.

    Warto dodać, że jednym z czynników warunkującym późniejsze wydostanie się z organizacji, jest zanegowane i zepchnięte do podświadomości stare nad-ja. Jak wszystko, co ‚wyparte’ będzie posiadało właściwość ustawicznej próby powrotu na swoje dawne miejsce w celu odzyskania utraconej kontroli nad świadomością. ‚Wyparte’ angażuje dla swych potrzeb i celów wszelkie możliwe siły psychiczne. Stare, wyparte nad-ja będzie przyczyną powstawania doktrynalnych wątpliwości (zawsze tłumionych i spychanych do podświadomości przez nową strukturę). Wszystko to, co ‚wyparte’ po jakimś czasie powraca, próbując zaspokoić swoje wlasne potrzeby i osiągnąć swe własne cele. Jeżeli ponownie jest wyrzucone ze świadomości to kolejnym razem wraca w zmodyfikowanej formie, angażując na swój użytek takie czynniki psychologiczne, które pozwolą ‚obejść’ napotkane poprzednim razem trudności (mechanizmy obronne). Taki konflikt w strukturze osobowości, kiedy JA podświadomie chce się przebić do świadomości, a nad-ja ciągle spycha powracające treści do podświadomości, przebiega prawie zawsze bez uświadomienia sobie tego procesu, powoduje napięcia emocjonalne oraz może prowadzić do wielu nerwic.
    Ludzie odpowiedzialni za sprawowanie psychokontroli doskonale zdają sobie sprawę z ciągle odbywającą się w umysłach wyznawców walki starej, wypartej struktury z nowopowstałą. Dlatego nie jest przypadkowe ustawiczne drukowanie antykatolickich artykułów w Strażnicach i podkreślanie dawnych fanatycznych zbrodni Kościoła. Ma to na celu wyposażenie nowej struktury nad-ja w argumenty na rzecz ciągłego wypierania ze świadomości powracającej starej struktury opartej na katolicyzmie. Gdyby nowe super-ego nie było cały czas wspierane przez antykatolickie publikacje i systematyczną indoktrynację wtedy, wcześniej czy później, samo uległoby rozkładowi i zostałoby zepchnięte do podświadomości – co oczywiście oznacza opuszczenie szeregów organizacji. Warto w tym momencie przyjrzeć się pewnemu fragmentowi, pochodzącemu z literatury Świadków Jehowy, który wyśmienicie potwierdza wyżej wymienione kwestie:

    „Ponadto stwierdzamy, że ludzie nie tylko nie są w stanie ujrzeć planu Bożego na podstawie studiowania samej Biblii, ale widzimy też, że jeśli ktokolwiek odłoży na bok „Wykłady Pisma Świętego”, nawet po ich przeczytaniu, po zaznajomieniu się z nimi, po czytaniu ich przez 10 lat – jeśli je zatem odłoży na bok, zignoruje i przejdzie do samej tylko Biblii, to choćby rozumiał tę Biblię przez 10 lat, nasze doświadczenie wskazuje, że w ciągu dwóch lat pogrąży się w ciemnościach.” Strażnica, 15 września 1910, str. 198

    „Pogrążenie się w ciemnościach” oczywiście oznacza zanegowanie ‚biblijnych’ nauk Świadków Jehowy, a co za tym idzie odejście z organizacji (czy to dobrowolne, czy przez wykluczenie). Nowemu nad-ja, nie wspieranemu przez ciągłą indoktrynacje (czytanie ‚Wykładów Pisma Świętego’) brakuje argumentów i możliwości do ciągłego wypierania ze świadomości starego super-ego. Wynikałoby z tego też, że proces powrotu starej struktury na dawne miejsce w świadomości trwa około dwóch lat (ale od razu trzeba dodać, że jest to raczej kwestia indywidualna). Fragment ten ukazuje również, że narzędziem psychomanipulacji ŚJ były ‚Wykłady Pisma Świętego’ a dzisiaj jest to Strażnica, i tylko one warunkują wytrwanie w szeregach Organizacji. Co ciekawe sama Biblia, a w szczególności czytanie jej przez 10 lat nie jest wystarczającym czynnikiem, skłaniającym do przyjęcia nauk Świadków Jehowy. Natomiast rozdźwięk miedzy nowym świadkiem Jehowy, a jego rodziną podkreśla się i utrzymuje przez ciągłe przypominanie, że wszyscy ludzie nie należący do Organizacji są sługami szatana.

    Mechanizmy

    Jedną z najsłabszych stron w organizacji świadków Jehowy jest brak logicznej konsekwencji przy tworzeniu nauk doktrynalnych. Tak na przykład, organizacja głosi, że Jezus Chrystus to Archanioł Michał opierając się na bardzo marnym logicznie dowodzie biblijnym. Zestawia dwa fragmenty dotyczące tych dwóch biblijnych postaci i na podstawie tego, że w opisie jednej i drugiej osoby występują te same przymiotniki stwierdza, że z całą pewnością chodzi tu tylko i wyłącznie o jedną i tę samą osobę. Wymaga więc od swych członków wielkiej łatwowierności i intelektualnej naiwności, i co ciekawe zakazuje takiej postawy i takiego toku myślenia, jeżeli zestawieniu są poddawane opisy Chrystusa i Boga Ojca. W tym wypadku identyczność i mnogość powtarzających się w opisach tych samych przymiotników nie świadczy dla świadków Jehowy o tym, że chodzi o jedną i tę samą postać. Człowieka inteligentnego można wprowadzić takimi zagrywkami dosłownie w osłupienie. Przywódcy organizacji ŚJ doskonale zdają sobie z tego sprawę i dlatego wytworzyli szereg mechanizmów obronnych, blokujących u swych wyznawców inteligentne i logiczne myślenie. Do tego rodzaju mechanizmów można zaliczyć:

    1. Stworzenie zasady, że krytykowanie nauk i poczynań Organizacji jest równoznaczne krytykowaniu Boga. Jest to oczywiście bardzo proste i dość śmieszne wzmocnienie swego autorytetu, autorytetem Boga. U Śj mówi się o tak zwanym ‚kanale’ łączącym ciało kierownicze z Jehową Bogiem, co oznacza, że wszelkie decyzje i nauki ciała kierowniczego muszą być utożsamiane z wolą Jehowy. Tutaj dodam od siebie, że patrząc na częste przepowiednie daty końca świata można odnieść wrażenie, że to nie ciało kierownicze jest ‚na usługach’ Jehowy Boga, ale odwrotnie. Co więcej tego typu poczynania, jakie serwuje organizacja można podciągnąć pod zjawisko ‚co-operative magic’ czyli praktyk stosowanych przez ludy pierwotne w celu zaklinania swych bóstw, co z psychologicznego punktu widzenia jest bardzo ciekawe.

    2. Stworzenie mocnego przekonania, że dostrzeganie jakichkolwiek błędów organizacji (np. nietrafne przepowiednie końca świata, brak logiki i konsekwencji w swych naukach) oraz istnienie wątpliwości doktrynalnych jest oznaką duchowej słabości jednostki. Z tym problemem poradzono sobie dość oryginalnie. Mianowicie: jeżeli doświadczasz takich rzeczy (logicznie analizujesz nauki Strażnicy, a z tego powodu negujesz różne tezy jako mało prawdopodobne itd.) to znaczy, że jesteś właśnie kuszony przez samego Szatana, żeby żyć wiecznie w raju na ziemi musisz się wyrzec zła i Szatana, czyli odrzucić wszelkie doktrynalne wątpliwości. Nawet te najbardziej logiczne.

    3. Wytwarzanie ‚kolein myślowych’. U ŚJ odbywa się to głownie przez wyuczanie na pamięć i wielokrotne powtarzanie tekstów ze Strażnic. Jednym z takich narzędzi, za pomocą których wytwarzane są u świadka schematy myślowe jest podręcznik ‚Prowadzenie rozmów na podstawie Pism’. Świadek ma się z niego nauczyć jak rozmawiać i jak analizować dyskusje przy werbunku kolejnych wyznawców. Odgrywa jedynie role zaprogramowanego komputera, który rozmawia z innymi ludźmi w sposób, jaki ktoś wcześniej zaplanował w Organizacji. Koleiny myślowe są też wyrabiane za pomocą szantażu emocjonalnego. „W tej sprawie możesz myśleć tak, a w tamtej tak. Jeżeli będziesz myślał inaczej to grozi ci wykluczenie z organizacji i wieczna śmierć w Armagedonie”.
    W wyniku takiego postępowania, świadek Jehowy podświadomie wyłącza zdolność logicznego myślenia, czy też celowo nie zwraca uwagi na poszczególne argumenty, w tematach w których Organizacja tego zabrania (motywem takiego postępowania jest oczywiście lęk przed przyjęciem obcych racji, co skutkuje wyrzuceniem z sekty, z którą świadek Jehowy jest silnie związany emocjonalnie). Pomimo tego, że prezentowany sposób argumentacji w innym temacie jest akceptowany przez takiego człowieka, a co więcej, którego to sposobu argumentacji świadek Jehowy w innym miejscu sam używa dla podparcia swych nauk.

    4. Tworzenie iluzji. Według mnie jest to bardzo charakterystyczne zjawisko u ŚJ. Polega ono na tworzeniu dwóch rodzajów przeświadczeń. Pierwsze przekonanie zasadza się w gruncie rzeczy na dość śmiesznym twierdzeniu, że życie może być bajką. Temu celowi służą przede wszystkim duże ilości kolorowych rysunków w strażnicowych czasopismach. To niezwykle barwne obrazki przedstawiające np. parę Murzynków, która po Armagedonie karmi lwa, głaszcząc go po bujnej czuprynie; czy obrazki leżących obok siebie wilka i owcy itd. Te wystylizowane rysunki pokazują sceny wyidealizowanego i sielankowego życia po końcu świata, gdzie wszystko jest dobre, a zło to jedynie przykre wspomnienie z przeszłości. Do bajek trzeba też zaliczyć obecny udział każdego Świadka Jehowy w największej walce w historii wszechświata po stronie Jehowy Boga z samym Szatanem Diabłem i jego oddziałami, które grasują do woli po ziemi. Tłumaczą wszystkim, że Szatan został już zrzucony na ziemie (świadczą o tym m.in. liczne wojny i trzęsienia ziemi) i że świadom jest „iż mało ma czasu, gdyż ostateczne starcie już niebawem”. Stąd wielka mobilizacja w szeregach organizacji Świadków Jehowy. Drugim przykładem tego rodzaju psychologicznej iluzji jest tworzenie przeświadczenia, że cały świat potwierdza nauki świadków Jehowy. W tym celu cytuje się słowa polityków i „naukowców”, których wypowiedzi rzekomo potwierdzają nieomylność strażnicowych tez, a nawet powołuje się na autorytety innych wyznań. Tak dla przykładu, znając duży szacunek, jaki katolicy maja dla prymasa Wyszyńskiego, powoływali się na słowa tego człowieka, by zaatakować katolickie nauki. Również cytowali treści Encyklopedii Katolickiej i Katechizmu Kościoła Katolickiego, co z logicznego punktu widzenia, że te pozycje potwierdzają nauki świadków Jehowy, zakrawa na absurd.

    5. Czarne znaczy białe. Strażnica w swoich artykułach powołuje się na szereg przeróżnych publikacji, często uciekając się do bezpośredniego z nich cytowania. Cechą charakterystyczną tego procederu jest jednoczesne zastosowanie bardzo skutecznego mechanizmu psychokontroli. Otóż cytując różne publikacje, równocześnie nie pozwala swym czytelnikom na zapoznanie się ze źródłem, na które się powołuje. Czytanie jakiejkolwiek literatury, oprócz wydawanej przez Towarzystwo Strażnica, (czyli literatury odstępczej i skażonej złem) grozi wykluczeniem, a trzeba pamiętać, że dla świadka jest to kara gorsza niż samobójcza śmierć, przez odmowę transfuzji krwi w szpitalu. Tym samym Strażnica ma możliwości wmówienia swym czytelnikom największych bzdur, a wyznawcy, nawet jeżeli wydaje im się to nielogiczne, muszą w to święcie wierzyć. Jeżeli chodzi o konkretne przykłady to warto wspomnieć, że Strażnica zdążyła już wmawiać swym czytelnikom (opierając się na „naukowych” dowodach), że na Wenus żyją dinozaury. To samo dzieje się jeżeli chodzi o katolicką twórczość patrystyczną. Dla Świadka Jehowy Tertulian, Hipolit czy Orygenes są pisarzami, którzy potwierdzają nie nauki Kościoła Katolickiego, ale nauki organizacji świadków Jehowy. Do wyrobienia takiego przeświadczenia u swych wyznawców Strażnica użyła w jednej ze swych publikacji wyrwanych z kontekstu cytatów z dzieł ojców Kościoła, które rzekomo potwierdzają jej racje. Stąd nie da się w żaden sposób wytłumaczyć świadkowi Jehowy, że rzeczywistość jest inna, a dzieła patriarchów potwierdzają jednak nauki katolickie.
    (Gandalf zapowiadał ciąg dalszy; niestety jak dotąd nie opublikował go, a całość ściągnięto z: http://watchtower.org.pl)
    Byłam ŚJ przez 15 lat. Już nie jestem…
    Pozdrawiam wszystkich,
    Baszka

  • Mariopi

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Czy Bóg (jakby się ON nazywał) kocha czy nie kocha swoich potomków, kwesia dyskusyjna – nie wiedzieć czemu ale rodzice mnie nie ochrzcili po katolicku za niemowlęcia i może dlatego też wystąpię za tzw. tolerancją. Oczywiście też będąc dzieckiem byłem „kociarzem” w rozumieniu tzw. rodziny i kolegów z podwórka, nie wiadomo za co i to mnie skłoniło do zrobienia fakultetu z filozofi na studiach pomimo że jestem technikiem. Miałem w klasie 2 kolegów Świadków Jehowy i nigdy jakoś nie zaznałem typowej indoktrynacji ani z ich powodu ani z ICH rodziny – co niestety cienko nas obecnie trzyma jak jesteśmy w UE i np. trafi się dziecko np. których rodzice uważają że ich religia to islam , bramanizm …. strach pomyśleć.

  • simon

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    napisze krótko…miesiac temu powiedziałem rodzinie ze jestem gejem…a byłem slugą pomocniczym. Przeżywam mały koszmar w domu…rodzice się odwrócili, siostra na mnie nie patrzy nawet, co to za ludzią co kochaja bliżnich idąc do OBCYCH ludzi a odrzucają syna???… cięzko mi w ogóle pisać, powiedziałem bo nie chciałem byc i żyć w kłamstwie. prosze o kontakt osoby w podobnej sytuacji MAYCLUB@onet.eu

  • marco

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Masz powiedzieć Jehowie , że pragniesz miłości hetero (której nie chcesz) , że nienawidzisz miłości homo (której pragniesz) , wyrzec się tej jedynej – realnie odczuwanej – mówiąc ,że jest wstrętna, i zrobić to szczerze. Wtedy będziesz wysłuchany.
    Oto logika świadków-doradców.
    Jeśli tego nie zrobisz – nie będziesz zbawiony przez Boga Miłości.

  • szczęsliwa

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    dla mnie Biblia jest autorytem i dosc dokladnie ją studiowalam, nie opierałam sie wylacznie na tym co mowili mi ŚJ studiujacy ze mną (do czego sami mnie zachcecali) ale dogłebnie analizowałam wersety lub całe fragmenty biblijne. Niektorych z nich jak to zauwazyla jedna z respondentek nie trzeba komentowac , bo jasno i wyrażne oznajmiają Boże stanowisko co do zasad moralnych człowiek, a skoro On nas stworzył to ma też prawo je ustalac. Zresztą , kto raz skosztował na wlasnej skorze ich dobroczynnego wplywu ten wie o czy mówie.Bardziej niepokojące jest zachowanie niektórych podkreslam niektorych czlonkow zboru, otoz fanatyczne podejscie do słuzby dla Jehowy ( tak wlasnie bylo z Łukasza matką). W pogoni za słuzba , biorąc tez wpływ manipulacji zapominamy o rodzinie , o wartosci która tak bardzo Jehowa podkreśla tez w swoim Słowie. Brak kontroli nad tym i ciagłe wmawianie ze mozesz wiecej i wiecej , a słabniecie oznacza chorobe duchową , jednych czlonkow zboru pcha w fanatyzm a innych w depresje – to drugie przezylam sama. Jestem na tyle silną osobowością, ze po mimo wielu lat wplywu na moją psychike( nie mówie tu o Biblii, ba ona akurat miala na mnie dobroczynny wplyw) ale o zachowaniu spolecznosci, umialam kontrolowac całą sytuacje. Moja podswiadomośc nie spala, ciągla pchala sie do świadomości, nie potrafila pogodzic sie z pewnymi zjawiskami zachodzącymi wewnątrz zboru. Az w końcu dojrzala do opuszczenia jej (organizacji). Wiem , ze ŚJ uważaja opiszczenie zboru z równoznacznym opuszczeniem Jehowy i z tym nie mogę sie zgodzić. Nie opuscilam go , rozmawiam z nim , staram sie przestrzegac jego zasad wyluszczonych w Bibli no moze za wyjątkiem dwóch i zawsze bronie jego stanowiska gdy nadarza sie sposobność, śmieje sie w duchu , ze gdybym to raportowala to pewnie mialabym status pioniera :) . Teraz nie należe do żadnej religii , należe do Boga i jemu powieżam osąd nade mną, choc większosc członków mojego zboru , z przykroscia to stwierdzam wchodzi w jego kompetencje. Dlaczego? Otoz spotykając ich na ulicy powinna widziec w ich oczach ubolewanie, wspólczucie z powodu syna marnotrawnego jakim teraz jestem, a co widzę? Zgola zachowanie uwłaczające Jehowie – pogarde, wydanie wyroku. A moze czytają mój komentarz zastanowicie sie czy dla człowiczych sędziów znajdzie sie miejsce w KB? Przecież wielu z was prowadzi podwójne życie, czy uważacie Jehowe za takiego glupca, ze bedzie to tłumaczyl waszą niedoskonałością.
    p.s.
    Bylam członkiem zboru przez 12 lat , modlilam sie o godnego towarzysza mojego życia i ….. modlitwa zostałą wysluchana po odejsciu. Czy to nie dziwne? Jestem z czlowiekiem , ktory co dzień udowadnia mi jak bardzo mnie kocha, jak bardzo jestem dla niego wazna, troszczy sie o mnie jak nikt ze spolecznosci przez te 12 lat.
    Odeszlam od zboru na wlasne zyczenie, zyby swoim zachowanie( bycie z mężczyzną bez ślubu) nie hańbic imienia Bożego ( nie zboru , ale Boga), bo dla mnie ono wiele znaczy. Nie jest pustym słowem jak dla niektórych rzekomo gorliwych ŚJ.

  • dejw

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Zastanawia mnie tylko jedno – skoro Bóg jest miłością a ŚJ go naśladują i w całym swoim życiu kierują się tą właśnie miłością, to gdzie się podziała miłość do człowieka – do bliźniego? Czy byli ŚJ, homoseksualiści i ci którz żyją inaczej niż ŚJ przestali być ludźmi, czy należy ich traktować jak trędowatych? Czy gay lub lesbijka wyżądza tym komukolwiek krzywdę? Te pytania kieruję do mieniących się obrońcami wiary.
    Mam wiele szacunku do społeczności ŚJ, ale jeden poważny zarzut – dlaczego uważacie, że bliźni to tylko wasz „brat i siostra w wierze”.
    A tak na zakończenie to przecież Bóg obdarzył człowieka wolną wolą i „nie sądźcie żebyście nie byli sądzeni”.

    Ps: przyłączam się do opini, która już tutaj padła – skoro jesteście tacy gorliwi, to co robicie na tej stronie! Czyż publikacje ŚJ nie odradzają aby na „takie strony” nie zaglądać. Czyżbyście nie brali sobie głęboko do serca rad „wiernego niewolnika”.
    Pozdrawiam i chciałbym żeby każdy choć trochę pokusił się na mały wysiłek aby wczuć się w odczucia innego człowieka – nie tylko przez pryzmat własnego JA.

  • maciej zielona gora

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    dejw. nie uwazam, zeby moim bliznim był TYLKO brat lub siostra w wierze. z moja zona poznalismy sie ponad 10 lat temu. moj pierwszy kontakt ze Swiadkami Jehowy mial miejsce w 1991 roku. na dzien dzisiejszy jestesmy malzenstwem od blisko 6 lat, moja zona jest ochrzczonym swiadkiem od tego roku, a ja mam zamiar to wreszcie uczynic rowniez niebawem. mamy rowniez rodziny i tak samo chcielibysmy, aby nasi bliscy zainteresowali sie tym co nas pociaga. niemniej jednak nie zamierzamy robic nic na sile, nie zamierzamy izolowac sie od swoich bliskich. faktem jest tez to, ze nasze postepowanie i sposob na zycie, bedzie odmienny od tego jak zyja nasi bliscy krewni. to wlasnie odroznia Swiadkow Jehowy od innych wyznan: znajdziesz wiele malzenstw „mieszanych”, w ktorych on jest np. katolikiem, a ona buddystka i nikomu to nie przeszkadza. dzieje sie rowniez tak dlatego, ze dla wielu ludzi religijnosc konczy sie przy wigilijnym stole raz w roku. stad nie ma przewaznie konfliktow w takich malzenstwach wlasnie dlatego, ze ich „zycie duchowe” jest tylko jednym z wielu watkow. Swiadkow poznalem dawno temu w Niemczech poprzez kogos kto wyjechał z naszego rodzinnego miasta. ON (glowa rodziny) został Świadkiem, ONA nie. corocznie podczas swiat Bozego Narzodzenia zona i matka przygotowywala mala choineczke i nie bylo z tego tytulu jakiejs wielkiej, czy tez jakiejkolwiek „hecy”. ON nie narzucał jej „swojego straznicowego punktu widzenia” chociaz niepopierał tego. zatem raz jeszcze: to jak moze wygladac nasze zycie zalezy od tego jakimi to MY jestesmy ludzmi. religia jest tym „kodeksem” do ktorego mamy sie stosowac. jesli akceptujesz jakas religie, musisz sie podporzadkowac zasadom jakie ona i jej spolecznosc na ciebie jako wyznawce nakłada. to nie znaczy, ze masz slepo byc podporzadkowany i wykonywac tylko jakies polecenia chociaz w duchu myslisz „cos tu nie gra”. człowiek ma rowniez wiele swobody. jest mi naturalnie przykro z powodu osob, ktore maja takie a nie inne sklonnosci, ale jesli Bog takie ustanowil mierniki, to nie mozemy powiedziec z tego skorzystam, a to mi sie nie podoba. osoby nie bedace hetero, to nie jedyne, ktore zmagaja sie ze swoimi slabosciami. wsrod Swiadkow sa rowniez byli alkoholicy, narkomani, rowniez ludzie, ktorzy w przeszlosci dopuszczali sie jakis przestepstw, rowniez tacy, ktorzy zabili czlowieka. dla kazdej z nich ich osobiste dawne przezycia sa dramatem samym w sobie. byc moze czasami tak sie zdarza, ze niektorzy w spolecznosci Swiadkow reaguja zbyt impulsywnie., ale tak jest rowniez w innych spolecznosciach wyznaniowych. zreszta takie mamy spoleczenstwo, w ktorym obecnie rzadzaca partia bardzo mocno zwiazana z kosciolem pietnuje wlasnie w sposob szczegolny homoseksualistow, lesbijki, aborcje itp. naturalnie ja tez jestem przeciwny i nie akceptuje tego typu zachowan, ale nie zamierzam sie zachowywac jak ktos kto sie boi, ze nabawi sie zarazy albo tradu.

  • monarha

    [Re: Jehowa kocha ludzi, brzydzi się postepowaniem]

    DO Robert 30-11-2004; Daniel 27-11-2004; biper 10-04-2006; tomek 19-10-2005; aga 04-12-2005; md 09-03-2006; marcello 01-047-2006; Wszyscy jesteście a przynajmniej deklarujecie swoją przynależnośc do Sw Jehowy i chce wam uswiadomić ze HOMOSEKSUALIZM JEST NIEULECZALNY. homoseksualizm to nie jaksa druga natura tylko w ogóle natura człowieka który ma taką skłonność. Jehowa potepia UPRAWIANIE HOMOSEKSUALIZMU ale nie ludzi którzy homoseksualizmem są dotknięci. swoimi wypowidziami przypominacie ssmanów w Auschwitz na chwil przed wysłaniem kolejnej porcji gejów do pieca. wstyd mi ze tacy jak wy mienicie się moimi braćmi, a gdzie wasze miłosierdzie? Jestescie doskonali? Nie, więc i nie rzucajcie kamieniami w ludzi którzy maqją skłonności homoseksuaalne i starają się nie ulegać im , takim ludziom rzucacie pod nogi kłody. Nie ma w was miłosci o której pisał Paweł w I kor 13 rodziale, moze zamiast pluc jadem na homoseksualistów w ramach studium biblijnego przeanalizujcie sobie cały rodział 13 1 kor. a propos Wy stuprocentowi hetero co wy tu robicie????? jestescie jak groby pobielane, reprezentujecie Zespół Obłudników Faryzejskich. Ohyda!!!!!

  • Filip...powiedzmy....

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Jestem SJ od 20 lat. Przezywam dramat. Kocham mojego Boga. Niestety ta milosc nie przetwarza sie na czyny, przynajmniej w kwestii mojej seksualnosci. Najprawdopodobniej jestem BI. Naprawdopodobniej bo mialem w zyciu tylko dwie kobiety, obie kochalem obie byly SJ obie Byly (tzn jedna jest nadal) SJ. pierwsza oddala zycie za wiare. Bylem w oraganizacji naprawde wysoko, wierzcie lub nie… przywileje w obwodzie, budowane sale, Niech wspone tylko o tajnym kongresie w ZSRR gdzie mialem wyklad..tyle prezentacji. obecnie czy sie to komus podoba czy nie jestem w zwiazku z merzczyzna. on akceptuje moja aktywnosc zborowa. nie jest SJ. nie rozumie moich dylematow. Prawdopodobnie przestalem juz walczyc z moimi namietnosciami. Jest ktos kto mnie kocha. Ja odniose sie do kilku napisanych tu opinii. 1. wierze ze SJ to pradziwa religia; 2. nie nienawidzi sie w niej Homoseksualistow tylko ich homoseksualizm; szkoda ze tylu prostych wsrod nas nie widzi roznicy pomiedzy jednym a drugim. 3. zdarzaja sie idioci i kretyni.. waczylem z takimi uprzywilejowanymi debilami jeszcze zanim odkrylem moja sexualnosc i potem takze gdy bylem jeszcze na przywileju. 4. nigdy nie spotkalem sie z indoktrynacja, przymusem, naciskami a jz na pewno sam nie stosowalem takich metod.. 5. nawiaze chetnie kontakt z bracmi, ktorzy jak ja (przynajmniej jak na razie) wybrali bycie w spolecznosci zborowej, miluja swoich braci bez wzgledu na to jacy sa, chca przynajmniej tak jak moga oddawac czesc Bogu, i nie czekaja na zmiane stanowiska ciala kierowniczego w kwestii h…mu. (hihiih)
    pozdrawiam… takrze tych od ktorych teraz przeczytam teksty o podwojnym zyciu , judaszostwie, zboczeniu itp. ja kocham, jestem kochany, kocham i troszcze sie tymi ktorych On mi powierzym w swej dobroci a moj partner kocha mnie za te postawe. kontakt ze mna : adler1@poczta.fm

  • magda

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    hmm wogole powinni zlikwidować jehowych Bog ma na imie JAHWE a nie jehowa.wasza wiara miesza tylko w glowach mlodych ludzi!!!!!!!!!!

  • Detrollator

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Madziu, proszę o spokój inaczej to twój post zostanie zlikwidowany. Nie wolno mówićtakich rzeczy.

  • Ania

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Kocham Jehowę i z czasem zrozumiałam, że to co piszą w Biblii o homoseksualiźmie niekoniecznie jest równe temu, co myśli o tym sam Bóg.
    On nas kocha, jest dobrym Ojcem… Już od ponad 6 lat wierzę w Jego siłę, praktycznie od tylu też lat wiem, że pociągają mnie również kobiety. Biseksualizm jest dla mnie katorgą i wiele razy modliłam się do Boga o pomoc… Pomagał, zsyłał wspaniałych mężczyzn, ale i tak tęskniłam wieczorami… Całkiem niedawno zaczęłam się modlić z prośbą o wyzbycie się miłości do pewnej kobiety… Pomógł mi: sprowadził na uczelnię wspaniałą kobietę(mogę śmiało powiedzieć mój ideał pod każdym względem), która na jednej z imprez pocałowała mnie. Tak się zaczęło i trwa do dzisiaj. Kocham Jehowę i wiem, że dla Niego liczy się tylko miłość!

    Nie mogę zrozumieć tylko jak osoby, które same są nietolerowane, nie tolerują innych(np. świadków) ?? !!

    Jeśli tylko masz ochotę porozmawiać, zapraszam int. detr. – naruszenie zasad regulaminu komentarzy

  • Twoje imię biegun

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Jehowa nie kocha gejów ale kocha gwałcicieli i takich co biją żony jak Marek [interw. dertr.] z Poznania a bracia go popierają i mówią że tak należy robić

  • gosia

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Toleruje religie ale sama jestem ateistka wlasnie dlatego ze w religiach opierajacych sie na biblii homoseksualizm jest postrzegany za cos co jest grzechem

  • mgr Wisnia

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    a ja jestem SJ. Mam sklonnosci do kobietek chyba dlatego bo zaczelam miec odraze do mezczyzn. fakt jest taki ze niektorzy sa niewyobrazalnie glupi, i to kobietki przoduja pod wzgledem inteligencji. Ale narazie zajmuje sie czym innym-tylko nauka i jakos nie mam czasu skupiac sie na tym ze jestem samotna, bez niej albo bez niego, a moze mi przejdzie…? jedynie czego sie boje to ze moge odkryc w sobie jeszcze straszne rzeczy…:o Homoseksualizm itd to skutek niedoskonalosci… that’s all. chyba widac ze wszyscy ktorzy sie wypowiadali na tym forum nie sa stabilni duchowo… ja bylam bardzo stabilna kiedys teraz juz nie jestem because of the articles like that.I’ve read it to much…:D wydaje mi sie ze w tej chwili troche przypominam tego Lukasza z czasu jak pisal jak odchodzil od prawdy… interw. detr. – naruszenie zasad umieszczania komentarzy

  • Robert

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Kieruje mój wpis do wszystkich szczerych Świadków Jehowy i osób zainteresowanych, ktorzy żyją z podobnym mojemu ‚cierniem w ciele’- czyli starają się żyć w zgodzie z wyznawanymi zasadami moralnymi mimo skłonności homoseksualnych.

    Piszcie na adres robbieburns@o2.pl

    sądze że lepiej jest trzymać się w grupie, niż zrobić coś głupiego z samotnosci…
    pozdrawiam Was wszystkich gorąco, trzymajcie się.

    Robert

  • d.k.

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Ja miałem 7 KS, jak idę do Sali Królestwa to płaczę jak baba. Nie mam siły modlić się do Jehowy; czuję, że w głębi serca kocham Go… i Jacka też kocham. Nie wiem na ile bracia wiedzą o moich skłonnościach, ale parę razy zdarzyło się, że ktoś powiedział do mnie ‚ciota’. Wtedy zrobiło mi się pierwszy raz przykro i po przyjściu do domu płakałem, teraz to jest już rutyna, nikt nie reaguje na moje emocje, nikt nie pomaga. Cała ‚pomoc’ sprowadza się do słów: „Szatan tak chce żebyś myślał…”. Jak przychodzę do Sali Królestwa, to się męczę, są to najgorsze chwile… Nie mam tam przyjaciół. Wpisałem tylko w wyszukiwarkę „Czy Jehowa mnie kocha?…” No i otrzymałem odpowiedź. Ja tego nie umiem zmienić… Do zobaczenia na 8 KS [komitecie sądowniczym].

  • Robert

    [do D.K. i wszystkich bez prawdziwych przyjaciół...]

    piszcie do mnie— naprawde nie jestesmy sami, mozemy sobie pomagac i TRWAC.

    nie czekajcie az bedzie za późno

    pozdrawiam serdecznie,
    moj mail: robbieburns@o2.pl

    Robson.

  • Twoje imię wiktor

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    tak naprawde nie ma zadnego boga o imieniu JECHOWA. prawdziwe imie Boga to JAHWE tz. JESTEM,KTÓRY JESTEM. uczeni w pismie zmienili to imie na bardziej zrozumiale dla czlowieka. w kazdej religii czlowiek ma prawo do szczescia i nie wolno go potepiac.

  • Twoje imię wiktor

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    cd. w razie, watpliwosci co do mojego komentarza lub masz inne pytania pisz do mnie pod numerem [interwencja detr.]

  • Graf

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Napradwde ciekawa historia…..Też byłem SJ przez prawie 4 lata,a matka „wpajała mi tę wiedze” od urodzenia.Jestem jak najbardziej hetero aczkolwiek osób zabarwieniu homo nie potempiam w żaden sposób//////pozdrawiam.

  • Anita

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Jehowi nie kochaja nie tylko gejow ale wszystkich ktorzy nie sa chetni przystac do ich sekty. Tak naprawde to kopchaja siebie i pieniadze bez ktorych jak mi powiedzieli nie da sie zyc chociaz godzine wczesniej przekonywali ze czeka mnie krolestwo niebieskie i mam pozbyc sie rzeczy doczesnych. Poznalam ich w szczegolnie dla mnie trudnych chwilach ale nie jestem glupia i naiwna. Trzymam kciuki za autora i zycze powodzenia.

  • Twoje imięJA

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    NIC SIE NIE MARTW BEDZIE OK

  • olej

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Ludzxie skończcie z tym Jehową. Wierzcie sobie w co chcecie ale jakim prawem probujecie narzucac innym swoje racje?
    prawda jest taka ze ani bog ani religie nie sa zle, zli sa ludzie ktorzy je wyznaja. a jesli bog jest naprawde gdzies tam i jest choc w minimalnym stopniu milosierny to wierze ze ludzi z poza jehowych przygarniwe rownie chetnie jak ich samych. Bo przepraszam bardzo ale w Boga który ludzi karze za drobne błędy w wierze oraz ich słabo,sci ja wierzyc nie chce. Bo to wtedy nie bóg tylko potwór. pozdrawiam

  • Kaska

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    jestem Swiadkiem Jehowy ,nie miałam kłopotów finansowych ,emocjonalnych,pochodzę z dobrej rodziny,mam kochanego męża i i super dzieci i nie zgadzam się z kimś ,(nie pamiętam z kim),że trzeba mieć jakieś kłopoty ,żeby poznawać Boga.Jest to niedorzeczne i śmieszne.Boga albo się chce poznać,albo nie.I albo chce się stosować do jego wymagań,albo nie.I jest to każdego prywatna sprawa,a ,że chodzimy po ludziach jest to dowodem na to ,że się nimi ineresujemy i zależy nam na ich losie .Gdyby tak nie był to cóż-kto by z Was zdecydował się na to by się z niego smiano lub wyszydzano -myslę ,że nikt,a my decydujemy się .Dlaczego ?Bo któż z Was poznał Biblię sam,albo kto zna przykazania Boże?te z Biblii ,a nie te co ksiądz Wam podaje ,a Wy nie sprawdzacie nawet ,czy faktycznie takie są ,tylko ślepo mu ufacie.Mnie osobiscie jest szkoda szczerych ludzi i takich w tym moim chodzeniu szukam ,a jesli trafię na niegrzecznego człowieka ,no cóż nie kazdy moze być orłem pod tym względem.Ale mój spokój i opanowanie swiadczy o tym ,że szanuję tych ludzi bez względu na ich zachowanie.I to tyle.Osobiscie nie mam znajomych gejów,ale ogólnie nie uciekamy od tych osób,nie traktujemy ich jak trędowatych.No ,chyba ,że poznają zasady biblijne i mówią :tak ,ja chcę się do tego stosować,a potem wysmiewają się z tych zasad.Jesli ktos podejmuje pewne decyzje to niech się ich trzyma.Ale z reguły jak komuś się nie udaje ,to wtedy nie szuka winy w sobie tylko szybciutko szuka kogos na kogo mozna wszystko zwalić.Taka jest natura ludzka i tak też jest z tym panem.Winna jest matka,ojciec ,a on jest ten najbiedniejszy.Czysty ludzki odruch.Powodzenia życzę Panu w odnalezieniu tych ,którzy będą Panu wspólczuli ,jesli chodzi o mnie trudno mi będzie wspólczuć.Pozdrawiam Wszystkich(no prawie wszystkich).

  • agno

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Boze, widzisz i nie grzmisz… :-) Swiat bylby o wiele lepszym miejscem, gdyby ludzie nie uroili sobie jakis Zeusow, Jahwow, Jehowow, Allahow, Jezusow i innych bajkowych postaci… Religie tworza tylko problemy. Biedni zindoktrynowani geje potem cierpia bo sa przekonani, ze sa zli z natury… Ludzie, XXI wiek mamy… Bylismy na Ksiezycu, a wy dalej w mitologie sie bawicie…

  • renata

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Ze SJ miałam do czynienia od dziecka… miałam sąsiadów SJ i w rodzinie też ich miałam… nasłuchałam się ich, i naoglądałam…. czasem podsuwali mi swoje kolorowe książki. owszem czytałam… z dużym zaciekawieniem..ale nic mnie nie przekonało do ich lepszości. Wujek czasem zabierał mnie do Sali Królestwa… gdzie nudziłam sie jak mops, zapoznał mnie z jakimś chłopakiem, podobno z dobrej rodziny. Nie udało się mnie przekonać.. Ale czegoś sie nauczyłam…Nauczyłam sie z nimi rozmawiać i dyskutować, a nie tylko słuchać, i wiem na co są uczuleni jakich tematów nie lubią… i najważniejsze wiem jak sie ich pozbyć żeby w głowie nie mącili swoimi mądrościami… Ja tam wiem swoje….

  • -eMiLy-

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Przeczytalam i caly opis i komentarze… Od razu powiem ze niechcacy znalazlam sie na tej stronie… Jest mi przykro ze po tym wszystkim co twoja mama dla ciebie robila, ty tak ja podsumowales … Gdyby to przeczytala napewno by sie na tobie zawiodla. Opowiadasz i sugerujesz ze twoje zycie to meczarnia… Opisujesz zycie w ktorym odgrywasz glowna role, oczerniasz ludzi ktorzy ze szczerego serca starali ci sie pomoc, Zwroc uwage ze wiele religii poddaje sie kierownictwu Biblii , a mimo to nic o niej nie wiedza… Katolicyzm religia i osoby ktore uwazaja sie za swiete i najlepsze na pierwszym miejscu nie stosuja sie do zasady „miluj blizniego swego jak siebie samego” Lukasza 10:27 a co mowiac o tak waznych jak czczenie wizerunkow Wyjscia 20:3-6 ALE WIECIE CO WAM POWIEM , LUDZIE NIEWIERZA NAWET W TO CO WIDZA !!! Przez tyle lat byles Swiadkiem , tylko jakim ? W jaki sposob podchodzacym do jego prawych zasad. DLACZEGO jesli nie umiales sie podporzadkowac jego zasadom ktore wyranie sa napisane w Biblii , przeciez przez te wsszystkie lata je poznales , jesli sie do nich nie podporzadkowujesz to PRZECIEZ JEST TYLKO I WYLACZNIE TWOJA WINA…. Nie moge sobie wyobrazic jak przez swoja grzesznosc potrafiles tak oczernic BOGA, RODZINE nie patrzac na nic aby tylko siebie usprawiedliwic. Buntujac sie przeciw prawdziwemu Bogu. Mam nadzieje ze kiedys zrozumiesz swoj blad. I bedziesz zalowal… Pozdrawiam… 1Jana 4:6-8 ; 2 Tym.2:15 ” ROB WSZYSTKO CO MOZESZ BY SIE STAWIC PRZED BOGIEM JAKO GODNY UZNANIA JAKO PRACOWNIK NIE MAJACY SIE CZEGO WSTYDZIC POPRAWNIE WLADAJACY SLOWEM PRAWDY”

  • Chagrin

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Emily, urodzisz homoseksualnego syna lub córkę, to pogadamy.

  • Anna

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    interesujące jest to, co tu piszecie. Tu nie chodzi o to, że Bóg „nie kocha gejów”. Po prostu człowiek ma panować nad sobą. Poprzednie już komentarze wyjaśniały, skąd to – Jehowa stworzył kobietę i mężczyznę, więc proszę nie wciskać ciemnoty, że homoseksualizm jest czymś normalnym. OK, rozumiem, że jest, bo (jak widać) nawet wśród braci zdarzają się osoby o takich skłonnościach. Za same skłonności nikt nie odrzuca. To tak jakby odrzucić osobę, która ma skłonności do nadużywania alkocholu – za same skłonności nie ma żadnej „kary”, bo przecież wszyscy jesteśmy niedoskonali. Potępia się uczynki! Ktoś w jednym z pierwszych komentarzy pisał, że co to za Bóg, który doświadcza swoich sług, Ty też Łukaszu pisałeś, że mama Cię uczyła, że Jah czasem doświadcza swych sług próbami. Otóż moi drodzy – BZDURY WIERUTNE! Proponuję przeczytać list Jakuba 1:13, 14. Poza tym, jak sam wiesz, to jest kwestia sporna – stąd te próby. Chyba, że nie uważałeś na studium. Do chrztu Cię też nikt nie zmuszał. Skoro wiedziałeś, że nie chcesz być ŚJ, to po co w ogóle zostawałeś głosicielem? Jak chce się (albo się nie chce) być ŚJ, należy się najpierw zastanowić. Poważnie zastanowić. Proponuję używać mózgów – po to Jehowa stworzył człowieka z pełną głową. :-b

  • Gosc

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Szczerze mowiac nie chce mi sie wierzyc ze kiedykolwiek byles ŚJ. Po przeczytaniu pierwszego akapitu twojego artykulu juz zaczalem miec watpliwosci. Tak zwane SPOTKANIA? Nie nie nie! ZEBRANIA nie spotkania. Tyle ci powiem. Zostalo tu przytoczone juz wiele wersetow ale nie zaszkodzi jeszcze jeden 1 Koryntian 6:9, 10. Przemysl sprawe. Jeszcze nie jest za pozno abys wrocil do zboru

  • Rambo LESS

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    APEL DO ŚWIADKÓW JEHOWY: W sumie nie czytam tego przez przypadek – od prawie 2 lat chodzę na zebrania Świadków Jehowy i jest ze mną prowadzone studium biblijne na podstawie książki w której niemalże non stop naciska się na temat homoseksualizmu. Siedzę na zebraniu i nie wiem w którą stronę mam patrzeć kiedy słyszę jak to Jehowa nienawidzi homików… :-( (( osobiście znam Świadków – gejów i lesbijki też się zdarzają i niech mi tu żaden wychrzczony Świadek nie wmawia, że wśród braci nie ma homoseksualistów! Otóż owiecę Was drodzy bracia: – SĄ. I to nie tylko ci, którzy walczą ze skłonnościami, SĄ też tacy, którzy po zebranku spotykają się w klubach nocnych dla homików!!! Nie wierzycie? Warto się rozejrzeć drodzy bracia… powiedzie pewnie: i, co tacy jeszcze robią w zborze? powinni mieć komitet sądowniczy… – mylicie się. Większość homików to… BRACIA STARSI. Świadkowie-homiki są Świadkami bo muszą nimi być, nikogo by nie mieli gdyby odeszli ze zboru. Oni też szczerze kochają swojego Boga Jehowę, ale… nie będą, bo nie muszą, walczyć z homoseksualizmem bo tak każe Watchtower. Świadkowie-homiki, nie zmieniajcie się! Nie żeńcie pod naciskiem „starszych”, nie szukajcie na siłę mężów i żon, bo tak jest „teokratyczniej”, bo tak jest „w Panu”. Toć to bzdury są! A dlaczego JA studiuję z nimi? Bo może ktoś pomyśleć, że mogłabym sama ich olać… – otóż oświecę Świadków: studiuję z tychs amych powodów, co inne homiki w zborach… domyślcie się dlaczego.

  • iza

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Jestem zainteresowaną w zborze… nikt mnie do niczego nie zmusza… rodzice nie są ochrzczeni… bracia nie chcą byc swiadkami bo do tego sa potrzebne chęci, wiara, miłośc do Jehowy i CZYNY. ze świadkami czuje sie bezpiecznie, wierze w to o czym mówią, bo widze jacy są… nie palą nie piją, prowadzą moralne życie, nie kłamią, nie ogłaszają fałszywego świadectwa.. wsród świadków zdarząją się Ci nie prawi jak w kazdej religii (ileż to Księży było oskarozynch o pedofilie???) ale czy można ich nazywac wtedy sługami Bożymi?? co do postu powyżej moge powiedziec zeby nikt sie nie martwił, tacy „Świadkowie” mogą ukryc swe niemoralne czyny przed ludzmi ale nie przed Bogiem. Każdy niech sie martwi swoim postępowaniem. przujdzie sąd ostateczny i wtedy wszyscy Ci którzy zniesławili imie Boga będą tego żałowac. jak Wy możecie pisac ze wierzycie w Boga ale nie w religie??? czytajcie pismo święte wtedy dowiecie sie prawdy. zagubione owce poszukujący Boga niech się modlą w jego imie poprzez Jezusa Chrystusa a zostaną zaprowadzeni na dobrą ścieżke. Co do ŁUKASZA i jego homoseksualizmie… Mam do Ciebie pełny szacunek, nie poradziłes sobie w zyciu, „homoseksualizm” cie dodatkowo podtopił… przykro mi ze tak to sie potoczyło. ja uważam ze Świadkom Jehowy nie masz prawa nic zażucic. Oni stoja po stronie Boga, a człowek jakze nisko stoi w jego obliczu.. To Jehowa Cię stworzył, pozwolił chodzic po tej ziemi, dał te wszystkie bogactwa ziemi które nas zaspokajac powinny w pełni, zesłał swego jednorodzonego syna jako Odkupiciela jakże wiele nam dał, pozwolił na dużo ale czasem, a raczej czeto nadużywamy Jego Łask. bądzmy Mu wierni. gdyby nas nie kochał już dawno mógłby nas zniszczyc, jaka wielka musi byc jego miłosc… człowiek nie moze sie z nim równac bo cięzko mu wybaczyc nawet mało znaczącze krzywdy ze strony innych. często mscimy sie za to co ktos nam zrobił. dajmy na to ze ktos zabiłby komus dziecko, niejeden człowiek odegrałby sie przy okazji tym samym zabijajac morderce. a Jehowa Bóg wybaczył ludziom to co zrobili Jezusowi. zabili jego jednorodzonego Syna. płakac mi sie chce jak czytam to wszystko. byli swiadkowie oczerniają Wytrwałych w wierze, którzy dostąpią królestwa. myśle ze przyczyna było lenistwo, zniechęcenie i świat który wszystkich ciągnie do siebie (mnie takze). Przykre ze to Szatan sie cieszy z tego ze coraz wiecej ludzi zwodzi, ale cieszył sie bedzie nie za długo a konkretnie to juz drzy bo wie ze zostało mu mało czasu… pomyślcie tylko czego chce dla nas Bóg? czemu winnicie Swiadków Jehowy za to ze chca skozystac z tego daru od Boga?? ja ich bardzo szanuje. oni mi pomagają… przyjaciół prawdziwych szukaj jak najblizej Boga… ja sama nie mam pojęcia co ze mną bedzie. myśle ze mam o tyle lepiej ze odemnie za duzo nie oczekuja bo wia ze nie mam lekko, a od Łukasza matka oczekiwała ze bedzie Świadkiem Jehowy i inni bracia i siostry ze zboru z pewnoscia tez. trudno pewnie tak całe zycie prawie zyc. ja znam prawde od dziecinstwa ale dalej sie ucze. to ze zostałes ochrzczony w tak młodym wieku to nie znaczy ze nie wiedziełes co robisz. ja mając 6 lat juz wiedzialam co robie. 13-letek jest w pewłni świadomy. ja wole poczekac, mam 16 lat i wole ochrzcic sie bedąc na 100% pewna ze zmienial swe zycie kategorycznie a nie cofac sie i zostac wykluczonym… Bóg kocha wszystkich ludzi którzy go kochają albo potrzbuja jego miłosci. skoro odrzuciłes jego prawdy i wymazałes Go z zycia to czego oczekujesz od Niego?? sam sie zastanów. homoseksualizm moim zdaniem to poprostu wmówienie sobie tego ze woli sie mężczyzn, albo choroba. człwowiek nudzi sie juz i szuka jakis nowych i nie etycznych z pewnoscia zeczy. Bóg wiedział co robi i jak stworzył kobiete i męzczyzne i kazał im sie rozmnazac to tak powinno byc. gdyby stworzył dwóch mężczyzn nie było by Ciebie tu Łukasz. myśle ze jakbys spotkał tę jedyna to nie byłoby do pomyslenia byc homo;/ ja jestem przeciwna homo. ale nie oceniam tego, Bóg ocenia a ja wierze w to co on mówi. to wszystko. dziękuję za przeczytanie i mam nadzieje ze to da Wam do myslenia.

  • iza

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    zaden człowiek nie wie czego chce! tylko Jehowa to wie.. przekonajcie sie..Prawdziwy Swiadek Jehowy prowadzi spokojne zycie. nie zaluje podjetych decyzji. ma przyjaciół. a najwazniejesze ze jednym z nich jest sam Stwórca wszechswiata! koncepcja Słowa Bożego.

  • Blue325

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Jakbyś mógł Łukasz lub ta pani pod nickiem gośc się ze mną skontaktowac, thanks. To ważne! Napisz na gg:3697976

  • andreasiak@wp.pl

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Kto z Boga jest, słucha wypowiedzi, kto nie jest z Boga (w domyśle jego ojcem jest Szatan), ten nie słucha… To dosłowny cytat wypowiedzi Jezusa (ew.Jana 8:47) na poparcie konieczności słuchania i posłuszeństwa. Czy posłuszeństwo wybranym przez Boga przedstawicielom należy utożsamiać z posłuszeństwem Bogu? Zapytajmy samego Boga może? Kiedy Datan,Abiram i Korach zbuntowali się przeciwko kapłanowi Aaronowi, to zostało to uznane jako bunt przeciwko samemu Stwórcy (Liczb16:11). Podobnie potraktowano bunt Miriam i Aarona przeciwko Mojżeszowi i za ten bunt przeciwko bratu zostali ukarani… przez samego Boga. Wnioski są logiczne-I PROSTE, nie trzeba być teologiem. Nie czytałem bzdetów pani Baszki (jedynie po jednym zdaniu z kilku akapitów), zgodnie zresztą z zaleceniem samego apostoła Pawła (Galatów1:8,9) ale z tytułu domyśłam się, że ta odrzucona przez Boga osoba próbuje wmówić czytelnikom, że niby Jehowa kocha gejów… Nic bardziej mylnego: każde odstępstwo od nakazów czystości seksualnej było w Biblii ZAWSZE określane mianem czegoś OBRZYDLIWEGO dla Boga-dosłownie takich słów Stwórca używa. Za homoseksualizm została zniszczona Sodoma i Gomora, za nieupoważnione stosunki seksualne aniołów z kobietami zostali oni też ukarani surowo wiecznym odrzuceniem i w konsekwencji kiedyś całkowitym unicestwieniem… Jehowa brzydzi się gejami i innymi podobnymi zboczeńcami każdej płci i bez niedomówień o tym mówi ludziom(Rzymian 1:26). Pani Baszka usiłujesię wybielić, zrzucić winę za jej odrzucenie na przywódców tej organizacji… Ale przecież to nie oni ją odrzucili – tę kobietę, zepsutą i złą, odrzucił sam Bóg. Jego słudzy jedynie zaakceptowali to(niektórzy pewnie z bólem w sercu), że nie jest już ona godna nazywać się od najświętszego imienia w całym Kosmosie i być świadkiem tego Stwórcy.

  • andreasiak

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Pewnie powinienem przeprosić banią Baszkę; nie czytając tych głupot dokładnie, prawie w ogóle, widząc jej podpis pod jednym z komentarzy, posądziłem ją o autorstwo tych głupot na początku, a to pisał Łukasz… płeć inna, ale bzdury podobne. Pani Baszka tylko je popiera i zdaje się myśli podobnie.

  • O`boy

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Ostatnimi czasy ‚Homiki’ zaczynaja coraz bardziej przypominac ‚szkolke niedzielna’ a nie LGBT sajt. Czy musimy tutaj ciagle czytac wypoty misjonarzy roznej masci ? Ewangelizacje mozecie prowadzic na innych sajtach, a jest ich w Polsce od zawalenia.

  • Moje imię nie jest ważne

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Ktoś tam też miał wątpliwości co do formy wymowy imienia Jehowa – czy Jahwe. Może dla Polaków pewnym autorytetem będzie niejaki Karol Wojtyła, który w swojej pisarskiej twórczości tego świętego imienia używał. Poniżej krótki fragment dramatu „Hiob”, autorstwa właśnie Wojtyły:

    „Zamilcz już przecię, bo JEHOWĘ
    obrażasz słowy i mowami! -
    Zamilcz, bo jako głupi prawisz.”

    Podobnie tej formy imienia używał Norwid, Miciewicz i dziesiątki innych polskich, katolickich pisarzy. Takie imię wykuwano też na ścianach polskich kościołów budowanych setki lat przed powstaniem organizacji Świadkowie Jehowy, którzy nota bene nie wymyślili tego imienia, ale po prostu przejęli w językach narodowych tę formę, która tam była najpopularniejsza. W Polsce akurat wśród katolików najpopularniejszą formą była wówczas ta, która i do dzisiaj jest najbardziej znana: „JEHOWA”. Czy warto zmieniać teraz wymowę imion? A jeśli już, to czemu nie nazywać Jezusa – JECHOSZUĄ, bo to poprawniejsza gramatycznie wymowa tego imienia Syna Bożego.

  • smutny??

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    hmm od dwoch lat jestem wykluczony z organizacji musialem o tym powiedziec jestem gejem i ni epotrafie z tym walczyc ..pozdrawiam z warszawy
    travissss@interia.pl

  • andy

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Cóz
    Nigdy nie byłem Swiadkiem Jehowy,a adwentysta,rozumiem te rozterki
    Wierze jednak ze Bóg mnie kocha takim jakim jestem
    Nie bede sie tutaj zajmował tłumaczeniem tekstów,które rzekomo potepiaja miłosc homoseksualna
    Znalazłem swoje miejsce w nowej wspólnocie religijej Reformowany kościół katolicki zachecam do odwiedzenia strony koscioła

  • Ania

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    czytam te komentarze i bzdury…bo są to wyuczone slogany ludzi, któzy wyłączyli rozumowanie a wierzą w brednie innych ludzi. Każda religia to okłamywanie siebie ale z drugiej strony ludzie potrzebują takiego uwięzienia..bo nie potrafimy pojąć swiata i siebie i boimy się tego. Uważam że każdy fanatyzm i ślepe wierzenie w slogany bez obróbki rozumowej jest dla mnie infantylizmem na który pozwalają sobie pokolenia.. a tak naprawde świat nie jest lepszy i nie lepsi są ci co wyznają te brednie. Tylko będąc ateistą można pogodzić się z czyms naturalnym jak śmierć….a to co nazywacie karami czy nagrodą boża to tylko przypadki, gra losu w któej jesteśmy pionkami i żadne boże nie pomorze.

  • beata

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Uff! Udało mi sie dobrnąć do końca tych dysput religijnych. Powoływanie się na Biblię ,że niby coś w niej jest za lub przeciw czemuś, to dla mnie egzotyka. Ludzie kochani. biblia to mocno zbeletryzowana historia jednego narodu. To wszystko.

  • Robson

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich braci, oraz tych pozostałych równieżm również tych krytycznych dyskutantów. Można być gejem i ŚJ- sam jestem tego przykladem. Nie warto sie pieścić ze sobą i narzekać jakie to nasze życie jest smutne, a my – tacy biedni- no bo chciałoby się coś, czego nie można… Penie że się chce- ale w życiu zawsze trzeba wybierać. Albo- albo. Nawet heteryk wybiera żone (lub: kolega- kolege), i powinien pozostać jej wierny, tak jest również z zasadami moralnymi. Nikt w zborze nie jest „na siłe”. Nikogo nie zamyka się w dyby- coby nie uciekł. Największym problemem może być poczucie samotności „w tłumie”. Czasem trudno znaleźć prawdziwych przyjaciół, którzy zrozumieją i wesprzą gdy jest źle. Ale WARTO poszukać takich. Czasem to zajmuje LATA- tak jak mi zajęło. Latami wstydziłem się siebie, teraz mam w zborze nawet heteryckich kumpli którzy o mnie wiedzą, i nie tylko że nadal mnie lubią i wspierają, to i pożartujemy często razem (w odpowiedni sposób) z siebie nawzajem. Wesoło jest.
    Apel do wszystkich przygnębionych młodych, i tych pozostałych, którzy czują się zagubieni, do wszystkich którzy cierpią w milczeniu, bo wstydzą się porozmawiać o problemie, nie potrafią siebie zaakceptować w zborze— nie cierp w milczeniu. Nie odchodż od zboru w milczeniu. Nie rób tego zanim nie wykorzystasz wszystkich środków, żeby w zborze poczuć się lepiej- przez znalezienie przyjaciół i wsparcia do walki. To NAPRAWDE nie jest takie straszne- powiedziec o wszystkim komuś KTO CIĘ KOCHA i zna od lat- trzeba tylko wybrać czas i miejsce. A warto się zwierzyć. Ja powiedziałem starszym, powiedziałem wybranym przyjaciołom- korona mi z głowy nie spadła, większość z nich nie potrafi się wczuć do dzisiaj (wczuć się do końca) w to co przechodzę i czuję- ale są mi bliźsi niż wcześniej, i zawsze zainteresowani moim powodzeniem w życiu. Nie warto odchodzić od zboru BEZ SŁOWA. To tak jakbyś ufał ludziom z zewnątrz, którzy dopiero co pojawili się w Twoim życiu, niż tym, których ZNASZ OD LAT (często tak jest). Dlaczego tym których znamy od lat nie warto byłoby ZAUFAĆ??? Tu przecież chodzi o BARDZO POWAŻNĄ sprawę- można powiedzieć że gardłową- dlatego NIE ZADOWALAJ sie półśrodkami.

    Dużo by pisać. Jak chcesz konstruktywnie pogadac i dowiedziec sie czegos wiecej (jak trwać, jak zaakceptować siebie, jak sobie pomóc) to napisz: robbieburns@o2.pl
    Odpowiem na wszystkie konstruktywne, szczere maile.
    Każdy ma prawo wybory drogi. Ja tam nie potępiam ani jednych, ani nie reklamuję innej drogi.

    Mnie tam w zborze jest dobrze.Kropka.

    Robson

  • Łukasz

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Po ponad czterech latach wróciłem do swojego teksu. Pierwszego i jedynego jaki opublikowałem w internecie. Jestem lekko zszokowany dyskusją jaką wywołał. Pisałem go na prośbę jednego z redaktorów powstających wówczas homików. Nie mialem ani zapędów publicystycznych, ani naukowych. Nie miałem ochoty wchodzić z niki w polemikę. Teraz tez nie mam. Szczególnie jesli argumentem przeciwko mnie ma być np. to, że napisałem spotkania a nie zebrania. U mnie w domu te dwa określenia stosowało się wymiennie. A jeśli już ktoś chce się mnie czepiać na tym poziomie, to chyba powinien zarzucić, że nie posłużyłem się terminem studium książki czy Strażnicy. Naprawdę to nie ma sensu.
    Po prostu przelałem to co wtedy czułem. Dzisiaj pewnie ten tekst wyglądałby inaczej. Wspomnienia przytepil czas. Zreszta nawet nie wiem, czy tekst by powstał, bo juz znacznie mnie czasu spędzam w sieci. Od ponad 2 lat mam partnera. Kocham go i czuję, że jestem kochany. Po prostu jestem szczęsliwy. W naszym życiu nie ma religii, nie ma żadnego boga. Nie zaluje zadnej z podjetych decyzji w sprawie mojego swiatopogladu.
    Zycze szczescia i spokoju ducha wszystkim. Niezaleznie od tego czy sa gejami czy sa hetero, wierza czy nie wierza, sa swiadkami Jehowy, katolikami, ewangelikami czy buddystami.
    Nie marnujcie życia na zacietrzewienie. Kochajcie siebie, swoich partnerów i… swoich bogów.

  • Hubert

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    fajnie ze sie odezwales……

    ja wybralem te droge ze jestem ze swoim facetem ale tez jestem Swiadkiem….. mozna to krytykowac….. ale co mnie to obchodzi co mysla inni. Dla mnie wazne jest to, ze stanowimy rodzine w kazdym tego slowa znaczeniu…. pracujemy, gotujemy pierzemy kupujemy i przepytujemy dzieci ze slowek z angielskiego……

    Normalnie jak kazde kochajace sie malzenstwo, ktore cieszy sie tez z bycia rodzicami……

    planujemy slub bo jak inni kochajacy sie partnerzy dretwiejemy na mysl o tym co stanie sie z tym drugim jak tego pierwszego zabraknie….. a tak to i o spadek sie chytra rodzina nie upomni i renta sie po partnerze nalezec bedzie….

    naturalnie ze w zborze wymaga to ode mnie odrobiny ekwilibrystyki….. .odwiediny u mnie nie sa mile widziane . Ale otwarte postawienie granic prywatnosci i wzajemnych ( mam na mysli braci) oczekiwan i nieoczekiwan zalatwia sprawe…. kocham Jehowe i pragne Mu sluzyc najlepiej jak potrafie nie walczac ze swoja sexualnoscia…..
    Jestesmy juz ze soba 2,5 roku i nigdy nie zalowalem swojej decyzji……
    pozdrawiam myslacych i czujacych inaczej i tych „czujacych inaczej” tez

  • mucus

    [uzupelnienie]

    Ja tez tu mam komentarz…
    dodany jakies 2 lata moze 3 temu…
    wyedy opuszczalem nie tylko organizacje ale i rodzinny kraj to rodzice SJ razem ze zborem…zgotowali mi cos w co nie wierza…pieklo na ziemi.
    Dzis po tym okresie mieszkam na stale w UK z moim partnerem, jestesmy prawie rok po ceremonii zw. partnerskiego, i jestesmy szczesliwi…
    Niczego dzis nie zaluje a zal mi prawdziwych FANATYKOW religijnych, Ci ludzie nie potrafia juz inaczej patrzec na swiat jak nie przez pryzmat Straznicy i Awake!
    Taka jest prawda, niestety.
    Do wszystkich SJ bedacych gejami na tym forum, jesli czujesz ze musisz z kims byc…to badz… i nie patrz na Swiadkow…

    pozdrawiam
    [wykasowane naruszenie reguł umieszczania komentarzy. detr.]

  • Krzusztof

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Do Huberta
    Witaj. Co Ty piszesz!? Być Świadkiem Jehowy to znaczy świadczyć o Nim, Jego zamierzeniu i Jego prawie. A Ty jesteś tego zaprzeczeniem. Może i jesteś świadkiem, ale czyim? Nie jest nim Bóg Wszechmocny Jehowa.

  • moniaaa

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    to w związku z komentarzem z dnia 19-06-2004, na samym początku listy
    http://www.katolikos.republika.pl/silentlambs.htm

  • asia

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    w bibli katolickiej tez pojawia sie imie Boga Jehowa,bo sw.Jechowy posluguja sie wlasnie biblia katolicka, wiec czemu tak piszesz?byles sw. Jehowy i masz taka slaba wiedze? owszem maja przeklady biblii, gdzie zamiast slowa Pan pojawia sie Jehowa,ale taka biblie maja bardziej do wlasnego uzytku. Ogolnie posluguja sie ta sma biblia co ksieza,przeczytaj sobie wydanie bibli księdza Wujka,tam jest imie boga Jehowa

  • zielony

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    matka mowila ci ze Jehowa cie doswiadcza ;/ ciekawe, bo jest werset, ze nie jestesmy przez boga doswiadczani, a ŚJ uwazaja, ze bog nie sprowadza na ludzi cierpien-> przeciez to sa slowa ksiezy katolickich(np. bog tak chcial). co wiecej chrzest nie jest jedynym warunkiem malzenstwa u ŚJ. Kazdy swiadek moze sie ozenic albo wyjsc za maz za kogos nie bedacego swiadkiem, znam sporo takich malzenstw. co wiecej skoro twoj ojciec pil, to zostal wykluczony wiec juz nie byl SJ to bardzo dobrze, ze wykluczyli ze spolecznosci kogos kto nie spelnial warunkow moralnych. napisales ze do raju wejda tylko swiadkowie jezusa (troche sugestywne). otoz do raju wedlug SJ moze wejsc kazdy nie koniecznie bedacy swiadkiem jehowy, co wiecej nie wszyscy SJ maja gwarancje wejscia tam. Poza tym Jehowa to nie tylko wedlug swiadkow imie prawdziwego boga, ale rowniez wedlug katolikow, protestantow, zydow i wiekszosci chrzescijan, tylko inne wyznania mniej go uzywaja. co do zapraszania na zebrania, to kazdego zainteresowanego zaprasza sie nawet na te ‚tajemnicze’ spotkania majace na celu cwiczenie pokazow itp. no to juz jest smieszne, kazdy ma prawo wejsc na zebranie i nikt mu nie zabroni. co do bycia starszym i sluga pomocniczym- to nie jest obowiazek, tylko przywilej, moze nim byc tylko ten kto chce, skoro to taki obowiazek to dlaczego na 100 osob w zborze tylko 3-8 albo jest starszym albo sluga. co do spotkan, to nikt mi nie ma prawa zabronic spotykac sie ze znajomymi, mam prawo spotykac sie z katolikami i nikt mnie za to nie wykluczy, tak samo jak za pojscie na stodniowke (znam pioniera stalego, z ktorym razem bylem na stodniowce) z wieloma slugami i starszymi bylem na przyslowiowym browarze owszem sj nie obchodza swiat panstwowych bo jest werset: nie sa czescia swiata. nie tylko sj nie popieraja homoseksualizmu, jest to swiatopoglad calkowicie sprzeczny z biblia i chrzescijanskim wzorcem zycia, co wiecej Jahowa nie zsyla kar na gejow w postaci aids, bog nie doswiadcza ludzi, wiec kolejne wypaczenie w tym artykule

  • Krzysztof

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    podpisałeś się zielony ale wcale nie jesteś „zielony”. Komentarz w pełni uzasadniony nic dodać nic ująć.

  • Dominik

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Sa Koscioly protestanckie, ktore akceptuja gejow. I to tez sa chrzescijanie. Wiec ten „chrzescijanski wzorzec” wcale nie jest taki jednolity.

  • jk

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    wszystko zalezy od interpretacji biblii. ja nei uwazam ze biblia potepia gejow, a raczej hetero ktorzy urprawialiby seks homoseksualany. biblie pisali prawdopodobnie heterycy i taka wizje umiescili. wiec przyjmuje ze to jest heterycki punkt widzenia. a poza tym – to co mnie moze moze obchodzic jaka stara ksiazka???? wali mnei to co tam jest napisane. nie ma to dla mnie znaczenia. a juz traktowanie tej ksiazki jako drogowskazu w XXI w. to dla mnie zupelny absurd.

  • Twoje imię33,55

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    chciała bym dowiedzieć jakie zasady ma swiadek jehowy co może a co nie,a co zrobia jezeli sie wypisze od nich.

  • Lucky

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Kochani BÓG JEST MIŁOŚCIĄ! Pozostaje zatem miłość, wiara, nadzieja – te trzy lecz najważniejsza z nich jest MIŁOŚĆ. Sam byłem świadkiem ponad 18 lat… przeanalizujcie sobie książkę, której tytuł brzmi mniej więcej tak: CO NAPRAWDĘ MÓWI BIBLIA O HOMOSEKSUALIZMIE.

    A świadkowie? Nikt nie jest doskonały! Oni tym bardziej. Nie klasyfikuje ale to ludzie, którzy sami potrzrebują akceptacji i którzy chcą czuć się zauważeni, docenieni, ważni…

  • Dominik

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    A autorem jest Daniel Helminiak. Do nabycia w necie, najpredzej na stronie wydawnictwa Uraeus

  • Grzemaj

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Ale tu bzdury wyssane z palca. Zachowujecie się jak dzieci opowiadające że Jehowa nie kocha gejów.

    Co do byłych Ś.J. Posłubujecie publikacjami nie mające wiarygodnych informacji z naszej literatury. Nie ma cie za grosz szacunku i pokory za swoje dane i obecne zachowanie.

  • Twoje imię Jasiek

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    bredzisz koles tzn bracie…. ja jestem swiadkiem i mam w domu literature od powojnia a czesciowo i z czasow Russela… jako chcrzescijanski nadzorca i gej wiem co SJ nauczaja o homoseksualizmie… nikt mi nie zarzuci ze posluguje sie jakimis przeklamanymi materialami bo ja mam oryginaly na papierze i Cd-rom tez nie kopiowany…. do tego literature w co najmniej 2 jezykach….. pozsdrawiam brata.

  • katarina

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Dlaczeo nikt nie krytykuje pedofilow!
    Nawet u s.J ich nie brakuje!

  • span1ard

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Bycie gejem wynika z zaburzeń hormonalnych.
    Jest to więc choroba o podłożu hormonalnym. Czy Bóg nie kocha chorych???

  • krzyz grecki +

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    ludy!nie rozmawiajcie z jehowcami! oni na kazde słowo maja odpowiedz,bo sa tak nauczeni..wpojone maja narzucone myslenie,bowiem im samym myslec nie wolno,np co do aborcji..oni otwarcie powiedza: swiadkowie jehowy twiersdza,ze…bo sami od siebie nic gadac nie moga..to sa ludzie WOLNI? ale jest napisane w Bilbi: czuwajcie bo zawsze przyjda wilki drapiezne i beda czekały kogoby pozrec-szkoda ze nie ma mowy o tym, ze rowniez wciagnac w ta ZALOSNA sekte

  • Angela

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    czlowieku ty wiesz wogole co to jest sekta??widze ze nawet nie znasz definicji,nie jestem swiadkiem Jehowy,bo to trzeba naprawde sie poswiecic i byc mocno utwierdzonym w wierze.Wiem jednak ze prawdziwym Bogiem jest Jehowa,swiadkowie Jehowy glosza dobra nowine,ludzie sie z nich smieja i wyganiaja a oni robia tak jak Jezus kiedys.Bog Jehowa od nas wiele nie wymaga,chce tylko abysmy czynili dobro,czy to tak wiele??wy jestescie zaslepieni katolicyzmem!!ksieza sa obludni,usuneli z pisma sw imie boze,z reszta oni wogole nie znaja Biblii,przeciez w pismie pisze ze bogiem tego systemu rzeczy jest szatan,czyli rzadzi tym swiatem,pisze rownierz ze bedzielud nazwany od imienia bozego czyli ŚJ i ze beda glosic dobra nowine po calej zamieszkanej ziemi a wtedy nadejdzie koniec czyli Armagedon.Bog Jehowa ocali tylko prawych i tych ktorzy wypelniaja jego wole,ludzie przeciez to wszystko jest takie logiczne wystarczy tylko czytac Biblie a bedziecie wiedziec jaka jest prawda,modlcie sie prostymi slowami od serca o zrozumienie a nie klepac paciez jak wierszyk nie znajac nawet jego znaczenia!!cala biblia zostala natchniona przez Boga,jest dla nas listem od Boga,tam wlasnie jest wszystko co chce nam przekazac Jehowa,a broszurki SJ sa pomocnicze ulatwiaja poznanie Biblii,przeciez ksieza tez korzystaja wylacznie z katechizmow ktore sami sobie wymyslili,a swieta to przeciez poganstwo!!Jezus sie urodzil na przelomie wrzesnia,pazdziernika a nie 25 grudnia,nawet mozna sobie odjac jego wiek,przeciez zginal na przelomie marca,kwietnia gdzie mial 33,5 lat,to jest takie logiczne i dlaczego ksieza wciskaja dzieciom kit ze mikolaj istnieje,albo blogoslawia wojnom,Bog sie przeciez tym brzydzi to jest dopiero Zalosne!!

  • krzsz1986

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    @ Angela

    Od dobrej nowiny świadków Jehowy wolę kaszankę. Zakaz transfuzji czy przeszczepów jest 100 razy gorszy od zakazu in vitro.

  • głosiciel dobrej nowiny

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    jestem glosicielem 3 lata. mój ojciec jest starszym zboru. to nie żadna ciemnota. tylko prawda o bogu jehowie. jak napisano w biblii bóg nie nawidzi mężczyzn kładących się z mężczyznami. bóg dał narządy płciowe żeby z nich korzystać należycie. a nie się kochać z facetami

  • Peter Pan

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    @ głosiciel dobrej nowiny

    Jak na mój gust, to ten WASZ jehowicki oraz chrześcijański Bóg, jeśli wierzyć wam, trochę za dużo się zajmuje tym, jak należy korzystać z narządów płciowych.
    Tyle zła, agresji, wojen, krzywd i głodu jest na świecie a On albo milczy albo nikt go w tych sprawach nie słucha. Ale na temat tego czy fiut jest kompatybilny z dupą, wasz Bóg ma tyle do powiedzenia, że aż można odnieść wrażenie, iż istotą religii nie jest moralność tylko mechanika ruchania.
    Przekaż temu swojemu Bogu, żeby zajął się mordercami, ludźmi katującymi swoje dzieci, intrygantami, złodziejami. Bo zaczynam, słuchając Was, drodzy Katolicy oraz Jehowici i patrząc na to co się dzieje wokół, łączyć te fakty w jedno i zastanawiać się czy wasz Bóg aby o tym wszystkim nie zapomniał przez to, że tak bardzo angażują go kwestie tego kto co komu wkłada.

  • krzsz1986

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    No, no, PP broni kompatybilności fiuta i dupy – nie spodziewałbym się po nim tego nigdy w życiu! ;) Zmiany, zmiany, zmiany!

  • Marcin

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Cóż tu wiele gadac, świadkowie Jehowy to kłamcy, oszuści i frajerzy. Większość z nich ma mózgi wyprane od malego przez swoich rodziców i innych mądrali. A prawda jest taka, że wśród starszyzny dochodzi do takich rzeczy, o jakich przeciętnemu człowiekowi się nie śniło. Wśród starszych jest nie jeden homo, wielu z nich pije, prześladuje swoje rodziny, etc. Miałem już kilka razy nieprzyjemność poznania kilku jehowickich natrętów. W końcu zdecydowałem się pogadać z jednym z nich. I co?? Tłumaczył mi po koleji jak to wszystko naprawdę wyglada, mówił jakie to błędy są w Biblii katolickiej, że Bibila w przekładzie Nowego Świata zawiera prawdę. Na każde pytanie miał odpowiedź, chociaż widać było, że koleś jest za młody i za mało doświadczony, żeby takimi mądrościami sadzic. To wszystko było takie wyuczone, recytowane z pamięci bez serca, bez uczuć. I jeszcze teksty w stylu „Cieszę się, że o to pytasz” to po prostu porażka. Ale gdy kilka razy przyłapałem gościa na tym, że miesza się w zeznaniach to oczywiście od razu zrobil się problem, koleś zaczął na mnie najeżdżać po chamsku. Ponadto na kilka pytań nie miał odpowiedzi więc stwierdzał, że w domu sprawdzi sobie wszystko i mi odpowie następnym razem. Aha, takiego frajerze, powiedziałem kolesiowi, że jesli każdy świadek jest natchniony przez Boga (tak, jak twierdził) to niech mi odpowiada na miejscu, Jehowa na pewno mu pomoże. No, niestety, nie pomógł. A przepowiadanie końca świata?? Tu też jehowici mieli kilka wtop, ale o tym nie ma się co rozpisywać, bo za dużo tego jest. No i kwestia pozyskiwania nowych. Zauważylem, że jehowici mają tendencję do uderzania przede wszystkim do ludzi, którym zaczyna się źle dziać, którzy mają depresję, kłopoty, zmartwienia. Po prostu, kiedy człowiek jest najmniej odporny i najbardziej nastawiony na sugestię innych. A jeśli wg Biblii geje nie mają wstępu do Królestwa Bożego, jeśli muszą zginąć to w takim razie niech jehowici zabiją także swoje dzieci. W końcu ta sama Biblia mówi, że dzieci, które nie są posłuszne rodzicom powinna czekać śmierć. Gratulacje za doslowne podejście do słów Biblii, która w gruncie rzeczy pisana była przez ludzi, niby natchnionych, ale jednak ludzi. A ludzie popełniaja błędy. No i Biblia jest troszkę już nieaktualna, bo w końcu spisana była kawal czasu temu, dopasowana pod tamte czasy. Zresztą, niech każdy zajmie się sobą, a nie szuka wad u innych. Większość ludzi przeklina, kradnie, kłamie, cudzołoży, ogólnie grzeszy przeciw przykazaniom, ale mimo wszystko zawsze będzie „lepsza” niż jakikolwiek gej o kryształowym sercu. Jebana hipokryzja… Do Łukasza: Mam nadzieję, że naprawdę jesteś szczęśliwy i życzę Ci, aby to szczęście trwało jak najdłużej, bądź sobą i nie patrz na innych :)

  • krzsz1986

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    A mnie ksiądz na religii uczył, że świadków Jehowy należy częstować kaszanką.

    Czy to nie oni twierdzą, że liczba miejsc w niebie jest ograniczona? Jeśli tak, to nie wiem, po co próbują nawracać ludzi. To przecież konkurencja.

  • Darek

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    @ Peter Pan

    „Jak na mój gust, to ten WASZ jehowicki oraz chrześcijański Bóg [...] „

    To Ty, rozumiem boga nie masz?
    No, tak… po co takiej mądrali jakieś zabobony…

  • Peter Pan

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    @ Darek

    Jestem ateistą, ale nigdy się nie wyśmiewam z ludzi, którzy wierzą w Boga, więc nie wiem skąd te insynuacje.
    Natomiast przywoływanie Boga, gdy kto chce się zwierzyć światu ze swych poglądów na temat seksu analnego, wydaje mi się dosyć prostackie.

  • Darek

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    post usuniety

  • gabryś

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    do PP i Marcina
    trafne słowa!

  • Krzysztof

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Ludzie, wy tak naprawdę jestescie taka samą żałosną sektą jak tamci. Tak samo zamknięci jesteście, głusi na argumenty natury moralnej, kulturowej, religijnej. Najchętniej stworzylibyście nową kluturę, nową religię. Wszystko na własne potrzeby i dla własnej wygody. Najchętniej też nakłonilibyście innych, bu „uwierzyli”, by przyjęli tą waszą neokulturę na słowo, wyzbywając się przy tym swojej własnej, pielęgnowanej od pokoleń. Żądacie akceptacji, nie akkceptując przy tym innych. Wypisywanie przy tym, że jakoby szanujecie ludzi wierzących itp. brzmi po prostu fałszywie. Nikt normalny w to nie uwierzy, bo wsze „szacunek” kończy się tam, gdzie cudza wiara zaczyna was uwierać psychicznie badź seksualnie – fizycznie.

  • petroniusz

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Krzysztof

    Kluczowym sformułowaniem jest właśnie „cudza wiara”, cudza czyli nie moja, więc nie ma powodu, żeby uwierała mnie psychicznie czy fizycznie do czasu, kiedy wchodzi na moje terytorium – w mój dom czy rodzinę. Wtedy mam prawo powiedzieć: nie.

  • Peter Pan

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    @Krzysztof

    „Wypisywanie przy tym, że jakoby szanujecie ludzi wierzących itp. brzmi po prostu fałszywie”.

    A nie bierzesz pod uwagę, że niektórzy geje po prostu TEŻ są wierzący ?
    Kościół katolicki nie jest jedynym na tym świecie. Większość kościołów protestanckich akceptuje homoseksualistów a oni żyją zgodnie z jego zasadami moralnymi, czyli prawdopodobnie z tymi, których tu bronisz. Pozostają w jednym trwałym związku, są sobie wierni, modlą się, chodzą do zboru itd.
    Jeżeli uważasz, że geje „nie akceptują” wiary i kościoła, to powiedz mi, czemu tak się dziwnie składa, że chociażby w sąsiednich Niemczech, gdzie współistnieją dwa kościoły, tylko ten katolicki jest obiektem krytyki środowisk LGBT? Dlaczego nikt się nie czepia kościoła ewangelickiego, mimo iż w zasadniczych kwestiach moralnych ma te same poglądy i mimo iż jest mu, z pewnością, bardzo, bardzo daleko do kontrkultury ?

    To po pierwsze. A po drugie: większość moich polskich znajomych to katolicy. Tylko, że w ich przypadku katolicyzm oznacza wiarę a nie próbę uzasadniania własnych uprzedzeń pseudoreligijnymi argumentami.

  • Krzysztof

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Re: Jehowa nie kocha gejów
    przez petroniusz dodano: 31-03-2011
    (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
    Krzysztof

    Kluczowym sformułowaniem jest właśnie „cudza wiara”, cudza czyli nie moja, więc nie ma powodu, żeby uwierała mnie psychicznie czy fizycznie do czasu, kiedy wchodzi na moje terytorium – w mój dom czy rodzinę. Wtedy mam prawo powiedzieć: nie.

    Cudza wiara często uwiera nawet wówczas, kiedy nie wchodzi na Twoje terytorium. Wystarczy, że masz np. wierzących rodziców, rodzeństwo, kolegów. Sam ten fakt powoduje, że maja do Ciebie określony (przez swoją wiarę, kulturę) stosunek. Tobie to MOŻE przeszkadzać, prawda? Wolałbyś, żeby myśleli „po twojemu”. I dlatego robisz wszystko, żeby ich myślenie zmienić. A jak to mozna zrobić? Ano np. starając się ośmieszyć ich wiarę. Chodzi o to, żeby porzucili (ośmieszani) swój system wartości. W efekcie Tobie będzie się żyło przyjemniej.

    Oczywiście nie twierdzę, że akurat Ty tak byś postępował.

  • Peter Pan

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Krzysztof ma rację.
    Jeżeli np. jakiś gej ma wierzących rodziców, którzy dlatego, iż są wierzący „mają do niego określony stosunek”, absolutnie nie powinien być tak nietolerancyjny, by próbować „zmienić ich myślenie”.
    Rozmowa z rodzicami, tłumaczenie im, że jest się szczęśliwym z osobą tej samej płci i, że fakt ten nie jest ani naszym wyborem ani ich popełnionym w trakcie wychowania błędem, byłoby zdecydowanie krokiem w stronę „neokultury” i dekadencji.
    A jeśli rodzice są tak „wierzący”, że postanowią wywalić syna z domu, on powinien pomóc im w pakowaniu walizek a potem deklarować wszem i wobec swój nieograniczony szacunek dla tejże „wiary”.

    Jeżeli chodzi o kolegów, gdy dowiemy się, że któryś nas nie akceptuje, my powinniśmy zaakceptować jego brak akceptacji dla nas.
    Gdybyśmy się tak zezłościli na kogoś kto otwarcie demonstruje swoją do nas niechęć, to faktycznie bylibyśmy podli- biedakowi mogłoby się przecież zrobić przykro.

  • stereo-typ

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    @ Krzysztof
    Zupełnie nie rozumiem w jaki sposób może mnie „uwierać” cudza wiara? Chyba, że „uwiera” mnie nie wiara tylko jej wyznawca. Ale to już problem tegoż wyznawcy, który (często właśnie używając swojej wiary jako pretekstu) po prostu zapomina o tym, że jestem przede wszystkim człowiekiem i należy mi się taki sam elementarny szacunek jak każdemu człowiekowi. Mojej orientacji seksualnej może sobie nie rozumieć, nie zgadzać się z nią czy jej nie akceptować, byle tylko nie „uwierały” mnie (z jego strony) żadne niemiłe konsekwencje, wypływajace z jego nierozumienia, niezgody czy nieakcepatacji.

  • Mike

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Czy sa tutaj jacyś ex Świadkowie, geje z wielkopolski ????

  • chrześcijanin w tęczy

    [Grupa wierzących?]

    Czytam te posty i zastanawiam się czy znajdą się szczerzy bracia i siostry wierzący w Jehowę, (Jahwe) i chcący wspólnie się spotykać by budować się i rozważać Słowo Boże? Proponuję stworzyć grupę, świadków, ex świadków, badaczy, śrme itd. I żyjących w związkach, bądź też w pełni akceptujących swoją orientację. Jeśli ktoś byłby zainteresowany z Warszawy bądź okolic zapraszam do kontaktu. chrzescijanie.lgbt@gmail.com

  • anonim

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Bóg kocha wszystkich.

  • qwert

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    Zgadza się Bóg kocha wszystkich…
    Brzydzi się natomiast praktyk jakimi kalają się choćby homoseksualiści, gdyby ktoś z Was przeczytał Biblię, wiedziałby o tym.

  • Czarna Perła

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    a mnie zastanawia czemu wiele osob pisze „byłem/byłam” świadkiem….rzadko sie zdarza zmiana wyznawanej religii, ja jestem katoliczka i niegdy nie odwroce sie od tej wiary mimo to ze nienawidze ksiezy! wiec skoro ŚJ sa tacy super to czemu tak wiele osob odchodzi od tej wiary? odpowiedz jest prosta! bo ta religia zbyt wiele zabrania! studniówek, masturbacji, czytania o innych religiach, transfuzji krwi itd itd odpowiedzcie sobie sami (w duchu) czy dali byscie rade bez imprez i robienia sobie dobrze?!…..dla katolikow to wszystko jest normalnie bo Bóg akceptuje wybory ludzkie….nie tylko nakazuje ale tez na wiele pozwala!!

  • Świadek

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    napisze troche ogólnie, zeby nikt z moich z organizacji nie domyślił się kim jestem.

    Na codzień jestem wysoko postawionym członkiem organizacji ŚJ. Umoralniam innych członków naszej organizacji, piętnuję homoseksualizm i wiele innych „grzechów”, doradzam innym jak żyć aby podobać się Jehowie.

    A potem wracam do domu, do mojego faceta z którym mieszkam 10 lat. Tak, jestem aktywnym gejem od ponad 20 lat. Gejem zostałem już bedąc Świadkiem za sprawą mojego kolegi, również teraz jak wtedy Świadka.

    Mój facet to oficjalnie mój kuzyn, nikt więcej o nic nie pyta.

    Takich jak ja jest wielu, chociaż może nie tak wysoko w organizacji.

    Dlaczego żyje w takim zakłamaniu?
    Ponieważ gdybym się ujawnił straciłbym wiele, spore pieniądze i wpływy. Straciłbym wszystkich bliskich a Organizacja łatwo by mi tego nie odpuściła. Na wykluczeniu by się nie skończyło.

  • anna

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    co do wypowiedzi „Swiadka..to napewno nie jest Swiadkiem Jehowy.. a po drugie nie ma zadnych wplywow i zadnych kozysci pienierznych a wiec niech nie oczernia i niech przestanie klamac o Sw.Jehowy.. oszczerca..

  • Eustachy

    [Re: Jehowa nie kocha gejów]

    @anna
    Przecież on nikogo nie oczernia, pisze tylko o swoim zakłamaniu. Poza tym skąd ta pewność, że nie jest ŚJ?

    • nanka

      Każdy śJ i nie tylko, wie że nie jest śJ. Bo nie ma żadnych wplywow i żadnych kozysci.
      .Jeżeli nie okazuje skruchy to sie kończy z wykluczeniem.i koniec.Bzdura jest to co pisze,że „Organizacja łatwo by mi tego nie odpuściła. Na wykluczeniu by się nie skończyło”.

  • Grzesiek

    Ładny tekst, Dentonie;)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa