Ja, lesbijka

Od najmłodszych lat czułam się dziewczynką, dziewczyną, kobietą. Poczynając od różowej kokardy na cienkich, jasnych włosach i sukieneczek z falbankami oraz bufiastymi rękawkami, kończąc na długich warkoczach. Jednocześnie wiedziałam, że jestem inna, różna; miałam starszego brata.

Od najmłodszych lat fascynowały mnie dziewczynki, dziewczyny, kobiety. Zakochiwałam się z dziecięcą naiwnością i radością w koleżankach; w przedszkolu, w szkole, na podwórku, na koloniach, obozach harcerskich. Zakochiwałam się w starszych od siebie dziewczynach i dorosłych kobietach znanych i obcych, w rodzinie i poza nią. Nie interesowali mnie chłopcy.
Paradoksalnie moja pierwsza miłość była chłopcem o cherubińskiej urodzie, ogromnych błękitnych oczach otulonych gęstymi, długimi rzęsami i złotymi loczkami miękkich włosów spływającymi jasną fala na długą, chłopięcą, chudą szyję. Miałam 12 lat i zafascynowana dziewczęcą urodą Pawła wyznałam mu swoje uczucia. Chodziliśmy na długie spacery, trzymając się za ręce, snując wspólne plany na daleką przyszłość. Cała miłość wyciekła ze mnie tego dnia, kiedy Paweł, odprowadzając mnie, jak zwykle, do domu, usiłował pocałować mnie w windzie. Do dziś pamiętam falę obrzydzenia, jak przebiegła po moim ciele, gdy poczułam na swoich wargach jego ciepłe, całkiem kształtne usta. Odepchnęłam go ostro od siebie, z przerażeniem w oczach, przekonana, że oto dopuścił się na mojej osobie karygodnego czynu dotknięcia. Kara była słona. Nie odezwałam się do niego przez dwa lata, aż do skończenia szkoły podstawowej, pomimo prób negocjacji porozumienia, jakie podejmował przy pomocy swojego brata i przyjaciół. Byłam nieprzejednana, zacięta w sobie, rozżalona, że zepsuł taką piękną miłość, rozczarowana, że okazał się być chłopcem.
Cała szkoła średnia była jednym, długim pasmem kolejnych zauroczeń w dziewczynach. Potrafiłam wytrwale adorować młode kobiety ze swojego otoczenia, pogrążona w marzeniach o wielkiej miłości i wspólnym dzieleniu pasji i życia. Swoje miłości nosiłam w sercu, opisywałam w wierszach. Odkrywałam przyjemność płynącą z obdarowywaniu moich wybranek kwiatami i drobnymi prezentami. Oczywiście próbowałam też okazywać swoje uczucia czułym, delikatnym dotykaniem, jednak zawsze bardzo uważałam, by nie zrazić natarczywością dotykania. Moje uczucia przyjmowane były bardzo różnie: od kompletnej obojętności do nieśmiałych prób odpowiadania czułością na moje dotknięcia. Żyłam przekonana, że kiedyś znajdę kobietę swojego życia, marzenia się spełnią i będę żyła długo i szczęśliwie u boku Ukochanej.
Przyszedł jednak taki dzień, gdy mając już prawie dwadzieścia lat, w brutalny dla siebie sposób, dowiedziałam się, że kontakt fizyczny z kobietą jest zły, zboczony, nie normalny.
Wyrzucona z domu dziewczyny, której rodzice wykrzyczeli swoją opinię, na temat współżycia fizycznego kobiet znalazłam się, patetycznie mówiąc, w historycznym momencie swojego życia. Oto musiałam poddać rewizji cały mój dotychczasowy ogląd świata.
Dopiero wtedy dotarło do mnie, że jestem INNA. Nie dlatego, że różniłam się od chłopców; to akurat wiedziałam od urodzenia. Zaczęłam wreszcie dostrzegać, że dziewczyny, kobiety, wcale nie marzą o byciu z inną kobietą. Tematem ich rozmów byli mężczyźni. Celem życia znalezienie męża, ślub i dzieci. To było normalne, społecznie akceptowane.

Postanowiłam być normalna

Przez kolejne trzydzieści lat udowadniałam sobie, w maniakalny wręcz sposób, że jestem normalna. Wyszłam za mąż, urodziłam dzieci. A przecież cały czas tkwiła we mnie tęsknota do kobiet. Lubiłam przebywać w ich towarzystwie. Otaczałam się młodymi kobietami, zafascynowana podziwiałam ich kobiecość, cały czas pamiętając o podjętym przez siebie zobowiązaniu udowodnienia sobie i światu, że ja nie; ja nie jestem lesbijka, jestem NORMALNA. Poczucie potrzeby akceptacji społecznej było we mnie tym silniejsze im bardziej dochodziły do głosu „złe, chore, zboczone skłonności”
Wytrzymałam dziesięć lat. W jedenastym roku małżeństwa spotkałam kobietę, która zachwyciła się mną tak silnie, jak ja nią. Gorący i burzliwy romans trwał za krótko: mój mąż po pierwotnej „niby” akceptacji mojej z Nią „przyjaźni”, po czterech miesiącach postawił ultimatum: „albo ja, albo Ona”
To nie był łatwy wybór…
Miałam już dwoje dzieci, którym nie mogłam sprawić samotnego, bo bez matki, dzieciństwa. Moja partnerka, jak się okazało też mężatka, ani myślała o porzuceniu swojego męża dla mnie. Chciałam umrzeć, targnęłam się na swoje życie sądząc, że to będzie dobre, najlepsze rozwiązanie tego supła. Trafiłam, po nieudanej próbie samobójczej, do psychiatry, który skierował mnie do seksuologa. Ten, w majestacie autorytetu, oznajmił mnie i mojemu mężowi, że homoseksualizmu nie da się wyleczyć.
Nie uwierzyłam doktorowi. Wróciłam do domu z przekonaniem, że jednak jestem nie normalna, to znaczy zła, zboczona i chora, i postanowiłam podjąć kolejną próbę udowodnienia, sobie i światu, że nie jestem lesbijką. Po kolejnych, prawie dwudziestu latach zaprzeczania sobie, częstego popadania w stany depresyjne, z bardzo wysokim, trudnym do uleczenia wysokim ciśnienie, ciągłymi bólami głowy i brzucha; po doprowadzeniu dzieci do wylotu z gniazda; postanowiłam, bardzo już tym zmęczona, przestać udawać kogoś, kim nie byłam.
Po pierwsze: odeszłam od męża. Po drugie: zaczęłam szukać kontaktu z innymi lesbijkami. Po trzecie: spotkałam kobietę swojego życia, z którą mam nadzieję spędzić wszystkie dni mojego życia. Po czwarte: dopiero będąc z moją partnerką, dzięki Jej wsparciu i pomocy, wreszcie udało mi się przyznać, przed samą sobą, że jestem lesbijką.

Jestem LESBIJKĄ

Bardzo trudno mi jest odpowiedzieć na pytanie: jak to jest, być lesbijką? O wiele łatwiej jest mi mówić o tym, jak to jest, kiedy się żyje w kłamstwie, w zaprzeczaniu swoim uczuciom, w obłudzie. Łatwiej mi mówić o tym, ile wysiłku potrzebuje człowiek, by ukryć przed światem, przed innymi, swoje, najbardziej naturalne potrzeby.
Teraz, dzisiaj, kiedy już potrafię się głośno przed sobą i ludźmi przyznać, że tak, jestem lesbijką, kocham kobietę, chcę z Nią żyć do końca życia, nawet się nie zastanawiam nad tym swoim nowym życiem. Przyjmuję go z ulgą, spokojnie, radośnie. Czuję się wolna. Swobodnie mogę wyrażać swoje uczucia a moja kobieta, i zaprzyjaźnione osoby, nie potępiają mnie, traktują normalnie.
Już nie jestem zła, ani chora, ani zboczona. Minęła większość dolegliwości fizycznych. Żyję bez wstydu. Sama sobie chciałam udowodnić, że nie jestem lesbijką. I dziś szczęśliwa jestem, że mi się to nie udało, bo prawdopodobnie nigdy nie zaznałabym szczęścia wynikającego z życia w zgodzie ze sobą.
Jestem lesbijką. Nie przypuszczałam, ze stanę przed ścianą problemów i niemożności wynikających z chęcią ułożenia sobie życia z kobietą w Polsce. Nie wiedziałam, że osoba homoseksualna jest w Polsce pozbawiona podstawowych praw obywatelskich, które co prawda są zapisane w Konstytucji RP, ale nie dotyczą osób homoseksualnych.
Nasze wspólne życie z moją partnerką w żaden sposób nie jest prawnie usankcjonowane. Nie możemy po sobie dziedziczyć, nie mamy prawa do wspólnoty majątkowej, nie możemy korzystać ze wspólnego ubezpieczenia, czy opodatkowania. Listonosz dociekliwie stawia pytania: kim jest dla pani tamta pani, wydając list polecony; że nie wspomnę o odmowie informacji medycznej, czy wpływania na decyzje lekarskie w razie wypadku, ponieważ nie jesteśmy „rodziną”.
Z przerażeniem patrzę na to co dzieje się w naszym kraju. Wydarzenia w Krakowie pokazały, jakie jest nasze społeczeństwo. Pokazały też totalną ignorancję dziennikarzy opisujących te zdarzenia, mieszających fakty, tendencyjnych krypto homofobów, usiłujących za wszelką cenę udowadniać, że homoseksualizm jest zboczeniem. Z przerażeniem patrzę na neofaszystowską organizację Młodzieży Wszechpolskiej głoszącej obłudne hasło skierowane do „pedałów”: „Rób to w domu, po kryjomu”.
Z ogromnym przerażeniem patrzę na sposób funkcjonowania w Polsce prawa i demokracji. Słucham wypowiedzi polityków i myślę sobie: nie daj Boże żyć w takim kraju! Coraz częściej pojawia mi się myśl o wyjeździe z Polski, do innego, bardziej tolerancyjnego kraju. I myślę z goryczą: Czy po to wchodziliśmy do Unii?

Autorzy:

zdjęcie Baszka von Hanff

Baszka von Hanff

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 12; nazwa: B_von_Hanff

558 komentarzy do:Ja, lesbijka

  • Renia

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mądry, fajny tekst. Ożyciu – po prostu…
    pozdrawiam homiki

  • Anonim

    [Re: Ja, lesbijka]

    powinno się takie teksty wysyłać do jakiś młodzieżowych magazynow zeby młodzi homo wiedzieli ze niewarto jest udawać hetero bo niebędzie się szczęśliwym.

  • bukowski

    [Re: Ja, lesbijka]

    udawanie kogos, kim sie nie jest przewaznie konczy sie jakas katastrofa

  • Anonim

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ile cierpienia zaoszczedzic by mozna wielu ludziom, gdyby to, co jest przeciez calkiem normalne ( wg badan conajmniej 10% spoleczenstwa) bylo akceptowane…

  • Anonim

    [Re: Ja, lesbijka]

    Swieta prawda.Milosc do kobiety to cudowne uczucie.Moja Milosc jest moim zyciem bez ktorego nie moge zyc!!!Rasha Katowice

  • androgyne

    [Re: Ja, lesbijka]

    dzięki za ten text. Twoje zwierzenia sprawiają, że cieszę się jak głupia z tego, że jestem lesbijką. nie zamierzam się tego wypierać.

  • Anonim

    [Re: Ja, lesbijka]

    świetny tekst… może faktycznie nie bedesię już więcej oczukiwać…
    postaram się…obiecuję…

  • Gość

    [Re: Ja, lesbijka]

    no właśnie… ja jestem sama z tym wszystkim, oszukuje samą siebie. chyba wiem, czego pragnę, ale strasznie się boję. nie wiem, co mam ze sobą zrobić, bo nie można chyba przez całe życie być samotnym…

  • PILKARKA

    [Re: Ja, lesbijka]

    nienawidze jak ktos nazywa homoseksualizm nie normalnym!!!!!!!!!! ogólnie cały tekst jest ok ale to jest bardzo denerwujący bo jeżeli chcemy żeby nas akceptowano to nie możemy sami siebie nazywać nie normalnymi

  • Gość

    [Re: Ja, lesbijka]

    jestem lesbijka. mam 18lat i od 5lat wiem i toleruje to ze jestem lesbijka. pocztek textu zgadza sie z tym jak ja to przezywalam. podobaly mi sie dziewczyny i kobiety juz w szkole podstawowej a potem dzieki przyjaciolce ktora pierwszy raz powiedziala „moze jestes lesbijka?” dala mi do myslenia. nieprzezylam glebokiego szoku i niezaczelam ze soba walczyc. poznalam wtedy dziewczyne starsza o rok z ktora spedzilam 4wspaniale lata wpradzie w ukryciu przed rodzicami ale z ogolna akceptacja naszych przyjaciol. teraz niestety niejestesmy razem, ja naleze do KPH na slasku, poznaje coraz wiecej „branzowcow” i nowe kluby. jestem szczesliwa ze nigdy niemusialam walczyc z soba o to kim jestem! nigdy niewypre sie siebie na rzecz „normalnego” zycia! to blogoslawienstwo zdobyc akceptacje samej siebie, dopiero potem wazne jest spoleczenstwo w ktorym sie zyje. pozdrawiam

  • malutka

    [Re: Ja, lesbijka]

    tez jestem lessbijka nie nalezy tego ukrywac to jest na swoj sposub normalne,……kochan kobiety pozdro

  • Gość

    [Re: Ja, lesbijka]

    Moze moj glos w ogole nie bedzie sie liczyl, ale chce napisać to co myśle. Jestem hetero chodze na zloty lesbijek, gejow i bi i wiem ze bycie szczesliwym niezalezy od tego jaka mamy orientacje tylko od tego jakimi jestesmy ludzmi, atmosfera, szczerosc i ludzie z ktorymi sie spotykam na zlotach jest niedoopisania :) wy naprawde jesteście szczesliwi :) i potraficie byc wspanialymi przyjaciolmi/przyjaciolkami heterykow za to wszystko dzięki wam serdeczne . pozdrawiam 19-sto latek

  • bukowski

    [Re: Ja, lesbijka]

    19 – stolatku! Twój głos się liczy! Uśmiechamy się do wszystkich heteryków:-)

  • Savil

    [Re: Ja, lesbijka]

    na szczęście coraz więcej jest osób, które nie mają żadnych wewnętrznych problemów ze swoim homoseksualizmem. to w dużej mierze zależy od pierwszych opinii, które się na ten temat usłyszy. i od autorytetu osób, które je wygłaszają. pozdrawiam wszystkich, którzy nie mają żadnych problemów i wątpliwości – jest nas coraz więcej ^.^

  • Ěżabcia :)

    [Re: Ja, lesbijka]

    Bardzo fajny artykuł. Szkoda tylko, że kiedy już sami się z „tym” pogodzimy mamy na glowie jeszcze homofobów, którzy za wszelką cenę będą nam udowadniać naszą nienormalność. Jestem ze swoją dziewczyną już prawie 10 mc…i jest to najpiękniejszy okres mojego życia. Nie chciałabym nigdy tego zmienić…..po prostu chcę byc z nią, bo ją kocham i dzięki niej czuję się wyjątkowa i kochana. To jest piękne…a nie -nienormalne. Nie dajmy się zaszufladkować..pokazmy sie innym, nie chowajmy się już w domu . Pozdrawiam :)

  • aNIA 23

    [Re: Ja, lesbijka]

    Piękny tekst jestem lesbijką i zyje od 5 lat w stałym związku z moją kobietą jest nam dobrze i jesteśmy szcześliwe ze sie nam udało pozdawiamy wszystkie lesbijki

  • aNIA 23

    [Re: Ja, lesbijka]

    Piękny tekst jestem lesbijką i zyje od 5 lat w stałym związku z moją kobietą jest nam dobrze i jesteśmy szcześliwe ze sie nam udało pozdawiamy wszystkie lesbijki

  • aNIA 23

    [Re: Ja, lesbijka]

    Piękny tekst jestem lesbijką i zyje od 5 lat w stałym związku z moją kobietą jest nam dobrze i jesteśmy szcześliwe ze sie nam udało pozdawiamy wszystkie lesbijki

  • bogusia

    [Re: Ja, lesbijka]

    gratuluję Pani odwagi, zmienić swoje życie po tylu latach – trzeba byc bardzo silnym człowiekiem. Życzę wszystkim kobietom zakochanym w kobietach wiele szczęścia

  • Zuzanna

    [Re: Ja, lesbijka]

    Eh! Wszystkie chyba przez to przechodzimy. Ja żyję sobą od 6 lat ( a mam 20) i codziennie kiedy sie budzę uśmiecham sie pod nosem i mowieL : Tak, jestes lesbijka, no i fajnie, przynajmniej nie musisz sie bac niechcianej ciazy;)” Pozdrawiam wszystkie siostry!

  • Kasia

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja mam latek 17.. i już dawno się pogodziłam ze swoją orientacją.. no może „pogodziłam” to nieodpowiednie słowo bo specjalnie się nie broniłam..pozostaje tylko uświadomić rodziców i z tym mam nie lada problem..są niestety bardzoi źle nastawieni do Homo..:( A korzystając z okazji mam pyt: czy ktoś nie wie może gdzie na śląsku znajduje sie KPH?? z góry dzięki pozdrawiam Wszystkich:)

  • nimfa2211@interia.pl

    [Re: Ja, lesbijka]

    ..ja,dopiero nie dawno pogodziłam sie z tym…było naprawdę cięzko..

  • Bartex

    [Re: Ja, lesbijka]

    Witam! wszystkie lesbijki są okej lubie Was!!! pozdro, macie moje hetero poparcie

  • iwona

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jestem hetero, ale nie mam i ngdy nie miałam nbic do lesbiojek ,fajny artykuł ,wogóle fajne ,szczere i strasznie miłe sa wasze wypowiedzi. Jesteście dumne z tego kim jesteście-gratuluje. Ale nie wiem czy zdajecie sobie sprawe z tego jakie to konsekwencję za sobą ciągnie… Niestety miałam okazjie spotkac się z laskami które deklarują „lesbijstwo” bo to cool i modne. Taka jest prawda ,gdy się czyta wasze wypowiedzi czuc to jak „wam fajnie” potencjalne „dziewuszki” tez chcą być w tkaim fajnym gronie. Czy takie „pseudo lesbijki” wam szkodzą? Co o nich myslicie?

  • matles

    [Re: Ja, lesbijka]

    chciałabym zrozumieć Jak to możliwe że 16-18 latki już wiedzą kim są. Mogą dopiero nimi być

  • Ewa

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jestem Bi nienawidze sie za to…Bo zawsze coś musi być nie tak…Kocham moją kobietę ale nie potrafie byc z nią do konca zycia…Ona jest les i wie czego pragnie.Ja jestem sama w swoim schizofremicznym świecie…Nikt do cholery nie wybrałby dobrowolnie bycia homoseksualnym…

  • Piotr

    [Re: Ja, lesbijka]

    Czytałem Twój tekst i rozumiem Cię doskonale. Nie sprawia mi trudności akceptacja miłości do kobiety bo jest dla mnie rzecz naturalna i zrozumiała. Podobnie jak Ty to odebrałaś razi mnie dotyk mężczyzny. To dlatego lesbijki są przez mężczyzn przyjmowane ze zrozumieniem a geje z niechęcią. Ich zachowanie wydaje się byc dowodem zboczenia. To są uwarunkowania odruchowe. Nic nie poradzę na to, że widok faceta w damskiej peruce, na szpilkach z wymalowanymi ustami budzi we mnie odrazę. Problemy codziennego życia, prawo do dziedziczenia, informacji medycznej i kilku (bo niewielu) podobnych spraw jest do załatwienia bez poprawek w konstytucji i bez większego rozgłosu. Być może łatwiej dałoby się załatwić bez robienia hałasu wokół spraw uznawanych za prywatne. Mam sąsiadów, o których słyszałem, że są gejami. Nic mnie to nie obchodzi bo to ich prywatna sprawa. Kiedy zaczną chodzić z transparentem i wciskać mi to w oczy to spytam poco to robią. Ja nie opowiadam im o moich problemach z wzwodem i podobnych intymnościach bo to moja prywatna sprawa. Uznane jest powszechnie, że homoseksualizm jest defektem genetycznym nie zawinionym w żaden sposób przez osobnika nim dotkniętego. Homoseksualista zasługuje na taki sam szacunek jak każdy inny członek społeczności. Nie widzę jednak żadnego powodu aby stosunkowo nieliczna grupa ludzi, dotknięta innością takiego czy innego rodzaju, wywierała nacisk na ogół domagając się przywilejów i specjalnego traktowania. Parady „równości” nie są paradami równości. Nie rozumiem zupełnie dziewczyny niosącej transparent z napisem – Jestem lesbijką, bo mnie ten fakt nie obchodzi. Ja nie wiem po co Ona mi to mówi? Po jakie licho wciska mi w oczy fakt swojej – godnej szacunku – odmienności? Jest mi siostrą, koleżanką, obywatelką, rodaczką, taka jak jest. Po co ja mam wiedzieć, że Ona woli obejmować kobietę?

  • Monika

    [Re: Ja, lesbijka]

    Tekst rzeczywiscie niezły,chyba każda lesbijka znajdzie w nim coś o sobie- ja również.Mam21 lat i przyznam szczerze że nie byłam zbytnio zachwycona gdy sobie uświadomiłam kim jestem,99% moich znajomych to heterycy ale nie usłyszałam nigdy od nich przykrego słowa, więc teraz jest ok,wprawdzie niemam dziewczyny ale się nie załamuje.pozdrawiam siostry szczególnie z Krakowa i okolic.

  • Wiesława.

    [Re: Ja, lesbijka]

    Witajcie.
    Jest już zbyt późno dziś by zebrać myśli i napisać coś mądrego.
    Cieszę się jednak, że znalazłam was i ten artykuł.
    Moje rozterki i losy są jeszcze bardziej zagmatwane.
    Być lesbijką czuć się kobietą i jednocześnie być uwięziona w ciele mężczyzny.
    Wypowiedzcie się proszę czy chcecie bym opisała swoje losy.
    Pozdrawiam.
    Wiesia.
    Skype: wienek1969

  • bmw

    [Re: Ja, lesbijka]

    hmm jasne kazdy wiebiera drogę dla siebie, ale ukrywanie to tez wybór , ktory daje szczescie jednym a innym nie , jesli jestem bi to przeciez nie mam zamariu oglaszac wszystkim,ze faceci out !! Moge tylko autorce pogratulowac ,,ze odnalazła swoje szczescie, mysle , ze ukrywanie sie jest dobre jesli czuje sie taką potrzebe i tez zalezy z jakimi osobami sie przebywa, bo nie sadze ,ze jesli rodzina jest superwierząca bedzie to potrafiła zaakceptować, czasem ujawnienie sie moze byc bardziej trudne iokrutne niz ukrywanie się, wiec wrzucanie do jednego worka ,wsyscy ujawnimy się jest chyba złym tokiem rozumowania , a to pisze do komentarzy tutaj, zanim sie człowiek zdecyduje warto sobie wszystko przemyslec

  • bmw

    [Re: Ja, lesbijka]

    EWA DOSKONALE CIE ROZUMIEM . NIESTETY

  • kaśka20

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 20 lat.Od niedawna zastanawiam sie nad tym,kim ja jestem? Podobaja mi sie kobiety,ale nigdy z żadną jeszcze nie byłam.Podobają mi sie też faceci,ale również z żadnym nie byłam.Chodzi o to ,że nie jestem w stanie do końca powiedzieć kim jestem.
    Jeśli chodzi o kobiety to jest tak,że lubie na nie patrzeć,podniecają mnie i w ogóle,a faceci…hmm….patrze na nich tylko pod względem estetycznym.Są przystojni (nie wszyscy ;) )ale nie podniecają mnie.Dogaduje sie z nimi i takie tam.Czy jest ktoś kto mógłby sie wypowiedziec na mój temat? Jestem zakłopotana i potrzebuje pomocy….

  • monia21

    [Re: Ja, lesbijka]

    Droga Kasiu!Nie jestem ekspertką, ale moge powiedzieć, że przeżywałam dokładnie to samo….teraz wiem na pewno że jestem lesbijką a co do facetów to chyba jakieś stereotypy, wpływ ludzi czy jeszcze coś innego ( bo jakiś facet w końcu musi sie podobać, bo wszystkim ktoś sie podoba i masz to w glowie a w przeciwnym wypadku jesteś po prostu ‚dziwna’)…więc po prostu czekaj aż ktos cie naprawde zafascynuje i zdobędzie twoje serce,płeć nie ma znaczenia bylebyś była szczęśliwa.pozdrawiam:-)

  • Gaja

    [Re: Ja, lesbijka]

    Niesamowity tekst… Po preczytaniu go jestem przerazona ja tez jestem lesbijka i naiwnie do tej pory myslalam ze uloze sobie zycie z inna kobieta. Mysl ze to moze byc niemozliwe a przynajmniej bardzo trudne jest straszna…. Nie chce tak cierpiec w zyciu, a na pewno nie zrezygnuje ze swojej „inności”… serdecznie pozdrawiam…

  • Janka

    [Re: Ja, lesbijka]

    Związki hetero są często nietrwałe ale homu kiedy jest tylko miłość nie ma szansy przetrwania. Kiedy miłość w związku hetero przechodzi w przyzwyczajenie łącznikiem są dzieci i na pewno fakt połączenia również majątkiem. Brakuje tym drugim i muszą się rozejść. Nie ma na zawsze takiej samej gorącej miłości od poznania do śmierci. Nikt bez cierpienia nie przechodzi przez życie Każdy ma inne. Ty masz ze związku dzieci. Biedne te które nigdy nie posmakowały mężczyzny.

  • Kathus

    [Re: Ja, lesbijka]

    Popieram odważne dziewczyny, które nie boją się okazywać tego co czują i myślą! ! Jestem z Wami :D

  • Kathus

    [Re: Ja, lesbijka]

    Tak wogóle to chętnie poznam dziewczynę do trwałego związku, która potrafii być szczera, czuła i ufna. wiek najlepiej w granicach 17-20lat, ale to nie jest najważniejsze. Gadu-gadu: 9543414 :-)

  • detrollator

    [Re: Ja, lesbijka]

    wpis artystki usunięto. nie jesteśmy portalem randkowym. zapraszamy gdzie indziej.

  • margo

    [Re: Ja, lesbijka]

    Takich historii jest bardzo wiele na tym świecie. A ujawnienie się w tak późnym wieku wcale nie należy do bohaterskich czynów. Coraz starszy wiek pozwala człowiekowi dokładniej dostrzegać co jest ważne w życiu. Postrzeganie własnego przemijania także przyspiesza decyzję ujawnienia. Bo żyć trzeba zgodnie z własną naturą gdyż w przeciwnym, wypadku gwałcimy swoje „ja”, niszczymy swoją osobowość. Właściwie nie ma innej drogi w życiu jak dążenie do życia w zgodzie z sobą.

    Wyżej przeczytałam tekst mężczyzny zdziwionego manifestacją swojej przynależności seksualnej. twierdzi, że nic go nie interesuje kto z kim śpi i sam nie zamierza opowiadać o sprawach swojego wzwodu. I tutaj wielkie brawa dla niego.
    Budzenie się świadomości homoseksualnej potrzebuje akceptacji i najczęściej znajduje ją we własnym homoseksualnym środowisku. Następuje potrzeba manifestacji siebie. Okres zachłyśnięcia się swoja jakby „nową” naturą i do tego jak twierdzą inne homoseksualistki… tak piękną. Jednak z czasem, po woli przychodzi przesycenie tą manifestacją, chęć spokoju i zrozumienie, że sprawy alkowy nie są najważniejsze i w dodatku nie nadają się aby były sprawą przewodnią naszej codzienności. Nasze łóżko i kto jest w nim partnerem jest, a raczej powinno być sprawą dyskretna a nie odnośnikiem gdyż najczęściej wywołuje niesmak. Nie obchodzi mnie z kim ktoś żyje i jak to czyni… Okropne jest tez manifestowanie siebie całującej się z partnerką lub partnerem publicznie. To naprawdę jest wysoce niesmaczne i może żenować tylko.
    Dzisiaj chcę mieć spokój mojej seksualności. Nie zależy mi, a nawet nie chcę aby ktoś wiedział, że w naszym łóżku sypiają dwie kobiety. Tak samo nie chcę wiedzieć z kim sypiają sąsiedzi. Co mnie to obchodzi. Liczy się człowiek a nie jego pociąg seksualny.
    Jednak pochody równości muszą być organizowane i nie dla samej naszej homoseksualności, a dla zwrócenia uwagi świata, naszych heteroseksualnych rodaków na to, ze jesteśmy obok, zawsze byliśmy i będziemy i należą się nam prawa takie jakie innym społecznościom. Prawa i obowiązki społeczne. Tego nikt nam ot tak sobie nie dał i nie da. O to trzeba sobie wywalczyć, a taką jedną z pokojowych „walk” jest pochód równości.

  • justi

    [Re: Ja, lesbijka]

    jestem od 5 lat z kobieta.Bardzo sie kochamy ale wiem ze nigdy nie bedziemy razem….:(:(:(…to bardzo boli…!dlaczego nie moze byc normalnie.niechcemy cierpiec .mamy prawo do zycia jak inni.niezawadzamy nikomu!a faceci-jest mi niedobrze…tylko geye sa OK!

  • Olinda3001

    [Re: Ja, lesbijka]

    mam 16 lat…miesiac temu uświdomiłam sobie że jestem lesbijką! zaczęło sie to niewinnie… poznałam w gimnazjum pewna dziewczyne..w pierwszej klasie poznałyśmy sie, gadałyśmy (cześć…cześć) w drugiej klasie było gorzej, nienawidziłam jej nawet sama nie wiem za co..do dzis…w 3klasie było zupełnie inaczej…zaczęłam sie nią interesować bardziej…pragnęłam jej szcześcia. Chciałam wszystkiego co najlepsze dla niej… Dzięki mnie podniosła sie w nauce, nie przeklina, juz nie kłóci sie z rodzicami, rzuciła nałóg picia… Fszyscy chwalili Jej zmiane, zmiane na lepsze! w ciagu tej 3 klasy duzo sie miedzy mna a Nia działo. Juz w grudniu powiedziałam jej że ja kocham…ona niechetnie mi to odpowiedziała…bałam sie ze zerwie ze mna kontakt,ale tak nie było…z czasem obie pisałyśmy w smsach ze sie kochamy…itp Ja uwazałam ze Ona tak pisze tylko z grzeczności…miałam takie obawy az do lutego…kiedy w walentynki napiała do mnie: „Kochasz mnie?”…pamietam byłysmy pokłócone i to powaznie ale gdy to napisała od razu poprawił mi sie humor i odpisałam „Tak, kocham Cie”! cieszyłam sie jak dziecko! pamietam jak w styczniu opowiadała mi jak nasze kolezanki całowały sie na jej oczach (one sa bi) i zapytałam sie Jej czy tez tak chce, o ona opdpwiedziała : „zeby sie tak całowac to trzeba być….”i kiwnęła głowa na prawo i lewo! juz wiedziałam ze nie jest pewna swoich uczuc do mnie…dopiero 12 maja pocałowała mnie w usta! z własnej woli! zaskoczyło mnie to…i 9 czerwca gdy byłysmy same,lezałyśmy na łóżku gdy pocałowałam ja w usta ona zaczeła całowac sie ze mna z jezykiem… i wtedy odsunełam sie od Niej i powiedziałam „czekałam na Twój ruch”. Do tej pory nie byłam pewna czy jestem lesbijka, po tym pocałunku obe stwierdziłyśmy je jestesmy Lesbijkami!!! Lecz szkoła sie skonczyła…:( miałysmy plany ze pojdziemy do tej samej szkoły. tej samej klasy,a tu…los miał inne plany…mnie powołano do szkoły w koninie aby reprezentowac Polske w piłce nożnej… powiedziałam Beacie o tym…popłakała sie, ja tez…dzis zapadła decyzja ze tam pójde… Obie wiedziałysmy ze tak bedzie! Beata strasznie to przeżywa,ale wie ze dla mnie to ogromna szansa w zyciu… duzo o tym rozmawiałysmy, teraz jest lepiej…zapewniam ją że bedzie dobrze…ale czy tak bedzie??? Czy moze mi ktoś powiedziec czy masza miłość to przetrzyma??? Tak bardzo sie kochamy, a tyle problemów… najgorsze jest to ze bede raz w miesiacu w domu…i tylko raz sie zobaczymy… Czy ktoś mi pomoże??? Co mam zrobić??? Ja nie chce jej stacić… :(

  • Normalny

    [Re: Ja, lesbijka]

    ej co wy robicie miłość powina być pomiędzy kobietą a mężcyzną, w wogóle macie coś w bani ja jestem chłopakiem i kocham dziewczyny i ich skarby natury, natomiast kobiety powiny kochać skarby chłopaków, to jest głupie chłop z chłopem czy dziewczyna z dziewczyną, nie robie nikomu na złość ale życie między kobietom a mężcyzną jest piękne, a życie lesbijek i gejów po prostu ochydne jak facet facetowi loda ciągnie, czy dziewczyna dziewczyne po cipce liże

  • Arek

    [Re: Ja, lesbijka]

    E, (prawie)Normalny!!! Co cie interesuje co w łożku robie?? Zamiast teraz siedzieć lepiej pilnuj swojej baby czy sie pół osiedla do niej nie ślini i ma zamiaru wylizać jej cipki! Chyba, że teraz buszowałeś bo jakiś xlaskach bo twoja ci już nie wystarcza, ale jak coś to polecam burdele – wielce pożyteczne dary dla was, normalnych, wcale nie zboczonych, tylko poprostu ze zdrowym popędem, żeby przedłużyć gatunek, maszyn do rozmnażania.

  • Uschi/Sass

    [Re: Ja, lesbijka]

    Panowie, panowie… Normalny – wiesz, że zainteresowanie (a obrzydzenie i niechęć często maskują zainteresowanie i potrzeby – każdy psycholog Ci to powie) tym, co inni robią w łóżku, dowodzi problemów z seksualnością? ;)

    A ja jestem z panią mojego serca od roku :) . I wiem, że na zawsze (choć mam świadomość, jak naiwnie to brzmi :D ). Związek dwojga kochających się ludzi jest wspaniałą sprawą, bez względu na ich płeć. Takie niby oczywiste, nie? A jednak…

    W sumie, taki Normalny nie jest aż taki zły. Mówi po prostu, że nie rozumie, jak my tak możemy. Nie rozumieć – prawo każdego. Trochę gorzej, że chyba nie stara sie zrozumieć. Ale może za kamień na Paradzie nie złapie… Ani w ciemnej ulicy nie skopie…

  • miśka17

    [Re: Ja, lesbijka]

    Dziękuję Tej osobie która napisała ten tekst. Dzięki niemu zrozumiałam, że tak naprawdę nie można się oszukiwać. Do tej pory żyłam w kłamstwie, miałam chłopaka, którego coraz bardziej miałam dość. Faceci poprostu mnie nie pociągają. Rozmawiam z wieloma osobami na temat moich uczuć i każdy twierdził że mi przejdzie… że to poprostu okres dojrzewania. A tak naprawdę od dziecka interesują mnie kobiety. Zaczynając od nauczycielek (hehe) a kończąc na dziewczynach w swoim wieku i nawt czasem i młodszych. KONIEC Z OKŁAMYWANIEM SAMEJ SIEBIE ! ! ! LASKI NIE DAJCIE SIĘ ! ! !

  • Beata

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jak zaczełam to czytać to zdałam sobie sprawde że moje życie do tej pory wygląda tak samo. Mam lat 16 kocham się w kobietach ale jakoś nie mam odwagi im o tym powiedziec… czuje że jak tak dalej bedzie to źle to się dla mnie skończy :(

  • Marta

    [o tekscie...]

    ujmujący, wzruszający.. prawdziy az do bólu! Ładnie napisany i dotorło do mnie! dziekuje

  • mag

    [Re: Ja, lesbijka]

    Artykuł bardzo fajny. Osobiście cały czas zastanawiam się nad tym kim jestem. Zakochałam się w koleżance z klasy, ona wzbudziła we mnie takie uczucia – uczucia homoseksualne. Zastanawiam się czy gdybym nie spotkała jej na swojej drodze, to czy w góle przyszłoby mi do głowy, że mogę być lesbijką. Do dnia dzisiejszego oprócz tej koleżanki zauroczyłam się w wielu innych kobietach. Próbuje odrzucić to uczucie, bo jednak marze o „prawdziwej rodzinie”… ale trochę mi trudno, gdy odwiedzam chorą koleżankę (w której się kocham) i czuję jak bardzo chciałabym ją przytulić, pocałować. A wiem że ona jest hetero i nie chce jej tego heteroseksualnego wyobrażenia o świecie psuć. Co mam zrobić??

  • Other333@wp.pl

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ktoś wcześniej napisał, że nie rozumie jak osoba 16-18 letnia moze wiedziec kim jest.
    Otóż oświecę Cię:
    MOŻE
    Ja uświadomiłam to sobie 2,5 roku temu, a 1,5tyg temu powiedziałam przyjaciółce. I to była najlepsza decyzja mojego życia. Dotychczasowa.
    Cały czas szukam swojej 2giej połowy.
    Pozdrawiam wszystkich (jak to się hucznie nazywa) z branży:P

  • other333@wp.pl

    [Re: Ja, lesbijka]

    Zapomniałam dodać, że mam
    17 lat;]
    pzdr

  • Nadia

    [Re: Ja, lesbijka]

    Dziękuję! ….kiedyś trzeba dokonać wyboru. Późno…ale ulżyło :) Pozdrawiam!

  • Zed

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jestem hetero i co do waszego popedu seksualnego nic nie mam. Akceptuje go z calym szacunkiem. Macie moje poparcie.
    PS: Dobrze ze to nie materiał o zoofilach, bo Ci zas ludzie sa dla mnie chorzy. Gatunek, 2 rodzaje płci. Nie wazne czy 2 kobiety czy 2 ch mezczyzn, ale jesli kobieta z psem, lub facet z koniem, to tak jak ptak z lwem, albo kot z psem ;]

  • anita

    [Re: Ja, lesbijka]

    Hmm…podziwiam i popieram wszystkich, którzy mają tyle odwagi(ale i wewn spokoju), zeby bez ukrywania sie, żyć w zgodzie ze swoją naturą… Od 2 lat mieszkam i pracuje w Anglii i tu jest zupełnie inaczej… Tutaj nikogo nie dziwi na ulicy para dziewczyn czy chłopaków trzymających sie za ręce… mam nadzieję, ze tak samo bedzie kiedyś i w naszym kraju… Mam 25 lat, nie bylam jeszcze z żadnym facetem…bo jakos oprócz względów estetycznych nic mnie do nich nie ciągnie… Zastanawiałam sie na tym wiele razy…i nie potrafie wyjaśnić czemu lubię np.patrzeć na dziewczyny…Faceci co najwyżej mogą być moimi dobrymi kumplami… Zdarzyło sie nawet, ze byłam kilka miesiecy z pewną Angielką – tyle, ze nasze różnice kulturowe dały znać o sobie… ona chciała calemu światu oznajmić, ze sie kochamy…a ja…no cóż…nie potrafiłam sobie tego nawet wyobrazic…wolałam to nazywać zwykłą przyjaźnią. Tylko czy kiedy do przyjaźni wkraczają sprawy łóżkowe,to czy nadal jest to przyjaźń..?? Ech.. A to co się działo gdzieś w środku mnie..bunt ale i bezradność w obliczu tego co odkrywałam w sobie-ze bycie z dziewczyną jest dla mnie zupełnie naturalne!! Ale ponieważ zawsze chciałam żyć w zgodzie ze sobą, nie zamierzam na siłę szukać męża, myśleć o dzieciach… Na razie obserwuję sama siebie, swoje emocje..na spokojnie. Zobaczymy co z tego wyniknie… Pozdrawiam wszystkich, trzymajcie się dzielnie!!=))

  • Domi$

    [Re: Ja, lesbijka]

    Hej, mam 16 lat i od dłuższego czasu zastanawiałam się nad swoją orientacją. Zawsze podobały mi się dziewczyny – takie niby błachostki, a jednak. Dziś patrząc na mężczyznę nic nie czuję, kobiety to co innego – mają w sobie to coś co mnie poprostu podnieca. Szukam szczęścia w internecie, spoglądając właśnie na takie artykuły by móc zrozumieć co się ze mną dzieje. Ciężko jest zaakceptować siebie, gdy się odbiega od norm narzuconych przez kogoś i które uważane są przez społeczeństwo za normalne. Największy strach jest przed odrzuceniem przez otoczenie, przez ludzi, których kochamy i z którymi na codzień przebywamy. Dzięki temu artykułowi przełamałam się i wyznałam pewnej osobie swoją inność, było trudno ale chciałam to zrobić. Zostałam zrozumiana i to dodało mi otuchy, i od dziś nie mam zamiaru się okłamywać i pragnę być tym kim jestem naprawdę, tak jestem lesbijką i się z tego cieszę, ponieważ nie jestem kolejną szarą osobą w tłumie żyjącym wieczną monotonnością. Jestem inna, jestem kolorowa, jestem poprostu sobą. Buziaki dla wszystkich kolorowych ludzi ;*

  • Natalia

    [Re: Ja, lesbijka]

    Podoba mi sie tent teks sama jestem lesbijką i kocham kobiety jestem z wami :*****

  • Mona

    [Re: Ja, lesbijka]

    A ja… mimo tego, że jestem lesbijką… nie chce nią być.
    Nie chcę :( ((((((((((

  • Monisia

    [Ja, lesbijka]

    Mam 18 lat nie wiem, boje sie pokazac ze jestem lesbijka.Bylam z dziewczyna ale tylko po kryjomu i wiem ze ranilam ja tym.Ale nie potrafie inaczej nie powiem mamie tacie rodzinie boje sie nieakceptacji przez znajomych…Nie wiem jak to zrobic i jak kogos poznac.Jak poznac kobiete ktora bedzie mi bardzo bliska.(Jestem z Bydgoszczy)

  • Monisia

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jestem sklonna zrobic to przyznac sie wszystkim ale czy bede miala pewnosc ze to wlasnie z ta kobieta bede?Czy ona mnie nie zostawi i nie zostane sama?Totalnie sama na tym popapranym swiecie.Tekst jest bardzo ciekawy, prawdziwy, podziwiam autorke.Jestem pod wrazeniem.Czuje ze 1czesc dotyczy mnie!!!

  • royte_pomerantsn

    [Re: Ja, lesbijka]

    Monisia – strach jest największym wrogiem człowieka…
    A jak kogoś poznać? Żyjemy w dobie Internetu :) . Nawet taki hetero portal jak Swatka ma ogłoszenia dla homików :) . a ja swoją żonę opznałam przez kobiety-kobietom.com ;) (kryptoreklama? jeśli tak, to przepraszam ;) ), są i inne portale – powodzenia. I nie ma się co bać :)

  • Lucysia

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam bardzo wielu znajomych którzy nienawidzą homoseksualistów. Dla mnie to jest chore. Też jesteście takimi samymi ludźmi jak homo i to jest straszne, że jesteście tak dyskryminowani przez polskie społeczeństwo. Trzymajcie się dziewczyny ;*

  • monia

    [Re: Ja, lesbijka]

    Zawsze fascynowaly mnie kobiety i podkochiwalam sie w mlodszych i starszych. Dlugo nie chcialam do konca sobie uswiadomic ze jestem les. Probowalam to ukrywac, miec faceta, ale to nie to. Prawdziwe szczescie znalazlam rok temu w osobie mojej przyszlej zony. Dla niej wyjechalam z Polski. W pazdzierniku chcemy zalegalizowac nas zwiazek (w Szkocji, gdzie obecnie mieszkamy, obie jestesmy Polkami).Zycze wszystkim znalezienia szczescia. Odwagi kochani, nie dajcie sie chorym pogladom tych co siedza na wysokich stolkach w W-wie.

  • Beti

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jestem lesbijką. Mam dopiero 15 lat i jakies 5 miesiecy temu odkrylam ze jestem lesbijka. Zakochalam sie w dziewczynie starszej od siebie. Ona nie wie ze sie mi podoba bo boje ze mnie wysmieje. Nie wiem czy ona jest tez lesbijka i boje sie ze mnie odrzuci. Pomocy!!!!!!!!

  • Iza

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 27 lat, zawsze pociągały mnie kobiety choć byłam w wielu związkach z mężczyznami-jestem bardzo atrakcyjną kobietą-nie musiałam o nich nigdy zabiegać biegali za mną sami-więc jak tu -idąc na łatwiznę-nie skorzystać. Lecz najpiękniejsze co mnie w życiu spotkało to kilku miesięczny związek z kobietą! Kobietą, która była ode mnie starsza imponowała mi swoją wysoką pozycją społeczną, urodą i wyzwolonym- nieprzewidywalnym i namiętnym seksem było cudownie…wiedziałam, że to było coś na co czekałam całe życie, ale rzuciła mnie tym samym pogrążając mnie w rocznej depresji…, która trwa po dziś dzień i wszystko straciło sens…

  • Ewa

    [Re: Ja, lesbijka]

    Iza rozumiem Cię, mnie też rzuciła kobieta mojego życia moja depresja skończyła się próbą samobójczą-uważaj na siebie-idź do psychiatry!

  • IZA

    [Re: Ja, lesbijka]

    Sex z kobietą jest cudowny!!!!!!!!!!!!!! kto nie próbuje ten traci!

  • TOM

    [Re: Ja, lesbijka]

    Sex z facetem jest dopiero cudowny!!!!!! Kto nie próbuje ten traci!

  • zazulek

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jestem lesbijką…

  • Ivo

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jaaa, good for you.

  • $M$u$N$d$I$

    [Re: Ja, lesbijka]

    Les potrafie zgrozumiec ale ktos taki jak ”pedał”jest dla mnie czymś obrzydliwym!!!!Wy kobiety macie cos w sobie coś co nam facetom się podoba,niezaleznie od tego czy jesteście homo czy hetero.Ale spróbujcie sex-u z męzczyznom nie będziecie żałowac.Hihi można też założyc związek 3-osobowy 2 lale 1 koleś:D:D będziecie musiały się dzielic ale napewno bedzie fajnexD

  • Shane

    [Re: Ja, lesbijka]

    Witam wszystkich (tych mniej i bardziej odważnych)! Ja niestety zaliczam się do tych pierwszych… Mam 20 lat…i pełną świadomość tego kim jestem…jednak do tej pory bałam się komukolwiek o tym powiedzieć… A tekst ujał mnie swym autentyzmem i szczerością, podobnie zresztą jak i inne opowiadania tejże autorki, a na które natknęłam się na pewnej stronie dla kobiet kochających kobiety… Być może kiedyś przełamę istniejącą we mnie poniekąd barierę, strach, lęk, nie wiem jak to określić…i zacznę żyć w zgodzie z moją prawdziwą naturą. Pozdrowienia :) )))))

  • Monika

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jestem bardzo szczeliwa ze swoja Basia i bardzo się ciesze ze jestem lesbijka. Choć nie powiemże mi ciezko jest.Ale kocham ją nad zycie

  • Zuza

    [Re: Ja, lesbijka]

    naprawde dobry tekst jestem pod wrazeniem niestety jeszcze nie znalazlam kobiety swojego zycia…pozdrawiam

  • dziewczyna

    [Re: Ja, lesbijka]

    Bardzo dobry tekst, tyle że mam taki problem bo mam 14 lat i jestem (chyba) lesbijką, nikt o tym nie wie, ponieważ boje sie reakcji znajomych, rodziny, przyjaciół. Nie wiem co mam robić, cały czas tylko o tym myśle …

  • TYSIA

    [Ja, nie lesbijka]

    Chcialam powiedziec ze ja nie jestem lesbijka. mam 16lat ale akceptuje to ze komus podoba sie osoba tej samej plci;) dla mnie to nic nadzwyczajnego. i zycze wszystkim parom szczesliwej i dlugiej milosci:) powodzenia 3mam kciuki:) ps uwazam ze gdyby wiecej ludzi myslalo tak jak ja to Wam zyloby sie lepiej bo nikt nie patrzylby na Was z obrzydzeniem ,,jak oni moga to robic??” itp. gdyby to sie zmienilo nikt nie bal by sie przyznawac do tego ze jest les albo gej. LUDZIE TO JEST NORMALNE!!!

  • stabat

    [Re: Ja, lesbijka]

    Do Panów, którzy proponuja,zeby sprobowac z mezczyznami:odpowiadam statystycznie mialam wiecej mezczyzn niz kobiet. Z ta roznica, ze z mezczyzna bywalam kilka po miesiecy a z kobieta przez kilka lat. Po prostu nie mieli dla mnie nic do zaofiarowania. Moge z nimi sypiac (w tym sensie jestem bi), ale po co? Zawsze mi sie podobaly kobiety, od podstawowki kochalam sie w nauczycielkach (nigdy w nauczycielu), kolezankach itd.Choc wciaz nie znalazlam kobiety mojego zycia, sa super!

  • Nadja

    [Re: Ja, lesbijka]

    ..a ja miałam w swoim życiu kilka epizodów z kobietami. Najlepszy sex w życiu miałam z moją przyjaciółką, pierwszy raz poszłyśmy do łóżka ze sobą po miesiącu znajomości, potem kochałyśmy sie tylko platonicznie. Jednak jakiś czas temu znowu ‚to ” się stało i wiem, że jej było dobrze..ale co z tego skoro nasz kontakt od tamtego czasu jednak się urwał, przestraszyłyśmy się siebie?

  • BeAtA

    [Re: Ja, lesbijka]

    Od 2 lat wiem że jestem lesbijką. Na początku nie byłam pewna swojej orientacji. Mam dopiero 15 i zakochałam się w dziewczynie starszej od siebie o 4 lata. Ja nie potrafię jej powiedzieć że ją kocham a tak w ogóle to nie wiem czy jej też się podobają dziewczyny.Nie wiedzieli o mnie nawet rodzice.Dopietro niedawno przełamałam się i powiedziałam mojej przyjaciółce. Okazało się że to nie zrobiło na niej żadnego wrażenia. Dalej się przyjaźnimy. Tak naprawdę to od dziecka interesowały mnie dziewczyny,kobiety. Dla facetów nie było miejsca w moim sercu czułam do nich obrzydzenie. Proszę was co mam zrobić żeby ją zdobyć. POMOCY!!!!!!

  • magda

    [Re: Ja, lesbijka]

    oddałabym wszystko żeby być hetero i nie mieć tych tysięcy problemów. obecnie jestem z facetem z wyrachowania i chęci uzyskania osłony, wiem ze go ranie choć staram sie dać mu szczęście. od 2 lat kocham kobietę ona mnie tez. uświadomienie tego zajeło nam bardzo dużo czasu teraz to nas wspólny problem, nie chciałam jej pokochać samo przyszło i niestety nie mija

  • Ania

    [Re: Ja, lesbijka]

    Madziu ja również bardzo często myślałam o tym jak by to było, gdybym była „normalną” dziewczyną. Może powiem swoją historię, jest dość skomplikowana i przez to ciekawa. Mam 21 lat. Rok temu (dokładnie rocznica będzie w ten piątek) zostałam przyjeta do pracy w sporej, dobrze prosperującej firmie. Tak więc stawiłam się na godzinę 8, tak jak cała reszta brygady. Byłam zaciekawiona nowymi ludźmi. Oglądałam wszystkich razem i każdego z osobna. Ale do gustu przypadłam mi jedna dziewczyna. Mała i niepozorna, prawie ledwo zauważalna. Migała mi przed oczami, to tu, to tam. Ale ja ciągle za nią wodziłam wzrokiem. I zauważyłam, że ona za mną również. Wtedy, mając 20 lat, do tej pory będąc tylko z chłopakami, zadałam sobie ze strachem pytanioe:”Czy ja jestem les?” Nie, to przecież jest niemożliwe. Wszyscy, tylko nie JA! Ale Inka co raz bardziej mnie intrygowała. Ona ciągle mi pomagała, robiła wszystko żebym zauważyła, że coś między nami iskrzy. Ale mimo, że ją bardzo polubiłam, dziś mogę strwierdzić, że już wtedy się w niej zakochałam. Ale mimo uczucia, które tak nagle nas połączyło, ostatniego dniam pracy żadna z nas nie odważyła się wziąć numeru telefonu. Rozstałyśmy się z żalem, że to już koniec i przelotnym „cześć” rzuconym w pośpiechu. Po 3 dniach, 24 października 2006 dostałam od niej sms-a. nie podpisała się, ale wiedziałam, że to ona. Tak się zaczełyśmy kontaktować, coraz bliżej i bliżej. Ale ciągle sobie wzajemnie wpierałyśmy, że jesteśmy jak siostry. Nierozłączne, na dobre i złe. Kiedy wróciłam zimą 2007 do pracy, ona już mi całkiem zawróciła w głowie. Pewnego dnia zapytałam ją co tak naprawdę do mnie czuje. Napisała prawdę. „Zakochałam się w Tobie” To był szok. Próbowałam tłumaczyć jej, że przecież jesteśmy siostrami i uda się to wszystko odkręcić, ale ona w zaparte szła i twierdziła swoje. I tak doszło do marca 2007. Spotkałyśmy się w pobliskim barze. Po godzinie Inka usiadła pobok mnie i wzięła mnie za rękę. Patrzyła na mnie tak jakby poza mną świata nie widziała. Ja czułam, że bez niej nie mam już życia. Kilka dni później przyjechała do mnie do domu. Siedziałyśmy długo, rozmawiając, aż nagle ona do mnie podeszła i mnie pocałowała. Nie tak po koleżeńsku, nie nie. Pocałowała mnie tak., że zabrakło mi tchu. Nie miałyśmy żadnych „hamulców” w tym naszym okazywaniu uczuć. Z jednej strony ukrywałyśmy się przed światem, a z drugiej przy każdej okazji ona mnie całowała. Nawet w szpitalnym korytarzu. Parę dni później zamieszkała w moim domu, razem z moimi rodzicami i siostrą. Była w moim pokoju, w moim łóżku. Była najważniejszą istotą, ukochaną, pożądaną. Zbliżyłyśmy się do siebie już pierwszej nocy, kiedy została. To był jej i mój pierwszy raz. Nikt w domu nie domyślił się jaka jest prawda, wszyscy dotąd myślą, że jesteśmy siostrami. Teraz Inka mieszka na stancji, ale nadal się spotykamy. Kochamy się. Było na naszej drodze wiele przeszkód, mnóstwo łez, złości, żalu i cierpienia. Ale my wszystko przestrwałyśmy. Jetseśmy pewne, że nasze uczucie przetrwa wszystko. każdą burzę. Ja obecnie mam chłopaka, takiego dla pozoru. Ale najgorsze dla mnie było to, że kiedy mnie pocało wał, mi się zrobiło niedobrze. Poczułam do niego wstręt i obrzydzenie. Zakazałam mu tego robić. Domyśla się co między mną a nią jest. Takie jest życie. Rodzice chcą żebym wyszła za mąż. Ja nie potrafiłabym jej zdradzić. Jedynym wyjściem jest zwi,ązać się z przyjacielem Inki, który jest gejem i sam też potrzebuje osłony. Nie jest łatwo wyznać prawdę. Kiedy się jej wypierałam, wszyscy mówili mi że jestem z nią, że jestem les. A kiedy powiedziałam prawdę rodzinie, myśląc, że wykreślą mnie, oni wzięli to za żart. nie wiem jak długo to wytrzymam. Wiem, że z nią będę do końca życia. Nigdy nikogo tak nie kochałam i nie pokocham.

  • Ania

    [Re: Ja, lesbijka]

    A tak na marginesie, to właściwie nie wiem czy jestem les. Kobiety nigdy mnie nie pociągały i inne nie pociągają. Tylko ona jedna. Wiem, że to jest złe. Niezmiennie tak twierdzę, ale ja ją kocham i nigdy z niej nie zrezygnuję……..

  • Cwaniak

    [Re: Ja, lesbijka]

    nie wiem czy jestem lesbijka czy tez moze biseksualistka… od ponad roku jestem z pewna dziewczyna i od kad ja poznalam zaden chlopak nie zdolal mi zawrocic w glowie,z zadnym sie nie calowalam an a tym bardziej zadny mnie nie pociagal. Chodzimy razem do tej samej szkoly,ona jest ode mnie o rok starsza widujemy sie niemal ze codziennie,piszemy ze soba setki smsow w szkole,na przerwach i poza nia… Gdy tylko jest mozliwosc okazujemy sobie swoje uczucia nawet w towarzystwie poprzez wyglupy czy trzymanie sie za reke… od poczatku naszego zwiazku bylo wiele zdarzen i slow o ktorych wolalabym zapomniec lecz mimo duzej ilosci burz wciaz trwamy przy sobie kochajac sie… Przestalam myslec o naszym zwiazku jak o czyms co trwac bedzie do konca zycia… zyje dniem dzisiejszym i staram sie nie wybiegac az zanatto w marzenia… Ukrywanie sie i oklamywanie wszystkich wkolo stalo sie moim drugim zyciem,nie raz mam ochote powiedziec,wykrzyczec wrecz cala prawde by uslyszeli mnie wszyscy ze jestem z nia i ze ja kocham a innym wara do tego lecz powstrzymuje mnie cos czego wyjasnic nie moge… Boje sie bardzo opini publicznej,tego ze wytykano by mnie na kazdym moim kroku… Z moich bliskich wie o tym tylko moja jedna siostra pozostalym czlonka rodziny boje sie o tym powiedziec,nie wiem jak zareaguja,i ta niewiedza budziwe mnie strach…. To pierwszy taki przypadek w mojej rodzinie i smiem poprzez to sadzic ze nie zostalby on zaakceptowany w oczekiwany przeze mnie sposob… Czasami ciezko mi jest ich oklamywac,chcialabym powiedziec im ze nie wyjde za maz,ani nie przyprowadze im chlopaka do domu a ze moja druga polowa serca jest znana im dobrze moja przyjaciolka a zarazem moja dziewczyna… Ciezkie jest zycie w mniejszosci spolecznej i do tego w tak malo tolerancyjnym kraju jakim jest Polska. Ci wszyscy ludzie ktorzy nas potepiaja niech wstydza sie bo nasza milosc nie jest niczym zlym jak i okazywanie jej w miejscach publicznych. chcemytychsamych praw co i Wy macie… My wcale nie jestesmy „inni” jestesmy tacy sami jak Wy i w tensam sposob odczowamy,przeżywamy,cierpimy i kochamy…

  • Malina

    [Re: Ja, lesbijka]

    Zastanawiam się,poniewaz do facetow czuje obrzydzenie.Mialam chłopaka,nawet nie jednego.Chociaz to wszystko było takie dziecinne.Teraz mam koleżanki,i czasami ..dla przykładu.Kiedy ona mnie dotknie,albo mam jakies z nia zblizenie.Mam motylki w brzuczu…sama chciala bym spróbować,poznac jakas dziewczyne moze do zwiazku nie wiem.Przeciez mozna poeksperymentowac,narazie mam 16 lat,wacham sie..wiadomo nad swoja orjętacja.Problem mój polega na tym ze czasami sama..boje sie tego iz moge byc lesbijką,chociaz nawet nie wiem czy nią jetem.Ale wole dziewczyny,nikt mnie tak nie zrozumie.A chłopacy to…

    prosze o kontakt,chętnie z ktorąs porozmawiam.

    przykro mi bardzo, regulamin zabrania umieszczania adresów mailowych w komentarzach. detr.

  • ...

    [Re: Ja, lesbijka]

    mam do was pytanie.. nie jestem lesbijką, ale śniło mi się, że całowałam się z dziewczyną i ciągnie mnie do niej jako koleżanki.. nie wiem. wpatruję sie w nią czując jak bym odpływała na chmurce marzeń. sen dla mnie teraz wydaje sie piękny.. podobał mi się.. co mam robić.. ona jest niedostępna jako koleżanka nawet. ma bardzo wysoką samoocenę.. uczęszczam do gimnazjum.. CO ROBIC?!

  • klaudia

    [Re: Ja, lesbijka]

    Swietny tekst.Gratuluje odwagi.I ja zyje w siedmioletnim zwiazku z kobieta,lecz w trakcie musialysmy przejsc szereg fatalnych wydarzen i w konsekwencji wyjechac z kraju,aby moc spokojnie byc i zyc.Warto bylo…Kobiety sa cudowne!!!!!!!!!

  • pt

    [Re: Ja, lesbijka]

    16 lat i tak syntetycznie piszesz? jednak lezby to konkretne baby-)) powodzenia.

  • indyk

    [Re: Ja, lesbijka]

    a mi smutno, bo moja orientacja jest aseksualna, w ogóle nie mam ochoty na nic i na nikogo, nie potrafię się nawet nazwać homo czy hetero, bo mni enic nie bierze;/

  • idiotka

    [Re: Ja, lesbijka]

    idźcie sie leeczcie

  • pt

    [Re: Ja, lesbijka]

    jak dobrze ze jestem gejem, bo bab chyba zaden facet nie zrozumie. dwa kroki na przod a trzy w tyl….. chca i zarazem nie chca, totalna ambiwalencja. zwiazek less to musi dopiero byc mieszkana wybuchowa. co tam proch hehe to daje lepszy wybuch-))

  • Gość

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jestem młodym gejem,ukrywam się z tym i nie chcę zeby ktoś o tym wiedział n ie potrafię siebie zaakceptowac,ale ten temat dał mi troche do myslkenia.Chyba skończę z tym ukrywaniem się,niech wszyscy wiedzą jaki naprawdę jestem,ale nie wiem jak przezyją to moi rodzice,jeżeli macie jakiś pomysł jak to zrobić [naruszenie regulaminu umieszczania komentarzy. detr.]

  • Aneczka

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 16 lat. Zakochałam się w swojej przyjaciółce i nie wiem, czy mam Jej to powiedzieć. Już wcześniej zakochiwałam sięw dziewczynach (było ich więcej, niż chłopaków), ale nie jestem pewna, czy jestem les. Boję się, że jak Jej powiem, to Ona się ode mnie odwróci i stracę z Nią kontakt. Co mam zrobić?? POMOCY

  • Izabela K.

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ludzie… sami nie wiecie, co Wam dolega! Tak naprawdę chcecie, Wy CHCECIE wierzyć, że homoseksualizm nie jest chorobą. Chcecie być spokojni, mieć czyste sumienie. Parwda jest bolesna, ona zawsze boli. To choroba. Tak samo jak inne, dotyczy psychiki. Niestety, nieuleczalna. Pocieszę Was tylko, że sama miłość jest chorobą, nieuleczalną.

  • Kin

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 17 lat. Nie wiem, czy jestem les, ale często zauroczają mnie kobiety ( ostatnio coraz częściej)… nie mam pojęcia, co z tym zrobić, może po prostu mi się wydaje, ale nie mam z kim o tym porozmawiać i jestem lekko przerażona. Co mam zrobić, jak się przekonać, a może zostawić to tak jak jest??

  • mysz

    [Bo za moich czasów...]

    nie popadajmy w zbiorowa depresje,bo to sie skonczy masowym samobojstwem.
    mlodzi,nie piszcie w ten sposob,ze pomocy moj nr gg to….
    osmieszacie sie w ten sposob troszeczke,nie sadzicie?moze i jestesmy inni,ale do cholery,trzymajmy klase i fason,nie robmy z siebie gejow,bi i les,bo ponoc wsrod mlodziezy to teraz bardzo modne,szczegolnie wtedy,kiedy nie ma na wasz temat rozglosu i ploty.Ja w wieku 17 lat musialam wyjechac z rodzinnego miasta,zeby normalnie zaczac zyc ze swoja kobieta.Wiec nie robcie tego na pokaz,bo niczego tym nie zdobedziecie.Jesli kochacie homoseksualnie,to kochajcie pelna piersia,nie wstydzcie sie do tego przyznac,ale na Boga,nie pod publiczke…nie robcie z siebie chpdzacych anonsow randkowych…pamietajcie tez o tym,ze dupa to nie ekspozycja wystawowa,nie kazdy moze ja obejrzec.Nie dawajcie Kaczusiom satysfakcji,ze to tylko branza moze cierpiec na hiv,ze heterycy tez moga,bo wystarczy wejsc na strony X.Poza tym zwiazek homo to nie tylko seks,to jest taki sam zwiazek dwoch serc jak i u heterykow.
    jesli chcecie kogos poznac to idzcie do branzowego klubu jesli mieszkacie w duzym miescie,albo po prostu….
    NIE BÓJCIE SIĘ ŻYĆ!!!
    jestem w zwiazku od dwoch i pol roku i tez mialam w zyciu mezczyzn,jednak gdy poznalam moja najukochansza,cale moje zycie zycie nabralo innego wymiaru,smaku,barw,ekspresji…
    za to Cie kocham,moja maleńka…
    PS-Te,panie paranienormalny,ja nie wypowiadam sie na temat tego jak twoja dziewczyna robi ci laske,wiec spierdzielaj do swojego scisnietego umyslu.Pozdrawiam goraco.Mysz frm wrc.

  • Ania

    [Re: Ja, lesbijka]

    Homoseksualizm to nie choroba!!!! nie uważam się za chorą osobę, ani nie zamierzam się leczyć, ale ciężko mi z tym. Połowa artykułu to tak jak moje życie, udowodniłam że jestem „normalna” i mam męża i dziecko… W czasie małżeństwa zakochałam się w dziewczynie, co to za uczucie… do dziś na myśl o tym przechodzą mi ciarki… rozstałyśmy się, ja nadal jestem żoną, ona też została żoną.
    Marzę o wielkiej miłości…. A kto jest szczęśliwy w mojej „normalnej” rodzinie – NIKT!!! z mężem nie sypiam od kilku lat… I po co uszczęśliwiać innych a nie siebie???

  • Kin

    [Re: Ja, lesbijka, do mysz]

    A nie wpadło Ci do głowy, że napisałam tutaj, bo nie mam kogo się poradzić… jakie chodzące anonse randkowe, jaki pokaz?? Nawet nie podałam żadnych danych kontaktowych, nie wiesz co ja czuję, a mnie atakujesz. Prosiłam tylko o poradę, a Ty mi piszesz wypracowanie, że dupa to nie ekspozycja wystawowa… wielkie dzięki.

  • iwona

    [Re: Ja, lesbijka]

    ja nie jestem lesbijka a chciałabym spróbować? czy to źle?!

  • ula, szczecin

    [Re: Ja, lesbijka]

    Nie jest to złe pod warunkiem, że druga dziewczyna też chce tylko „spróbować”, jak ona ma inne podejście, to nie wiem.

    A ja z tym jest u mnie?
    Do 20 roku życia nie wnikałam w sprawę swojej orientacji seksualnej.
    Zaczęłam być z chłopakiem. Studniówkowy szał, ja mu się spodobałam, pierwszy związek.
    Pewnego razu zadał mi pytanie:
    „-Jakie masz fantazje?’”
    Otworzyłam usta i…zatkało mnie. W tym dokładnie momencie uswiadomiłam sobie, że:
    1. od zawsze moje marzenia były ukierunkowane tylko w jedną stronę-> ku kobiecie,
    ..i tak po nitce do kłębka, że:
    2. przecież pierwsze fascynacje miałam już w przedszkolu, potem szkoła, w końcu studia,
    3. w mężczyznach pociąga mnie tylko to, że są w większości naprawdę fajni… pod względem charakteru, ale tylko to.
    Wniosków oczywiście było/jest więcej, ale długo by pisać.
    Do czego zmierzam? Ano do tego, ze powyższe moje zachowanie było dla mnie tak naturalne, że nie nigdy nic nie analizowałam. Tak normalne, ze nie czułam potrzeby o tym rozmyślać, część mnie. PO PROSTU CZUŁAM :)
    Chłopak został przyjacielem.
    Pozdrawiam.

  • ula, szczecin

    [jeszcze do Kin]

    Kin, nie mam kwalifikacji do udzielania Ci rad, ale myślę, że dobrze byłoby to zostawić i przejść nad tym do porządku dziennego. Będzie dobrze :)

  • Maja Mglosiek

    [Re: Ja, lesbijka]

    Czytałam Wasz tekst i powiem, że porąbane są lesbijki tzn. nie wszystkie ale w 90% i tak każda z was była raz z facetem. Wolę facetów niż kobiety i brzydzę się tym jak kobieta coś chce od mojej osoby. Lesby czasem nie widzą tego co prawdziwe kobiety chcą. Lepiej iść łatwą drogą niż pod górkę. Pozdrawiam norlamnie patrzących na świat.

  • ANNA,MARIA

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam męza ,2 dzieci dorosłe .Przez przypadek kochałam sie z kobietą .Nie moge tego zapomniec .Mieszkam w Szwecji ,Chetnie poznała bym kobiete mieszkającą w Szwecji.KOCHAM KOBIETY, i szukam tej jedynej do lat 55,
    [detr. uprzejmie informuje, że to nie jest portal randkowy]

  • ewa

    [Re: Ja, lesbijka]

    tez jestem lesbijka kocham to ale teraz potrzebuje kogos z kim moge pogadac troche bardziej dyskretie i poswintuszyc kto chetny to pisac jakies kontakty :)
    [jak wyżej. detr.]

  • Miłka

    [Re: Ja, lesbijka]

    tekst super!
    ja chcialam odpowiedziec na pytanie „jak mozna w tak wczesnym wieku „wiedziec”???”
    mysle ze to po prostu sie wie. z natury rzeczy.
    ostatnio czesto slyszalam „ona ma 25 lat jest taka mloda jak moze wiedziec???”
    ja pytam: a co??? ma miec 70 na karku i pewnie wtedy tez bedzie za mloda zeby „wiedziec”??????
    tak ludzie sie zachowuja…
    autorka w tekscie napisala ze „od zawsze” patrzyla na kobiety…
    cytuje:
    Zakochiwałam się z dziecięcą naiwnością i radością w koleżankach; w przedszkolu, w szkole, na podwórku, na koloniach, obozach harcerskich.
    bardzo czesto sie tak zdarza ze dziewczynki, dziewczyny, kobiety „dowiaduja sie” tego jakby… od zawsze od urodzenia, jak tylko zacznie ich mozg juz funkcjonowac…
    osobiscie mam niepelne 21 lat i zyje z kobieta o rok starsza juz ponad 6 lat, wiec zaczelysmy zwiazek jak mialysmy 15 i 16.
    Mozna to wiedziec.
    banał – tak jak sie wie czy woli sie herbate czy kawe.
    pytanie, decyzja, jak kazde w zyciu.

    Goraco pozdrawiam Wszystkich homo i heterykow – nie-homofobow ;P
    Buzka

    gg: [detr. - naruszenie reguł dodawania komentarzy]

  • Miłka

    [Re: Ja, lesbijka]

    ewa, jak chcesz to pisz na moj gg
    mozemy pogadac ;P

    tak swoja droga zauwazylam w jednym z komentow ze rodzi sie podzial…
    na „prawdziwe” kobiety i (tu juz sama dopowiadam) chyba takie co nie sa prawdziwe he he he
    nie wiem jak Wy, ale ja sie czuje prawdziwa kobieta-lesbijka ;D

  • Ola

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jestem lesbijką, mam 15 lat i ciezko mi z tym poniewaz mieszkam w malym miasteczku i nie mam szans na poznanie takiej osoby jak ja. Ludzie tego nie akceptuja i mnie odrzucaja. Ale ja nie bede udawac kogos kim nie jestem ! Jesli ktos chce porozmawiac to moj nr gg:[naruszenie zasad umieszczania komentarzy. detr.], pozdrawiam wszystkie lesbijki.

  • lesba

    [Re: Ja, lesbijka]

    ehh super tekst !!
    ehh… ja mam chłopaka ale on mnie w ogole nie pociaga.. gdy mnie łapie za biust mnie to nie podnieca, a gdy sie kochamy tez nic nie sprawia zadnej frajdy, chciałabym to sporobwac z dziewczyna.. piszcie na gg jak chcecie ze mna porozmwaiac [naruszenie zasad umieszczania komentarzy. detr.].

  • dildo

    [Re: Ja, lesbijka]

    coś z tobą nie tak,

  • Marta

    [Re: Ja, lesbijka]

    Droga Olu!! Mam 16 lat i ten sam problem. Ja kocham się w przyjaciółce, ale niestety wiem, że nic z tego nie będzie:(

  • magda

    [Re: Ja, lesbijka]

    Przeraza mnie totalnie kwestia przyznania sie.Wolalabym raczej juz nie byc.Zakochalam sie w kobiecie,gdy mialam 19 lat, teraz mam 28 i nadal jest mi bliska. Powiedzialam o swojej milosci mojemu owczesnemu chlopakowi,pozniej sie z nim rozstalam.Znowu pojawla sie dziewczyna w moim zyciu,pare lat mlodsza,calkowicie mna zauroczona. Zakochala sie we mnie,a ja w niej,ale wtedy tego nie wiedzialam.Zeszlam sie z moim chlopakiem. Wiedzial o niej,oswiadczyl mi sie.Wybralam „normalne” zycie.Jestem mezatka od 2 lat, boje sie miec dzieci.Zadne z nas nie jest szczesliwe. Nadal mysle o kobietach,choc obiecalam mu,ze z tym skoncze. Nie wiem jak. Wiem,ze niszcze nas codziennie moja „nie miloscia”. Mysle sobie,jeszcze jaies 30 lat i ten koszmar sie skonczy. Jestem okropnym tchorzem :(

  • Monika

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 16lat i jestem lesbijka.Twoj tekst jest przepiekny;)szkoda,ze predzej nie ujawnilas sie przed soba sama;)

  • marta

    [Re: Ja, lesbijka]

    heh to dziwne bo mam chłopaka i mialam duzo razy kontakt z chłopakami ale jak widze jakas dziewczyne to ona mi sie bardzo podoba i bym chciala ja pocalowac niewiem co mam zrobic :(

  • basiek

    [Re: Ja, lesbijka]

    ja mam taki problem mam 18 lat… i od jakiegoś czasu zauważyłam ze ciągnie mnie do kobiet. niby pociągaja i podobają mi sie mężczyźni, ale… do kobiet też coś nawet czuje nie umiem tego opisac lubie patrzec na kobiece gołe ciała, w filmach erotycznych bardziej podnieca mnie ciało kobiety niz mężczyzny moze to jest problem zwiazany z moimi kompleksami sama nie wiem. jak patrze na niektóre kobiety to mysle cobie jak było by pięknie storzyć razem związek. nie wiem czy jestem lesbijka moze poprostu jestem biseksualna, może to tez być objaw tego że jakiś czas temu zostałm skrzywdzona przez swojego byłego chłopaka i teraz mam lekki uraz do kontaktów damsko męskich . pomóżcie mi nie wiem co o tym myslec .

  • Marteczka

    [Re: Ja, lesbijka]

    do Magdy:
    nie powinnaś brnąć w to dalej, bo oszukujesz swojego faceta, A PRZEDE WSZYSTKIM SAMą SIEBIE!!! Lepiej powiedz mu prawdę i bądźze swoją Ukochaną. Trzymam kciuki:*

  • Kinga

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja mam 14lat i też jak wy jestem lesbijką. Ciężko mi z tym ponieważ nie mam szans na poznanie takiej osoby jak ja, która jest lesbijką.
    Szukam dziewczyny:)
    Piszcie:)
    Kocham was ;*

  • antoś

    [Re: Ja, lesbijka]

    znowu 14latkowie szukający 2giej połówki… świat stał się dziwny.

  • bodek

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jestem facetem, hetero, lubie kobiety, ale ok. moge zrozumiec lesbijki i homoseksualistow w ich odmiennosci. Rozumiem , ze chlopak lgnie do chlopaka albo dziewczyna do dziewczyny (to drugie podoba mi sie bardziej). Ale nie do przyjcia jest dla mnie sprawa adopcji dzieci przez pary homoseksualne, to po prostu jest zbrodnia, nie mam nic przeciwko homoseksualizmowi, niech sobie bedzie, mam swiadomosc ,ze zawsze byl. Ale w przyrodzie , czy sie komus to podoba , czy nie „+” z „-” przyciaga sie , a nie odwrotnie. Przeciez gdyby tak mialo byc ,ze homoseksualizm jest norma, to pytam sie skad by sie ludzie brali? skad by byly dzieci? ludzkosc dawno by juz wyginela, czyz nie?

  • Ania

    [Re: Ja, lesbijka]

    Hej
    Wieć tak, uważam że jestem lesbijką, od niedawna tak mysle wcześniej interesowali mnie chłopacy aż zobaczyłam ją chodzi ze mną do klasy bardzo ją lubie ale myśle że to coś wiecej ona traktuje mnie jak przyjaciółkę niedawno spała u mnie na noc i to wtedy właśnie zrozumiałam że cos jest nie tak. Lubię się do niej przytulać ale boję się jej powiedzieć co czuję boję się braku akceptacji tak naprawde nikt o tym niewie. Niewiem co mam robić. Czy powiedzieć jej czy nie?

  • kinga :)

    [Re: Ja, lesbijka]

    kocham dziewczyny ale trudno jest znaleźć . ;(
    napiszcie ;(

  • Ola

    [Re: Ja, lesbijka]

    Homoseksualizm to całkowita normalność. Nie powinnaś pisać, że jesteś nienormalna byciem lesbijką. Sama nią jestem. Bardzo trudno jest znaleźć tą miłość, bo niestety nie znam, żadnej lesbijki z którą mogłabym się związać.

  • Joasia

    [Szukam dziewczyny]

    Poznam dziewczynę ładną czysta , zadbaną i zgrabną lubiącą sex we dwoje 69 i z dużą łechtaczką .Ostatnio zglosiła sie kobieta po 40 -ce , stara baba jak sie rozebrała to jechało od niej kilblem .FUJ .

  • stokrotka

    [Re: Ja, lesbijka]

    śliczny tekst..
    a ja..odkąd pamiętam podobali mi się chłopcy..i nagle..zjawiła się ona..Pokazała mi całkiem inny świat, wiedziałam o jej orientacji..To ona zrobiła pierwszy krok. Nigdy nie zapomnę jej pocałunków. Niestety ze strachu przed tym nowym uczuciem,którego nie potrafiłam nazwać i oszukiwałam samą siebie,straciłam ją. Ze zwykłej heteryczki stałam się…no właśnie kim? Nie interesują mnie dziewczyny,nigdy z żadną nie będę…Tylko ona jest jedyną dziewczyną z którą byłabym gotowa się związać. Teraz żałuję,że nie zatrzymałam jej. Kocham Cię,M..

  • ZZ

    [Re: Ja, lesbijka]

    Widzę, że często pojawia się tutaj pytanie ,,jak czternastolatka może wiedzieć że jest les”?
    Otóż ja mam 14 lat i jestem pewna, że wolę kobiety.
    Zakochałam się w dziewczynie z klasy, mojej najbliższej przyjaciółce, ale wiem, że nigdy jej tego nie powiem. Ona jest hetero, mogłaby zerwać ze mną kontakty…
    A faceci… pociągają mnie tylko pod względem estetycznym. Lubię na nich popatrzeć, ale myśl, że miałabym się z którymś związać mnie odrzuca.

  • xsxxxx

    [Re: Ja, lesbijka]

    a ja lubię call of duty 4 – haaaaaaaaa

  • xsxxxx

    [Re: Ja, lesbijka]

    a ja lubię call of duty 4 – haaaaaaaaa

  • Natly

    [Re: Ja, lesbijka]

    Zacznę od tego, że jestem facetem. Piszecie, że warto być sobą i nie ma co się dusić z kimś, kto tak naprawdę nie jest tym kimś, o kim marzycie. No wiec ja od 10 lat marzę o kobiecie, która byłaby przynajmniej bi – ktorą pociągałyby inne kobiety. Niestety moja dziewczyna z ktorą robi się nam coraz poważniej (jestem już z nią kilka lat) uważa to za ohydne. Po latach jestem już tego bardzo pewny, że tylko kobieta lesbijka (bi) może być dla mnie drugą połówką. I nie chodzi mi o zabawę, ale o to, że z kobietą o takiej orientacji chciałbym być na poważnie. Tak jak Wy jesteście szczęśliwe ze swoimi kobietami, ja mogę być sobą chyba tylko z taką kobietą. A historia z artykułu jest po prostu niesamowita. Pozdrawiam. E-mail: natly@wp.pl.

  • sobols@poczta.onet.pl

    [Re: Ja, lesbijka]

    Pytanie….Ile Pani ma lat?Wiem,ze kobiet o wiek sie nie pyta,ale moze lesbijki tak?Zaryzykuje,bo:

    —”Przyszedł jednak taki dzień, gdy mając już prawie dwadzieścia lat,
    –Przez kolejne trzydzieści lat udowadniałam sobie, w maniakalny wręcz sposób, że jestem normalna
    –Wytrzymałam dziesięć lat. W jedenastym roku małżeństwa spotkałam kobietę,
    – Po kolejnych, prawie dwudziestu latach zaprzeczania sobie, częstego popadania w stany depresyjne, z bardzo wysokim…”

    I jeszcze jedno,te utyskiwania sa zwyczajnie glupie–” Nie wiedziałam, że osoba homoseksualna jest w Polsce pozbawiona podstawowych praw obywatelskich, które co prawda są zapisane w Konstytucji RP, ale nie dotyczą osób homoseksualnych.”—-W konstytucji RP malzenstwem jest zwiazek mezczyzny i kobiety!!!!Jakich praw obywatelskich jest Pani pozbawiona?Prosze wyjsc za maz i otrzyma Pani stosowne prawa.ZA MAZ!!!Z ta konstytucja to juz sie Pani wyglupila!!!

    I jeszcze jedno.Pietro nizej mieszka fascynujaca blondynka,nie to co moja zona,ze 20 lat mlodsza no i te nogi….biuscik…—”Bardzo trudno mi jest odpowiedzieć na pytanie: jak to jest, być lesbijką? O wiele łatwiej jest mi mówić o tym, jak to jest, kiedy się żyje w kłamstwie, w zaprzeczaniu swoim uczuciom, w obłudzie. Łatwiej mi mówić o tym, ile wysiłku potrzebuje człowiek, by ukryć przed światem, przed innymi, swoje, najbardziej naturalne potrzeby.”—Obludnie sie w niej zakochalem,przezywam traume taka jak Pani!!!!Moje potrzeby sa rownie naturalne!!!!Chyba jestem lesbijem!!!!Ta cholerna konstytucja zakazuje tez poligamii!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Powiem Pani w tajemnicy,ze pod blokiem pasie sie koza,ma taka urocza mordke.Ja tez kocham!!!!A ten faszystowski rzad odbiera mi moje podstawowe prawa obywatelskie!!!!

  • Irysek

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja tez jestem lesbijką. Tylko ja to mam tak przesrane…bo tak:
    - faceci wogóle mnie nie pociągają, wręcz są dla mnie odrażający
    - jeżeli jakis kolega z pracy mnie dotknie (ale nie żeby coś z tych rzeczy, po prostu uściśnie dłoń albo poklepie po plecach) to czuję straszne obrzydzenie do niego, chociaz wiem, że to był tylko taki koleżeński gest
    - nie mogę patrzeć na większość facetów, wręcz ich nienawidzę, jedynych, których lubię to dwóch kolegów z pracy, ale to geje :) Lubię gejów bo oni są tacy wrażliwi, inni niz tacy „normalni” faceci
    - ja i tych dwóch moich kolegów gejów musimy się ukrywać i jest nam bardzo przykro, jak, np. inni ludzie z pracy wyzywają les i gejów, że to zboczeńcy, powinni się leczyć i że to…uwaga! KRYMINALIŚCI! (czy oni wogóle wiedzą co to słowo znaczy?) Jakby się oni dowiedzieli, że jesteśmy jak oni mówią najczęsciej „dziwolągami” to by nas chyba zatłukli :/ Straszna nietolerancja u mnie w pracy jest…
    - Moja mama nie wie, ze jestem lesbijką, ojca nie mam, zmarł jak byłam malutka. Boję się jej to powiedziec i chyba nigdy jej tego nie powiem albo może powiem jak będę starsza? (mam 20 lat) Moja mama brzydzi się homoseksualistami i kiedyś powiedziała do mnie, że jakby się dowiedziała, ze jestem lesbijką to by mnie chyba zatłukła. No to fajnie, już jej powiem :/ Ja oczywiście na to: No co ty! Nie jestem żadną lesbijką!, a mama na to: no i bardzo dobrze. Potem całą noc przepłakałam.
    - mam dziewczynę, jesteśmy od półtora roku i musimy sie ukrywać, pech chciał, że jej rodzice są bardzo nietolerancyjni. Oczywiście mówię swojej mamie, a moja dziewczyna swoim rodzicom, ze jestesmy dobrymi kolezankami z pracy
    - nienawidze tego, że jestem lesbijką, tak strasznie chciałabym byc hetero, no ale cóż homoseksualizmu nie da się wyleczyc niestety :/ Chciałabym polubić facetów, ale nie potrafie, czym bardziej próbuję to bardziej czuję do nich odraze i zaczynam jeszcze bardziej ich nienawidzic…

    Trzymajmy się lesbijki! Nie dajmy sobą pomiatać! Życzę Wam wszystkiego naj :*

  • klaudia P.

    [Re: Ja, lesbijka]

    ja też jestem lessbijką..jestem z facetem i sie z nim męcze i też szukam kobiety swojego zycia… jak tylko ją zdnajdę to odrazu żucam mojego faceta .. i jestem i żyje tylko dla niej…
    p.s.jak czytalam twoja historje to sie poplakalam:(:( wejdz do mnie i daj komenta: http://www.less.socjum.pl

  • przerażona ;/

    [Re: Ja, lesbijka]

    mam 14 lat i wątpliwości co do mojej orientacji.. zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno jestem hetero.. potrzebuję rozmowy, czy jest tu ktoś, kto mógłby ze mną porozmawiać?
    najlepiej byłoby gdyby była to osoba wyrozumiała..
    z góry dziękuję

  • Detrollator

    [Re: Ja, lesbijka]

    Droga przerażona, zobacz ten artykuł, tutaj istnieje możliwość uzyskania fachowego wsparcia.

    http://www.homiki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=2495

  • przerażona ;/

    [Re: Ja, lesbijka]

    dzięki, że zechciałeś/aś mi pomóc ale.. chętnie skorzystałabym gdybym miała jak, jednak mam 14 lat i sama nie pojadę do Warszawy ;/
    za daleko mieszkam (okolice Białegostoku)..
    a z mamą takie coś nie wypali, gdyby się dowiedziała, że coś jest ze mną „nie tak” wyrzekłaby się mnie.. ;/ ostatnio nawet jakoś zaczęłam temat o homoseksualistach, to najpierw coś mówiła, że nie ma nic przeciwko, ale gdyby dowiedziała się że jej dziecko jest homo to by się jej to nie podobało.. ;/
    na prawdę czuję, że jest coś nie tak.. i z nikim nie mogę o tym porozmawiać ;/
    to strasznie trudne..
    już sama nie wiem co robić.. myślałam, że może znajdzie się ktoś o orientacji homoseksualnej i mógłby po rozmowie ze mną stwierdzić.. albo przynajmniej zacząć przypuszczać, czy to tylko chwilowe zainteresowanie tą samą płcią, czy może jednak jestem homo, bi..?
    gdzie mogę szukać pomocy, jeżeli nie tutaj? ;/

  • royte_pomerantsn

    [-> przerażona]

    A czy próbowałaś zadzwonić/napisać maila do Lambdy na przykład? Nie chcę tu robić reklamy, ale ta organizacja znana jest ze świadczenia właśnie poradnictwa dla ludzi z problemami – a do rozmowy telefonicznej czy maila nie musisz ruszać się z domu…
    Powodzenia i trzymaj się :)
    I przede wszystkim – zachowaj spokój. Bez względu na to, jaką orientację w sobie w końcu odkryjesz, przecież jesteś wartościową, cenną osobą – a z każdą orientacją można żyć pięknie i szczęśliwie :)

  • przerażona ;/

    [Re: Ja, lesbijka]

    na pewno do nich napiszę albo zadzwonię.
    dzięki za pomoc.. ;)

  • Kornik

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja nie jestem homikiem ale nie mam nic przeciwko homo ;)
    Każdy ma prawo do własnego życia, szczęścia ;)
    A co do „Młodzieży Wszechpolskiej” (pozdrawiamy „szanownego” Romana G.)
    to po prostu szkoda gadać. niby kraj demokratyczny w którym jest tolerancja i równouprawnienie, tylko ciekawe gdzie
    Ale nie popieram tylko jednego, mianowicie „Parady Równości”. Nie wiem po co to jest i tak nic nie daje, tylko są przez to zamieszki itd.
    Tak więc pozdrawiam wszystkich i życzę szczęścia :)

    A mógłby mi ktoś napisać co sądzi o postawie kościoła w tej sprawie ;) ?

  • Kinga

    [Re: Ja, lesbijka]

    Trudno jest znalezc tej wybranej… ale trzeba wierzyc i znalezc.. Jestem lesbijka i szukam..

  • alex

    [Re: Ja, lesbijka]

    Cześć;) mam 18 lat. hmm,przeciwko homoseksualizmowi nic nie mam. Jestem hetero,ale ostatnio zaczęłam się zastanawiać jak to by było uprawiać seks z kobietą. Ciągnie mnie do tego;o Kobiety fizycznie mnie nie pociągaja,no ale jednak takie dziwne myśli w głowie mam;p

  • antoś

    [Re: Ja, lesbijka]

    alex, daj se spokoj

  • Kamila

    [Re: Ja, lesbijka]

    Szukam dziewczyny. Jestem lezbijką. Jestem miła, ładna, wyrozumiała. Mam 18 lat. Radom i okolice. Podkreślam chcę związku. Odpisujcie :*

  • henifer hopez

    [Re: Ja, lesbijka]

    kamila czekam jutro na ciebie na żeromskiego przy parku.
    o osiemnastej.
    będę miała na sobie sukienkę komunijną żebyś mnie łatwiej rozpoznała. mam na imię henifer i pójdziemy na tako.
    hasło „czy zakwitły już nasturcje” odzew „nie, bo je w tym roku źle nawoziłam”

  • Kamila

    [Re: Ja, lesbijka]

    Henifer nie powiem, ze Twój kom mnie nie rozbawił, ale weż się ogarnij. Ja pisałam poważnie…

  • Kinga

    [Re: Ja, lesbijka]

    Kamila.. Ja chce związku.. Tylko mieszkam dalej od ciebie :(

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Większość chce a ja mieszkam bliziutko Radomia, wiec gdyby Kamila miała ochotę możne napisać.W ogole możecie pisać Lubie poznawać nowych ludzi [naruszenie zasad umieszczania komentarzy. detr.] myślmy pozytywnie .

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Piękny ,wzruszający tekst.Jest inspiracja dla wielu osób , które boja się wyjść z ukrycia i wybierają życie ,które akceptuje społeczeństwo.Tak naprawdę krzywdzimy tym osoby trzecie .Z własnego doświadczenia wiem, ze należny żyć w zgodzie z własna natura i potrzebami.Nie jest to proste tym bardziej gdy wśród otoczenia słyszy się słowa krytyki i obrzydzenia.Nie mam zamiaru się do niczego zmuszać.Jestem młoda mam czas uświadomić o tym bliskich.Przyjaciele nazywają mnie filozofem,nie mam pojęcia czym jest to spowodowane.Sama widzę ,ze inaczej patrze na wiele aspektów życiowych.Pomimo ,ze obecnie jestem samotna nie tracę pogody ducha bywa ciężko,ale jakoś sobie z tym radze .Z mojej twarzy nie znika uśmiech dlatego tez jestem dzieckiem szczęścia.Nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny.Wiem ,ze muszę z tym żyć samobójstwo no way!!!!!,są czasem czarne myśli ale należy je szybko rozwiać.Maksyma życiowa przychodząc na ten świat nikt nie powiedział Ci ze będzie łatwo.To by bylo na tyle sory za ewentualne niespójności czasem za dużo mowie i nie trzyma się to kupy.

  • natalia

    [Re: Ja, lesbijka]

    swietny tekst.bylam w zwiazku z facetem i to nawet dlugo bo 3 lata lecz nic nie czulam do niego prubowalam ulozyc sobie zycie normalnie z facetem ale sama siebie oszukiwalam.od 3 lat jestem sama szukam odpowiedniej partnerki.jestem gotowa juz na staly zwiazek z kobieta lecz to nie takie proste malo znam takich kobiet i niewiem jak mam znalesc odpowiednia dla mnie.

  • Paweł

    [Re: Ja, lesbijka]

    Rozumiem wszystko i wczuwam się najbardziej jak mogę w tą sytuację jako trzydziestoletni heteryk, jednaj brakuje mi czegoś w tej opowieści. Gdzie jest miłość do dzieci, które nie zasłużyły na to, żeby tylko powiedzieć, że są?
    Co z tym mężczyzną który był okłamywany przez tyle lat? Czy nie jest chociaż przyjacielem? W tym zaślepieniu miłością brakuje dostrzegania innych ludzi. Sama miłość homo nie jest zła ani dobra, jest miłością, ale nie powinna przesłaniać całego świata

  • Iza

    [Re: Ja, lesbijka]

    mam 14lat, podobają mi sie laski byłam z jedną pół roku bardzo ją kochałam, kocham i zawsze będe kochać nigdy o niej niezapomne… niestety gdy moi rodzice sie o niej dowiedziei dostali szału wozili mnie po psychiatrach i wogule znęcali sie na demną tak bardzo… ja i Angelika myślałyśmy że przetrwamy wszystko ale z nimi poprostu niedało sie wytrzymać… byłam tak nimi zmęczona i przerażona że niemogłam z nią dłużej być… ale pocichu marze że kiedyś do siebie wrucimy… KOCHAM CIE;** pozdro. trzymajcie sie…

  • noname

    [Re: Ja, lesbijka]

    ja też lubie call of duty 4, ale bardziej lubie counter-strike: source i wszyskim lesbijką polecam grać w takie gry… nieźle odstresowóją…. nie myślcie że to żart bo to prawda… lepie sie człowiek czuje… pozdro…

  • monika

    [Re: Ja, lesbijka]

    hey. ;]
    poszukuję dziewczyny w wieku 14-16 okolice krakowa. :*

  • antoś do moniki

    [Re: Ja, lesbijka]

    w tym wieku poszukuje się barbi albo misia do przytulania!

    dzisiejsza młodzież mnie przeraża…

  • michalina

    [Re: Ja, lesbijka]

    Dzisiajsza młodziesz jest inna niż była 20 lat temu a w wieku 14 lat barbi i misie leżą w koncie od conajmniej 3 lat…
    A tekst jest mądry i powinno się go opublikować w jakiejś gazecie. Bo teraz w młodzieżowych gazetach jest tylko temat seksu.

  • Marek

    [Ja]

    Przyjedż do UK nikt nie będzie sie śmiał chyba że rodacy

  • panienka D

    [Re: Ja, lesbijka]

    poruszający tekst..
    sama jestem biseksualistką. mam 14 lat i chciałabym sprawdzić jak to jest z dziewczyną, bo w obecnej chwili mogę sobie to tylko wyobrazić.
    jeżeli chciałabyś ze mną porozmawiać, a z czasem może coś więcej -napisz! detrollator prosi o nie naruszanie regulaminu komentarzy ps. pochodzę z okolic Białegostoku ;)

  • Umierajaca z milosc

    [Ra, lesbijka]

    bycie lezbijka jest bardzo trudne :( a szczegolnosci w polsce. Mam 24 lata i nie moge znalesc dziewczyny nawet nie wiem jak zazac. Kocham jedna dziewczyne z pracy od 5 lat poprostu umieram na jej widok, ale ona jest hetero, chociaz czuje ze ona cos czuje do mnie ale moze tylko mnie lubi, ponoc lezbijki wysyłaja sobie sygnaly i wyczuwamy sie, jesli tak to ja nie mam takiego radaru, jak wy znalazłyscie milosc ? ostatnio weszlam na jakies ogloszenia, a tam jakies tylko wulgarne teksty, swieta nie jestem, ale zboczona tez nie, a tym bardziej nie interesuja mnie trojkaty. tak bym chciala miec partnerke swojego zycia ale niestety. Ogladam teraz 4 serie the l word nie wiem czy slyszeliscie o takim serialu emitowany oczywiscie poza polska ale zazdrosze tym dziewczyna mimo niektorych nie udanych zwiazkow, ale ja tez bym chciala chociaz moc probowac a tu lipa :( pozdrawiam wszystkich :)

  • Zaba

    [Ra,lesbijka]

    Ogladałam troche the l world.Jest to swietny serial.Oczywiscie nie emitowany w Polsce (niestety).A co do zwiazku jak w wiekszosci przypadkow Kocham bez wzajemnosci ;(.

  • Umierajaca z milosc

    [Re: Ja, lesbijka]

    Czyli jednym slowem mamy troche przesrane :( (
    No nic trzymaj sie Żaba :)
    Sądze w końcu nam sie uda!

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    „Moje serce obawia się cierpień.Powiedz mu,że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie.I ,że żadne serce nie cierpiało nigdy,gdy sięgało po swoje marzenia,bo każda chwila poszukiwań jest chwila spotkania z Bogiem i wiecznością”
    Obecnie zabijam uczuczucie.
    I nie mam pojęcia czy zdołam.
    Pozdrawiam Cie

  • Umierajaca z milosc

    [Re: Ja, lesbijka]

    Wszystko jest zawarte co chcialabym powiedziec w tym wierszu.
    Bardzo fajny.
    No ja juz zbijam od 5 lat i nie moge, chyba musze prace zmienic albo co bo poprostu powietrza brakuje, przyzwyczilam sie juz chyba do tego uczucia, ale cierpie tak samo jak cierpialam 5 lat temu gdy sie w nej zakochalam.
    Straszne, dobrze ze przynajmniej wiesz o czym mowie;
    Ja juz jestem pewna ze nie zdołam;
    Papa

  • Żaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Boże ale mamy hujnie i tak mało ludzi to pojmuje. Ty zdychasz z miłosci 5 lat, to jest nie do ogarnięcia. Ale wiem,że jesli się kocha prawdziwie to nawet nie można się oddalić od tej osoby a co dopiero ją wykreslić.Jednakże każde cierpienie ma sens.
    „Nieskończona radość boleścią się kończy,a po boleści znów radość nastaje”.Wieże w to mocno.
    :*

  • Umierajaca z milosc

    [Re: Ja, lesbijka]

    No bardzo mało ludzi to rozumie, z bliskimi nawet nie rozmawiam na ten temat.
    Także dusze to w sobie.

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mnie osobiście najgorzej denerwuje jak bawią się w swatanie.Czasem mam ochotę im powiedzieć ,że i tak to nic nie da ale chyba sama wiesz najlepiej ,że nie jest to takie proste.Wie moja przyjaciółka chociaż jej tego nie powiedziałam po prostu sama to stwierdziła.Moim zdaniem powinnaś z kimś o tym pogadać wtedy może trochę by Ci ulżyło.

  • Zagubiona

    [Re: Ja, lesbijka]

    to straszne ;( boje się sama przed sobą przyznać ze jestem les :( ale taka jest prawda mam 18 lat i od jakiś 4 lat pociągają mnie dziewczyny, miałam jednego chłopaka wytrzymałam z nim 4 dni bo dłużej nie mogłam , z każdym dniem coraz bardziej brzydziło mnie to ze muszę się z nim całować,przytulać się do niego ,coś mnie odtrącało po prostu :( chodzę prawie co tydzień na dyskoteki … teraz przez wakacje miałam pełna mieszankę uczuć … na dyskoteki chodziłam z moja przyjaciółka , nawiązałam nowe znajomości z kolesiami i dziewczynami :) zauważyłam ze kolesiem jestem tylko zauroczona , jak mi jakiś wpadł w oko za chwilkę się z nim całowałam i na drugi dzień już o nim zapominałam , ja to chyba robię dla pozoru ;( niedawno na dyskotece tak pobalowałyśmy z kumpelami wszystkie miałyśmy dużo % we krwi :) chciałyśmy spróbować coś innego … całowałam się z moja kumpela ,która poznałam jakiś miesiąc wcześniej , od razu bardzo się polubiłyśmy :) jestem zakochana w niej do szaleństwa ,mogła bym dla niej zrobić wszystko ale boje się ze ona przestanie się ze mną kumplować gdy powiem jej prawdę :/ pisze z nią codziennie smsy ,gadamy na gg . Pare dni temu pisałyśmy ze się kochamy i chłopaków jak już mamy to dla pozoru .Nie wiem czy ona mówi poważnie czy sobie tak ze mną żartuje a strasznie boje się jej o to zapytać :( myślę ze wszystko się wyjaśni za 3 tygodnie :/ bo mam mieć imprezkę w domku z kumpelami wszystkie zostają na noc :) Ps. jeszcze nikomu się nie zwierzałam ze swoich uczuć po prostu strasznie się boję ze mnie otocznie nie zaakcepstuje:( . jak tu napisałam o swoich uczuciach od razu zrobiło mi się lepiej i wiem ze nie jestem sama z tym problemem :) pozdrawiam wszystkich tych którzy akceptują takie związki , i smutno mi ze są ludzie którzy uważają to za chorobe , przecież to nie nasza wina ze podoba się nam taka sama płeć tacy sie urodziliśmy i tego nie zmienimy . Bardzo bym chciała żeby w polsce ludzie zaczeli akceptowac takie związki … jeśli sie tak nie stanie ja stąd uciekam nie można się całe życie oszukiwać i cierpieć :(

  • umierajaca z miłości

    [Re: Ja, lesbijka]

    Noo powinnas poczekac właśnie do tej nocy kiedy będziesz z kumpelami miała imprezke. postaraj sie za dużo nie robić poprostu wyczujesz czy ona mowi serio czy nie; tak przynajmniej sądze bo ja osobiscie nie miałam okazji zazdroszcze Ci ze moze znalazłas pewnie nie ostatnią miłośc ale miłość. Powiem szczerze że mnie strasznie męczy ukrywanie to w sobie, ale jak próbuje podejsc moje przyjaciołki opowiadajac wymyslona historie o 2 dziewczynach ktore sie w sobie zakochaly to słysze – boze jakie to obleśne i chore, wiec juz wiem ze nie mogę im powiedziec bo tak samo zareaguą, Rodzice pewnie by to zaakceptowali bo sa spoko, brat tez ale po co im mowic skoro i tak pewnie nikogo nie zjade; chociaz tutaj mogę sobie pogadac z Wami i powiem szczerze też mi trochę ulżyło.Powracając do Twojej sprawy najlepiej rozmawiaj twarzą w twarz nie przez gg, czy tel bo nie wyczujesz do konca czy ona Cie kocha jako przyjaciółkę czy swoją parnerke. Broń Boże nie godź sie na to żebyś była jakim ekserymentem naukowym bo ma ochote pocalowac i sprawdzic jak to jest. Ona musi wiedzieć ze jest lesbijką. Powodzenia ! Daj znac jak poszło :)

    Zaba fakycznie mnie też by denerwowało swatanie, a w szczegolnosci pytania i co masz juz kogos?? ostatnio moja stara kumepla namierzyła mnie przez nasza-klase i pierwsze pytanie nie bylo i co tam słychać, co teraz robisz, jakie uczelnie skończyłas czy cos w tym stylu tylko – czy masz juz kogos :( masakra ! a ja napisalam ze korzystam z zycia
    Moim marzeniem nie bylo mniec 3 dzieci w wieku 25 lat na to przyjdzie moze kiedys czas jak w Polsce bedzie legalne adopcje chociaz watpie…
    Pozdr

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Wiesz ja to chciałabym się urodzić za jakieś 10 lat to może zanim bym dorosła wiele by się zmieniło.Zabijanie jak narazie nieskuteczne(uczucia).Dlaczego nie chcesz powiedzieć rodzicom,skoro twierdzisz,że mogą Cie zrozumieć.?.Na pewno udzielili by Ci wsparcia. Jestem pewna ,że kogoś znajdziesz i wtedy będzie Ci łatwiej.Jeśli jesteś z tym sama to na pewno bardzo się meczysz.Rozumiem jak trudną sprawą jest przyznanie się do tego przed rówieśnikami.Rodzina to bliscy bez względu na poglądy zawsze będziecie rodziną.Natomiast znajomi mogą tego porostu nie zrozumieć i Cię odtrącić,ale w sumie nie jesteś sama bo tu są ludzie,którzy miewają podobne rozterki.
    Gorąco pozdrawiam.

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Do Zagubionej.Dokładnie najlepiej się upewnij co do orientacji kumpeli.Nigdy nie wiadomo dziś wiele osób traktuje to jak lans przed rówieśnikami.Ale nie załamujmy się.Ja również myślę,że jak tak dalej będzie w tym kraju jak jest to wyemigruje.Dlatego uczmy sie języka.
    :D …Mmhhh mam nadzieję,że wszystko potoczy się po twojej myśli.
    pzdr.

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    „To co jest przyczyną twoich najgłębszych cierpień,jest zarazem źródłem twoich największych radości”
    Oby tak było …

  • zagubiona

    [Re: Ja, lesbijka]

    oj ale tu można z wami poklechać ;D powiedziałam mojej przyjaciółce o moich podejrzeniach ze wole laski, była z leksza w szoku i dalej mi nie wierzy :D ale co tam :) da się zyć

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Wiesz moja się sama domyśliła i z uśmiechem to stwierdziła.Dziwne ,ale mam z nią tak dobry kontakt,że to żadna przeszkoda.Może nie jest po prostu na to przygotowana ale jeśli jest prawdziwą przyjaciółka to będzie się starała to zrozumieć. : ).A tylko nieliczni piszą często .Ja praktycznie zaglądam jak tylko mam czas.

  • zagubiona

    [Re: Ja, lesbijka]

    ja tu lukam prawie codziennie :)

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    No ja zdecydowanie codziennie. :)

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Lubie tu zaglądać,bo wiem ,że przynajmniej Ci ludzie czują jakaś namiastkę tego co ja.Liczę na to ,że Ci się uda.
    „W życiu trzeba tak żyć ,by nigdy niczego nie żałować”
    pzdr. :)

  • umierająca z miłosci

    [Re: Ja, lesbijka]

    Hej ! ja byłam w delegacji otwieralam nowy sklep i nie mialam chwilki wejsc na interek, dzieki za dobre słowo.
    Wiesz sądzę że im powiem ale narazie czekam na dobry moment.
    Ale najbardziej zależałoby mi na przyjaciółce, ona mnie naprawde kocha i ja ja sadze ze by zrozumiła, tylko boję się bo niektórzy od razu panikują, np nie rozbiorą sie przed Tobą (dziewczyna) bo oczywiscie myślą ze zaraz sie na nie rzucisz bo jestes lezbijka i pewnie patrzysz na kazda dziewczyne z podnieta i boję sie ze od razu beda sie krępowac, wiesz jak to na wyjazdach jest normalnie w bieliznie chodzimy przed sobą – normalne przyjacióla przy przyjaciółce.
    No i jeszcze muszę powiedzieć że moja przyjaciółka jest kuzynką tej dziewczyny w której sie kocham, mało – ona jest moją przełożoną :) kurde brazylijski serial hyhy no ale co zrobić serce nie sługa.
    I wiecie jak zawsze jest impreza firmowa to mam nadzieje ze wiecie odważe sie chociaz rzucić jakieś spojrzenie – ale kurde jak jest szansa to oczywiscie nie umiem, boję sie, nie wiem.
    Chyba w głębi duszy mam nadzieję ze ona też cos do mnie czuje, a jakby sie okazało ze nie to bym się załąmała, ale powoli staram sie choć trudne bardzo odkochac się bo to nie ma sensu skoro mi brak odwagi a to już długo trwa.
    Puki co i tak sie do niczego nie śpieszę bo nie ma nikogo innego.

    Za 10 lat moze w Polsce bedzie troche akceptowane tu masz racje Zaba a w innych krajach to edzie pewnie cos normalnego no moze nie dokonca ale bardziej akceptowane, no sorry my tego nie wybrałyśmy tylko takie sie urodziłysmy chociaż przewaznie twierdza ze wybrałysmy.

    No cóz
    Bez odbioru :) )
    Sorrka za błędy ale nie panuję nad tym :D

  • Gwiazdka

    [Nie zazdroszcze]

    Hej! Nie chciałabym być na Twoim miejscu jestem heteo a weszlam tu bo jestem tolerancyjna

  • Gwiazdka

    [...]

    Hej! Nie chciałabym być na Twoim miejscu jestem hetero a weszłam tu bo jestem tolerancyjna…ciekawa historia…napewno ciężko bylo Cie sie do tego przyznać ale skoro już tak to się to nie zmieni…najważniejsze że jesteś szczęśliwa…nie mam nic do homoseksualistów…życzę szczęścia…i pamietaj nie jesteś gorasza…pozdrawiam:)

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Wiesz Umierająca z miłości, jak najbardziej rozumiem twoje obawy odtrącenia,braku akceptacji.Tylko czasem już nie dajesz rady z tym wszystkim.Wiem po sobie ,że starałam się oszukiwać,próbowałam wszelakich sposobów.Jednakże kiedy zakochałam się w kobiecie bez pamięci zrozumiałam,że to moja natura.Czułam się tak jak nigdy dotąd z facetem.Każdego dnia myślałam jedynie o niej.Moje uczucia często były zmienne jak w kalejdoskopie.Moje serce się radowało gdy z nią rozmawiałam,smuciło gdy wnet tego zabrakło.Byłam i nadal jestem w niej zakochana.Niestety wiem,że ona nie odwzajemni moich uczuć.Jej serce po prostu patrzy w inną stronę.Gdy to do mnie dotarło byłam załamana.Czułam się wyzuta(potocznie).Nie mogłam wytrzymać sama z sobą,różne myśli przychodziły mi do głowy ale w porę się opamiętałam.Dziś wiem,że moje uczucia względem niej wcale się nie zmieniły ,ale to ja nabrałam do tego większego dystansu.Pomogła mi w tym moja przyjaciółka w dużej mierze.Dlatego też tobie życzyłabym tego samego.Wiem jak trudno dusić to w sobie udawać,że wszystko jest w porządku,gdy tak na prawdę świat wali ci się na głowę.Twoja miłość jest tak piękna bo stała,niezmienna.Po prostu jestem pełna podziwu dla twej osoby.Naprawdę życzę Ci tej miłości ze szczerego serca.
    I dziś tak trudno zrozumieć większość osób heteroseksualnych,które uważają nas za chorych ludzi.Gdybym mogła zmienić swoją orientacje bez wahania bym to zrobiła,ale nie mogę.Jak każdy człowiek chcę kochać i chcę być kochana z tą różnicą,że ową miłość mogę otrzymać jedynie od kobiety.
    Pozdrawiam wszystkich w szczególności umierającą z miłości.

  • Umierająca z miłosci

    [Re: Ja, lesbijka]

    Zaba bardzo ładnie napisalas mam łzy w oczach, oczywiscie każdy z nas chce kochać i być kochany !!! nam jest o milion raza gorzej niz ludzią którzy kochają według standardów.
    Wiesz co mi nie przeszkadza że jestem lezbijką, jestem jaka jestem, tylko poprostu chcialaby znalesc miłosc odwzajemnioną.
    Bo kochać jednostronnie i przebywac z tą osobą codziennie to naprawde boli i obojętnie czy kochasz faceta czy kobiete.
    Chodzi nam o większą toleranjce bo też chcialybysmy wyjsc na ulice trzymajac sie za ręce, ( i nie wzbudzac zainteresowanie wśród ludzi ) wykrzyczeć i pokazać całemu światu tą kochaną osobę – poprostu normalnie zyć, ale to jest niemożliwe ponieważ wzbudzamy gniew lub smiech.
    Jeden Pan opisywał na tym blogu ze nie obchodzi go to czy jego sasiad jest lezbijka czy gejem, ale jak się ukrywaja i nie demonstrują tego (pytanie czego) hmmmm a czy przepraszam „normalni” ludzi nie wychodza na ulice i nie pokazuja swojej miłosci? znamy odpowiedz.
    Jest ciężko, trudno zyjemy dalej bo zasługujemy na piekne życie ! bo jestemy ludżmi normalnymi tylko uczucia mamy inne;

    Pozdrawiam serdecznie Zabe !
    Gwiazdka dziekujemy – więcej takich ludzi.

  • ooo

    [Re: Ja, lesbijka]

    cieszę się, że innym udaje się to zaakceptować. ja nigdy się z tym nie pogodzę – z byciem tym kim jestem.

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Do Umierającej z miłości
    W moim przypadku jest tak,że mi to przeszkadza,aczkolwiek to zaakceptowałam.Przeszkadza,gdyż jak większość zostałam wychowana w rodzinie katolickiej z zasadami.Gdy się słyszy od dziecka pewne wartości,kiedy człowiek jest często umoralniany,wtedy trudno mu się pogodzić z jego innością.
    Kościół tu to już sama nie wiem co powiedzieć,jestem wierząca a jakby nie patrzeć idę na przekór i tu się we mnie kłóci wiele rzeczy:gdzie wiara a gdzie homoseksualizm?…
    Miłość-marzenie każdego bo każdy przychodząc na ten świat oczekuje miłości.
    Niestety jak już sama zauważyłaś nam jest o wiele razy trudniej.
    Napisałaś o tym obnoszeniu się to marzenie każdego homoseksualisty,by wreszcie najzwyczajniej w świecie okazywać sobie miłość jeśli ma się tylko na to ochotę.
    Dla mnie to pan,którego przytoczyłaś jest już na swój sposób tolerancyjny.cdn

  • gosia

    [Re: Ja, lesbijka]

    komentarz usunięty – naruszenie regulaminu. detr.

  • lol

    [Re: Ja, lesbijka]

    ej ile ty masz lat??!!

  • Umierająca z milości

    [Re: Ja, lesbijka]

    No jest bardzo trudno ale głowa do góry nic już nie zrobimy z tym poprostu musimy zyc z tym.
    Jadłam przy niej dzisiaj śniadanie i normalnie sie zacowywyałam nie panikowałam serce mi nie waliło, i tak w ogóle normalnie, także chyba idzie w dobrym kierunku żebym sie odkochała, mam nadzieje bo bezsensu taka miłość.
    Nie martwcie sie zyjmy z tym poprostu trzaba siebie zaakceptowac takim jakim sie jest, chodź to trudne u mnie mineło pare lat za nim siebie zaakceptowałam i minie pewnie troche czasu zanim bede mogla powiedziec moim bliskim.

    Zaba głowa do góry

    Dzisiaj pełna optymizmu pozdrawiam Was serdecznie

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    No ja też w owiele lepszym humorze.Cieszę się,że jakoś sobie z tym radzisz.Mi odkochiwanie się idzie tak sobie.Skąd taki zwrot akcji?.
    Ale to oczywiście bardzo odbrze
    pozdrawiam.

  • Umierająca z miłosci

    [Re: Ja, lesbijka]

    ehh chyba wczoraj mialam więcej odwagi, bo dzisiaj znowu spogladałam na nia pokryjomu, wiedzialam ze to takie proste nie bedzie, ale ze aż tak !
    No ale co tam przynajmniej sie staram.
    Moze z czasem…zobaczymy.

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jak zawsze są wzloty i upadki.Te drugie bolą.Nie można tracić nadziei.Nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień.Należy nią żyć,ponieważ „nadzieja umiera ostatnia”.
    Cieszyłam się,że chociaż ty jesteś na dobrej drodze,by rozpocząć coś nowego a tu życie wraz z silnym uczuciem znów Cię zawiodło.Może ty potrzebujesz spojrzeć na to z perspektywy,może powinnaś od tego uczucia w jakiś sposób odpocząć.
    Sama nie wiem,ale u mnie jak narazie całkiem dobrze .Tobie również polecam zmianę nastawienia.
    Głowa do góry …:)
    pozdrawiam Zaba.

  • umierajaca z miłości

    [Re: Ja, lesbijka]

    Zaba u mnie dobrze ale tak jak mowisz potrzebuje przerwy ile mozna kochac platonicznie.
    A co u Ciebie poznałaś kogoś? czy wlaśnie zmienilas nastawienie i jest dobrze :) )

  • umierajaca z miłości

    [Re: Ja, lesbijka]

    Zaba u mnie dobrze ale tak jak mowisz potrzebuje przerwy ile mozna kochac platonicznie.
    A co u Ciebie poznałaś kogoś? czy wlaśnie zmienilas nastawienie i jest dobrze :) )

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Szczerze zmieniłam nastawienie,nic na siłę.Nadal kocham tą kobitę co wcześniej,ale nabrałam do tego więcej dystansu.Ja nie muszę na nią patrzeć ileś godzin dziennie to na pewno ułatwia. Poznaje nowych ludzi różnie bywa.
    Obecnie mam pozytywne nastawienie,którego życzę wszystkim.Każdy dzień jest piękny ,tylko trzeba to piękno dostrzec.
    pozdrawiam pozytywnie naładowana Zaba:*

  • Mary

    [Re: Ja, lesbijka]

    witam ;) mam 17lat i mam pewien problem… zawsze podobali mi się chlopacy. byłam z jednym do ktorego sie na prawde przywiązalam mimo ze chodzilismy ze soba 5m-cy a miedzy nami byly 4 lata różnicy to czułam sie tak jakby to bylo wałsnie to, pierwszy raz poczułam sie kochana i potrzebna drugiej osobie… jednak nie skończyło sie to miło, wrecz przeciwnie, straznie to przezylam. Od roku juz jestem sama, boje sie kolejnego zwiazku z facetem…
    od jakis 3miesiecy obracam sie w towarzystwie dziewczyn, które kochaja kobiety, mowią o tym otwarcie w moim towarzystwie, a ja nie krepuje sie tego. świetnie sie z nimi dogaduje i na prawde ogromnie sie ciesze ze je poznalam;) czeste przebywanie w ich towarzystkie zaczyna mnie przekonywac do tego ze bycie z kobieta musi być fajne, interesujace… Kobieta potrzebuje osoby, ktora bedzie ufala, ktora zrozumie ja w kazdej sytuacji ktorami pokarze ze jest kochana przez druga, do tego stopnia ze ta pierwsza bedzie dla niej gotowa zrobic wszystko. Moje kolezanki sa niezwykle otwartymi osobami, szcerze mowia co ich gryzie i szczerze wyrazaja swoje uczucia… Mi zaufały bo wiem o tym co sie u nich dzieje jezeli chodzi o ich miłosci czy zauroczenia. Mimo iz nigdy nie mialam dziewczyny, to czasami czuje sie tak jak one. Jedna nawet mi sie spodobała, ma w sobie to cos kurcze;) ona sama powiedziala mi ze jestem typem osoby z ktora by mogla byc;) ze swietni bysmy sie dogadywaly. ja caly czas podkreslam ze zawsze moze na mnie liczyc itd, ze moge by jej PRZYJACIÓŁka. wprawdzie ona mi ostatnio wyznala co czuje. mnie to ciekawi, ale tak na prawde boje sie podjecia takiej decyzji spróbować czy nie… boje sie reakcji bliskich mi osob. Jak sie zachować co robiC???

    POZDRAWIAM WSZYSTKICH:**

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Podstawowe pytanie brzmi:Czy dziewczyna ,z którą miałabyś być godzi się na ten pewnego rodzaju eksperyment?.Ty nie ukrywasz,że jest to dla ciebie coś jeszcze nie doświadczonego.Jeśli ta dziewczyna zgodzi się być z tobą ,to uważam iż powinnyście spróbować.Oczywistą sprawą jest,iż nie od razu musisz przed wszystkimi deklarować z kim jesteś,to twoja osobista sprawa.Może ty jedynie chcesz być pewna własnej orientacji.
    Chociaż po przeczytaniu tego co napisałaś wydaje mi się,iż chcesz być z tą dziewczyną,gdyż boisz się kolejnego zranienia przez faceta.Jest to dla mnie zrozumiałe.Jednakże obawa przed cierpieniem nie może być powodem dla,której wybieramy coś na pozór bezpieczniejszego.Cierpienie w jakiś sposób jest wpisane w nasze życie,jest początkiem czegoś nowego.Poczekałabym i zobaczyła jak relacje miedzy tobą a nią się rozwiną a następnie podjeła decyzje.Nie zwracaj uwagi na znajomych wiadomą sprawą jest to ,że część to napewno zaakceptuje a druga nie.
    pozdrawiam

  • Umierająca z miłosci

    [Re: Ja, lesbijka]

    Witam Cie Mary
    No tak jak madra nasza Zaba opisała zgadzam sie w 100% podejrzewam ze jestes hetero, a nie mozesz zmienic sobie orientacji my sie rodzimy z taka orientacja.
    To ze zostalas zraniona przez faceta myslisz ze przez kobiete nie zostaniesz? moze tak moze nie moze nastepny facet bedzie Ciebie warty i o Ciebie zadba jak prawdziwy facet.
    To ze Ci sie podoba tamta dziewczyna to zauroczenie – nie miłośc pomysl czy pocalowalabys ja w usta bez zadnej krepacji.
    Jeśli tamta dziewczyna sie godzi na eksperyment to mozesz sprobowac ale watpie ze jestes homo z tego co opisujesz.
    Daj znac jak Twoja historia sie potoczyla …

    Powodzenia …

  • Umierająca z miłosci

    [Re: Ja, lesbijka]

    I moze warto pomyslec czy popostu podoba Ci sie jako przyjaciółka a nie jak Twoj partner zyciowy.
    Ja mam przyjaciółki które kocham ale nigdy nie pomyslalam o nich w kwestii kobiety do lóżka.
    Sama dojdziesz do tego co jest dla Ciebie najlepsze a jestes jeszcze młodziutka.
    I nie mozesz myśleć ze kazdy facet to świnia.
    pa

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja nie wniosłam nic mądrego :) .Ale w zupełności zgodzę się z Umierającą z miłości w kwestii tego czy ty aby nie traktujesz jej jak przyjaciółki.Zanim podejmiesz ostateczną decyzję naprawdę to przemyśl.powodzenia…
    Ja opanuje za tym,że jesteś hetero.Pamiętaj jednak,że otoczenie nie może mieć wpływu na twoje ewentualne decyzje życiowe.
    Ps. Jak długo nie było umierającej tak pojawiła się przy tak ważnym temacie…niezawodna
    pozrawiam was:*

  • Umierająca z miłosci

    [Re: Ja, lesbijka]

    juz sie martwilas ze popelnilam samobołstwo z miłosci, a nie, nie nic z tego :) ))) zycie zbyt piekne chociaz dzisiaj mialam paskudny dzien;
    Ale widzisz pojawie sie zawsze w odpowiednim momencie :) )
    buziaki

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Powiem tak to oczywista,oczywistość ratuj nim mnie zabraknie.
    No ja jestem codziennie i codziennie dociera do mnie to samo.
    Codziennie bo jakże inaczej gdy się kładziesz to i wstać musisz czy chcesz czy nie…

  • Umierająca z milości

    [Re: Ja, lesbijka]

    hyhy wieczorny kacik poetycki :)

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Odwołam się do słów Umierającej z miłości ^^^^
    mi nie chodziło o kącik poetycki.Nie wiem może to co napisałam tak wygląda.Jednakże to odnosi się do mej osoby a nie poezji.Przepraszam bo możliwe,że to tak wygląda,ale mam taki styl(niekontrolowany).No teraz to już raczej nic chociaż to samo uczucie.Zgodzę się jednak w tym,że pozytywnie się pisze.
    Pozdrawiam zaskoczona Zaba.
    zaskocz…haha

  • Mary

    [Re: Ja, lesbijka]

    dziekuje Wam bardzo dziewczyny za te słowa;* … wziełam sobie je głeboko do serca. ZObaczymy jak bedzie;) nie bede eksperymentowac bo takie cos moze zranic druga osobe jezeli np zle to odbierze… Mysle ze jakos sie ulozy… ale chlopaka na pewno nie zamierzam niec ;) nie w najblizszej przyszlosci;) narazie dogaduje sie swietnie z laskami, a jak bedzie czas pokarze….

    jeszcze raz dziekuje i POZDRAWIAM WSZYSTKIE serdecznie:***

  • Umierająca z miłosci

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mary nie ma sprawy :) ))
    Zaba to ja juz nic nie wiem, tak zrozumialam to :) ) ale niewazne :)

    Pozdrawiam

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Wiem,wiem ja dziwnie pisze.Chodziło o to ,że nie wiem czy nie zatracę siebie na rzecz spokoju.Nie mam sił,już zaczynam wątpić.Ogólnie po jakże pozytywnym okresie nastąpił znów podły nastrój.
    Codziennie,codziennie dociera do mnie jakaś trudność w uczuciach i bariera.Ilość trudu naszej miłości… nie wiem jednym się udaje drugim nie,bywa.
    Kącik poetycki, nie wiedziałam,że to tak wygląda sory.
    Pozdrawiam wszystkich… :*

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jakby coś moje gg [naruszenie zasad umieszczania komentarzy na forum. sory. detr.].

  • Umierająca z miłosci

    [Re: Ja, lesbijka]

    a juz sie przyzwyzailam do tego forum ale jakbys miala podly nastroj tak jak ja dzisiaj, jakies wzloty i upadki mamy to moje gg [naruszenie zasad umieszczania komentarzy na forum. sory. detr.];
    To juz mnie tak męczy ze nie daje tez juz ze soba rady, najgorsze ze nie mozemy nic zrobic :(
    Pozdrawiam

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja też się do tego forum przyzwyczaiłam.:)
    No odezwę się jak tylko będziesz dostępna to pogadamy.

  • sceptyk

    [Re: Ja, lesbijka]

    Miałem dla Was wiele szacunku i tolerancji, piszę „miałem” choć nie jestem homofobem i nie zamierzam rzucać w Was kamieniami. Miałem, ponieważ na własnej skórze odczułem „cudowną miłość kobiety do kobiety”… I przemawiam w imieniu tych bezimiennych facetów, których się „opuszcza”, od których się „odchodzi” bo wreszcie jest ukochana spódniczka i wszystko gra ;-) W możliwie najgorszy dla mnie sposób przekonałem się o prawdziwej naturze swojej kobiety, która jako dorosła, dojrzała osoba, świadomie podjęła decyzję o wspólnym związku, zaręczynach…ślubie; którą znałem i kochałem przez kilkanaście lat. Najbardziej brzydzę się zdradą, obłudą i brakiem zaufania. W ciągu kilku tygodni od momentu, gdy żona znalazła miłość swojego życia, stałem się jej obcy o przyjaźni nie wspominam :-)
    Nie zamierzam dalej rozlewać się żółcią, piszę jednak po to byście trzymały się od nas z dala, ok? Jeśli macie kłopot ze sobą, idźcie do kogoś z kim możecie porozmawiać, poradzić się, ale nie kryjcie się w fałszywych związkach, bo niechcący zostaniecie pokochane przez facetów, a to przecież wykluczone, prawda…? Miłość nie jest dziwką, którą można zmieniać w zależności od nastroju. Wybaczcie mocne słowa, ale czytając historie o porzuconych facetach lub mężach, czuję się po trosze każdym z nich. Odwagi miłe Panie! Polska to nie Iran!!! I nie krzywdźcie innych swoim kłamstwem i niezdecydowaniem, to będziemy się lubić jako tako :-)
    I jeszcze jedno… pozwalacie się wypowiadać na forum dzieciom, które raczej mają jeszcze czas na orientację seksualną prawda? Widziałem posty 14-latek..może z deczka przygrubo co?

  • -->Marcin

    [Re: Ja, lesbijka]

    Marcinie, ale nie możesz patrzeć przez pryzmat jednej osoby na całość. Każdy z nas jest inny, każdy z nas postępuje zupełnie inaczej. Odchodzą faceci od kobiet i gromadki dzieci, odchodzą kobiety od faceta, homoseksualiści też postępują tak samo: są wierni i nie są wierni, rozmaicie jest.

    Druga sprawa: czy ty w wieku 14 lat miałeś czas na orientacje seksualną, jak piszesz? Nie masturbowałeś się, nie oglądałeś porno bo byłeś ciekawy ciała kobiecego, nie oglądałeś się na koleżanki, tylko byłeś bezpłciowym androgynem? No ludziska! Orientacja homo jest taka sama jak hetero, już w tym wieku czasem „się wie” – tylko, że się to wypiera, bo kultura definiuje homoseksualizm niestety negatywnie i stąd różnica. Ale heterycy oczywiście zawsze są cwani i wymyślają milion obostrzeń, a prawda jest taka, że z seksualność jest rzeczą ludzką.

  • sceptyk

    [Re: Ja, lesbijka]

    Zostałem wychowany w kulturze szacunku i tolerancji dla wszelkiej odmienności, czy to kulturowej, religijnej, czy wreszcie seksualnej, choć mam prawo do własnego zdania i polemiki ;-) Osobiście poznałem kilka osób o orientacji homo i nie uważam ich za ludzi gorszych od siebie. Piszesz, że ludzie „wypierają” się homoseksualizmu, bo kultura definiuje go negatywnie. Pokaż mi negatywną definicję homoseksualizmu w ujęciu kulturowym, oszczędzając mi oczywiście haseł w stylu LPR albo Młodzierzy Wszechpolskiej… Chyba że masz na myśli właśnie tę histeryczną, ryczącą mniejszość :-) Nie żyjemy w czasach Oscara Wilde’a, świat idzie do przodu. Zdaję sobie sprawę, że w pewnych środowiskach nie do końca warto się „ujawniać”, bo można np. stracić pracę. Zgoda. Generalnie przestrzegam przed wchodzeniem w związki, po to tylko by próbować żyć „normalnie” – cytując wypowiedzi forumowiczów. Skończy się to wyłącznie żalem i ranami dla obu stron. Ok, w życiu jest różnie, odchodzimy od bliskich, mężów, żon, dzieci. Heterycy, jak to się wyraziłeś, nie są w tym względzie gorsi… Nie rzucam wszystkich do jednego wora. Uważam, że czasem warto zaufać drugiemu człowiekowi i otwarcie pogadać, zamiast siać zamęt i szukać szczęścia kosztem innych.
    Co do 14 latków… Nie do końca może jasno wyraziłem swoją opinię we wcześniejszym komentarzu, więc powtórzę: Nie uważam, by szukanie odpowiedzi odnośnie swojej seksualności zaczynać od ogłoszeń, cyt. „..sama jestem biseksualistką. mam 14 lat i chciałabym sprawdzić jak to jest z dziewczyną, bo w obecnej chwili mogę sobie to tylko wyobrazić.
    jeżeli chciałabyś ze mną porozmawiać, a z czasem może coś więcej -napisz!” … pod tym kątem rozpatruję to jako dramat… Zgadzam się, że w każdym wieku można się przekonać o sobie i stosunku do świata. Czemu jednak nie powiemy otwarcie, że od takich porad są inni ludzie, może z Lambdy albo z innej instytucji? O jakich obostrzeniach wymyślanych przez hetero piszesz? Źle jest pójść np.do seksuologa i pogadać? Mnie jest szczerze żal wszystkich, którzy cierpią, nie są rozumiani, muszą udawać… ale nie tędy droga. Często ludzie sami skazują się na samotność, albo postępują nierozważnie :-)
    Pozdrawiam.

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    W pewnym sensie rozumiem rozżalenie sceptyka.
    Sama jestem lesbijką i wiem,że nie należy być z kimś dla własnej przykrywki.Uważam jednak,że w dużym stopniu jest to spowodowane małą tolerancją.No niestety na tyle moich wywodów.Każdego należy postrzegać jak jednostkę.

  • Umierająca z miłosci

    [Re: Ja, lesbijka]

    Sceptyku masz racje zdrada to najgorsze co można zrobić zaraz po morderstwie, to jest straszny ból. Człowiek zastanawia sie wtedy co takiego zrobil ze został porzucony.
    Zmarnowane lata współnego życia tyle kłamstwa. I po co to wszystko ?!
    Jeśli jest sie lezbijka i nie masz perspektywy żadnego związku tak jak ja w tej chwili to nie należy sie pchać do świata hetero bo po co – nierozumiem, ale czasem juz tak jest popelniamy bledy bojąc sie samotnosci, i społeczeństwa zyjemy w tak zwanym schronie, ale gdy pojawi sie na drodze własnie to do czego teskniles rzucasz wszystko dla tej osoby i miłości. Niestety.
    Jest się lezbijką to sie jest lezbijką jest sie gejem to jest sie gejem. Jest sie bi no to wiadomo.
    W naszym świcie jest naprawde 100 razy trudniej niż w świecie hetero, wiesz dlaczego i samo pojscie do seksuologa niestety powoduje odkrycie swojej tajemnicy która nie jestes odkryć przed swoimi bliskimi wiec nie dziw sie ze wyraźamy sie własnie na takim forum to jedyny sposób niekiedy na rozmowę. Wyobrazasz sobie 14 latke idaca do seksuologa sama ? ja nie. Z mamą – wątpie.
    Mówisz że nei zyjemy w latach Oscara Wilde’a świat idzie do przodu – no i dokładnie czy widziałeś teraz chociażby 14 latke? oni teraz maja rozum 30 latka a wyglad 20 paro latka. Dziwisz sie że wyażaja opisie i zdanie na forum sorry świat internetu już mamy, żyjemy szybko i nie mamy czasu isc do normalnego lekarza a co dopiero do seksuologa. Ja w wieku 14-15 myslalam jedynie o grze w piłke i podjadaniu chipsów. Nastolatkowie teraz są zupełnie inni niz pokolenie z lat 70,80. Mnie osobiście to przeraza. Weszłam ostatnio na jakies forum przypadkowo i przeczytalam rozmowe dwoch 15 latkow i oczym rozmawiali – o pedofilach szok. Ja w ich wieku nie wiedziałam co to znaczy.
    Tak już jest a lepiej żeby dowiedzieli sie na forum niż włąsnie eksperymentowali z uczuciami.
    Ale nie przypominam siebie zeby na tym forum ktos napisal ze jeżeli chcesz cos wiecej to napisz – tutaj przesadzasz.
    I mam nadzieje ze rzeczywiscie nie wkładasz wszystkich do jednego worka. Mam taka nadzieje.
    Pozdrawiam wszystkich

  • Marcysia ;-)

    [Re: Ja, lesbijka]

    Niestety ja widziałam kilka takich postów, ale zgadzam się że lepiej szukać niż eksperymentować.
    Buźki
    sceptyk, głowa w górę :-D

  • Marta

    [Re: Ja, lesbijka]

    Trudno jest sie pogodzic z odmienna orientacja seksualna, ale jeszcze trudniej, w moim przekonaniu, jest zyc w niewiedzy co do swojej orientacji. Bo czy rzeczywiscie moge nazwac siebie lesbijka lub bi jezeli niegdy nie bylam w stalym zwiazku ani z mezczyzna ani z kobieta? (piszac staly zwiazek mam na mysli milosc, zaufanie i prawdziwe zrozumienie, a nie przelotne romansy trwajace po pol roku) Czy moge siebie tak nazwac jezeli bedac z dziewczyna sam na sam mam ochote ja pocalowac lub przytulic, ale w sposob opiekunczy a nie pelen namietnosci.. I w koncu czy moge siebei tak nazwac jezeli zazdroszcze osobie, ktora rzekomo kocham…?? zazdrosze np. tego,ze jest ladniejsza, delikatniejsza, po prostu idealna…

  • Agnieszka

    [Re: Ja, lesbijka]

    Tak, bycie lesbijką w tym „pełnym” tolerancji kraju jest trudne. Wiem to z własnego doświadczenia.
    Moje „wyjście na jaw” odbyło się rok-nie-rok temu. Siedząc w gronie koleżanek, postanowiłam powiedzieć im co czuję, aby mieć to wszystko daleko za sobą, i wiedzieć na czym stoję.
    Wszystkie to przyjęły dobrze, prócz jednej. Wysportowana, filigranowa, troszkę zapatrzona w siebie, uniesiona często pychą, blond koleżanka, zaczęła być w moim kierunku strasznie opryskliwa. Wiedziała że przyciąga mój wzrok w inny sposób, a ja od tamtej pory wiedziałam, że ona jest homofobem. Życie z nią jest powiem szczerze – okropne. Z racji tego że nadal uczęszczam do szkoły, widuję ją codziennie. Ba, nawet chodzimy do jednej klasy! Inne rówieśniczki są bardziej wyrozumiałe. Fakt, czasem jest mi trochę „inaczej” gdy wszystkie na powitanie dostają buziak w policzek, a ja jedynie „Całus na dłoń, i fiuu do ciebie!” Choć, czasem dostanę całusa, jeśli mają dobry dzień. ;)
    Wracając do tematu homofobicznej znajomej. Jest nieznośna! Rozumiem że dla niej może to być dziwne, ale obelgi w moim kierunku, niczym niepodparta nienawiść do mnie i chęć wytrącenia mnie ze środowiska „naturalnego” sprawiają, że mam ochotę po prostu upaść na podłogę i zatopić się we łzach. Nawet gdy chodzi o jakąś sprawę, w której powiedzmy że to ja mam rację, ona zawsze poprze drugiego(bądź będzie na pozycji neutralnej), chociażby głupoty wielkie prawił! A przecież jak wiadomo:
    „Jestem człowiekiem, i potrzebuję miłości. Nie ma znaczenia jaka jest płeć twej drugiej połówki, ważne jest, aby być kochanym i czuć się sobą w każdej sytuacji, mając u boku kogoś, kto rozumie..”

    A co do mężczyzn..Miałam taki czas, że maskowałam siebie. Pierwszy chłopak który się odezwał do mnie, lub zwyczajnie był miły, był moim „ukochanym”. Wybierałam takich, o których wiem że mają powodzenie wśród dziewczyn, ponieważ ja sama, nie potrafiłam tego określić. Zaczęłam także mówić niestworzone historie o pięknym chłopaku, który mieszka u mojej babci, i który zawrócił mi świat. A to wszystko po to, aby być „sobą”.
    Co w mężczyznach mnie brzydzi? Co do tego dlaczego mnie nie pociągają, nie ma chyba wątpliwości ;) . A co mnie w nich brzydzi?
    Większość samców myśli jedynie główką swojego przyrodzenia, aniżeli sercem. Jeśli wy, heteroseksualne kobiety, które właśnie to czytają znalazłyście osobnika który nie myśli jedynie o swoim „małym”, to gratuluję wam. To naprawdę trudne w dzisiejszych czasach ;)
    A co z gejami? Wydaje mi się, że to jedyni faceci którzy kochają nie dla seksu, a dla partnera. Nie znam żadnego geja osobiście, lecz wiem, że to jedyni mężczyźni z jakimi można normalnie porozmawiać, ponieważ niektórzy są trochę „zniewieściali”, może tak to ujmę. Znaczy to że są bardziej wrażliwi, emocjonalni, tolerancyjni dla naszych wybuchów (No, może nie wszyscy ;) ), i to moim zdaniem jedyny kandydat na przyjaciela kobiety. Nie będzie wciąż myślał o tym „jak dobrać się do jej biustu?” ;)

    „Wyjście na jaw” Taa..Przed znajomymi nie ma takiej presji jak przed rodzicami. Moja mama i mój ojciec jeszcze nic o tym niewiedzą. Przeraża mnie sama myśl, że mogę zostać przez nich odrzucona, chociaż nie mam z nimi bliskich relacji. Rodzina jest dla mnie że tak powiem „mało” ważna. Nie znają mnie, mogę śmiało tak rzec. Nie chodzi tylko o orientację, ale także o charakter. Jak oni to zniosą? Nie mam pojęcia i szczerze – Nie chcę wiedzieć.

    A od kiedy wiem iż jestem lesbijką? Od kiedy wyszłam na świat, wprost z mojej mamy ;)

    Pozdrawiam serdecznie. Agnieszka :)

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Podejrzewam,iż nikt nie zrozumie nas tak dobrze jak my sami(…)
    Wiesz uważam ,że nie powinnaś się tak przejmować tą pustą dziewczyną.Mówię to nie ze względu na jej brak tolerancji, a sposób w jaki to wyraża.Nikt z nas nie zasługuję na takie traktowanie tylko i wyłącznie dlatego,że jest lesbijką czy gejem.Nie wiem kiedy to się zmieni…
    Życzę Ci tej jedynej…
    Przy okazji sobie też :]
    pozdrawiam wszystkich:*

  • Aleksandra Grzynkiewicz

    [Re: Ja, lesbijka]

    Moim zdaniem miłosc pomiędzy dwiema kobietami jest silniejsza niż niejeden związek kobiety z męrzczyzną.
    Kobietki wiedzą jak można pomuc gdy jest żle bo dobrze wiedzą co chciałyby np usłyszeć w stanie złego nastroju, wogóle są bardziej wyrozumiałe, delikatne i czułe

  • Umierająca z miłosci

    [Re: Ja, lesbijka]

    wiecie nie można wrzucać wszystkich facetów do tednego worka, i nie wszyscy myślą o tym jak sie dobrac do biustu jak to Agnieszka powiedzial, znam wielu facetow i sa naprawde ok, to tez ludzie i mozna z nimi porozmawiac – naprawdę sądze ze poprostu źle trafiasz albo poprostu jestes jeszcze bardzo młoda i spotykasz poprostu napalonych nastolatków.
    Jeśli oczekujemy tolerancji to oddawajmy to samo, lezbojki nie powinny nienawidzic facetow poprostu człowiek jest człowiekiem.
    Ja uwielbiam facetów ale jako koledzy, poprostu jak jestem lezbijka oni mnie nie pociagaja, ale to normalne w koncu jestem lez.
    Pokazujmy tolerancje innym jak sami tego oczekujemy.

    Agnieszko nie przejmuj sie ta dziewczyna – jestes normalna i zachowanie tamtej dziewczyny świadczy o jej braku kultury.
    Pokaż jej jaka jestes silna i ojej to jak ona sie zachowuje, masz jak piszesz inne kolezanki – wiekszosc Cie zaakceptowaa czyli pozytywnie.

    Pozdrawiam wszystkich

  • Agnieszka

    [Re: Ja, lesbijka]

    „i nie wszyscy myślą o tym jak sie dobrac do biustu jak to Agnieszka powiedzial”

    Prawda. Ale większość myśli wyłącznie o tym.
    Tak, owszem. Jestem młoda, lecz to nie znaczy że nie znam osób od siebie starszych, i nie wiem co się dzieje wokół mnie.. ;)

    „Agnieszko nie przejmuj sie ta dziewczyna – jestes normalna i zachowanie tamtej dziewczyny świadczy o jej braku kultury.”
    Ta dziewczyna siedzi w mej głowie tak głęboko, pewnie wiecie co czuję. To nie jest łatwe :(
    Ale masz racje, nie warto się przejmować. Jesteśmy sobą, to jest najważniejsze. Zdecydowanie.

  • Agnieszka

    [Re: Ja, lesbijka]

    Aleksandro, całkowicie się z tobą zgadzam, moja droga ;)

  • Wiola;)

    [Re: Ja, lesbijka]

    Witam wszystkich… nawet nie wiedzialam ze moja połówka sie tu wypowiedziala na tej stronie… Jestem z Mary i swietnie nam razem;) mam nadzieje ze to przeczytasz KOCHANIE:*:* juz za dwa dni sie widzimy w poznaniu:)

  • Redaktorka

    [Kontakt do lesbijki]

    Witam,
    Pracuję w młodzieżowym magazynie. Do najbliższego numeru chcemy zrobić reportaż o homoseksualizmie. Poszukuję osoby – najlepiej młodej (max 19 lat) dziewczyny, która opowiedzialaby o sobie, swoim życiu, o tym kiedy odkryła fakt, że jest lesbijką, jak zareagowało otoczenie – szkoła, rodzina? Czy spotyka się z nietolerancją? Uprzedzeniami? Celem tego materiału byłoby dostarczenie wiedzy o homoseksualizmie naszym czytelniczkom. Im więcej na ten temat będą wiedziały, być może tym mniej będzie nietolerancji.
    Jeśli któraś z Was, czytających ten wątek zgodziłaby się ze mną spotkać i porozmawić czekam na maila: malgorzata.blachnio[at]bauer.pl

    Pozdrawiam, serdecznie

  • Ilona

    [Re: Ja, lesbijka]

    chciałabym wiedziec właściwie jak wygląda miłośc kobiety do kobiety? i czym właściwie różni się od milości heteroseksualnej?

  • Ilona

    [Re: Ja, lesbijka]

    chciałabym by ktoś ze mną pogadał mam straszny dylemat trudno mi tak w ogóle stwierdzic swoją orientacje z jednej strony chciałabym spróbowac jak to jest byc z kobietą a jednoczesnie jestem w związku hetero seksualnym z którego nie mogę się uwolnic mój chłopak jest we mnie ogromnie zakochany boję się że gdyby się o tym dowiedział to coś by sobie zrobił a ja tego nie chcę wolałabym całe życie tkwic w takim przymusowym związku niż pozwolic by komuś coś się przeze mnie stało.!chciałabym poznac jaką fajną miłą sympatyczną dziewczyne z okolic Poznania w wieku między 16 a 18 lat.osoby zainteresowane proszę o zostawienie nr gg napewno się odezwe!i jeszcze jedno doradzcie mi moje skarby co mam zrobic czy szukac prawdziwego szczęscia czy doprowadzic do zupełnej katastrofy i powiedziec chłopakowi że mam przypuszczenia że mam inną orientację błagam doradzcie bo ja nie wiem co mam z tym zrobic?

  • Ilona

    [Re: Ja, lesbijka]

    pilnie proszę o jakąś odpowiedz jakiś kontakt!

  • Uschi

    [-> Ilona]

    Ilona, a czy musisz koniecznie podejmowac decyzję na już-tu-i-teraz? Po co Ci plakietka, szufladka, w która możesz siebie wrzucić?
    Chyba, że nie kochasz mężczyzny, z którym jesteś – ale wtedy powinnaś od niego odejść nie ze względu na swoją orientację czy ewentualnie przejściowe fascynacje homo, ale z czystej uczciwości…

    Lambda służy telefonem zaufania, zadzwoń, porozmawiaj, może Ci ulży… Dziewczyna w wieku 16-18, z całym szacunkiem, może niewiele wnieść do Twojego oglądu sytuacji :)

  • Ilona

    [Re: Ja, lesbijka]

    dzięki za dobrą radę!Ale jak mam się przekonac czy naprawdę jestem homo? fakt faktem że zawsze kobiety mnie bardziej interesowały, bardziej pociągały! może nie zupełnie jest tak że mężczyzni budzą we mnie obrzydzenie bo z całym szacunkiem potrafią byc wspaniałymi kochankami a także przyjaciółmi ale nie umiem czerpac żadnej przyjemności w związkach z nimi czy ze mną jest cos nie tak?

  • Uschi

    [Re: Ja, lesbijka]

    Może po prostu ciągle czekasz na tę jedyna najlepszą i najwartościowszą dla Ciebie osobę, niezależnie od jej płci :)
    Czy jest sens próbowac się na siłę określać, zamiast spokojnie czekać, rozglądać się, szukać – i obserwować swoje reakcje?

    Jak odkryłam swoją orientację (bi) w wieku 23 lat :) , a i tak ciągle mam uczucie, że ewoluuje, raz bardziej w stronę homo, raz hetero… Ale wiem, że warto było czekać na tę jedyną osobę – bez nerwowego doszukiwania się „kim naprawdę jestem”, bez pełnego lęku eksperymentowania ;)

    Bo jeśli szukac, eksperymentować – to tylko spokojnie, nienerwowo – i z jak najmniejszą szkodą dla innych :)

  • ilona

    [Re: Ja, lesbijka]

    to co stwierdziłaś Uschi jest naprawdę mądre dziękuje ślicznie że mogę liczyc na twą mądrą acz kolwiek bardzo rozsądną i przemyślaną radę!tylko czy można byc z mężczyzną przy którym się duszę przy którym nie mogę zrealizowac siebie jako dziewczyny ,kobiety?chcę znależś kogoś z kim będę szczęśliwa to wszystko!Tak wiele razy nie udawało mi się znależc tego w żadnym związku!Jeśli mówimy tutaj o facetach!chciałabym byc z jakąś dziewczyną i wtedy przekonac się czy w takim związku bym się odnalazła to takie trudne obserwowac swoją seksualnośc gdy ma się na dodatek tak udziwnioną na swój sposób osobowośc i jest się strasznie niecierpliwym tak jak ja!podziwiam cię za cierpliwośc i opanowanie jakie masz!pozdrawiam cię gorąco i przesyłam ci buziaki!

  • Barber

    [Re: Ja, lesbijka]

    Nie nazywajmy tego defektem tylko odmiennoscia. Statystycznie jest tego 3-9%. Ciekawy, czy gdy opanujemy inzynierie genetyczna, to czy dojdzie do eliminacji osobnikow homo. Wtedy kosciol, o ile ci smieszni panowie w sukienkach jeszcze beda przy korycie, beda miec problem, bo jak tu wystapic w obronie zycia. Ale pewnie wymysla, ze
    to da sie zalatwic modlami.

    Dziwie sie kobietom, ze moga oszukiwac siebie i mezczyzn. Ja (hetero) np. nie wiaze sie z zadnym facetem tylko dlatego ze nie znalazlem swojej kobiety.

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ilona skoro się dusisz w tym związku i czujesz się nie dowartościowana to nie widzę powodu byś dalej miała oszukiwać faceta ,z którym jesteś.
    Jest to trudna decyzja i nie może być podjęta pod wpływem emocji.Jeśli się zdecydujesz na odejście to na pewno zranisz uczucia tego z kim jesteś,ale czy nie bardziej go ranisz ciągnąc coś co i tak nie ma sensu.Może ty po prostu musisz dojrzeć do uczucia,bo tu nie ma pośpiechu i racjonalnych rozwiązań.

  • Kalina

    [Re: Ja, lesbijka]

    Witam wszystkie samotne i spragnione miłości lesbijki takie jak ja!Mam 16 lat a swoją orientacje seksualną odkryłam w wieku 13 już wtedy pojawiły się pierwsze fascynacje kobietami!Truno się przyznac ale jestem lesbijką wiem że nie jest łatwo w przyznaniu się do swojej orientacji tym bardziej że środowisko w którym się otaczam,jest wrogo nastawione do osób homoseksualnych.Ciężko samemu sobie poradzic kiedy widzisz że nikt cię nie rozumie ani nieaceptuję!O mojej orientacji wie tylko mama która wspiera mnie najbardziej jak to możliwe!W swoim świecie czuję się bardzo samotna brak mi miłości drugiej kobiety która była by dla mnie ostoją,oparciem!Szukam prawdziwej miłości i poważnego związku!Mieszkam w okolicach poznania!Jestem ładna miła sympatyczna,zwariowana pomysłowa i otwarta na świat!to moje detrolator – to nie portal randkowy
    P.S.bardzo proszę również stałych bywalców forum które bardziej znają się na tym niż ja o podanie strony internetowej na którym zamieszczone są oferty towarzyskie dziewczyn błagam o pomoc!!!!!!!!!

  • oferty?

    [Re: Ja, lesbijka]

    Polecam kobiety-kobietom.com
    oraz listę dyskusyjną pollesteens – w Twoim wieku ;)

  • Lena

    [Re: Ja, lesbijka]

    Artykuł śmieszny i mdły, rozbawił mnie już sam początek („zakochiwałam się z naiwną radością…”:).
    Jestem Bi i jest to wielkie utrudnienie w życiu. Nie piszcie głupot w stylu: jak się zakochujesz to bez względu na płeć. Płeć jest ważna. A decyzję podjąć jest bardzo ciężko, na co się nie zdecyduję, zawsze czegoś będzie brak. Już widzę te komentarze: wybierać to można cukierki w sklepie. To nie jest tak, że chcesz mieć wszystko i wybrzydzam. Chciałoby się kochać bez ale, tylko że to jest w tej sytuacji niemożliwe.

  • umierajaca z miłości

    [Re: Ja, lesbijka]

    No własnie nie jest. Jest to bardzo trudną rzeczą wybranie kogoś jak sie nie wie czego chce.
    Ilona masz 16 lat, uwierz mi masz czas zeby dojrzeć uczuciowo. Już tyle razy pisałam tutaj o tym że nie rób komuś krzywdy eksperymentując z obojetnie jaką płcią. Każdy z nas jest człowiekiem i każdy nas czuje. jeśli nie jesteś zakochana w swoim chłopaku i nie kochasz go to co mu mowisz jak on C mówi że Cię kocha odpowiadasz – fajnie, bo jak mu odpowiadasz ze ja również Cię kocham a nie czujesz tego to zrozum ze Go bardzo krzywdzisz! Mniej niż mu powiesz prawde o tym co naprawde czujesz. Nie zrozumie na pewno, ale w ten sposób go nie krzywdzisz i wtedy spokojnie mozesz spojrzec w lustro. Jesteś bardzo młodą osobą i tyle Cię jeszcze czeka rozczarowań miłosnych, przyjemnych chwil i na pewno wielkiej miłości. Musisz wybrać sądze ze zrobisz to co Ci serce podpowiada. Trzymam kciuki.

  • KK

    [Re: Ja, lesbijka]

    Kocham was KOBIETKI:)

  • KK

    [Re: Ja, lesbijka]

    Kocham was KOBIETKI:)

  • Kasia.

    [Re: Ja, lesbijka]

    a mi, mi sie chce płakać, 3 miesiące temu zakochałam się w dziewczynie, jesteśmy ze sobą i ogólnie jest nam razem bardzo dobrze ale….nie moge znieść ludzi którzy na każdym kroku mnie upokarzają. czuje sie jakby nagle ktoś zrzucił mi cegłe na głowe.. chce żyć tak jak żyłam do tej pory…tylko ze z kobietą, co w tym złego…ja wiem ze nic, ale nie moge znieść tego ciągłego prześladowania..

  • Agnieszka Nezka171

    [Re: Ja, lesbijka]

    Kasiu, ważne że macie siebie. Zdanie innych boli, lecz z osobą którą darzysz uczuciem…To inaczej. Oczywiście zawsze będziemy upokarzani, zawsze znajdzie się ktoś na NIE.
    …oni nie rozumieją. Strach i inność jest tym wrogiem właściwym.
    Ja dla przykładu znoszę to wszystko samotnie. Wierz mi, to jest najgorszy ból.
    Trzymajcie się kochane, niech wam się szczęści:)

  • EjDaM_20+

    [ogolny komentarz...]

    wiec ogolnie powiem ze tekst z powyzej jest bardzo ciekawy…daje mi podlad jak to widza ci rozni odemnie do tego z własnej perspektywy…
    nie zebym był nietolerancyjny jednakze wole zwiazki facetow z kobietami..bo tak pokazuje pismo…jednakze zycie pokazuje ze czesto swiat wychodzi z wieloma sprzecznosciami…zastanawiam sie tylko czy zasady pokazane w starych ksiegach maja dzisiaj odzwierciedlenie w tym siwecie…
    co sie stało….dlaczego nie ma w nich pokazanych takich zachowan takich ludzi ktorzy kochaja inaczej??hm……odpowiedz prosta…kiedyś takich tepiono…czarownice…nawiedzeni…
    jeszcze bardziej ludzie sie ukrywali z takimi uczuciami jak dzisiaj….
    ciekawe……
    nie wiem jak inni….
    ale ja ptrzeczytałam sporo komentarzy….niektore sa na poziomie niektore no coz….
    troche nie na miejscu…
    tak jak ktos wywalił z call of duty…spoko ja tez lubie ale człowieku jak nie wiesz co napisac to wez kliknij taki czerwony kwadracik w gornym prawym rogu z x’em w srodku….
    nie no załamuja mnie ludzie……..
    swoja droga wracajac do tematu…..
    nie znam niestety osobiscie nikogo o orientacji tej niby nie naturalnej.ale chetnie poznałbym…….
    dlaczego???
    bo od kazdego zawsze mozna sie czegoś nauczyc………tak dokładnie:)
    pozatym ciekawi mnie rozumowanie takich osob……..
    chciałbym wiedziec co np gej powiedziałby o mnie albo lesbijka……
    pewnie załamałbym sie niemiłosiernie ale coz…..
    taki jest swiat…….
    ameno:)
    naruszenie zasad umieszczania komentarzy. detr. jak cos;)

  • Beti

    [Re: Ja, lesbijka]

    DO UMIERAJĄCA Z MILOSCI podziwiam Cie za to co tu piszesz, jak potrafisz doradzic….prosze odezwij sie do mnie na gg [naruszenie zasad umieszczania komentarzy. detr.]. Pozdro

  • Umierajaca z milosc

    [Re: Ja, lesbijka]

    Beti niestety cnzura numeru … jakby co napisz jeszcze raz postaram sie byc szybsza od adinistratora :) chyba ze masz problem taki co ozesz sie podzielic na forum – doradzimy Ci
    Pozdrawiam

  • kr

    [Re: Ja, lesbijka]

    A ja dla odmiany jestem (byłym) mężem kobiety która 12 lat po ślubie, mając 7-letnią córkę, uświadomiła sobie że jest lesbijką. Zostawiła córkę i mnie, wyjechała do Londynu, nie kontaktuje się z żadnym z nas. Od 4 lat jestem samotnym ojcem wychowującym już prawie 12 letnią dziewczynkę.

    Wierzę że to super uczucie – zdecydować się na bycie lesbijką gdy posiada się rodzinę. Po porzuceniu męża i dziecka wszystkie problemy przestają być ważne: jak wychować, za co kupić wyprawkę szkolną, jak spędzić wspólny weekend z rodziną. Żyć nie umierać.

    Zastanawiam się tylko jak opinia publiczna potraktowałaby mnie, gdybym powiedział teraz: Jestem gejem od zawsze, teraz chcę zmian. Wszystko przestaje mnie obchodzić, zmieniam swoje otoczenie a o dziecko niech się troszczy babcia. Czy otrzymałbym równie dużo ochów i achów?

  • Beti

    [Re: Ja, lesbijka]

    DO UMIERAJĄCA Z MILOSCI 9516348 mama nadzieje ze Ci sie uda. pozdrawiam ajak nie to moze tak dziewiec,piec,jeden,szesc,trzy,cztery,osiem

  • Beti

    [Re: Ja, lesbijka]

    Pozdrawiam i czekam na wiadomosc.

  • Umierająca z miłosci

    [Re: Ja, lesbijka]

    Do KR
    jest mi bardzo przykro, to co Cie spotkalo to nie powinno dotyczyc zadnego z nas a tym bardziej dziecka ktore nie jest niczemu winne.

    Nienawidze zdrad, kłamstw itd

    To ze Cie zostawila to mam nadzieje ze probowala chociaz z Toba rozmawiac o tym co czuje jesli Ty jej nie chciales słuchac to niestety masz w tym troche winy, jesli natomiast zniknela od tak bez zadnego slowa bez zadnych oznak to nie jest dla mnie kobieta i nie moge tutaj uzyc wyrazu jakim bym ja nazwala.

    Nie znam waszego przyadku i nie chce nikogo oceniac bo nie moja rola pouczac kogokolwiek ale poprostu jak cos sie wypala w zwiazkach probujcie porozmiawiac o tym i rozwiazac problem jesli sie nie da to znaczy ze zwiazek sie wypalil i lepiej roztac sie polubowmnie niz zyc nieszczesliwie do konca dni.

    I nie uznaje tlumaczenia ze nie mozna sie roztac bo mamy dziecko i dla jesgo dobra nie roztajemy sie – bzdura dziecko wiecej cierpi wieczne awantury itd zyje w przekonaniu ze tak bedzie i tak wyglada kazde malzenstwo, potem ma problemy ze zwiazaniem sie w latach późnijszych ze swoim partnerem z obawy.

    KR dla mnie jestes prawdziwym facetem pełny szacun ! dbaj o to co kochasz – corke – wynagrodzi ci za to w latach późniejszych

    Takzenikt jej nie bije braw

    Pozdrawiam i głowa do góry

  • łukasz

    [Re: Ja, lesbijka]

    Przeczytałem ten temat z zainteresowaniem (jestem hetero) mam znajomych homo (bardzo dobrze sie z nimi dogaduje) ale znam tez ludzi homo ktorzy sa dla mnie śmieciami. NIE mozna generalizowac, kazdy człowiek jest taki sam niewazne czy homo czy hetero, kto powie ze wszyscy homo sa cool albo ze wszyscy hetero sa lepsi, to go wysmieje. Niewazne jaka masz orientacje, wazne jakim jestes czlowiekiem. Rozumiem ze lesbijka/gej moze czuc odraze lub obrzydzenie do kontaktow seksualnych hetero ale jak slysze stwierdzenie że jestem lesbijka i brzydze sie mezczyznami, nienawidze ich to mnie wrecz ściska. Jesli taka osoba tak mowi to zaczynam watpic czy jest prawdziwa homo, bo jaki jest powod tej nienawisci? Przewaznie skrzywdzenie czy to przez chlopaka, pedofila, rodzicow czy kogokolwiek innego. Znam jedna lesbijke ktora faktycznie az tak brzydza mężczyzni, przez dlugi czas nienawidzila mezczyzn (za wyjatkiem gejów) ale czy to przez przypadek czy przez dzialanie swoich znajomych zmienila zdanie, nadal ja brzydza faceci ale ich toleruje ma nawet kilku w gronie najblizszych znajomych, juz nie unika jak ognia dotyku facetow, nadal ten dotyk ją brzydzi ale go akceptuje. Zapytalem ja o to odpowiedziala ze nie wie czemu ale udalo jej sie zaakceptowac istnienie facetow (naprawde jej nienawisc byla az tak wielka) teraz nawet juz nie ma negatywnych odczuc gdy jakis obcy facet jej poda reke lub gdy jej znajomy ją przytuli (jest to dla niej normalne) A co do opinii panujacej wsrod kobiet na temat mezczyzn? Zapytam wprost: Co taki facet jak ja ma myslec o kobiecie ktora jest lesbijka, wie ze na 100% nie ma zadnych watpliwosci a mimo to ma chłopaka, nic mu nie mowi oszukuje go a innym na forum pisze ze jak sie z nim caluje to jest jej niedobrze? No panie lesbijki panowie geje? prosze wyrazcie swoja opinie tylko bez pieprzenia o tym „ze musimy sie ukrywac bo nie jestesmy akceptowani” Mam znajomych homo ale od razu bym jednej czy drugiemu wpierdolil gdyby zrobili swinstwo tak samo jak wpierdolilbym facetowi hetero ktory bije swoja dziewczyne. Szukacie akceptacji? Badzcie LUDZMI i nie oczekujcie że inni beda wam ustepowac i dawac fory bo jestescie inni.

    Swoja droga w POLSCE faktycznie ciezkie jest zycie homo, wspolczuje wam ale sie nad wami nie lituje, traktuje was jak zwyklych hetero a ze mozna prowadzic interesujace rozmowy z wami na tematy chociazby seksu? To dziala na wasza korzysc w moich oczach.

    Napewno zostanę przez wielu zanegowany w ten czy inny sposob ale ja poprostu nienawidze kłamstwa i zakłamania. LUDZIE nie oszukujcie innych a tymbardziej siebie.

    Nie twierdze ze kazdy ma wyleciec z domu i na prawo i lewo rozpowiadac „jestem gejem/lesbijka” nie nie nie, ale bycie z facetem , kobieta tylko po to zeby miec oslone? Ok jesli on/ona o tym wie i sie na to zgadza, ale oklamywanie go/jej ? A co jesli was KOCHA naprawde mocno KOCHA? I co w koncu ulozycie sobie zycie z ukochana osobą a tą za przeproszeniem „osłone” kopniecie w tylek i powiecie „spadaj juz mi nie jestes potrzebny/potrzebna”?

    POZDRAWIAM wszystkich bez wyjatków nawet swinskich facetów ktorzy tu właża i pisza „przyjdzcie do mnie ja was wylecze”-debile

  • niunia*

    [Re: Ja, lesbijka]

    jestem lesbijką i czuje się strasznie samotna chciałabym z kimś popisac!P.S.odezwijcie sie do mnie bo nie wiem co mam ze sobą już robic mam dośc tej okropnej samotności!

  • Żaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Zgodzę się z Łukaszem nie możemy krzywdzić innych usprawiedliwiając się swoją orientacją.
    Jest to po prostu wygodne z naszej strony.Nikt nie karze nam się ujawniać,możemy najzwyczajniej nie robić złudzeń drugiej osobie.
    Oczekujemy zrozumienia, akceptacji,ale nigdy jej nie uzyskamy w ten sposób…
    Należy się zdecydować i konsekwentnie przy tym obstawać.(Jak będzie we mnie zbyt wiele miłości i na horyzoncie brak ukochanej rozleje ta miłość na innych,Żyć będę dalej
    Nic na siłę…)Jestem pewna,że nie będę nikogo zwodzić co do moich uczuć względem tej osoby.
    Myślmy pozytywnie,ja bynajmniej tak zrobie;].
    Pozdrawiam wszystkich :*

  • Twoje imię Magdam

    [Re: Ja, lesbijka]

    A ja nie wiem jaka jest moja orientacja. 15 lat stażu małżeńskiego dwoje dzieci (w tym jedno prawie dorosle) i nagle jak grom z jasnego nieba wielka milośc do kobiety!
    Jestem zakochana jak nastolatka, a przeciez jestem dojrzałą kobietą…ona nic nie wie i pewnie sie nie dowie,ale ja męczę sie :(

  • Żaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Wcale się nie dziwie…Mając za sobą pewien bagaż doświadczeń,poukładane życie.To wszystko wydaję się nam być jak najbardziej normalne i w jak najlepszym porządku.Życie jednak lubi płatać figle i wywraca wszystko do góry nogami.
    Nie musisz być Lesbijką,może to być jedynie fascynacja tą kobietą.Skoro wcześniej nie miałaś takich doświadczeń.
    Możliwe,że dopiero teraz odkrywasz w pełni swoja orientacje,w sumie każdemu przychodzi to inaczej (czasem nie spodziewanie).Musisz jednak pomyśleć o osobach trzecich podejmując jakąkolwiek decyzje.
    Życzę powodzenia i szczęścia.;]

  • Twoje imięMamgda

    [Re: Ja, lesbijka]

    To nie jest zwykła fascynacja, to miłość. Do tej pory byłam bardziej hetero, chociaż w swoim zyciu parę razy zakochałam się w kobietach, więc pewnie jestem bi.to uczucie jest tak silne, do tego doszlo jeszcze pożądanie. Gdy jestem z nią jestem bezgranicznie szczęśliwa, bez niej – nieszczęsliwa. Faceci przestali mnie zupełnie interesowac, mój mąż niestety też. nie myślę na razie o podejmowaniu jakiśch decyzji, ale cieszę się ze mogę o tym z kimś pogadać

  • Zaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Po tym co teraz powiedziałaś sprawa wygląda zupełnie inaczej.Masz racje narazie najlepiej czekać…
    Jednakże jest wiele zasadniczych pytań,na które powinnaś sobie odpowiedzieć.Nie ma dobrego wyjścia.Myślę,ze brzmi to pesymistycznie, dlatego tez radze spojrzeć na to z innej perspektywy.Skoro uczucie się wypaliło to bez względu na ta kobietę na dalsza metę to nie da rady.Z drugiej strony jest ojcem twoich dzieci.
    Jeśli chodzi o dzieci(każde chce mieć pełną i kochająca rodzinę,ale czy ludzie ,którzy się nie kochają samym byciem ze sobą dają poczucie takiej rodziny?!)z doświadczenia wiem,ze nie.
    Nie byłam w takiej sytuacji,możliwe ze nie będę.Nie mam pojęcia jak się możesz czuć będąc na takim rozdrożu.Nic nie wnoszę,ale wierze,ze z tego wybrniesz.Doceń to co masz,doznawaj tego czego Ci brak.Pamiętaj o odrobinie,odrobinie pozytywnego nastawienia,
    a kolejny krok może okazać się o wiele prostszy.
    „Spróbuj zapalić maleńką świeczkę ,zamiast przeklinać ciemność”
    Pozdrawiam.

  • sarcia009

    [Re: Ja, lesbijka]

    a ja czuję się very sad z powodu samotnosci-tak jestem les.. i niestety ktos mnie niedawno rzucil choc wierzylam w jej słowa… eh:(

  • Twoje imięMagdam

    [Re: Ja, lesbijka]

    do Żaby: Twoje słowa są pocieszające, nawet w mojej nieciekawej sytuacji, cieszę sie ze mogę o tym pomówić to sprawia mi ulgę. nie wiedziałam ze mogę tak mocno pokochać kobietę i ze to uczucie niczym się nie różni od uczucia do mężczyzny! Czasami jednak wydaje mi się ze już dłużej tego nie wytrzymam i właściwie nie wiem co mogłabym zrobić?
    Sarcia bardzo ci współczuję,to na pewno bardzo boli, ale minie wierz mi :)

  • Twoje imięMagdam

    [Re: Ja, lesbijka]

    Kocham ja tak strasznie ze chce mi sie wyć!!!!! pomóżcie!!!

  • umierajaca z miłości

    [Re: Ja, lesbijka]

    wobec tego musisz wybrac … nie mozesz krzywidz udajac ze wszystko jest ok, Twoj maz Cie kocha i zapewne ta kobieta tez skoro wszystko przemawia ku milosci do tej kobiety to powiedz to mezowi i nie oklamuj go juz dłużej.
    Nigdy nie pochwale zdrady… takze im szybciej zdecydujesz sie na cos tym lepiej.
    Dzieci sobie poradzą
    pozdrawiam

  • Umierająca z miłosci

    [Re: Ja, lesbijka]

    aha przepaszam ale przeoczylam jedna Twoja wypowiedz, myslalam ze z nia jestes, okazuje sie ze ona o tym nic nie wie, ja jestem w tej samej sytuacji tylko mlodsza i nie majaca dzieci, coz zycie.
    pozdrawiam

  • Żaba

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jeśli uważasz,że będzie wstanie zrozumieć to co do niej czujesz powiedz jej o tym.Sytuacja ta sama się nie rozwiąże,możesz czekać albo podjąć konkretną decyzję .To bardzo trudne…
    Jednakże czy warto wstawać i zasypiać z myślą,że przepełnia Cie miłość do tej kobiety, a nic nie robisz w kierunku tego by się do niej zbliżyć.?
    Bardzo ważna byłaby rozmowa z ta kobieta pomyśl o tym…może poczujesz natchnienie i się na to zdobędziesz.Nie podejmuj żadnych decyzji pochopnie,przecież cały czas musisz myśleć o bliskich.
    Pozdrawiam. :)

  • Twoje imię Magdam

    [Re: Ja, lesbijka]

    Macie rację rozmowa, szczera rozmowa zawsze jest dobra, ale narazie jeszcze nie potrafie sie na nia zdobyć. Potwornie boje sie odtracenia i tego, ze ona zacznie mnie unikać.wiem ze ona woli mężczyzn, chociaż miałam z nia kilka takich trochę intymnych chwil ( dla mnie cudownych),których wczesniej nie miałam z żadną dziewczyną. Myslę jednak, a nawet jestem pewna ,ze dla niej to był taki przelotny przerywnik… Dlatego tez jest mi tak trudno zdobyć sie na szczera rozmowę. pozdrawiam Was :)

  • Efka

    [Re: Ja, lesbijka]

    Do Twoje imię Magdam… sluchaj,poczekaj chwile, moze teraz za bardzo podchodzisz do tej sprawy, zauwazylas juz ze ona woli mezczyzn….ze pewne sytuacje dla niej to przelotny przerywnik jak piszesz, wiec poczekaj, bo Ty sie otworzysz, powiesz co czujesz, a okaze sie ze nic z tego, i co wtedy??? Bedziesz sie bic z myslami powiedzialam po co, po co ja to zrobilam??…. głuche pytania bez odpowiedzi…Wiec nie daj sie, bądz dzielna…Wierze w Ciebie:* Pozdrawiam

  • Twoje imięMagdam

    [Re: Ja, lesbijka]

    Efka: nie zamierzam nic mówić, wciąż czekam i zadowalam sie „ochłapami” jak przelotne muśnięcie i dotyk, który sprawia mi tyle rozkoszy a dla niej jest zwykły i naturalny…Ale to tak boli chwilami, czasem juz nie mogę wytrzymać, gdy jestem sama ryczę i zachowuję się jak histeryczka, tak bardzo jej pragnę!Nigdy nie sadziłam, ze spotka mnie w zyciu cos takiego! Chwilami chciałabym odciąc się od tego, zasnąc i mieć spokój. Z drugiej strony nie mogę bez niej żyć! to takie smutne, po tylu latach małżeństwa, mając dwoje dzieci, jestem dosłownie gotowa na wszystko, gdyby choć najmniejszy gest z jej strony…a tu nic.Wiem ze mnie bardzo lubi i to wszystko

  • Efka

    [Re: Ja, lesbijka]

    Twoje imię Magdam…Masz tą swiadomosc ze nie jestes dla niej kimś ważnym – nie widzi Ciebie jako swojej partnerki…to powinno być Ci lżej, ale nie jest….totalne zamiesznie, Tak własnie tak jak jestes sama, nie ma meza i dzieci to wyrzuć to z siebie, placz, krzyc, przeklinaj..rob wszytko by to z Ciebie wylazlo, bo czy warto sie poswiecic aż tak?? PIszesz najmniejszy gest z jej strony, co zrobisz gdy ona go zrobi?? Tak raz, tak dla zabawy? a Ty przekreslisz cale swoje dotychczasowe zycie, bo rozpadnie sie Twoja Rodzina, wtedy zostaniesz zupelnie sama, ani meza-dzieci no i przede wszystkim jej. Tylko Ty i Twoj bol……Jezeli masz ochote odezwij sie do mnie na gg [...]. Jeszcze raz pozdrawiam,trzymaj sie tam! Dasz rade bo jestes Kobietą!

  • Twoje imięMagdam

    [Re: Ja, lesbijka]

    nie wiem co robić, mam mętlik, więc nie zrobie nic. Znowu to udawanie, że wszystko jest normalnie, sztuczne usmiechy, okłamywanie męża i wymyslanie powodów, dla których nie mogę uprawiac seksu…Pragnę tylko jej, to straszne, bo wcześniej mężczyźni mnie pociągali.Teraz choćby sam Di Caprio czy inny diabeł to po prostu nic! Czy jestem les czy bi???

  • Effie

    [Re: Ja, lesbijka]

    Witam wszystkich!

    Mam 18 lat.Text przeczytałam z wielkim zainteresowaniem, choć sama jestem biseksualna.W sumie to nawet nie wiem kiedy to się zaczęło.Ale trzeba mi napisać, że czasem odczuwam jakiś taki lęk czy niechęć do bycia z facetem.Oczywiście jest wielu mężczyzn, którzy mi sie podobają, ale jest też i wiele kobiet.I z tym całym przyznawaniem się do tego kim się jest to też nie taka prosta sprawa..tzn. ja sama już wiem kim jestem ale powiedzieć o tym bliskim czy znajomym…hmm..byłoby ciężko
    Myślę, że podoba mi się miłość kobiet, ponieważ są one bardziej wrażliwe, uczuciowe, namiętne i delikatniejsze niż mężczyźni.Za to je kocham i chciałabym spróbać bycia z kobietą.Oczywiście mężczyźni jak chcą to też potrafią być cudowni ale myślę, że przechodzę teraz taki okres kiedy nie mam ochoty na bycie z facetem.Jeszcze jak mi koleżanka ostatnio powiedziała w jaki sposób ją jej facet okantował to naprawdę słabo mi się robi na samą myśl..Tymbardziej, że w moich okolicach nie ma dobrych i odpowiedzialnych kandydatów, którzy dodatkowo szanowaliby swoją kobietę…więc jeśli któraś dziewczyna równiesz szuka swojej połówki to zawsze można pisać do mnie na gg [naruszenie zasad umieszczania komentarzy. detr.]

    A co do samej autorki textu to gratuluję odwagi i siły aby pokonać swoje lęki, obawy i dowiedzieć się wkońcu kim się jest:):)

    Pozdrawiam.

  • nieważne

    [Re: Ja, lesbijka]

    mam dopiero 16 lat a juz mam za sobą kilka doświadczeń które utwierdziły mnie że jestem les a nie bi tak jak poprzednio myślałam. uświadomiły mi to 2 os z tych 2 os to z jedna byłam a z druga miałam kilka przygód. Podoba mi się miłość kobieta z kobieta bo sie zawsze najlepiej będą rozumieć wiedziecz czego druga pragnie i ta ich delikatność… ostatnio zapamietale ogladam serial the l worl. polecam wszystkim :)

  • Nati_hetero =)

    [Re: Ja, lesbijka]

    Nosy do góry ponad chmury!!! Po prostu Uczcie ludzi kochać!!!!! pozdrawiam =)

  • chicken

    [Re: Ja, lesbijka]

    mam 18 lat i mieszkam na podkarpaciu gdzie malo kto wie na temat homosexualizmu;P…wprawdzie jestem bi ale znacznie latwiej nawiazuje kontakt z kobietami bo faceci mniej mi sie podobaja;P mialam kilka partnerek i partnerow co z jednej strony moze wydawac sie dosc ciekawe jednak jest mi z tym ciezko bo wciaz nie moge sie ujawnic i zyc wlasnym zyciem…przynajmniej na razie;) na dzien dzisiejszy najwazniejsza jest dla mnie stabilizacja zyciowa…mam nadzieje ze spotkam w swoim zyciu ta jedyna z ktora spedze reszte zycia;) wam tez tego zycze
    pozdrawiam kolezanki z branzy;*

  • Samotna

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 20 lat. Doskonale rozumiem wszystkie kobiety, które boją się ujawnić swoją orientację. Ja sama też o tym nie mówię, bo kiedy słyszę opinie ludzi z mojego otoczenia na temat homoseksualizmu, to robi mi się ich żal. Bo uważają to za coś złego i niemoralnego. Najbardziej jednak boli mnie to, że takie samo zdanie na ten temat ma moja rodzina. Oni też nie akceptują osób homoseksualnych. A co jest coś złego w tym, że jak każdy, chcę kochać i być kochana? A, że wolę dziewczyny… Cóż, taka już jestem. Dobrze wiem jak jest ciężko żyć w kłamstwie, nie móc być naprawdę sobą. I tylko tego mam dość. Udawania przed wszystkimi kogoś, kim nie jestem. Byłam w kilku związkach z mężczyznami, ale nie dawały mi one żadnej satysfakcji. Męski dotyk, pocałunki, pieszczoty… Budziło to we mnie niechęć. Czułam, że to nie ma sensu, bo oszukuję samą siebie. Dzisiaj szukam swojej drugiej połówki, chociaż nie jest to takie proste. Chciałabym móc szczerze o tym z kimś porozmawiać. Niestety nie mogę liczyć na nikogo z bliskich i znajomych.

    To mój mail:
    [naruszenie zasady umieszczania komentarzy. detr.]
    Jeśli szukasz bratniej duszy, napisz.

    Pozdrawiam

  • Efka

    [Re: Ja, lesbijka]

    Hej, ja podałam juz tu gg wiec jak ktos chciałby pogadac to czytajcie wyzej i piszcie. Pozdrawiam

  • Paula

    [Re: Ja, lesbijka]

    Szoda mi starsznie tych dziewczyn ktore tu pisza o tym ze ciezko im ukrywac prawde… To musi byc bardzo trudne…tym bardziej jesli sie kocha ta druga osobe.
    Mnie tez zawsze pociagaly kobiety ale nigdy do nich nic nie czulam…
    Z moja przyjaciolka jestesmy baaardzo blisko ale…nigdy nie pomyslalam ze moge ja pokochac w tym sensie…
    Po przeczytaniu tego wszystkiego zaczynam sie bac…ze kiedys bede chciala z jakas zakrecic a wyjdzie z tego uczucie. Dzieki tym wpisom patrze teraz na to wszystko w innym swietle:) Dziekuje:)

  • martusia

    [Re: Ja, lesbijka]

    być lesbijką… jeszcze rok temu nią nie byłam… potem poznałam ją…tą jedyną była przyjaciółką… obie czułyśmy do siebie coś więcej ale nie ujawniałyśmy tego…nawet sobie… aż nadszedł dzień w którym jeden pocałunek zmienił całe moje życie… pewnie, że pojawiły sie problemy ale my przetrwałyśmy wszystko RAZEM i wiem, że nadal tak będzie…jestem pewna, że zostanie już tak na zawsze… mam 18 lat i nie żałuje, że teraz jest em z kobietą mego życia… kocham cię moja maleńka:***

    dziewczyny nie bójcie sie kochać „inaczej”!!! (jak to mówią) bądźcie sobą. a nie pożałujecie:) pozdrawiam :) )

  • martusia

    [Re: Ja, lesbijka]

    pewnie, że ukrywanie się to nie jest nic fajnego… ja i moja kochaniutka odczuwamy to, tym bardziej, że rodzice podejrzewają co jest tak naprawdę między nami… mamy utrudnione kontakty, ale nie jest to w stanie nas rozdzielić… już NIE!!! kochamy się i tak pozostanie na wieki:) jestem szczęśliwa!!!:***kc:*

  • marta

    [Re: Ja, lesbijka]

    czesc słodziutka

  • Sylwia

    [Re: Ja, lesbijka]

    spodobał mi sie komentarz Agnieszki . wiesz, w tym co piszesz jest sama prawda! w tym kraju nie można wyjść spokojnie na ulice ze swoją Ukochaną bądź Ukochanym ( chodzi gejów ) . Ja powiem szczerze że nie wiem jakiej jestem orientacji. Jednak w chwili obecnej jestem z dziewczyną (14 lutego mija 10 miesiąc ) Jednak to mój pierwszy związek z dziewczyną, ale najdłuższy i najprawdziwszy z tych w ktorych byłam z chłopakami . Znajomi nie wiedzą o Nas, tzn nie wiele a dokładnie z 5 osób. Rodzice również nie wiedzą, boje sie ich reakcji .. ich odrzucenia chociaż tłumacze sobie że mnie kochają i pragnąmojego szczescia wiec może zrozumieją ze szczęsliwa jestem z NIĄ! Zamiezamy wyjechać z tego kraju po ukończeniu 18 roku życia, nie ma sensu ukrywać sie z miłością ! A w Polsce tak trzeba by było robić! Homofobi- zrozumcie, Nas,osoby będąse w związkach homoseksualnych MY TEŻ JESTEŚMY LUDZMI a nie jakimiś potforami czy mutantami !!

  • moni

    [Re: Ja, lesbijka]

    a ja jestem bardzo nieszczesliwa przez to kim jestem mam 20lat od 2 lat kocham kobiete duzo starsza odemnie i nie moge jej tego powiedziec a codziennie z nia pszebywam i to boli bo wiem ze ona nigdy zemna nie bedzie

  • ona

    [Re: Ja, lesbijka]

    zero tolerancji dla nietolerancji.! kogo to obchodzi kim jestem! to moje życie. i będę z NIĄ chodzić za rękę po ulicy! będę robić co chcę…

  • sowa

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja jestem lesbijka od jakis 2 lat…juz w szkole podstawowej podkochiwalam sie w kolezankach ale sie nie udawalo nigdy, chcialam to z siebie wyzucic wmowic sobie ze nie podobaja mi sie laski ze to moje urojenia ale pewnego dnia poznalam jedna laske i zaczelam z nia chodzic…wtdy zrozumialam ze to nie byly moje wymysly tylko prawda obecnie uczymuje z nia kontakty ale nie jestem z nia…od dluzszego czasu mam inna i wiem ze to jest ta wlasciwa nie ukrywam sie z tym ze jestem lesbijka i jestem szczesliwa znajomi mnie normalnie akceptuja, i jestem bardzo szczesliwa ze mnie rozumia…moi rodzice tez mnie akceptuja….
    Nie wstydzcie sie tego jaka macie orientacje seksualna to wasz wybor zyciowy, zrozumia a jak nie to nie sa gotowi na to by to zaakceptowac…mi sie udalo i mnie wszyscy akceptuja…nawet to ze sie caluje z moja w szkole i wg….
    Pozdrawiam 14-latka ;]

  • onaaaaa

    [Re: Ja, lesbijka]

    świetny tekst, cała prawda…. mam 18 lat i to, że podobaja mi się kobiety wiem od dawna, zakochałam się po uszy w koleżance, osobie która znałam jak nikogo choć wiedziałam, że jest hetero i co sądzi o homo :( …. nie byłam nigdy w związku z kobieta w moim otoczeniu nie znam nikogo o podobnych preferencjach i problemach nie wiem czy jestem les, czy bi… ciagle mam watpliwosci i mętlik. Kiedys podobali mi sie faceci, ale zawsze to bylo tylko tak powierzchownie, nie na powaznie, nie rozumiem sie z facetami tak jak bym chciala, to nie to. Ukrywam to wszytko nie mam nikogo komu bym mogła powiedziec, rodzina by tego nie zakceptowala, dlatego nie chce żeby wiedziała. Chętnie pogadam z kims w podobnym wieku, o podobnych problemach i watpliwosciach, jestem z wielkopolski podrawiam

  • Poziomka

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja… lesbijka,dziś jestem tego pewna jak niczego innego w moim życiu.Okres paru lat wstecz,gdy docierała do mnie moja inność, był bardzo burzliwy.Jeszcze dwa lata temu praktykowałam cięcie się.Chyba w porę zrozumiałam,że nie jest to najlepsze rozwiązanie…Często pojawia się pytanie dlaczego nie mogę tak po prostu być z facetem?
    Chyba tylko dlatego,że tak by było łatwiej…
    Wiem,że zawsze czegoś mi zabraknie,by me szczęście osobiste było w pełni usatysfakcjonowane,ale nikt nie może mieć wszystkiego,więc i ja o zbyt wiele prosić nie będę….
    Dla mnie bycie lesbijka to mieszanina wyobcowania,tęsknoty i diametralnie innego spojrzenia na Świat.Nie wiem może się mylę.?
    Zrozumienie otrzymuje od przyjaciółki,która jest dla mnie ogromnym oparciem w trudnych chwilach.Nie było mi łatwo uświadomić jej o mojej orientacji,ale było warto.Każdemu życzę tak wspaniałej przyjaciółki,ponieważ z nią łatwiej znosić czasem ból codzienności.
    Doskonale wiem,że nikt nie zrozumie nas lepiej niż my sami,ale warto zaufać i przyjąć pomocną dłoń,gdy tylko jest taka możliwość.

    (…)Nic nie pachnie mi,nie smakuję mi,Tak jak Twoje ciało kiedy budzisz się,Nic nie pachnie i nie smakuje mi tak jak Twoje ciało nocą(…)

  • katarynka

    [Re: Ja, lesbijka]

    suchajcie ktora chetna na ostry sex

  • MoniaaLiza

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jakbym czytała o sobie. Własnie tak wygląda nasze życie.
    Opisałam swoje życie w debiutanckiej książce, którą dzięki uprzejmości tolerancyjnych ludzi mam przyjemność publikować na stronie blogu specjalnie dla mnie stowrzonego:
    http://www.onaiona.myfryzjerzy.pl/

    Ona i Ona – to książka o nas.

  • Daria

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 17 lat i jestem lesbijką wiem to od trzech lat na początku trudno mi było to dopóścić do mojej głowy aktualnie szukam dziewczyny podaje moje gg [...] jak ktoś ma ochote. Mam jeszcze jedno pytanie jak można to powiedzieć jakoś delikatnie swoim rodzicom większość moich znajomych to już wie i większość z nich to zaakceptowała zdziwiło mnie to bo sporo się naczytałam o nietolerancji w polsce jednak są osoby które się ode mnie odwrócily i w sumia mam to gdzieś mam ludzi obok siebie i wiem że moge na nich liczyć. Powiem tylko jedno dziewczyny trzymajcie się

  • asea

    [Re: Ja, lesbijka]

    !!!!

  • klara

    [Re: Ja, lesbijka]

    dziewczyny jak to jest?? ciekawi mnie jak to jest zyc z ta ukochana osoba w jednym mieszkaniu czy na poczatku bylo wam ciezko to zrealizowac chodzi mi tutaj o mieszkanie razem?prosze o odpowiedz,,,bardzo,,,z gory dziekuje

  • Kinga

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 15 lat i jestem lesbijką wiem to od paru lat. Na początku trudno mi było, ale jakoś dałam rade… Nie wstydze się tego jaką mam orientacje seksualna to mój wybór życiowy. Nie ukrywajcie tego dziewczyny… to wasz wybór, wasze życie! Nie poddawajcie się! nie bójcie sie kochać dziewczyny : ) ! bądźcie sobą … Moi rodzice zaakceptowali mnie bo kochają mnie taką jaką jestem. Nie bójcie się powiedzieć „ JESTEM LESBIJKĄ” . !
    Teraz szukam dziewczyny proszę to moje gg [detr. naruszenie zasad umieszczania komentarzy.] jak ktoś chce niech napisze. : )

  • Ania

    [Re: Ja, lesbijka]

    jestem lesbijka juz bardzo długo to znaczy jestem nia pewnie od zawsze ale od kilku lat potrafie sie do tego przyznac, bylam w zwiazku z mezczyzna nie jednym , ale wiem ze nie potrafie sie opamietac przy pieknych kobietach chce patrzec na nie i chce by one patrzyly na mnie… obecnie mieszkam za granica, ale przed przybyciem do irlandii bylam w zwiazku z dwoma kobietami, byly to najwspanialsze momety mojego zycia mimo tego ze sie skonczyly dzieki nim tak naprawde przyznalam sie do tego kim jestem.. mam 20 lat i mimo tego ze starosc mi nie grozi jeszcze mam czasami strach w sercu ze nigdy nie spodkam nikogo z kim spedze reszte zycia komu bede mogla dac swoja milosc… przez tego rodzaju strach wlasnie czesto popelniamy jeden blad chcemy stworzyc cos na sile szukamy faceta by nie zostac bez nikogo, ale to nie na tym polega gdzies ktos zawsze czeka, skoro mozemy czuc wielka milosc do koiety to ona moze czuc to samo do NAs… nie wrto sie bac,… szkoda czasu na to by sie bac kochaj i badz kochana…. bardzo czesto ludzie staraja mi sie wmowic ze tylko mi sie wydaje ze jestem lesbijka, albo ze mi minie, albo ze jestem za ladna na lesbijke, co do tego ostatniego odpowiadam zawsze „przepraszam” hehe nie bojcie sie jakos to bedzie…oby do przodu szukajcie az znajdziecie:)

  • Czarna

    [Re: Ja, lesbijka]

    świetny tekst, daje do zrozumienia.
    moze dzięki niemu, uda mi się pryzznać do tego, ze jestem lesbijką ..
    cieszę się, z tego jaka jestem, i nie mam zamiaru tego zmienić . :)

    jeśli ktoś chce mnie poznać, podaję swoje gg: [naruszenie zasad umieszczania komentarzy. detr. PS. przestańcie się wreszcie łudzić, że to serwis matrymonialny.] . ;]
    pozdrawiam wszystkie lesbijki . ;*

  • Kinga

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 15 lat i jestem lesbijką wiem to od paru lat. Na początku trudno mi było, ale jakoś dałam rade… Nie wstydze się tego jaką mam orientacje seksualna to mój wybór życiowy. Nie ukrywajcie tego dziewczyny… to wasz wybór, wasze życie! Nie poddawajcie się! nie bójcie sie kochać dziewczyny : ) ! bądźcie sobą … Moi rodzice zaakceptowali mnie bo kochają mnie taką jaką jestem. Nie bójcie się powiedzieć „ JESTEM LESBIJKĄ” . !
    Teraz szukam dziewczyny proszę to moje gg [litości, dziewczyny... detr.] jak ktoś chce niech napisze. : )

  • chora już normalnie chora

    [Re: Ja, lesbijka]

    Słuchajcie… mój „klasyczny” przykład bezsensownej miłości: ja – lesbijka, 100% leska – ona – na 99% hetero. Ja – zakochana w niej po uszy – ona – rozumie to wszystko inaczej. Moje „kocham Cię” – znaczy tyle, co mam obsesję, chcę z Tobą być, przytulać, całować, jej „kocham Cię” – znaczy raczej: „jesteś dobrą przyjaciółką…”.
    Czasem wmawiam sobie niesamowite rzeczy. Na przykład kiedy złapie mnie i powie: „jestem zazdrosna o tego i tego”. Albo kiedy mówi, w żartach rzecz jasna, że jesteśmy razem. Ona to wszystko mówi w żartach. Ja sobie wmawiam, że na serio. I cierpię.
    Moja miłość do Niej nie jest zwykłą miłością. To OBSESJA. Nie mogę spać, jeść, żyć po prostu. Nie ma dnia żebym o Niej nie myślała. Nie mogę koło Niej usiedzieć w spokoju, chcę na Nią patrzeć. A z drugiej strony boję się Ją dotknąć, spłoszyć.
    Która z nas tego nie zna?
    Która z nas nie przeżyła czegoś podobnego?
    Większość z nas.
    Chora, bezsensowna miłość do hetero.
    Chore, bezsensowne uczucie – obsesyjne.
    Jestem chora, istotnie, jestem chora z miłości.
    A ona? Ona wszystko „w żartach”.
    Ja płonę a ona zamiast raz na dobre zgasić, podsyca… robi mi nadzieje. I chyba już wie, chyba sie domyśla,że bardzo ją kocham…
    Dziewczyny, ja muszę Was ostrzedz: miłość przeradza się w obsesję. Wylądowałam u psychiatry z ciężką depresją. Chciałam już umrzeć – bo bez Niej nie warto NIC… – i kiedy dowiedziała się jak bardzo choruję, powiedziała: „nie można tak uzależniać się od ludzi”…
    Ja umieram z zazdrości a ona specjalnie pokazuje mi fotki siebie z jakimś facetem.
    Ja umieram z tęsknoty a ona specjalnie nie odpisuje mi na esy, meile. I kusi sobą na każdym kroku… nigdy nie dowiem się o, co Jej chodzi, dlaczego się mną bawi…
    Dziewczyny, nie kochajcie się w Hetero. To zabija.

  • Wyczerpana przez miłość

    [Re: Ja, lesbijka]

    Chora dokładnie wiem co to znaczy. Żyje tak już od trzech lat. Dzień bez chociaż krótkiego spojżenia na nią jest dla mnie dniem straconym ale ona jest moją przyjaciółką i do tego w 100% hetero. Wie o mnie jaka jestem i pewnie domyśla się tego uczucia pare razy nawet mnie o to zapytała i oczywiście zaprzeczyłam co innego mogłam powiedzieć. Tak samo jak ty trafiłam do szpitala psyciatrycznego po próbie samobujczej a oficjalnym pretekstem dlaczygo to zrobiłam zostało rozstanie z ukochaną. Mówią, że najlepszym lekarstwem na miłość jest druga miłość więc próbowałam ale przez to raniłam inne kobiety. Wiem, że albo się od tego uwolnie albo to mnie wreszcie zabije. Tylko jak to zrobić? Ona jest całym moim świtem. POMOCY!!!

  • Wyczerpana przez miłość

    [Re: Ja, lesbijka]

    Chora dokładnie wiem co to znaczy. Żyje tak już od trzech lat. Dzień bez chociaż krótkiego spojżenia na nią jest dla mnie dniem straconym ale ona jest moją przyjaciółką i do tego w 100% hetero. Wie o mnie jaka jestem i pewnie domyśla się tego uczucia pare razy nawet mnie o to zapytała i oczywiście zaprzeczyłam co innego mogłam powiedzieć. Tak samo jak ty trafiłam do szpitala psyciatrycznego po próbie samobujczej a oficjalnym pretekstem dlaczygo to zrobiłam zostało rozstanie z ukochaną. Mówią, że najlepszym lekarstwem na miłość jest druga miłość więc próbowałam ale przez to raniłam inne kobiety. Wiem, że albo się od tego uwolnie albo to mnie wreszcie zabije. Tylko jak to zrobić? Ona jest całym moim świtem. POMOCY!!!

  • sandra

    [Re: Ja, lesbijka]

    jak jakas lesbijka lub bi bedzie chciala popisac prosze moje gg kocham was a i mam 16 lat;*

  • Żaneta

    [Re: Ja, lesbijka]

    Witajcie:)
    Ja, też jestem lesbijką, i też mi z tym źle, chociaż niemam zamiau się zmienić!! Taka jaka jestem mi odpowiada, nie patrzę na innych ludzi! Niema takiej potrzeby!! Trzymajcie się:);** Buziaczki A jakby co to piszcie- [...]

  • chora już normalnie chora

    [Re: Ja, lesbijka]

    Nie wiem już, co można z tym zrobić… – przedwczoraj powiedziała mi, że… ma faceta… – płakałam na jej oczach! Nie mogłam się powstrzymać…
    Kolejną noc nie prześpię, będę ryczeć, nawet nie mogę przestać myśleć, mam ją przed oczami, jak jest z nim…
    Wiecie, co… zrobiłam sobie z ciekawości test (http://www.kobieceserca.pl/psychotesty-czy_jestem_owladnieta_obsesyjna_miloscia.html.html), czy to miłość – czy obsesja… wyszło, że 100% obsesji… :-(

  • Ramol

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jestem , z tego okresu mentalnego co Ja,lesbijka ,rozumiem ją doskonale. Miała szczęście, że znalazła wspaniałą partnerkę. O ironio, MY którzy pragniemy TOLERANCJI dla siebie często surowo oceniamy innych, zwłaszcza biseksualistów, a to im też dane od bozi( tez kochają). Młodzi walczcie o swoje prawa, zeby kochac i żyć normalnie.

  • Twoje imięRamol

    [Re: Ja, lesbijka]

    Uczciwość, odpowiedzialność,wrażliwość …to kryteria wg.,ktorych powinno się patrzeć na ludzi ,a nie ich tożsamość seksualna.

  • Ewa

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ważne żeby kochać i być kochanym, obojętnie u jakiej płci. Kocham kobiety !!

  • Ona

    [Re: Ja, lesbijka]

    ja jestem nastolatką . podobaja mi sie chłopacy . ale tez dziewczyny ! . nie zawsze tak było . dopiero od niedawna . i mi sie tak podoba .
    jeszcze nigdy nie robiłam ` tego ` z chłopakiem ani z dziewczyną . ale już widziałam na zywo pół naga dziewczynę . wtedy byłOo fajnie .
    można powiedziec , ze to był sex . ale nie ! .
    to nie był jeden raz . to był taki przelot .
    kilka razy . i co z tego ? . czy ja jestem lesbijką ?
    pomóżcie mi ! .

  • xyz

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 19 lat i też nie wiem kim jestem..i wydawałoby się, że tyle już przeżyłam, a tak naprawdę nie wiem o sobie nic. Może tylko tyle, na ile inni mnie sprawdzili. Nie mam nic do facetów, ale coś czuję, że ciągnie mnie bardziej w tę drugą stronę. Chciałabym spróbować, zobaczyć jak to jest, przekonać się…ale brak mi odwagi, by się ujawnić tu gdzie mieszkam. Ślepo wierzę, że czas uleczy rany…
    Ja nie potrafię, ale za Was trzymam mocno kciuki. Wierzę, że się Wam ułoży. Jeśli chcecie – napiszcie. Pozdrawiam:)

  • Inna

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 16 lat i jestem lesbijką.Nikt o tym nie wie,i nie mam zamiaru nikomu mówić.Czasem rodzice napomkną coś o mojej przyszłości,o tym,że będę mieć dzieci,męża itd.Kiedy mówię im,że nie chcę,kiwają znacząco głową ze współczuciem i lekką dezaprobatą.Źle mi z tym,że nikt nie potrafi zrozumieć moich uczuć.Kiedyś próbowałam mamie wyjawić to,co czuję,ale chyba nie zrozumiała.Zapytała:-Aniu(podaję przykładowe imię,nie chcę się ujawniać),a ty nie lubisz chłopaków?-.Odpowiedziałam krótko-nie,wolę dziewczyny.Są piękne.Mają ładne włosy,niektóre są urodziwe i inteligentne…

    Nie załapała tej aluzji.Nie chcę mieć nigdy dzieci,bo ich nie lubię i nie toleruję ich wrzasków.Pragnę znaleźć kobietę,która byłaby taka jak ja.Ale to będzie trudne.Cierpię,bo doskwiera mi straszliwa samotność.Zapewniam,nie są to zwierzenia niedojrzałej i infantylnej nastolatki.Mój punkt widzenia świata odbiega od przyjętej ”normalności”.W jaki sposób mam to wyznać rodzicom?To,że jestem lesbijką?Proszę o jakąś sugestię.

  • Clemence

    [Re: Ja, lesbijka]

    @Inna
    mogłabym dostać jakiś kontakt do Ciebie?
    podoba mi się to co napisałaś, różnisz się od innych autorek komentarzy w naszym wieku.

  • ola

    [Re: Ja, lesbijka]

    ja tez jestem lezbijka ale nie przyzmnnam sie nikomu bo znam wsztysktich zdanie otym

  • xyz

    [Re: Ja, lesbijka]

    ma ktoś może kontakt z Samotną?? Jakieś namiary na Nią? Chciałabym z Nią pogadać.

    Samotna – jeśli jeszcze tu wpadasz i nie masz z kim pogadać, odezwij się proszę:)
    [naruszenie regulaminu zamieszczania komentarzy. detr.]

  • Inna

    [Re: Ja, lesbijka]

    Namiary na mnie są trudne,bo nie mam ani gg ani skype’a.Ewentualnie pozostaje blog;-(

    Wczoraj mama znowu powóciła do tego tematu.Nie zamierzam wyjawiać jej swojej ”mrocznej” tajemnicy.Czuję,że mogłabym coś stracić w jej oczach.Nie chcę popsuć jej pozytywnej opinii na mój temat.Z reguły moja mama jest osobą tolerancyjną.Z resztą w rodzinie był już jeden homoseksualista,mój daleki wujek…Może to rodzinne…Nie mam pojęcia i czasem trudno mi zrozumieć samą siebie i własne uczucia.Czy te moje szesnaście lat upoważnia mnie do wygłaszania takich samosądów na sobie samej?Przyznaję że ciężko jest z tym żyć.Wiele (nawet pojedynczych jednostek) wygłasza hasła typu:precz z pedałowaniem! albo :pedały chamy! itp.To okropne.Chciałabym aby Polska stała się krajem bardziej tolerancyjnym i neutralnym.Może kiedyś się ujawnię…Nikt nawet nie śmie przypuszczać,że jestem lesbijką.Wszyscy powtarzają wciąż do znudzenia tę starą, wyświechtaną formułkę ,,-ładna dziewczynka,pewnie dobrze się uczy.A następnie:-masz chłopaka?Odpowiadam jakoś tak beznamiętnie patrząc się z niedowierzaniem niczym ciele w namalowane wrota :W chwili obecnej jestem zajęta nauką a nie takimi infantylnymi i śmiesznymi sprawami.Odpowiedź typowego ”intelektualisty”:-na wakacjach zapewne zapoznasz jakiegoś przystojniaka.Tylko nie trać głowy,dziecko drogie.

    Słowa nie warte komentarza,nieprawdaż?Niekiedy gotuje się we mnie.Chyba każdy domyśla się,dlaczego.
    Eh…Życie…Życie w tajemnicy,życie w cieniu spowite kłamstwami i iluzją!;-(

  • xyz

    [Re: Ja, lesbijka]

    Inna:
    Wiem jak to jest stracić coś w oczach drugiej osoby, ale jeśli się ufa i jeśli się ją kocha to można jej przebaczyć. Oczywiście, nie nakłaniam Cię do tego byś jej powiedziała o swojej tajemnicy…może kiedyś wyznasz jej co czujesz. A jak Twoja rodzina reagowała na Twojego wujka? Myślę, że Polska nie będzie krajem tolerancyjnym, bo za dużo tu przemądrzałych egoistów którzy mają wysokie mniemanie o sobie. Są „inteligentniejsi” od tych „nienormalnych”. A także Kościół który jest temu przeciwny…Wczoraj łaziłam po Wroo i szły 4 dziewczyny. Dwie trzymały się za ręce. Jakaś para która je minęła momentalnie odwróciła się za nimi, oczywiście nie skąpiąc sobie złośliwych komentarzy. Inni ludzie też. I jak Polska ma być krajem tolerancyjnym?? Dla mnie to śmieszne…

    hm..życie spowite kłamstwami – zgadzam się. Ale ważne jest to, byśmy nie okłamywali samych siebie. Idźmy za głosem serca, a powinno być nam lżej…

  • Inna

    [Re: Ja, lesbijka]

    xyz muszę przyznać ci rację.Ale jak z tym żyć?Jak żyć z czymś,co jest uznane za coś nienormalnego i zboczonego?Nie mam pojęcia.
    Nie znałam mojego wuja.Był homo (jak ja…) i zmarł bardzo młodo.Nikt w rodzinie specjalnie się na jego temat nie wypowiada.Mama mi pierwsza o nim powiedziała.Mieszkał w Paryżu.Tylko tyle wiem…Mam nawet jego zdjęcie.Był cholernie przystojny (jak na mój gust,choć jestem les)…Ja również uchodzę za osobę niezwykle urodziwą.Wszyscy fantazjują jak będzie wyglądał mój mąż.Brrrrrr!!!!!!Czasem wściekam się i staram się zmienić temat dyskusji.Niestety, bez powodzenia.Polska jest krajem zacofanym,jeżeli chodzi o sferę emocjonalną ludzi.Nie potrafią zrozumieć niczyjej odmienności.Cóż z tego, jeśli ktoś jest gejem lub lesbijką?Cóż z tego ,jeśli wyznaję inną religię niż katolicyzm?To oznacza że jestem potępieńcem i trzeba mnie skazać na przysłowiową śmierć?Pośród ludzi czuję się wyobcowana.Nie będę się zbytnio rozpisywać.Tylko czekam aż religie,orientacje seksualne i poglądy polityczne lepiej się w Polsce zrozumieją przestaną być dla siebie wrogie.Pozdrawiam.

  • xyz

    [Re: Ja, lesbijka]

    Inna:
    Wiem co czujesz. Ja też próbuję to dusić w sobie, choć czasami już nie wyrabiam. To jest silniejsze ode mnie. Może usiądź i na spokojnie jeszcze raz to przemyśl. Zastanów się, czy dałabyś radę stopniowo „odseparowywać się” od dziewczyn. Jeśli nie, to nie ma co próbować na siłę. Czasami na pewne sprawy potrzeba czasu, ale nie wolno czekać za długo, bo życie nam minie:( Nie działaj też pod wpływem emocji.
    Wiesz, żyć w takim stanie można, mimo pozorów normalnie. Tak mi się bynajmniej wydaje. Zawsze wychodzę z takiego założenia, że ludzie gadają i będą gadać. Tego nie unikniemy. Poza tym nie ważne jak gadają, ważne żeby w ogóle to robili;p Możesz to uznać za chore, ale tak jest. Im szybciej zaczną ten temat, tym szybciej go skończą. Ja takie przytyki na temat męża zbywałabym uśmiechem. Jeśli nie mamy odwagi się przyznać na temat swojej orientacji najbliższym, to nie ma sensu mówić: „Tak mamusiu, myślę, że będzie przystojny i nie z odzysku:D”, tylko wystarczy się uśmiechnąć. U mnie to działa.
    Myślę, że religie, poglądy polit i orientacje nie zmienią się. Na pewno nie w tej epoce w której żyjemy. Jest za dużo chamstwa by było inaczej, lepiej. Nie trać na to czasu, bo nie masz go za wiele.

    aaaa..i jeszcze jedno: nie jesteś żadnym potępieńcem!:) Bez przesady. To tak samo gdyby wszyscy na Ziemi jedli masło, a Ty byś wolała margarynę. Czy to jet coś gorszego?? Heh, nie wydaje mi się:) Może tylko patrząc pod względem cholesterolu;p
    Głowa do góry!:) Damy radę:)

  • ****

    [Re: Ja, lesbijka]

    hej nazywam się **** i mam 15 lat niedawno okryłam że jestem lesbijką powiedziałam o tym mojej kochanej przyjaciółce ( BI ) i przyjacielowi ( GEJ ) powiedzieli że potrzebuje czasu aby sie z tym pogodzić…
    ,,to jest moje życie moja sprawa i moja orientacja” te piękne słowa usłyszałam od mojej przyjaciółki i stwierdziłam że coś w tym jest zawsze marzyłam o kochającym mężu o dzieciach , psie i białym płocie i naszej wspólnie posadzonej jabłonce ale cóż stał sie po przeczytaniu tego opowiadania jestem pełna podziwu i szacunku do Ciebie….
    a jak zareagowały twoje dzieci…
    serdecznie Cie pozdrawiam…

  • Weronika

    [Re: Ja, lesbijka]

    Czy jestem lesbijką? Proszę, pomóżcie mi na to pytanie odpowiedzieć…
    Mam 15 lat. Nie zakochuję się w dziewczynach, koleżankach z naszej klasy, ale w… nauczycielkach. Pierwszą taką, w której się „zakochałam” była moja polonistka z podstawówki.Miałam wtedy 13 lat. Była ona zupełnym przeciwieństwem mnie: wesoła, szczera, uparta i zarozumiała. Miała wiele wad, ale strasznie ją lubiałam, chociaż z natury nie lubię takich ludzi. Miała w sobie jakiś magnez…Chociaż miałam ochotę z niej drwić, wyśmiewać się, chciałam by ona kiedyś coś zrozumiała, że nieraz źle postępuje to… cały czas wiedziałam że ją lubię bez względu na to co by zrobiła. Kiedy wyszłam ze szkoły podstawowej, szybko o niej zapomniałam. Nowa szkoła, inni nuczyciele… ale znowu pojawiła się inna nauczycielka… tym razem wuefistka. Jest zarozumiała, uparta, wybuchowa, szczera i lojalna. Nigdy nie zawiedzie. Do tego przekorna. I znowu mam takie same odczucia- bardzo, bardzo ją lubię,kocham, potrafi być cudowana, nieraz pobudza mnie do śmiechu, jest tak wesoła i nieobliczalna… Zawsze ją rozumiem, chociaż nikt jej nie lubi. Jest bardzo ładna, lubię na nią patrzeć. Ona nie zwraca na mnie szczególnej uwagi. Dziewczyny, koleżanki mnie nie interesują. Nie mam ojca, rodzeństwa, tylko mamę. Jetem z nią bardzo zżyta, może to wszystko przez to… gdy byłam mała, do IV kl. nie zwracałam szczególnej uwagi na dziewczynki, zresztą tak samo jak na chłopaków. Nigdy żadnego nie miałam, nie jestem zbyt lubiana. Jestem spokojna, zamknięta w sobie, nie mam zbyt wiele koleżanek. Nie fascynują mnie chłopacy,nieraz brzydzę się nimi. Dziewczyny nieraz mnie irytują, lubię je i nic po za tym. Co do wuefistki… ciągle o niej myślę, ale w dziwny sposób…rozbraja mnie do rozczulenia, chciałabym by kiedyś płakała,a ja mogła ją pocieszyć… by mnie doceniała, bo zależy mi na jej ocenie. Jest dobrą nauczycielką, wspaniałą kobietą, tylko mało rozumianą.Inne osoby traktuję normalnie… Marzę o własnym domu, rodzinie, mężu, dzieciach… nie wiem czy jest mi to dane. Teraz o tamtej polonistce, myślę tylko miło. Ot tak, była fajna i nic pozatym. Myślę, że może z tą się to powtórzy, później o niej zapomnę, ale… może poznam innę nauczycielkę lub osobę o podobnych do niej cechach i znowu się zacznie… jestem bardzo nieszczęśliwa. Myślę, że może gdybym poznała chłoopaka o podobnych do niej ceschach i wadach, które dostrzegam, może byłabym się w stanie w nim zakochać. Prawdę mówiąc, nigdy nawet nie rozmawiałam dłużej z chłopakiem,nie wiem jak to jest… proszę, poradźcie mi coś… czy jestem tym, kim tak bardzo nie chcę być? Co mam robić? Gubię się, nie mam z kim o tym pogadać. Mama nie toleruje lesbijek… Proszę…

  • Dominik

    [Re: Ja, lesbijka]

    Weroniko,
    Tak naprawde to nikt oprocz Ciebie nie da Ci odpowiedzi, kim jestes. Jesli masz jakies watpliwosci, to najlepiej nie boj sie i umow sie na rozmowe z lekarzem seksuologii, ktoremu szczerze o sobie opowiedz i ktory Ci wyjasni Twoje obawy i opowie o rozwoju seksualnosci. I nie krepuj sie opowiadac lekarzowi szczerze – to jest podstawa. Lekarz zobowiazany jest tajemnica lekarska, wiec napewno nic nikomu nie powie – zreszta podczas wizyty mozesz go poprosic. Tylko wybierz sie do specjalisty z dyplomem, moze jest gdzies kolo Ciebie jakas poradnia? Mozesz sprawdzic w internecie. Przestrzegam przed szarlatanami, jakimis hipnotyzerami, przykoscielnymi grupami itd. Ale wizyta u fachowca moze Ci dac wiele odpowiedzi na dreczace Cie pytania. I jeszcze jedno – jestes osoba mloda, chyba u Ciebie jeszcze wszystko moze sie zmienic (ale to fachowic odpowie Ci na to na 100%, ja nim nie jestem), wiec daj swojemu organizmowi troszke czasu, zanim Ci powie, co woli:-). Pozdrawiam serdecznie.

  • Inna

    [Re: Ja, lesbijka]

    Wczoraj próbowałam to wyjaśnić mojej mało domyślnej mamie…Nic z tego nie wyszło.To jest po prostu bez sensu.Mnie się wydaje,że mama od zawsze jakoś się domyślała,ale nie chce,żebym powiedziała jej to prosto w oczy.Prawda może ją zabić.Rzecz jasna to tylko przenośnia…Próbuję,wciąż próbuję ale wszelkie próby nawiązania dalszej rozmowy na ów temat spełzają na niczym.Nie mogę po prostu powiedzieć -mamo,słuchaj,walę prosto z mostu,jestem lesbijką.Koniec,kropka!-.Trzeba to zrobić nieco subtelniej,ale jak?Boję się, że ona pomyśli, iż jestem nienormalna.Zawsze byłam odludkiem.Boję się jej reakcji.Najlepszym rozwiązaniem byłoby chyba życie w ukryciu.Spowite kłamstwami…Dziadkowie dokuczają mi ,bo jestem szesnastolatką i nie mam chłopaka.A ja nie zamierzam im mówić prawdy.Kiedyś dziadek przy stole powiedział jakoś tak beznamiętnie-a może ONA (czyli ja) nie lubi facetów?-.Rzucił to pytanie w stronę mojej mamy.A mother na to-Tato,ależ nie!Ona lubi facetów,nie gadaj głupstw!-.Po chwili do mnie-Prawda,że lubisz?No?!?-.Było mi głupio.Nic nie odpowiedziałam.Zarumieniłam się z lekka nieco przerażona,że prawda wyjdzie na jaw…Jejku,chyba powinnam popracować nad asertywnością!:P

  • Stary

    [Re: Ja, lesbijka]

    Witaj Inna. Nie chcę Cię pouczać, ale zastanów się nad tym, czy może lepiej by było troszę poczekać z informowaniem rodziców o twoich skłonnościach. Wiedz, że w Twoim wieku poszukiwanie „siebie” to rzecz normalna i Twoi rodzice, wiedząc to, mogą Twoje zwierzenia potraktować niepoważnie. Nie możesz mieć do niż żalu z tego powodu.
    Powodzenia. Ojciec 18-latka. Hej
    P.S. Postaraj się zrozumieć swoich rodziców!!!

  • ona

    [Re: Ja, lesbijka]

    prosze o pomoc nie wiem co mam robic mam 16 lat i zakochalam sie w mojej najlepszej przyjaciolce ja jestem chyba biseksualna ona twierdzi ze jest hetero, mysl ze nigdy nie bede mogla z nia byc calowac jej tak strasznie boli… calowalysmy sie juz dwa razy ale po pijanemu obydwa pocalunki wyszly od niej za drugim razem prosila mnie o pocalunek az w koncu uleglam nie moglam jej odmowic za bardzo ja kocham to juz nie jest przyjacielska milosc z mojej strony na pewno nie zakochalam sie w niej juz bardzo dawno potem zdobylam jej zaufanie i zostalysmy najlepszymi przyjaciolkami wiem ze jestem w stanie zrobic dla niej doslownie wszystko gdyby mi jej zabraklo mylse ze popelnilabym samobojstwo nie moge bez niej zyc gdy na nia patrze przyspiesza mi sie bicie serca mam ochote sie z nia calowac co mam robic ?! probuje zakochac sie w kims innym w chlopaku nawet ostatnio dobrze mi sie gada z takim jednym mysle ze sprobuje z nim byc chce zapomniec o uczuciu zywionym do niej ktore jest ogromne tak strasznie jestem w niej zakochana tak strasznie ja kocham mam dola gdy mydle o przyszlosci o tym ze ona kiedys bedzie miala chlopaka a ja na pewno tez tylko ze ona bedzie szczesliwa i zakochana tak jak ja teraz w niej a ja bede nieszczesliwa bede caly czas prowadzila walke ze soba ze swoja orientacja nie chce tego! chlopak z ktorym krece jest bardzo fajy jest dobrym czlowiekiem boje sie ze go skrzywdze ze nie bede w stasnie odlaczyc sie od milosci do kobiety juz nie wiem co mam robic patrze na jej zdiecia i az ciezko mi sie przy nich oddycha tak strasznie ja kocham cierpie jest dlamnie wszystkim aniolem jest piekna ma jasno-niebieskie oczy jej wlosy to ciemny blond tak jak moje jest prawdziwym aniolem bardzo ja kocham i bardzo bardzo cirepie to tak strasznie boli ona tez mnie kocha ale tylko jako przyjaciolke jestem taka bezradna… czy ktos moze mi cos doradzic bo ja juz sobie z tym nie radze z ta miloscia na poczatku myslalm ze to nic takiego ale teraz juz wiem ze to wielkie uczucie…a zarazem wielkie cierpienie i ciagly bol… :(

  • Gość

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja jestem facetem. Nie jestem homo. Niektórym ludzią przeszkadza to że inni są homo. Mi natomiast to nie przeszkadza. Ja tam w gomo widzę normalnych obywateli.

  • Dominik

    [Re: Ja, lesbijka]

    gosc: no to fajnie:-).
    Czyli ze tez jestes normalnym obywatelem :-)

    http://dominik-gay.blog.onet.pl

  • Dominik

    [Re: Ja, lesbijka]

    gosc: no to fajnie:-).
    Czyli ze tez jestes normalnym obywatelem :-)

    http://dominik-gay.blog.onet.pl

  • Sandrom

    [Re: Ja, lesbijka]

    Tak. Właściwie to nie wiem czemu innym to przeszkadza.

    PS: Sandrom bo pot takim nickiem zwykle występuje.

  • Dominik

    [Re: Ja, lesbijka]

    Sandrom: bij-zabij – ja tez nie wiem.
    Co osobom hetero szkodzilaby np. ustawa o zwiazkach partnerskich? Zachodze w glowe i… nie moge dojsc do jakichs wazkich wnioskow.

  • Sandrom

    [Re: Ja, lesbijka]

    Co znaczy to bi?

  • ona

    [Re: Ja, lesbijka]

    bi to sposób życia .. ?
    hmm . to jest to, że lubi się obie płci .
    raz podoba się dziewczyna raz chłopak
    jakoś tak sama jestem bi . i przyznam, że
    jest mi trudno, ale jakoś idzie .. a mam
    tylko 13 lat. Niektórzy myślą, że żeby wiedzieć kim się jest trzeba mieć nie wiem hmm . 18 lat ale to nie prawda ja mam tylko 13, a jestem pewna na 100%, że jestem bi .;)

  • Dominik

    [Re: Ja, lesbijka]

    Sandrom: bi – czyli biseksualny. Pociagaja go obie plcie. Czyli homo i hetero naraz:-)

    ona: jestes jeszcze bardzo mloda, wydaje mi sie, ze u Ciebie seksualnosc moze sie okazac inna. Ale seksuologiem nie jestem:-)

  • Inna

    [Re: Ja, lesbijka]

    Dawno nie pisałam.Dla tych,którzy śledzą moje ”zwierzenia” będzie to interesujące.Dokonałam coming-outu.Dosłownie.Prosto w oczy.Chyba to zrozumieli.Wiem,że tu nie wolno reklamować blogów,ale dam link na moją stronkę:

    princessa93.blog.onet.pl

    Pozdrawiam wszystkich:-)

  • Gość

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 17 lat…. od 3 lat jestem zakochana w kolezance… powiedziałam jej o tym 2 miesiące temu w zasadzie napisałam jej nie zrozumiała zerwałą ze mna kontakt powiedziała ze to chore tak nie moze byc… załamałam się ….co mam zrobic… boje się komu kolwiek o tym powiedziec…. ze jestem inna……co mam robic….?

  • Xen

    [Re: Ja, lesbijka]

    Przede wszystkim, sama siebie zaakceptuj. To kim jesteś. To że jesteś lesbijką jest tak samo naturalne jak to, że jesteś człowiekiem.
    Być może wiele osób z Twojego otoczenia może nie umieć tego zrozumieć. Może tak, a może nie. Tego nie możesz wiedzieć, dopóki komuś o tym nie powiesz. Może się zdarzyć, że reakcja będzie bardziej dla Ciebie pozytywna niż sobie to wyobrażasz. Ale jakkolwiek by nie było, nie daj sobie wmówić, że to jest Twój …że to jest jakikolwiek problem.
    A co do koleżanki w której się zakochałaś …no cóż, najprawdopodobniej będziesz musiała pogodzić się z faktem, że uczucie którym ją obdarzasz, przerasta ją. Zapewne lesbijką nie jest.
    Oczywiście najlepiej by było jakbyś mogła z kimś o tym porozmawiać, zwierzyć się.
    Jeżeli masz przyjaciółkę/przyjaciela, której/mu do tej pory mogłaś zaufać, to zacznij tu. W każdym razie ukrywanie tego przed wszystkimi nie ma sensu. Do niczego dobrego to ostatecznie nie doprowadzi.
    Wiem sam po sobie. Przez większość część swojego życia ukrywałem to, że jestem gejem. I teraz wiem, że był to największy błąd w moim życiu.
    Pozdrawiam :)

  • spiew motyli

    [Re: Ja, lesbijka]

    Przez poczatkowe zycie nie uswiadamialam sobie czym jest ta wnikliwa obserwacja uczucie wylaniajacie sie z kazdej czastki mego ciala Pragnienie glebszego pozanaia istoty przypominajacego aniola byla kims wyjatkowym jej delikatnosc oddawana z kazdym gestem glosem subtelnym ruchem ciala.Nawet nie potrafilam tego nazwac Fascynacja.Poprostu byla dla mnie niesamowitym zjawiskiem.Sprawiala ze zycie wydawalo sie cudowne.Z czasem uswiadamialam sobie ze dziewczyny kochaja chlopakow.Podpozadkowywalam sie regula tego swiata.Jednak w latach gimnazjum zakochalam sie w starszej kobiecie i wszystko stanelo do gory nogami.Jednak i wtedy nie wiedzialam czym jest Lezbijstwo poprostu skrycie ja kochalam i to bylo piekne lecz niestety nierealne.Jak skonczylam szkole nie moglam o niej zapomniec.Oszukiwalam siebie. Nie chcialam przyznac sie ze jestem homoseksualna.Interesowalam sie chlopakami choc tak naprawde pragnelam kobiete.Z czasem to doprowadzilo do depresji,izolacji,unikania ludzi spedzania czasu w samotnosci.Nie zalezalo mi na tym zeby sie komus podobac.szczegulnie chlopakom.Niszczylam siebie bo ,,wiedzialam”ze moja milosc jest czyms niemoralnym.Koilam cierpienie zatracajac sie w poezji czy muzyce.Nie wiedzialam ze z biegiem lat stanie sie to moim najwiekszym problemem, nie sadzilam ze milosc moze miec obraz zboczenia.W wieku 20 lat usiwadomilam sobie ze nie chce byc taka.Kocham kobiete i jesli biedzie mi dane z nia byc zrobie wszystko by nawet przez moment nie poczula ze to co do niej czuje jest chore.

  • PIOTR

    [DZIECKO]

    [wpis usunięty - naruszenie regulaminu zamieszczania komentarzy. detr.]

  • Ola

    [Re: Ja, lesbijka]

    Super tekst. Mnie pociąga bardziej do dziewczyn.
    Bo my, dziewczyny, jesteśmy piękne, inteligentne, dobre, skromne, uczuciowe. A chłopacy? To rzenada! Bez nich świat byłby piękniejszy! Pozdrawiam wszystkie lesbijki!!!

  • Olcia ;]

    [Re: Ja, lesbijka]

    mnie też zawsze podniecały dziewczynki!
    Pozdro dla wszystkich pięknych dziewczyn na świecie!

  • Paulis

    [Re: Ja, lesbijka]

    biseksualizm jest najlepszy koty! ;D
    nie ma nic lepszego!
    pozdrawiam, Paulina :) )

  • Gość

    [Re: Ja, lesbijka]

    Dzięki za kilka słów otuchy…Xen.
    Ale nie wiem czy dam rade powiedziec to kumpeli ale ona raczej by zrozumiała,,,,
    Narazie nie umiem i musze żyć ze świadomoscią ze ten świat jest bez sensu…..
    bo kocham choc nie powinnam….

  • Czarna

    [Re: Ja, lesbijka]

    ja zaś od małego byłam podjarana kobietami..
    lecz potem zaczełam od tego uciekać.. ekipa z którą chodziłam na imprezy zawsze mnie podziwiała że co imprezka to potrafiłam przelizać tylu facetow że im paclów u rąk i nóg brakowało.. ale robiłam to jakby z przymusu pokazania że jestem normalna i żeby uciec od myśli ze lubie kobiety… jednak poznałam dziewczyne gdy miałam 16 lat.. ona jest ode mnie 2 lata młodsza.. poznałyśmy sie, zaczełyśmy spotykać na piwo, spacery.. aż w końcu coś miedzy nami zaiskrzyło.. obie sie do tego przyznałyśmy.. byłyśmy razem.. ja sie przekonalam ze jestem les.. ona jednak twierdziła ze jest bi.. teraz mam lat 19naście.. ona 17naście.. i dalej jesteśmy razem, fakt były małe kryzysy, przerwy w związku, ona była z facetami to i owo zrobila.. ale jesteśmy razem.. co nie zmienia fakty że bycie z osobą BI jest bolesne.. :( ( ja jestem w niej zakochana po uszy i niepotrafie nic z nikim, gdy mamy kryzys i sie rozchodzimy to niepotrafie z facetem bo odrazu mam odruch wymiotny :/ z inną kobietą owszem, ale mam potem takie wyrzuty ze mnie to zabija :( ( mimo tego że na jakiś czas z moją miłością nie jestem.. nie wiem czy moge jej ufać, bo pare razy zdradziła.. na dzień dzisiejszy jest nam znów cudownie ale i tak sie boje.. mamy wspólne plany na przyszłość i w ogóle i mam nadzieje ze to wypali

  • Gość

    [Re: Ja, lesbijka]

    Wszystkim tutaj w związku wyszło jakos ale wyszło w mniejszym czy wiekszym znaczeniu…tylko ja tak pechowo trafiłam że ze mną kontakt zerwała jak sie dowiedzaiła…załamka….

  • Hiromi

    [Re: Ja, lesbijka]

    nie wiem co czujesz, ale postaram się domyślić

  • Hiromi

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam 16 lat i od zawsze kochałam moją najlepszą przyjaciółkę. A znam ją już 13 lat. Dopiero teraz poczułam do niej coś więcej. Jesteśmy w tym samym wieku. Wychowywałam się razem z nią. Nasza przyjaźń stała się silniejsza dopiero wtedy gdy przeżyłam załamanie psychiczne. Straciłam sens życia. Kaleczyłam się. Próbując odebrać sobie życie zawsze mnie ratowała.Dziś zawdzięczam jej życie. Po mimo tylu problemów złapała mnie na krawędzi przepaści. I nadal żyje. Ona od pewnego czasu ogląda yaoi. Do yuri też nic nie ma. Kiedy pokazuje mi np. yaoi zawstydzam się. Uważa to za słodkie. Błagam powiedzcie co mam zrobić?

  • ja

    [Re: Ja, lesbijka]

    ja mam 24i sama już nie wiem,nie wiem czego chce w życiu i od życia …ostatnio zamknęłam się totalnie na facetów i boje się otworzyć na dziewczyny..chciałabym,ale nie potrafię boje się

  • Hiromi

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja nie mam żadnego doświadczenia w takich sprawach, ale uważam, że samo z czasem powinno się to rozwiązać i nie bój się. Teraz częściowo pokonałam swój strach przed uczuciami i wiem, że trzeba stawiać im czoła.

  • kasia

    [Re: Ja, lesbijka]

    ja z kolei nie moge sobie znależć chłopaka alr przyjdzie czas to chyba se znajde=(

  • Gość

    [Re: Ja, lesbijka]

    Kasia znajdziesz wystarczy poczekac kazdy ma kogos zapisane….. ja postanowiłam poczekac…. mam nadzieje ze znajde dziewczyne która mnie pokocha i ja ją…. bo to dziewczyny są wyjatkowe a facet tylko rani…..KKK:*:(

  • Anka

    [Re: Ja, lesbijka]

    [wpis usunięty - naruszenie zasad publikacji komentarzy. detr.]

  • PAULA

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mnie chłopaki zbrzydły,od trzech lat od kąd zostałam przez tych chamów zgwałcona,mam wstręt do nich i interesują mnie tylko dziewczyny.Mam 20lat i mam nadzieję że spotkam kiedyś tą jedyną którą pokocham

  • Hiromi

    [Re: Ja, lesbijka]

    Trzymam za Ciebie kciuki

  • Anneliese

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja mam przechlapane.Powiedziałam rodzicom,że jestem lesbijką,a o ni mi na to,że naczytałam się bzdur w internecie i miałam nawet szlaban!!!!SKANDAL!!!!!Niedawno skończyłam 16 lat i niedługo wyjadę do stolicy.Może tam znajdę kobietę,którą pokocham?Sama nie wiem.Matka ciągle wspomina o wnuczkach i mężu.Mam ochotę ją udusić aby zamknęła tę swoją głupią jadaczkę i wzięła się garść.Całe życie miała mnie na oku,dopiero za dwa lata oswobodzę się z jej szpon.Siedzi tylko w do domu i gotuje;P

    Maskara,no nie?Mam matkę kuchcillę która żąda odemnie zmiany orientacji.I wciąż pyta kiedy znajdę sobie jakiegoś osobnika.Na myśl o seksie z chłopakiem dostaję ataku chlustających wymiotów ;P

  • Gość

    [Re: Ja, lesbijka]

    Chodze od pół roku z chłopakiem mimo iż nic do niego nie czuje jestem z nim tylko po to by zapomniec o dziewczynie którą tak naprawde kocham… W dodatku moja najlepsza kumpela jest jego siostrą i nie wiem czy powiedzieć jej o tym…co mam zrobić teraz pomóżcie…?

  • Laura

    [Re: lesbijka]

    Ja nie jestem lesbijka ale wszyscy powinni miec jakies prawo…a pozatym jezeli by chcieli wyjechac to najlepiej do stanow zjednoczonych tam to przynajmniej nie zwracaja uwagi!!!

  • ojejku

    [Re: Ja, lesbijka]

    to wyjdź z szafy!!!

  • monikaaaaaaaaaa

    [Re: Ja, lesbijka]

    mnie strasznie podniecaja filmy z lesbijkami… poprostu rozplywam sie z nich…nie wiem dlaczego tak jest

  • Tofu

    [Re: Ja, lesbijka]

    W Polsce ci źle? To wypierdalaj do Izraela! Takich ludzi jak ty tutaj nie potrzebujemy!
    Pokolenie wychowane w nienawiści! Do zobaczenia na paradzie zboczeńców w Krakowie!

  • ja15

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ludzie są zle nastawieni do homosexualizmu
    (niektorzy;-)) nawet jesli sa katolikami . Nikt nigdy nie zadał sobie pytania po co Bóg stwarza takich ludzi?Po to aby inni nauczyli sie akceptowac innych i zauwazac to jakimi sa ludzmi a nie na czyj widok są podnieceni.pozdrawiam was wszystkie trzymajcie sie!;)

  • Alicja

    [Re: Ja, lesbijka]

    Nie chcialam przyjac tej wiadomosci ze moge byc homo tylko ze wzgledu na moich rodzicow… Co oni powiedza, co na to ojciec itd.. Rodzice dalej nie wiedza ale ja jestem szczesliwsza ze zyje w zgodzie sama ze soba:)

  • Tamara

    [Re: monika]

    ja tez lubie ogladac filmy z lezbijkami lubie ogladac sceny jak dwie kobiety sie caluja…

    tak do konca jeszcze nie bylam z dziewczyna

  • Małgorzata

    [Re: Ja, lesbijka]

    Życzę Wam obu powodzenia na nowej drodze życia ;) Odkrycie prawdy o sobie, życie w zgodzie z sobą jest, w moim przekonaniu, obowiązkiem każdego z nas. Mam nadzieję, że prawo dotyczące związków partnerskich w Polsce zmieni się, by pozwolić osobom, które dzielą z sobą życie wzajemnie się o siebie troszczyć i wspierać. Jeśli Cię to pocieszy, Baszko, Autorko tego bardzo mądrego tekstu, to ludzie hetero, żyjący w konkubinacie mierzą się z podobnymi problemami… Serdecznie pozdrawiam!

  • m

    [Re: Ja, lesbijka]

    swietny artykul tym bardziej mi bliski bo przezywam cos podobnego w tym momencie z tym ze moja byla dziewczyna „zagubila” sie i na sile wmawia sobie ze nie jest lesbijka po ponad 3 latach zwiazku ze mna oj to boli kiedy ktos bliski na sile kaplikuje sobie zycie chociaz ja wychodze z zalozenia ze milosc wszystko zwycieza.pozdrawiam

  • She

    [Re: Ja, lesbijka]

    Żeby to wszystko było takie proste..

  • chłopak

    [Re: Ja, lesbijka]

    Dziewczyny jeżeli nie będe przez was dyskryminowany jako chlopak hetero to chciałbym sie odnieść do tego textu i waszych wypowiedzi- na powaznie bez ściemy

  • chłopak

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ludzie są żle nastawieni do homo nawet jak są katolikami- Tak zgadzam sie z tym ( sam jestem katolikiem ale słabo praktykującym)
    najwięcej trudności zauważyłem ze homo maja na wsi( sam też mieszkam ) przede wszystkim taki zasciankowy religiny ,, fanatyz,” co powiedział proboszcz z ambony jest święte ( CZ.1)

  • Ali

    [Re: Ja, lesbijka]

    Jestem lesbijką, co odkryłam nie tak dawno temu.Zakochałam się w dziewczynie, ale niestety nam nie wyszło… nie rozumiem dlaczego ludzie nas nie akceptują, miałam duże opory by powiedzieć swojej przyjaciółce, bałam się co pomyśli… Dlaczego musi byc tak, ze ludzie się nas boją, traktują nas jak zboczone, nienormalne?Przecież homoseksualizm istniał od zawsze!Czemu nie chcą nas zaakceptowac?

  • Dalida

    [Re:Ja,lesbijka]

    Nie mogę pogodzić się z tym iż jestem homo.Matka wmawia mi że to z czasem przejdzie.Ale ja taka byłam od dziecka.Już w wieku przedszkolnym podobały mi się dziewczynki a chłopaków unikałam.Jak miałam 7 lat i chodziłam na tańce to ryczałam kiedy miałam tańczyć z chłopakiem.Wyobrażacie sobie?Rodzice myśleli że mam taki kaprys,ot co.Nie umiem przyznać się przed samą sobą że jestem lesbijką.Co robić?Nie chcę z tym walczyć!!!!!!!!!!!

  • Xen

    [Re: Ja, lesbijka]

    Dalida to nie walcz!
    Im wcześniej siebie zaakceptujesz taką jaką jesteś naprawdę, tym lepiej dla Ciebie i tym mniej lat życia sobie zmarnujesz.
    Bo na razie marnujesz, zadręczając się czymś co problemem tak naprawdę żadnym nie jest.
    Wiem to bardzo dobrze z własnego doświadczenia zmarnowania wielu lat swojego życia, kiedy to trwałem w bardzo podobnej do Twojej sytuacji.

  • Sara

    [Masz racje Ali]

    Ja tez nie rozumiem dlaczego swiat jest tak negatywnie nastawiony wobec homoseksualizmu i bez tego jest nam wystarczajaco ciezko.

  • Marta

    [Re: Ja, lesbijka]

    a ja jestem z facetem już 4 lata i niedawno dotarło do mnie że wolę kobiety….jego kocham na zasadzie przyjaciela, brata ale nie czuję pociągu seksualnego, za to podniecają mnie koleżanki, podoba mi się jedna wykładowczyni z mojej uczelni, nie wiem co robić, nie chcę go skrzywdzić ale chyba w końcu do tego dojdzie bo nie chcę jak autorka tekstu żyć w zakłamaniu tyle czasu:( jakby ktoś chciał mi coś doradzić to proszę o kontakt [naruszenie regulaminu zamieszczania komentarzy. detr.]

  • Gość

    [Re: Ja, lesbijka]

    Niedawno jeszcze myślałam że jestem lesbijką….Ale to sie zmieniło…Jestem transseksualistką…Mam 17 lat i nie wiem jak o tym powiedziec rodzicom…ze chce zmienic płec… mieszkam na wsi a to nie ułatwia za bardzo….Mam przyjaciółke która o wszystkim wie i powiem szczerze czuje sie lepiej gdy wiem ze ktoś jeszcze o tym wie i akceptuje to….mysle juz o tym od pół roku….i jestem pewna swojej decyzji zle sie czuje jako kobieta zawsze podobał mi sie meski styl ciuchy rozrywki praca charakter wszystko…i jednoczesnie pragnelam zyc z kobietą…..Co mam robic?

  • Uschi

    [Re: Ja, lesbijka]

    @ Gość
    http://transfuzja.org/
    tam na pewno znajdziesz dużo przydatnych informacji i rozumiejących ludzi.

  • Ewa

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja też jestem lesbijką….mimo że mam tylko 14 lat
    Od dziecka zakochiwałam sie w dziewczynach,koleżankach,kuzynkach…
    kilka razy zakochałam się w chłopakach…ale ilekroć powiedziałam jakiemuś co czyje to on: jesteś dla mnie za młoda,za brzydka..jesteś chłopoczorą…więc postanowiłam że w życiu nie będe miała chłopaka….
    nigdy nie miałam przyjaciół ani przyjaciółek..można powiedzieć że jestem znienawidzona przez otoczenie…
    aż do tego czasu
    na początku roku poznałam taką Martę…zaczęliśmy rozmawiać,opowiadać sobie o swojej przyszłości przeżyciach….codziennie piszemy na GG,Skype…po przez SMS-y…okazało się że jesteśmy do siebie bardzo podobne :pod względem charakteru,lubimy tą samą muzykę, filmy,
    często spotykamy się po szkole, chodzimy do parku, raz byliśmy w kinie….
    Pewnego razu kiedyś pisaliśmy na GG ona napisała mi że mnie naprawdę kocha. Nie mogłam uwierzyć…po raz pierwszy w życiu ktoś mi napisał że mnie kocha :) cieszyłam się….. Po jakimś czasie doszło do mnie że może to może być dla mnie ta jedyna osoba. Marta jest moją jedyną przyjaciółką która lubiała mnie nie za pieniądze czy wygląd ale za mój charakter i podejście do życia.
    Zawsze odczuwałam zazdrość kiedy widziałam ją z inną koleżanką lub kolegą….kilka razy próbowaliśmy się pocałować ale…jeszcze obie się wstydzimy
    pewnego dnia kiedy rozmawialiśmy w szkole, ja poruszyłam temat :,,ciekawe jak to bedzie w drugiej gimnazjum” wtedy ona mi powiedziała że nie będzie już chodzić do tej szkoły i że pod koniec wakacji wyjeżdża do Stanów (Ameryka) na stałe..
    Całe moje życie legło w gruzach…..teraz kiedy wreszcie znalazłam swoją druga połówke, ona musi wyjechać
    Zycie straciło dla mnie sens, zaczełam się tym dołować, płakać po nocach….i cały czas dobija mnie myśl co to będzie kiedy ona wyjedzie….czy kiedy kolwiek znajde taką samą przyjaciółkę?
    Nie wiem jak mam to znieść…nie potrafiłabym bez niej żyć….prędzej umarłabym z tęsknoty niż miałabym się z nią rozstać…. Wielokrotnie próbuje o niej zapomnieć,uświadomić sobie że to co mnie z nią łączy to tylko zwykła przyjaźń a nie miłość..Ale przez to oszukuje samą siebie, ranię siebie jeszcze bardziej..
    Myślałam sobie..żeby porozmawiać o mojej sytuacji z mamą,uzyskać od niej jakieś wsparcie i otuchę…Jednak nic z tego, moja mama jest nietolerancyjna i nie wyobraża sobie nawet że ja mogła bym być lesbijką :(
    Dlatego proszę o pomoc Was….jak mam przeżyć to rozstanie, czy jest sposób abym o niej zapomniała? …
    Bardzo proszę o radę…

  • Arc-en-terre

    [Re: Ja, lesbijka]

    @Ewa

    Jeszcze całe życie przed Tobą. Niestety niektórych ludzi nie możemy zatrzymać na wieczność… Ciesz się tym co razem przeżyłyście, piszcie do siebie e-maile, rozmawiajcie na Skype jeśli będziecie tęsknić…
    Na pewno poznasz jeszcze niejedną cudowną osobę.

  • Ewa

    [Re: Ja, lesbijka]

    Dziękuje bardzo ;) Masz rację…musimy po prostu jakoś utrzymywać kontakty ;D

  • Yogo

    [Re: Ja, lesbijka]

    Tekst mądry. !
    Ja mam zaledwie 17 lat i też wiem ,że jestem lesbijką . Moi rodzice sami się domyślili ..
    W jaki sposób ? A no właśnie..
    Od zawsze byłam inna .. Ubierałam się jak chłopak i jakoś nigdy nie lubiłam ubierać się jak dziewczynka , w końcu kiedy doszło do moich 14 urodzin , moi rodzice od tamtego czasu zaczeli zauważać u mnie to ,że z dnia na dzień co raz bardziej wyglądam jak facet.. W końcu mama przyszła do mnie i porozmawiałyśmy o tym .. Z początku było mi trudno z nią o tym rozmawiać , heh w końcu nie tak łatwo powiedzieć matce ” Tak mamo jestem homo ” , ale mama ułatwiła mi sytuacje i sama ,,prosto z mostu ” bez żadnego obijania się zapytała , opowiedziałam jej , że jestem lesbijką i ,że jestem tego świadoma ..
    Z rodzicami teraz układa mi się bardzo dobrze.. Ost. miałam dziewczyne , byłyśmy ze sobą bardzo szczęśliwe , moi rodzice ją kochali tak samo jak mnie … Niestety wszystko się rozpadło..

  • Mariola

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam prawie 14 lat. Moja najlepsza przyjaciółka miała chłopaka gdy widziałam ich na korytarzu w szkole ogarniała mnie złość byłam dla niego oschła jednak gdy z nią zerwał byłam szczęśliwa wtedy też obawiałam się że jestem lesbijką, ale kiedy okazało się że Marcin od początku się we mnie kocha i chodził Alą dlatego by być bliżej mnie byłam szczęśliwa jak nigdy. Uświadomienie sobie że od początku kochałam Marcina a nie Ale było dla mnie kamieniem który spadł mi z serca. Jednak z drugiej strony szkoda mi tej przyjaźni bo kiedy zgodziłam się z nim chodzić Ala się na mnie strasznie obraziła i nie wiem co robić zerwać z Marcinem czy stracić najlepszą przyjaciółkę?

  • Alicja

    [Re: Ja, lesbijka]

    Większość ludzi nie akceptuje homo’. Moja rodzina jest bardzo religijna. Od pokoleń jesteśmy chrześcijanami. A ja łamie nasze zasady, bo nie jestem hetero’. Nie wiem, jak mam im to powiedzieć. Myślę, że choć ubieram się jak facet, to nic nie podejrzewają (pfu, a nawet nie chcą podejrzewać). No, ale takie życie. ;)

  • Kaha

    [Re: Ja, lesbijka]

    Wgl super tekst. Mam 16 lat i ja też od samego dzieciństwa wolałam dziewczyny.Do tej pory nie mogłam się z tym pogodzić,no bo przecież to jest ZŁE!,ale teraz wiem,że lubię być tym,kim jestem. Powiedziałam rodzicom i tej szmuli w której się bujam. Wiem,przynajmniej,że ona woli facetów,ale mimo wszystko ona dalej mnie lubi…Wciąż szukam tej jedynej i pięknej. I właśnie za to siebie lubię ;DD

  • Niewiedząca.

    [Re: Ja, lesbijka]

    Świetny tekst. Mam 14 lat i sama odczuwam pociąg do kobiet.
    I to nie taki typu ” Podobają mi się moje koleżanki . Czy jestem lesbijką” Tylko autentyczny pociąg.
    Odczuwam niesamowite podniecenie na widok moich koleżanek , najbardziej w szatni po wf.
    Dziękuje za ten tekst! D.

  • MartuŚ

    [Re: Ja, nieokreślona]

    Bardzo fajny tekst.Ja mam 16 lat,już od pewnego czsu podobają mi sie kobiety,może nie nawet moje koleżanki ale dorosłe kobiety.Puki co staram się nie dopuszczać do siebie myśli,że mogę być biseksualna,ale dzięki za ten artykuł,daje dużo do myślenia.Mam nadzieje,ze moja seksualność z wiekiem się wyjaśni,że będę wiedziałą,czego anprawdę chcę…Nie mam nic do homoseksualistów i do bi,bo wiadomo że są takimi samymi ludżmi jak MY :P ,ale jakoś trudno mi dopuścić do siebie myśli ,ze mogłabym zostać biseksualna..Pozdrawiam wszystkie lesbijki,gejów,biseksualistów i heteryków :) !!

  • Magda

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja przez 20 lat odpychalam myśl że jestem lesbijką. Dopiero na studiach, zakochujać się w koleżance zrozumialam co naprawdę jest grane. Nie potrafie sobie z tym jakoś poradzić. Ale czuje przyplyw mocy bo być moze teraz skoro juz wiem osiągnę szczescie byle tylko znalesc ta milosc. Jesli ktoś bedzie chętny pogadać zapraszam [...] to moje gg

  • Asia

    [Re: Ja, lesbijka]

    czesc;) jestem lesbijka ktora ma 16 lat i jestem z woj. Slaskiego:) jesli ktoras z was chcialaby popisac to moj numer bg to [numer usunięty. detr.]. Czekam:*

  • Ania

    [Re: Ja, lesbijka]

    Zakochałam się…wiec nie chce zyc w klamstwie! Dlaczego nie moge powedziec prawdy rodzicom? Bo moja mama uwaza homoseksualizm za zboczenie…Co ja mam zrobic? Coraz częściej marze ze przedstawie wybranke rodzinie, zreszta zaczynaja sie juz dopytywac gdzie ja tak wyjezdzam, z kim rozmawiam tak dlugo przez telefon? Sama nie wiem co robic…

  • dziewczynka..

    [Re: Ja, lesbijka]

    cześć. mam pewien problem.. mam co prawda dopiero mam14lat, ale już wiem że w 99,9% że jestem lesbijką.. i boję się powiedzieć rodzicom o tym . jest to dla mnie bardzo trudne. w dodatku nie wiem jak sprawdzić czy moje koleżanki są homo lub bi. nie wiem jak mam znaleźć sobie dziewczynę.. do tego kocham moją nauczycielkę ( wychowawca ) ..
    jakaś paranoja

  • Aga:)

    [Re: Ja, lesbijka]

    Hej…
    Wiem jak to jest zyc jako zupełnie ktoś inny….
    od zawsze kochałam dziewczyny…one są piękne suptelne inteligentne…..Zawsze myślałam ze zycie jest do kitu….jestem inna kocham dziewczyne ona mnie olała..myślałam ze to koniec…wszystko sie zmieniło…..napisałam do niej odnowiłyśmy kontakty….teraz wiem ze chce byc facetem by móc być z nią dla niej chce sie zmnienic…..chce flirtowac z dziewczynami byc z nimi chodzic za ręce kupowac prezenty…..nie umiem powiedziec o tym rodzicom to za trudne….mam 17 lat i wiem ze kiedys mi sie uda nie poddaje sie..ale czuje ze gubie sie w tym zyciu..juz nie wiem kim jestem i co robic……..świetny tekst……

  • Luena

    [Re: Ja, lesbijka]

    Mam dopiero 17 lat ale to wcale nie oznacza, że nie wiem kim jestem. Jestem biseksualna chociaż i tak o wiele bardziej pociągają mnie dziewczyny. Wcale nie uważam, że jestem „inna”… Bo jeżeli być „innym” oznacza być innym niż większość ludzkiego społeczeństwa to większość ludzi na ziemi jest inna z racji np koloru skóry… Wbrew pozorom najwiecej ludzi na Ziemi jest rasy żółtej, więc (według tego… schematu) wszyscy biali, czarni są „inni” ;) Ale mniejsza z tym…
    O mojej orientacji wie tylko kilka najbliższych mi osób. Bałam się powiedzieć o tym komukolwiek. Obiecałam sobie, że nikt się nie dowie. Ale nie wytrzymałam – powiedziałam najpierw jednej przyjaciółce, potem drugiej. Wszyscy to zaakceptowali a mi jakoś tak ulżyło :)
    Spotykałam się już wiele razy w internecie, że osoby o innej orientacji nie muszą nikomu o tym mówić bo to ich sprawa. Ale prawda jest taka, że z chwilą urodzenia wszyscy uwazają, że jesteśmy hetero. Dlatego należy ich grzecznie wyprowadzić z tego błędu :) A to czy ten fakt zaakceptują czy nie to już zupełnie inna bajka :)

  • Aga

    [Re: Ja, lesbijka]

    Wiem ze robie źle ale poznałam super dziewczyne…zakochała sie we mnie ja w niej….Przez internet sie poznałysmy ona mnie widziała tylko na zdjeciach na nk….a nk mam fałszywe tak jak gg…Podaje sie za faceta….I teraz nie wiem co robic zalezy mi na niej i jej na mnie ale jako na chłopaku nie chce jej zranić mówiąc jej prawde albo nic nie mówiac….To był akt desperacji poprostu….życie samotnie mi sie słuzy…..a chce być jak facet dla dziewczyny i nie radze sobie już co robic?

  • Ania

    [Re: Ja, lesbijka]

    Masz przerąbane…kiepsko zrobiłaś:( moglas szukac na portalach dla les, zakochiwanie sie w hetero nigdy nie jest madre:( Poweidz jej prawde i trudno…Albo ona to zaakceptuje albo nie…Trzymam kciuki za Ciebie Aga

  • Ania24

    [Re: Ja, lesbijka]

    Całe zycie wiedziałam ze jestem les ze to czego pragne to bliskosc kobiety a tak naprawde wzieło mnie (pokochałam z wzajemnoscia)kiedy ponad dwa miesiace temu weszłam na czat w interii na pokoj les(banalne wiem heh) poznałam tam a raczej ona zaczeła poznawac mnie bo to ta piekna nieznajoma pierwsza zaprosiła mnie na priv ja tak naprawde nie chciałam nawet tam byc byłam wsciekła na moja była ktora zwyczajnie kochała sie na moich oczach z inna kiedy nakryłam je w domu i to był koniec mojego 3letniego zwiazku z nia a poczatek czegos nowego w kazdym razie jak juz wspomniałam zaprosiła mnie na priv wiec zgodziłam sie dziwiac sie samej sobie bo chyba w głebi nie chciałam pisac z zadna laska z tego targowiska odpisałam jej zwyczajnie czesc majac nadzieje ze sie wyloguje ale ku mojemu zdziwieniu ciagneła rozmowe i nawet spodobał mi sie dostała nawet moje zdjecie (ja na jej czekałam dwa tygodnie)i tak mineło dosc sporo godzin przegadanych o wszystkim i o niczym na koncu rozmowy zapytała mnie czy bede jutro na czacie?na co ja odpowiedziałam ze zdiwieniem oki nie ma problemu ale gdzies tam w srodku czułam ze oleje mnie i nie bedzie jej kolejny dzien dobiegał konca wchodze na czat chwile pozniej patrze na ekran monitora ooo jest zaprasza mnie hehehe ucieszyłam sie jak dziecko bo rozmawiało mi sie przeokropnie dobrze z jak sie pozniej okazało Joanna i tak zaczeło sie na dobre zaczełam z kazdym dniem a pisałysmy codziennie po 8-10 godzin zwyczajnie zatracac sie w niej az dostałam jej zdjecie wtedy po prostu zakochałam sie czułam to(to Ciebie własnie szukałam)odpisałam ze bardzo mi sie podoba zeby nie wyjsc na idiotke ktora sie i tak czułam mniejsza o to napisała po krutkim czasie spotkajmy sie na co ja ooo … i tak po dokładnie 6 tygodniach 17.02.10 nie zapomne tej daty nigdy spotkałysmy sie ale przejechałam 700km bo z Poznania w Bieszczady a dokładnie 25km. od Czeskiej granicy wysiadam z autokaru patrze jest pocałowałam ja w policzek bo nie chciałam wyjsc na… chociaz serce mowiło przytul Ja przeciez w głebi serca kochałam i tak dojechałysmy bo miejsce spotkania neutralne dom jej kolezanki od dziecka i w dodatku z branzy co mnie cieszyło strasznie dojechałysmy ufff łazienka … pozniej wiadomo rozmowy obiadek planowane narty przed ktorymi zaczełysmy pic no i z nart nici bo impreza na całego oczywiscie pijana ale z fasonem opowiadałam o sobie i o tym jak sie ciesze ze sie spotkałysmy zrobiło sie dosc pozno siostra (jej kolezanka )wyczaiła sprawe i ulotniła sie spac i tak niespodziewanie a raczej z zaskoczenia po krotkiej chwili zaczełysmy sie całowac mmm kocham smak Jej ust! oczywiscie nie doszło do niczego wiecej chociaz nie mogłam sie za bardzo opanowac ale wiedziałam ze nie spieszy sie Jej bo chce mnie poznac blizej:-)razem grzecznie wtulone w siebie zasnełysmy bo kolejny dzien zapowiadał sie intensywnie ranek tak pokochałam jej bliskosc bezgranicznie mysl zostan zemna na zawsze nie dawała mi spokoju kiedy otwarłam oczy i w ciszy przygladałam sie Joannie kocham Cie myslałam i utwierdzałam sie w tym uczuciu z kazda sekunda chwile pozniej obudziła sie takze z usmiechem na ustach patrzac mi głeboko w oczy wiedziałam juz wszystko co chciałam wiedziec miała to wypisane w nich te oczy ach jak ja je uwielbiam sledza mnie cały dzien jej wzrok nie opuszcza mnie zrobiło sie dosc pozno wiadomo popiłysmy z klasa godna podziwu przeczuwajac co moze sie swiecic siostra madra babka oczywiscie sie zmyła i znow same takkk tego chciałam ona zreszta tez i tak od pocałunku namietnego nieustajacego i wrecz proszacego o wiecej zaczełam sie z nia kochac mmm nigdy nie czułam sie tak dobrze przy kobiecie … wtedy wiedziałysmy obie ze tylko dla siebie mozemy od tej chwili zyc Kocham Cie Joanno twoja A.

  • agata

    [Re: Ja, lesbijka]

    no ja tesz chcę być samotnie lezbijką ale niewiem jak

  • marek

    [Re: Ja, lesbijka]

    nie jesteśmy stworzeni do wegetacji płciowej tylko do prokreacji a takie tłumaczenie swojej bezsilności emocjonalnej jest bez sensu.

  • jaga

    [Re: Ja, lesbijka]

    Dzięki za tekst.
    Mam tak jak ty… Wiem, że jestem lesbijką, ale sama przed sb się tego wypieram.

  • iza

    [Re: Ja, lesbijka]

    ja kocham sie w tej samej kobiecie juz od 8lat,jest mlodsza ode mnie…zapytacie zapewne i coz w tym takiego dziwnego.?..z pozoru nic ale chciałabym nie byc niewlonikiem moich uczuc,ona odchodzi i wraca,wraca i odchodzi a ja za kazdym razem obiecuje sobie ze to byl wlasnie ten ostatni..to ona nauczyła mnie kochac i wiedziałam juz co to lzy szczescia ale i ona stwierdziła ze nie wiem co to jest rozpacz i….odeszła…po raz kolejny….chcialabym umiec stawic czoło przyszlosci z nadzieja i odwaga,z entuzjazmem i radoscia,wziazc to wszystko i zbudowac z tego zycie ktore warto przezyc,pozwolic sobie na to czego pragne a nie tylko na to co musi mi wystarczyc..bez niej..

  • Anna24

    [do Marek]

    Facet jaka wegetacja hmm bezsilnosc emocjonalna hehehehehe k… chyba sie z h… na głowy pozamieniałes ale dzieki usmiałam sie jak nigdy P.s. dzieki laski za komentarze Pozdrawiam!

  • kosmo

    [Re: Ja, lesbijka]

    bardzo ciekawy artykol (za ktory podziwiam autorke i czynie ku niej honory..)- jak i wypowiedzi niektorych z was,z ktorymi wiekszosc potrafi sie utorzsamic i znalesc w waszych slowach cos dla siebie..tak tez jest i w moim przypadku.Ale ze nie pisze tego by was zanudzac powiem w skrocie.jestem z facetem 12 lat( jestem lub bylam) powinno byc odzwierciedleniem raczej autentycznego faktu.Zawsze czulam ze cos jest nie tak od mlodych lat, kiedy to zaczelam z kolezanka w wieku przedszkolno-szkolnym obserwowac swoje ciala.brzmi to moze i glupio,trywialnie-zakrawa o zboczenie..ale to dalo mi do myslenia.Tlumaczylam to zwykla dziecinna ciekawoscia.I tak biegly latka.Gdzie kobiety i pragnienia sprowadzaly sie tylko do mysli i wybujalej wyobrazni.mijaly lata,gdzies fantazje zeszly na drugi plan,choc nie bede siebie,ani Was oszukiwac, ze zwracalam uwagi na kobiety,kolezanki,przyjaciolki.Nie w sensie ze sie zakochiwalam,bo to paranoja ..nie wychodze z zalozenia ze do zakochania jeden krok i mozna obdarzyc uczuciem kazda napotkana osobe..-lecz zwracalam uwage na ich subtelnosc i delikatnosc,styl wypowiedzi,intelekt,choc przyznam ze glupotka w niektorych przypadkach bywa urocza i dziecinna co tez ma swoj urok.Ale do czego zmierzam: majac 2..pare lat zaczelo mi to ciazyc i oczywiscie przespalam sie z kolezanka upajajac sie przed tym roznymi napojami wyskokowymi z czystej ciekawosci.Nocy nie bede wam opisywac bo nie na tym moj post polega..poza tym ze oprocz zglebiania nowych tajnikow seksualnych i gadzetow nie bylo w tym milosci ani uczucia jakiegokolwiek. Stalo sie to tylko raz i nigdy wiecej nie chcialam z nia tego powtorzyc -bo najwidoczniej nie byla to ta osoba.Pozniej wielokrotnie byly okazje ku temu by zrobic to po raz kolejny, z jej str.bardziej niz z mojej -ja stronilam.latka lecialy,a mysli wciaz przybywalo..pozniej poznalam kobiete- niestety trwalo to rok burzliwego zwiazku w sumie utajnionego trojkata, bo w koncu bylam ja, moj facet i ona.z czego on byl najbardziej pokrzywdzony,zyjacy w blogiej nieswiadomosci,dzien biegl za dniem.Niestety ten zwiazek tez okazal sie fiaskiem.osoba ta wowczas byla tak zniezrownowazona psychicznie ze chyba szukala bardziej bratniej duszy nizeli partnerki.po czasie zaczely sie klotnie sprzeczki i wybor albo ona albo on.a ze nie czulam do niej wielkiej milosci ani bezpieczenstwa w jej ramionach -podziekowalam jej za znajomosc.choc kontakt mamy ze soba po dzis dzien.leczac strapione serce po zwiazku ktory byl raczej wampirem energetycznym, ukojenie znalazlam w ramionach obecnoego ciagle faceta.Po czasie poznalam moja druga polowke- SMIESZNIE BRZMI- bo w koncu mialam kogos na stale ,ale mowie o kobiecie..zwiazek trwala juz rok…Na poczatku fajna znajomosc choc ona spodobala mi sie od samego pierwszego wejrzenia kiedy zobaczylam jej fotografie.powiedzialam sobie ,pamietam jak dzis- to jest Ona,moglabym sie w niej zakochac do szalenstwa.Problem w tym ze ona nie mieszkala w polsce-kraj x-ustalmy tak..dla niewtajemniczonych.wspolne wakacje,przesiadywanie po cale noce na gg.skypie itd.najgorzej bylo po pierwszym spotkaniu kiedy obie czulysmy ze jestesmy dla siebie stworzone,kiedy sie zblizylysmy tak ze moglysmy obie dosiegnac nieba.Ale po krotce..zerwalam z facetem.(teraz wiecie czemu na pocztku pisalam w czasie terazniejszym.)dojrzewalam do tego rok.rok ciezkich zmagan,placzu i oszukiwania wszystkich dookola.On dowiedzial sie o moim zwiazku z kobieta..bo pech chcial ze przelecial caly moj komp.taki z niego byl maly hacerek:)poczulam jakby mi ktos wbil kose w plecy,postawil mnie przed faktem dokonanym. A ja nie mialam silnych argumentow by sie bronic.bylam jak dziecko to plakalam to sie smialam.jakbym miala rozdwojenie jazni.Uslyszalam pytanie a raczej wyrzut rozgoryczonego faceta- rzucilas mnie dla baby? w czym ona jest lepsza ode mnie.? brakowalo mi slow.nie mialam mocy wyjasniac,bo nie wiedzialam jak.By go nie zranic,nie skrzywdzic,w koncu 12 lat to kawal zycia.jak stare malzenstwo,gdzie sa wspolni znajomi…rodzina traktuje jego jak swojego.Zaszantazowal mnie ze wszystcy dowiedza sie o wszytskim,ze jestem lesba,(az to slowo zaczelo mnie razic w jego ustach) mowil to tak wulgarnie ze zaczelam zastanawiac sie czy dobrze robie i ze moge sie wycofac,przepraszajac go i blagajac o wybaczenie.Wypominal mi ->tyle lat ze soba -powinnas to czuc od zawsze,a nie obudzilas sie pieknego poranka i stwierdzilas ze chcesz kochac kobiete? cyt.plakalam i mowilam mu to nie tak.zaprzeczajac czemus co bylo oczywiste,a najbardziej samej sobie- a to wszystko by go nie stracic.bo kochalam to ze byl przy mnie i swiadomosc bezpieczenstwa a nie jego.Sex w naszym zwiazku byl juz przeszloscia bo sypiajac w jednym lozku,ja z jednej str.on z drugiej strony nie dochodzilo do niczego.On byl w stanie mi to wybaczyc..zaakceptowal ten fakt i nadal chce do mnie wrocic.ja tez nie wiem co robic..cale noce nie przespane.juz 3 miesiace nie jestesmy razem..raz sie ciesze raz dramatyzuje bo on ciagle dzwoni do mnie..dzien w dzien.pytajac czy sie zastanowilam.Nie w tym juz nawet rzecz,zeby o tym myslec i go zwodzic.czasami mysle ze czasu mu potrzeba zeby najzwyczajniej w swiecie zaczac traktowac mnie jak kolezanke.Nie raz usilnie staral sie mnie pocalowac.lzy stawaly mi w oczach i mowie-nie rob tego.a on na to- wiesz czemu nie chcesz dac sie pocalowac?- bo ja KOCHASZ? smieszne bylo to dla mnie- bo facet z ktorym bylam 12 lat uswiadamia mi ze kocham kobiete i nie chce by czula sie jakbym ja zdradzila.wszytsko to tak mi dzialalo na psychike ze musialam to z siebie wyrzucic jak po zjedzeniu niedobrego jablaka jak wymioty po przepitej nocy-sorry za łopatologiczne nazwanie faktu.Powiedzialam o tym mojej przyjaciolce,z ktora znamy sie jak lyse konie.jak ona o tym uslyszala to sie poplakala.mowiac- jak ty? kim jestes? lesbijka?..dlaczego…przytulala mnie z niedowierzaniem..ja co zawsze pierwsza na imprezach..zadbana..dobrze ubrana,z pelnym rynsztunkiem facetow moglam wybierac na peczki….zaakceptowala to i teraz moge jej sie wyrzalic bez zadnych ogrodek,bez wyrzutow sumienia ze mnie oceni.tak naprawde teraz-najbardziej cierpi na tym moja partnerka.chce zebym do niej pojechala za granice i tam ulozyla sobie z nia wspolne zycie,ze tam bedzie latwiej.Ale ja mam tu dobra prace,przyjaciol,mieszkanie,rodzine.zawsze cos nie tak..zawsze jakis mur nie do przejscia.nie szukam pocieszenia ani dobrej rady..bo sama musze wiedziec czy chce stworzyc stereotyp polskiej rodziny,maz dzieci,samochod i kobieta w glowie.niestety ta mysl jest jak zaraza nie moge sie jej wyzbyc.codzien budze sie po nieprzespanej nocy i zastanawiam sie co robic? czy zyc w obudzie i klamstwie ,czy wybrac serce i byc szczesliwa,ale potepiona przez polskie spoleczenstwo.bozeee- jakby sie w pracy dowiedzieli ..nawet nie chce o tym myslec,bo wykonuje taki zawod ze kontakt z kobietami intymny mam na codzien.porazka jednym slowem.ale malzenstwa z rozsadku nigdy sie nie udaja!! to tyle…pozdrawiam wszytskich tych szczesliwych i nieszczesliwych z wyboru.mam nadz.ze Was nie zanudzilam, a moja historia naprowadzi kogos i pokarze ze naprawde warto ryzykowac.sama chce sie tego nauczyc i mam nadzieje ze mi sie uda.bo wiem czego chce i o czym i kim marze…o KOBIECIE.-to tylko kwestia czasu i wyczucia dobrego smaku jak mu o tym powiedziec tak na powaznie, by nie zadac Mu bolu do konca zycia, z ktorym nie kazdy moze sobie poradzic.bo fakt ze kobieta rzuca Cie dla faceta- jest spoko,ale ze wlasna kobieta rzuca Cie dla BABY … ODPOWIEDZCIE SOBIE NA TO SAMI?

  • Ania24

    [Re: Ja, lesbijka]

    Nie wyzbywaj się myśli, że z kobietą można ułożyć sobie życie. Nie ma nic piękniejszego niż świadomość, że Ona też tego chce.Moim skromnym zdaniem powinnaś spróbować i zamieszkać z Nią tym bardziej, że z tego co czytałam to ciągnie cie tylko do kobiet, a uczuć nie zmienisz choćby nie wiem co pamiętaj serce ma większa władze niż rozum wiec przestań się_ dręczyć i po prostu żyj…-Pozdrawiam A.

  • iza

    [Re: Ja, lesbijka]

    hm..no wlasnie zaczac zyc,ja sie tego wlasnie ucze od nowa choc nie jest to latwe i nie jest latwo zapomniec o zapachu jej ust i dloni,jej wlosow o tym jak pachniala rankiem a jak wieczorem,jak pachniala po milosci a jak wtedy kiedy czekala na milosc,o jej dotyku ciekawym i czulym,o dloniach kochajacych,dloniach czulosci nie do zaspokojenia,o oczach-nigdy nie moglam nasycic sie ich bliskoscia…ale nie mozna zyc wiecznie wspomnieniami..:)..moze tez skorzystam z chata jakiegos,choc jestem nastawiona sceptycznie do tego..:)

  • kosmo

    [Re: Ja, lesbijka]

    do anki24 dziekuje za przeczytanie mojego posta i za podpowiedz… Mam nadzieje ze jakos sie to wszystko ulozy i serce wezmie gore nad rozsadkiem. Bo najmniejszego sensu nie ma przeciez oszukiwac samej siebie…skoro natura i tak zrobi swoje bez wzgledu na nasze wczesniejsze poglady. Jestem szczesliwa z moim Aniokiem i nie zastapie jej nikim,nigdy przenigdy i mam tego pelna swiadomosc. NIKT NIE MOWIL ZE BEDZIE LATWO…, a jesli tak- to sklamal. Najgorsze jest to uczucie zakrecenia w tej calej zawiklanej histori.Zyciowy labirynt jest nie do przejscia jesli sie idzie przez niego w pojedynke..wiadomo ze jeszcze nie raz sie noga powinie,ale grunt by sie podniesc i nie dac zdeptac przez stereotypy wlasnych urojonych ,wpajanych przez rodzine,a nie zgodnych z nami samymi faktami. pozdawiam serdecznie wszystkich bez wyjatku… Wyjdzmy z SZAFY … i jeszcze raz dzienx

  • Ania24

    [do kosmo:-)]

    Słońce myślę że Twoje serce wystarczająco dużo Ci już podpowiedziało więc nie walcz z tym uczuciem bo po co masz żałować nie ma nic piękniejszego niż odwzajemniona miłość sama jestem zakochana na maxa i nie wyobrażam sobie życia bez mojej kobiety Kocham Ją a ona kocha mnie rozmawiałyśmy na temat tego co czujemy do siebie i chcemy zamieszkać razem z czego cieszę się tak bardzo że ciężko określić to słowami od tak wiąże się to niestety z moja przeprowadzką do miasta w którym ona mieszka a pisze niestety bo muszę przenieść firmę i wszystkie związane z nią sprawy(a jest tego dość sporo) pytasz zapewne dlaczego ona się nie przeprowadzi do mojego miasta nie chcę żeby rezygnowała z pracy która uwielbia i spełnia się w niej ja nie miałam okazji iść w kierunku który odpowiadał by mi na tyle że czuła bym się spełniona zawodowo w każdym razie jestem jedną nogą w innym mieście blisko kobiety która Kocham tak namiętnie jak tylko można sobie to wyobrazić…:-)))od dość dawna mam nawet złudzenie jak by leżała obok mnie czuje jej bliskość zapach,smak śni mi się nieustannie każda sekunda,minuta,godzina to nóż w żebra bez niej jestem rozkojarzona nie mogę się skupić na pracy nawet jazda samochodem to teraz wyzwanie heh…nie oszukuj się nie warto poddaj sie temu… a rodzina hmm jak to się mówi rodziny się nie wybiera dostaje się ją w pakiecie zresztą myślę że jak minie trochę czasu to minie całe zamieszanie.Pozdrawiam Ciebie i Twoją kobietkę.A.:-)

  • Katka

    [Re: Ja, lesbijka]

    Naprawde mądry i fajny tekst. Żyjemy w zacofanym kraju i nie zapowiada się na zmiany:/ Pozdrawiam i życzę szczęścia ;)

  • Panna M.

    [Re: Ja, lesbijka]

    Ja mam 17 lat,jestem lesbijką.Moja mama niby to akceptuje,ale mówi,że to minie i że będę mieć chłopaka i dziecko.Straszne.Widok faceta napawa mnie lękiem i odrazą.
    Nigdy nie zamierzam całować ani iść do łóżka z facetem.
    To jest silniejsze ode mnie.Nie mam urazów z dzieciństwa,nie byłam molestowana ani bita,a boję się mężczyzn.Już od małego dziecka nie lubiłam chłopców.Byłam w muzycznej klasie i mieliśmy zajęcia taneczne a ja tańczyłam z dziewczynką, bo brzydziłam się chłopaka…Miałam wtedy 7 lat!Od zawsze pociągały mnie kobiety,sama byłam bardzo kobieca i ta delikatność na mnie działała.
    Gdy pierwszy raz kiedy zobaczyłam nagą dziewczynkę,miałam zaledwie 7 lat!Pomyślicie sobie że to zboczenie,ale dla mnie była to czysta ciekawość.
    Już wtedy wiedziałam,że jestem inna.
    Wiem,że moje ciało należy tylko do mnie i matka nie będzie decydowała za mnie z kim mam sypiać.Kocham kobiety.Odnajduję w nich piękno estetyczne i wrażliwą duszę.
    A jeśli chodzi o facetów,nie boję się jedynie gejów.Mogłabym się z nimi nawet zaprzyjaźnić:-)
    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny!

  • Sven

    [Re: Ja, lesbijka]

    @Panna M

    Sorry, ale wydaje mi się, że bycie lesbijką czy gejem polega po prostu na tym, że komuś podoba się jego płeć a nie płeć przeciwna- dotyczy to zarówno płaszczyzny emocjonalnej, jak i seksualnej.
    Natomiast strach przed płcią przeciwną czy obrzydzenie to już moim zdaniem coś więcej niż orientacja. Strach przed mężczyznami to androfobia a nie homoseksualizm. Uciekanie przed każdym chłopcem nie jest właściwością typową dla lesbijek. Dlatego, myślę, że powinnaś skontaktować się z jakimś terapeutą. Lesbijki nie sypiają z mężczyznami i nie uważają ich za atrakcyjnych seksualnie, ale nie mają też problemów z nawiązywaniem z nimi kontaktu w innych dziedzinach- w pracy, w szkole itd. Strach przed każdym zobaczonym mężczyzną to de facto strach przed połową ludzkości a co za tym idzie duży dyskomfort w życiu chociażby zawodowym, Nie chcę Cię w żaden sposób obrazić. Chodzi mi tylko o to, że ten rodzaj fobii się zdarza i da się z nim walczyć.

  • Aniolek

    [Re: Ja, lesbijka]

    „Jestem szczesliwa z moim Aniokiem i nie zastapie jej nikim,nigdy przenigdy i mam tego pelna swiadomosc.” Po takich slowach,slowach Kocham,zawsze bede Kochala,jestes dla mnie wszystkim…niestety odeszla do faceta,zostawiajac mnie sama z calym bolem,jak wierzyc w takie slowa skoro nie maja one odzwierciedlenia?jak mozna kochac mowiac zegnaj na zawsze,pamietaj ze kocham i zawsze bede..a teraz musze odejsc wiec milo bylo papa.Teraz wiem ze w dzisiejszych czasach slowo MILOSC jest nic nie warte,zadne slowo,zaden gest,zaufanie,wiara….rozsadek zwalczy wszytsko,nawet tak piekne uczucie ktore bylo w Nas…odeszlo,zgaslo jak swieczka z malym podmuchem wiatru,byla MILOSC juz jej nie ma…jest ROZSADEK,stereotyp,nakaz jak trzeba zyc wiec tak trzeba i niech nikt mi nie mowi ze milosc moze pokonac wszystko…dla mnie nadal TAK..:(




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa