Teraz jest spokojnie i przejrzyście.

Znalazłem niedawno list, który napisałem trzy lata
temu.

Moi kochani rodzice.

Ten list jest dla mnie
bardzo trudny, może nawet jest to najtrudniejszy list w życiu. Ale w końcu
przyszła chwila, abym wyznał tą całą prawdę, która mnie gnębiła już od
bardzo długiego czasu.

Jesteście najważniejszymi osobami w moim
życiu, bardzo Was kocham i mam ciągłą świadomość, że Wy też mnie kochacie.
Chciałem jak najbardziej być waszym najlepszym, jedynym synem. Chciałem,
byście byli ze mnie dumni. I mam nadzieję, że w jakiś sposób dotychczasowo
jesteście ze mnie zadowoleni.

To, co powiem za chwilę, z trudem
przechodzi mi przez gardło, bo wiem, że zranię Was okrutnie. Ale nie
potrafię dalej żyć w takim stanie. Nie potrafię Was dalej okłamywać. Nie
potrafię udawać, że jest ze mną inaczej. Chciałbym teraz mocno się do Was
przytulić, jak to robiłem w dzieciństwie i przyznać, jak się przyznawałem
do stłuczonej filiżanki czy dwói w szkole. Boję się to powiedzieć, dlatego
postanowiłem napisać ten list.

Nie potrafię kochać dziewczyn, nie
potrafiłbym się związać z dziewczyną. Potrafię jedynie żyć z mężczyznami.
Jestem homoseksualistą.

Dusiłem się z tym bardzo długo. Już w
szkole średniej wydawało mi się, że jest ze mną inaczej. Myślałem wtedy,
że to mi przejdzie i czekałem. Nie potrafiłem związać się z jakąś
dziewczyną, mimo tego, że na studiach mogłem być z wieloma atrakcyjnymi i
wartościowymi dziewczynami. Ciągle byłem niepewny i ciągle dawałem sobie
nadzieję, że może to sprawa czasu, może to chwilowe zainteresowanie.
Łudziłem się. Na piątym roku poznałem dziewczynę, z którą byłem dwa
miesiące. Ona się we mnie zakochiwała coraz bardziej, ja natomiast czułem
się nijako i pusto. Nic do niej nie czułem. Byłem kłamcą i oszustem.
Rozstaliśmy się. Ona długo cierpiała z mojego powodu.

Poprzez
internet poznałem różnych gejów z całej Polski. Z czasem odważyłem się
spotkać kogoś na żywo. W końcu trafiłem na osobę, którą pokochałem.
Jesteśmy już ponad rok razem.
Po tych wszystkich doświadczeniach
jestem przekonany, że wiem, jak będzie wyglądało moje życie. To znaczy
wiem, jak nie może wyglądać moje życie. Nie potrafię poczuć niczego do
kobiet oprócz sympatii, czy koleżeństwa. Nie potrafię się zmusić do
założenia rodziny. Chciałbym mieć dzieci, ale to jest niemożliwe. Mam
świadomość, że moje życie będzie odmienne od życia większości osób. Mam
nadzieję poznać kogoś, z kim będę bardzo długo, może nawet do końca życia.
Na razie nie poznałem. Nauczyłem się żyć bez bliskiej osoby, żyję tak
zresztą od początku mojego dojrzałego życia.

Kochani Rodzice.
Wiem, że trudno Wam to przyjąć i zaakceptować. Ale uwierzcie mi, nie widzę
innego wyjścia. Proszę Was bardzo, nie próbujcie mnie zmieniać. Taki po
prostu jestem. Próbowałem przez sporą część mojego życia to stłamsić w
sobie i uciec od tego wszystkiego. Nie udało się. Nie próbujcie mnie
nawracać. Nie oczekuję akceptacji, choć jej pragnę.

Nie będę Was
przepraszał, bo po prostu taki jestem. Nie mogę przepraszać za to, do
czego z takim trudem doszedłem i zaakceptowałem. Bardzo chciałbym, byście
mnie zrozumieli i potrafili przytulić do siebie. Bardzo chciałbym
udowodnić, że Was bardzo kocham i trudno by mi było znieść Wasze
odrzucenie. Dlatego proszę o zrozumienie. Nie potrafię inaczej tego
napisać. Daliście mi życie, nauczyliście mnie czuć, rozmawiać, patrzeć.
Dajcie mi żyć, pomimo tego, jaki jestem.

Wasz syn Arek


**
Nie wysłałem tego listu, zabrakło mi wtedy odwagi.

Dopiero rok temu odważyłem się powiedzieć rodzicom, że jestem gejem.
Nie było im łatwo tego zrozumieć. Nie jestem pewien, czy w ogóle
kiedykolwiek zaakceptują w pełni mój homoseksualizm. Ale cieszę się, że
miałem tyle determinacji, że się przed nimi odkryłem.

Teraz nie
muszę kluczyć, kłamać, udawać że mam dziewczynę, kryć się z moimi
fascynacjami. W momencie, kiedy im powiedziałem, pękła między nami
bariera, którą musiałem stworzyć, kryjąc się ze swoim gejostwem. Teraz
jest spokojnie i przejrzyście. Jest to zupełnie inna jakość kontaktów
między nami. Jesteśmy bliżej siebie.
Mimo że ta decyzja kosztowała
mnie wiele strachu, a moich rodziców wiele bólu, było warto. Nie żałuję
tej decyzji.

Autorzy:

zdjęcie Arek

Arek

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 13; nazwa: Arek

11 komentarzy do:Teraz jest spokojnie i przejrzyście.

  • lothriel

    [Re: Teraz jest spokojnie i przejrzyście.]

    Wiem cpś o te „barierze”, pozdrawiam i gratukluję comig out-u!!!

  • [Może i spokojnie, ale czy przejrzyście?]

    W jednym akapicie niewysłanego listu piszesz, że poznałeś kogoś, kto dla Ciebie dużo znaczy i razem żyjecie, a w innym, że jeszcze nikogo tak naprawdę to nie masz. Czy ten list powstawał miesiącami?

  • lunatyk9

    [Teraz jest spokojnie i przejrzyście.]

    No kurcze, muszę przyznać że oczy mi łzami podeszły. Wiem co to znaczy przyznać się rodzicom. Przeżyłem to podobnie z tym że miałem dopiero 17 lat a mama (bo mieszkam z nią, jej chłopakiem i moja siostrą) sama zapytała czy „chcę jej o czymś powiedzieć” Nie obyło sie bez płaczu, lamentów, krzyków, pytań… Cierpiałem bardzo… Mama pewnie bardziej ode mnie. Ale powiedziała coś czego nigdy w życiu nie zapomnę: „Kocham Cię, bo jesteś moim synem i zawsze nim będziesz, bez względu na wszystko” Teraz mam 19 lat i chyba zaakceptowała to w 100 % choć wiem, że w głębi dusi to w sobie.

  • gosia

    [a ja nie]

    a ja jeszcze im o tym nie powiedzialam…

  • Marcinuś

    [Re: Teraz jest spokojnie i przejrzyście.]

    A ja mam 18 lat i zamierzam o tym własnie powiedziec…

  • piotr

    [Re: Teraz jest spokojnie i przejrzyście.]

    powiedziałem tylko swojej mamie i przyjaciołom jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi

  • agat

    [Re: Teraz jest spokojnie i przejrzyście.]

    a ja mam świetne kontakty z rodzicami, ale jak im coś takiego powiedzieć?
    „mamo, nigdy nie będę chodzić z arturem” ?
    bo najpierw z mojej strony były domysły, jakiś biseksualizm czy co, a potem nieudany związek z facetem, chwila przerwy i straciłam głowę dla takiej jednej piękności…
    moi rodzice ogólnie są tolerancyjni ale mam wrażenie, że to jest troche „w porządku, w końcu nie w naszym domu”. czekam na odpowiedni moment.

  • Robert

    [Re: Teraz jest spokojnie i przejrzyście.]

    Ja zaakceptowałem siebie takim jakim jestem. Fakt trwało to trochę. Teraz powoli wychodze z szafy. Jednak mam obawę, a może i wstyd przyznac sie o tym mojej rodzinie.. Jak oni zareaguja? Nie wiem.. Ale jezeli moja matka zapytałaby mnie czy jestem .. gejem ? Odpwoiedziałbym że tak. Kiedy w końcu padnie to pytanie?

  • luc

    [Re: Teraz jest spokojnie i przejrzyście.]

    tez zazdroszcze ;) ja sie z tym borykam 27 lat w sumie tyle to mam heh i jeszcze sie nie odwazylem, poniekad dlatego ze dopiero noedawno to zakceptowalem i nie bylem nigdy w zwiazku homo. Pozdrawiam wszystkich wyoutowanych :)

  • Robert

    [Re: Teraz jest spokojnie i przejrzyście.]

    A ja powiedziałem swojej matce w jwj 40 urodziny i był nawet plan żeby zaprosić mojego chłopaka… ale to była tylko rodzinna impreza więc nie chciałem. potem powiedziałem ojczymowi – spytał tylko „nie możesz sobie baby znaleść?” a ja mu na to że jak patrze jak on sie użera z moją starą to mi sie juz wogóle odechciewa- usłyszałem „ehhh… no tak” Potem powiedziałem Babci :) puściła pare łez ale jest już OK na święta mi i mojemu chłopakowi wysłała kartke z życzeniami i zawsze go pozdrawia jak dzwoni. no wiadomo przyjaciele wiedzą, część kuzynostwa i znajomych też, jak ktos mnie pyta to odpowiadam – bo no sorki ale to moje życie… a jak się komuś nie podoba to nie zmuszam do podtrzymywania znajomości. Wiem że zostaną przy mnie tylko Ci którzy są prawdziwymi przyjaciółmi i kolegami. A ci którzy się odwrócą… cóż… rozpaczał nie będę bo i nie ma po kim…

    Pozdrawiam,
    R.

  • gg

    [Re: Teraz jest spokojnie i przejrzyście.]

    ten list jest bez sensu.tlumaczysz sie jakbys sie wstydzil kim jestes.i ze jest ci zle i jestes niesczesliwy a rodzicow prosisz by to zaakcetowali.sam tego nie aakceptujesz….




Skomentuj: gg Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa